udział w programie "Rozmowy w toku" :)))

01.10.07, 19:39
Kiedyś oglądałam program o młodocianych rodzicach i napisałam do
nich @,że -moim zdaniem-ukazali ich w złym świetle...
Wyrwani ze środka patologii,nierozgarnięci,niedouczeni,nieudolni
wychowawczo i sprawiający wrażenie lekko niedorozwiniętych.
A nie zawsze tak jest.U nas jest"troszeczkę" inaczej.Od początku mąż
pracował na naszą rodzinę,nigdy nie korzystaliśmy z pomocy MOPS-u
(tylko zas.rodzinny),nie byłiśmy NIGDY na utrzymaniu
rodziców,mieszkamy samodzielnie i sami zajmujemy się
dziećmi.
I wiem,że nie jesteśmy wyjątkiem...

Mam się zastanowić nad udziałem w programie...Co myślicie???


    • madziaaaa Re: udział w programie "Rozmowy w toku" :))) 01.10.07, 19:57
      W zyciu bym nie poszła do takiego badziewia.Po co?
      Po to, by inni sobie moją osobą gęby wycierali????
      • roksanaa22 Re: udział w programie "Rozmowy w toku" :))) 01.10.07, 20:07
        No tak...
        To też rozważamsmile
    • michasia24 Re: udział w programie "Rozmowy w toku" :))) 01.10.07, 20:10
      pewnei jak masz na to ochote to czemu nie! I dla mnie to wcale nie
      badziewie!
      • rita75 Re: udział w programie "Rozmowy w toku" :))) 01.10.07, 20:18
        I dla mnie to wcale nie
        > badziewie!

        raczej gorzej, robienie z siebie cyrku za pieniądze
        • sowa_hu_hu Re: udział w programie "Rozmowy w toku" :))) 01.10.07, 20:27
          miałam dwa razy taką propozycje ,nie zgodziłam sie...
          jeśli temat byłby "lajtowy" to zawsze można pójść (chociaż ja nawet wtedy bym
          nie poszła) ale tematy które wprowadzają pranie brudów to porażka... - chociaz
          nie mówie ,czasami lubie pooglądać big_grin
          • roksanaa22 Re: udział w programie "Rozmowy w toku" :))) 01.10.07, 20:35
            oooo...to tam płacą?

            A dlaczego pranie brudów?Ja nie mam żadnych brudów...
            • sowa_hu_hu Re: udział w programie "Rozmowy w toku" :))) 01.10.07, 20:43
              mówiłam ogólnie...
          • ircias Re: udział w programie "Rozmowy w toku" :))) 03.10.07, 15:45
            Ja byłam w Rozmowach w Toku (chociaż nie ogladam - bardzo
            sporadycznie). Temat dla mnie był ciężki, trudny...
            Ogólnie polecam udział w tym programie
            • rita75 Re: udział w programie "Rozmowy w toku" :))) 04.10.07, 11:01
              > Ogólnie polecam udział w tym programie

              bo?
              • ircias do rita 04.10.07, 11:34
                Nie sądzę że to robienie z siebie cyrku dla pieniędzy!!!
                To nie są wielkie pieniądze - praktycznie to zwrot kosztów podróży
                + za nieobecnosć w pracy.
                Ale każdy ma swoje zdanie...
                Ja też miałam wątpliwości, ale należę raczej do osób lubiących nowe
                doświadczenia, wyzwania ludzi i było OK. Atmosfera przed i w trakcie
                programu też OK.No i zwiedziłam Kraków.
    • corkaswejmamy Re: udział w programie "Rozmowy w toku" :))) 01.10.07, 20:36
      Zdarza mi się oglądać "Rozmowy w toku", ale nigdy nie zdecydowałabym się wziąć w
      nim udziału. Któraś z dziewczyn powiedziała, że musiałby być to temat jak
      najbardziej luźny i tutaj skłonna bym była się zastanowić(choć nie wiem jaki
      musiałby być to temat). Nigdy nie zgodziłabym się natomiast na aż tak publiczne
      uzewnętrznianie własnej osoby, opowiadanie obcym ludziom o własnych
      trudnościach, o swoim zyciu w ogóle. Na forum jestem stosunkowo od niedawna i
      czasami zastanawiam się nawet nad tym, czy już aby nie za dużo na swój temat
      powiedziałam.
    • montija Re: udział w programie "Rozmowy w toku" :))) 01.10.07, 21:46
      Mojemu szefowi zapłacili 4700 za nagranie jednego odcinka. Raptem trwało to 5
      godzin. Przyjechali po niego i go odwieźli. Więc jeśli ktoś ma taką propozycję,
      a cierpi na brak kasy to niech korzysta.
      • mijaczek Re: udział w programie "Rozmowy w toku" :))) 01.10.07, 21:57
        Ten program od zawsze mial za zadanie tylko li wylacznie wypromowac Drzazge.
        Jesli chcesz, zeby polglowki z widowni oceniali cie, oplacona pani psycholog
        postawi diagnoze nt calego twoje zycia a telewidzowie uslysza tyle z twojej
        historii ile bedzie oplacalo sie pokazac to prosze bardzo.
        Moja kumpela na studiach dorabiala sobie bedac "testerem" dla drzyzgi, czyli
        czytala odpowiedzi, ktore wypowiedza goscie, a drzyzga trenowala swoj kunszt
        dziennikarski...ponoc pani Drzyzga nie lubi kiedy ktokolwiek lub cokolwiek
        przycmiewa jej gwiazde...
        • fiola1 Re: udział w programie "Rozmowy w toku" :))) 02.10.07, 18:48
          Co za bzdury!ile mu zaplacili???moja znajoma tam byla,zwracają koszt
          biletow i dają ok 300zl.
    • gagunia Re: udział w programie "Rozmowy w toku" :))) 02.10.07, 19:35
      Mialam raz propozycje udzialu w rozmowach nt :"jak dziecko zmienilo relacje
      miedzy nami" (mniej wiecej). Nie skorzystalam. Od czasu do czasu ogladam ten
      program i zawsze mnie zastanawia, co ludzi sklania do takich wynurzen....

      Niby temat do przejscia, moglibyscie sie dobrze zaprezentowac, ale... to nie to
      samo co reportaz, trudno ocenic jak to wszystko wypadnie ostatecznie.
      • ewa_mama_jasia Re: udział w programie "Rozmowy w toku" :))) 02.10.07, 21:58
        A ja myślę, że mogliby. Ten program jest oglądany przez dość dużą
        widownię, która w dużej części mieści się na dolnych szczeblach
        drabiny społecznej. Być może pozytywny przykład rodziny autorki
        wątku mógłby cokolwiek zmienić w postrzeganiu małoletnich rodziców,
        to dlaczego nie? Przecież nie mają się czego wstydzić, a wręcz
        przeciwnie.
    • hexella Re: udział w programie "Rozmowy w toku" :))) 02.10.07, 22:02
      ciekawe jaką dobraliby Ci peruczkę?wink))
    • volta2 Re: udział w programie "Rozmowy w toku" :))) 02.10.07, 23:07
      ja też miałam taką propozycję od redakcji i przyjęłam jąsmile
      nie było strasznie, co mnie bardzo zdziwiło, program tak jak był
      nagrywany tak poleciał w całości - bez żadnego montażu, cięć,
      skrótów. co najwyżej przerwa na reklamęsmile
      temat był bardzo trudny i gdybym to ja miała być jedną z
      osób "wywiadowanych" to nie wiem, czy bym się zgodziła, natomiast
      jako osoba towarzysząca udział wzięłam i nie żałujęsmile

      w twoim przypadku - jeśli chodzi o pozytywne przykałady, wasze życie
      nie ma jakichś niewiadomo jakich tajemnic, a raczej wszystkie trudne
      sytuacje się wyprostowały - to naprawdę nie ma czego się wstydzić.

      i jeszcze co do widowni - jak pisałam, temat był dość trudny i
      nikomu specjalnie się nie chwaliłam, że wzięłam w programie udział -
      ależ się zdziwiłam, gdy potem i ta, i tamta osoba mnie rozpoznała(i
      nie były to osoby z nizin społecznych - wręcz przeciwnie,
      wykształcone, z bardzo dużych miast, z bardzo dużymi pieniędzmi -
      no, daj boże ludziom żyć na takiej nizinie społecznejsmile)
      • ircias do volta 03.10.07, 15:49
        W jakim odcinku byłaś - chodzi mi o temat?
        • volta2 Re: do volta 03.10.07, 17:58
          hm....
          "młode wdowy"
          • ircias Re: do volta 04.10.07, 09:57
            to byłyśmy razem !!!
            • volta2 Re: do volta 04.10.07, 13:10
              nooo, niemożliwesmile
              a ty byłaś tam os. towarzyszącą czy jako jedna z kluczowych osób?
              • ircias Re: do volta 04.10.07, 13:43
                Byłam jedną z wdów. Siedziałam na "scenie"
                • volta2 Re: do volta 04.10.07, 14:27
                  no, to po nicku mogę zgadywać, że może irmina?
    • mma_ramotswe Re: udział w programie "Rozmowy w toku" :))) 04.10.07, 13:53
      Miałąm dwa razy propozycję tego typu, w tym raz od "Rozmów w toku".
      Ale dla mnie to zbytni ekshibicjonizm, tego typu wynurzenia są mi
      obce
Inne wątki na temat:
Pełna wersja