Dodaj do ulubionych

oddaję synka do żłobka

25.07.03, 14:50
Mam 18 miesięcznego synka i właśnie stanęłam przed faktem oddania małego do
żłobka. dostałam ofertę pracy nie do odrzucenia i nie mam innego wyjścia.
Lepszy żłobek niż dziadkowie. Pomóżcie, ja nigdy nie zostawiałam go samego!
Zawsze jest ze mną... jak przyzwyczaić się do nieobecności takiego maluszka.
Mama małego Przemusia
Obserwuj wątek
    • tysia_k Re: oddaję synka do żłobka 25.07.03, 16:27
      Ja mam 10 mesięczną dzidzię i też wisi nademną wizja żłobka.
      Niestety od 8 mies musiałam wrócić do pracy i serce mi pękało, ryczałam jak
      bóbr pod biórkiem. Jak na razie moja Tysia jest z dziadkami i z pomocą rodziny
      jakoś sobie radzimy.
      Nie wyobrażam sobie tego czasu jak Mała pójdzie do żłobka i jedyne co moge, to
      nie myśleć o tym co ona bedzie robiła jak bedzie sama i jak bedeą sie nią
      opiekować, czy zmienią pieluszkę. Ta myśl doprowadza mnie do szału!!!
      Chyba najlepsze co mozesz zrobić, to myśleć, że wszyskto jest ok, że bedzie
      między dziećmi i w żłobku są kompetentne osoby.
      Trzymam za Was kciuki i pozdrawiam serdecznie.

      ps
      Jak bedziesz miała chwile to powiedz jak Wam idzie priv malgo1@tlen.pl
    • kiciakicia Re: oddaję synka do żłobka 25.07.03, 16:30
      Moją małą opiekuje sie niania, ale mimo to tez było mi ciężko bez niej przez
      pierwszy tydzień, teraz czekam na koniec pracy by móc ją przytulic i wycałować.
      Pamiętam pierwszy dzień w pracy miałam łzy na czubku nosa ale wytrzymałam,
      teraz jest lepiej. Głowa do góry napewno przez pierwszy tydzień będziesz mogła
      iść i posiedzieć z małym zeby mógł sie przywyczaić do nowych osób, wiesz jaki
      jest plus żłobka - będzie miał kontakt z innymi dziećmi moja mała uwielbia
      dzieci i aż piszczy gdy może się pobawić z nimi w piaskownicy. Minus duże
      skupisko więcej chorub ale więcej mozliwości na uodpornienie.

      Powodzenia będzie dobrze.
      Pozdrawiam Anita
    • selin77 Re: oddaję synka do żłobka 25.07.03, 17:00
      Nie wiem czy coś wam poradzę wink))) Ale mogę was troszkę uspokoić.... napewno
      trudno się będzie roztać z waszymi maluszkami i będziecie płakac po kątach (to
      jest normalne).
      Pracuję w żłobku i nie jest to naprawdę takie straszne smile))) Każde dziecko
      płacze na początku (gdyby nie płakało to byłoby złe ).
      Nie jest to tak jak było kiedyś,że dzieci leżą w łóżeczkach czy kojcach i same
      się bawią..... czy też płaczą ....
      Jest po cztery czy nawet więcej jak jest potrzeba pań na grupie... żadne
      dziecko nie płacze cały czas... indywidualnie podchodzi sie do każdego
      dziecka.... z każdym sie pracuje (przynajmniej u nas w żłobku tak jest).
      Niedługo sama urodzę i po maciezyńskim wracam do pracy i mi też bedzie trudno
      oddać dzidzię (Będe za ścianą) .
      Syn ma już 5 lat chodził do żłobka a teraz do przedszkola, i ma bardzo dobry
      kontakt z dziećmi....., troszkę mi choruje, ale nic na to nie mogę poradzić.
      Jeżeli macie jakieś pytania , zapraszam smile)))))
      Pozdrwiam Grazyna
      • ccleo Re: oddaję synka do żłobka 25.07.03, 20:55
        Selin/Grazyno- a w ktorym żłobku pracujesz???smile)
        bo i mnie pewnie to czeka, a tak bardzo sie boje...
        czy jest tak ze mozna oddać (co za słowo...sad ) dziecko np na parę godzin,a nie
        na caly dzien?
        czy tzreba sie specjalnie zapisywac duzo wczesniej?
        jak panie usypiaja dzieci nauczone okreslonego sposobu usypiania?! bo moja
        coreczka (14 mies) zsypia TYLKO rpzy nie i tylko na rękach!! a juz an pewno w
        dzien.. to jak to zrobic w zlobku z obca w sumei osobą?... gnębi mnie ten
        problem bardzo...
        i czy to prawda ze w zlobku TRZEBA uzywac nocnika??
        itd
        aha- i aji jest koszt zlobka, mzoe wiesz jak to w Warszawie???

        pozdr
        cleo
        • domali Re: oddaję synka do żłobka 25.07.03, 21:22
          Hej! Mój synek od października 2002 chodzi do żłobka, więc mogę odpowiedzieć na
          kilka Twoich pytań...
          Co do kosztu żłobka w W-wie, to jest to około 150-170zł. Ja max płaciłam 142zł,
          oczywiście wszelkie nieobecności są odejmowane przy opłacie za następny
          miesiąc...
          Co do nocnika- mój synek był w najmłodszej grupie i tam nie było wysadzania, w
          starszych już jest, ale nie na siłę.
          Spanie... ja też się tym stresowałam, mój synuś też z tych przytulaśnych wink),
          zasypiał przy mnie ewentualnie w wózku, a po dwóch miesiącach w żłobku MUSIAŁ
          (bo chciał) zasypiać sam.
          Ogólnie- ja jestem bardzo zadowolona ze żłobka, opieki, jedzenia. A synek nawet
          się za mną nie ogląda wchodząc do grupy...
          Będzie dobrze! Pozdrawiam, Dominika
          P.S. Jeśli będziesz miała jakieś pytania, pisz: dominika_orzolek@o2.pl
        • selin77 Re: oddaję synka do żłobka 25.07.03, 21:54
          Witaj smile) Ja pracuję w Warszawie na mokotowie na ulicy Odyńca, zapisy na
          wrzesień były od kwiecień - maj, teraz są tylko listy rezerwowe, co do
          nocników to na starszych grupach dzieci sie uczą i siadają chętnie smile)) Zawsze
          jest tak że jak jedno coś robi to wszystkie inne dzieci też tak chcą i same
          chcętnie siadają. Jeżeli dziecko jest już przyjęte do żłobka to może
          tam "przebywać" od 06,00 do 17,00. a może być tylko np. kilka godzin, Płaci
          się około 170 zł, chyba że są odpisy jak dziecko nie chodzi, to wtedy jest
          taniej. Co do spania to na starszych grupach dzieci sypiają o jednej porze, po
          obiedzie do podwieczorku, na pierwszej grupie dziecko śpi jak jest zmęczone,
          jedne sypiają przed obiadem inne po obiedzie, a uspypia się różnie, raz w
          wózku, raz w kołysce raz samo przyśnie a jak trzeba to i na rączkach smile))
          Pozdrawiam Grażyna smile)) Głowa do góry smile)))))
          • chmureczka Re: oddaję synka do żłobka 25.07.03, 23:07
            Hej !Podlaczam sie pod ten watek, bo sama mam corcie,
            ktora na razie ma dopiero 5 miesiecy, ale za pol roku
            wracam do pracy i myslalam zeby ja oddac do zlobka.
            Sellin, czy roczne dzieciaczki sa przyjmowane? Pisze do
            Ciebie, bo pracuje przy Odynca na Bachmackiej, codziennie
            rano mijam Twoj zlobek i byloby dla mnie idealnie, gdybym
            mogla tam oddawac dziecko, ale mieszkam na Tarchominie.
            Czy istnieje cos takiego jak rejonizacja?Jak sie nie ma
            minimalnych zarobkow przyjma moje malenstwo? Pozdrawiam
            wszystkie mamy- Chmureczka
            • domali Re: oddaję synka do żłobka 26.07.03, 10:42
              Ja próbowałam zapisać mojego synka do tego żłobka, dostaliśmy się na listę
              rezerwową, a ponieważ od zaraz przyjęto Wiktorka na Dąbrowskiego, to z Odyńca
              zrezygnowaliśmy. My nie mamy w ogóle meldunku w W-wie, oboje z mężem jesteśmy z
              Mazur i pani kierownik żłobka na Odyńca nie robiła nam z tego powodu żadnych
              problemów!!! O ile mi wiadomo, tylko na Woli jest wymóg meldunku w tej
              dzielnicy. Pozdrawiam! Dominika
            • selin77 Re: oddaję synka do żłobka 26.07.03, 14:07
              Odpowiadam Na pytania Chmureczki smile)))Roczne maluszki są przyjmowane, Jak
              trzeba to i 5 miesięczne się przyjmie , Tylko tak jak pisałam zapisy są dużo
              wcześniej, Jeżeli chcesz oddać dzidzię za pół roku to radzę już sie
              zainteresować i wpaść do żłobka po wniosek wypełnić go i złożyć, Jest bardzo
              dużo chcętnych smile)) Rejonizacji nie ma, Zarobki nie są tak brane pod uwagę,
              liczy sie kolejność składania wniosków, Nieraz zdaża się żę kobieta już w
              ciąży przychodzi i się dowiaduje ile się czeka na miejsce, Są nieraz
              przypadki, jeżeli sytuacja w rodzinie jest naprawdę ciężka to dziecko jest
              przyjmowane o ręki, wiesz jak matka jest samotna, i ma np. kilkoro dzieci i
              musi wrócić do pracy,
              Pozdrawiam Grażyna
    • gag10 Re: oddaję synka do żłobka 26.07.03, 08:49
      Witajcie dziwczyny czytam tak sobie ten post i postanowiłam że podzielę sie z
      Wami moim doświdczeniem. Mój synek ma teraz 1,5 roku a do żłobka poszedł jak
      miał cztery miesiące. Krajało mi się serce, miałam wiele obaw ale z perspektywy
      czasu widzę i jestem pewna że nie wyrządziłam mu żadnej krzywdy. ardek jest
      pogodnym chłopczykiem, dobrze się rozwija, jest jeszcze w najmłodszej grupie
      ale juz korzysta z nocnika i wcale nie jest do tego przymuszany on po prostu
      chce nasladowac inne dzieci a dzięki w temu w domu tez nie ma ztym żadnych
      problemów.Teraz śpi i je juz o stałej poprze ale na początku jadł i spał kiedy
      chciał i dla cioc nie stanowiło to żadnego prblemu.Usypiały go na rekach , na
      bujaku nie był zostawiany sam sobie co widziałam bo na początku odbierałam go o
      różnych porach. Mamy troche kłopotów z alergią i dieta tez jest przestrzegana.
      Naprawde nie taki diabeł straszny i przyłączam się do zdania że to my mamy
      bardziej się boimy od naszych dzieci a one bardzo łatwo /z wyjątkami/
      przystosowują się do nowych sytuacji. Najwazniejsze to znaleźć placówke do
      której będziemy mieć zaufanie a wtedy tez będziemy spokojniejsze. Na
      pocieszenie dodam , że mój synek od wrzesnia awansuje i idzie do starzszej
      grupy a ja pomimo tego że jest juz "starym" żłobkowieczem cały czas mam obawy
      jak on zareaguje na zmiane cioć i sali. A może się okzać że dla niego nie
      będzie żadnej różnicy. No cóż, taka nasza rola mam że martwimy się o swoje
      szczęścia i chcielibysmy im nieba przychylić. Trzymam kciuki za wszystkie mamy
      oddające dzieci do żłobka, nie bójcie się. Pozdrawiam. G.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka