Dodaj do ulubionych

rozwaliłam zawór

02.11.07, 22:23
od kaloryfera i teraz mi kapie. Chyba mnie szlag trafi, będzie kapać całą zimę i do końca świata. Zeby przestał trzeba spuścić całą wodę z systemu a tego nikt nie zrobi. A ja nie znoszę odgłosu kapiącej wody i na pewno wpadnę w alkoholizm- jakoś to trzeba zagłuszyć
Obserwuj wątek
    • gocha71 Re: rozwaliłam zawór 02.11.07, 23:05
      A dlaczego nikt nie spuści wody z kaloryferów? Nie trzeba z całego systemu,
      tylko do wysokości piętra, na którym mieszkasz. Miałam tak w bloku: zgłosiłam do
      spółdzielni, przyszli panowie i zrobili, co trzeba. nie trwało to długo.
      • dorcia1234 Re: rozwaliłam zawór 02.11.07, 23:11
        bo to jest domek i nie ma mocnych, system naczyń połączonych, Zdaje się że mąż się lekko zirytował i zastosował szmatę jako knebel. Zobaczymy. Grunt że mnie nie zakneblował smile
        • gocha71 Re: rozwaliłam zawór 02.11.07, 23:16
          Teraz mieszkam w domu, ale prawie dwupiętrowym i mam remont łazienki na
          poddaszu. Fachowcy zdjęli kaloryfer w łazience, spuścili trochę wody i na
          poddaszu jej nie ma w kaloryferach, ale na parterze i na piętrze grzeje. Ale
          szczegółów technicznych nie znam. Może u ciebie jest jakoś inaczej ?
          • dorcia1234 Re: rozwaliłam zawór 02.11.07, 23:18
            pewnie tak, bo to zawór na rurze na półpiętrze, doprowadzającej wode do góry. Ale mąż coś zdziałał bo nie kapie
    • fergie1975 Re: rozwaliłam zawór 02.11.07, 23:17
      wezwij sobie hydraulika to Ci wymieni ten zawór, nie trzeba zadnej wody spuszczac
      • fergie1975 Re: rozwaliłam zawór 02.11.07, 23:19
        hm, chociaz nie jestem taka pewna ;/
        • dorcia1234 Re: rozwaliłam zawór 02.11.07, 23:22
          ciii, skorzystam z okazji że ta ch...a nie kapie i spróbuję zasnąć. Dobranoc
    • elza78 Re: rozwaliłam zawór 02.11.07, 23:27
      hehe
      nic nie trzeba spuszczac smile
      sa takie systemy ze aby wymienic cos tma w czesci instalacji i nie spuszczac
      wody zaklada sie takie ustrojstwo na rure ktor epowoduje zamarzniecie w niej
      wody i tworzy sie korek, za tym korkiem s emozna dlubac do woli smile
      a co do kapiacego zaworu - niestety stary typ ma taka konstrukcje ze jak
      pokrecisz to kapie to jest zwiazanie z brakiem uszczlenienia dokladnego,
      wlasciwie nic z tym nie zrobisz, jedyna szansa w tym ze kapiac sie zasyfi i sam
      sie uszczelni szlamem z rury...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka