kalokabb
04.11.07, 14:46
Wczoraj mąż zabrał mnie do Fashion Haus na zakupy, chciał kupić jakieś ubrania
dla siebie i dla mnie. Wszystko było super do póki nie zobaczyłam,że nie
mieszczę się już w rozmiary 36-38

Jako nastolatka chorowałam na
niedoczynność tarczycy, przez to wciąż zmagałam się z lekką nadwagą (trochę
ponad 60kg). Całkiem niedawno udało mi się osiągnąć wymarzoną wagę 50kg przy
wzroście 165cm. Byłam cholernie szczęśliwa. minął jakiś rok a tu ciąża...
Odezwała się tarczyca i przytyłam jakieś 20 kg. teraz po rodzeniu małego
muszę zaczynać od nowa walkę z kilogramami

ale już mi się nie chce, nie mam
nastroju ani siły na to. No i tak mi te zakupy zepsuły humor, że się
poryczałam w domu patrząc na moje śliczne ciuszki z przed ciąży...