chimba
18.10.07, 10:45
Wczorajsza sytuacja. Niestety jeszcze mieszkam z teściami, choć już
niedługo, to jednak czasami traktowana jestem jak dziecko. Po
powrocie z dziećmi do domu zastałam postawiony cały dom na nogach i
okolice podwórka, teściowa nawet stwierdziła, że już chciała na
policję dzwonić, ze nas długo nie ma... Panika totalna. Otóż wyszłam
z dziećmi do lekarza na szczepienie, i na bilans 4 latka o 10 rano,
no a później poszłam do znajomych - zawsze w środy tak robię (mam
środy wolne), i zawsze wracamy do domu dopiero po dobranocce i nigdy
nie było problemu... aż do wczoraj... Nie rozumiem takiego
zachowania tym bardziej, iż wróciliśmy i tak wcześniej bo o 18.
Naprawdę poczułam się jak małe dziecko, które nie umie zaopiekować
się swoimi dziećmi. Przecież nie muszę spowiadać się z każdej minuty
teściom. I przecież jakoś strasznie późno nie przyszliśmy do domu.
Pozdrawiam