asiorzynka Re: czy wy tak naprawdę, czy wygodnickie jesteści 25.07.07, 09:11 Patrzysz przez pryzmat dużych miast Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: czy wy tak naprawdę, czy wygodnickie jesteści 25.07.07, 09:11 w skorcie jaki zarzut jest, bo nie zaczailam? Odpowiedz Link Zgłoś
lenka30a Re: czy wy tak naprawdę, czy wygodnickie jesteści 25.07.07, 09:13 ale o co Ci chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
kas2 Re: czy wy tak naprawdę, czy wygodnickie jesteści 25.07.07, 09:14 ze narzekacie z jednej strony ze ciezko a z drugiej szukacie dziwnych rozwiązań co do pryzmoatu duzych miast hmmm mieszkam poza dum miastem i spory kawałek dojeżdzam, a dzieci woże w tym momencie prawie 25 km zreszta wytłumacz mi co ma w tym wypadku duze maisto do małego Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: czy wy tak naprawdę, czy wygodnickie jesteści 25.07.07, 09:30 kas2 napisała: > ze narzekacie z jednej strony ze ciezko a z drugiej szukacie dziwnych rozwiązań > co do pryzmoatu duzych miast hmmm mieszkam poza dum miastem i spory kawałek > dojeżdzam, a dzieci woże w tym momencie prawie 25 km > zreszta wytłumacz mi co ma w tym wypadku duze maisto do małego mieszkam w niewielkim, ale powiatowym badz co badz miescie 40 tys mieszkancow sa u nas 2 - słownie dwa zlobki czynne do godziny 15-30 i kilka przedszkoli, z ktorych kazde zamyka sie o godzinie 16 na glucho oprocz nauczycielek i urzedniczek nie wiem, kto jeszcze jest w stanie odebrac dziecko do 15 z groszami bo ja pracujac do 4 nie na okres wakacyjny na cale miasto dyzuruje jedno przedszkole i oczywiscie angazuje do odbierania inne osoby poniewaz ja jestm w stanie dotrzec do dziecka okolo 15 minut po pracy - to jest kwandrans po tym kiedy przedszkole juz sie zamknelo gdybym sie notorycznie spozniala oczywiscie wypisali by mi dziecko bo tak jest w regulaminie na drugi miesiac wakacji zamknieto WSZYSTKIE placowki w miescie kto mogl w rodzinie pobral urlopy i po powrocie z wakacji bedziemy po troche dziecko opiekowac po rodzinie na jeden tydzien MUSZE wziac nianie bogu dzieki ze znalazlam sprawdzoną mysle ze w wiekszym miescie godziny i dostepnosc przedszkoli jest inna Odpowiedz Link Zgłoś
soemi Re: czy wy tak naprawdę, czy wygodnickie jesteści 25.07.07, 09:14 Podjęłam wyzwanie wychowania dziecka. Byłam z córką do ukończenia jej 3 latek. I już pierwszy rok przedszkola za nami. Nikt nie pomagał nam finansowo, nie dostaliśmy żadnych spadków. Poprostu pieniądze zeszły na drugi plan, a było nam ciężko. Uważam, że znacznie łatwiej jest "uciec" do pracy jak maluch jeszcze nie zacznie nawet chodzić. Zapłacić opiekunce i ponarzekac jak nam to źle na świecie. A przecież jest tyle fajnych rzeczy z których można się cieszyć. Odpowiedz Link Zgłoś
kas2 soemi,.... 25.07.07, 09:17 ok ja tez wróciłam do pracy jak mała skończyła 3 lata nie było lekko ale znalazłam lepszą ofertę i teraz jest ok chodzi mi o fakt ze dziewczyny narzekaja na powrót do pracy ze mało zostaje a tu jeszce opiekunka i prywatne przedszkole, zreszta uwazam ze bardzo wygodne jest poisiadanie opiwkunki co odbierze abierze i zakupy zrobi Odpowiedz Link Zgłoś
soemi Re: soemi,.... 25.07.07, 09:49 Mylimy pojęcia; opiekunka jest do dziecka, a gosposia-opiekunka zajmuje się domem i dzieckiem. I zgadzam się, że dla mamy jest wygodniej jak taka "opiekunka" oprócz przypilnowania dziecka ugotuje, posprząta, uprasuje, odbierze, upierze i zrobi wszystko inne takie. Poprostu tak jest wygodniej, a podjęcie wyzwania w postaci wychowania dziecka jest trudniejsze, czy też w przypadku opiekunki stawienie sprawy jasno, że ma spędzać czas tylko dzieckiem. A narzekanie jest w naszym życiu na porządku dziennym, brakuje nam pokory. Odpowiedz Link Zgłoś
kicia031 Re: soemi,.... 25.07.07, 10:08 zreszta uwazam ze bardzo wygodne jest poisiadanie opiwkunki co > odbierze abierze i zakupy zrobi Do tej listy grzechow odaj jeszcze zatrudnianie sprzataczki,,ktora raz w tygodniu wypucuje chate na blysk ) Tak, zycie ma byc wygodne. Trzeba je sobie ulatwiac na kazdym kroku. Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: soemi,.... 25.07.07, 11:47 No co Ty, Kicia, przeciez trzeba byc Matka-Polka meczennica, pioraca po nocy na tarze ... Odpowiedz Link Zgłoś
net79 Re: soemi,.... 25.07.07, 13:38 Nie patrz przez pryzmat własnych realiów, nie każdy pracuje do 16-tej, są tacy co pracują do 18-tej, a nawet 21-szej i nie udaje im się przez długi okres znaleźć nic lepszego... Co w tym dziwnego, nie ma równości społecznej... Moje dziecko 3 lata z rzędu nie dostało się do przedszkola, udało mu się dopiero teraz do najstarszej grupy... Nie pisze w swoim imieniu, bo mi do powrotu do pracy jeszcze daleko , ale wiem, że nie będzie łatwo... Odpowiedz Link Zgłoś
peresia Re: czy wy tak naprawdę, czy wygodnickie jesteści 25.07.07, 09:15 Nie każdy jest super zorganizowany i są rózne sytuacje w życiu. Skoro kogoś stać na prywatne przedszkole, opiekunkę - to jest jego sprawa. Chylę czoła przed zorganizowaniem Twoim... A tak na marginesie: używałaś pampersów, czy tetrowych? Bo moja teściowa twierdzi, że używanie pampersów to jest właśnie wygodnictwo i...lenistwo matki. Odpowiedz Link Zgłoś
buidka Re: peresia.:)) 25.07.07, 09:26 ale co za pierdoły mamy opiekunkę = jesteśmy zamożni ja nie jestem zamożna, mam kredyty i opiekunkę. Nie dla swojego wygodnictwa bynajmniej, jaoś ciężko by mi było zostawić 2 letnie dziecko w domu same, a żłobek/przedszkole ? otóż na państwowe nie ma szans, a prywatne kosztuje tyle. co bierze moja opiekunka. Moja miła opiekunka nie sprząta, nie prasuje, nie gotuje i nie robi zakupów i uwierz mi, że mimo wszystko musze się zorganizować, a ze czasem nie posprzątam kosztem tego, że trzeba coś jeść, no cóż... jak bym była zamożna wziełabym sobie panią do sprzątania ) Odpowiedz Link Zgłoś
peresia Re: peresia.:)) 25.07.07, 09:40 Ja tż z tych wygodnickich Ok, źle zrozumiałam. Taka postawa tez mnie czasami wkurza. Mam znajomych: ona ok nie pracuje, bo zajmuje się dzieckiem, on - 7 godzin dziennie w pracy, pensja 800 zł. Popołudniami śpi. Dostają zasiłki z MOPS-u, mają zniżki na czynsz, gaz, prąd i wodę. Rodzice co miesiąc dają im kasę. I narzekaja, że po 20-tym juz im nie wystarcza na życie. Wczoraj się dowiedziałam, że za tydzień jadą na dwa tygodnie do Chorwacji... Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: peresia.:)) 25.07.07, 11:50 A mnie matka zawsze uczyla, ze nie ma czegos takiego jak 'wygodnictwo', tylko jest 'dobra organizacja'. Odpowiedz Link Zgłoś
soemi Re: peresia.:)) 25.07.07, 09:53 To ja się wyłamię, bo na tetrze leciałam. Pampersy tylko na dwór. Odpowiedz Link Zgłoś
peresia Re: peresia.:)) 25.07.07, 10:02 Byłabyś wymarzoną synową dla mojej teściowej A ja nie dość, że pampersy używałam, to jeszcze w pralce automatycznej piorę, a to dla mojej teściowej jest "grzechem" nr 1! Odpowiedz Link Zgłoś
reteczu Re: peresia.:)) 25.07.07, 10:04 to Twoja teściowa jest za tarą i balią? co ma do pralek automatycznych? Odpowiedz Link Zgłoś
peresia Re: peresia.:)) 25.07.07, 10:11 reteczu napisała: > to Twoja teściowa jest za tarą i balią? > co ma do pralek automatycznych? Dokładnie, wszystko w rękach pierze. Wg niej pralka zużywa za duzo wody, prądu i proszku. No i się psuje. Kobieta, która pierze w "automacie" jest wg teściowej bardzo niegospodarna... Odpowiedz Link Zgłoś
reteczu Re: peresia.:)) 25.07.07, 10:15 o,matko! nie wiedziałam że jeszcze tacy ludzie istnieją no ale chyba jakiegoś proszku używa czy szare mydełko? a to też wydatek Odpowiedz Link Zgłoś
peresia Re: peresia.:)) 25.07.07, 10:49 reteczu napisała: > o,matko! > nie wiedziałam że jeszcze tacy ludzie istnieją > no ale chyba jakiegoś proszku używa czy szare mydełko? a to też wydatek Proszku nawet używa, ale tylko Viziru, kto używa innego, to nie wie co dobre Odpowiedz Link Zgłoś
soemi Re: peresia.:)) 25.07.07, 10:06 To dobrze, że nie masz pralko-suszarki bo już całkiem by Cię do piekłą posłała. PS A z tetrą to się nie przyznaję, bo dziwnie się na mnie patrzą i zadają tysiące pytań. Odpowiedz Link Zgłoś
peresia Re: peresia.:)) 25.07.07, 10:13 soemi napisała: > To dobrze, że nie masz pralko-suszarki bo już całkiem by Cię do piekłą posłała. Nawet bym się nie przyznała > > PS A z tetrą to się nie przyznaję, bo dziwnie się na mnie patrzą i zadają > tysiące pytań. Dla mnie to nie jest dziwne, to Twój wybór. Pozdrawiam > Odpowiedz Link Zgłoś
asiorzynka do Kas2 25.07.07, 09:23 Mieszkam w małym mieście,gdzie jest jeden żłobek, ze 3 przedszkola, do których nijak sie dostać nie można.Pracy NIE MA-powtarzam -NIE MA, nawet po studiach-a może zwłaszcza po nich.Nie mam ojca, nie mam Mamy, nie mam teściów.Co mam zrobić by isc do pracy?Dziecko pod płot? Na razie siedze w domu i wychowuję dziecko.Nie mamy samochodu, kupa długów nie z mojej winy do spłaty-JEST MI CIĘŻKO!I chciałąbym byc wygodnicką.A tak to wszedzie z dzieckiem i w zime i w ukrop.I jakie dasz mi rozwiązanie?A może pksem 70 kilometrów żeby dziecko zawieźć do żłobka a siebie do pracy? Odpowiedz Link Zgłoś
kas2 Re: do Kas2 25.07.07, 09:29 nie dziecko nie pod płot a Ty szukaj pracy np mobilnej zostan ph lub cos podobnego jesli maszoczywiscie predyzpozycje i kwalifikacjie dorabiaj na allegro szukaj pracy dalej od miejsaca zamieszkania nie koniecznie 5km od domu, a dziecko na ten czas jesli nie ma mozliwosci załatwic przedszkola przez gmine dobre slowo czy czekoladki dla pani dyrektor do zaprzyjaznionej sasiadki czy kogos takiego. Uwierz mi pracuje w baranzy generalnie pracy i zatrudnienia i to ze nie ma pracy to abstrakcja ludzi do pracy nuie ma ale praca jest wlaściwie w całej polsce Odpowiedz Link Zgłoś
soemi Re: do Kas2 25.07.07, 10:08 No tak właśnie przez te czekoladki dla pani dyrektor nie ma miejsc w przedszkolach. Spal się ze wstydu! Odpowiedz Link Zgłoś
kas2 Re: peresia.:)) 25.07.07, 09:32 nie wierze ze nie mozna załatwic przedskzola czy zlobkapaństwowego w zaden sposób popreostu nie wierzę a dla dobra dziecka uwazam ze to 100razy lepsze rozwiązanie niz Pni opiekunka tymbardziejj esli stac cie na opiekunke to dlaczego nie dasz dziecka do przedszkola czy złobka prywatnego skoro tyl samo kosztuje sorry uwazam ze jak ktos wydaje 1000zł na opiekunke to znaczy ze jest zamozny Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: peresia.:)) 25.07.07, 09:40 Ale dlaczego dziecko MUSI chodzić do przedszkola?Jak wydam na przedszkole to ok,a jak identyczną kwotą to w d...pie mi sie z bogactwa poprzewracało? Odpowiedz Link Zgłoś
peresia Re: peresia.:)) 25.07.07, 09:42 kas, tu się nie zgodzę. Niech każdy sam decyduje o tym, czy chce powierzać opiekę nad dzieckiem przedszkolance, czy opiekunce. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw To uwierz i nie pisz głupot 25.07.07, 09:46 > nie wierze ze nie mozna załatwic przedskzola czy zlobkapaństwowego w zaden > sposób No to wyobraź sobie, że są miejsca, gdzie chętnych do przedszkola jest więcej niż miejsc, po czym pierwszeństwo w przyjęciu mają: - dzieci z rodzin niepełnych - dzieci z rodzin wielodzietnych - dzieci z rodzin o niskim dochodzie - dzieci, których starsze rodzeństwo już chodzi do przedszkola - dzieci rodziców, którzy _oboje_ mają umowę o _etat_ (żadne zlecenia, umowy o dzieło itp. nie liczą się przy pierwszej selekcji) > dla dobra dziecka uwazam ze to 100razy lepsze > rozwiązanie niz Pni opiekunka To jest TWOJE subiektywne zdanie, z którym wiele osób kompletnie się nie zgadza > kosztuje sorry uwazam ze jak ktos wydaje 1000zł na opiekunke to znaczy ze jest > zamozny Taa... Zamożny, na pewno. Jakby ktoś był zamożny, to by nie zostawiał małego dziecka z obcą kobietą o średnich kwalifikacjach zatrudnianą na czarno (bo na pewno opiekunka z certyfikatami i zatrudniana legalnie kosztuje więcej niż 1000zł). No chyba, że twoim zdaniem zamożny to taki, co mu po zapłaceniu rachunków jeszcze na chleb zostaje... Odpowiedz Link Zgłoś
soemi Re: To uwierz i nie pisz głupot 25.07.07, 10:00 Akurat z tymi kategoriami kwalifikacji się nie zgodzę. Dlaczego moje dziecko ma nie dostać się do przedszkola mając dwoje rodziców, czy jest przez to gorsze?! I co ma do tego starsze rodzeństwo?! Bzdurne powody dyskryminujące nasze dziecko bo ktoś sobie określił jakieś chore kryteria. Jak tak dalej pójdziemy tym tropem to dzieci rodziców oboje pracujących i dobrze zarabiających będą wytkane palcami. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: To uwierz i nie pisz głupot 25.07.07, 10:11 Ale ja nie piszę, że mi się podobają te kategorie, tylko że takie właśnie są. Nie ma miejsc dla wsystkich, to przyjmują tych, którzy zostali uznani za "najbardziej potrzebujących" przez organ prowadzący (miasto/gminę). I dlatego np. moje dziecko mające pełną rodzinę, która nie umiera z głodu, ma takie sobie szanse, by zostać przyjęte. Toteż twierdzenie, że "nie ma możliwości, by nie załatwić przedszkola" to po porstu bredzenie i tyle. (Zalecane przez autorkę wątku w takim przypadku łapówki też nie rozwiązują sprawy, bo jeśli wkręcę tą metodą swoje dziecko, ktoś mniej "zaradny" zostanie na lodzie i co? On też ma możliwości? Idiotyczne tezy i tyle.) Odpowiedz Link Zgłoś
undomestic_goddess Re: To uwierz i nie pisz głupot 25.07.07, 10:36 A policzylas ile tracisz rocznie nie mogac sie rozliczac z dzieckiem i mezem? Co do kryteriow rekrutacji do przedszkoli to nie sa fair w stosunku do dzieci z rodzin pelnych ale przepraszam co ma zrobic samotna matka ktorej ex nie pali sie do alimentow a nawet jesli placi to w zenujacej wysokosci? A rodzice ktorzy maja wiecej dzieci? A rodzice niepelnosprawni? Zycie nie jest fair. Akurat z tymi kryteriami sie zgadzam. Ale nie zgadzam sie z kryterium lapowka lub znajomosci lub czekoladki dla pani dyrektor. Odpowiedz Link Zgłoś
soemi Re: To uwierz i nie pisz głupot 25.07.07, 13:52 To już problem tych wszystkich grup co opisałaś. Nie chcę być poszkodowana, bo czyiś tatuś ma w dupie swoje dziecko albo rodzice mają dużo dzieci-jeśli z wyboru to powinni wcześniej się zastanowić, a jeśli z głupoty to już ich problem. Natomiast z niepełnosprawnymi to zupełnie inna sprawa, indywidualne przypadki i to nie podlega dyskusji. Na szczęście bardzo rzadkie. Odpowiedz Link Zgłoś
topcia27 Re: peresia.:)) 25.07.07, 10:17 więc mało wiesz o życiu, zapraszam do mojego miasteczka: żłobka nie ma wcale, przedszkola są 2,czynne od 6 a ja z mężem wychodze na pociąg o 5!!!! ps. a opiekunka nie kosztuje 1000zł, zwłaszcza w mniejszym mieście Odpowiedz Link Zgłoś
undomestic_goddess przedszkole panstwowe 25.07.07, 10:31 Wiec uwierz - w Warszawie sie nie da. Przedszkole panstwowe to marzenie scietej glowy albo korzystanie ze znajomosci czego ja sie osobiscie brzydze bo uwazam za nieuczciwe. Odpowiedz Link Zgłoś
michalina7 Re: peresia.:)) 25.07.07, 10:31 kas2 napisała: > nie wierze ze nie mozna załatwic przedskzola czy zlobkapaństwowego w zaden > sposób popreostu nie wierzę a dla dobra dziecka uwazam ze to 100razy lepsze > rozwiązanie niz Pni opiekunka tymbardziejj esli stac cie na opiekunke to > dlaczego nie dasz dziecka do przedszkola czy złobka prywatnego skoro tyl samo > kosztuje sorry uwazam ze jak ktos wydaje 1000zł na opiekunke to znaczy ze jest > zamozny Niektóre dzieci nie nadają się do żłobka. Bratowa musiała wracać do pracy i 6-miesięczne dziecko zostawiło w żłobku. Po tygodniu mała wylądowała szpitalu bo prawdopodobnie złapała jakiegoś rotawirusa lub inną infekcję pokarmową (nie ustalono na 100%). W szpitalu leżała miesiąc. Bratowa nie eksperymentowała już więcej ze żłobkiem. Całe szczęście,ze mąz pracuje na zmiany wiec niania nie musi przychodzić codziennie i to mniej kosztuje. Moje dziecko lat 2 i pół chodzi do złobka. Poczatki były tragiczne. Mały płakał przez 3 m-ce. Potem sie przyzwyczaił i było ok. Ostatni miesiac przed wakacjami był znowu straszny. Mały od 6 tygodni nie chodzi do żłobka a wciąż dostaje histerii na samo wspomnienie o nim. Zaczynam zastanawiać się bardzo poważnie czy nie zaminić żłobka na nianie. Opiekunka pochłonie pół mojej pensji, ale skoro moje dziecko ma się nabawić jakiejś traumy to zacisnę pasa. Odpowiedz Link Zgłoś
kuku-007 Re: peresia.:)) 25.07.07, 10:45 sorry uwazam ze jak ktos wydaje 1000zł na opiekunke to znaczy ze jest > zamozny sorry, a co w tym złego? użyłaś tu słowa "zamożny" prawie jak jakiejś inwektywy... Ludzie zarabiają i wydają na co chcą, co Tobie do tego? To chyba dobrze, ze niektórych (i oby coraz więcej) stać na to aby niani zapłacic 1000 zł, to znaczy, ze gospodarka się kręci. Zazdrościsz, i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaptifurka Re: czy wy tak naprawdę, czy wygodnickie jesteści 25.07.07, 09:32 Ja siedzę w domu z moim maleństwem bo tak chcę i nie narzekam, dla mnie ważniejsza jest każda chwila spędzona z córką a nie gnanie za pieniędzmi i spełnianiem się zawodowo. A przez Ciebie kas2 to chyba nutka zazdrości przemawia)) Odpowiedz Link Zgłoś
kas2 Re: czy wy tak naprawdę, czy wygodnickie jesteści 25.07.07, 09:35 nie zazdrosci bo nie nadaj sie do siedzenia w domu nie o to chodzi tylko ofakt ze posiadanie opiekunki stało sie niejako modne mimo wszystko Odpowiedz Link Zgłoś
mamaptifurka Re: czy wy tak naprawdę, czy wygodnickie jesteści 25.07.07, 09:38 U mnie w miejscowości nie ma żłobka, a najbliższy jest około 30km od mojego domu i nie miałabym innego wyjścia jak zatrudnić nianię do zajmowania się tylko dzieckiem Odpowiedz Link Zgłoś
iwles ~~~ do kas2 25.07.07, 16:30 kas2 napisała: > chodzi tylko ofakt > ze posiadanie opiekunki stało sie niejako modne mimo wszystko To chyba jest wieczna moda, bo już w ubiegłym wieku moja mama miała opiekunkę do dziecka, czyli do mnie. A mam lat... prawie 40. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_piotrka07 Re: czy wy tak naprawdę, czy wygodnickie jesteści 25.07.07, 09:37 Wiesz, ja jednak myślę że każda sytuacja jest inna. Ja np. mam godziny pracy 8.30-17.30 (godzinna, obowiązkowa przerwa obiadowa nie wliczona do czasu pracy). A wychodzenie punktualniutko jest źle widziane, zwykle trzeba choć te 15-20 minut zostać. Do domu jadę około godziny. Czyli jestem w nim po pracy między 18.30 a 19.00. Nie ma takich przedszkoli ani żłobków które są tak długo czynne. Będę do pracy wracać na wiosnę i nie wyobrażam sobie jak to by się mogło stać bez czyjejś pomocy (dziadkowie odpadają więc zostaje opiekunka). A tak w ogóle to mnie się wydaje że to nie jest grzech ani powód do wstydu że ktoś jest zamożny i go stać na coś - na opiekunkę, lepszy samochód, prywatne przedszkole gdzie jest dużo zajęć pozalekcyjnych czy choćby na te pampersy. Zwłaszcza że to jednak zwykle wymaga dużo pracy i wysiłku. I jak wynika z wcześniejszych postów nie jest łatwe bo z pracą trudno i trzeba brać co jest. Więc nie rozumiem Twoich uwag - to z żalu, z zazdrości, z chęci kopnięcia innej matki, której i tak jest ciężko bo musi zostawić dziecko z obcą osobą a wolałaby zostać w domu ale jedna pensja to za mało? Nie rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Wiesz co, kas, chyba ci się nudzi 25.07.07, 09:38 i trollujesz, albo masz problemy z myśleniem logicznym. Cóż dziwnego w tym, że ktoś nie chce wracać do pracy, która nie daje mu odpowiedniego dochodu ani satysfakcji? I nie pisz o "kontakcie z ludźmi, gdyż po pierwsze, raczej nikt nie żyje na pustyni, po drugie, różne ludzie mają potrzeby w tym względzie. Co do "szukania znajomości" gdy dziecko nie dostanie się do państwowego przedszkola, to pozostawię bez komentarza. Jeśli w takiej sytuacji przedszkole prywatne wydaje ci się "dziwnym rozwiązaniem", to cóż... To, że TY pracujesz do 16.00, a rodzice "wywalczyli" przedłużenie godzin otwarcia żłobka nie znaczy, że nie ma ludzi, którzy nie pracują do 17.00 czy 18.00 i nie muszą potem do owego żłobka jechać ponad godzinę w korkach (bo np. pracują na 2. końcu miasta). Może zamiast wydziwiać i zarzucać innym "wygodnictwo" (nie wiem zresztą, na czym niby miałoby ono polegać w przykładach przez ciebie podanych) zajmij się sobą, bo póki co naprawdę nie masz się czym chwalić - mając tylko jedno, zdrowe w dodatku dziecko, pracę w dogodnych godzinach oraz otwarte dłużej przedszkole sobie radzisz - i gdzie tu jakieś szczególne zorganizowanie czy radzenie sobie? Odpowiedz Link Zgłoś
mijaczek autorko watku 25.07.07, 09:46 ograniczona jestes i kierujesz sie zasadami, ktorych nienawidze! tu czekoladki, tam podrzucic sasiadce [co to w ogole znaczy???], tam zalatwic, przekombinowac, byle nie uzywac najprostszego rozwiazania - zaplacic za usluge. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_piotrka07 Re: Wiesz co, kas, chyba ci się nudzi 25.07.07, 09:59 Tu sie zgadzam. Nie wiem czemu "załatwianie" państwowego przedszkola ma być bardziej godne szacunku niż posłanie dziecka za ciężko zarobione pieniądze do prywatnego przedszkola. Ale może my mamy inną etykę. Odpowiedz Link Zgłoś
kas2 zle mnie roumiesz 25.07.07, 10:03 po piuerwsze mam 2 dzieci, po drugie nie zawsze zdrowych po trzecie dojezdzam do pracy 30km i tez stoje w korkach pracuje fakt 16.30 ale dojazd tez mi zajmuje sporo czasu A dziwnym rozwiazniem jest dla mie zatrudnienie opiekunki skoro przedszkole kosztuje tyle samo-ale cóz widocznie mam inny pogląd na wychowanie i fakt ze dzieckopowinno przebywac z rówiśnikami a nie zdotego niewykfalifikowana opiekunką Nie twierdze ze nie ma roznych sutuacji ale wydaje mi sie poprostu ze zamiast narzekac trzeba szukac rozwiązań chocby ze znalezieniem lepszej pracy skoro 100 tylko zostaje przy siedzeniu w domu kwalifikacji nie pogłębisz Na koniec TAK JESTEM ZORGANIZOWANA I RADZE SOBIE nie zazdroszcze mam 2 dzieci dojezdzam pracuję bronię się teraz na uczelni i kończe drugi kierunek nie mamopiekunki i w tym wszystkim znajduje czas na posrzatanie zakupy gotowanie i zabawę z dzećmi Odpowiedz Link Zgłoś
mama_piotrka07 Re: zle mnie roumiesz 25.07.07, 10:10 Aaaaa to jasne! Nie jesteś zazdrosna tylko chcesz się pochwalić jaka wspaniała jesteś. A to w porządku. Każdy ma prawo się dowartościować w taki sposób w jaki chce. Niepotrzebnie się czepiamy dziewczyny - ona po prostu uważa że jest wielka bo sobie radzi bez opiekunki ale najwyraźniej własna opinia jej nie wystarcza i postanowiła się popuszyć przed nami fajtłapami które sobie nie radzimy. I nie przekona jej że można też sobie radzić w taki sposób że ktoś sobie może pozwolić na to, żeby mu ktoś inny pomógł (opiekunka, pani do sprzątania, ogrodnik i kamerdyner a jak dla mnie to jak ktoś chce i go stać to może nawet zatrudnić kogoś do wyprowadzania psa). Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: zle mnie roumiesz 25.07.07, 10:12 kas2 napisała: > A dziwnym rozwiazniem jest dla mie zatrudnienie opiekunki skoro przedszkole > kosztuje tyle samo-ale cóz widocznie mam inny pogląd na wychowanie i fakt ze > dzieckopowinno przebywac z rówiśnikami a nie zdotego niewykfalifikowana > opiekunką To,że ty tak uważasz,nie znaczy,że ja musze posyłac dziecko do przedszkola,zwłaszcza jak takowego brak w rozsądnej odległości. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw No więc o co ci naprawdę chodzi? 25.07.07, 10:19 > ale cóz widocznie mam inny pogląd na wychowanie Otóż to. To jest TYLKO twój POGLĄD, a nie prawda objawiona. > Nie twierdze ze nie ma roznych sutuacji ale wydaje mi sie poprostu ze zamiast > narzekac trzeba szukac rozwiązań No więc co masz do zarzucenia osobom, które zorganizowały sobie różne rozwiązania (pozostanie w domu, przedszkole prywatne, opiekunka)? > Na koniec TAK JESTEM ZORGANIZOWANA I RADZE SOBIE nie zazdroszcze mam 2 dzieci > dojezdzam pracuję bronię się teraz na uczelni i kończe drugi kierunek nie > mamopiekunki i w tym wszystkim znajduje czas na posrzatanie zakupy gotowanie i > zabawę z dzećmi No i świetnie, tyle że co z tego? Są osoby zorganizowane mniej, a są i takie, co to potrafią się zorganizować i zarobić dość, by nie tylko zapewnić sobie "posprzątanie, zakupy i gotowanie" przez inną (opłacaną) osobę, które zdążyły skończyć studia w młodości, a nie jako matki gromady dzieci, które nie muszą "pogłębiać kwalifikacji", bo są wystarczająco wykształcone i kreatywne, by przez kilka godzin w tygodniu zarobić tyle, co ty w kilkadzisiąt. Tylko co z tego? Takie osoby nie muszą zakładać durnych wątków, by leczyć swoją frustrację poprzez dokopywanie innym metodą "jesteście niezorganizowane, a ja taka ech och". Odpowiedz Link Zgłoś
kas2 Re: No więc o co ci naprawdę chodzi? 25.07.07, 10:24 sory ale nie uwazam ze w moim wieku konczenie drugiego kierunku to juz własciwe nonsens bo za stara jestem i skad wiesz ile zarabiam ze porównujesz ze inni tyle zaribio w pare godzin I co masz cos do uczacych sie matek do pogłebiania kwalifikacjijestes lepsza bo najpierw się wyuczyłaś a potem robiłas dzieci masz dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: No więc o co ci naprawdę chodzi? 25.07.07, 10:43 No więc powiesz mi, o co ci chodzi, czy nie? Nie mam nic do uczących się matek, pogłębiania kwalifikacji, nawet niskich zarobków, jeśli ktoś pracę swoją lubi. Nie mam również nic - w odróżnieniu od ciebie - do opiekunek, prywatnych przedszkoli oraz ułatwianiu sobie za ciężko zarobione pieniądze życia na innych frontach (czy to wynajmując sprzątaczkę, czy to mając gosposię, czy opiekę do psa i rybek). Zatem nie rozumiem, czemu uważasz, że twój pogląð na życie i wychowanie dzieci jest jedynym uprawnionym - inni ci chyba nie mówią, że nie możesz robić tego, co robisz, bo to głupie, więc czemu się ich czepiasz? > masz dzieci Mam dzieci, choć nie sądzę, by miało to znaczenie w tej akurat dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
reteczu Re: czy wy tak naprawdę, czy wygodnickie jesteści 25.07.07, 09:40 Wróciłam do pracy po urlopie macierzyńskim po pierwszym dziecku nie z wygodnictwa potrzeby kontaktu z ludźmi czy oderwania się od dziecka ale dla kasy zarabiam dużo,co tu kryć,więcej od męża gdybym poszła na wychowawczy,nie dostałabym ani grosza,bo nam w przeliczeniu na głowę za dużo wychodzi mamy kredyt hipoteczny,kredyt na samochód i kredyt gotówkowy do spłacenia.Z pensji męża nie starczy na raty,rachunki i życie pewnie,można było nie zadłużać się ale wolimy spłacać raty na mieszkanie niż ciągle mieszkać w wynajmowanym i żyć w niepewności kiedy wylądujemy na bruku naprawdę to było jedyne wyjście kredyt na samochód i gotówkowy pozostawie bez wyjaśnienia ale coś za coś-do pracy prawie 70km autobusami (liczę z miejskimi)wyjście o 5.30,powrót o 19.00-widzisz to bez opiekunki? płacz i ściskanie w gardle z tęsknoty do dziecka ale nie narzekam,zaciskam zęby i robię swoje,narzekanie nic tu nie pomoże z rodziny nikt pomóc nam nie może a opiekunka tylko do dziecka,domem zajmujemy się z mężem na zwolnienia nie bardzo mogę chodzić bo mnie wyrzuc z pracy a to dobra bo dobrze płatna praca,szkoda mi ją stracić tak to wygląda,wygodnicko? Odpowiedz Link Zgłoś
mijaczek dziewczyny! 25.07.07, 09:49 czemu wy sie tlumaczycie tej kobiecie??? kazda opisuje jak to po prostu nie moze inaczej jak tylko z niania lub prywatnym przedszkolem! do jasnej Anielki! mamy demokracje i kazdemu wolno wydawac swoje pieniadze na co chce! chocby w domu siedzial i mial dwie opiekunki do jednego dziecka, owszem, snobizm z gornej polki, ale nikt nie moze tego zabronic. autorka watku jedna noga siedzi jeszcze w epoce 20 lat temu... Odpowiedz Link Zgłoś
renia1807 Re: dziewczyny! 25.07.07, 09:56 <autorka watku jedna noga siedzi jeszcze w epoce 20 lat temu też odnoszę takie wrażenie przedszkola przyzakładowe od 6-ej, jeszcze dofinansowane, praca z której jutro nie wylecisz itd... Odpowiedz Link Zgłoś
mijaczek a zeby jeszcze dorzucic ostatni grosz 25.07.07, 09:51 to powiem ci autorko watku, ze jak tylko pozwola na to finanse mam zamiar miec opiekunke do dziecka [bez opiekunku w ogole nie ma mowy o drugim czy trzecim dziecku], kogos, kto bedzie przychodzil raz w tygodniu i sprzatal i nie moge sie tego doczekac. Odpowiedz Link Zgłoś
zelandia1 Tak 25.07.07, 09:54 Tak jestem wygodnicka. Nawet bardzo bo "nie chce mi się" wracać a właściwie spędzać każdego dnia 4 godziny w komunikacji miejskiej, za marne pieniądze albo też dokładać do tego interesu. Tak jestem wygodnicka bo szukam opiekunki do przyprowadzania dziecka z przedszkola, a przecież mogłoby posiedzieć godzinkę pod drzwiami, i oczywiście 3 latek potrafi sam z tego przedszkola dojechać do domu podmiejskim autobusem. A jesli chodzi o pobyt w czasie choroby to uwierz mi nie chciałaby mieć pracownika , króry pół miesiąca spedza w domu opiekując się dzieckiem. Jeśli chcę wrócić do pracy to opiekę nad dzieckiem w czasie choroby może nie musze ale powinnam mieć zapewnioną. Wracam po to aby pracować. Nie wyobrażam sobie szukania pracy i na pytanie kto zostaje z dzieckiem, ja odpowiem że mam prawo do zwolnienia i opieki. Zauważyłam że bardzo wiele osób wypowiada się na forum nie rozumiejąc przedstawianych sytuacji. Moze warto trochę pomyśleć a potem pisać. J Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Lubisz mieć trudniej, jesteś dumna z siebie i ok 25.07.07, 10:07 ale po pierwsze nie każdy kończy pracę o 15 czy 16. Nie każdy lubi poświęcać krótki czas, który może spędzić z dzieckiem, na targanie siat i ciąganie maleństwa(czy starszaka po sklepach. Poza tym zarzut "wygody" czy "życia ułatwionego" to działał w II Rzeczypospolitej. Dziś śmieszy. Naprawdę uważasz, że lepsza matka to ta co siaty sama targa i z wywieszonym ozorem leci odebrać dziecko na ostatnią chwilę, na czym ZAZWYCZAJ ciepi jej instytucja czy firma? A potem interesanci w urzędzi klną , że o 14.30 już pozamykane - jakoś do nich nie dociera, ze "siłaczka" MUSI SAMA odebrać dziecko z przedszkola. Odpowiedz Link Zgłoś
mijaczek sir.virmes 25.07.07, 10:21 zgadzam sie z tym, co napisalas.... ja zdecydowalam, ze pierwszy rok spedze z dzieckiem w domu. i na nic nie narzekalam, to byl moj wybor. o tym, ze i drugi rok bede musiala zajmowac sie dzieckiem, dowiedzialam sie niespodziewanie i nie do konca byl to moj wybor. przez pierwsze pol roku jak wariatka rzucalam sie na wszystko probujac udowodnic, ze moge super sama zajac sie dzieckiem, domem, zakupami, ze potrafie zapierdzielac caly tydzien na kolanach po 14 godz., zeby bylo cacy, po czym jechac do Polski przez 15 godzin bez zmiennika w aucie i jeszcze przed rodzinka swiecic pieknym usmiechem i mowic jaka to jestem szczesliwa, a w drodze powrotnej musiec zatrzymywac sie co 2 godziny i podsypiac na parkingach bo organizm odmawia wspolpracy...tak sie nie da... to znaczy - da sie jak sie ejst cyborgiem... ja przestalam udawac, ze moge wszystko. mam nianie na telefon, ktora wzywam wtedy, kiedy jest mi potrzebna, mam auto, zeby nie targac siatek, wozka, dziecka i Bog wie czego jeszcze, mam znajomych, z ktorymi wychodze czasem by sie odchamic i zero wyrzutow sumienia. i tak jak napisalam - nie moge sie doczekac kiedy bede mogla zrobic cos dla siebie, zatrudnic opiekunke i kogos do sprzatania. Odpowiedz Link Zgłoś
melka_x Re: czy wy tak naprawdę, czy wygodnickie jesteści 25.07.07, 10:19 Po pierwsze - a co Ci przeszkadzają prywatne przedszkola? Przy okazji - czy Ty wiesz jak w niektórych miastach wygląda procedura przyjęcia do publicznego przedszkola? Bo moje dziecko mimo, że krezusami nie jesteśmy, nie ma na to szans. Po drugie - wyobraź sobie, że nie każdy pracuje do 16tej czy 16.30, w związku z czym czasem bez opiekunki się nie da. Po trzecie - 'szukajcie lepszej pracy'. Słusznie. Tylko cuda rzadko się zdarzają, jak chce się zarabiać więcej niż 2 tysiące do łapy to najczęściej to oznacza, że pracuje się dłużej niż 8h. Należysz do tych szczęściar, które mogą wyjść po 8h i jednocześnie dobrze zarabiasz, super, ale zrozum, że nie wszyscy tak mają. Odpowiedz Link Zgłoś
melka_x Re: czy wy tak naprawdę, czy wygodnickie jesteści 25.07.07, 10:22 I bądź tak dobra i wskaż pracodawcę, który płaci przyzwocie pracownikom spędzającym 1/4 część czasu pracy na zwolnieniach. Konkretne firmy proszę. Odpowiedz Link Zgłoś
g0sik Re: czy wy tak naprawdę, czy wygodnickie jesteści 25.07.07, 10:21 >opiekunka hmm czy to naprawde koniecznosc- ja tez pracuje od 8 zasadniczo do >16.30 plus dojazd do żlobka i przedszkola mam 2 dzieci jak choruja to nie >biore opiekunki tylko zwolnienie mam prawo jako pracown No i co z tego? Ja nie zamierzam codziennie lecieć z wywieszonym językiem z pracy po dziecko. Nie wyobrażam sobie też, ze moje dziecko w przedszkolu 9-10 godzin dziennie. Od prawie 4 lat zatrudniamy opiekunkę dla naszej i dziecka wygody, z organizacją nie ma to wiele wspólnego. Jeśli dla Ciebie 1000 zł wydawane na opiekunkę czy przedszkole świadczy o zamożności to nie dziwię się, że MUSISZ być dobrze zorganizowana…….. Odpowiedz Link Zgłoś
kas2 Re: czy wy tak naprawdę, czy wygodnickie jesteści 25.07.07, 10:27 tak wole wydac miesiecznie ten 1000 na inne rzeczy niz oplacanie pseudo opiekunek Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: czy wy tak naprawdę, czy wygodnickie jesteści 25.07.07, 10:30 A ja lubie wydac na opiekunkę.Wolno mi? Odpowiedz Link Zgłoś
kas2 Re: czy wy tak naprawdę, czy wygodnickie jesteści 25.07.07, 10:31 wolno ale skoro wolisz zeby psedo ninia zajmowalasie twoim dzieciek za grubą kase niz wykfalifikowana kadra plus kontak z rówieśnikami to tez twoja sprawa i strata dla Twojego dziecka Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: czy wy tak naprawdę, czy wygodnickie jesteści 25.07.07, 10:36 Wyrazy współczucia przekazałam dziecku. Odpowiedz Link Zgłoś
reteczu Re: czy wy tak naprawdę, czy wygodnickie jesteści 25.07.07, 10:38 dlaczego "pseudo niania"? "babcia Krysia"-tak mówimy do naszej opiekunki to wspaniała ciepła oddana dziecku kobieta skąd w Tobie taka nienawiść do opiekunek? Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 kas2 25.07.07, 10:42 Na dobrą sprawę my matki też robimy naszym dzieciom krzywdę zajmując się nimi - nie każda z nas ma wykształcenie pedagogiczne. Dziewczyno, co Ty za brednie wypisujesz. Każda matka ma prawo SAMA decydować o tym czy lepsze dla jej dziecka jest przedszkole, czy indywidualna opieka. Niania nie musi być po odpowiednich studiach, powinna być po prostu odpowiedzialnym, sympatycznym i kreatywnym człowiekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
polonijnamama Re: czy wy tak naprawdę, czy wygodnickie jesteści 25.07.07, 11:31 No teraz to juz przeginasz, wiesz? Ja uwazam ze to wcale nie jest wygodnictwo, a czy dziecko cierpi? hmm... Wiele dzieci cierpi, bo nie chca chodzic do przedszkola, cierpi, bo czesto choruja i katar nie pozwala im spokojnie spac, lykaja wiecej lekow, bo do zlobka musza chodzic, a to ze w takich instytucjach czesciej choruja, to kazdy o tym wie.A czy dziecko nie cierpi jak malenkie budzisz o 6 rano do zlobka (bo mamusia musi jechac do pracy, bo taka sie czuje wazna), czy dziecko nie cierpi, kiedy ta wlasnie mamusia prasuje, pierze, sprzata,a dziecko chcialo by sie z nia pobawic, pograc? Jasne, przeciez moglo sie bawic z przedszkolanka (ona jest wykwalifikowana). A temat tych lapowek Odpowiedz Link Zgłoś
wjw2 pseudo, pseudo... 25.07.07, 11:33 Przestań już z tym "pseudo". Kto Cię upoważnił do obrażania opiekunek? Znasz je? Ich kwalifikacje, zaangażowanie w wykonywaną pracę? Jeszcze kilka Twoich postów i zacznę mysleć, że Ty, Twoja praca, życie i rodzina to tylko pseudo... wymyślone na potrzeby tego forum.... Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Re: czy wy tak naprawdę, czy wygodnickie jesteści 25.07.07, 10:38 Paskudne zadzieranie nosa! Odpowiedz Link Zgłoś
michasia24 Re: czy wy tak naprawdę, czy wygodnickie jesteści 25.07.07, 10:41 zycie trzeba sobie ułatwiac a nie utrudniac wiec w czym problem? Odpowiedz Link Zgłoś
demonii Re: czy wy tak naprawdę, czy wygodnickie jesteści 25.07.07, 10:46 Ło matko, ja to dopiero wygodnicka jestem, nie dość że nie pracuję to posyłam dzieci do przedszkola i do szkoły nawet na dodatek <lol> i nianie tez przychodziła - ale to jak pracowałam, to chyba się nie liczy ( Odpowiedz Link Zgłoś
g0sik Re: czy wy tak naprawdę, czy wygodnickie jesteści 25.07.07, 10:48 Autor: kas2 ☺ Data: 06.02.07, 15:30 + dodaj do ulubionych wątków skasujcie post + odpowiedz cytując + odpowiedz -------------------------------------------------------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
kas2 Re: czy wy tak naprawdę, czy wygodnickie jesteści 25.07.07, 14:14 byłabym na tak nikim poziomie jak ty gdybym teraz zaczeła tłumaczyć się ze swoich zarobków -----śmieszne prawda??? Odpowiedz Link Zgłoś
ania.silenter Zabawny wątek:P 25.07.07, 11:02 - mam 2 dzieci, - pracuję, - mam nianię do dzieci, - zastanawiałam się nad opcją posłania ich do prywatnego przedszkola ale najpierw spróbuję w państwowym, - niania powiedziała mi, że dzięki temu, że ma u nas PEWNĄ pracę, którą lubi stać ją będzie na studia prawnicze, które rozpoczyna od października (na razie ma licencjat z administracji) - zrobiło mi się miło. - rozważam zatrudnienie pani sprzątającej. Tak, zdecydowanie jestem wygodnicka)). Odpowiedz Link Zgłoś
undomestic_goddess Re: Zabawny wątek:P 25.07.07, 11:09 wstydz sie Aniu ja juz sypie popiol na glowe Odpowiedz Link Zgłoś
syriana Re: Zabawny wątek:P 25.07.07, 11:14 ja tam Kas zawsze już będę kojarzyć z aborcyjnym wierszydłem - straszydłem, które kiedyś tu wkleiła ten dziwny wątek jest dla mnie tylko uzupełnieniem jej obrazu Odpowiedz Link Zgłoś
ania.silenter Re: Zabawny wątek:P 25.07.07, 12:00 undomestic_goddess napisała: > wstydz sie Aniu ja juz sypie popiol na glowe Ale czego, Skarbie? Że zapi.....ałam aż się kurzyło na studiach a potem w pracy, żeby było mnie w końcu stać na opienkunkę do dzieci, której nie płacę aż tak dużo bo 1200 zł (w Wa-wie widziałam dużo wyższe stawki)? Odpowiedz Link Zgłoś
undomestic_goddess Re: Zabawny wątek:P 25.07.07, 14:51 No wlasnie tego ze tak zapi...alas zeby teraz opiekunke oplacac. Bo jak mozna lepiej sie zajechac ale opiekunce nie dac w zaden sposob zarobic. Ech - niedobrze mi od takiego sposobu myslenia ze wstydem jest prywatne przedszkole czy opiekunka. A reszte to chyba wiesz Wlascicielko cudownego Stworka Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: czy wy tak naprawdę, czy wygodnickie jesteści 25.07.07, 11:37 ja to jestem rozpuszczona jak dziadowski bicz nie dośc,ze się obijam w domu, to jeszcze dziecię chodziło do prywatnego przedszkola no dobra, pani do sprzątania nie mam. To mnie jakoś ratuje? a nieco powazniej. Trzeba sobie zycie ułatwiac jesli tylko jest taka możliwość. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: czy wy tak naprawdę, czy wygodnickie jesteści 25.07.07, 11:40 Nie mozna sobie zycia ulatwiac. Rolą kobiety jest samoumartwianie sie. Ja jestem 'czysta' - pracuje do 16, nie mam opiekunki, dziecko w przedszkolu panstowowym (NIE ZA ŁAPÓWKĘ), ale zakupow nie robie. Nie chce sobie swiezo wymanikiurowanych paznokci polamac . Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: czy wy tak naprawdę, czy wygodnickie jesteści 25.07.07, 11:43 e_r_i_n napisała: > Nie mozna sobie zycia ulatwiac. Rolą kobiety jest samoumartwianie sie. > Ja jestem 'czysta' - pracuje do 16, nie mam opiekunki, dziecko w przedszkolu > panstowowym (NIE ZA ŁAPÓWKĘ), ale zakupow nie robie. Nie chce sobie swiezo > wymanikiurowanych paznokci polamac . mówisz? no dobra.. gotuję! Codziennie ujdzie? problem w tym, ze to lubię idę po popiół Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: czy wy tak naprawdę, czy wygodnickie jesteści 25.07.07, 11:47 No jestes troche usprawiedliwiona. Ja za to mam wtope na całej linii, bo jak dziecko w przedszkolu albo na wygnaniu, to ja nie gotuje. Chociaz lubie . Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: czy wy tak naprawdę, czy wygodnickie jesteści 25.07.07, 11:57 e_r_i_n napisała: > No jestes troche usprawiedliwiona. Ja za to mam wtope na całej linii, bo jak > dziecko w przedszkolu albo na wygnaniu, to ja nie gotuje. Chociaz lubie . czasami sięgam po sosy ze słoików Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: czy wy tak naprawdę, czy wygodnickie jesteści 25.07.07, 11:58 Uuu, moja droga. A chociaz je sama przynosisz ze sklepu? Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: czy wy tak naprawdę, czy wygodnickie jesteści 25.07.07, 14:05 e_r_i_n napisała: > Uuu, moja droga. A chociaz je sama przynosisz ze sklepu? jeszcze tak ale w najbliżsej przysłszłosci zamierzam zaczac zamawiac via net Odpowiedz Link Zgłoś
reteczu popiół :) 25.07.07, 12:22 marghe_72 napisała: >> idę po popiół > też bym poszła po popiół ale skąd go wziąc? Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_poz Re: popiół :) 25.07.07, 13:20 służę pomocą w zakresie popiołu wybiorę z kominka i podeslę Odpowiedz Link Zgłoś
reteczu Re: popiół :) 25.07.07, 13:31 Wirtualnie poproszę Posypię nim swą wygodnicką głowę Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: popiół :) 25.07.07, 14:06 reteczu napisała: > marghe_72 napisała: > > >> idę po popiół > > > też bym poszła po popiół ale skąd go wziąc? może kas2 wie Odpowiedz Link Zgłoś
edziecko_gosia Cierpię,ale się spełniam-to jest słuszna koncepcja 25.07.07, 12:07 Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: czy wy tak naprawdę, czy wygodnickie jesteści 25.07.07, 12:14 nie pracuję opiekunka prywatne przedszkole pani do sprzatania tak jestem wygodnicka oraz rozpuszczona oraz bardzo z tego zadowolona Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: czy wy tak naprawdę, czy wygodnickie jesteści 25.07.07, 12:15 zastanawia mnie tylko jak się prywatne przedszkole ma do wygodnickości.... Odpowiedz Link Zgłoś
asinek68 Re: kas2 - sama jesteś wygodnicka !!! 25.07.07, 12:19 • Re: powiedzcie jak jest z pania do sprzatania kas2 22.03.07, 08:43 + odpowiedz 10zł godzina ale Pani robi wszystko copotrzeba w danej chwili i wyprasuje i posprząta i okna umuje jak widzi ze brudne Ugotuje cos, czasem przynosi swoje wypieki. Krak ow sprzata u mojej mamy mieszkanie 86m o 6-7 godzin raz na dwa tygodnie Odpowiedz Link Zgłoś
asinek68 Re: ślpa czy czytac nie umie 25.07.07, 13:09 no faktycznie ! Przeczytałam, że i u Twojej mamy. Przepraszam Odpowiedz Link Zgłoś
syriana Re: ślpa czy czytac nie umie 25.07.07, 13:31 czy wobec tego możemy uznać Twoją mamę za grzesznie wygodną osobę..? wszak głosisz, że każda szanująca się pani domu powinna wykonywać takie czynności we własnym zakresie a nie burżuazyjne wyręczać się innymi Odpowiedz Link Zgłoś
peresia Re: ślpa czy czytac nie umie 25.07.07, 13:42 Właśnie. Swoją drogą dałam się wpuścić w maliny... Odpowiedz Link Zgłoś
kas2 nigdy nie powiedziałam 25.07.07, 13:50 ze kazda sznująca sie pani domu musi wszystko robic sama, chodziło mi tylko o fakt czy naprawde dzisiaj nic juz nie da sie zrobic bez opiekunki, która czy to się komus podob czy nie jest dla mnie pozytywnym elementem w wychoaniu dziecka Odpowiedz Link Zgłoś
syriana Re: nigdy nie powiedziałam 25.07.07, 13:54 > czy naprawde dzisiaj nic juz nie da sie zrobic bez opiekunki, która czy to > się komus podob czy nie jest dla mnie pozytywnym elementem w wychoaniu dziecka buahaha no rozkoszne jest to Twoje "czy to się komuś podoba czy nie" mogę w takim razie napisać: czy to się komuś podoba czy nie, uważam Cię za szalenie ograniczoną umysłowo osobę, mentalną córkę Anny Sobeckiej...? Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: nigdy nie powiedziałam 25.07.07, 14:23 kas2 napisała: czy to > się komus podob czy nie jest dla mnie pozytywnym elementem w wychoaniu dziecka Ty pewnie tez nie jesteś pozytywnym elementem w wychowaniu własnego dziecka)) Odpowiedz Link Zgłoś
czajkax2 ło matko 25.07.07, 12:16 większego steku bzdur jak post autorki to dawno nie czytałam. dawno tez nie widzialam takiej prymitywnej konstrukcji człowieka i zapatrzenia na moje. Żenujące jak mozna miec tak ograniczone horyzonty zeby nie widziec ze na życie moze byc wiele rozwiazan. hehe i tu odpada argument pójścia do pracy zeby "się rozwijac". Autorka przeciez pracuje ale jakiegos wielkiego autorozwoju to ja tu nie widze. Odpowiedz Link Zgłoś
czajkax2 Re: ło matko 25.07.07, 12:31 oooo to zes mnie przestraszyla) Wole sobie nie wyobrazac jakie poglądy prezentowała autorka wczesniej, skoro praca jednak podniosła jej samoświadomosc Odpowiedz Link Zgłoś
burza4 Re: czy wy tak naprawdę, czy wygodnickie jesteści 25.07.07, 12:20 pytanie z gatunku czy lepiej być zdrowym, pięknym i bogatym... Chyba kazdy normalny człowiek dąży do tego żeby sobie życie upraszczać a nie komplikować. posiadanie pani do sprzątania jak najbardziej świadczy o zorganizowaniu. Wolę zapłacić i mieć sprzątnięte/uprasowane niż samej zasuwać po powrocie z pracy i wieczorami nosem się podpierać. Pracuję i zarabiam po to, żeby mieć wygodne życie, a nie żeby się zaharowywać. Nie każdy ma dylemat "wracać do pracy czy nie". Niektórzy dylematu nie mają, bo po prostu MUSZĄ wrócić i kropka. Nie każdy też ma problem z opłacalnością pracy. Nie wszystkie matki zarabiają grosze. a prywatne przedszkole/niania w niektórych przypadkach jest jedynym rozwiązaniem. W niektórych dzielnicach Warszawy na 1 miejsce w żłobku czy przedszkolu przypada kilkoro chętnych. Teoretycznie można wozić gdzie indziej, tylko że nie każdy ma możliwość wożenia dziecka przez pół miasta, np. w kierunku przeciwnym do miejsca pracy. Poza tym tu pracuje się do 17-tej, jak wyobrazasz sobie dojazd i odebranie dziecka, skoro o tej porze przedszkole zamykają? Notabene moja siostra 2 lata temu za PAŃSTWOWE przedszkole płaciła prawie 400 zł, jeśli do tego miałoby dojść opłacenie kogoś, kto dziecko zdąży odebrać i posiedzi z nim w czasie choroby - różnica cenowa nie jest aż tak kolosalna. Odpowiedz Link Zgłoś