no właśnie.
tak sie utarło ,że na wesle to w sukience... no i mam problem. 6 października
ide na wesle do koleżenki - nie mam ani kiecki ani butów. Tzn sukeinke mam ale
byłam w niej na wóch weselach i nie ma mowy żebym poszła na trzecie! a buty
tez mam ale paseczki na lato.
a jak widac za oknem tragedia i sądze że tak tez będzie za miesiąc. tak więc
przydałyby sie pełne buty na obcasie i nowa sukienka + kasa do koperty...
musiałabym chyba bank obrobić! Gdybym jeszcze w butach na obcasie chodziła na
codzień ,czy tez w eleganckich rzeczach... mogłabym kupić jakąs fajną spódnice
i bluzke... ale na jeden raz - bez sensu! zastanawiam sie więc czy będzie
jakąś wielką tragedią jesli pójde w jeansach rurkach + buty na obcasie
(musiałabym kupić niestety) i do tego jakas wystrzałowa bluzka która mi posłuży...
sama nie wiem... koszt fajnej kiecki to min 200zł ,buty pewnie jeszcze więcej

a biorąc pod uwage ,że mam teraz inne wydatki... ech ,bez sesnu... nawet
jesli kupuie buty i bluzke to i tak nie oszczędze za wiele...