Spotkałam znajomych z synkiem, oni super ubrani, ona żakiet i
spodnie do kompletu, biała bluzka, buciki na obcasie, on sportowa
marynarka i modne spodnie, buty z czubami. Chłopczyk ... wyciągnięta
koszulka i spodnie z lumpeksu po 3 dzieci. Wywiązała się rozmowa,
byliśmy akutar w hipermarkecie i miałam Antosia ubranka w koszyku, a
ona zagląda i mói ' o matko, po co ty tyle tego kupujesz, takiemu
dzieciakowi wszystko jedno jak wygląda.i tak zaraz wyrośnie z tego,
szkoda pieniędzy '. I jeszcze, ze woli sobie ładne ubrania kupić, bo
przynajmnej ona ma z tego przyjemność, a dziecko wszystko jedno.
Niby prawda, a jednak... Jakoś tak dziwnie sie poczułąm, żal mi było
chłopca, wyglądał jak obdartus.
A Wy kupujecie zdieciom nowe, ładne ubranka? Bo ja tak