Dodaj do ulubionych

Naruszenie cielesności dziecka

12.10.07, 14:58
Zainspirowana oskarżeniem jednej z mam, że gwałcę swoją córkę, bo
próbuję ściągnąć jej katar Fridą (niestety trochę na siłę) pytam Was
o zdanie.
Czy Wy też pozwalacie swoim dzieciom zjadać płynące gluty, bo użycie
siły w takim przypadku to naruszenie cielesności dziecka ?
Na swoje "wytłumaczenie" mam polecenie pediatry, że katar ściągać
trzeba, bo spływa niżej i nic dobrego z tego nie wyniknie.

Pewnie trochę to chaotyczne ale może później dopowiem szczegóły smile
Obserwuj wątek
    • e_r_i_n Re: Naruszenie cielesności dziecka 12.10.07, 14:59
      Uwazam, ze sa pewne rzeczy, ktore trzeba zrobic i niestety robi sie
      je na sile. Moje dziecko na przyklad nie pozwala szczegolnie
      dobrowolnie na pobranie krwi czy zastrzyk.
    • moofka Re: Naruszenie cielesności dziecka 12.10.07, 15:03
      robienie cos przy dziecku na sile to zawsze naruszenie cielesnosci
      dziecko ma prawie dwa latka probowalabym go przekonac i zastosowac
      moze cos innego
      o ile pamietam takie duzo dziecko jest w stanie zaczaic i samo
      wydmuchac glut w chusteczke
      firda to jest ta rurka ktora sie gluty ssie?
      mi od samego widoku slabo
      • croyance Re: Naruszenie cielesności dziecka 15.10.07, 13:22
        No wiesz, a pracodawca narusza moja nienaruszalnosc psychiczna i
        emocjonalna, i musze wstawac wczesnie rano. Normalnie bym se spala.
        To jest gwalt na mojej osobowosci.
        • moofka Re: Naruszenie cielesności dziecka 15.10.07, 13:25
          croyance napisał:

          > No wiesz, a pracodawca narusza moja nienaruszalnosc psychiczna i
          > emocjonalna, i musze wstawac wczesnie rano. Normalnie bym se
          spala.
          > To jest gwalt na mojej osobowosci.

          a trzyma cie sila i wysysa ci z nosa? ;P
          • croyance Re: Naruszenie cielesności dziecka 15.10.07, 13:30
            Trzyma! big_grin
            • moofka Re: Naruszenie cielesności dziecka 15.10.07, 13:31
              ło matko
              powiedz jeszcze ze ten nos ... tongue_out
              • croyance Re: Naruszenie cielesności dziecka 15.10.07, 13:33
                No, ale kaze mi np. robic badania okresowe, a ja sie boje i nie
                lubie.
    • aluc Re: Naruszenie cielesności dziecka 12.10.07, 15:04
      nooo jest taka teoria
      i zasadniczo jest ona słuszna, pod warunkiem, że ma się
      współpracujące dziecko
      a ja jedno mam współpracujące, a drugie niewspółpracujące
      • aluc Re: Naruszenie cielesności dziecka 12.10.07, 15:10
        ale Frida, podobnie jak dla moofki, dla mnie jest rzygliwa
        a dwulatek może się nauczyć wydmuchiwać nos w chusteczkę
      • asinek68 Re: Naruszenie cielesności dziecka 12.10.07, 15:13
        "probowalabym go przekonac i zastosowac moze cos innego"

        przekonanie słowne nie działa, prawie 2 lata to dużo i mało, moja
        nie daje się "przekonać po dobroci".

        "o ile pamietam takie duzo dziecko jest w stanie zaczaic i samo
        wydmuchac glut w chusteczke"

        ona troszkę umie dmuchać ale to jednak za słabo, bo wyłażą tylko te
        z wierzchu...

        "firda to jest ta rurka ktora sie gluty ssie? mi od samego widoku
        slabo"

        ja z tych odporniejszych smile))
        • asinek68 Re: ona nie ma jeszcze 2 lat !!! 12.10.07, 15:13

          • moofka Re: ona nie ma jeszcze 2 lat !!! 12.10.07, 15:22
            mam wrazenie ze ty nie szukasz rozwiazania tylko potwierdzenia ze
            robisz slusznie
            jak dla mnie mozna znalezc sposb i negocjowac z niespelna dwulatkiem
            w kwestii JEJ nosa
            musi dmuchac to musi
            cwiczcie do chusteczki
            jak nie idzie a musisz czyscic do sucha
            to kup z nia gruszke
            sciemnij ze jakas zaczarowana i trzeba ją glutkami karmic
            naklej na nia wrozke, serduszko i inna bzdure
            a po kazdym dmuchaniu dawaj cos milego w nagrode
            i jestem przekonana, ze sama sie zgodzi
            tylko w innej atmosferze niz ta frida
            od nowa calkiem
            w zgodzie z dzieckiem
            przypomina mi sie ta opowiesc de mello o psie i tranie
            jak znajde to wkleje smile
            a moze robisz to niedelikatnie?
            • asinek68 Re: ona nie ma jeszcze 2 lat !!! 12.10.07, 15:31
              słuchaj moofka ona nie zrozumie co to znaczy zaczarowana. Ona ma 19
              m-cy i akurat tego jeszcze nie łapie.
              Ćwiczymy do chusteczki, Frida to ostateczność ale czasem muszę jej
              użyć jak odmawia współpracy. Oczywiście staram sie delikatnie ale
              przy uzyciu siły to nie ma znaczenia.
              • pomaranczowka Re: ona nie ma jeszcze 2 lat !!! 12.10.07, 15:34
                ile czasu ma twoja córcia ten okropny katar?
              • moofka Re: ona nie ma jeszcze 2 lat !!! 12.10.07, 15:34
                ale jak bedzie ladne to jej sie spodoba big_grin
                podejscie masz dziwne, do dziecka, ja ze swoim rozmawialam i
                pamietam ze duzo czail smile
                to czlowiek nie zwierzatko
                trzeba probowac sie z nim porozumiec
                i z tego co pamietam juz mozna
              • germaine2 Re: ona nie ma jeszcze 2 lat !!! 12.10.07, 16:17
                zazdroszczę Ci samozaparcia. mój 3 latek absolutnie żadnej fridy,
                gruszki, a w chusteczkę tylko symbolicznie. efekt: za parę dni
                stuknie nam trzeci tydzień wychodzenia z kataru i kaszlu.
                a czopki to też nie można? kiedy efektownie wypluwa cały syropek na
                mamusię lub się nim krztusi a gorączka 41 stopni?a moje dziecię przy
                czopkach tez nieźle protestuje.
                i musze czasami podac lek szybko, bo jest po 2 operacjach i nie mogę
                pozwolić na to by ryczał. Ciągle wydaje mi się że on się tak drze,
                że mu te szwy i ranki się wyprują - no każdy jakąś schizę ma.może
                owa sąsiadka róznież.

              • tyssia Co to jest ta FRIDA????? 12.10.07, 17:17
                • dlania Re: Co to jest ta FRIDA????? 12.10.07, 17:20
                  Masz Tysia, kup sobie
                  ssl.allegro.pl/item253790954_frida_na_katar_w_pudelku_filtry_14szt_wys_5zl.html
                  • czajkax2 Re: Co to jest ta FRIDA????? 12.10.07, 17:26
                    nie no, mnie jakos Frida nie przekonujesad Jakas taka za bardzo
                    inwazyjna jak dla mnie.
                    • asinek68 Re: Co to jest ta FRIDA????? 12.10.07, 17:34
                      Frida nie wkłada się do nosa tylko przytyka do dziurki i ciągnie.
                      Jest tam taki filtr, że nie ma możliwości zaciągnąć gluta do buzi.
                      Jest lepsza od gruszki, bo gruszka ma małą moc ssania przy
                      zalegającym głębiej katarze no i pojemnik Fridy jest przeźroczysty i
                      pozwala obserwować kolor kataru, co również jest ważne.
                      Do wrażliwych: jak sprzątacie sraczki, myjecie tyłki i wycieracie
                      rzygowinki ???
                      • moofka Re: Co to jest ta FRIDA????? 12.10.07, 17:37
                        gruszka ma wystarczajac moc ssania
                        mocniejsza moze podrazniac sluzowki
                        przyznaj sie ze wydalas na to paskudztwo tyle kasy ze ci teraz zal, zeby lezalo
                        i bedziesz tym meczyc dziecko az do zerowki tongue_out
                        ludziom mozna gowno na patyczku sprzedac jak sie im wmowi ze dla dzidzi dobre
                        dziecko sie wije histeryzuje, a jedna z druga i tak sie bedzie upierac ze to
                        dobre jest i lepsze tongue_out
                        • asinek68 Re: Co to jest ta FRIDA????? 12.10.07, 17:44
                          nie no !!! Żenująca jesteś ...
                          • moofka Re: Co to jest ta FRIDA????? 12.10.07, 17:47
                            no masz
                            piec postow temu bylam idealna
                            ech kobiety tongue_out
                            • asinek68 Re: Co to jest ta FRIDA????? 12.10.07, 18:13
                              Czajka inwazyjny to jest Katarek - to taka Frida tylko podłącza się
                              do odkurzacza big_grin
                              www.katarek.pl/
                • moofka Re: Co to jest ta FRIDA????? 12.10.07, 17:22
                  to takie obrzydlistwo ktore wkladasz dziecku do nosa i wsysasz gębą
                  nie wiem jak to zrobilam, ze nigdy tego nie mialam, a dziecko mi nigdy nie
                  jeknelo przy czyszczeniu nosa smile
                  czary jakies, albo faktycznie ja taka idealna tongue_out
                  ale mozna tez sprobowac fride wlozyc z drugiej strony dzidzi i mocno dmuchac
                  powinno poleciec, chodzi wszak o to zeby nosek byl czysty i dzidzia w ogóle smile

                  • pomaranczowka Re: Co to jest ta FRIDA????? 12.10.07, 17:24
                    o jakie obrzydlistwo........fujjjjjjj
              • ewasuwek Re: ona nie ma jeszcze 2 lat !!! 15.10.07, 07:50
                matko kochana z czego tu sie tłumaczyć
                ja mam 20m synka i też ściągam mu gluty fridą, przynajmniej katar
                trwa 2-3 dni
                mój mały też nie umie smarkać do chusteczki chociaż ma szczere chęci
                aha mału siedzi grzecznie i nie walczy ze mną jak mu czyszczę nos...

                Ewa
            • czajkax2 Re: ona nie ma jeszcze 2 lat !!! 12.10.07, 16:06
              Teoretycznie Moofka sie z Toba zgadzam. Co dało sie wynegocjowac to
              dało. Ale powiedz mi jak wytłumaczyc 10 miesieczniakowi ze musi pic
              zelazo? Z zadnym jedzeniem nie wchodzilo, próbowalam wszystkiego.
              Niesttey porazka. I co? I dawałam na sile. Zresztą nadal daje.

              z kolei moja starsza córka od malenkości łykala grzexcznie kazde
              lekarsto jakie jej dasz. I nie musialam stosowac brutalnych metod. A
              młodsza niestety nie daje sie za chiny przekonac do kropelek, czy
              antybiotyku.

              tak wiec nie mów mi ze wsystko da sie zalatwic innymi sposobami. Bo
              czasami po prostu sie nie da.
              • bunny.tsukino Czajka 16.10.07, 10:09
                a w jakiej postaci dajesz żelazo? Jeśli hemofer, to weź to dziadostwo do kosza
                wyrzuć, okropne w smaku, żeby czarnieją,kolki i inne rewelacje z brzuchem.
                Młodego przestawiłam na Ferrum_lek, wiesz jak chętnie pije..
            • sassello Re: ona nie ma jeszcze 2 lat !!! 12.10.07, 16:16
              a jak wyczyścić nosek rocznemu dziecku?Namówić go żeby nadmuchał w
              chusteczkę?A poza tym lekarze twierdzą, że frida jest lepsza od
              tradycyjnej gruszki,
    • twarz2 :/ 12.10.07, 15:15
      Powinni mnie chyba aresztować za rehabilitację własnego dziecka metodą
      Vojty...Naruszałam jego cielesność wielokrotnie, długo i namiętnie.

      Co za bzdura.
    • bea.bea Re: Naruszenie cielesności dziecka 12.10.07, 15:16
      Nie wiem co to jest Frida...smile
      katar sciagałam gruszką...smile...moze to to samo??

      jesli chodzi o naruszenie cielesnosci...to
      przestrzegam jesli chodzi o klapsowanie ...nie robiłam, nie robie i robić nie
      będe....
      jesli chodzi o siłowanie..smile...to na siłe strzykawka wlewałam leki...teraz nie
      musze sie siłowac, bo młody wie, ze i tak mu to zrobie...smilewoli sam łykać...
      gluty gruszka też wyciągałam...teraz dmucha sam....
      trzymałam w uścisku pytona gdy laryngolog wyciagał papier z nosa....
      i na pobieraniu krwi też...

      wiec cielesność naruszałam....o ja okropna..smile
    • kalokabb Re: Naruszenie cielesności dziecka 12.10.07, 15:17
      Ja również używam fridy i nie widzę w tym nic złego, mojemu synkowi (2m-ce)
      odpowiada ona bardziej niż gruszka...
      • moofka Re: Naruszenie cielesności dziecka 12.10.07, 15:35
        kalokabb napisała:

        > Ja również używam fridy i nie widzę w tym nic złego, mojemu
        synkowi (2m-ce)
        > odpowiada ona bardziej niż gruszka...

        no bo to nie frida jest zla, tylko "metoda jej aplikowania" smile
    • pomaranczowka Re: Naruszenie cielesności dziecka 12.10.07, 15:17
      znalazłam rewelacyjne kropelki na katar
      chcecie poznać nazwę


      ps.chyba mi się nudzi dzisiaj
      • asinek68 Re: Naruszenie cielesności dziecka 12.10.07, 15:19
        ja psikam Euphorbium i też na siłę niestety sad
        Jak widzi butelkę to od razu zwiewa ...
        • pomaranczowka Re: Naruszenie cielesności dziecka 12.10.07, 15:21
          a ja nie cierpie euphorbium........
      • bri Re: Naruszenie cielesności dziecka 12.10.07, 15:44
        Jakie to kropelki?
        • pomaranczowka Re: Naruszenie cielesności dziecka 12.10.07, 15:44
          link do kropelek jest niżej
        • pomaranczowka bri 12.10.07, 15:48
          bri napisała:

          > Jakie to kropelki?
          znalazłaś?
          dzięki temu sprejowi pozbyłam się trzy tygodniowego kataru w jeden dzień
          www.apteka-natolinska.pl/product_info.php?products_id=2011
          • bri Re: bri 12.10.07, 15:59
            Brzmi aż zbyt cudownie smile Ale wypróbuję jeśli gdzieś znajdę.
            • pomaranczowka Re: bri 12.10.07, 16:02
              wypróbuj
              wartosmile)
    • moofka mam :) 12.10.07, 15:29

      TRAN DLA PSA

      Pewien człowiek zaczął dawać swemu dobermanowi duże dawki tranu,
      ponieważ powiedziano mu, że jest on dobry dla psów. Codziennie
      trzymał głowę protestującego psa między kolanami, otwierał mu na
      siłę szczęki i wlewał płyn do gardła.

      Pewnego dnia pies wyrwał się i rozlał tran na podłogę. Potem, ku
      wielkiemu zaskoczeniu mężczyzny, powrócił, żeby wylizać łyżkę. Wtedy
      to człowiek odkrył, że pies nie protestował przeciwko tranowi, lecz
      metodzie jego aplikowania.
      • asinek68 Re: mam :) 12.10.07, 15:34
        nooo i co ? Tran wlewał tylko dlatego, bo słyszał że jest dobry. A
        katar ściągam, bo jest niedobry i może spowodować większe problemy
        zdrowotne.
        • pomaranczowka Re: mam :asiek 12.10.07, 15:37
          wypróbuj to, moim dzieciom pomogło
          www.apteka-natolinska.pl/product_info.php?products_id=2011
        • moofka Re: mam :) 12.10.07, 15:37
          asinek68 napisała:

          > nooo i co ? Tran wlewał tylko dlatego, bo słyszał że jest dobry. A
          > katar ściągam, bo jest niedobry i może spowodować większe problemy
          > zdrowotne.
          >

          tak dobrze robisz
          slusznie robisz
          jestes najlepsza na swiecie
          idiotki w twoim watku na innym forum sie czepiają
          masz racje, masz racje
          dziecko grymasi, bo jest niemadre i nie wie co dla niego dobre
          • asinek68 Re: mam :) 12.10.07, 15:44
            moofka napisała:

            > ale jak bedzie ladne to jej sie spodoba big_grin
            > podejscie masz dziwne, do dziecka, ja ze swoim rozmawialam i
            > pamietam ze duzo czail smile
            > to czlowiek nie zwierzatko
            > trzeba probowac sie z nim porozumiec
            > i z tego co pamietam juz mozna

            Boże moofka nie znasz mnie przecież. Oczywiście, że rozmawiam ze
            swoją córą, czytam, bawię i robię z nią wiele innych rzeczy. I dużo
            rozumie. Ale jak powiem zaczarowana gruszka to nie załapie.
            Nie chciałam potwierdzenia, ze robię dobrze ani takiego
            przytakiwania jak to przedstaweiłaś. Chodziło mi o coś więcej ale Ty
            nie chcesz tego dostrzec. Wolisz się na mnie wyżywać sad
            • moofka Re: mam :) 12.10.07, 15:46
              Chodziło mi o coś więcej ale Ty
              > nie chcesz tego dostrzec

              o co ci chodzilo?
              kazda propozycje od wszytskich olalas
              kiedys nie bylo frid a dzieci sie smarkalo
              masz problem, jakiego szukasz rozwiazania?
            • asinek68 Re: mam :) cd 12.10.07, 15:47
              > tak dobrze robisz
              > slusznie robisz
              > jestes najlepsza na swiecie
              > idiotki w twoim watku na innym forum sie czepiają
              > masz racje, masz racje
              > dziecko grymasi, bo jest niemadre i nie wie co dla niego dobre
              >

              Dziekuję, nie o to mi chodziło.
      • morgen_stern Re: mam :) 12.10.07, 16:00
        moofka napisała:

        >
        > TRAN DLA PSA
        >
        > Pewien człowiek zaczął dawać swemu dobermanowi duże dawki tranu,



        To prawda!! Nasza nieżyjąca już suka musiała codziennie łykać garść
        leków. Włożenie jej tego do gardła graniczyło z cudem, mąż jeszcze
        sobie jakoś radził, ja znacznie gorzej. Spróbujcie otworzyć
        owczarkowi niemieckiemu pysk siłą i podac mu w ten sposób pigułki -
        powodzenia wink
        Aż pewnego dnia odkryliśmy, że jeśli psu położy się tabletki na
        ziemi i powie, że to nagroda tongue_out albo wrzuci do jakiegoś pysznego
        jedzenia, to nie ma żadnego problemu, pies wmiata wszystko z
        apetytem wink
        Hehehehe
    • bri Re: Naruszenie cielesności dziecka 12.10.07, 15:42
      Ściągałam na siłę, ale tylko do momentu, kiedy zaczęła działać
      łapówka w postaci cukierka. Czasem się nie da bez użycia siły (jak
      wybiega na drogę/ nie chce iść tam gdzie trzeba itp.), ale zawsze
      tłumaczyłam dlaczego to robię oraz że jest to wyższa konieczność.
    • haidi0111 Re: Naruszenie cielesności dziecka 12.10.07, 15:42
      Ja też podłe matcysko jestem i naruszam cielesność w sytuacjach przywoływanych
      przez poprzedniczki tudzież jeszcze na przykład zakładam na siłę pieluchę
      wijącemu się roczniakowi i ostatnio przez 6 tygodni dzień w dzień wpuszczałam
      mojej trzylatce krople do nosa trzymając ją w kleszczowym uścisku w pozycji
      leżącej na dywanie...
      • dlania Re: Naruszenie cielesności dziecka 12.10.07, 15:50
        Ja naruszam cielesnośc mojego półtorarocznego dziecka (do spółki z mężem, bo
        sama bym nie dała rady) inhalując je 2 raZY dziennie nebulizatorem. Dzień w
        dzień, tydzien w tydzień.
        • moofka Re: Naruszenie cielesności dziecka 12.10.07, 15:53
          ani inhalacje, ani rehabilitacja nie moga byc jak dla mnie stawiane
          na rowni ze zwykla kosmetyczna badz co badz czynnoscia
          tym bardziej, ze mozna to zrobic na kilka sposobow, chodzi tylko o
          to, zeby nos byl czysty
          poza tym jelsi gluty plyna sobie swobodnie straczy je co jakis czas
          obetrzec
          tyle
          • asinek68 Re: Naruszenie cielesności dziecka 12.10.07, 15:58
            moofka napisała:

            > o co ci chodzilo?
            > kazda propozycje od wszytskich olalas
            > kiedys nie bylo frid a dzieci sie smarkalo
            > masz problem, jakiego szukasz rozwiazania?

            Nie olałam żadnej propozycji (chyba jesteś zła, bo zaczarowaną
            gruszką się nie podjarałam).
            Kiedyś była gruszka właśnie i też się ściągało na siłę nie raz.
            Nie mam problemu (nie no mam - płynęce gluty ale to nie taki problem
            jak Ty myślisz) i nie szukam rozwiązania. Po prostu pytałam inne
            mamy o zdanie w sformuowaniu "gwałt na dziecku". I tyle.
            • moofka Re: Naruszenie cielesności dziecka 12.10.07, 16:02
              dupa gruszka
              pierwsze co sobie przypomnialam
              sama mam dziecko ktore bylo wyjatkowo oporne na branie lekarstw i to
              byla jedna z kilku rzeczy ktora u nas sie sprawdzila
              bo dla mnie nie bylo normalne ze dzieco sie wije i ryczy
              i wiem ze mozna
              owszem podtrzymuje ow "gwalt"
              a ty specjalnie przyszlas na inne forum szukac potwierdzenia
              bo ty nie chcesz zrobic tego inaczej
              • asinek68 Re: Naruszenie cielesności dziecka 12.10.07, 16:07
                > a ty specjalnie przyszlas na inne forum szukac potwierdzenia
                > bo ty nie chcesz zrobic tego inaczej
                Tak, bo Ty mnie znasz tak dobrze, że wiesz co ja chcę a czego nie.

                Idąc za radą Morgen położę Fridę na stole i napiszę
                karteczkę "samoobsługa" smile

                A Fridę przez te 2 doby kataru użyłam 2 razy. To tak dla jasności,
                bo próbuję różnych innych metod. Nie jestem sadystką.
          • ma_dre Re: Naruszenie cielesności dziecka 14.10.07, 00:58
            moofka, kocham cie co prawda w innym watku, ale tu muuusze ci
            powiedziec ze frida jest ok, zreszta sama to przyznajesz... i czasem
            po prostu nie da sie dziecka przekonac w zaden sposob, niektore
            dzieci sa po prostu zestresowane, nieufne (jak moj maly misiek) i z
            czymkolwiek bys do niego nie podeszla, to on odmawia wspolpracy. Moj
            starszy wszystko daje ze soba zrobic (choc im starszy tym wiecej sie
            opiera, jesli czegos nie lubi), no ale mlodszy... katastrofa.
        • maga_luisa Re: Naruszenie cielesności dziecka 12.10.07, 16:58
          Inhalacje nebulizatorem są mniej skuteczne, a już podczas płaczu całkiem marnie
          się lek dystrybuuje. Radziłabym Babyhalera spróbować - 2 wdechy i koniec zamiast
          15 minut męczarni.
          • dlania Re: Naruszenie cielesności dziecka 12.10.07, 17:01
            Ciekawe, Luisa, to co mówisz, bo wszyscy znani mi lekarze twoerdza dokładnie
            odwrotnie. babyhaler w domu mam, uzywalismy go dopóki dziecko było zdrowe. jak
            sie pochorowało to sie okazało dopiero, że nie jest nic nie wart.
            • maga_luisa Re: Naruszenie cielesności dziecka 12.10.07, 18:17
              Nie mają racji. Też tak do pewnego czasu myślałam; kolejne szkolenie przekonało
              mnie że jest inaczej. A już jeśli dziecko walczy i krzyczy, nebulizator się
              absolutnie nie sprawdzi.
          • dlania Re: Naruszenie cielesności dziecka 12.10.07, 17:02
            I własnie podczas płaczu i krzyku to sie dopiero dziecko solidnie zaciagawink
            • maga_luisa Re: Naruszenie cielesności dziecka 12.10.07, 18:18
              Widzę że "wiesz lepiej" i koniec. Ale nie masz racji, "lepiej się zaciąga" ale
              do dużych oskrzeli, a dalszy odcinek drzewa oskrzelowego przy krzyku nie
              otrzymuje terapeutycznej dawki leku.
              • dlania Re: Naruszenie cielesności dziecka 12.10.07, 19:45
                Tylko że moja córka wrzeszczy i przy baby halerze, i przy nebulizatorze. Więc
                czy tak czy siak nie wykorzystuje w pełni leku. Całe szczęście na razie mamy
                przerwę we wszelkich inhalacjach.
    • aluc przeczytałam watek przedmiotowy ;) 12.10.07, 15:49
      asinek, daj dziecku spokój, bo skóra cierpnie rzeczywiście

      a tak na marginesie, laryngolog, który mnie kiedyś operował,
      twierdził, że najlepiej i najzdrowiej jest gluty wciągać do paszczy
      i potem odpluwać, bo przy wydmuchiwaniu przy zatkanym nosie coś tam
      się z uszami może robić

      jedzące przepraszam
      • dlania Re: przeczytałam watek przedmiotowy ;) 12.10.07, 15:52
        Aluc, ja podobnie jak twoja lekarka mówi intuicyjnie robię i dzieci uczęwink Po
        co to dmuchać, jak sie i tak nowe naprodukuje? A tak do gardła wciągne , czasem
        połkne, i działa jak szczepionkawink
        • reteczu Re: przeczytałam watek przedmiotowy ;) 12.10.07, 16:08
          dlania napisała:

          > Aluc, ja podobnie jak twoja lekarka mówi intuicyjnie robię i
          dzieci uczęwink Po
          > co to dmuchać, jak sie i tak nowe naprodukuje? A tak do gardła
          wciągne , czasem
          > połkne, i działa jak szczepionkawink

          I zje coś,głodne nie chodzi..................
          • dlania Re: przeczytałam watek przedmiotowy ;) 12.10.07, 16:10
            No niestety głodne chodzi, bo ten katar to sie tak raz na rok zdarza;-(
            A byłoby tak ekonomicznie...
    • mathiola Re: Naruszenie cielesności dziecka 12.10.07, 16:17
      Jak najbardziej na siłę - na polecenie lekarza w szpitalu -
      wyciągałam małym katar z nosa Fridą, kiedy miały zapalenie oskrzeli
      i groźbę zapalenia płuc. One się darły, a ja wyciągałam, nie
      wzruszało mnie, że się drą, tylko interesowało mnie, żeby miały
      czyste drogi oddechowe.
      Jak najbardziej na siłę robiłam im również inhalacje nebulizatorem -
      co 4 godziny trzymałam delikwenta w żelaznym uścisku, tak, żeby nie
      wyrywało buzi spod maseczki i inhalowałam. A one się darły tak, że
      warkot wszystkich nebulizatorów zagłuszały.
      Jeśli to gwałt no to trudno, dla zdrowia dzieci był smile
      • asinek68 Re: Naruszenie cielesności dziecka 12.10.07, 16:32
        Bardzo dziekuję wszystkim mamom, bo zarzucono mi, że ignoruję Wasze
        rady. No cóż nie dziękuję każdej z Was po każdym poście smile
        Wydaje mi się i większość z Was to potwierdza, że trzeba się
        kierować swoim rozsądkiem przy tak małym dziecku. Dziecku wiele
        rzeczy się nie podoba: i zmiana pieluszki i mycie głowy i
        czyszczenie nosa również. I co? Mają chodzić brudne, obsrane i
        zasmarkane ale za to "nienaruszone" ?
        Tak na marginesie - przyszłam tu z Małego Dziecka (to też mi
        wytknięto, że przyszłam TU z INNEGO forum) porozmawiać. Niestety nie
        bywam na emamie za często, bo właśnie nie lubię takich starć z
        idealnymi mamusiami i żonami/nie żonami pewnie też.
        • ledzeppelin3 Re: Naruszenie cielesności dziecka 12.10.07, 19:11
          Przestań się tłumaczyć i słuchać rad Jaśnie Oświeconych. Sama wiesz
          najlepiej, co dobre dla Twojego dziecka i nie daj sobie wmówić, że
          jest inaczej! Jesteś już duża i dasz sobie radę, a kwokami się nie
          przejmuj.
      • demarta Re: Naruszenie cielesności dziecka 12.10.07, 19:59
        robiłam dokładnie to samo plus wysłuchiwanie wrzasków niemozebnych
        pod gabinetem zabiegowym przy zmianie wenflona. rekordowy czas
        wkłucia zakończonego sukcesem to 40 minut!!! ale jak mam wybór albo
        dziecko dostanie antybiotyk i sterydy, albo mi się udusi, to nie ma
        się nad czym zastanawiać.
        • chinotto Re: Naruszenie cielesności dziecka 12.10.07, 21:56
          Asinek nie przejmuj się tymi atakami niektórych Pań. One tak mają.
          Cóż fason trzeba trzymać za wszelką cenę sad Katar ściągać trzeba i
          nie ma zmiłuj, jeśli dziecko samo nie umie porządnie wydmuchać nosa.
          Zalegająca wydzielina może spowodować dużo więcej szkody niż
          kilkusekundowa ingerencja mamy. Zatoki, gardło, oskrzela, zapalenie
          ucha są dużo poważniejsze i gorsze dla dziecka niż Twoje działanie
          Fridą.
    • krwawakornelia no gratuluje widze ze nie wytrzymalas :) 12.10.07, 19:07
      • fogito Re: ??? 13.10.07, 09:40
        Ja powiem szczerze nie widze problemu. Od malenkosci czyszcze synowi
        nos frida, bo to jeden z najlepszych i najbezpieczniejszych
        sposobow. Syn ma juz 3,5 i wprawdzie wydmuchuje nos, ale nigdy do
        konca. Caly czas wspomagamy sie frida i dziecko kompletnie nie
        protestuje. Jak go pytam czy dmucha, czy mama czysci to zawsze
        wybiera czyszczenie przez mame - jest to po prostu skuteczniejsze.
        Zawsze przed czyszczeniem wpsikuje do nosa sporo soli morskiej a
        potem czyszcze.
        Katar ktory zalega w nosie moze byc przyczyna zapalenia zatok, ucha
        albo oskrzeli, wiec niezalenize od sposobu trzeba dziecku ten nos
        wyczyscic. Moj syn zostal w ostatni weekend tylko z tata, ktory nie
        dopilnowal czyszczenia nosa i po moim powrocie juz mielismy cieknaca
        rope z ucha. Niestety trzeba bylo podac antybiotyk do ucha i wtedy
        dopiero sie okazalo jak syn potrafi walczyc. Teraz musze prawie na
        nim siedziec, zeby dal sobie zakroplic chore ucho i serce mi sie
        kraje kiedy on krzyczy i wyrywa sie. A wystarczylo tylko dobrze i
        czesto oczyszczac nos i nie byloby problemu.
        Katar tez moze byc przyczyna zapalenia spojowek a konsekwencja tego
        jest zakraplanie oka, czego dzieci z reguly nie cierpia. Trzeba po
        prostu wybrac mniejsze zlo i zapobiec powiklaniom, a nie wypisywac
        bzdury jak to frida narusza nietykalnosc cielesna dziecka.
        Bylam kiedys z dziekiem w szpitalu i naogladalam sie odsysania
        oskrzeli na zywca - przy takim czyms frida do noska to naprawde maly
        pikus.
        I a propos nietykalnosci cielesnej przy uzyciu frida - ciekawa
        jestem ile przeciwniczek tego urzadzenia wymierza dzieciom klapsy.
        Bo dla mnie to jest wlasnie naruszanie nietyklanosci cielesnej, a
        nie jakies tam niezbedne zabiegi pielegnacyjne.
        • donkaczka Re: ??? 13.10.07, 11:08
          noo a ja juz widze przekonywanie do wspolpracy i przekupstwo cukierkiem mojej
          trzydniowej zakatarzonej charczacej corki hehe

          a co wy fridy nie znacie? i ze obrzydliwa?
          genialny wynalazek, duuuzo skuteczniejszy i mniej inwazyjny od gruszki, nie
          podraznia sluzowki, sciaga gleboko utkniete gluciory co charchocza jak wsciekle,
          dziala szybko i skutecznie

          • asiek1975 Re: ??? 13.10.07, 23:59
            podpisuje sie obiema rekami pod fogito i moja forumowa kolezanka,
            donkaczka. Frida pozwala mojej coreczce normalnie spac, bo zanim
            zaczelam tego uzywac mala miala problemy z oddychaniem w pozycji
            lezacej ( oddychanie przez usta jest dla niej zbyt meczace, bo jest
            mala). Wole aby pare sekund poplakala, niz rzucala sie cala noc z
            powodu zatkanego noska. Wole takie "naruszanie cielesnosci" niz
            powiklania zalegajacego kataru. Koniec i kropka wink
        • krwawakornelia Dziewczyna ma problem, ze problemu nie ma 13.10.07, 11:36
          A ja po prostu odrozniam pochwe od reki,
          odbyt od pachy i tak dalej.
          nie gwalce mojego dziecka i nie robie niczego na sile.
          A co do FRIDY co pediatra to teoria.
          Co do samodzielnego dmuchania noska, tak samo.
    • krwawakornelia Ach, 13.10.07, 11:39
      w oryginalnym watku mowa byla o katarku, a nie o zagrozeniu zycia...
      • kasia19662 do autorki 13.10.07, 21:58
        nie przejmuj sie zadnymi durnymi komentarzami. moje dziecko ma 21
        miesiecy. nie umie wydmuchac dobrze noska. jestem zmuszona uzywac
        fridy. Moja Ola tego bardzo nie lubi. ale wybieram mniejsze zlo i
        siluje sie z nia. zazwyczaj. ostatnio gdy Ola dostala kataru nie
        uzywalam fridy i niestety zalegajaca flegma doprowadzila do
        zapalenia ucha. Olcia dostala antybiotyk. teraz wiem ze dopoki Ola
        nie nauczy sie dobrze wydmuchiwac nosa, bede uzywac fridy. a
        komentarz o naruszeniu cielesnosci jest idiotyzmem.
        pozdrawiam
    • vera-0 Mysl sobie co chcesz, ale nie obrazaj innych. 13.10.07, 22:57
      ja tez staram sie wychowac dziecku w szancunku do wlasnego ciala.
      I dlatego je szanuje.
      A co do Odsysaczy. Co lekarz to inna teoria.
      Jak od naszego pediatry slyszalam, ze odsysanie sekretu z nosa
      powoduje jego wzmocniona produkcje. Dziecko ktoremu sie nie odsysa
      syzbciej uczy sie samemu dobrze siakac nosek.
      I moze uszkodzic sluzowke.
      O szkodliwosci nieodciagania niczego od lekarza nie slyszalam.
      Ja mu ufam.
      Przyjaciolka za to fridy uzywa, ale tez tylko za zgoda dziecka.
    • krwawakornelia no i prosze zrobila nam sie darmowa reklama fridy 14.10.07, 00:03
      • asinek68 Re: no i prosze zrobila nam sie darmowa reklama f 14.10.07, 00:15
        a asinek68 jak nic jest przedstawicielem handlowym smile
        • krwawakornelia po cos sie przyznawala? 14.10.07, 00:17
          jaka bierzesz prowizje?
      • fajka7 Re: no i prosze zrobila nam sie darmowa reklama f 14.10.07, 00:17
        chyba antyreklama
        • krwawakornelia tu wiecej zwolenniczek jednak chyba... 14.10.07, 00:19
          • fajka7 Re: tu wiecej zwolenniczek jednak chyba... 14.10.07, 00:21
            no ale po argumentacji o gwalcie, cielesnosci i inne mocne slowa, to
            ja nie wiem, jak to sie skonczy
            • asinek68 Re: tu wiecej zwolenniczek jednak chyba... 14.10.07, 00:39
              Na forum niestety tak bywa, że Ty powiesz a... a reszta dorobi za
              Ciebie ideologię. Na małym dziecku napisałam, że próbowałam córce
              tak ściągać katar i że nie mam sumienia jej tego robić na siłę.
              Reszta zrobiła ze mnie gwałcicielkę i sadystkę. A ja zwyczajnie
              zwróciłam się do innych mam o radę jak i co robią. O konieczności
              ściągania przekonywali mnie lekarze od urodzenia córki. Ale wiadomo
              co lekarz to opinia. No ale w sumie czasem bardziej przekonująca niż
              anonimowej mamy.
              Chyba na drugi raz stuknę się mocno w czambułek zanim o coś tu
              zapytam. No może o jakąś totalną pierdołę smile
              • krwawakornelia porada profilaktyczna 14.10.07, 00:42
                asinek68 napisała:

                > Chyba na drugi raz stuknę się mocno w czambułek zanim o coś tu
                > zapytam. No może o jakąś totalną pierdołę smile
                >
                Proponujemy ci to jako codzienna poranna profilaktyke.
                Nie wiem czy pomoze, ale chyba nie zaszkodzi.
                Zreszta jak sama slusznie zauwazylas, co lekarz to opinia
                • asinek68 Re: porada profilaktyczna 14.10.07, 00:51
                  Jesteś strasznie zarozumiała i przekonana o swojej "nieomylności" i
                  mówisz o sobie "my".
                  My naród, my partia ... fuj ale zaśmierdziało.
              • renia1807 Re: tu wiecej zwolenniczek jednak chyba... 14.10.07, 00:49
                asinek68 napisała:

                > Na forum niestety tak bywa, że Ty powiesz a... a reszta dorobi za
                > Ciebie ideologię. Na małym dziecku napisałam, że próbowałam córce
                > tak ściągać katar i że nie mam sumienia jej tego robić na siłę.
                > Reszta zrobiła ze mnie gwałcicielkę i sadystkę. A ja zwyczajnie
                > zwróciłam się do innych mam o radę jak i co robią. O konieczności
                > ściągania przekonywali mnie lekarze od urodzenia córki. Ale wiadomo
                > co lekarz to opinia. No ale w sumie czasem bardziej przekonująca niż
                > anonimowej mamy.
                > Chyba na drugi raz stuknę się mocno w czambułek zanim o coś tu
                > zapytam. No może o jakąś totalną pierdołę smile
                >

                masz przynajmniej okazję dowiedzieć się, kto jest ktosmile)
    • lineczkaa Re: Naruszenie cielesności dziecka 14.10.07, 01:48
      Czasem trzeba coś zrobic wbrew dziecku. A że nie lubi sciągania fridą to
      zrozumiałe, bo mało to przyjemne. Ty też nie byłabyś zachwycona gdyby Ci
      laryngolog ściągał ssakiem katar z nosa, ale z racji swojego wieku wiesz, że
      musi i się podporządkowujesz. Dziecko jeszcze takich rzeczy nie rozumie, że coś
      musi/powinno i stąd bunt. Tak uważam.
    • anetka110 Re: Naruszenie cielesności dziecka 14.10.07, 02:46
      smile Ja akurat z glutami w nosie Małej nie mam problemów bo maniakalnie sama sobie
      wkłada "gruszkę" do nosa i próbuje "odessać" fluki....jak ma katar to
      notorycznie chodzi z chusteczką albo papierem toaletowym i "smarka" jak
      starabig_grinDDDDD(ma 2 lata) ale przyznam,że określenie "naruszenie cielesności
      dziecka" lekko mnie zszokowałosmile))
      Czyli mam rozumieć że jeśli dziecko ma 40 stopni gorączki i chce mu "na
      siłę"podać lek..to naruszam jej cielesność?smile))) a może to jest "użycie przemocy
      wobec dziecka"???...
      Czy lekarz w szpitalu kłujący dziecko też narusza jego cielesność?? Czy dentysta
      dłubiący MI!narusza moją cielesność?smile)))
      No bez przesady......
    • soemi Re: Naruszenie cielesności dziecka 14.10.07, 08:13
      Zwróć raczej uwagę na to, że przymuszając dziecko do czegoś nie
      będzie z Tobą w tej kwestii chętnie współpracować. I niezależnie czy
      jest jest to ściąganie glutków czy nauka korzystania z nocnika, czy
      cokolwiek innego.
      Kieruję się zasadą wyboru lepszego zła. Może lepiej czasem odpuścić
      te glutki i wycierać te widoczne, a za jakić czas spróbować pomysłu
      z "czarodziejską gruszką" lub nauki samodzielnego dmuchania gdzie i
      mama i tata dmuchają w chsuteczkę.
      • cyborgus Re: Naruszenie cielesności dziecka 15.10.07, 08:33
        no, ale to przymuszanie to jest chyba nastepnym etapem po tym jak
        dziecko odmowilo wspolpracy, raczej nikt nie zaczyna "na sile",
        najpierw probujemy przekonac.
    • yoggi87 Re: Ja mam zadatki na pedofila... 15.10.07, 21:07
      Tak mi jedna z mam napisala. A wiecjestem pedofilem bo... chciałam
      aby moja córka miała przekłute uszy.
      • krwawakornelia dobrze ze nie pepek, 15.10.07, 22:14
        albo lechtaczke?
        jakby cie wtedy nazwala?
    • mamastasia Re: Naruszenie cielesności dziecka 16.10.07, 10:45
      Rozbawiło mnie to stwierdzenie że to gwałt na cielesności. To znaczy że jeśli
      dziecię nie chce współpracować należy pozwolić mu by katar spływał i osiadł
      gdzieś niżej? Ja mam 5-latka który swego czasu też nie zamierzał mi pomagać w
      opiece nad nim. Nadal zresztą pobieranie krwi (czasami trzeba) wiąże się z
      wrzaskami i trzymaniem na siłę - mimo wcześniejszych ustaleń z synem. A
      młodszy(1,5) ma teraz katar i mimo, że umie już jakoś wydmuchać nos to co jakiś
      czas muszę mu wyczyścić go sopelkiem. I też nie widać po nim radości. Trudno.
      Ale ponegocjować z dzieckiem zawsze można smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka