14.09.07, 10:16
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4487913.html

Wiem, że zaraz odezwą się oburzone, że to nieodpowiedzialna matka
zabiła te dzieci, ale jakoś mi żal i tych dziewczynek oczywiście, i
tej matki też... Jakie tam się muszą kryć dramaty i tragedie, o
których nie mamy pojęcia, co ta kobieta musiała przejść... Biedne
dzieci i biedna kobieta... Cholerni ruscy sad Jestem świeżo po
obejrzeniu "Buntu" o Litwinience i znów się na ruskich nakręciłam,
choć nie cięta zawsze na nich jestem.
Obserwuj wątek
    • majmajka Re: Czeczenki 14.09.07, 10:20
      Zgadzam sie z Toba w 100%.Nie mamy pojecia co tam sie dzieje.A co robi swiat?!
    • july.29 Re: Czeczenki 14.09.07, 10:22
      wg słów policji - matka szła z córkami przez najwyższe partie
      Bieszczad. Wszystkie były ubrane jak w lecie.

      Też mi ich bardzo szkoda. Jak bardzo trzeba chcieć uciec...
    • dlania Re: Czeczenki 14.09.07, 10:25
      Biedne dzieci... Cholera, może gdyby ktos sie na nie natknął z dzień - dwa
      wcześniej!
      Dlatego sie wkurzam, jak czytam posty typu: "Ojej, mam koronke na zębie, to
      tragedia!".
      Tak łatwo zapominamy, żę żyjemy jednak w tej lepszej części świata, gdzie nie
      strzela sie na ulicach i nie umiera z głodu i wyczerpania.

      Miesiąc temu wędrowałam tamtymi okolicami Bieszczadów - tam bywają ludzie,
      jeżdzi i chodzi straż graniczna. jak to sie mogło stać?
    • morgen_stern Re: Czeczenki 14.09.07, 10:31

      > choć nie cięta zawsze na nich jestem.
      >

      Oczywiście miało być "choć cięta zawsze na nich jestem".
    • wieczna-gosia Re: Czeczenki 14.09.07, 10:33
      kobieta robila to co kazda z nas odpowiedzialnych matek robilaby w czasie wojny-
      wialybysmy az by sie kurzylo..... a jak bogaty czlowiek taka ucieczka niestety....
      tez mi jej zal- tak zwyczajnie i po ludzku.....
    • lola211 Re: Czeczenki 14.09.07, 10:36
      Cholerni ruscy sad

      Wiesz, z Czeczenami tez raczej nie chcialabys miec do czynienia..
      Najgorsze, ze cierpia cywile, matki, dzieci, ogromna tragedia..
      • mama-jaga Re: Czeczenki 14.09.07, 11:13
        Tak zwyczajnie po ludzku (jak któraś z Was napisała) myślę o
        desperacji tej kobiety i ogromnym strachu, który musiał nią
        kierować. Miała ze sobą wszysktkie dokumenty swoich dzieci, miała
        ogromną nadzieję na lepsze dla nich życie...
        • zebra51 Re: Czeczenki 14.09.07, 11:18
          Straszne, straszne....

          Świat ma w doopie Czeczenów. Ani ropy, ani innych surowców.
          Esterminacja i holocaust w 21. wieku. A "cywilizowany" świat ściska
          się uroczo i przyjaźnie z Władimirem. (tak samo jest zresztą z
          Chinami i Tybetem)
          Prawa rynku, TYLKO pieniądz rządzi światem.
    • zuzia412 Re: Czeczenki 14.09.07, 11:24
      Koszmar... nawet nie wiem co napisać. Mam tylko nadzieję że będzie
      mogła tu pozostać z dzieciaczkiem. Płakać się chce...

    • yazmine Re: Czeczenki 14.09.07, 11:31
      Nie znamy sytuacji, żeby oceniać matkę, za to co się stało...
      Mnie jest jej okropnie żal.... Musiała patrzeć na śmierć swoich
      dzieci... Serce by mi pękło....

      Ps... A jeszcze przed chwila, czytałam coś śmiesznego.... A tu taka
      tragedia, ech... Oby udało się matce i temu najmłodszemu dzieciątku
      jakoś godnie żyć...
      • ada9611 Re: Czeczenki 14.09.07, 11:47
        zebra ma racje,swiat ma daleko gdzies co sie dzieje w czeczeni,i
        tybecie i tak dalej mozna by napisac,a wiecie tez dlaczego bo rosja
        tam rzadzi,i rosja ma gaz,a jak putin sie wkurzy to zamknie
        kurek ,gdyby moze byly tam jakies drogocenne surowce ,to moze cos by
        sie dzilao,do czeczenie nie maja prawa wstepu dzienkarze ,.Strasznie
        mi zal..uciekaly po normalne zycie.
        • majmajka Re: Czeczenki 14.09.07, 11:59
          Kiedys bardzo pozna noca ogladalam jakis program w TV o Czeczeni.Bardzo pozno,bo wczesniej nikt nie osmielilby sie tego wyemitowac.Koszmar,koszmar...Strzez nas Panie Boze od takich czasow.A wielkich wladcow poklepuje sie po plecach...sad
      • swilko Re: Czeczenki 14.09.07, 14:01
        Odkąd usłyszałam o tej tragedii ciągle mam łzy w oczach. Najgorsze
        jest to że będą musieli ją deportować sad Dlaczego ten świat jest
        taki okrutny, dlaczego najbardziej na tym świecie cierpią dzieci,
        dlaczego cierpią za winy dorosłych. To nie fair... Nie nawidzę tych
        glupich, bezmyślnych, egoistycznych ludzi.
    • elza78 Re: Czeczenki 14.09.07, 13:45
      ruscy jak ruscy tym krajem rzadzi po puczu w 2000 byly agent kgb, szykowany jest
      juz nastepny "prezydent" z ramienia tej organizacji, rosja trzyma wszystkich za
      ryj, kazdy boi sie podskoczyc stad wszyscy maja czeczenie w dupie...
      tek samo w dupie mieliby polske gdyby cos sie wydarzylo...
      biedna ta rodzina, jak zwykle na konfliktach zbrojnych cierpia najslabsi sad
      • adellante1 Re: Czeczenki 14.09.07, 14:28
        Z czeczeni do polski jest dobrze ponad 2,5 tys km.. tak mamusia przed
        sicigajacymi ja ruskimi oddziałami uciekała...
        Huknijcie się w czoło. Żadan z was nie ma pojecia o tym co tam się dzieje wiecie
        tyle co wam propaganda w TV powie i wielkie madrości płyną tutaj. Zapytajcie
        ludzi którzy tam walczą, wielu polaków jest tam jako najemnicy w szeregach
        czeczeńskich. Skad sie wzieli? Ano zdobyli wielka sławę w Bosni gdzie obok
        ukrainców zasłyneli jako najbardziej okrutni.
        Nie ma i nigdy nie był czegos takiego jak państwo "czeczeńskie" a moze niedługo
        pozwolimy aby grupa radykalnych muzułmanów utworzyła nam np ze ślaska republike
        islamska????
        Putin nie pozwala im robic samowoli wiec świat pod dyktando muzułmanów bije w
        bęben trwogi. Czy nie to samo było w Bośni? Dopóki bosniacy zarzynali słoweńców,
        corwatów serbów było ok. Wystarczyło ze role się odwróciły to nato zorganizowało
        naloty na serbskie MIASTA!!
        Co do tematu podróż z czeczenii do granicy polskiej to koszt rzędu 1000 $
        przerzucenie rodziny przez zielona granice to koszt 500 - 1000 Eur od głowy
        (wiek głowy nie ma znaczenia). Kobieta mogła udac się do Rumunii, Mołdawii,
        Bułgarii, Nie? dlaczego? Bo ciągnęła do mekki czczenów czyli do Niemiec. Idiotka
        zabiła dwójke dzieci i nie mam zamiaru płakac nad jej losem. Żal dzieci ale
        babie powinni wlepić 25 lat za podwójne zabójstwo.
        • dlania Re: Czeczenki 14.09.07, 16:08
          wiadomosci.onet.pl/1605711,11,item.html
          Słowacy tez dosyć długo nie mieli swojego państwa. Podobnie Białorusini,przez
          setki lat nie istniała Ukraina, Czechy... To nie jest argument.
          Znak kilku Czeczenów. Znam człowieka, którego Czeczeni przez kilka miesięcy
          przetrzymywali jako zakładnika. I co? I nic. Nadal wiem jedno: każdy naród ma
          prawo do wolności.
          • guderianka Re: Czeczenki 14.09.07, 16:21
            potworne. nie wyobrażam sobie jak źle tam musi być że matka z 4
            dzieci zdecydowała sie na takie posunięcie, byle by być dalej crying
        • ada9611 Re: Czeczenki 14.09.07, 16:40
          adelatante czyli uwazasz ze w czeczeni jest raj?z twego postu mozna
          wywnioskowac.no to chciala sie przdostac do niemiec i co z tego
          powiedz mi?widocznie zaplacila komus co ja porzucil ,i radz sobie
          sama,nie myslals o tym,czyzby jestes zwolenikiem dictatury?putin
          jest wlasnie takim czlowiekiem,pozbywa sie ludzi ktorzy za glosno
          mowia,ale trzeba z nim zyc bo on sobie nie pozwala?
        • kali_pso Re: Czeczenki 14.09.07, 20:05
          Czeczeni starcili bezpowrotnie swoją szansę na autonomię.
          Dziś, po latach od tej transformacji, gdzie republiki pradzieckie
          uzyskiwały swobodę, nikt nie ma interesu, aby o ich sprawę się
          upomnieć. Nie ma ropy, nie ma innych innych bogactwwinkP Nie ma
          Czeczenów w świadomości Zachodu..podobnie jak Afrykanów.
          Szkoda, że nie poszli z falą....
          A kobiety szkoda, adellante dlatego, że to cywilka, której życie w
          kraju skąd uciekła, pewnie jest warte mniej w ogólnym rozrachunku,
          niż worek ziemniaków na zimę.
        • anita58 Re: Czeczenki 15.09.07, 15:22
          adellante1 napisał:

          > Nie ma i nigdy nie był czegos takiego jak państwo "czeczeńskie" a
          moze niedługo
          > pozwolimy aby grupa radykalnych muzułmanów utworzyła nam np ze
          ślaska republike
          > islamska????
          Slask okolo 80 lat temu tez chcial wlasnego panstwa, ale niestety
          byl za slaby w porownaniu z Polska i Niemcami. Tamten okres walki o
          wegiel i stal nazywa sie "powstaniami slaskimi". Skonczylo sie na
          autonomii przyznanej Slaskowi w 1920r gdy ten jeszcze do Polski nie
          nalezal. Jezeli chcesz dyktowac, ktory narod ma prawo istniec i miec
          prawo do wolnosci, to pamietaj, ze rownie dobrze ktos silniejszy od
          Polski moze podobnie postapic kiedys z Polska.
          To tyle, co moglam spokojnie skomentowac, bo reszta postu jest
          porazajaca. Twoj komentarz o Moldawii czy Rumunii idiotyczny. Fajnie
          sie daje "mundre" rady grzejac tylek przed monitorem 2,5 tys.km od
          wojny.
          Jak czytam takie posty to chcialabym wprowadzic 25 lat za wyjatkowy
          cynizm.
          Strasznie wspolczuje tej kobiecie. Tak bardzo chciala spokoju i
          wolnosci dla swych dzieci. Dlaczego nie spotkala nikogo wczesniej,
          kto moglby pomoc jej i dzieciom??????????? crying((((
          • adellante1 Re: Czeczenki 15.09.07, 16:38
            > Dlaczego nie spotkala nikogo wczesniej,
            > kto moglby pomoc jej i dzieciom??????????? crying((((

            Dlaczego nie uciekała na wschód?
            O wiele blizej ma spokojne państwa muzułmańskie. Przestań chrzanić.
            Tak się składa ze wiele lat miałem do czynienia z nielegalnymi
            emigrantami i zaden z nich nie wiał do niemiec bo był biedny czy
            przesladowany. Co moze w latach osiuemdziesiątych z polski tez
            najbiedniejsi wyjeżdżali i ci najbardziej represjonowani??? Nie za
            kazdym razem były to zwykłe bandy cwaniaczków.
            Wiec do 25 lat za cynizm dołóż do KK jeszcze 25 za bezmyslność
            głupotę i łatwowierność.
            • anita58 Re: Czeczenki 16.09.07, 18:40
              no sam wpadniesz na te 25 lat za glupote, bezmyslnosc i
              latwowiernosc.
              Uwazasz matke z 4 malych dzieci za zwykla bande cwaniaczkow?
              Sugerujesz ze byli bogaci, a zapewne jedna z dziewczynek dla sciemy
              sciagnela buty?
              A coz takiego bylo bezmyslnego w zachowaniu tej matki? To ze chciala
              uciec od bomb, gwaltow i wojny?
              A dlaczego niby miala uciekac na wschod? Sadzisz, ze te spokojne
              panstwa muzulmanskie czekaja na takich jak ona z otwartymi
              ramionami? A moze chciala dotrzec do swoich rodakow na zachodzie.
              Czy jest w tym cos zlego?
              Ja tez kiedys pracowalam razem z uchodzcami. Fakt, bylo to na
              zachodzie a nie w Polsce, ale jesli uwazasz, ze wszyscy uchodzcy to
              bandy cwaniakow, to proponowalabym wizyte u lekarza.
              • adellante1 Re: Czeczenki 16.09.07, 22:48
                ja z nimi nie pracowałem. Ja ich za małolata przeprowadzałem. taka
                miedzy nami różnica.
              • adellante1 Re: Czeczenki 16.09.07, 23:02
                Chcesz znac prawdę jak to wyglada? Bo wkurza mnie takie piep...nie w
                bambus!!!!!!!!!
                Przezruca się tylko grupy lub duze szyszki. Grupa srednio liczy 10 -
                15 osób w ciagu jednej nocy podzielonych emigrantów na trzy punkty
                Przed przystapieniem do przerzutu ocenia się siłę i organizacje
                grupy imigrantów. Zabiera się umówiona kasę. Przywozi się gości na
                granicę po drugiej stronie reszta ekipy ich odbiera i przerzuca
                wgłąb terytorium na jakieś 1 km w polsce i na 5 -10 km w DE Tam się
                ich wywala, jesli grupa jest słabo zorganizowana "czyści ich sie z
                kasy"
                Nie zastanowiło cię dlaczego tylko jedno dziecko nie miało butów???
                Bo matka schowała w nich kasę. proste jak pi...
                Zawsze chowają kasę w butach lub bieliźnie dzieciaków. Matka
                wydymana z kasy przez polskich przemytników nie miała kasy by
                opłacić czeczeńców lub armeńców którzy przewieźli by ją od
                ukrainskiej do niemieckiej granicy. Dlatego szła dalej sama.
                Zabłądziła zamiast zgłosić się do pierwszego lepszego punktu.
                Nie przekroczyła granicy sama.
                Ekipa organizujaca przemyt średnio liczy od 10 do 15 osób. Każdemu
                trzeba zapłacić. Przemytnik za noc bierze średnio 500 -2 000 eur
                zależy od rangi.
                Jesli ktoś chce przejśc przez granice na własną rękę przemytnicy
                juz odpowiednio umilają mu zycie.
                • wieczna-gosia Re: Czeczenki 17.09.07, 11:40
                  > Chcesz znac prawdę jak to wyglada? Bo wkurza mnie takie piep...nie w
                  > bambus!!!!!!!!!
                  > Przezruca się tylko grupy lub duze szyszki. Grupa srednio liczy 10 -
                  > 15 osób w ciagu jednej nocy podzielonych emigrantów na trzy punkty
                  > Przed przystapieniem do przerzutu ocenia się siłę i organizacje
                  > grupy imigrantów. Zabiera się umówiona kasę. Przywozi się gości na
                  > granicę po drugiej stronie reszta ekipy ich odbiera i przerzuca
                  > wgłąb terytorium na jakieś 1 km w polsce i na 5 -10 km w DE Tam się
                  > ich wywala, jesli grupa jest słabo zorganizowana "czyści ich sie z
                  > kasy"
                  > Nie zastanowiło cię dlaczego tylko jedno dziecko nie miało butów???
                  > Bo matka schowała w nich kasę. proste jak pi...
                  > Zawsze chowają kasę w butach lub bieliźnie dzieciaków. Matka
                  > wydymana z kasy przez polskich przemytników nie miała kasy by
                  > opłacić czeczeńców lub armeńców którzy przewieźli by ją od
                  > ukrainskiej do niemieckiej granicy. Dlatego szła dalej sama.
                  > Zabłądziła zamiast zgłosić się do pierwszego lepszego punktu.
                  > Nie przekroczyła granicy sama.
                  > Ekipa organizujaca przemyt średnio liczy od 10 do 15 osób. Każdemu
                  > trzeba zapłacić. Przemytnik za noc bierze średnio 500 -2 000 eur
                  > zależy od rangi.
                  > Jesli ktoś chce przejśc przez granice na własną rękę przemytnicy
                  > juz odpowiednio umilają mu zycie.

                  i w swietle tego co napisales mamy jej nie wspolczuc? ze nie dosc ze zostala jak
                  twierdzisz okradziona i porzucona to jest konioec koncow zmarlo jej troje dzieci?

                  no fakt mogla poczekac do rana. I mape mogla sobie przeciez kupic, co to za
                  problem w bieszczadach z mapa chodzic, w Wolosatem jest straz graniczna caly rok
                  i statdnina koni huculskich- doszlaby i na sianie sie przespala.....

                  po prostu niech zyje cynizm.....
    • gacusia1 Re: Czeczenki 14.09.07, 16:23
      Uciekali z nadzieja,ze dotra do lepszego swiata...Dziewczynki
      pewnie "dotarly"...Strasznie mi zal matki,no i dziewczynek...
      • l.e.a Re: Czeczenki 14.09.07, 17:10
        Bardzo mi ich żal sad
        • bi_scotti Re: Czeczenki 14.09.07, 17:17
          A dlaczego "beda musieli Ja deportowac", jak ktos napisal? Czy Ona
          nie moze otrzymac statusu uchodzcy? Polska chyba honoruje konwencje
          o uchodzctwie.
          • iuscogens Re: Czeczenki 14.09.07, 20:01
            Nie jest wcale tak łatwo uzyskać status uchodźcy.
            • kama.wasiak Re: Czeczenki 15.09.07, 01:26
              Oprócz ogromnego współczucia nad bezsensowną śmiercią, targają mną
              rozterki:
              - dlaczego Czeczenka, chcąca chronić swoje dzieci przed wojenną
              pożogą, nie uciekała przez Gruzję ( która w 91 roku uznała
              niepodległość Czeczenów i nigdy w zasadzie oficjalnie tego nie
              odszczekała) do Turcji?
              czy dlatego, że chciała się przedostać do Niemiec, gdzie, na fali
              niemieckiego poczucia winy jest wielkie skupisko muzułmanów ( biorąc
              pod uwagę Europę Zachodnią)?
              próbując przedostać się do Turcji, być może miała bez porównania
              większą szansę zachować przy życiu wszystkie dzieciaki. Nie tylko
              syna ( tak, wiem, teraz mnie poniosły emocje i jestem
              niesprawiedliwa)smile
              tak, czy inaczej, zgadzam się z tym, że dla tej kobiety, jako matki,
              jest to ogromna tragedia.
              • zebra51 Re: Czeczenki 15.09.07, 09:07
                z tego co pamiętam, to na drodze miałaby góry .....
              • ally Re: Czeczenki 16.09.07, 18:56
                > czy dlatego, że chciała się przedostać do Niemiec, gdzie, na fali
                > niemieckiego poczucia winy jest wielkie skupisko muzułmanów ( biorąc
                > pod uwagę Europę Zachodnią)?

                a jeśli tak, to co w tym dziwnego? jest całkowicie normalne, że uciekała tam,
                gdzie jest lepsza sytuacja ekonomiczna i gdzie nie byłaby sama (chciałabyś
                trafić w obce środowisko bez pieniędzy, znajomości języka itd.?)
                wiesz, jakie miałaby szanse na status uchodźcy w Turcji, która łamie prawa
                człowieka na każdym kroku?
                poza tym Niemcy nie przyjęli muzułmanów (a konkretnie Turków) na fali poczucia
                winy, a do pracy. jest to fakt ogólnie znany.
                • kama.wasiak Re: Czeczenki 17.09.07, 09:21
                  ally, z całym szacunkiemsmile
                  Bojąc się o życie, uciekasz nie tam, gdzie będziesz miała lepiej,
                  tylko tam, gdzie masz szanse na przeżycie ty i czwórka Twoich
                  dziecismile
                  Decydując się na ucieczkę tam, gdzie jest, jak piszesz, lepsza
                  sytuacja ekonomiczna, nie powoduje Tobą zwierzęcy strach o życie.
                  Po prostu chcesz normalności.
                  Dla mnie, niezależnie od tego, że tragedią jest śmierć trójki
                  dzieci, różnica w punkcie wyjściowym jest ogromna.
                  Bojąc się, uciekasz tam, gdzie, póki co, nie wykastrują Twojego
                  męża, nie zgwałcą Twoich córek i nie zatłuką syna. Później
                  ewentualnie kombinujesz.
                  I, przejaskrawiając, ally, uciekając przed bośniakami, w
                  kilkunastoosobowej grupie, wiedziałam, że jeżeli odstanę, skręcę
                  nogę albo w jakikolwiek inny sposób będę spowalniać, zostawią mnie.
                  Byłam tego świadoma, ale strasznie chciałam żyć i pozwolić przeżyć
                  dziecku.
                  I bojąc się o siebie i rodzinę szłam właśnie tam, jak piszesz, w
                  kompletnie obce środowisko i już bez pieniędzy, nie wiedząc, czy
                  przerzut nie jest wystawiony bośniackiej bojówce. do miejsca, gdzie
                  nie znałam nikogo, mając wyryte w pamięci trzy adresy. Nie lubię o
                  tym mówić i myśleć.
                  I naprawdę, nie uważam, że jest całkiem normalne, uciekać tam,
                  gdzie "dadzą więcej". Wtedy, ally, to już jest przemyślana i chłodno
                  skalkulowna decyzja i płacisz za każdy błąd i za każdą słabość,
                  jeżeli nie masz pieniędzy, bo zostałaś "wyczyszczona", najczęściej
                  śmiercią.
                  I nie mówię, że jest to sprawiedliwe, bo nie jest. Ale takie są
                  konsewencje.
                  Niezwykle żal mi tych małych, które umierały z zimna. Natomiast nie
                  mogę pohamować złości myśląc o ich matce.
                  Końcąc przydługie nudzenie, ally?smile
                  Ja nie pisałam a tym, że przyjęli ich z poczucia winy, jeżeli tak to
                  zabrzmiało, to wyraziłam się niezgrabnie, przepraszamsmile
                  Ja pisałam o tym, że na bazie poczucia winy za II wojnę swiatową,
                  nie potrafią stanowczo tupnąć nogą i jasno powiedzieć, że nie
                  zgadzają się na gości, którzy bawiąc w ich domu, plują na dywan,
                  nienawidzą żony gospodarza, i nie lubiąc światopoglądu gospodarza,
                  mimo wszystko, uparcie u niego siedzą, biorąc pieniądze na zakupysmile
                  pozdrawiamsmile



                  • ally Re: Czeczenki 17.09.07, 15:47
                    > Decydując się na ucieczkę tam, gdzie jest, jak piszesz, lepsza
                    > sytuacja ekonomiczna, nie powoduje Tobą zwierzęcy strach o życie.
                    > Po prostu chcesz normalności.

                    zgoda, tyle że dla mnie nie jest to argument przeciwko tej kobiecie.

                    > Bojąc się, uciekasz tam, gdzie, póki co, nie wykastrują Twojego
                    > męża, nie zgwałcą Twoich córek i nie zatłuką syna. Później
                    > ewentualnie kombinujesz.

                    w czeczenii i takie rzeczy się zdarzają, tyle że w tej chwili konflikt jest
                    mniej gwałtowny. jest więc czas na zaplanowanie ucieczki, tak aby nie wpaść z
                    deszczu pod rynnę.

                    > Ja pisałam o tym, że na bazie poczucia winy za II wojnę swiatową,
                    > nie potrafią stanowczo tupnąć nogą i jasno powiedzieć, że nie
                    > zgadzają się na gości, którzy bawiąc w ich domu, plują na dywan,
                    > nienawidzą żony gospodarza, i nie lubiąc światopoglądu gospodarza,
                    > mimo wszystko, uparcie u niego siedzą, biorąc pieniądze na zakupysmile

                    no wiadomo, lenie i pasożyty. jakie to proste.
                    • kama.wasiak Re: Czeczenki 17.09.07, 16:38
                      przede wszystkim, przepraszam, ale moje odpowiedzi najchętniej
                      wklejałby się nie tam, gdzie chcę, ale tam, gdzie one sobie łaskawie
                      winszują, właśnie to badamsmile
                      >zgoda, tyle że to nie jest argument przeciwko tej kobiecie.

                      wedłu mnie, jest. zakładając, że nie była to ucieczka ratuąca życie -
                      chcąc normalności w kraju, gdzie socjal jest boski i prąc do niego
                      za każdą cenę, nie idziesz nieprzygotowana. choćbyś miała żebrać do
                      sędziwej emerytury twoich dzieci na ulicach z najmłodszym, robisz
                      to, aż nie będzie się stać na " minimum socjalne ucieczki". w innym
                      razie, narażasz czwórkę swoich dzieci.
                      > no wiadomo, lenie i pasożyty. jakie to proste
                      teraz ty jesteś niesprawiedliwa, wiesz, że tak jestsmile a jeżeli masz
                      inne zdanie, chętnie przytoczę swoje argumenty, tylko nie wiem, czy
                      to nie będzie zaśmiecanie wątku, bo odbiegłyśmy od tematu, że hohosmile
                      pozdrawiamsmile
                      • ally Re: Czeczenki 17.09.07, 17:42
                        > wedłu mnie, jest. zakładając, że nie była to ucieczka ratuąca życie -
                        > chcąc normalności w kraju, gdzie socjal jest boski i prąc do niego
                        > za każdą cenę,

                        nie była to może ucieczka ratująca życie w sposób bezpośredni. choć trudno mówić
                        o życiu w czeczenii, to raczej wegetacja w strachu i niepewności.
                        a jak już ryzykować i zwiewać, to na pewno nie na ukrainę, nie do turcji, nie do
                        polski (gdzie masz marne szanse nawet na pobyt tolerowany, a to i tak porażka),
                        ale np. do austrii. mnie to jakoś specjalnie nie dziwi.


                        > > no wiadomo, lenie i pasożyty. jakie to proste
                        > teraz ty jesteś niesprawiedliwa, wiesz, że tak jestsmile a jeżeli masz
                        > inne zdanie, chętnie przytoczę swoje argumenty, tylko nie wiem, czy
                        > to nie będzie zaśmiecanie wątku, bo odbiegłyśmy od tematu, że hohosmile

                        akurat w tej kwestii nie mam jasno sprecyzowanych poglądów. i może dlatego nie
                        podobają mi się takie proste diagnozy bez cienia wątpliwości smile ale masz rację,
                        to chyba nie to forum smile
                        pozdrawiam
                        • kama.wasiak Re: Czeczenki 17.09.07, 18:02
                          ja również przepraszam za skróty myślowe i za zbędne zacietrzewienie
                          i emocje, życzę miłego popołudnia, pozdrawiamsmile
                          • ally Re: Czeczenki 17.09.07, 18:26
                            > ja również przepraszam za skróty myślowe i za zbędne zacietrzewienie
                            > i emocje, życzę miłego popołudnia, pozdrawiamsmile

                            dzięki i nawzajem. miło było się spierać wink
                            pozdrawiam smile
    • denea Re: Czeczenki 15.09.07, 09:16
      Poryczałam się jak sobie to wszystko wyobraziłam... Straszne...
    • jowita771 Re: Czeczenki 15.09.07, 15:31
      żal mi tej kobiety i dzieci, musiała być zdesperowana.
    • fergie1975 Re: Czeczenki 15.09.07, 17:09
      oczywiscie ze zal, to tragedia, sama z wlasnej woli by nie uciekala
      na piechte przez gory ze sowjego kraju
    • dlania Re: Czeczenki 16.09.07, 18:15
      wiadomosci.wp.pl/kat,1342,wid,9212783,wiadomosc.html?ticaid=1479a
      Marija kaczyńska przeleciała sie helikopterkiem do Ustrzyk.
      I nowe fakty: Czeczenka szła z dużą grupą, która ja zostawiła po smierci dzieci.
      Lektury, wojenne sie przypominaja, i "tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono".
      • hexella Re: Czeczenki 16.09.07, 18:21
        taaa...żyjemy w różnych światach i niestety czasem zapominamy, że to
        my w tym lepszym.
    • lineczkaa Re: Czeczenki 16.09.07, 22:39
      Też mi żal tej kobiety i jej dzieci.
      Kiedyś jak czekałam na koleżankę na przystani promowej we Francji, to
      "znalazłam" za starym kontenerem rodzinę Bośniaków. Rodzice i 3 dzieci.
      Zmarznięci, głodni. Tylko ojciec znał kilka słów po angielsku. Uciekli przed
      wojną. Nie wiem co się z nimi stało, bo jak wróciłam z jedzeniem, to już ich nie
      było. Pewnie się bali, że komuś powiedziałam.

      No i chciałm sie odnieść do wypowiedzi adellanty. Widać specjalistka z niej
      straszna i z geografii dobra... Otóż moja droga, skoro tak świetnie znasz i
      historię tego kraju i miałaś kontakt z Czeczenami to powinnaś wiedzieć, że
      kobieta czeczeńska, to nie pani, która przez wojnę przerwała doktorat z
      literatury hiszpańskiej. Ani kobieta, która chętnie uciekłaby samochodem, ale
      jej prawo jazdy podczas prania zamokło, a zamiast urzędu lej po bombie i nie ma
      gdzie nowego wyrobić.
      Czeczenka z racji pochodzenia i ogarniętego wojną kraju nie ma dyplomów, nie ma
      prawa jazdy, nie ma przeliczników waluty i map z obrazem Europy po 1990 roku,
      żeby dyskutować z "opiekunem" grupy, która trasa będzie lepsza i bezpieczniejsza.
      Ma jedynie nadzieję, że gdzie indziej jej dzieciom będzie lepiej.
      • adellante1 Re: Czeczenki 17.09.07, 09:01
        > Ma jedynie nadzieję, że gdzie indziej jej dzieciom będzie lepiej.


        Tak bravo dla niej za tą nadzieje. Jak widać zbawienna była dla jej dzieci. Na
        pewno jest im juz lepiej.
        A jakieś dwa dni temu na tymże forum padały posty o wyrodnych strasznych matkach
        idiotkach które zostawiają na 5 minut dziecko w samochodzie. Ale co tam bijmy
        poklony przed idiotką co z trójka dzieci w góry noca poszła.
    • majmajka Re: Czeczenki 17.09.07, 08:56
      Strasznie zal mi tych dzieci i tej kobiety.Teraz,kiedy wiecej wiemy o calym wydarzeniu poprostu nie wyobrazam sobie co ta matka musiala czuc,kiedy zostawiala tam swoje corki.Dlaczego pieniadz rzadzi swiatem?No dlaczego?
    • majmajka Re: Czeczenki 17.09.07, 09:11
      No kurcze,chyba nie szla na wycieczke z przyjemnosci i z nudow po tych gorach z tymi dziecmi?Nie wiem co czula ta kobieta,ale wiem co czulaby wiekszosc z nas,matek,zostawiajac swoje dzieci i przykrywajac je liscmi paproci,zeby bylo im cieplej.
      • adellante1 Re: Czeczenki 17.09.07, 09:32
        Poszłabys w góry i zaryzykowałabyś życie dzieci czy próbowałabyś osiedlić się na
        Ukrainie? A może z ukrainy też ją wojna wygnała?
        • kama.wasiak Re: Czeczenki 17.09.07, 09:46
          adellante1 napisał:

          > Poszłabys w góry i zaryzykowałabyś życie dzieci czy próbowałabyś
          osiedlić się n
          > a
          > Ukrainie? A może z ukrainy też ją wojna wygnała?

          > adellante, po raz pierwszy widzę, jak tracisz dystans i dajesz się
          ponieść emocjomsmile
          niezależnie od tego, że najczęściej się z Tobą nie zgadzam, ty
          prowokatorze społeczny, teraz ( w sensie wątku) masz rację, chłopie.
          i twoja racja jest najracjejsza, serio.
          ale pamiętaj, że przez każdego z nas mówi jego doświadczenie. ty
          byłeś po jednej stronie barykady, ja przeszłam przez koszmar po
          drugiej.
          kobieta z forum będzie patrzeć na muzułmankę przez pryzmat osoby,
          która boi się stracić dzieci, szczególnie w takich okolicznościach.i
          to też jest całkiem normalne, na litośćsmile
          • verdana Re: Czeczenki 17.09.07, 09:51
            Z pewna przykroscią - bo tragedia straszna - zgadzam się, że matka
            jednak po części zawiniła.
            Gdyby Polska graniczyła z Czeczenią, rozumiałabym. Ale matka
            ciągnęła nie ubrane odpowiednio dzieci przez góry z jednego
            spokojnego kraju - do drugiego. Musiała, choćby w części zdawać
            sobie sprawę z zagrożenia. Zaryzykowała zycie dzieci nie tyle po to,
            by zyć w pokoju, ile by zyć w lepszych warunkach - a tu zupełnie nie
            to samo...
            I zastanawia mnie, jak to się stało, ze dziewczynku, w różnym wieku
            umarły w tym samym miejscu i jednoczesnie?
            • malila Re: Czeczenki 17.09.07, 10:20
              verdana napisała:
              > Gdyby Polska graniczyła z Czeczenią, rozumiałabym. Ale matka
              > ciągnęła nie ubrane odpowiednio dzieci przez góry z jednego
              > spokojnego kraju - do drugiego. Musiała, choćby w części zdawać
              > sobie sprawę z zagrożenia.

              Nie musiała. Myślę, że błędem jest oczekiwanie od człowieka
              owładniętego obłędnym strachem logicznego myślenia i dokonywania
              racjonalnych wyborów. Ona mogła sądzić, że Ukraina nie jest
              przyjaznym krajem i że wykrycie tożsame jest z deportacją. O Polsce
              zresztą mogła myśleć podobnie (co wcale nie jest dalekie od prawdy),
              a do zgłoszenia skłoniło ją jedynie bezpośrednie
              zagrożenie.
              • kama.wasiak Re: Czeczenki 17.09.07, 10:27
                Odbiegając truchcikiem od meritum sprawy, czyli śmierci dziewczynek.
                Maria Kaczyńska, ciułając punkciki przedwyborcze, nie zaprzecza i
                wyraźnie nie odcina się życzeniu muzułmanki, która chce pochować
                dzieci w Czeczeni.
                Czy my nie mamy nic innego do roboty, tylko drażnić Rukich?
            • majmajka Veranda 17.09.07, 11:37
              Zastanawiasz sie jak mogly jednoczesnie umrzec?A bajke o dziewczynce z zapalkami znasz?To one tak samo pewnie;poprostu zasnely ze zmeczenia...Okropnie zal mi tych dzieci...
              • majmajka Przepraszam,Verdana-mialo byc:) 17.09.07, 11:54

            • morgen_stern Re: Czeczenki 17.09.07, 11:40
              > I zastanawia mnie, jak to się stało, ze dziewczynku, w różnym
              wieku
              > umarły w tym samym miejscu i jednoczesnie?

              Jak to jednocześnie? Znasz dokładne godziny śmierci tych
              dziewczynek? Pewnie umierały sobie cicho po kolei, nikt nie
              powiedział, że zmarły "jednocześnie".
              • sir.vimes Verdana ma słuszność - to dziwne 17.09.07, 17:55
                A jeszcze dziwniejsze (dla mnie), że przeżyło dwuletnie dziecko, najmłodsze
                czyli najsłabsze.
                Oczywiście, nie oskarżam w żaden sposób ale zastanawiam się - zazwyczaj z tego
                co wiem w ciężkich warunkach małe dzieci mają najmniejsze szansa. A ta podróż
                musiała być niezwykle ciężka.
                Zastanawiam się.
                • kama.wasiak Re: Verdana ma słuszność - to dziwne 17.09.07, 18:00
                  sir.vimesie, właśnie najmłodsze dziecko miało największą szansę,
                  zakładając nawet, że matka nie karmiła go już piersią.
                  prawdobodobnie było niesione przez matkę i siostry. nie musiał iść,
                  był ogrzewany ich ciepłem. tak sobie myślę.
                  • sir.vimes Re: Verdana ma słuszność - to dziwne 17.09.07, 18:05
                    No w sumie też racja.
                    Strasznie mi szkoda tych dziewczynek.
                    • kama.wasiak Re: Verdana ma słuszność - to dziwne 17.09.07, 19:14
                      sir.vimes napisała:

                      > No w sumie też racja.
                      > Strasznie mi szkoda tych dziewczynek.

                      i mnie ich tak strasznie, strasznie niewypowiedzenie żal. i myśląc o
                      tym, mle to i mlę przez móżdżek i staram się przekonać ( ze względu
                      na swoje samopoczucie), że z całą pewnością zostawiła dziewczynki
                      później, po ich śmierci. w zasadzie, z całej tej historii chciałabym
                      wiedzieć to jedno, że kiedy umierały, ona była.

                      pewnie dlatego czytam blogi młodych, szczęśliwych małżeństw. gdzie
                      kochają się, spokojnie rodzą dzieci, robią sobie zdjęcia na których
                      aż wibrują miłością i są nieprzyzwoicie prze-przeszczęśliwismile
                      takie hisotrie przeciwko upiorom i demonomsmile
            • wieczna-gosia Re: Czeczenki 17.09.07, 11:44
              > I zastanawia mnie, jak to się stało, ze dziewczynku, w różnym wieku
              > umarły w tym samym miejscu i jednoczesnie?

              verdano a gdzie ty znalazlas informacje ze czas zgonu jest taki sam? Znaleziono
              dzieci niezywe- przeciez chodzisz po gorach- nigdy nie zasypialas ze zmeczenia?
              Nigdy solidnie cie nie przewalo, tak zeby tylko mocna slodka herbata i czekolada
              stawialy na nogi, bo inaczej powieki ciaza?

              Ja mysle ze dzieci po prostu zasnely- jedna z zelaznych zasad, gdy czlowiek sie
              zgubi w gorach brzmi- nie zasypiac.
          • adellante1 Re: Czeczenki 17.09.07, 10:28
            Faktycznie chyba zaczynam tracic dystans. Ale wiesz co naogladałem się tych
            obrazków mieszkając na granicy PL/DE w srodowisku przemytników.
            Jak słyszę teraz próby zrobienia martyrologii matki męczenniczki to mnie trzęsie.
            Gdyby jakakolwiek matka kobieta poszła w góry na wycieczkę z dziećmi zabłądziła
            dzieciaki by zamarzły, zadna z kobiet tutaj nie pozostawiłaby na niej suchej
            nitki. Prokuratura własnie kończyłaby przygotowywac dla niej akt oskarzenia za
            nieumyslne spowodowanie śmierci.
            A tutaj jest to pięknie wykorzystane przez kaczyńskich jako dar z niebios w
            kampanii wyborczej. Medialne pełne szumu da bardzo ładne przełozenie na ilość
            głosów. Helikopter, kosze ze słodyczami, kwiaty pani prezydentowej... Za pół
            roku deportacja. Bez szumu, po cichu.
            • lineczkaa Re: Czeczenki 17.09.07, 10:59
              Nikt tu nie robi z tej kobiety męczenniczki. Żal jej poprostu.
              Co do okoliczności śmierci, to zapewne się wszystko wyjaśni. Być może miała
              ciepłe ciuchy dla dzieci, ale może ktoś z grupy je gwizdnął, albo zostały w
              samochodzie do którego nie mogła już wrócić. Nie podejrzewam jej o tak straszną
              bezmyślność.
              Trudno oceniać piekło wojny i powody tak ryzykownej ucieczki. Widać dla niej
              były one wystarczająco duże, a wojna nie do udźwignięcia.
              Czeczenki zbyt światłe nie są i co dla nas musi być poprzedzone szeregiem
              przygotowań i planów, dla nich wystarczy "Insza Allah" i po sprawie.

              Co do szumu przedwyborczego to cóż, nic nowego. Będzie klapa,ręka, buźka,
              goździk. Równie to dobry chwyt na wyborców jak Krzyż Komandorski dla Marianny
              Popiełuszko.
              • morgen_stern Re: Czeczenki 17.09.07, 11:04
                Zgadzam się z lineczką. Bardzo łatwo ją oceniać z ciepłego domu
                sprzed komputera, prawda? Ja nie robię z niej żadnej męczennicy,
                więc nie wkładaj mi w usta słów, których nie wypowiedziałam.
                Zwyczajnie po ludzku mi jej żal. Bardzo. Dzieci oczywiście
                najbardziej, ale tak naprawdę g... wiemy, co ta kobieta przeszła, co
                się tam naprawde wydarzyło i plucie na nią teraz (oraz robienie
                męczennicy także) jest zwyczajnie nie na miejscu.
                A tego, co wczeeśniej napisałeś o Putinie to już nawet nie chce mi
                się komentować. Putin to zwykły zbrodniarz (abstrahując nawet od
                kwestii Czeczenii) i jest nim dla mnie niezależnie od tego, ile
                koronowanych głów go poklepie po ramieniu.
                • kama.wasiak Re: Czeczenki 17.09.07, 11:50
                  ale poczekaj, morgen_stern, proszęsmile
                  zgadzam się, że teraz tylko gdybamy, ale zauważ, że każdy gdyba ze
                  swojego punktu widzenia
                  on ( cały czas chodzi mi o pogląd na decyzję muzułmanki, która
                  zdecydowała się na przerzut z czwórką małych dzieci*) denerwując
                  się, mówi patrząc oczami osoby, która rosła w rodzinie przemytników

                  ja, widzę to przez sito sumy własnych doświadczeń, kiedy przerzucano
                  mnie z Bośni i idąc, ze strachu chorowałam jak zwierzę, bojąc się
                  współwyznawców bohaterki wątku ( wiem, że to niedobre słowo, ale jak
                  napiszę podmiotu, to będzie jeszcze gorzej)
                  inni napiszą to z punktu widzenia matki, która miała szczęście nigdy
                  nie doświadczyć poważniejszej traumy i bezgranicznie kochając czuje,
                  że zamordowałaby każdego, kto tknąłby jej dziecko
                  jeszcze inni z punktu widzenia bezdzietnej osoby, która podejdzie do
                  tego od strony stosunków politycznych, albo w jakikolwiek inny sposób

                  nie kłóćmy się, proszęsmile
                  wszyscy zgadzamy się co do jednego, że śmierć małych jest ludzką
                  tragedią. człowieczą. i zgadzamy się, że nigdzie, nigdy, dzieci nie
                  powinny cierpieć i umierać, chociaż zdarza się to cały czas, w
                  Afganistanie, Iraku, Serbii, Bośni i Hercegowinie, Darfurze.
                  mówimy tylko inaczej, dołączając do zgody ( czy też niezgody na
                  smierć) własne doświadczenia, uprzedzanie i przekonania i pisząc z
                  ich punktu widzenia, z naszego punktu widzenia.

                  * o moim poglądzie i rozgraniczeniu ucieczki na konieczną i
                  fanaberyjną i ich aspektach pisałam gdzieś wyżej, rozmawiając z ally

                  teraz jeszcze do chodzi do tego ciumkanie, kóre ma na celu ugranie
                  punkcików w przedwyborczym wyścigu do władzy.
                  ostatnie doprowadza mnie do białej gorączki, a ponieważ i
                  schematycznyt sposób myślenia tej muzułmanki ( przez pryzmat jej
                  wiary) też doprowadza mnie do szału, najwyraźniej powinnam się
                  zamknąć, bo i ja, płosząc konie, mam ochotę wrzeszczeć i tupać
                  krzycząc, że jest taka i owaka jak i wszystkie Turczynki, Arabki i
                  Bośniaczki razem wzięte, wyznawczynie Allaha, psia jego melodia.
                  ech, och i w ogóle.

                  • ally Re: Czeczenki 17.09.07, 15:36
                    i
                    > schematycznyt sposób myślenia tej muzułmanki ( przez pryzmat jej
                    > wiary) też doprowadza mnie do szału, najwyraźniej powinnam się
                    > zamknąć, bo i ja, płosząc konie, mam ochotę wrzeszczeć i tupać
                    > krzycząc, że jest taka i owaka jak i wszystkie Turczynki, Arabki i
                    > Bośniaczki razem wzięte, wyznawczynie Allaha, psia jego melodia.
                    > ech, och i w ogóle.

                    przypięłaś się do jej wyznania jak, za przeproszeniem, rzep do psiego ogona. nie
                    jestem wielbicielką muzułmanów (zajmowałam się nimi, że tak powiem, naukowo),
                    ale w tej sytuacja to sprawa drugorzędna.
                    • kama.wasiak Re: Czeczenki 17.09.07, 16:01

                      >
                      > przypięłaś się do jej wyznania jak, za przeproszeniem, rzep do
                      psiego ogona. ni
                      > e
                      > jestem wielbicielką muzułmanów (zajmowałam się nimi, że tak
                      powiem, naukowo),
                      > ale w tej sytuacja to sprawa drugorzędna.

                      toteż właśnie mówię, że się przypięłam, jestem uprzedzona i z całą
                      pewnością nie jestem obiektywnasmile
                      żyłam wśród bośniackich muzułmanów, żyję wśród tureckich i arabskich
                      i kurczę, zastanawiam się, czy drugorzędna. nie, inaczejsmile
                      z całym szacunkiem dla bólu, który odczuwa matka zmarłych dzieci, bo
                      tylko zimna sucz przeszłaby na tym do porządku dziennego:
                      - twierdzi, że jeżeli chodzi o pogrzeb, to decyzję podejmie jej mąż
                      ( ale najlepiej, prawdaż, żeby pogrzeb odbył się w Czeczenii)
                      - bez męża nie nie zdecyduje, czy starać się o status uchodźcy, tak
                      wsaniałomyślnie i medialnie ofiarowany jej przez prezydencką żonę (
                      ciekawe dlaczego, prawda?)
                      według moich doświadczeń ( nie mówię o tej kobiecie) wiara w
                      sytuacjach kryzysowych u muzułmanów nie jest sprawą drugorzędną,
                      ale, jak mówię, wszędzie, od każdych reguł są wyjątki.

                      a poza wszystkim innym uważam, że ci, którzy lecą z odruchem serca
                      na fali medialnego współczucia, zamiast maskotek, durnostojów,
                      koszów i innych laurek, powinni zrzucić się, wręczyć rzeczonej
                      muzułmance woreczek euro i po odkarmieniu i zaopiekowaniu puścić ją
                      wolno, seriosmile
                      chciała przedostać się do Austrii, więc będzie nadal próbowała.
                      ( całkiem od czapki: nie wierzę, że szła sama)
                      • ally Re: Czeczenki 17.09.07, 16:25
                        kama.wasiak napisała:

                        > ( ale najlepiej, prawdaż, żeby pogrzeb odbył się w Czeczenii)

                        co w tym złego? bo tego zarzutu to naprawdę nie rozumiem

                        > - bez męża nie nie zdecyduje, czy starać się o status uchodźcy, tak
                        > wsaniałomyślnie i medialnie ofiarowany jej przez prezydencką żonę (
                        > ciekawe dlaczego, prawda?)

                        doskonale wiadomo dlaczego. i za to głównie nie znoszę islamu. ale ocenianie
                        przez pryzmat wyznania, czy ktoś zasługuje na pomoc lub współczucie, jest
                        wstrętne. wybacz.
                        • kama.wasiak Re: Czeczenki 17.09.07, 17:38
                          ally napisała:

                          > kama.wasiak napisała:
                          >
                          > > ( ale najlepiej, prawdaż, żeby pogrzeb odbył się w Czeczenii)
                          >
                          > co w tym złego? bo tego zarzutu to naprawdę nie rozumiem

                          zaciekawię się czysto teoretycznie, ally?smile jak ty sobie wyobrażasz
                          ten pogrzeb?
                          ( chcę tylko, żebyś pamiętała, że dla mnie, kobiety, śmierć tych
                          małych jest rozdzierająca i przeraźliwie smutna)
                          - mamy nielegalną uciekinierę, która podczas nielegalnego
                          przekroczenia granicy straciła tróję swoich dzieci
                          - mamy ciała trójki dzieci, których matka wyraża życzenie, żeby
                          zostały pochowane na czeczeńskiej ziemi. W kraju, który pozostaje z
                          Rosją w stanie wojny i który jest przez Rosjan okupowany
                          - Maria Kaczyńska w swojej wypowiedzi nie odcina się wyraźnie od
                          życzenia, mówiąc, że zrobimy wszystko, co będzie możliwe.
                          (ponieważ zginęły dzieci, u nas ta historia jedzie na emocjach_
                          -jako Polska decydujemy się spełnić życzenie Czeczenki i
                          postanawiamy wysłać ciała dziewczynek do kraju.
                          i co dalej? jak według ciebie przebiegać będzie scenariusz, skoro
                          jest to normalne? dla mnie, z dyplomatycznego punktu widzenia, jako
                          słaby i skonfliktowany kraj,właśnie strzelamy sobie w nogę.
                          ( serio, chciałabym wiedzieć, jak ty to widzisz, z ciekawości)

                          > > wsaniałomyślnie i medialnie ofiarowany jej przez prezydencką
                          żonę (
                          > > ciekawe dlaczego, prawda?)
                          >
                          > doskonale wiadomo dlaczego. i za to głównie nie znoszę islamu. ale
                          ocenianie
                          > przez pryzmat wyznania, czy ktoś zasługuje na pomoc lub
                          współczucie, jest
                          > wstrętne. wybacz.

                          widzisz, u mnie tutaj jest walka karnawału z postem i całkowity
                          dysonans emocjonalny.
                          - jako kobieta odczuwam jej stratę rozrywającym bólem - mówię o
                          tragicznej śmierci dzieci i pisałam wcześniej, że współczuję jej
                          każdym nerwem i tak strasznie, strasznie chcę wierzyć, że zostawiła
                          te dzieci już martwe.
                          - jako człowiek który przeszedł podobną do jej drogę
                          i człowiek, który nie akceptuje społecznych zachowań muzułmanów w
                          krajach Europy Zachodniej ( automatycznie zakładam, że jest "taka
                          sama, co jest cholernie niesprawiedliwe i wiem o tym) jestem na nią
                          wściekła, jak jasna cholera. I tak, wiem, że to wstrętne i nic nie
                          umiem na to poradzić i gdzieś w środku czuję, że mam rację i że nie
                          chcę tego zmienić. I patrząc na Arabki - muzułmanki, które robią z
                          kraju w którym żyję prywatny folwark, ziejąc nienawiścią do
                          cywilizacji zachodniej i widząc w ich oczach pogardę, nie chcę tego
                          zmienic bardziej i bardziej.
                          ( oczywiście wiem, że od każdej reguły są wyjątki, nie piszę o
                          zasymilowanej Salmie zza rogu, której mąż ma sklep z owocami.
                          chociaż doświadczenie uczy, że w razie wyboru, stanie po ich,
                          właściwej stronie i stojąc będzie spokojnie patrzeć, jak wywożą jej
                          sąsiada, mojego męża i dręczą mnie, jej sąsiadkę. nie zrobi nic, bo
                          to jest zapisane w jej religii)
                          i tak, jest to wstrętne, że w tym drugim wypadku czuję złość. i nie
                          wstydzę się tej złości i akceptuję ją w sobie, to też jest wstrętne,
                          trudno. tej złości nauczyła mnie historia i natura.
                          pozdrawiam, ech.
                          • ally Re: Czeczenki 17.09.07, 17:47
                            > zaciekawię się czysto teoretycznie, ally?smile jak ty sobie wyobrażasz
                            > ten pogrzeb?

                            masz rację, że to może być niewykonalne, ale samo pragnienie nie jest chyba
                            grzechem? jeśli trzeba będzie tej kobiecie odmówić, no cóż, trudno.

                          • bi_scotti Re: Czeczenki 17.09.07, 17:49
                            kama.wasiak napisała:

                            > chociaż doświadczenie uczy, że w razie wyboru, stanie po ich,
                            > właściwej stronie i stojąc będzie spokojnie patrzeć, jak wywożą
                            jej
                            > sąsiada, mojego męża i dręczą mnie, jej sąsiadkę. nie zrobi nic,
                            bo
                            > to jest zapisane w jej religii)

                            Dokladnie tak samo jak nie tak dawno temu staly spokojnie Helgi,
                            Edyty, Jadwigi, Zofie patrzac na to jak ich sasiedzi sa wywozeni do
                            getta, do gazu. Dokladnie tak samo jak jeszcze nie tak dawno temu
                            Stanislawy, Heleny i Ireny zyly spokojnie obok mieszkan, z ktorych
                            wywozono cale rodziny z malymi dziecmi i starcami na nieodwracalna
                            smierc.
                            Historio, historio taka z ciebie dziewka -
                            miala byc kancona a jest stara spiewka ....
            • wieczna-gosia Re: Czeczenki 17.09.07, 11:33
              > Gdyby jakakolwiek matka kobieta poszła w góry na wycieczkę z dziećmi zabłądziła
              > dzieciaki by zamarzły, zadna z kobiet tutaj nie pozostawiłaby na niej suchej
              > nitki.

              tak moj drogi- gdyz matki mieszkajace w Polsce nie mieszkaja w ogarnietym wojna
              kraju. I cieple buty oraz kurtki mozna dostac z MOPSu, kupic w lumpeksie a w
              najgorszym razie wgrzebac w smietniku lub kontenerze z odzieza. Bo matki
              mieszkajace w Polsce nie ida w te gory uciekajac z domu przed bombami. Mozna
              sprawdzic pogode w TV.

              Co nie zmienia faktu ze kazdej matce tracacej dziecko w wyniku nieszczesliwego
              wypadku- ja osobiscie po prostu wspolczuje. Niezaleznie od stopnia jej winy.

              Ludzie uciekajacy od wojny nie mysla racjionalnie. Ludzie uciekajacy z
              Czeczenii, w ktorej konflikty to piesn pokolen a nie kwestia ostatnich paru
              miesiecy- robia to spontanicznie, desperacko, bez planu B. Po prostu wieja.
              • kama.wasiak Re: Czeczenki 17.09.07, 11:58

                > Ludzie uciekajacy od wojny nie mysla racjionalnie. Ludzie
                uciekajacy z
                > Czeczenii, w ktorej konflikty to piesn pokolen a nie kwestia
                ostatnich paru
                > miesiecy- robia to spontanicznie, desperacko, bez planu B. Po
                prostu wieja.

                ale, wieczna gosiu?
                jest różnica między wianiem spontanicznie i desperacko za pierwszą
                granicę, za którą masz szansę przeżyć, a przechodzeniem nielegalnie
                przez granicę, żeby żyć normalniej( tak w skórcie). cały czas mówimy
                o rozgraniczeniu tych dwóch ucieczek. no i nadal to, co napisałam
                wyżejsmile

                ( przepaszam, uczę się dyskutować na forum z technicznej strony na
                zasadzie prób i błędów)smile
                • ally Re: Czeczenki 17.09.07, 15:41
                  > ale, wieczna gosiu?
                  > jest różnica między wianiem spontanicznie i desperacko za pierwszą
                  > granicę, za którą masz szansę przeżyć, a przechodzeniem nielegalnie
                  > przez granicę, żeby żyć normalniej( tak w skórcie). cały czas mówimy
                  > o rozgraniczeniu tych dwóch ucieczek. no i nadal to, co napisałam
                  > wyżejsmile

                  kobieta chciała lepszego życia dla siebie i swojej rodziny, tyle że nie była w
                  sytuacji typu "za 5 minut na 99% spadnie mi bomba na łeb". co nie zmienia faktu,
                  że w czeczenii normalnie żyć się nie da.
              • adellante1 Re: Czeczenki 17.09.07, 12:18
                Prosze cie nie pisz mi bzdur o MPOSie itp. Wyliczyłem ci juz wcześniej ze jesli
                ceny się nie zmieniły te które znam sprzed kilku lat to kobieta na tą wyprawę
                wydała srednio licząc około 3 - 4 tys EUR. Co ty myslisz ze kogokolwiek z
                najwiekszej nawet wojny za darmo się wywozi? Nie wiesz zapytaj Kamy , powie ci
                ile kosztowało uratowanie przed bośniackimi ekstremistami. Biednych na ratunek
                nie stać a co dopiero na wywiezienie do niemiec.
                Kama wiała z Bosni. Ja znam na własne uszy dźwięk armat spod Bichacza.
                Wiem jak wyglada ucieczka. Wieje się tam gdzie mozesz się bezpiecznie zatrzymać.
                Dlaczego z Bośni uciekinierzy nie przedzierali się przez nasze granice do
                Szwecji? Przecież tam już byłby dobrobyt. jakoś dla większości wystarczało zeby
                choć na Węgry dotrzeć lub nawet do Słowenii. Jakoś nie było parcia na Niemcy za
                WSZELKĄ cenę. Tutaj cena okazała się okrutnie wysoka.
                • ally Re: Czeczenki 17.09.07, 15:31
                  > Prosze cie nie pisz mi bzdur o MPOSie itp. Wyliczyłem ci juz wcześniej ze jesli
                  > ceny się nie zmieniły te które znam sprzed kilku lat to kobieta na tą wyprawę
                  > wydała srednio licząc około 3 - 4 tys EUR. Co ty myslisz ze kogokolwiek z
                  > najwiekszej nawet wojny za darmo się wywozi? Nie wiesz zapytaj Kamy , powie ci
                  > ile kosztowało uratowanie przed bośniackimi ekstremistami. Biednych na ratunek
                  > nie stać a co dopiero na wywiezienie do niemiec.

                  i to jest argument przeciwko niej? pewnie, że ucieczka kosztuje, ale skąd wiesz,
                  ile na nią oszczędzała? widocznie aż tak uprzywilejowanej pozycji w czeczenii
                  nie miała, skoro uciekła

                  > Dlaczego z Bośni uciekinierzy nie przedzierali się przez nasze granice do
                  > Szwecji? Przecież tam już byłby dobrobyt. jakoś dla większości wystarczało zeby
                  > choć na Węgry dotrzeć lub nawet do Słowenii.

                  a jaka jest różnica między sytuacją w Bośni w tamtym czasie a współczesną
                  Czeczenią? w Czeczenii nie jest AŻ tak niebezpiecznie w tym momencie, ale nie da
                  się tam normalnie żyć.
                  istnieje też różnica między węgrami lub słowenią a ukrainą
                • melka_x Re: Czeczenki 17.09.07, 17:45
                  > Nie wiesz zapytaj Kamy , powie ci
                  > ile kosztowało uratowanie przed bośniackimi ekstremistami.

                  Snajperami byli bośniaccy eksremiści?
    • morgen_stern Re: Czeczenki 17.09.07, 15:52
      cd sprawy Kamisy:

      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4495200.html
      • bi_scotti Re: Czeczenki 17.09.07, 17:39
        Bosniacy zdecydowanie uciekali do Niemiec. To byl Ich glowny punkt
        docelowy - Adellande, sprawdz dane, na ktorych sie opierasz.
        Iluz ja ludzi spotkalam w gorach nieodpowiednio ubranych. Tego sie
        nie da policzyc - niby wyksztalconych, rozsadnych, idacych na
        zaplanowane wycieczki - ubranych totalnie nieodpowiednio. Pamietam
        dzieciaki w kaloszach, kobiety na obcasach, facetow w japonkach i to
        wszystko w Tatrach, Pieninach, Bieszczadach oczywiscie tez. Nawet w
        czasie mojej ostatniej wycieczki po Sierra Maestra na Kubie mialam
        okazje ratowac z opresji polska pania lekarke, ktora w dzungle
        wybrala sie w klapkach. Ewidentnie drogich i psuedo-sportowych ale
        ciagle klapkach, w ktorych na paru podejsciach o malo sie nie
        zabila. To jest dopiero czysta bezmyslnosc. A dotyczy ludzi, ktorzy
        maja mozliwosc poczytac, sprawdzic, poradzic sie na temat jakosci
        szlakow, przewidywanej pogody i tak dalej. Ta pani Czeczenka to jest
        moze jakas prosta kobita, nigdy w zyciu pewnie nie byla w gorach,
        chciala dotrzec do wuja w Austrii, moze nawet i ten wuj sfinansowal
        cala eskapade. I stalo sie nieszczescie. Przemytnicy ludzi na calym
        swiecie maja na swoich sumieniach setki, tysiace zmarlych z
        wycienczenia desperatow, ktorzy probuja przekraczac granice w
        miejscach totalnie niebezpiecznych. Wystarczy pogadac z
        wolontariuszami z patroli wzdluz granicy meksykansko-amerykanskiej
        ile zwlok i ludzi skrajnie wycienczonych znajduja na pustyni.
        Desperacja ludzka nie zna granic. I nie zna tez logiki. Szczerze
        watpie czy ta pani mogla zostac legalnie na Ukranie, trudno sie Jej
        dziwic, ze uciekala z Rosji! Nalezy miec nadzieje, ze wujowi uda sie
        Ja sciagnac do Austrii i tam ulozy sobie jakos zycie.
        • kama.wasiak Re: Czeczenki 17.09.07, 17:49
          bi_scotti napisała:

          Nalezy miec nadzieje, ze wujowi uda sie
          > Ja sciagnac do Austrii i tam ulozy sobie jakos zycie.

          tak, tak, o tym pisałam w którymś z postów. uciszyć szum, odkarmić,
          dofinansować (ściepą deklarujących pomoc współczujących ludzi)
          kobietę tak, żeby ją było stać na dalszą podróż - ucieczkę i puścić
          wolno. uważam, że to dla niej, jako zdeterminowanej kobiety-
          człowieka, byłoby to dobrym rozwiazaniem. Dla mnie - byłoby świetnym.
        • adellante1 Re: Czeczenki 17.09.07, 18:05
          A z bośni to bosniacy uchodzili TAK???? Bośniacy przed bośniakami
          uciekali Tak???? Tyle wiesz ile zachodnia propaganda ci napisała.
          Pojedź tam popytaj tych co przezyli. Zadaj pytanie tym co nie
          przezyli.

          I nie, bośniacy nie bawili się w taka samarytańską finezje jak
          snajperzy gdzie jeden strzał w głowe i juz masz to szczęście i po
          prostu nie żyjesz.
          Jadąc kiedyś na Chorwackie wybrzeża Adriatyku pomyslcie czasem o
          tych wszystkich spalonych domach o ponurych tajemnicach których jako
          turyści widzieć nie chcecie. Tam jest wiele odpowiedzi.
          • melka_x Re: Czeczenki 17.09.07, 18:14
            A wiesz ja znam Bośniaków co z Bośni uchodzili, to realne osoby, a
            nie wytwór zachodniej propagandy.
            • kama.wasiak Re: Czeczenki 17.09.07, 18:23
              melka_x napisała:

              > A wiesz ja znam Bośniaków co z Bośni uchodzili, to realne osoby, a
              > nie wytwór zachodniej propagandy.

              >melko, a ja znam również bośniackich Serbów, którzy uchodzili z
              Bośni. I cudzoziemców, dla których ten kawałek ziemi był ich
              miejscem.
              smile pamiętaj proszę, zanim zaczniesz pytać o narodowość snajperów,
              pamiętaj, że nic nie jest czare i białe, po środku leży mnóstwo
              półtonów i odcieni, podczas wojen nie ma tylko tych dobrych i tych
              złych. a punkt widzenia zależy od miejsca, w którym właśnie siedzisz.

              No i wątek był o czym innym, za chwilę, gubiąc się, zaczniemy
              wykłócać się o Srebrenicę.
              smile
              • adellante1 Re: Czeczenki 17.09.07, 18:24
                a punkt widzenia zależy od miejsca, w którym właśnie siedzisz

                albo raczej od tego po której stronie lufy jesteś...
                • kama.wasiak Re: Czeczenki 17.09.07, 18:31
                  adellante1 napisał:

                  > a punkt widzenia zależy od miejsca, w którym właśnie siedzisz
                  >
                  > albo raczej od tego po której stronie lufy jesteś...

                  ano właśnie, ano właśnie! niech to cholera, jakie to wszystko jest
                  pokręcone.
                  • adellante1 Re: Czeczenki 17.09.07, 18:32
                    Ja to wiem ty to wiesz.
                    Dlatego.... ech... szkoda słów.
              • melka_x Re: Czeczenki 17.09.07, 18:37
                Daleka jestem od jednoznacznej wizji konfliktu w Bośni, i prawdą
                jest, że zbrodniarze wojenni byli po wszystkich 3 stronach i po
                wszystkich stronach były cywilne ofiary, niemniej snajperami
                strzelającymi do ludzi w Sarajewie jak do kaczek byli Serbowie, nie
                Bośniacy. Gwoli ścisłości, bo wrażenie czytając powyższe posty można
                odnieść odmienne.
                • kama.wasiak Re: Czeczenki 17.09.07, 18:48
                  pozwolisz, że odpowiem, bo ten post odebrałam jakoś osobiściesmile

                  nikt nie mówił, że to nie byli Serbowie, skąd nagle wątek o
                  snajperach?
                  kolega powiedział tylko, że bałam się bośniackich ekstremistów,
                  trudno, żeby w trakcie rozmowy, nagle powiedział, że bałam się
                  ekstremistów serbskich i nikt nie mówił o snajperachsmile
                  jeżeli pozwolisz, na tym zakończę naszą wymianę zdań< na ten temat>,
                  bo zaczynamy schodzić na zupełnie inne ścieżki, budzące równie
                  gorące emocje, gdzie i tak każdy z nas, mimo prób dyskusji,
                  pozostanie przy swoim zdaniu a jak będziemy się upierać, to w
                  efekcie pokłócimy się jak diablismile
                  pozdrawiamsmile
        • malila Re: Czeczenki 17.09.07, 18:11
          bi_scotti napisała:
          > Wystarczy pogadac z
          > wolontariuszami z patroli wzdluz granicy meksykansko-amerykanskiej
          > ile zwlok i ludzi skrajnie wycienczonych znajduja na pustyni.
          > Desperacja ludzka nie zna granic. I nie zna tez logiki.

          A pamietacie ucieczki przez mur berlinski? Ile tych ucieczek
          zakonczylo sie smiercia. I mimo wszystko ludzie wciaz uciekali.
    • melka_x Re: Czeczenki 17.09.07, 17:54
      Wszystkie guzik wiecie jak się żyje w Czeczeni, guzik wiecie jakie
      ta kobieta miała lub mogła mieć powody do ucieczki, ale do oceny
      pierwsze. Obrzydliwość.

      p.s. oczywiście to nie do wszystkich w tym wątku.
      • sir.vimes Twój post 17.09.07, 17:57
        odnosi się chyba jedynie do rodzynka -mężczyny w tym watku, Adellante. Więc
        powinnaś napisać - do oceny pierwszY.
        • melka_x Re: Twój post 17.09.07, 18:07
          Mój post odnosi się do kilku osób w tym wątku, z czego chyba tylko
          jeden nick należy do mężczyzny, ale słusznie - powinnam użyć innego
          rodzaju. Co nie zmienia meritum.
          • sir.vimes Re: Twój post 17.09.07, 18:14
            Kurczę, ja zauważyłam tylko ten jeden nick. Nikt więcej nie oceniał , nie
            sądził. Foremki w wątku wyrażały współczucie dla matki i dzieci.
            • melka_x Re: Twój post 17.09.07, 18:18
              Wklejam: "schematycznyt sposób myślenia tej muzułmanki ( przez
              pryzmat jej wiary) też doprowadza mnie do szału, najwyraźniej
              powinnam się zamknąć, bo i ja, płosząc konie, mam ochotę wrzeszczeć
              i tupać krzycząc, że jest taka i owaka jak i wszystkie Turczynki,
              Arabki i Bośniaczki razem wzięte, wyznawczynie Allaha, psia jego
              melodia.ech, och i w ogóle" koniec wklejki plus wypowiedzi, że szło
              o poprawienie standardu (podczas gdy nikt z nas tego nie wie, wiele
              osób ma i inne powody, żeby uciekać z Czeczenii).
              • kama.wasiak Re: Twój post 17.09.07, 18:38
                melka_x napisała:

                > Wklejam: "schematycznyt sposób myślenia tej muzułmanki ( przez
                > pryzmat jej wiary) też doprowadza mnie do szału, najwyraźniej
                > powinnam się zamknąć, bo i ja, płosząc konie, mam ochotę
                wrzeszczeć
                > i tupać krzycząc, że jest taka i owaka jak i wszystkie Turczynki,
                > Arabki i Bośniaczki razem wzięte, wyznawczynie Allaha, psia jego
                > melodia.ech, och i w ogóle" koniec wklejki plus wypowiedzi, że
                szło
                > o poprawienie standardu (podczas gdy nikt z nas tego nie wie,
                wiele
                > osób ma i inne powody, żeby uciekać z Czeczenii).

                >melko, przecież w całej tej dyskusji właśnie uważam że ta konkretna
                ucieczka była już " za chlebem" i nie kryję, że mam do niej ( tej
                ucieczki, tej konkretnej) bardzo krytyczny stosunek, co bardzo
                obszernie wyjaśniałam w moich postachsmile w tychże postach wyjaśniałam
                również mój stosunek to wyznawców Allaha. i przedstawiałam swój
                pogląd na sprawę z punktu widzenia kobiety i z punktu widzenia matki.

                czy mogę zapytać, o co ci chodzi, bo nie zrozumiałam?smile
                • melka_x Re: Twój post 17.09.07, 18:42
                  Dobra, jaśniej już się chyba nie da. Chodzi o to, że NIE WIESZ czy
                  to była ucieczka za chlebem, więc nie oceniaj.
                  • kama.wasiak Re: Twój post 17.09.07, 18:59
                    melka_x napisała:

                    > Dobra, jaśniej już się chyba nie da. Chodzi o to, że NIE WIESZ czy
                    > to była ucieczka za chlebem, więc nie oceniaj.

                    wróżąc sobie niefrasobliwie z doświadczenia i dotychczas znanych nam
                    faktów przekazanych przez media, zastosuję zasadę domniemanej winy i
                    podtrzymam swój pogląd. ja nie oceniam, ja już oceniłam ze swojego
                    punktu widzenia, to chyba normalne? że dyskutując, wyciągasz wnioski
                    i przedstawiasz swój pogląd na sytuację? i chcąc nie chcąc,
                    oceniasz?smile
                    zauważ tylko, czego z uporem nie chcesz zauważyć: ja to oceniłam
                    wielopłaszczyznowo.
                    odbijając piłeczkę, mogłabym powiedzieć, że ty również nie wiesz,
                    czy była to ucieczka NIE ZA CHLEBEM i w takim przypadku ani mój
                    post, ani twój, ani ta cała dyskusja nie ma żadnych podstaw i
                    żadnego sensusmile dyskutując, coś zakładamy i robimy analizę
                    oceniającą sytuacjęsmile
                    • melka_x Re: Twój post 18.09.07, 08:38
                      > odbijając piłeczkę, mogłabym powiedzieć, że ty również nie wiesz,
                      > czy była to ucieczka NIE ZA CHLEBEM

                      Nie wiem. Dlatego nie oceniam.
                      • kama.wasiak Re: Twój post 18.09.07, 08:53

                        no. ty nie oceniasz,a ja oceniam.
                        i obu nam wolno, choćbyś podwijała paluszki ze złoścismile
                        taka karma.
                        ponieważ nie udzielam się w tym wątku, pozwolisz, że zamkniemy naszą
                        rozmowę, pozdrawiam.
            • adellante1 Re: Twój post 17.09.07, 18:20
              Bo tak najwygodniej.
              Jeszcze idiotyczne internetowe "świeczuszki" i prosze jaki jestem
              pełen empatii.
              Nie bo taka dramatyczna głupota trzeba walczyć!!!
              Bo co taka cena dobrobytu i wygodnego zycia jest do zaakceptowania?
              Współczujemy i rozumiemy ze mozna poświęcić zycie dzieci i
              powiedzieć "ooops nie wyszło nie będziecie chodziły do szkółki w
              Monachium..."
              Myślę że zdecydowanie bardziej te dzieci wolałyby mieszkac na
              zapadłej wsi w Gruzji... A wy jak myslicie? Wolałyby?
              NIe oczekuję odpowiedzi. Same sobie odpowiedzcie.
              • melka_x Re: Twój post 17.09.07, 18:40
                A skąd Ty wiesz jak było? Skąd wiesz, że był taki wybór? I skąd
                wiesz, że na rodzinę nie wydano nieformalnego wyroku?
                • adellante1 Re: Twój post 17.09.07, 20:25
                  Z tego co wiem na ten temat.
                  Po pierwsz rodzina w całości wyjechała z czeczeni do Moskwy, w
                  moskwie poznali ludzi którzy zaproponowali im przerzut.
                  Austria to bzdura. kanał przerzutu przez Słowację i Czechy do
                  Austrii jest niemożliwy. Nie wierzysz - spróbuj. Ja próbowałem.
                  Knał jest tylko jeden UA-PL- DE - reszta europy. Czesko austriacka
                  granica jest jedną z najlepiej strzezonych granic na świecie.
                  Pozostałość po komunie.
                  Gdyby był na nich wyrok nie dojechali by do moskwy, nie dojechali
                  by z Moskwy na granicę RU -UA itd itd...
                  Zgineliby 150 razy.
                  • kama.wasiak Re: Twój post 17.09.07, 20:57
                    adellante1 napisał:

                    > Z tego co wiem na ten temat.
                    > Po pierwsz rodzina w całości wyjechała z czeczeni do Moskwy, w
                    > moskwie poznali ludzi którzy zaproponowali im przerzut.
                    > Austria to bzdura. kanał przerzutu przez Słowację i Czechy do
                    > Austrii jest niemożliwy. Nie wierzysz - spróbuj. Ja próbowałem.
                    > Knał jest tylko jeden UA-PL- DE - reszta europy. Czesko austriacka
                    > granica jest jedną z najlepiej strzezonych granic na świecie.
                    > Pozostałość po komunie.
                    > Gdyby był na nich wyrok nie dojechali by do moskwy, nie dojechali
                    > by z Moskwy na granicę RU -UA itd itd...
                    > Zgineliby 150 razy.

                    straszne i zarazem ciekawe rzeczy piszesz. nigdy nie patrzyłam na to
                    z tej perspektywy ( w sensie siatki przerzutów)
                    chciałam zapytać, czy z Twojego punktu widzenia, jest szansa, że
                    Czeczenka mówi prawdę, twierdząc, że trasę UA-PL pokonywała bez
                    niczyjej pomocy? Czy w ogóle ( nie mówię tu o ewentualnej
                    bezmyślności albo jakiejś skrajnej desperacji rzeczonej) jest to
                    technicznie możliwe?
                    ( tu wyjaśnienie dla szykujących na mnie parasoliki pań - pytam nie
                    oceniając niczyjego postępowania)smile
                    o coś jeszcze chciałam zapytać, ale zapomniałamsmile
                    a, zanim cokolwieksmile
                    proszę pań mających pretensję, mówię to bez złośliwości, gdyby mnie
                    podejrzewanosmile
                    ucieczka to nie jeden człowiek biorący forsę i starający się
                    transportować cię bezpiecznie w dowolnie wybrane miejsce, to kilka,
                    kilkanaścioro ludzi, którzy cię prowadzą, przewożą i nie zachowują
                    się jak przewodnicy tatrzańscy. I zazwyczaj nie stać na to jednej
                    osoby, a jak stać ( włączył mi się wisielczy humor, w celach
                    psychiczno-obronnych)smile byłoby kogoś na taki luksus, to zamiast
                    wrzucać te ( ogromne) pieniądze w błoto ( mówię o transporcie
                    jednej, jedynej osoby, ew rodziny), zostaje ona na miejscu i zaczyna
                    czytać o rynku narkotykowym, o kontroli nad prostytucją i o handlu
                    bronią. wiem, to makabryczne, ale już naprawdę nie mogę i próbuję to
                    jakoś zebrać, nie wpadając w emocje i szlochy - chłopak całkiem
                    sensownie tłumaczy, jak się nie denerwuje, czy widzicie, że w
                    kwestiach merytorycznych jest to jedna spójna całość? koszmarnie
                    realna i straszna?

                    • adellante1 Re: Twój post 17.09.07, 21:54
                      Postaram się powstrzymac emocje na wodzy. Skąd takie?
                      Wyjasniam
                      jakieś 13 lat do tyłu zjawiła się Rumuńska rodzina 5 osób. Chcieli
                      przerzucić się do DE cena była coś ok 10 tys marek niemieckich.
                      Zrezygnowali. ktos z "dobrych ludzi" wskazał im pozostałosci po
                      tamie na Nysie Łuzyckiej. Woda ma tam jakieś 20cm a podwodny murek
                      ok 1,5 m szerokości. W nocy spróbowali. Pozwolono im dotrzeć na
                      środek Nysy po czym wystrzelano ich jak kaczki. Wszystkich.
                      Oficjalny komunikat był "utoneli przy próbie nielegalnego
                      przekroczenia granicy."
                      Dlatego głupota mnie wścieka. Wiedzieli czym to grozi. Wycenili
                      zycie własne i dzieci ponizej 2 tys DEM od głowy. DOSŁOWNIE.

                      Co do Meritum
                      Przerzut z terenów byłych republik odbywa się dość prosto.
                      Naganiacze w różnych duzych miastach werbuja chetnych i biorą
                      opłatę , dość symboliczną. Ok 200 - 300$ wskazuja miejsce gdzie
                      należy sie udać i z kim skontaktować. Jako obywatelka federacji
                      rosyjskiej mogła swobodnie podrózowac do granicy RU-UA. Tą
                      przekracza bez problemów - ruch bezwizowy. Udaje się ostroznie i
                      szybko na Ukrainie do Lwowa lub Brześcia. Tam zgłasza się w
                      odpowiednie miejsce i oddaje fant. (znak rozpoznawczy tego który
                      zwerbował) Bez fantu nikt z nia nie bedzie rozmawiał. Fanty sa
                      różne, karty do gry, banknoty pocztówki... Niepozorne w każdym razie
                      Zostaje jej wyznaczone miejsce i czas spotkania.
                      Stawia się - wpłaca kasę za przerzut do PL
                      Samochody przywożą ją w okolice granicy PL. Tutaj juz przejmuja ją
                      polacy. Przeprawiają ok 1-3 km wgłąb polski. Przekazują armeńcom lub
                      czeczeńcom. Ci wiozą po polsce do granicyz DE. Oczywiscie inkasuja
                      znów kasę za przewóz. Upychaja po róznych wskazanych przez polaków
                      miejscach opuszczone domy, stare stodoły itp. Obiekty te sa pod
                      stała obserwacją polskich przemytników. Obserwacja trwa od kilku do
                      kilkunastu dni. jak jest bezpiecznie inkasuje się kasę i przrzuca do
                      niemiec i tu juz w zależności od punktu przewozi się od 10 do 50 km
                      wgłąb DE. Dalej radzą sobie sami. Dlaczego tak głęboko? Bo w
                      niemcowni jest nawyk po komunie ze nad granica o kazdej nowej twarzy
                      która się pojawiła dzwoni się natychmiast na bundespolizai..
                      Jeden kanał przerzutowy to około 100 osób z obsługi technicznej wink

                      Kilka lat temu pewien przedsiebiorca z kijowa miał baaardzo na
                      pieńku z kimś tam. Trzeba było przerzucić jego córke do Szwajcarii.
                      Akcja musiałabyć natychmiast i 100 % pewna. Dziewczyna chyba z 19-20
                      lat nie mogła się poijawic na żadnym przejsciu ze względów
                      wiadomych. Nie pamietam ale koszty wszystkie jakie poniósł były
                      znacznie powyżej 30 tys $. Dziewczyna skończyła studia w
                      Lozannie smile)))
                      • kama.wasiak Re: Twój post 17.09.07, 22:32
                        adellante1 napisał:

                        > Postaram się powstrzymac emocje na wodzy. Skąd takie?
                        > Wyjasniam

                        Dziękuję ci za post, bardzo, bardzo bardzo, bardzo.
                        Dobranoc, pozdrawiam, spokojnej nocy.
                • milenium5 Re: Twój post 20.09.07, 15:58
                  Ja nie rozumiem jednego. Slędzę tą historię od samego początku.
                  Pamiętam pierwszą relację w GW - straż graniczna twierdzi, że matka
                  powiedział im, że zostawiła w lesie MARTWE dzieci. Poszli szukać.
                  Rlacja dwa dni później, wypowiedź strażnika: - Wiedzieliśmy, że
                  idziemy po trupy.
                  A teraz matka twierdzi, że dzieci żyły.Kiedy mówiła prawdę? I
                  dlaczego skałamała?
              • morgen_stern Re: Twój post 17.09.07, 19:40
                Współczujemy i rozumiemy ze mozna poświęcić zycie dzieci i
                > powiedzieć "ooops nie wyszło nie będziecie chodziły do szkółki w
                > Monachium..."
                > Myślę że zdecydowanie bardziej te dzieci wolałyby mieszkac na
                > zapadłej wsi w Gruzji... A wy jak myslicie? Wolałyby?

                No tak, przeciez powinna uklęknąć kornie i cichutkim głosikiem
                poprosić o możliwość życia w Polsce mlekiem i miodem płynącej i
                krainie szczęśliwości ogólnej.
                Ja bym na jej miejscu też wolała Austrię, zwłaszcza, że ma tam już
                rodzinę.

                Bo tak najwygodniej.
                > Jeszcze idiotyczne internetowe "świeczuszki" i prosze jaki jestem
                > pełen empatii.


                Nie zauważyłam, żeby ktoś zapalał świeczki w tym wątku, ale jeśli
                masz ochotę, to proszę bardzo tongue_out
                • kama.wasiak %^$%^%#$ !! 17.09.07, 21:49
                  urwał nać urwał urwał i urwa!
                  z zeznań kobiety wynika, że zostawiła dziewczynki żywe! więc
                  umierały same! trzy małe, zupełnie same dziewczynki! urwał i urwa!

                  owszem, suka, w chwili zagrożenia swojego życia, odrzuca młode i
                  walczy o przeżycie. odrzuca cały miot, instyktownie walczy o siebie
                  i nie zostawia sobie z miotu jedynego samczyka. ale suka nie wyznaje
                  żadnej z religii.

                  Przykro mi, że niektórych dotknęłam swoimi poglądami, innym dziękuję
                  za ciekawą dyskusję, niektórym za informacje, o których nie miałam
                  pojęcia, jeszcze innym za to, że zmusili mnie do refleksji.
                  Tak.Historio, historio, tania z ciebie dziewka, której nicka nie
                  pamiętam, zmusiłaś mnie do myślenia.
                  Przepraszam, zakończę swój udział w wątku, bo jedyne słowa, jakie
                  przychodzą mi do głowy, to te, za które się nieodwołanie banuje.
                  mimo wszystko, spokojnej nocy.
                  cieszę się, że miałam okazję poznać państwa zdanie.
                  jak napisała dlania, wiemy tyle, na ile nas samych sprawdzono.
                  więc tu zaszła zmiana w oknie mojego obrazu.
                  matka?!
                  • sir.vimes Link jest ? 17.09.07, 21:54
                    czy to z TV ?

                    Jeżeli zostawiła je żywe - słusznie się dziwiłam, że najmłodsze przeżyło.

                    "> owszem, suka, w chwili zagrożenia swojego życia, odrzuca młode i
                    > walczy o przeżycie. odrzuca cały miot, instyktownie walczy o siebie
                    > i nie zostawia sobie z miotu jedynego samczyka. ale suka nie wyznaje
                    > żadnej z religii."
                    • kama.wasiak Re: Link jest ? 17.09.07, 21:58
                      sir.vimes napisała:

                      > czy to z TV ?

                      nie, nie, jest link
                      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4496273.html
                      fragment od słów
                      Z jej wyjaśnień wynika, że błąkała się ok. 24 godzin. Kiedy
                      skończyło się jedzenie, przytomność zaczęła tracić jedna z córek.
                      Wówczas zostawiła je, a sama ruszyła szukać pomocy" - opowiadał
                      prokurator Dworza

                      dobranoc, sir.viemsie
                  • wieczna-gosia Re: %^$%^%#$ !! 17.09.07, 22:17
                    > jak napisała dlania, wiemy tyle, na ile nas samych sprawdzono.
                    > więc tu zaszła zmiana w oknie mojego obrazu.
                    > matka?!

                    masz pomysl jak mogla postapic inaczej? Masz czworo dzieci- nie masz jedzenia,
                    jedno zaczyna tracic przytomnosc- co robisz?
                    a. kladziesz sie obok?
                    b. bierzesz to dziecko na plecy i idziesz dalej? nastepnie zaczynaja tracic
                    przytomnosc pozostale- i co wracamy do punktu a?
                    c. zostawiasz to jedno w imie ratowania reszty?

                    aniolek podnosi glowke? aniolek opuszcza glowke?
                    • sir.vimes Re: %^$%^%#$ !! 17.09.07, 22:20
                      Ja - biorę na ręce to nieprzytomne. Nie idę od razu sama wybierając z dzieci jedno.
                      Na pewno nie zostawiam sześciolatki z nieprzytomnymi siostrami.
                      • bi_scotti Re: %^$%^%#$ !! 18.09.07, 00:25
                        sir.vimes napisała:

                        > Ja - biorę na ręce to nieprzytomne. Nie idę od razu sama
                        wybierając z dzieci je
                        > dno.
                        > Na pewno nie zostawiam sześciolatki z nieprzytomnymi siostrami.

                        A piszesz to siedzac wygodnie w cieplym, slonecznym pokoju. Gdy
                        zachce Ci sie pic lub jesc, lodoweczka mruczy w zasiegu reki.
                        Wszystko znane, wygodne, oczywiste. Jestes wyspana, w swoim swiecie,
                        podejmowanie jakichkolwiek decyzji jest nieskomplikowane.
                        A tam bylo zimno, mokro, zmeczenie i strach macily mysli, isc w gore
                        czy w dol, w prawo czy w lewo. A moze usiasc i poczekac? Ale na co
                        czekac? Jesli dziewczynki sie do siebie przytula tu w tej jamie to
                        moze gdzies niedaleko sa jacys ludzie, ktorzy przyjda i pomoga. Jak
                        dziewczynki beda razem, nie beda sie baly i bedzie Im razem cieplej,
                        maly by Im tylko marudzil a One takie zmeczone. Jak sie zdrzemna,
                        nabiora znowu sil a przez ten czas moze znajda sie jacys ludzie,
                        ktorych bedzie mozna poprosic o pomoc...
                        Sir.Vimes - jak mozesz w ogole spekulowac, co Ty bys zrobila w
                        ciemnym, zimnym lesie w srodku Bieszczad, w obcym kraju, sama w
                        stanie totalnego wyczerpania i kto tam wie po jakich jeszcze innych
                        przejsciach.
                        • tora99 Re: %^$%^%#$ !! 18.09.07, 05:42
                          nic dodac..
                          • ada9611 Re: %^$%^%#$ !! 18.09.07, 07:59
                            A nie sciska wam tak po prostu serce ,z zalu ,ze umarly dziwczynki???
                            i zamiast wieszac psow na matce,ze rozsadek ja zgubil,itd..tak po
                            prostu nie zal wam?bo mi strasznie zal ,dzieci i matki,.i zadne
                            slowa krytyki ,w tym nie pomoga.moze zrobila straszny blad,ale
                            ona ,bedzie z tym pietnem zyla,starcila trojke swoich dzieci.
                            • gloria2 Re: %^$%^%#$ !! 18.09.07, 08:25
                              Choć trafiają do mnie racjonalne argumenty kamy.wasiak i adellante,
                              to niezależnie od intencji które kierowały do ucieczki tą kobietę,
                              niezależnie od zdrowego rozsądku i niefrasobliwości bardzo jej
                              współczuję, naprawdę. Choćbym nie wiem jak chciała, to nie umiem
                              sobie wyobrazić bólu i poczucia winy, z którym musi się zmagać.
                              Ogromnie żal mi tych dzieci, które wycieńczone i wystraszone powoli
                              w samotności umierały.
                              • adellante1 Re: %^$%^%#$ !! 18.09.07, 09:02
                                Mnie równiez co wiele razy pisdałem strasznie żal tych dzieci. Boli ze musiały
                                umrzec bo ktoś chciał życ w dobrobycie.
                                Tylko.
                                Tylko nie zapominajcie o różnicy kulturowej jak dzieli was i ta kobietę.
                                Zapominacie to jest MUZUŁMANKA. A różnica polega na tym ze gdyby chłopczyk miał
                                13 lat to tez poniosła by go na rękach. To świat islamu. Zmarły TYLKO córki.
                                Chwała Allahowi uratował się mężczyzna. Dlatego Kama tak się wściekła. Ona wie
                                równie dobrze jak ja ze ratowanie chłopca było swiadomą i nadrzędną decyzją.
                                Taki jest Islam.
                                • kama.wasiak Re: %^$%^%#$ !! 18.09.07, 09:17
                                  link
                                  wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4497340.html
                                  cytaty:

                                  Mąż Kamisy wczoraj zgłosił się do polskiego konsulatu we Lwowie.
                                  Konsul Wiesław Osuchowski mówi: - Byliśmy przygotowani, żeby
                                  natychmiast dać mu wizę, ale okazało się nie chce jechać do Polski.
                                  We wtorek wraca do Moskwy, tam będzie czekał na ciała dzieci. Zależy
                                  mu również na tym, żeby żona i syn wrócili do Czeczenii.
                                  Zaoferowaliśmy mu pomoc finansową, powiedział, że jej nie
                                  potrzebuje, bo pomagają mu jego rodacy.



                                  • adellante1 Re: %^$%^%#$ !! 18.09.07, 09:19
                                    Wszystko.
                                    Córek już nie ma . kłopoty się skończyły. nie trzeba ciułac na posagi.
                                    • wieczna-gosia Re: %^$%^%#$ !! 18.09.07, 09:26
                                      > Wszystko.
                                      > Córek już nie ma . kłopoty się skończyły. nie trzeba ciułac na posagi.

                                      dlaczego wobec tego corki po prostu nie zostaly w Czeczeni? Co- za maz nie mozna
                                      13 latki wydac i z glowy? Z jakas ciotka nie mozna ich bylo zostawic?

                                      Robicie z tego z kama sprawe carno biala:
                                      maz nie chce przyjechac- znaczy zly
                                      matka ratowala chlopca- bo chlopiec.
                                      corek nie ma- super.

                                      a jednak jednym tchem podawana jest informacja ze ojciec nie pojechal z dziecmi
                                      z powodow finansowych- dlaczego pojechaly nic nie warte corki?
                                      • adellante1 Re: %^$%^%#$ !! 18.09.07, 09:30
                                        > a jednak jednym tchem podawana jest informacja ze ojciec nie pojechal z dziecmi
                                        > z powodow finansowych- dlaczego pojechaly nic nie warte corki?

                                        tak samo jak podawana jest informacja o ucieczce do Austrii...
                                        Przeczytaj, pisałem wcześniej jak to się odbywa. Co ty myslisz ze przez granicę
                                        ilu ludzi idzie? 100 moze 200??? A może przemytnicy autokarami ich wiozą?
                                        • wieczna-gosia Re: %^$%^%#$ !! 18.09.07, 09:51
                                          no chwilunia- byla jakas grupa, tak?
                                          zastanawiam sie- skoro corki sa tak niewazne- dlaczego w zasadzie zostaly
                                          zabrane. Skoro maz jest tak wazny, ze kobieta siedac w polskim szpitalu nie jest
                                          w stanie bez niego podjac decyzji- zostal.

                                          Co ty myslisz ze przez granicę
                                          > ilu ludzi idzie? 100 moze 200??? A może przemytnicy autokarami ich wiozą?
                                          >

                                          naprawde tak to odebrales? Adellante nie przypominam sobie abym w tym watku sie
                                          do ciebie odezwala- nie przypominam sobie rowniez abym rozmawiala z toba jak z
                                          polkretynem. mam taka zasade ze jak kogos uwazam ze nazbornego umyslowo- to z
                                          nim nie dyskutuje. Badz wiec laskal- przyjac do wiadomosci ze OWSZEM, nie znam
                                          sie i OWSZEM o wielu rzeczach nie mam pojecia, a o nielegalnych uchodzcach
                                          szczegolnie nie mam i dyskusja jest forma zdobywania tej wiedzy. Wiec jak nie
                                          masz nic nowego do wniesienia, poza paroma pytaniamy retorycznym o ogolnym
                                          przeslaniu- Boze jakas ty durna, to moze sobie daruj?
                                • wieczna-gosia Re: %^$%^%#$ !! 18.09.07, 09:21
                                  czyli mam rozumiec ze gdyby uratowalaby sie dziewczynka- kama uznalaby matke za
                                  dobra?
                                  czyli mam rozumiec ze gdybym ja - bedaca w analogicznej sytuacji bo corek mam 4
                                  a syna jednego i to najmlodszego- uratowalabym owego syna (ktorego noslabym i
                                  tak cala droge)- to znaczyloby, ze postepuje streotypowo i "przedluzam rod?"

                                  Wbrew pozorom nie zapominam o tym ze to jest muzulmanka. Wrecz przeciwnie- mysle
                                  ze po wiekach prania mozgu, po wiekach ubezwlasnowolnienia- nie mozna od
                                  dziewczyny wymagac by nagle w srodku puszczy w gorach zaczela myslec logicznie,
                                  podjemowala decyzje jasne, by w ogole wiedziala co robi. I sadze ze ten fakt
                                  czyni te tragedie wieksza a nie mniejsza.

                                  Byc moze masz racje i kobieta wyniolaby na plecach syna dlatego tylko ze byl to
                                  syn. Ale tak sie sklada ze tutaj bylo to najmlodsze dziecko, prawdopodobnie
                                  karmione piersia, bo tam sie dlugo karmi, majace obiektywnie najwieksze szanse
                                  na przezycie w tej konkretnej sytuacji. I z tej szansy skorzystalo.

                                  NIE WIEM jaka bym byla kobieta, gdybym urodzila sie w Czeczenii, wyszla za maz
                                  majac kilkanascie lat za obcego faceta, gdybym nie chodzila do szkol, gdyby
                                  wszelie decyzje podejmowali za mnie ojciec, bracia a pozniej maz i tesciowa. I
                                  to- powtarzam- wymiar tej tragedii zwieksza.
                                  • adellante1 Re: %^$%^%#$ !! 18.09.07, 09:28
                                    Jak chcesz, wielu ludzi którzy miało kontakt, którzy znają realia, którzy wiedzą
                                    więcej bo nie tylko widzieli z bliska ale również"polizali" moze ci tłumaczyć.
                                    Tylko po co?
                                    czy któś z nas nie powiedział że dla tych dzieci to nie była ogromna tragedia?
                                    Moze otworzysz troszkę umysł i nagle zrozumiesz dlaczegu już wracają do
                                    Czeczenii, juz nie musza nigdzie emigrowac, juz wojna nie straszna, juz nedzy
                                    nie ma juz wracaja do czeczenii.
                                    Naprawdę masz tak ograniczone zdolnosci sklejania faktów w jedną całość?
                                    • wieczna-gosia Re: %^$%^%#$ !! 18.09.07, 09:44
                                      jestem wzruszona, ze rozmawiasz ze mna, mimo tego ze uwazasz ze jestem kretynka.
                                      smile))

                                      > Naprawdę masz tak ograniczone zdolnosci sklejania faktów w jedną całość?
                                      widac tak musi byc smile
                                      • kama.wasiak Re: %^$%^%#$ !! 18.09.07, 10:01
                                        wieczna-gosia napisała:

                                        > jestem wzruszona, ze rozmawiasz ze mna, mimo tego ze uwazasz ze
                                        jestem kretynka
                                        > .
                                        > smile))
                                        wieczna-gosiusmile
                                        - mamy ostatnie doniesienia prasowe
                                        - mamy człowieka (adellante) który podpierając się konkretnymi
                                        faktami, które przytacza z własnego doświadczenia, a nie z zasady "
                                        jak sobie stajenny wyobraża życie pana hrabiego"smile
                                        i łącząc doniesienia prasowe, doświadczenie własne i znajomość
                                        zachowań ludzi obcych nam kulturowo w sytuacjach ekstremalnych,
                                        stara się spokojnie przedstawić swój punkt widzenia, wyłuszczając
                                        meritum i nie podpierając się zmiękczającymi historiami, kiedy nie
                                        jest dla ciebie upokorzeniem klęczenie przed obcym i błagalne
                                        całowanie go w rękę i tych, w których największym marzeniem jest
                                        natychmiastowy strzał w głowę.
                                        wyłuszcza fakty. spokojnie, nie nazywając cię kretynką, prosząc,
                                        żebyś to zobaczyła.
                                        naprawdę, naprawdę tego nie widzisz?smile
                                        dobrej woli i próby konstruktywnej wymiany zdań?smile

                                  • malila Re: %^$%^%#$ !! 18.09.07, 09:33
                                    wieczna-gosia napisała:
                                    > NIE WIEM jaka bym byla kobieta, gdybym urodzila sie w Czeczenii,
                                    wyszla za maz
                                    > majac kilkanascie lat za obcego faceta, gdybym nie chodzila do
                                    szkol, gdyby
                                    > wszelie decyzje podejmowali za mnie ojciec, bracia a pozniej maz i
                                    tesciowa. I
                                    > to- powtarzam- wymiar tej tragedii zwieksza.

                                    Ja mimo że nie urodziłam się w Czeczenii, nie wyszłam za mąż w wieku
                                    kilkunastu lat za obcego faceta, chodziłam do szkół i samodzielnie
                                    podejmuję decyzje - niosłabym na rękach swoją dwulatkę, bo byłabym w
                                    stanie ją nieść. Dziewięciolatka ani tym bardziej dwunastolatka nie
                                    przeniosłabym dalej niż kilka metrów. Gdyby któryś z nich zasłabł,
                                    to albo zostalibyśmy wszyscy razem i razem zmarli, albo zrobiłabym
                                    to, co ta kobieta.
                                • sir.vimes Tak mi się wydaje , Adellante 18.09.07, 09:34
                                  że masz rację. Sześcioletnia dziewczynka została sama, z nieprzytomnymi siostrami.
                                • gloria2 Re: %^$%^%#$ !! 18.09.07, 11:41
                                  adellante1 napisał:


                                  > Tylko nie zapominajcie o różnicy kulturowej jak dzieli was i ta
                                  kobietę.
                                  > Zapominacie to jest MUZUŁMANKA. A różnica polega na tym ze gdyby
                                  chłopczyk miał
                                  > 13 lat to tez poniosła by go na rękach. To świat islamu. Zmarły
                                  TYLKO córki.

                                  Czy chcesz powiedzieć, że matki - muzułmanki mniej cierpią jak tracą
                                  córki?
                                  • iskierka40 Re: %^$%^%#$ !! 18.09.07, 11:43
                                    wielkie współczucie dla tej Pani
                                    należy sie jej i dziecku,godne spokojne zyciesad
                                    wielki zal
                            • tora99 Re: %^$%^%#$ !! 18.09.07, 20:56
                              oczywiscie , ze zal.
                              ja odpowiedzialam jedynie co prawdopodobnie zrobilabym, gdyby w
                              takiej sytuacji moje dziecko zaslablo. wzielabym pod pache, to ktore
                              bym poradzila i szukala pomocy. wierzylabym, ze im szybciej ja
                              znajde, tym szybciej moje dzieci znajda schronienie i tym wieksza
                              szanse maja na przezycie. zostac z dziewczynkami rownalo sie
                              skazanie calej rodziny na smierc. napewno byla to dramatyczna
                              decyzja i nawet nie jestem sobie w stanie tego wyobrazic, ale
                              konieczna. i gleboko wspolczuje matce i zal mi dzieci.
                        • wieczna-gosia Re: %^$%^%#$ !! 18.09.07, 09:00
                          sir vimes- a chodzilas ty w ogole po gorach? Tak turystycznie? A po
                          BNieszczadach? A w nocy? A w deszczowa zimna noc? A w sandalach? A bez jedzenia?
                          A z dziecmi?

                          Bo ja po gorach chodze- z dziecmi. Robie czasami trasy na granicach ich
                          wytrzymalosci ( i swojej przy okazji bo ja niose 3 letniego chlopca). Zdarzylo
                          mi sie nie zdarzyc w ciagu dnia i zejsc w nocy ze szlaku. Zdarzylo mi sie nawet
                          w lesie spac.

                          ale- moje dzieci ida w gorskich butach, a ja mam telefon 0601 100 100 na
                          pierwszym miejscu w komorce, ktora jest zawsze naladowana. Mam ze soba zawsze
                          folie NRC, mam dyzurny spiwor gdyby sie trzeba bylo przykryc i karimaty, zeby
                          nie siedziec na golej ziemi. Mam MAPE, KOMPAS. Wiem, jak rozpalic ogien, nawet w
                          deszczu, bo zazwyczaj mam kore brzozowa w plecaku. Znam rosliny- wiem czym
                          ewentualnie moglabym zapychac dzieci, co nie jest oczywiscie specjalnie sycace,
                          ale ma sole mineralne, wode w sobie. I powiedzmy sobie szczerze- moge sobie
                          poszalec narazajac sie na kontrolowane ryzyko pod haslem przygoda.

                          I mimo takiego doswiadczenia- NIE WIEM, co bym zrobila w takij sytuacji- nie
                          wiem czy po wielu godzinch blakania bylabym w stanie realnie ocenic szanse
                          przezycia dzieci, nie mam pojecia czy wzielbym mdlejaca 13latke na plecy, skoro
                          noszenie 3 latka w profesjonalnym gorskim nosidle z systemem pasow
                          odciazajacych- jest juz dla mnie wyzwaniem. Ty tez tego nie wiesz. nie jestes
                          zagubiona pewnie zle wyksztalcona Czeczenka, w twoim zyciu wiekszosci decyzji
                          nie podejmuje maz- masz szkoly, studia, pieniadze. Urodzilas sie po wojnie-
                          dokladnie tak jak ja a czolgi byc moze pamietasz ze stanu wojennego.

                          tej kobiety jest mi po prostu zal. Owszem ryzykowala zyciem swoim i swoich
                          dzieci. Ryzykowala nim takze zyjac tam gdzie zyla. Nie wiemy dlaczego wiala tu-
                          rownie dobrze o tym mogl zdecydowac jej maz. Nie wiemy CO w zasadzie mogla
                          zrobic, by dzieci nie umarly.
                          • ada9611 czeczenki 18.09.07, 09:09
                            Tak ,umarly dzieczynki,ale synek mial 2 lataka,wiec logika tez
                            jest,byl za mlay,aby sam mogl isc,wiec nie moge uwierzyc ze ona
                            wybrla synka ,aby ten mogl przezyc,,poza wiara teZ sa matczyne
                            uczucia,a co do wiary to co ze muzulmanin i co wszyscy sa zli?
                            • adellante1 Re: czeczenki 18.09.07, 09:18
                              Nie oceniaj tego w kontekstach Zły - Dobry. To jest po prostu totalnie inna
                              kultura. Inna mentalnośc która nie ma z twoją/naszą nic wspólnego.
                              Jesli się uprzesz to odpowiem ci to samo co kama.... Dlaczego? Bo mam prawo bo
                              spotkałem ich tam gdzie oni nie byli w mniejszości. Dla mnie muzułmanie to nie
                              sa ci jakże przemili (dopoki są tutaj) studenci w polsce..
                              • kama.wasiak Re: czeczenki 18.09.07, 09:43
                                adellante1 napisał:

                                > Nie oceniaj tego w kontekstach Zły - Dobry. To jest po prostu
                                totalnie inna
                                > kultura. Inna mentalnośc która nie ma z twoją/naszą nic wspólnego.
                                > Jesli się uprzesz to odpowiem ci to samo co kama.... Dlaczego? Bo
                                mam prawo bo
                                > spotkałem ich tam gdzie oni nie byli w mniejszości. Dla mnie
                                muzułmanie to nie
                                > sa ci jakże przemili (dopoki są tutaj) studenci w polsce..

                                dziękuję.
                                • adellante1 Re: czeczenki 18.09.07, 10:50
                                  To ja dziękuje ze mogłem Cie poznać.
                                  Jakby co to znajdziesz mnie zawsze na adellante@wp.pl
                          • sir.vimes Wieczna Gosia 18.09.07, 09:37
                            Masz całkowitą rację - zagalopowałam się.
                            Ale.
                            Nie zostawiłabym sześciolatki z nieprzytomną siostrą /siostrami.
                            Mając DWOJE MAŁYCH dzieci nie potrafiłabym wybrać jednego.
                            Nie oskarżam tej czeczenki - bo jeśli ktoś zawinił to napewno nie ona, tylko
                            miedzy innymi chora kultura.
                            • dlania Re: Wieczna Gosia 18.09.07, 09:50
                              Wiecie co, dziewczyny i chłopaki, to gdybanie, co by sie zrobiło na miejscu tej
                              matki jest troche...nie na miejscu. Oby nikt z nas nie musiał nigdy takiego
                              wyboru podejmować.
                              Zakodowane w kulturze hierarchie ważności swoja drogą, ale sa jeszcze uczucia. I
                              chyba nikt nie wątpi, że ta matka kochała swoje córki, że teraz cierpi.
                              Była taka scena w którymś filmie ("Lista Schindlera"?), gdy matce pozwolono
                              wybrać tylko jedno dziecko, inaczej zginęłoby i jedno, i drugie. Wybrała to
                              mniejsze i - przypadkowo? - był to syn. Nie była muzułmanką.
                              Ja nie wiem, co zrobiłabym w takiej sytuacji. Teraz, w ciepłym domku, gdy na
                              moją głowę nie spadają bomby, moge sobie rozważać teoretycznie, jak to mądrze i
                              odważnie bym sie zachowała.
                              W rzeczywistości mogłabym okazac sie tchórzem i egoistką.
                              • sir.vimes Bez oskarżeń. 18.09.07, 11:04
                                Oj, no i "wybór zofii" itd. Masa jest utworów na ten temat.

                                ja zakładam, że NIKT z nas tej pani nie oskarża, ze wszyscy starają się jej
                                współczuć i zrozumieć tragedię. I WŁAŚNIE DLATEGO, że nie mamy do niej złych
                                uczuć czy podejrzeń możemy podyskutować o tym, co nam się wydaje.
                                Jedno co wiemy - ona nie okazała się tchórzem ani egoistka. To jest fakt. Ale
                                faktem jest też , ze dzieci umarły. Możemy o tym rozmawiać , bez nienawiści i
                                nie oskarżając matki.
                                Ale np. zastanawiając się czy w pewnych kulturach wybór "dziecka do przeżycia"
                                nie jest jakoś narzucony.
                                • dlania Re: Bez oskarżeń. 18.09.07, 11:14
                                  sir.vimes napisała:

                                  > Ale np. zastanawiając się czy w pewnych kulturach wybór "dziecka do przeżycia"
                                  > nie jest jakoś narzucony.

                                  Ja mysle, że w każdej kulturze bedzie istniała hierarchia osób mniej lub
                                  bardziej waznych. Bo kultura to przeciez wzorce myslenia, wzorce zachowania. A
                                  na te wzorce składaja się: biologia, chęc przetrwania, religia, uczucia...
                                  A w naszej kulturze – jak sie ewakuuje np. ludzi z tonacego okrętu, to przeciez
                                  w okreslonej kolejności: dzieci, kobiety, starcy, męzczyźni. I dlaczego dzieci
                                  są wazniejsze od starców? Czy tu nie decyduje czysto biologiczne kryterium?
                                  • adellante1 Re: Bez oskarżeń. 18.09.07, 11:33
                                    No właśnie zawsze mnie to zastanawia. Po co w ogóle ratowac starców?
                                    technicznie, biologicznie, społecznie to nonsens.
                                    uratujesz dzieci, kobiety starców a mężczyźni zginą. Kto zatroszczy się o
                                    kobiety i dzieci? Zgredy?
                                    wink
                                    • dlania Re: Bez oskarżeń. 18.09.07, 11:58
                                      adellante1 napisał:

                                      > No właśnie zawsze mnie to zastanawia. Po co w ogóle ratowac starców?
                                      > technicznie, biologicznie, społecznie to nonsens.
                                      > uratujesz dzieci, kobiety starców a mężczyźni zginą. Kto zatroszczy się o
                                      > kobiety i dzieci? Zgredy?
                                      > wink

                                      A tu już wchodzi w grę inne kryterium: męzczyzna jest silny i sobie poradzi. No
                                      i jest honorowy (Inna sprawa, że biologicznie rzecz ujmując to kobieta jest o
                                      wiele bardziej wytrzymaławink)
                                  • sir.vimes No właśnie 18.09.07, 12:09
                                    Kultura w jakiś sposób narzuca nam takie wybory. Dyskutujac o nich nie oskarżamy
                                    tych, którzy muszą wyboru dokonywać.
                                  • bi_scotti Re: Bez oskarżeń. 18.09.07, 14:50
                                    dlania napisała:

                                    > A w naszej kulturze – jak sie ewakuuje np. ludzi z tonacego
                                    okrętu, to pr
                                    > zeciez
                                    > w okreslonej kolejności: dzieci, kobiety, starcy, męzczyźni. I
                                    dlaczego dzieci
                                    > są wazniejsze od starców? Czy tu nie decyduje czysto biologiczne
                                    kryterium?

                                    Powinnas byla uzyc czasu przeszlego. Wzorce kulturowe tez podlegaja
                                    zmianom. To, co opisujesz to romantyzm Titanica, gdy kilka lat temu
                                    zatonal na Baltyku prom bodajze estonski, na ktorym pasazerami byli
                                    Europejczycy z roznych krajow, uratowali sie w wiekszosci mlodzi,
                                    sprawni mezczyzni, ktorzy bezwzglednie egzekwowali swoje prawo do
                                    przezycia. Zadnego "staroswieckiego" ratowania najpierw dzieci,
                                    kobiet i starcow tam nie bylo. For better or worse...

                              • redmiss Re: Wieczna Gosia 18.09.07, 12:34
                                > Była taka scena w którymś filmie ("Lista Schindlera"?), gdy matce
                                pozwolono...

                                to był "Wybór Zofii"
                        • sir.vimes Kituś! 18.09.07, 09:32
                          Dla mnie sprawa jest prosta - nie zostawiam sześciolatki w lesie i na zimnie.
                          Nieważne skąd to piszę i jakie mam doświadczenia. Dziwi mnie pozostawienie
                          sześciolatki w charakterze "dużego dziecka"? "opiekunki" dla umierających sióstr?
                          • triss_merigold6 Re: Kituś! 18.09.07, 11:34
                            To jest inna kultura. Najważniejsze (dla nich), że przeżył
                            chłopczyk. Adellante i Kama mają 100% racji pisząc o islamie w i tak
                            bardzo oględnych słowach.
                            • sir.vimes Re: Kituś! 18.09.07, 12:11
                              Właśnie nad tym się zastanawiam. Dla mnie dwuletnie dziecko i sześcioletnie
                              dziecko to dwoje "równoprawnie małych" dzieci. Żadne z nich nie jest
                              niemowleciem, żadne nie jest "dużym" dzieckiem.
                              • tora99 Re: Kituś! 18.09.07, 21:13
                                no a ktore byloby ci latwiej niesc? gdyby nie mialy juz sily same
                                isc?
                                • sir.vimes Re: Kituś! 18.09.07, 21:31
                                  Żadne.
                                  Ta matka była wyczerpana, głodna, zmarźnięta, zapewne niewyspana - żadne z
                                  dzieci nie było "łatwe" do niesienia ani opieki nad nimi.
                                  • tora99 Re: Kituś! 18.09.07, 21:52
                                    czyli usiadlabys pod krzakiem i umarla z dwojka, zamiast szukac
                                    pomocy?
                                    • sir.vimes Re: Kituś! 18.09.07, 22:50
                                      W innym poście napisałam czego nie zrobiłabym. I ogólnie - w innych postach
                                      wypowiedzałam sie dość wyczerpująco.
                                      A co ty byś zrobiła?
                                      • tora99 Re: Kituś! 19.09.07, 02:59
                                        <A co ty byś zrobiła?>

                                        nie mam zielonego pojecia, bo nigdy nie znalazlam sie w takiej
                                        sytuacji, dlatego nie smialabym ocenic tego co zrobila, czy czego
                                        nie zrobila.

                                        i ty tez tego nie wiesz.
                                        • sir.vimes Re: Kituś! 19.09.07, 08:21
                                          > i ty tez tego nie wiesz.

                                          Wiem czego bym NIE zrobiła. Ty nie wiesz. I OK.
                                          • sir.vimes Re: Kituś! 19.09.07, 08:23
                                            A poza tym - sugerujesz, ze ja tą kobietę oskarżam. Nie oskarżam. W żaden sposób.
                            • ally Re: Kituś! 19.09.07, 19:26
                              > To jest inna kultura. Najważniejsze (dla nich), że przeżył
                              > chłopczyk.

                              myślisz, że to takie proste?
                              pewnie, że w tamtej kulturze córki to kłopoty - bo mogą narazić honor rodziny na
                              szwank. na Kaukazie od wieków mają na tym punkcie obsesję - a to, co się dzieje
                              na Bliskim Wschodzie i o czym donoszą gazety, to mały pikuś. ale to nie znaczy,
                              że Czeczeńcy nie żywią uczuć w stosunku do wszystkich swoich dzieci, niezależnie
                              od płci.

                              nie wiemy, co kierowało tą kobietą. może ratowała synka, bo wiedziała, że jeśli
                              on zginie, to ona będzie miała przesrane? dla mnie Kamisa jest ofiarą kultury, w
                              której ją wychowano, a nie cyniczną muzułmanką, która trzeba potępić.
    • mathiola Przeczytałam z niedowierzaniem 18.09.07, 23:17
      Pobieżnie co prawda i po łebku przeczytałam cały wątek, ale kilka
      refleksji nasuwa mi się po tej lekturze:
      1. Co to za różnica, czy ona zapłaciła za przerzut, czy uciekała
      sama? Realia zycia w Czeczenii sa takie, że gdyby przyszło mi tam
      zyć i w dodatku wychowywac swoje dzieci, sama wiałabym (z rodziną)
      gdzie pieprz rośnie.
      2. Kobieta popełniła błąd. Zostawiła swoje dzieci, zabrała
      najmłodsze i poszła szukać pomocy. Było ciemno, zimno, strasznie, a
      ona była tak samo zmęczona jak jej dzieci...
      3. Do wiadomości kobiet posiadających mniej niż dwójkę dzieci:
      noszenie na rękach dziecka jest możliwe wyłącznie w przypadku małego
      dziecka. Noszenie na rekach dwójki dzieci jest możliwe wyłącznie w
      przypadku niemowląt. Nie da się unieść 6-latki i 2-latka,
      (zakładając, że najstarsze zostają w lesie a z młodszymi kobieta
      idzie szukać pomocy). Nie da się, nawet jeśli jest się silną
      kobietą.
      Ta kobieta - nie ważne czy jest muzułmanką, czy katoliczką, czy
      prawosławną, czy nie wiem kim jeszcze - ona straciła trójkę swoich
      dzieci. Wyobrażacie sobie jaki to ból stracić dziecko? A ona
      straciła trójkę. Jak możecie produkować takie długaśne pyskówki na
      ten temat? Przeżyłyście kiedykolwiek takie piełko? Albo chociaż
      połowę mniejsze??
    • adellante1 Re: Czeczenki 19.09.07, 09:15
      Wypowiem się po raz ostatni.
      Postaram się w miarę prosto bo widze ze duzo osób kompletnie nic nie rozumie z
      tego o co idzie w dyskusji. Dla niektórych jak post nie ogranicza się do słów
      "Jaka tragedia tak mi przykro współczuję co za ból" to przekracza jakieś
      zdolności percepcji.

      1. Śmierć trójki dzieci to ogromna tragedia.
      2. Śmierć trójki dzieci jest spowodowana pędem rodziców za lepszym zachodnim
      stylem życia.
      3. Po śmierci dzieci rodzice nie zostają w polsce tylko wracają do czeczeni więc:
      - nie wyganiała ich stamtąd żadna wojna
      - nie wyganiała ich stamtąd skrajna bieda
      - nie wyganiały ich zadne nieformalne wyroki
      4. Matka i ojciec są odpowiedzialni za śmierć tych dziewczynek
      5. Dzieci umarły bo rodzicom marzyło się zamieszkanie w zachodniej europie.
      6. Cena za marzenia : Moje lepsze zycie za życie trójki córek.

      Do wszystkich które się tutaj wściekają na rzeczowe posty:

      ZADAJCIE SOBIE PYTANIA:
      1. ILE JEST WARTE ZYCIE WASZYCH DZIECI. ?
      2. JAKIE MARZENIA Są WARTE TEGO BY POSTAWIć NA SZALI ZYCIE WASZYCH DZIECI ?

      Ps .
      1. Jesli ktoś nie wie czeczenia to górzaysta kraina na zakaukaziu przy której
      nasze bieszczady to przydrożne pagórki wiec nie myslcie ze kobieta nie miała
      pojęcia o tym jak wygląda ryzyko związane z błakaniem sie po górach

      2. Ktoś kto był we wrześniu w Bieszczadach wie doskonale że nie da się przez 24h
      nie spotkac człowieka tam. Nie we wrześniu.
      • mathiola Re: Czeczenki 19.09.07, 10:12
        4. Matka i ojciec są odpowiedzialni za śmierć tych dziewczynek

        No i właśnie to jest największa tragedia dla rodzica, nie sądzisz?

        Ja zgadzam się z tym, co piszesz, nie o twoje posty akurat mi
        chodziło, a głównie o posty bodajże Hexelli (nie pamiętam, jeśli się
        pomyliłam, sorry), która gromkim głosem głosiła: "JA BYM".
        Gó.. wiemy co w takiej sytuacji "MY BYŚMY".
        Ja, siedząc w swoim cieplutkim mieszkanku mogę sobie jedynie gdybać
        o tym, czy umiałabym zabrać jedno dziecko do kina, a dwójkę zostawić
        w domu.
        Nigdy żadna z nas nie stanęła przed dylematem, które dziecko ratować
        od śmierci, a które zostawić. I lepiej, żebyśmy nigdy się o tym nie
        przekonały, bo taka tragedia mogłaby mocno zweryfikować nasze
        poglądy na ten temat.

        Oglądałam niedawno obrazy z II wojny światowej. Ludność cywilna
        uciekała przed zbliżającym się frontem, taszcząc swój dobytek i
        rodzinę na plecach.
        I próbowałam sobie wtedy wyobrazić: co by było, gdybym została sama
        ze swoimi dziećmi w takiej sytuacji? Jak bym sobie poradziła, gdyby
        nikt mi nie pomógł? Nie udźwignęłabym całej swojej trójki na rękach.
        Musiałabym chyba któreś zostawić... Nawet nie chcę sobie wyobrażać
        czegoś takiego, a ludzie przed takimi dylematami naprawdę stawali.
        • mathiola Re: Czeczenki 19.09.07, 10:13
          a, sorry, to nie hexella tylko sir vimes.
          • sir.vimes Mathiola 19.09.07, 13:21
            Milion razy napisałam, że o nic nie oskarżam tej matki.

            Powtórzę jeszcze milion razy - NIE ZOSTAWIŁABYM mdlejącej sześciolatki z
            umierającymi siostrami. Możliwe, że jak pisała Malila , położyłabym się tam i
            umarła.

            Nie piszę , że wiem CO BYM ZROBIŁA tylko , czego bym NIE zrobiła.

            Tym bardziej żal mi Kamisy i jej dzieci- bo musiała (widocznie musiała, jeśli
            zrobiła) coś czego ja nie jestem w stanie sobie wyobrazić.
            • mathiola sir vimes 19.09.07, 13:52
              A ja nie oskarżam cię o oskarżanie matki, tylko o teoretyzowanie i
              gdybanie.
              Mówisz, że byż nie zostawiła mdlejącej 6-latki. A mdlejącą 12-latkę
              już byś zostawiła?
              Że położyłabyś się obok i umarła... ja tez tak pomyślałam. Ale jeśli
              miałabys szansę na uratowanie przynajmniej jednego dziecka? Kładąc
              się i umierając, odbierasz mu szansę na przeżycie.
              To ciężki temat, dlatego ja nie odważę się gdybać co bym zrobiła,
              albo czego bym nie zrobiła. Nie mam odwagi.
              • sir.vimes Mathiola 19.09.07, 14:27
                tylko o teoretyzowanie i
                > gdybanie.

                A co , powinnam w praktyce sprawdzić?

                Ja odważam się gdybać bo nie wystarcza mi samo "ależ koszmarna tragedia,postawię
                świeczuszkę, papatki"
                Gdybać i o sobie i o kontekstach i o kulturze i o smutnym świecie, w którym giną
                niewinne dzieci.

                O tragediach "gdybamy" już w szkole - i na historii i na polskim, o ile ktoś
                czyta lektury i się nad nimi zastanawia.
                Zgadzam sie , że są rzeczy z których nie wolno sie śmiać. Ale myśleć? Bez przesady.
                Zresztą, nie wierzę, że nie rozważałaś nieraz jak byś postąpiła gdyby była
                wojna, okupacja itp itd.

                • mathiola Re: Mathiola 19.09.07, 14:30
                  > Zresztą, nie wierzę, że nie rozważałaś nieraz jak byś postąpiła
                  gdyby była
                  > wojna, okupacja itp itd.

                  Wyżej już o tym pisałam - nie doczytałaś smile

                  Wiem jedno - gdybanie jest czystą teorią, nie wiemy jak
                  zachowałybyśmy się w sytuacji ekstremalnej. Dlatego nie odważę się
                  powiedzieć: ja bym nie zostawiła dziecka!
                  A skąd wiesz, że nie ma takiej sytuacji, która cię do tego może
                  zmusić? Wszystkiego doświadczyłaś?
                  • sir.vimes Re: Mathiola 19.09.07, 15:10
                    Chyba mówimy o czyms zupełnie innym.

                    Oczywiście , że wszystkiego nie doświadczyłam, tak samo jak ty, i obydwie nie
                    mamy ochoty wszystkiego doświadczać.

                    Uważam jednak, że mamy prawo gdybać i rozważać. Nie deklaruję - wiem co bym
                    zrobiła. I piszę to po raz milionowy pierwszy w tym wątku. Jak widać - nadal nie
                    jest to jasne. Pisząc "nie zostawiłabym sześciolatki" nie chcę zasugerować - JA
                    to bym sobie świetnie poradziła, zarzuciłabym całą czwórkę na plecy i kierując
                    się mchem na pniach znalazła pomoc. Taka sugestia byłaby śmieszna. Ale
                    imputowanie mi tego , a tak odbieram kilka postów, uważam za równie śmieszne i
                    obraźliwe.
                    Myślę, że rzeczywiście wolałabym połozyć się i umrzeć. Przede wszystkim myslę,
                    że nawet w ekstremalnej sytuacji nie umiałabym "zaufać" sześciolatce, że nie
                    pójdzie, mdlejąc z głodu i zimna, gdzieś w las, szukać mnie, szukać bóg wie czego.
                    • mathiola Re: Mathiola 19.09.07, 15:37
                      No to nie wiem co właściwie mają na celu twoje posty - nie oskarżasz
                      matki, nie imputujesz że byś sobie lepiej poradziła, nie wiesz
                      jakbyś się zachowała... to po co ten ton wyższości w twoich
                      wypowiedziach i agresywny wydźwięk...
                      tragedia jest tragedią, kobieta, bez względu na to jakimi pobudkami
                      kierowała się przy ucieczce, przeżyła coś tak potwornego, że mi się
                      to w moim małym móżdżku nie mieści, nie chcę znać takich tragedii,
                      najlepiej, gdybym nie musiała o nich wiedzieć.
                      Nie wiem po co te szczegółowe relacje adellante na temat metod i
                      przyczyn ucieczek przez zieloną granicę, nie wiem po co te agresywne
                      posty o muzułmanach i ich chorej mentalności.
                      To wszystko jest kompletnie nieważne w obliczu tego, co ci ludzie
                      przeżywają w swoim kraju i jak wielka tragedia dotknęła tę kobietę,
                      która straciła 3/4 swojego potomstwa w poszukiwaniu lepszego życia.
                      Obyśmy my nigdy nie musieli żyć w tak okrutnych warunkach, w kraju,
                      o którym świat woli zapomnieć, bo tak się bardziej opłaca, żebyśmy
                      nie musieli uciekać przez góry i lasy w nadziei na lepsze jutro, a
                      jeden z drugim, obżartych kapitalistów, siedzących za swoimi
                      wygodnymi biureczkami, będzie klepało w klawiaturę, wyrzucając z
                      siebie pogardę dla naszego pędu ku lepszemu, zachodniemu, wygodnemu
                      życiu, lżąc przy okazji naszą religię, mentalność i sposób myślenia,
                      rzucając oskarżenia, że nasza zachłanność zabiła nam dzieci.
                      • sir.vimes Re: Mathiola 19.09.07, 16:05
                        "No to nie wiem co właściwie mają na celu twoje posty - nie oskarżasz
                        matki, nie imputujesz że byś sobie lepiej poradziła, nie wiesz
                        jakbyś się zachowała... to po co ten ton wyższości w twoich
                        wypowiedziach i agresywny wydźwięk... "

                        No widocznie nie wiesz po co. Z tym, że to nie mój problem.

                        "że mi się
                        > to w moim małym móżdżku nie mieści, nie chcę znać takich tragedii,
                        > najlepiej, gdybym nie musiała o nich wiedzieć. "

                        Najlepiej, żeby takie rzeczy po prostu się nie zdarzały. Ale dopóki sie zdarzają
                        - lepiej ich nie wypierać. Wiedzieć. Bo tylko dzięki tej wiedzy można z pewnymi
                        sprawami walczyć. I tylko dzięki tej wiedzy można starać się pewnym rzeczom
                        zapobiegać.
                        Gdyby wszyscy woleli nie wiedzieć , nie słyszeć , nie myśleć nie powstałoby
                        nigdy np:
                        www.amnesty.org.pl/
                        www.unicef.pl/
                        www.pah.org.pl/1937.html
                        i wiele innych

                        Wiec lepiej nie biczować się bułeczkami i klawiaturami - bo akurat wyrzuty
                        sumienia z powodu ich posiadania niewiele mogą pomóc.
                        • mathiola sir vimes 20.09.07, 11:39
                          Wiec lepiej nie biczować się bułeczkami i klawiaturami - bo akurat
                          wyrzuty
                          sumienia z powodu ich posiadania niewiele mogą pomóc.


                          Mam wrażenie, że niby rozmawiamy o tej samej sprawie ale jednak
                          jakby nie do końca. Bo ty mówisz swoje, ja mówię swoje - po to, by
                          stworzyć dialog, a jak te nasze wypowiedzi złożyć do kupy, to do
                          siebie nie pasują.
                          Ja wiem, o co mi chodzi, z tym, że nie wiem o co chodzi tobie, a w
                          dodatku ty najwyraźniej nie wiesz o co chodzi mi, bo źle
                          interpretujesz moje słowa.
                          Więc tak czy siak dyskusja nasza nie ma sensu smile
                      • rita75 Re: Mathiola 19.09.07, 17:30
                        wyrzucając z
                        > siebie pogardę dla naszego pędu ku lepszemu, zachodniemu,
                        wygodnemu
                        > życiu, lżąc przy okazji naszą religię, mentalność i sposób
                        myślenia,
                        > rzucając oskarżenia, że nasza zachłanność zabiła nam dzieci.


                        tak ciebie podczytuję...ujelas to wszystko w taki sposob, ze nic
                        dodac nic ujac...
                        Jestem tak stara, ze pamietam sprawy zwizane z ucieczkami z bloku
                        komunistycznego- na zachod- do lepszego swiata, szczegolnie tutaj
                        wyglada sprawa Niemcow DDR, ktorzy forsujac Mur Berlinski,
                        niejednokrotnie oddawali zycie, konstruując urządzenia latające i
                        pływające, robiąc podkopy,przemycając się w specjalnie przerobionych
                        samochodach, kufrach walizkach, głośnikach. Ucieczka „na drugą
                        stronę” pochłonęła ponad 80 ofiar
                        Pamietam dwoch polskich chlopcow- braci, ktorzy dotarli do Szwecji
                        wiele ryzykujac- to wszytsko dla lepszego zycia.
                        Ta kobieta - tez chciala lepszego zycia- dla siebie i dla swoich
                        dzieci- to byl woz albo przewoz- no coz, doznala na wlasnej skorze-
                        czym jest chichot zlego losu> Naparwde nie wiem, jakbym postapila w
                        obliczu takiej tragedii
                  • dlania Re: Mathiola 19.09.07, 18:03
                    Sir.vimes, właśnie z lektur szkolnych dotyczących wojny i okupacji powinnas była
                    wyciągnąc jeden wniosek: g...no wiemy o sobie, siedząc na tyłku w ciepłym domku.
                    A Ty uparcie twierdzisz, że wiesz, czego byś nie zrobiła. Skąd to wiesz??????
                    ja, podobnie jak Mathiola i wielu innych dysputatntów, nie odważę sie na takie
                    gdybanie.
                    • tora99 Re: Mathiola 20.09.07, 01:03
                      <tyle wiemy o sobie ile nas sprawdzono..>

                      pamietasz kto to napisal sir.vimes?
      • melka_x Re: Czeczenki 19.09.07, 11:35
        A Ty Adellante zadaj sobie pytanie, co wiesz o Czeczenii. Bo z
        Twoich postów wyraźnie wynika, że zgoła nic. Twoje posty nie są
        rzeczowe, to - bez intencji urażenia Cię - są posty całkowitego
        ignoranta. I od faktu, że przewyższasz większość foremek werbalną
        sprawnością nie przybywa ani im rzeczowości, ani Tobie wiedzy.
        • mathiola Re: Czeczenki 19.09.07, 12:03
          I od faktu, że przewyższasz większość foremek werbalną
          sprawnością

          Iiii tam, przewyższa, dorównuje zaledwie smile)
          • redmiss Re: Czeczenki 19.09.07, 12:59
            Adellante chodzi o to, ze smierć tych dzieci to była wina rodziców,
            wynikająca nie z musu ucieczki, ale z ich próżności, rozumiecie???
            zamarzyli sobie o lepszych życiu, łapnęli się jak z motyką na słońce
            i troje dzieci nie żyje. w sumie to powinno się ich potępić, a nie
            współczuć. ja współczuję tylko tym dzieciom, bo miały NIC do
            powiedzenia.
            • sir.vimes Jeżeli jest tak jak pisze Adellante 19.09.07, 13:24
              to ja nie rozumiem czemu ona sam, bez męża, targała te dzieci przez granicę.
              Żeby wywalczyć status grając na nucie "samotna matka" ? Trudno w coś takiego
              uwierzyć.



              • bi_scotti Re: Jeżeli jest tak jak pisze Adellante 19.09.07, 13:37
                Nie dajmy sie zwariowac. Wszyscy tu jestesmy anonimowi i kazdy moze
                pisac, co mu tylko palce wystukaja na klawiaturze. Skad az takie
                zaufanie do opinii Adellante albo Kamy W.? Jesli komus naprawde
                zalezy na tym zeby sie z sytuacja w Czeczenii, sytuacja kobiet
                muzulmanskich w Czeczenii, sytuacja Cezcencow w Rosji i okolicznych
                republikach dowiedziec, to zrodla znajdzie. Czy to w Internecie, czy
                w bibliotece, czy jesli ma okazje od znajomych stamtad. To, co tu
                pisza Adellante i Kama to NIE SA ZADNE SPRAWDZONE FAKTY tylko OPINIE
                (!!!!) tych dwojga ludzi, ktorzy maja prawo sobie pisac, co tylko
                chca ale nie nalezy tego brac za prawde objawiona! Opowiesci
                Adellante na temat przemytu ludzi i opowiesci Kamy o kulturze
                muzulmanskiej to swietne studium na temat jak majac minimum wiedzy i
                wewnetrzne przekonanie o wlasnej nieomylnosci kreowac sie samemu na
                eksperta. Nie dawajcie sie az tak omamic anonimowym "znawcom
                tematu"!
                Z tego, co podano wczoraj w GW, Kamisa i Jej maz beda ubiegac sie o
                prawo uchodzcow w Polsce. I to jest w tym momencie bezsporny fakt
                potwierdzony przez polskie wladze. Reszta to wszystko domysly i
                pseudo-analizy oparte w wiekszosci na wybujalej wyobrazni i jak
                napisala chyba Melka, umiejetnosci sprawnego wyslawiania sie w
                pismie.
                • sir.vimes Bi_scotti 19.09.07, 13:41
                  Skad az takie
                  > zaufanie do opinii Adellante albo Kamy W.?

                  Właśnie rozważam czy to co pisze Adellante może być prawdopodobne... Nie wyrażam
                  bezgranicznej wiary w to co napisał.
                  • adellante1 Re: Bi_scotti 19.09.07, 17:50
                    To dość łatwo sprawdzić.
                    2000 Eur i zafudujesz sobie wycieczkę szlakiem nielegalnych
                    emigrantów. Czego się spodziewasz?
                    Że sypne tu zaraz nazwami miejscowości, nazwiskami, ścieżkami.
                    Ok.
                    Wychowałem się w Zgorzelcu.
                    Główny szalk przerzucania przez Nyse w tej okolicy to 101 oraz 112.
                    Dobre miejsce to również ze Stalagu VIIIa przez Bożatę .
                    Całkiem nieźle "towar" mozna pochować w okolicy Żarskiej Wsi. Stary
                    PGR. Najbardziej nieudolna jednostka SG - Radomierzyce.
                    Sorry nazwiskami i pseudonimami nie rzuce.
                    Życie mi miłe.
                    • tora99 Re: Bi_scotti 20.09.07, 01:34
                      ja akurat adellante jestem sklonna ci uwierzyc,
                      ale wydaje mi sie, ze nie masz wiele szacunku do ludzi, z ktorych
                      zyles (zyjesz?) mozliwe ze masz ku temu powody, nie wnikam. mozliwe,
                      ze jest tak jak pisze kama, muzulmanie w grupie zachowuja sie
                      inaczej niz studenci w polsce. nie wiem. znam muzulmanow
                      zamerykanizowanych i napewno nieco roznia sie od tych, ktorzy
                      pozostali we wlasnym kraju.

                      ale tez slyszalam sporo o tym co sie dzieje w czeczenii. (od samych
                      czeczenow rowniez, mialam okazje spotkac w szkole angielskiego
                      imigrantow roznej narodowosci) i wybacz, ale ich opowiesci sa dla
                      mnie bardziej przekonujace niz twoje co do zycia w tym kraju.
                      rozumiem, ze czesto ucieczka byla jedynym wyjsciem.
                      moze powinni zostac na ukrainie i tam ukaldac sobie zycie. ale
                      zaczac wszystko od nowa, bez zadnego wsparcia w nowym miejscu, z
                      czworka dzieci, napewno nie jest proste, zwlaszcza, ze na ukrainie
                      tez pienidze na ulicy nie leza. (bylam tam stosunkowo niedawno i
                      wiem jaka nedza panuje, zwlaszcza w mniejszych miejcsowosciach)
                      nie dziwne, ze ciagneli do rodziny, nie dziwne, ze nie chceli wpasc
                      z deszczu pod rynne. tym bardziej, ze ukraina to kraj poradziecki,
                      mogli obawiac sie wydalenia.
                      moze naiwnie, ze liczyli, ze jak oplaca wszystko, to ucieczka im sie
                      uda. nie przewidzieli wszystkiego, ale podejrzewam, ze nie mieli
                      takiego doswiadczenia jak ty. pewnie ja tez bylabym naiwna. nic nie
                      wiem o tym swiecie, ktory opisujesz. nie rozumiem na przyklad tej
                      historii o rodzinie ktora zostala wystrzelana. przez kogo? nie znam
                      tych realiow, a przez to i zagrozen.

                      <Jesli ktoś nie wie czeczenia to górzaysta kraina na zakaukaziu przy
                      której nasze bieszczady to przydrożne pagórki wiec nie myslcie ze
                      kobieta nie miała pojęcia o tym jak wygląda ryzyko związane z
                      błakaniem sie po górach Ktoś kto był we wrześniu w Bieszczadach wie
                      doskonale że nie da się przez 24h nie spotkac człowieka tam. Nie we
                      wrześniu.>

                      nie jestem pewna czy dobrze zrozumialam co chciales zasugerowac. czy
                      chodzi ci o to, ze matka specjalnie blakala sie tyle godzin, zeby
                      pozbyc sie corek?

                      no i jeszcze jedno, mozliwe, ze macie racje z kama, ze matka wziela
                      najmlotsze dziecko, bo bylo chlopcem i ze nawet gdyby mial on
                      trzynascie lat, to wynioslaby go z lasu na plecach. moze.
                      a moze wyniosla go bo byl najmlotszy i najlzejszy?
                      ja nie wiem.


                      • tora99 Re: Bi_scotti 20.09.07, 06:37
                        najmlodszy oczywiscie (przepraszam)
                      • adellante1 Re: Bi_scotti 20.09.07, 11:25
                        > ale wydaje mi sie, ze nie masz wiele szacunku do ludzi, z ktorych
                        > zyles

                        nie wydaje ci się. jesli brudzisz sobie rece, honor, godność parajac się tym
                        zajęciem musisz sobie wyprac sumienie, nie traktujesz ich jak ludzi. traktujesz
                        jako taki sam towar jak fajki alkohol, fetę. Towar.
                        Towar który w chwili zagrozenia po prostu wyrzucasz, pozbywasz się go by cie nie
                        obciążał.
                        na szczęście to czas przeszły. przeszły dokonany przedawniony. Nie zapomniany.
                        Kiedyś zonie pokazywałem granicę. granice widziana oczami ludzi pogranicza.
                        Włos na głowie się jej zjeżył. Prawda mara ze o wielu rzeczach chciałoby się
                        nigdy nie wiedziec?


                        > chodzi ci o to, ze matka specjalnie blakala sie tyle godzin, zeby
                        > pozbyc sie corek?

                        NIEEEEEEE!!!! ukrywała się przed ludźmi bo była pewna że sobie sama poradzi.
                        Przeliczyła się.Zlekcewazyła polskie góry. Przyzwyczajona do kaukazu po prostu
                        zlekceważyła Bieszczady. Górom nalezy się szacunek.


                        > nie rozumiem na przyklad tej
                        > historii o rodzinie ktora zostala wystrzelana. przez kogo? nie znam
                        > tych realiow, a przez to i zagrozen.


                        Przez przemytników. Ku przestrodze. Przecież nie mozna pozwolić by im ktoś chleb
                        odbierał. Żeby sami przez ich granice przechodzili???
                        • tora99 Re: Bi_scotti 20.09.07, 14:24
                          no coz, w jakos sposob przekonales mnie. w zasadzie teraz kiedy to
                          napisales wydaje sie proste. ale tak orutne, ze czasami nie mozliwe
                          do uwierzenia.
                          • bloodysunday99 Bardzo celujace komentarze od adellante i kamy. 21.09.07, 13:05
                            Bardzo dziwne ze ta matka nie bedzie odpowiadac za swoja glupote, za
                            spowodowanie smierci swoich corek. Europa zaczyna sie nie Niemczech,
                            jezeli chodzilo o bezpieczenstwo mogli sie zatrzymac w Slowacji.

                            Ciekawe co by bylo gdybym ja tak zameczyl cudze dziecko? Czy tez by
                            mi popuscili? Watpie...
                            • tora99 Re: Bardzo celujace komentarze od adellante i kam 21.09.07, 14:46
                              zeby zatrzymac sie w slowacji, trzeba najpierw do niej dotrzec. a
                              zdaje sie, ze nie udalo im sie, prawda?
                              • bloodysunday99 Re: Bardzo celujace komentarze od adellante i kam 24.09.07, 06:04
                                tora99 napisała:

                                > zeby zatrzymac sie w slowacji, trzeba najpierw do niej dotrzec. a
                                > zdaje sie, ze nie udalo im sie, prawda?

                                Oczywiscie. Mialem wrazenie ze kierowali sie w kierunku Polski ze Slowacji, ale
                                moze sie myle. Zbulwersowal mnie jedynie fakt ze mamusia wyprowadzila swoje
                                dzieci w gory w letnim ubranku. Z nieba nie spadli, aby dotrzec z Czeczenii do
                                Polski trzeba przejechac kilka granic, i o azyl mozna poprosic w pierwszy kraju
                                w ktorym nie ma wojny. Ale widocznie bogata Austria byla wazniejsza od zycia
                                dziewczynek...

                                Nie jestem sedzia, ale ja bym jej to ostatnie dziecko odebral, to jest scierwo a
                                nie matka.
                                • tora99 Re: Bardzo celujace komentarze od adellante i kam 24.09.07, 06:10
                                  twoj poziom wiedzy o swiecie jest tak znikomy, ze nawet nie chce mi
                                  sie komentowac tego co napisales.
                                  • bloodysunday99 Re: Bardzo celujace komentarze od adellante i kam 24.09.07, 18:43
                                    Aha?
            • tora99 Re: Czeczenki 20.09.07, 01:07
              co ty za brednie wypisujesz. masz chociaz blade pojecie o zyciu w
              czeczenii? slyszalas o wojnie?

              <zamarzyli sobie o lepszych życiu>

              rozumiem, ze jakbys nie miala co do garnka wlozyc i zyla w kraju
              terroru, to nie przyszloby cie do glowy, zeby cos zmienic?

              <w sumie to powinno się ich potępić, a nie
              współczuć.>

              potepic to mozna ignorancje i braki na temat tego co sie na swiecie
              dzieje.
      • siasiuszek Re: Czeczenki 19.09.07, 19:17
        > 2. Ktoś kto był we wrześniu w Bieszczadach wie doskonale że nie da
        się przez 24


        Też wydaje mi się to dziwne, żeby błąkać się po Bieszczadach przez 4
        dni i nikogo nie spotkać. Musiała się ukrywać za każdym razem gdy
        usłyszała, że ktoś nadchodzi.
        • l.e.a Re: Czeczenki 24.09.07, 08:42
          Tak łatwo oceniać tę matkę... tak łatwo ja gnoić i potępić -
          przekreślić ?...Mam prawo nie wierzyć adellante ( jeżeli pomyliłam
          nick najmocniej przepraszam ) i nie wierzę. A to dlatego,że
          osobiście zaangażowałam się w pomoc rodzinom czeczeńskim -
          uciekinierom, którzy są w obozach dla uchodźców Czeczeńskich w
          Warszawie. Ci ludzie przyjeżdżają bez niczego, zagłodzeni, bardzo
          często bez butów... oni chcą "tylko" lepszego życia dla swoich
          dzieci, marzą o tym aby one były szczęśliwe, wolne... to co dzieje
          się w ich kraju to WIELKA TRAGEDIA , o której my za przeproszeniem
          GÓWNO wiemy. Możecie im trochę pomóc, każda pomoc jest tam mile
          widziana....

          Nie umiemy sobie nawet wyobrazić tej tragedii , tego koszmaru i
          strachu z jakim oni muszą żyć każdego dni i Bogu za to dzięki.

          Cłowiek, który miałby do czynienia ze światkiem przestępczym,
          przemycaniem itd. itp. nie pisałby soebie tego ot tak na forum.
          Uwierzcie, nie pisałby...
          • rita75 Re: Czeczenki 24.09.07, 21:44
            Ci ludzie przyjeżdżają bez niczego, zagłodzeni, bardzo
            > często bez butów... oni chcą "tylko" lepszego życia dla swoich
            > dzieci, marzą o tym aby one były szczęśliwe, wolne... to co dzieje
            > się w ich kraju to WIELKA TRAGEDIA

            czeczenski naród skazany jest na eksterminację, toczy się wojna z
            każdym, kto jest podejrzewany o współpracę z
            partyzantami.Torturowani są mężczyźni, a bardzo czesto kobiety i
            dzeci- swego zcasu bylo o tym glosno...
            • adellante1 Re: Czeczenki 24.09.07, 21:54
              Swego czasu był równiez bardzo głosny w necie film nagrany amatorska
              kamerą w którym czeczeńscy "partyzanci" odcinaja bagnetem głowe
              rosyjskiemu jeńcowi. Mieli niezły ubaw.
              To wojna.
              A nie ma wojny ładnej i sprawiedliwej.
              • rita75 Re: Czeczenki 24.09.07, 22:04
                > Swego czasu był równiez bardzo głosny w necie film nagrany
                amatorska
                > kamerą w którym czeczeńscy "partyzanci" odcinaja bagnetem głowe
                > rosyjskiemu jeńcowi. Mieli niezły ubaw.


                dobrze, że napisaleś "partyzańci"
                w cudzysłowie, aczkolwiek lepiej by bylo w nim umieścic "czeczeńscy"
              • rita75 adellante1 24.09.07, 22:09
                mowi ci cos nazwisko Politkowska? pamietasz czym zaslynela ta
                dziennikarka i co sie z nia stalo?
                • l.e.a fragment książki Pani Politkowskiej 25.09.07, 08:02
                  Ostrzegam, opisy strasznie brutalne...
                  www.znak.com.pl/fragment.php?id=1635
                  • gabi683 Re: fragment książki Pani Politkowskiej 25.09.07, 08:38
                    wiecie co co nie ktore maja z Was trzaski jak mozna te kobiete
                    potępic.Skoro zabrała swoje dzieci i zaczeła uciekać z piekła nie
                    była taterniczka aby wiedziec ze w górach jest zimno w nocy dajcie
                    na luz .ile polakow robi debilizmy w górach i gina.Przykadem jest
                    rodzinak ktor sie wybrala w góry z malńkim dzieckim to sa
                    debile ,ale oni nie mieli leku ze ich ktos zbije oni to z robili z
                    głupoty.Mam kolege ktory byl w Groznym cieszcie sie ze zyjecie w
                    kraju gdzie nikt niee w cjhodzi do domu i nie strzela!!!!!
                    • redmiss Re: fragment książki Pani Politkowskiej 25.09.07, 10:02
                      gabi683 napisała:

                      > wiecie co co nie ktore maja z Was trzaski jak mozna te kobiete
                      > potępic.Skoro zabrała swoje dzieci i zaczeła uciekać z piekła nie
                      > była taterniczka aby wiedziec ze w górach jest zimno w nocy dajcie
                      > na luz .ile polakow robi debilizmy w górach i gina.Przykadem jest
                      > rodzinak ktor sie wybrala w góry z malńkim dzieckim to sa
                      > debile ,ale oni nie mieli leku ze ich ktos zbije oni to z robili z
                      > głupoty.Mam kolege ktory byl w Groznym cieszcie sie ze zyjecie w
                      > kraju gdzie nikt niee w cjhodzi do domu i nie strzela!!!!!


                      kobieto! czytać się nie da! uncertain
                      • tora99 Re: fragment książki Pani Politkowskiej 25.09.07, 14:02
                        przeczytalas link wrzucony przez lea?

                        moglabys skomentowac go? otworzylo sie cos tam w glowie? wiesz juz
                        przed czym uciekala matka z dziecmi?
                        • redmiss Re: fragment książki Pani Politkowskiej 25.09.07, 14:09
                          do kogo pijesz? do mnie??? smile
                          kochana, a pewnie, że się otworzyło, już dawno... w
                          przeciewieństwido Ciebie mam otwarty umysł i potrafię sobie
                          wyobrazić także to, ze nie wszyscy tak żyją w Czeczenii... ze
                          niektórzy są bogaci, ustawieni, których stać na przerzut...
                          • tora99 Re: fragment książki Pani Politkowskiej 25.09.07, 14:26
                            < stać na przerzut...>

                            a po co niby ci bogaci mieliby sie przerzucac gdziekolwiek skoro "sa
                            ustawieni i jest im tam tak dobrze" ?

                            oprocz tego ze wiemy, ze kamisa miala rodzine w austrii (ktora
                            prawdopodobnie zasponsorowala ucieczke) i ze na "bilet" meza juz nie
                            wystarczylo (maz musial zostac na ukrainie) to niewiele wiemy o
                            stanie majatkowym rzeczonej matki.
                            razi mnie wysnuwanie niesprawiedliwych wnioskow opartych na tak
                            znikowmych faktach (do tego niepotwierdzonych) to okrutna arogancja
                            i buta i brak jakiejkolwiek empatii.
                            • redmiss Re: fragment książki Pani Politkowskiej 25.09.07, 14:33
                              tora99 napisała:

                              > < stać na przerzut...>
                              >
                              > a po co niby ci bogaci mieliby sie przerzucac gdziekolwiek
                              skoro "sa
                              > ustawieni i jest im tam tak dobrze" ?

                              no cóz, już była o tym mowa... za lepszym, wygodnym życiem, o
                              wyższym standarcie (mogłoby tak być, nie sadzisz?) smile
                              >
                              > oprocz tego ze wiemy, ze kamisa miala rodzine w austrii (ktora
                              > prawdopodobnie zasponsorowala ucieczke) i ze na "bilet" meza juz
                              nie
                              > wystarczylo (maz musial zostac na ukrainie) to niewiele wiemy o
                              > stanie majatkowym rzeczonej matki.
                              > razi mnie wysnuwanie niesprawiedliwych wnioskow opartych na tak
                              > znikowmych faktach (do tego niepotwierdzonych) to okrutna
                              arogancja
                              > i buta i brak jakiejkolwiek empatii.


                              ależ przecież ja żadnych wniosków nie wyciągałam! no proszę Cię...
                              równie dobrze, mogę powiedzieć, ze Twoje wnioski są aroganckie i
                              puste, na przykład, o!
                              przyjmuję jedynie inny punkt widzenia, jako osoba z umysłem
                              otwartym smile
                              • tora99 Re: fragment książki Pani Politkowskiej 25.09.07, 14:42
                                <ależ przecież ja żadnych wniosków nie wyciągałam! no proszę Cię... >


                                <smierć tych dzieci to była wina rodziców,
                                wynikająca nie z musu ucieczki, ale z ich próżności, rozumiecie???
                                zamarzyli sobie o lepszych życiu, łapnęli się jak z motyką na słońce
                                i troje dzieci nie żyje. w sumie to powinno się ich potępić, a nie
                                współczuć. >

                                czyje to slowa? nie chce mi sie juz pisac wiecej..
                                • redmiss Re: fragment książki Pani Politkowskiej 25.09.07, 14:54
                                  smile wyciągnęłaś moje slowa z kontekstu smile nie wkleiłaś załej
                                  wypowiedzi, ech Ty, niedobra...
                                  pisałam o co moze chodzić Adellante w jego wypowiedział, że taki
                                  motyw też jest możliwy smile
                                  • tora99 Re: fragment książki Pani Politkowskiej 25.09.07, 15:04
                                    zgadza sie, ale jest subtelna roznica pomiedzy tym co ty piszesz, a
                                    adellate. poza tym, zdaje sie ze wyrazilas tu rowiez i swoje zdanie.
                                    myle sie?

                                    <w sumie to powinno się ich potępić, a nie
                                    współczuć.>

                                    a to juz chyba tworczosc wlasna..
                                    • redmiss Re: fragment książki Pani Politkowskiej 25.09.07, 15:11
                                      oczywiście smile to są moje rozmyślania, ale niepotrzebnie dorabiasz do
                                      tego jakąś ideologię, bo ja sama zdania na ten temat nie mam
                                      klarownego smile więc i skąd u Ciebie taka pewność, co ja wnioskuję smile
                                      sama mnie poprosiłam o komentarz, ja się nie wyrywałam wink nie
                                      jestem wyzuta z uczuć, jak mniemam sądzisz, ale staram się patrzeć
                                      na całość obiektywnie i, powtórzę się, z otwartym umysłem smile swiat
                                      jest okrutny, zakręcony i nie czarno-biały.

                                      Gabi, słonko, nie denerwuj się smile na tym polega rozmowa smile skoro nie
                                      chcesz mnie czytać, nie wchodź do wątku, w którym trwa dyskusja.
                                • gabi683 Re: fragment książki Pani Politkowskiej 25.09.07, 14:54
                                  tora99 napisała:

                                  > <ależ przecież ja żadnych wniosków nie wyciągałam! no proszę
                                  Cię... >
                                  >
                                  >
                                  > <smierć tych dzieci to była wina rodziców,
                                  > wynikająca nie z musu ucieczki, ale z ich próżności, rozumiecie???
                                  > zamarzyli sobie o lepszych życiu, łapnęli się jak z motyką na
                                  słońce
                                  > i troje dzieci nie żyje. w sumie to powinno się ich potępić, a nie
                                  > współczuć. >
                                  >
                                  > czyje to slowa? nie chce mi sie juz pisac wiecej..

                                  I nie pisz juz nic ,bo oceniasz kogos nie potrzebnie .A to czy ma
                                  rodzine czy nie ma to jej prywatna sprawa i gdzie ja ma!Jestes
                                  zawistna i gorycz płynie z Ciebie i to Ciebie nie mam ochoty juz
                                  czytac !
                                  • tora99 Re: fragment książki Pani Politkowskiej 25.09.07, 15:07
                                    gabi, zdaje sie , ze wiem o co ci chodzi. ale musze sie zgodzic z
                                    redmiss tym razem. troche ciezko cie zrozumiec, zwlaszcza, ze
                                    kompletnie mieszaja ci sie osoby i posty. taki troche balagan ci
                                    sie zrobil..
                                • rita75 Re: fragment książki Pani Politkowskiej 25.09.07, 15:05
                                  smierć tych dzieci to była wina rodziców,
                                  > wynikająca nie z musu ucieczki, ale z ich próżności, rozumiecie???
                                  > zamarzyli sobie o lepszych życiu, łapnęli się jak z motyką na
                                  słońce
                                  > i troje dzieci nie żyje. w sumie to powinno się ich potępić, a nie
                                  > współczuć. >

                                  pańcia z autobusu
                                  • redmiss Re: fragment książki Pani Politkowskiej 25.09.07, 15:13
                                    rita75 napisała:

                                    > smierć tych dzieci to była wina rodziców,
                                    > > wynikająca nie z musu ucieczki, ale z ich próżności,
                                    rozumiecie???
                                    > > zamarzyli sobie o lepszych życiu, łapnęli się jak z motyką na
                                    > słońce
                                    > > i troje dzieci nie żyje. w sumie to powinno się ich potępić, a
                                    nie
                                    > > współczuć. >
                                    >
                                    > pańcia z autobusu

                                    nie jeżdżę autobusami smile
                  • rita75 Hawaje.. 25.09.07, 08:54
                    jak mozna z takiego raju na ziemi uciekac?
                    • dlania A ja juz dziś słyszałam w autobusie: 25.09.07, 08:57
                      " Pani, 2 tysiące im dali. To ja tyle w życiu nie miała, żebym dzień i noc
                      harowała. A oni dzieci zniszczyli i jeszcze im płacą"
                      • rita75 Re: A ja juz dziś słyszałam w autobusie: 25.09.07, 09:00
                        > " Pani, 2 tysiące im dali. To ja tyle w życiu nie miała, żebym
                        dzień i noc
                        > harowała. A oni dzieci zniszczyli i jeszcze im płacą"

                        no coz, sadzac po tym watku, nie tylko panie z autobusu reprezentuja
                        taki tok myslenia,.
                        • bi_scotti Re: A ja juz dziś słyszałam w autobusie: 25.09.07, 16:44
                          rita75 napisała:

                          > no coz, sadzac po tym watku, nie tylko panie z autobusu
                          reprezentuja
                          > taki tok myslenia,.

                          Biorac pod uwage to, ze Redmiss nie jezdzi autobusami, srodek
                          lokomocji nie jest odpowiedzialny za czyjes poglady wink))
                          Uwaga: to byl zart!
                          smile

                          Na marginesie tego watku i relacji z Czeczenii, mysle o moich
                          bliskich, ktorzy po II wojnie swiatowej marzyli, ze "nigdy wiecej".
                          Pamietam osobista tragedie i jakis straszny zawod mojego kuzyna,
                          ktory przezyl Oswiecim i czytal doniesienia z Rwandy a potem z
                          Balkanow o obozach koncentracyjnych w koncowce lat 90tych. Czyz
                          naprawde nie stac nas na to "nigdy wiecej"? Czysta rozpacz sad
    • gabi683 Re: Czeczenki 25.09.07, 14:09
      nic to nie da ze sie pisze toku myślenia prostaków nieda sie zmienić
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka