Dodaj do ulubionych

poziom świadomości ekologicznej społeczeństwa...

17.09.07, 20:22
mnie załamuje. nie jestem jakąś bojowniczką greenpeace, ale śmieci segreguję,
chemii gospodarczej w domu używam niezbędne minimum, a toreb foliowych w
sklepach staram się nie brać. no i z tym jest problem; sprzedawczynie zawsze
szeroko otwierają oczy kiedy proszę żeby nie podawały mi reklamówki bo mam
swoją siatkę. wychodzę na dziwadło, sknerę lub... kto wie co tam jeszcze o
mnie myślą. nie mam czasu uświadamiać każdej pani, ze torebki ktore kazdemu
wciska rozkładają się przez 400 lat.
najbardziej jednak załamuje mnie moja teściowa, która pracuje w szpitalu. ma w
oczach jedno hasło: STERYLIZOWAĆ. zużywa w domu tony środków dezynfekyjących,
piorących, czyszczących itp, tony papieru (takiego miękkiego, ścierki są
niehigieniczne), co kilka dni urządza w domu tornado i większość rzeczy ląduje
w koszu na śmieci; nieważne czy to stare leki czy coś co jej się znudziło, nie
podoba, czy wydaje się jej za stare. niedawno czekała na moją córkę z kąpielą
i trzy razy wylewała wanienkę pełną wody (bo wystygła) zamiast dolać ciepłej.
twarda sztuka, naprawdę. jak mam jej wytłumaczyć (bez urazy), że powinna
zmienić swoje nawyki, dla dobra wnuków chociażby. to one będą żyły w tym
zaśmieconym świecie.
Obserwuj wątek
    • michasia24 Re: poziom świadomości ekologicznej społeczeństwa 17.09.07, 20:39
      może tak zajmij sie swoimi sprawami? twoja mama też segreguje?
      teściowa tylko taka zła? rany tak to jest jak sie człowiek chce
      czegos przyczepic
      • renia1807 Re: poziom świadomości ekologicznej społeczeństwa 17.09.07, 20:45
        wolność Tomku w swoim domkusmile
      • setia Re: poziom świadomości ekologicznej społeczeństwa 17.09.07, 20:45
        michasia24 napisała:

        > może tak zajmij sie swoimi sprawami?

        to są jak najbardziej moje sprawy.

        twoja mama też segreguje?

        nie wiem, szczerze mówiąc. za daleko od siebie mieszkamy. a rozmawiamy tak
        rzadko, że wybacz jakoś nie zdążyłam kwestii segregowania śmieci poruszyć.

        > teściowa tylko taka zła?

        nie tylko. przypuszczam, ze ty tez nie segregujesz śmieci:]
        • mijaczek Re: poziom świadomości ekologicznej społeczeństwa 17.09.07, 20:51
          segreguje smieci. moj maz jest po konserwacji zasobow naturalnych, wiec nie mam
          szans wyrzucic nawet tekturowej rolki od papieru toaletowego... plastikowe
          butelki sprzedajemy do skupu, szklo tez idzie do recyclingu...
          zgadzam sie. ignorancja polskiego narodu w tej kwestii jest wieksza niz nam sie
          wydaje. a jak zwrocisz uwage to sie oburzaja...

          wolnoc tomku w swoim domku? wam chyba sie w glowach poprzewracalo! jak ktos
          zbuduje sobie nielegalne laboratorium narkotykowe w mieszkaniu obok waszego a
          dzieci wasze beda wdychaly opary amfetaminy to tez wam wtedy powiem wolnoc tomku
          w swoim domku.
          • renia1807 Re: poziom świadomości ekologicznej społeczeństwa 17.09.07, 20:58
            Mijaczku, tu chodzi o konkretny przypadek, nie o molocha truciciela
            • mijaczek Re: poziom świadomości ekologicznej społeczeństwa 17.09.07, 21:06
              renia1807 napisała:

              > Mijaczku, tu chodzi o konkretny przypadek, nie o molocha truciciela

              tu chodzi o kazdego, kto nie zastanawia sie jakie ilosci surowcow wtornych
              zostaja przez kazdego wrzucone do wspolnego wora z pospolitymi smieciami...

              zabrzmi to oczywiscie jak "bo u nas w Ameryce", ale co tam. W Stanach ludzie
              jakos potrafia raz na tydzien czy dwa zapakowac cale to badziewie i pojechac do
              punktu recyklingu gdzie nikt im nie pomaga tylko sami targaja te swoje kartony,
              szklo, plastik, ksiazki telefoniczne, baterie, zuzyty olej silnikowy, opony,
              aluminium i szmaty. Nikt im za to nie placi. Nie dostaja ani centa, to nie jest
              skup. Ale rozumieja, ze na dluzsza mete dostaja cos w zamian...

              W Polsce ludzie zamiast wymagac od wladz, zeby segregacja smieci byla prawdziwa
              segregacja to wola tego nie robic...
              • renia1807 Re: poziom świadomości ekologicznej społeczeństwa 17.09.07, 21:17
                ależ robią, robią
                są specjalne worki na różne odpady i zabierane to jest raz w miesiącu
                dzięki tym workom mam wysprzątany cały strych, pozbyłam się makulatury, szkła,
                plastiku za darmo!
              • demarta Re: poziom świadomości ekologicznej społeczeństwa 17.09.07, 21:22
                mijaczek, masz rację w 100%!!!
                istnieje jednak jeden złożony problem: brak świadomości
                ekologicznej. mam nadzieję, że nasze dzieci wyrosną na bardziej
                świadomych mieszkańców ziemi, ale naszych babc i większości mam nie
                zmieni nic. NIC. pod tym względem dominują u nas ludzie typ: beton.

                i jest jeszcze drugi mały, malutki, maleńki problemik....... walczyć
                z władzą można, domagać się ekologicznego traktowania również. tylko
                za co te centra recyclingowe u nas w polsce mają powstać? na chwilę
                obecną poraża nas brak kasy. to nie jest inwestycja rzedu 2 milionów
                złotych. opłacalna będzie napewno, ale za jakieś -dziesiąt lat.
                nikt nie chce tyle czekać. i te finanse to jest taki mały
                szczególik, taka mikroskopijna różnica między polską, a krajami,
                które myśl ekologiczną w życie wprowadziły. niestety.
        • demarta Re: poziom świadomości ekologicznej społeczeństwa 17.09.07, 20:55
          nie za bardzo widzę sensu segregowania śmieci w mojej okolicy. co z
          tego, że stoją pojemniki na różnego typu śmieci (szkło, tworzywa
          sztuczne itd.) skoro przyjeżdża jedna śmieciara, pożera zawartość
          wszystkich pojemników z posegregowanymi śmieciami w jednym zbiorniku
          i wszystkie tak czy siak wysypuje na miejskim wysypisku.

          angażowanie się w tak bezsensowny proceder uważam za szkodliwy dla
          mojej psychiki.
          • morgen_stern Re: poziom świadomości ekologicznej społeczeństwa 17.09.07, 21:18
            Demarta, to urban legend wink Biznes jest na śmieciach dobry, wierz
            mi wink Czasem nie opłaca im się pewnie wysyłać trzech osobnych
            ciężarówek w jedno miejsce, taniej jest posegregować jeszcze raz na
            miejscu. Są też ciężarówki z naczepą od razu podzieloną na różne
            rodzaje odpadów.

            I zgadzam się, to JEST nasza sprawa. Jest baaardzo dużo do zrobienia
            ze świadomością ekologiczną w Polsce, co widać m.in. w takich
            wątkach.
            • demarta Re: poziom świadomości ekologicznej społeczeństwa 17.09.07, 21:24
              na temat naszej okolicy mam informacje z pierwszej ręki, niestety. i
              nie chodzi o to, ze ja takiemu ekologicznemu zacvhowaniu jestem
              przeciwna, bo nie jestem. jestem natomiast przeciwko robieniu
              czegoś, co i tak w ostatecznym momencie bierze w łeb i nie istnieje.
              • morgen_stern Re: poziom świadomości ekologicznej społeczeństwa 17.09.07, 21:41
                Byc może zdarzają się miejsca, gdzie rzeczywiście te odpady nie są
                segregowane, ale najczęściej jednak je dzielą. Jak wspomniałam
                wyżej, tym firmom to się opłaca. Czytałam kiedyś o gościu, który
                zbił niezły mająteczek na segregacji śmieci.

                Czasem jednak wydaje mi się, że rozpowszechnianie podobnych
                opowieści usprawiedliwia tych nie segregujących - no bo po co, pani,
                i tak to wrzucają do jednego wora...
                • demarta Re: poziom świadomości ekologicznej społeczeństwa 17.09.07, 21:46
                  może i ktoś się tak usprawiedliwia. z pewnością nie było to moim
                  zamiarem. mnie ten temat rozjusza i ciśnienie mi podnosi.

                  że na zbieraniu śmieci można zarobić, wiem doskonale. mój mąz
                  pracuje w tej branży i wiem jakie kokosy zbija na tym jego firma.
                  ale co zrobić, jak nie są w stanie przebić się w żadnym z
                  przetargów, bo rączka rączkę myje. panom urzędnikom jakoś zawsze
                  wychodzi, że ta najmniej przejmująca sie czystą, żywą ekologią firma
                  jest najodpowiedniajszym partnerem do współpracy. i to trwa już
                  dziesięciolecia!
                  • demarta Re: poziom świadomości ekologicznej społeczeństwa 17.09.07, 21:50
                    acha! i jeszcze jedna rzecz. brakuje nam szczegółowo opracowanego
                    prawa w ochronie środowiska. nakazy ograniczają się do ustawienia
                    pojemników na śmieci wszelakiej maści. dalszy los tych śmieci jest
                    już niestety mniej ekologicznie sprecyzowany. a polak jak czegoś nie
                    musi, to nie zrobi tego i już choćby skały s.ały.
                    • morgen_stern Re: poziom świadomości ekologicznej społeczeństwa 17.09.07, 21:54
                      Aaaa, to fakt.
                    • hexella Re: poziom świadomości ekologicznej społeczeństwa 17.09.07, 21:55
                      dobra Demarta, dawaj te śmieci, wywalę Ci je w swoim śmietniku!
                      • demarta Re: poziom świadomości ekologicznej społeczeństwa 17.09.07, 21:57
                        a potem jak ci opłaty za wywóz śmieci wzrosną, to się o te dopłaty z
                        procentami do mnie zwrócisz! iście hexxxxxxxelllowski pomysł! wink))
                        • hexella Re: poziom świadomości ekologicznej społeczeństwa 17.09.07, 22:00
                          to chociaż mi przyślij puszki po piwie- sprzedam i podreperuje
                          budżet domowywink
                          • demarta Re: poziom świadomości ekologicznej społeczeństwa 17.09.07, 22:03
                            dobra, przyślę, ale najpierw zrób sobie "jeża" - był taki motyw w
                            którymś polskim filmie: butelki po wódzi dnem do góry umieszczone w
                            misce, coby się żadna kropla nie zmarnowała smile)) to będzie podwójnie
                            ekologiczne działanie! smile)
            • gosika78 Re: poziom świadomości ekologicznej społeczeństwa 17.09.07, 21:35
              >są też ciężarówki z naczepą od razu podzieloną na różne
              > rodzaje odpadów.
              Dokładnie, u mnie taka jeździ.
              A co do opłacalności "śmieciowego biznesu" to słyszałam nawet o "śmieciowej mafii" smile
              A wypowiedzi w stylu "co cię to obchodzi", "pilnuj swego nosa" itpitd są lekko żałosne lecz niestety typowe na "emamie" - ktoś ma baaardzo mało do powiedzenia smile
          • mama.macieja ochrona środowiska... 17.09.07, 21:20
            no my tez mamy takich inteligentnych smieciarzy...
            stoja 3 kubły a oni bach! wszystko na smieciare...

            ja nie segreguję...
            a dzisiaj miałam egzamin z ochrony środowiska- jak zdam to zacznesmile
      • tora99 Re: poziom świadomości ekologicznej społeczeństwa 18.09.07, 20:43
        alez to jest jak najbardziej jej sprawa. i moja. i twoja. i naszych
        dzieci.
        za pare lat sie obudzisz i wtedy okarze sie, ze mieszkasz na
        wysypisku smieci. nastaw swoj budzik juz teraz, nim bedzie za pozno.
    • hexella Re: poziom świadomości ekologicznej społeczeństwa 17.09.07, 21:34
      Segregujecie? Segregujemy! Segregują!smile

      Przynajmniej tak to wygląda na moim osiedlu, gdzie średnia wieku
      oscyluje koło trzydziestki. Oczywiście niereformowalne wyjątki sie
      zdarzają, ale powszechnym widokiem jest zasuwanie z trzema workami
      do śmietnika. Specjalna śmieciarka przyjeżdza i zabiera
      posegregowane odpady.

      Co do ludzi starszych- obawiam się, że większość z nich nie da się
      przekonać do bardziej proekologicznego życia, bo tak już jest, że
      wszystko co nowe jest DZIWNEwink
    • setia Re: a reklamówki - bierzecie? 17.09.07, 21:44
      • hexella Re: a reklamówki - bierzecie? 17.09.07, 21:50
        na zakupy w hipermarkecie mam specjalne torby, jak zapomnę- pakuja
        do kartona w bagażniku.
        Ale byłabym zgarzem roku, gdybym z ręką na sercu przysięgła, że
        nigdy nie biore.
        Czasem robię zakupy nieplanowane i nie mam w co ich zapakować więc
        biorę folie. Pakuję w nią potem bomby wyprodukowane przez moje
        dziecięwink
        Nawiasem mówiąc, to właśnie pieluchy jednorazowe strasznie
        zaśmiecają świat...
        • hexella łgarzem miało być 17.09.07, 21:52

      • morgen_stern Re: a reklamówki - bierzecie? 17.09.07, 21:51
        Staram się nie (ach, te zdziwione spojrzenia ekspedientek), ale biję
        się w piersi, że czasem zapominam i nie mam żadnej przy sobie. Muszę
        się nauczyć nosić jedną dyżurną w torebce.
        Na zakupy warzywne na targu biorę koszyk wiklinowy. Do szału mnie
        doprowadzają te ogórki, pomidory i marchewki popakowane w osobne
        worki. Pani na targu powiedziała mi kiedyś, że oni by bardzo chętnie
        tych jednorazówek nie kupowali i nie używali, ale klienci się
        dopominają...
        Smutne.
        • a.nancy Re: a reklamówki - bierzecie? 18.09.07, 08:43
          biore, jak potrzebuje. jak nie potrzebuje, nie biore. staram sie nie
          potrzebowac, jak mam wielka torbe w stylu listonosza (moja ukochana), to mnostwo
          zakupow sie miesci smile jak jestem samochodem, to prosto z wozka laduje zakupy do
          bagaznika.
          wszystkie foliowe torby, jakie trafiaja do mojego domu, sa "reutylizowane" np.
          na smieci organiczne albo, za przeproszeniem, psie kupy (aaaa wlasnie:
          sprzatacie kupy po swoich psach? nooo?)
        • ally Re: a reklamówki - bierzecie? 18.09.07, 15:26
          w yves rocher parę miesięcy temu rozdawali fajne torby na zakupy, teraz można
          taką nabyć za 2 zł
      • b.bujak biorę 17.09.07, 21:58
        jak już zapełnię torbę (z tkaniny), którą staram się mieć ze sobą na zakupach....
        i śmieci też segreguję smile
    • deela staram sie nie brac folii w sklepach 17.09.07, 21:56
      mam gdzies co mysla sprzedawczynie
      w domu tez tych reklamowek nie pakuje do kosza
      u mnie sa wielorazowe
    • marysienka110 A ile z was 17.09.07, 22:10
      uzywa w domu zarowek energooszczednych?
      • morgen_stern Re: A ile z was 17.09.07, 22:18
        U nas są! Do powoli rozgrzewających się żarówek trzeba się
        przyzwyczaić, ale opłaty za prąd naprawdę maleją. Chłop sprawdzał
        rachunki tongue_out
        • marysienka110 nie chodzi o oszczednosc 17.09.07, 22:23
          tylko o swiadomosc ekologoczna.
          • morgen_stern Re: nie chodzi o oszczednosc 17.09.07, 22:28
            Naprawdę nie musisz mnie pouczać w tym względzie wink Dlatego je z
            mężem kupiliśmy.
            O oszczędności wspomniałam, żeby zachęcić innych, a poza tym samo
            oszczędzanie energii jest przecież działaniem proekologicznym.
          • hexella Re: nie chodzi o oszczednosc 17.09.07, 22:28
            w tym wypadku moja świadomość ekologiczna padła i kwiczy, bo
            przygniótł ją mój wstręt do ohydnego światła, które owe żarówki dają.
            Nie ma siły- nie przemogę się, to światło jest jakieś takie
            depresjogenneuncertain
            • marysienka110 jest bardzo wiele roznych zarowek 18.09.07, 13:10
    • sloneczko2812 Re: poziom świadomości ekologicznej społeczeństwa 17.09.07, 22:24
      Mnie wkurzają strasznie te worki przeźroczyste w sklepach. Jest ich
      tyle, że trudno się połapać, są nawet specjalnie zatrudnieni ludzie
      do pakowania zakupów w te ohydne worki. Ja bym chciałam tak jak jest
      w Stanach, ładne "worki" wykonane z papieru tekturowego. O wiele
      ładnie wyglądają i są bardziej ekonomiczne.
    • siasiunia1 Re: poziom świadomości ekologicznej społeczeństwa 17.09.07, 22:55
      a ja smieci segreguję.
      W torebce mam taką siatkę którą się składa w saszetkę a po
      rozwinięciu jest to całkiem spora i poręczna torba na zakupy.
      Sypię tyle proszku do prania ile trzeba (staram się nie dawać za
      dużo)
      Po prostu się staram jakoś mniej śmiecić...
      za to muszę pochwalić IKEE - zlikwidowali torby foliowe na rzecz
      papierowych smile
      • zebra51 Re: poziom świadomości ekologicznej społeczeństwa 18.09.07, 07:46
        Mam w domu żarówki energooszczędne. Torby z tkaniny na zakupy,
        segreguję śmieci (plastik, metal a prasa dla pana zbieracza,
        niestety nie mamay w okolicy pojemników na szkło).
        Proszku tyle ile trzeba, detergenty z umiarem. a ostatnio odkryłam,
        że ściereczka z mikrofibry + woda lepiej umyje inox niz specjalny
        spray.

        Myslę, że w kwestii świadomości ekologicznej musimy zacząć od siebie
        samych i naszych dzieci.

        A dzieci, niestety, śmieca na potegę. Stojąc na przystanku nierzadko
        zdarza mi się zwrócic uwagę jedzącym słonecznik i rozsypujacym łupki
        wokół.

        Jeszcze ciekawym tematem na osobny wątek jest poziom edukacji
        ekonomicznej. Czyli SKĄD ZUS ma pieniądze.
    • malgra Re: poziom świadomości ekologicznej społeczeństwa 18.09.07, 08:05
      tu gdzie mieszkam śmieci segreguje każdy.Przed każdym domem stoją osobne
      pojemniki na plastik i osobne na ogólne odpadki a nierzadko też i trzeci na
      papier.W każdym większym sklepie są też pojemniki na zużyte baterie.Co kilka
      ulic są kontenery na szkło.
      A w marketach nie rozdają jednorazowych reklamówek.
      • kama.wasiak Re: poziom świadomości ekologicznej społeczeństwa 18.09.07, 08:17
        U mnie jak u malgry, tyle że kosze na papier również są
        normą. "wielkie" śmieci zbierają raz na sześć miesięcy, chyba, że
        masz życzenie pozbyć się natychmiast, wtedy wywozisz sam.
        Torby w sklepie kupuje się raz, nie dają reklamówek. Podczas
        każdorazowych zakupów, odliczają drobną kwotę za wcześniej kupione
        torby, żrę tyle, że chyba zaczęłam na nich zarabiaćsmile)
        Większość opakowań ma cyfry, podporządkowane konkretnej utylizacji,
        zrozumie byle jełopsmile
    • ykke Re: poziom świadomości ekologicznej społeczeństwa 18.09.07, 08:10
      O matko, jak naskoczyły pierwsze panie...uncertain
      Masz racje Setia,ale mysle, ze nas kwestie ekologii mało którego
      Polaka obchodzą. Daleko nam, oj daleko do krajów, gdzie w sklepach
      pakuje sie zakupy w papierowe torby. No i jak można nie zabic
      milionów zarazków Domestosem co druga noc, he, he? Ja tez foliówek
      uzywam minimum, chemia u mnie jedynie do prania i mycia ciała.
      Niestey segregacja smieci u mnie nie ma sensu, ponieważ w okolicy
      nie ma odpowiednich pojemników, a nie jestem tak naarwana, by z
      worami po miescie jezdzić.
      Mnie natomiast wkurza, drażni - chora wręcz jestem- kwestia
      opakowań produktów spozywczych. Teraz wszstko, co sie tylko da,
      najmniejszego cukiereczka pakuje sie w plastik! Opakowania,
      przypraw, kisieli, zup i sosów są unowoczesniane i zmieniane na
      plastikowe, piekne, błyszczace. No, kurna, po co to?? Nie mozna tego
      w jakis sposób ograniczyc prawnie? ALbo te wszelkie zasra....
      produkciki mini typu danonek, actimel i teraz te Duo fruo, w takim
      grubym plastiku. Wrrrr.... Ach, jak ja tesknie za mlekiem w szkle i
      oranżada (nawet litrowa "Grodziska"tez tylko w takim "ubranku") Ale
      ludzie nie myslą. Potem lament bedzie
    • melka_x Re: poziom świadomości ekologicznej społeczeństwa 18.09.07, 08:36
      Daj spokój teściowej, nie zmienisz już jej nawyków, a narobisz
      kwasów w rodzinie. Dobrze wychowaj dzieci, tyle możesz zrobić.
    • novembre Re: poziom świadomości ekologicznej społeczeństwa 18.09.07, 08:59
      Segreguje.
      Mam w domu dwa kosze, jeden do tzw. frakcji suchej, raz w tygodniu smieciarka
      oproznia kontener przy smietniku.
      Moje dziecie (4,5) bylo mocno zdezorientowane, jak u babci pod zlewem odkrylo
      tylko jeden kosz - to gdzie on ma wyrzucic ten papierek?? Niestety, na babcie
      nie podzialaja chyba zadne argumenty.
      A wiecie, ze wszystkie puszki i butelki plastikowe trzeba zgniesc przed
      wyrzuceniem? I butelki zeby byly bez zakretek? Bo wrzucaja potem do takiej
      maszyny, ktora robi z butelek szescian 1x1x1m, i jesli butelka jest zakrecona,
      nie da sie sprasowac i stoi czlowiek na tasmie i odkreca zakretki, albo przebija
      butelki. Kartony po sokach tez dobrze jest przeplukac i wyprostowac.
      Fiola sterylizacji nie mam, na szczcescie. Sprzatam, jak jest brudno,
      najczesciej raz w tygodniu. Domestos starcza mi na min. miesiac wink, chociaz
      pamietam, jak raz moj mazl chcial zrobic dobry uczynek i umyl wanne.. Szkoda, ze
      nie nalal po brzegi tego domestosa do wanny, ale moze wleklerku zapasy sie
      skonczyly.. 2/3 butelki na jeden raz - zeby dokladnie umyc...smilesmilesmile

      Pozdrawiam,
      nov.
    • agao_72 Re: poziom świadomości ekologicznej społeczeństwa 18.09.07, 09:01
      śmieci segregujemy. przydałby się taki ogólny osiedlowy kosz na
      papersy itp biohazard, tak myślę. makulatura zawsze jest powiązana w
      paczki i leży obok kosza na surowce wtórne. to jest już odruch.
      butelki plastikowe zgniecione i odkręcone, zeby zajmowały jak
      najmniej miejsca.

      żarówki - mamy akcję "zgaś niepotrzebną żarówkę" i żarówki
      nieprądożerne.

      woda - prysznic, a nie wanna, zmywarka (nie myjemy oddzielnie
      każdego kubka i szkalneczki), pralka używana, jak się zbierze pełna.

      siatki na zakupy - szmaciana w torbie, a w przypadku większych
      skrzyneczka poręczna w bagażniku.

      polega to tylko na wyrobieniu paru odruchów. aaa i starams ię
      kupować produkty do higieny domowej z zieloną żabką, w Polityce
      napisali, że to jest oznaczenie produktów przyjaznych środowisku.

      a do pracy jeżdzę na rowerze wink
    • kicia031 Re: poziom świadomości ekologicznej społeczeństwa 18.09.07, 09:43
      Staram sie segregowac odpady, wylaczac urzadzenia elektryczne zeby
      nie byly na standby, uzywac zarowek energooszczednych, jezdzic na
      codzien komunikacja miejska, mam ekonomiczny samochod.
      W pracy staram sie oghraniczac podroze sluzbowe na rzecz
      wideokonferencji.
      To kropla w morzu, ale w koncu morze sklada sie z kropel, prawda?
    • siasiunia1 Re: poziom świadomości ekologicznej społeczeństwa 18.09.07, 09:57
      Setia - przekaz teściowej ze uzywanie co drugi dzien domestosa oraz
      np cilitu spowoduje zniszczenie powierzchni umywalki i baterii.. smile
      • setia Re: poziom świadomości ekologicznej społeczeństwa 18.09.07, 10:15
        tak w zasadzie to ja jej delikatnie sugeruję, że można inaczej. ja w domu
        większość środków zastąpiłam w miarę naturalnymi; soda, ocet, kwasek cytrynowy -
        nieźle się sprawdzają w większości przypadków.
        tak naprawdę uzywanie silnych srodków bakteriobójczych jest drogą do nikąd -
        może prowadzić to tworzenia jeszcze silniejszych, opornych na nie szczepów bakterii.
    • przeciwcialo Re: poziom świadomości ekologicznej społeczeństwa 18.09.07, 10:03
      Niestety poziom wiedzy jest niski. Znam takich co palą swoje śmieci
      w piecu co. Bo taniej- drobiazg że palą co leci: folie, stare buty,
      gazety itp. Ja na zakupy tez chodze z torb wielorazowa. jak musze
      brac reklamówki to wrzucam je potem do odpowiedniego kontenera.
      Dzieci wiedza do którego worka co wrzucic- mam siatki na segregację
      odpadów.
      Wode i prąd uzywam oszczędnie, chemia- to co musze, kartki
      wykorzystuje dwustronnie itp.
      Moi rodzice się przekonali. Tez segregują śmieci. Ale wiekszośc robi
      duże oczy.
    • setia Re: poziom świadomości ekologicznej społeczeństwa 18.09.07, 10:16
      mnie osobiście sprawy ekologii bardzo przyblizyła alergia u dzieci. to jest
      moment kiedy człowiek zaczyna zauważać wpływ środowiska na organizm ludzki; to
      jak zaburzenie homeostazy w przyrodzie zaburza równowagę w człowieku. że to
      wszystko nie są sprawy odległe; dziura ozonowa gdzieś tam, tylko sprawy
      bezpośrednio nas dotykające.
    • denea Re: poziom świadomości ekologicznej społeczeństwa 18.09.07, 10:17
      Staram się robić, co mogę. Śmieci segreguję, chociaż też słyszałam,
      że u nas wszystko ląduje na jednym śmietnisku ale liczę naiwnie, że
      to plotka.
      Foliówki tylko jak muszę, pamiętam o własnej torbie czy koszyku.
      Nawyk gaszenia światła, wstrzymywania komputera i wyłączania
      mionitora jak na chwilę odchodzę, żarówki energooszczędne.
      Oszczędzanie wody przy raniu, myciu czy zmywaniu.
      Działam na zasadzie że inni robią jak uważają, dla mnie ważne że to
      moje folie nie będą leżeć te 400 lat... Co nie znaczy, że mi to
      zwisa, tylko że robię to, co mogę.
      Ale ubolewam, że w Polsce ta świadomość jest, jaka jest. Pewnie
      słyszałyście, że w Łodzi radni chcą zakazać używania w sklepach
      foliowych toreb, tzw. jednorazówek ? Szum się od razu zrobił, że to
      nieprawne, ludzie oburzeni, że trzy cebule w folii i jedna marchewka
      obok, rónież w folii są takie higieniczne uncertain
      Wydaje mi się, że nasze pokolenie i potem nasze dzieci mają szanse
      coś zmienić. Starsi ludzie już niekoniecznie, nawet nie tyle ze
      względu na to, że to beton. Oni po prostu lepiej niż my pamiętają
      czasy pakowania śledzia w gazetę w sklepie i te cholerne foliówki to
      dla nich luksus, z którego ciężko zrezygnować.
      I jeszcze do Stanów się przyczepię. Może i ludzie tam segregują,
      może i są uświadomieni ekologicznie, ale osobiście czuję złość do
      tego kraju za niepodpisanie protokołu z Kioto. Państwa zobowiązywały
      się do dobrowolnego ograniczania emisji głównie przez przemysł.
      Biedna Polska podpisała, mieszkam w przemysłowym mieście i wiem, ile
      się robi na rzecz np. odsiarczania spalin, w USA natomiast lobby
      przemysłowe sobie nie życzyło. Oszczędność paliwa to kolejna
      sprawa...
      • morgen_stern Re: poziom świadomości ekologicznej społeczeństwa 18.09.07, 10:20
        > I jeszcze do Stanów się przyczepię. Może i ludzie tam segregują,
        > może i są uświadomieni ekologicznie, ale osobiście czuję złość do
        > tego kraju za niepodpisanie protokołu z Kioto.


        Mój mąż zawsze pluje w tiwi tym Kioto do Busha wink Nie może mu tego
        wybaczyć.
        • demarta Re: poziom świadomości ekologicznej społeczeństwa 18.09.07, 10:40
          to się nazywa wolny rynek i umiłowanie jego samoregulacji, bez
          ingerencji człowieka! uważam, że stany w ten spopsób same sobie
          robią kuku, niejednokrotnie ich własna gospodarka na tym cierpi. ale
          oni w tym względzie kochają ideały i żyją dla nich. a praktyczność w
          tym wzgledzie wykazują często gęsto zerową. gdyby ten uwolniony
          rynek naprawdę był tak idealny, nie mieliby takich deficytów
          budżetowych. no ale cóż, amerykański rząd jest zadowolony, że broni
          wolności rynku w sposób czysto ideologiczny, a reszta..... eeeeech.
        • denea Re: poziom świadomości ekologicznej społeczeństwa 18.09.07, 10:41
          No, ja też smile
          Chociaż obecny Bush osobiście nie zawinił, nie pamiętam, kto był
          wtedy prezydentem, przyznaję. Może senior ?
          • morgen_stern Re: poziom świadomości ekologicznej społeczeństwa 18.09.07, 11:02
            Traktat był wynegocjonowany w 1997, wszedł z życie w 2005 (podaję za
            Wikipedią). Więc Clinton + Bush.
            • denea Re: poziom świadomości ekologicznej społeczeństwa 18.09.07, 11:05
              No to już wiem, na kogo bluzgać, dzięki smile
            • ally Re: poziom świadomości ekologicznej społeczeństwa 18.09.07, 15:24

              > Traktat był wynegocjonowany w 1997, wszedł z życie w 2005 (podaję za
              > Wikipedią). Więc Clinton + Bush.

              clinton złożył jakiś _niezobowiązujący_ podpis, a bush po dojściu do władzy od
              razu go wycofał
              • morgen_stern Re: poziom świadomości ekologicznej społeczeństwa 18.09.07, 15:29
                > clinton złożył jakiś _niezobowiązujący_ podpis, a bush po dojściu
                do władzy od
                > razu go wycofał

                No to już teraz wiem, dlaczego mąż pluje konkretnie na Busha w tej
                kwestii wink
                • denea Re: poziom świadomości ekologicznej społeczeństwa 18.09.07, 16:02
                  Aha, tak to było.
                  Nie wiem, czemu wydawało mi się, że to było strasznie dawno, nawet
                  mi Reagan po głowie przemykał wink
                  Czyli mąż Morgen wie, co robi wink
    • 76kitka Re: poziom świadomości ekologicznej społeczeństwa 18.09.07, 11:31
      Ja mieszkam na wsi pod Warszawą, największy problem stanowią rdzenni mieszkancy, ostało sie u nas jeszcze kilku rolników i to jest jakiś inny gatunek człowieka. Nie przeszkadzaja im smieci na własnym podwórku, wywalają szambo na własne pole, po czym to się z deszczem dostaje do rzeki, która płynie kilka metrów dalej, palą w piecach śmieci i plastikowe opakowania, foliowe torebki. Tłumaczenie nic nie daje. Właśnie jestem po kłótni z panem z naszego wydziału ochrony środowiska, ale są wyniki bo zarządzili kontrolę. Mieszkam tu 6 lat i tylko do dwóch domów przyjeżdzają po szambo, więc napewno wywalają to szambo na pole, robią to w nocy, żeby ich nie przydybac i nie złosic na policji. Ludzie specjalnie dziurawią szamba, by przesiąkały fekalia do gleby, wtedy nie trzeba wydawać 60-70 złotych na ich wywóz. W rodzinie gdzie jest 7 osób mają jeden 120 litrowy pojemnik na smieci na dwa tygodnie, a widziałam jak kupują wszystko w torebkach, nawet chleb krojony w folii, to co z tym robią zjadają? Pan z ochrony środowiska próbował mi wmówić, że dzieci w naszej szkole są edukowane ekologicznie, ale jakos im to nie przeszkadza, będąc na rybach wywalać worki po chipsach i pudełka plastikowe po robakach w krzaki. Zostawiać smieci w lesie. Jak im się zwraca uwagę to wielkie zdziwienie, przyjechała paniusia z miasta i porządki wprowadza. Kiedyś u nas był wspólny kontener, gdy go zlikwidowali, każdy kto przyjechał ze śmieciami,a pojemnika juz nie było wywalał wory pełne smieci na łakę za moim domem, ile sie tego nasprzatałam to moje, mimo że to było pod sąsiadki oknem i ma czwórkę dużych juz dzieci, którym to mogła zlecić nie wzruszał widok rozwleczonych przez zwierzęta śmieci. Są tez panie działkowiczki, które przyjeżdzają z Warszawy z dużymi psami, spacerują z nimi po wsi, ale żadna nigdy po tym swoim pisku kupy wielkości tortu nie posprzątała. Wszędzie pety, torebki foliowe. Niestety tylko mnie to przeszkadza.
      • morgen_stern Re: poziom świadomości ekologicznej społeczeństwa 18.09.07, 11:36
        Łączę się z Tobą w bólu. Niestety, mieszkańcy wsi są wyjątkowo
        trudno reformowalni. Nie dociera do nich NIC. Trzeba by im po prostu
        zapłacić za proekologiczne zachowania, inaczej nie ma siły.
        • demarta Re: poziom świadomości ekologicznej społeczeństwa 18.09.07, 11:37
          ojejjju, ja również wirtualnie dodaję otuchy i
          cóż..... "nierolniczej" mentalności w sąsiedztwie ci życzę, ale.....
          czy to w ogóle realne...?
          • guderianka a pampersy? 18.09.07, 12:37
            rozumiem że wasze dzieci to od urodzenia do osiągniecią dojrzalości
            nocnikowej w pieluchach tetrowych są ?:p
            • demarta Re: a pampersy? 18.09.07, 12:41
              no moje niestety nie, ale był kiedyś taki wątek o dziecku, które od
              urodzenia sygnalizowało potzreby fizjologiczne i mama wychowała go
              bez tetry i bez pamperów.
              na obronę pampersa mam tylko jedną rzecz do dodania: przypadkiem
              okazało się, że pampersy zawierają coś, co chroni drewniane domki
              przed totalnym spaleniem w czas pożaru. a poza tym moja wina, moja
              wina, moja bardzo ciężka wina smile))
              no ale od pampersów do podpasek: ich też nikt nie używa?
              niemożliwe tongue_outPP
            • demarta acha! 18.09.07, 12:42
              samochodu z silnikiem hybrydowym też nie mam smile))
              • guderianka Re: acha! 18.09.07, 12:48
                no właśnie -podpaski, albo smoczki, albo kubki niekapki..
                a pampers ponoć 700lat się rozkłada..
                • demarta Re: acha! 18.09.07, 12:50
                  czlowiek trochę szybciej chyba...... czyli człowiek sam w sobie to
                  badź co bądź ekologiczny twór jest! wink)))
            • przeciwcialo Re: a pampersy? 18.09.07, 12:56
              Moje w zasadzie tak. Pampek tylko na noc, w zimie na spacer, do
              lekarza czy w podróz. Ale to z powodu wrazliwej skóry. Ciagły
              kontakt z pampersem kończy sie okropnymi odparzeniami- jakas alergia
              kontaktowa bo skóra wyglada jak przejechana żelazkiem na całym
              obszarz zetkniecia z pielucha.
      • przeciwcialo Re: poziom świadomości ekologicznej społeczeństwa 18.09.07, 13:00
        Czyste wsie to ja tylko za granica widziałam, niestety.
        • marysienka110 albo np. w co pakujecie 18.09.07, 13:13
          dzieciom kanapki i sniadanko?
          Tony folii, aluminium czy pudelko?
          • hexella Re: albo np. w co pakujecie 18.09.07, 13:17
            w gazetę! Byle nie FAKT, bo sraczka murowana.

            Chociaż chyba zdrowiej by było w papier toaletowy, szary ofkors.
            • setia Re: albo np. w co pakujecie 18.09.07, 13:38
              jest jeszcze papier śniadaniowy...
      • renia1807 Re: poziom świadomości ekologicznej społeczeństwa 18.09.07, 23:33
        76kitka napisała:.
        Są tez panie działkowiczki, które przyjeżdzają z Warszawy z dużymi psami,
        spacerują z nimi po wsi, ale żadna nigdy po tym swoim piesku kupy wielkości
        tortu nie posprzątała.

        kupa to czysty nawóz, sama ekologiasmile
        • melka_x Re: poziom świadomości ekologicznej społeczeństwa 19.09.07, 08:31
          > Są tez panie działkowiczki, które przyjeżdzają z Warszawy z dużymi
          > psami, spacerują z nimi po wsi, ale żadna nigdy po tym swoim
          > piesku kupy wielkości tortu nie posprzątała.

          Byłam niedawno w pewnej nadmorskiej wsi. Pędzone na pastwiska krowy
          to dopiero robiły kupska wielkości kół młyńskichwink. I też żaden z
          tych rolników nie sprzątał po nichwink
    • deyani Re: poziom świadomości ekologicznej społeczeństwa 18.09.07, 14:49
      a ja się ciesze, że coraz więcej jest ludzi świadomych ekologicznie niż
      egoistów, którzy leją wodę bez umiaru, albo palą foliówki. Starych drzew się nie
      przesadza, więc teściowych i rolników może już nie zreformujemy, ale nasze
      własne dzieci, ich kolegów, nasze koleżanki możemy uratować. Możemy dzielić się
      z nimi naszą wiedzą, bo ci ludzie, którzy nie dbają o środowisko może po prostu
      (co nam by do głowy nie wpadło) nie potrafią tego robić. Może nie próbowali umyć
      zębów wodą z kubka, bo nikt im nie podpowiedział, że tak można i całe życie,
      pięć razy dziennie, robią to pod bieżącą wodą, albo może nie wiedzą, gdzie można
      wyrzucić posegregowane śmieci (sama dopiero niedawno dowiedziałam się, gdzie
      przyjmują używane baterie) bo nie wszędzie są specjalne pojemniki.
      Ja mam fioła na punkcie dbania o środowisko, bardzo bym chciała żeby wszyscy
      mieli chociaż w połowie tak jak ja i ciesze się, że spotykam takich ludzi coraz
      więcej.
    • na_pustyni Re: poziom świadomości ekologicznej społeczeństwa 18.09.07, 19:39
      segreguję, na samym początku woziłam śmieci kilka kilometrów, bo nie było
      pojemników koło domu wink
      wkurza mnie argument - "nie segreguję, bo wrzucają do jednej śmieciarki" -
      jednej to znaczy jakiej? bo u mnie przyjeżdża jedna na posegregowane śmieci,
      potem segregują to na miejscu jeszcze raz, ale nie ma już między śmieciami
      podpasek, liści kapusty i pampków

      średnia wieku segregujących to na moim osiedlu głównie starsze osoby

      świadomość ekologiczna przydaje się też na zakupach - wolę ludwik w saszetce,
      herbatę bez smyczy, etc.

      i przy okazji napiszę, że warto odkręcać korki z plastikowych butelek albo
      lepiej od razu je zgniatać
      pozdrawiam
      • hexella odnośnie kartonów po sokach mam pytanko 18.09.07, 19:46
        czy wrzucacie je do makulatury?
        Niby to papier, ale obleczony folią z zewnątrz, a i w środku tez
        jakaś folia, więc sama nie wiem.
        • kama.wasiak Re: odnośnie kartonów po sokach mam pytanko 18.09.07, 22:22
          czy wrzucacie je do makulatury?
          > Niby to papier, ale obleczony folią z zewnątrz, a i w środku tez
          > jakaś folia, więc sama nie wiem

          smile z tej strony nauczyli, że kartony sok/mleko - do kontenera z
          metalem ( i plastikiem)smile
          • kama.wasiak Re: odnośnie kartonów po sokach mam pytanko 18.09.07, 22:25
            * gdyż albowiem ponieważ w środku mają aluminiumsmile
            • hexella Re: odnośnie kartonów po sokach mam pytanko 19.09.07, 12:17
              a widzisz! A ludziska wrzucają do makulatury. Już się nawet
              zastanawiałam czy tego ustrojstwa nie rozdzierać na czynniki
              pierwsze, ale powstrzymało mnie wrodzone lenistwowink
              Więc do metalu powiadasz? No dobrasmile
              • novembre Re: odnośnie kartonów po sokach mam pytanko 19.09.07, 13:43
                Wiecie co?
                Bo nasza kochanienka wladza nie dba o ekologie. Uwazam, ze powinni wydawac
                ulotki o segregowaniu smieci (sama mam watpliwosci - pudelko po masle roslinnym?
                umyc? wyrzucic nie umyte? Papierek po margarynie - umyc i do metalu czy nie?
                Gumowe rekawiczki? Pekla mi ostatnio jedna na palcu, wiec do widzenia - ale gume
                mozna odzyskac? Bez podsmiechujek prosze wink
                Ja bym bardzo chciala, zeby mi ktos przyslal raz na jakis czas jakas broszure,
                zebym wszystko wiedziala i byla madra. Informacje na koszach sa baaaardzo ogolne.
                Czekam na inicjatywe, moze firm wywozacych smieci do spolki z samorzadami..
                Mejlem tez moge dostawac, tak jak dziesiatki spamow 'wez nasz kredyt'.
                Ehh, ponioslo mnie..smile

                Pozdrawiam,
                novembre
    • mama_frania Re: poziom świadomości ekologicznej społeczeństwa 19.09.07, 19:45
      A propos świadomości ekologicznej. Któregoś dnia spotykam sąsiadkę idącą ze
      śmieciami starannie posegregowanymi (przezroczyste siatki- jedna ze szklanymi
      butelkami, druga z plastikowymi, trzecia z jakimiś papierami). I moja radość, że
      nie tylko ja śmieci segreguję rozwiała się w momencie gdy owa sąsiadka wrzuciła
      wszystkie te siatki do ogólnego pojemnika zamiast do stojących obok pojemników
      do segregacji odpadów.
    • novembre Re: poziom świadomości ekologicznej społeczeństwa 19.09.07, 19:58
      No to teraz nam sie dostanie.
      Z tego, co TVP1 powiedzialo w wiadomosciach (moze chociaz w kwestii smieci mozna
      im wierzyc wink), wywoz smieci od stycznia wzrosnie z 15 pln do 75 pln (nie wiem,
      za m2?, przeoczylam jednostke wink), bo ludzie nie segreguja!!
      Wrrrrrrr!
      nov.
      • morgen_stern Re: poziom świadomości ekologicznej społeczeństwa 19.09.07, 20:06
        No ale komu powinno się dostać? Chyba nie segregującym? wink
        Martwi mnie to tylko dlatego, że zaowocuje to zwiększeniem się
        ilości śmieci podrzucanych tu i ówdzie lub wywożonych do lasu..
        • novembre Re: poziom świadomości ekologicznej społeczeństwa 19.09.07, 21:11
          No powinno sie dostac nie-segregujacym, ale wez ich wylap, na przyklad w
          blokach, gdzie mieszkam. Nie ma szans.
          Chyba, ze czipy do smietnikow zaloza i kazde mieszkanie bedzie mialo wlasny kod big_grin
          Smieci w rowach czy w lesie przy torach doprowadzaja mnie do szewskiej pasji..
          Uhh..


          nov.
          • renia1807 Re: niektórzy mają świra na punkcie ekologii:) 19.09.07, 22:06
            na szczęście to nie w Polscesmile
            wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1356&wid=9223599&rfbawp=1190231984.142&ticaid=147e5
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka