Dodaj do ulubionych

Wkurzaja Was takie matki?

21.11.07, 08:42
Wkurzaja mnie te matki, ktore posylaja swoje chore dzieci do przedszkoli, szkol i wszedzie tam, gdzie sa inne dzieci. Nie tylko narazaja na infekcje inne dzieci, ale i swoje. Przeciez takie chore dziecko ma obnizona odpornosc. A pozniej placz i krzyk: sepsa! Wczoraj obok mojego syna usiadla dziewczynka prychajaca na lewo i prawo. Sa to zajecia za niemale pieniadze, wiec wlasciciel moglby wymagac. Zwrocilam matce delikatnie uwage:" ze z chorym dzieckiem to lepiej zostac w domu, bo takie teraz czasy. Bakterie szaleja." A ona mi: "ze zdrowym tez." Rece opadaja. Choc w sumie moze i ona ma racje?
Obserwuj wątek
    • kea100 Re: Wkurzaja Was takie matki? 21.11.07, 08:46
      Moje dziecko zaczyna kichać w listopadzie ,a kończy w maju.Nie
      izoluję go od kichających,bo to raczej niewykonalne.Nie nie wkurzają
      mnie takie matki.
      • morgen_stern Re: Wkurzaja Was takie matki? 21.11.07, 08:54
        kea100 napisała:

        > Moje dziecko zaczyna kichać w listopadzie ,a kończy w maju.Nie
        > izoluję go od kichających,bo to raczej niewykonalne

        Może właśnie dltaego jest wciąż chore, bo go nie izolujesz?
    • guderianka Re: Wkurzaja Was takie matki? 21.11.07, 08:46
      czy katar to choroba?
      czy kaszel to choroba?
      • iwles Re: Wkurzaja Was takie matki? 21.11.07, 08:50

        guderianka napisała:

        > czy katar to choroba?
        > czy kaszel to choroba?



        czy katar to nie rozsyłanie wirusów ?
        czy kaszel to nie rozsyłanie wirusów ?
        czy rozsyłanie wirusów to nie zarażanie innych ?
        • guderianka Re: Wkurzaja Was takie matki? 21.11.07, 08:52
          rozsyłać wirusy można na inne sposoby-poprzez pocałunki,
          przytulanie, przypadkowe kichnięcie, napicie sie z tego samego
          kubka, poprzez mówienie na ucho bądź głośne krzyczenie.
          • croyance Re: Wkurzaja Was takie matki? 21.11.07, 11:14
            www.ww2poster.co.uk/posters/imagebank/images/Coughsneezesafety.jpg
      • majmajka Re: Wkurzaja Was takie matki? 21.11.07, 08:52
        O ile zrozumie, ze czesto z przyczyn roznych mamy posylaja swoje dzieci kaszlace i zakatarzone do przedszkoli i szkol to na prywatne zajecia, ktore mozna w dowolnym czasie odpracowac- nie rozumie i wkurzaja mnie takie mamy. Jest kaszel i kaszel, jest katar i katar. Mowie tu o sytuacji, kiedy kazdy normalny rodzic zostawilby dziecko w domu. Nie mowie tu o katarku i jakims tam pokaslywaniu, ale o mocnym, uporczywym mokrym kaszlu.
    • soemi Re: Wkurzaja Was takie matki? 21.11.07, 08:51
      Na głupotę nic nie poradzisz. Nie wiem jak kochający rodzic może z czystym
      sumieniem posyłać chore dziecko do przedszkola?! Doskonale wie jak się czuje
      będąc chorym, najchętniej ten czas spędziłby w łóżku i świadomie funduje swojemu
      dziecku taką męczarnię.
      Rozumiem, że są przypadki kiedy rodzic nie ma wyjścia (bo ma głupiego pracodawcę
      a pracować musi)i musi posłać dziecko zakatarzone, ale żeby w każdej grupie była
      to 20 rodziców to już przesada!!!
      Mało tego, w ndz w teatrze "mamusia" sprawdzała dziecku temperaturę, które
      kasłało tak że niemalże płuca mu na wierzch wyszły. To już szczyt głupoty.
    • konwalka Re: Wkurzaja Was takie matki? 21.11.07, 08:53
      Jeszcze dwa lata bym ci z radością przyklasnęła- bakterie- wirusy-
      izolacja.
      Po wyjeżdzie z Poloski zmieniło mi kompletnie myślenie - ba, nawet
      pojęcie choroby mi się jakoś wywinęło do góry dnem.
      Zobaczyam, ze chorych dzieci się nie izoluje od innych dzieciaków,
      że pozwala im się wykaszlec, wykichac i wysmarkac - za
      przeproszeniem.
      W efekcie- jesien i zima nie są czasem zapchanych przychodni oraz
      klasowych epidemii, tylko umiarkowanych przeziębień.
      Nauczycielki ze szkoły mojego syna owszem, odwożą dzieci do domów,
      kiedy np. boli je brzuch.
      Generalnie nikt jednak nie histeryzuje z powodu kaszlu, nawet
      najgorzej brzmiacego (swoja drogą, złota myśl mojej pediatry- im
      paskudniej brzmi kaszel, tym lepiej).
      Aw tym roku w klasie była mała "epidemia"- zachorowało ze
      zwolnieniem troje dzieci.
      Polacy...
      Pozdrawiam serdecznie smile
      • setia Re: Wkurzaja Was takie matki? 21.11.07, 09:54
        na zachodzie dzieci jedzą syfy więc kaszlące czy kichające dziecko to standard,
        u nas jeszcze póki co sytuacja jest nieco zdrowsza.
        chociaz tez nie robiłabym tragedii z tego ze jakies kichające dziecko
        przyprowadzono do przedszkola; podstawą jest wzmacnianie odporności własnego
        dziecka, wtedy żadne choroby mu nie straszne.
        moim (skromnymwink zdaniem to ze dzieci tak masowo chorują w przedszkolach nie
        jest tylko zasługą krązących tam bakterii i wirusów, ale głównie przedszkolnej
        diety (masowe zywienie); dla przykładu moja córka, która poszła w tym roku do
        przedszkola, a jest silnym alergikiem i teoretycznie ma zanizoną odpornosc, jest
        na indywidualnej diecie (jada tylko obiady i to dostosowane do jej potrzeb) i
        praktycznie wcale nie choruje. a panował juz w przedszkolu rotawirus, grypa i
        pneumokoki (kilkoro dzieci miało te bakterie w wymazie z nosa i zrobiono panikę).
        • laminja Re: Wkurzaja Was takie matki? 22.11.07, 09:03
          moje dziecko nie jada w przedszkolu prawie nic, bo przychodzi po śniadaniu, a
          wychodzi po zupie, której nie tyka i mimo to często przynosi różnego rodzaju
          wirusy. W przedszkolu zazwyczaj 1/4 do połowy grupy to dzieci, które na moje oko
          powinny siedzieć w domu, bo są chore.
        • ma_dre Re: Wkurzaja Was takie matki? 22.11.07, 16:06
          "na zachodzie dzieci jedzą syfy" ?? rozwin to jakos bo nie rozumiem? zyje na
          zachodzie i... no nijak nie moge dojsc co masz na mysli!
          "kaszlące czy kichające dziecko to standard" ? tez ciekawie to ujelas...

          wybacz, ale jakos nie widze w ktorym miejscu w Polsce sytuacja jest nieco
          zdrowsza... ???!! No bo gdzie ty kupujesz jedzenie? od chlopa bio? Bo jak w
          supermarkecie, to zapewniam cie ze zachodnie firmy sprzedaja wam zarcie
          trzeciorzednej jakosci w porownaniu z tym co mozna kupic "na zachodzie" pod ta
          sama nazwa... i niech nikt sie nie obrusza, ze jak jest ten sam produkt tu i
          "tam to tez jest ta sama jakosc, bo nie jest. Wiem, sprawdzalam "organoleptycznie".

          A moze to dzieci inaczej, zdrowiej kaszla???
      • gemmavera Re: Wkurzaja Was takie matki? 21.11.07, 10:08
        konwalka napisała:

        > Polacy...

        Ot, ciemna masa... Na szczęście Ty juz jestes oświecona ;P

        Inna jest sytuacja, kiedy dziecko kicha/kaszle z powodu np. alergii
        albo "pozostałości" po przebytej chorobie. Ale zgadzam się, że
        posyłanie chorego dziecka do przedszkola to jest głupota po prostu.
        Po pierwsze, przeciez dziecko też człowiek - kiedy źle się czuje, to
        najchętniej posiedziałby w spokoju w domu, pooglądał tv, a nie
        męczył się w hałasie i tłumie. Po drugie, to faktycznie narażanie
        innych dzieci na przeziębienia. Jasne, że przeziębienia to nic
        takiego, ale przyjemne to też nie jest. Owszem, wirusy rozsiewaja
        się, jak tu pisała Guderianka, przez używaine tych samych niemytych
        naczyń, pocałunki itd. - ale nie tyko. Być może Guderianka słyszała
        o drodze kropelkowej. ;P

        Mój syn w zeszłym roku ciągle chorował, m.in. dlatego, że w
        przedszkolu ciągle były jakieś chore dzieci. Zarażał się "zwykłym"
        przeziębieniem, ale ponieważ od urodzenia ma problem z uszami, od
        razu miał zapalenie ucha. W ciągu pięciu miesięcy 5 czy 6 razy miał
        zapalenie ucha z ropnym wyciekiem - mimo że naprawdę nie ma jakiejs
        supersłabej odporności. W końcu laryngolog kazała go zabrać z
        przedszkola, bo to nie miało sensu. Więc ja bardzo dziękuję za
        przeziębienia, katarki i kaszelki.

        Całkie niedawno przedszkolanka mówiła mi, że odkąd bardzo zwracają
        rodzicom uwagę, żeby jednak chore dzieci zostawiac w domu,
        przypadków chorób jest o wiele mniej w porównaniu z zeszłym rokiem.
        W grupie jest o wiele więcej dzieci - ale _zdrowych_ dzieci. smile
        I to prawda - mój był przeziębiony dopiero dwa razy. W zeszłym roku
        o tej porze był juz po drugim zapaleniu ucha.
        • konwalka Re: Wkurzaja Was takie matki? 21.11.07, 18:24
          Twoja kąśliwa i celna riposta o moim rzekomym oświeceniu jest jednak
          nieco chybiona. Nie zrozumiałaś mojej ramy modalnej.
          Pisząc <Polacy> miałam na myśli po prostu narodowość trójki chorych
          dzieci; nie było tam mowy o znaczącej pauzie artykulacyjnej, o
          niewypowiadzianym westchnieniu połączonym z pogardą dla własnego
          kraju. Tyle.
          Pozdrawiam
          • skumbrie_w_tomacie Re: Wkurzaja Was takie matki? 22.11.07, 08:20
            O patrz! A ja Twoją wypowiedź odebrałam tak samo, jak Gemmavera.
            Może jednak źle skonstruowałaś zdanie? smile
            • skarolina Re: Wkurzaja Was takie matki? 22.11.07, 09:16
              Chyba nie, ja zrozumiałam, że ta trójka to byli Polacy.
    • kea100 Re: Wkurzaja Was takie matki? 21.11.07, 09:10
      nie napisalam,że choruje,kicha bez żadnych
      innych"przyległosci",czuje się dobrze,nie gorączkuje,a gil sobie
      jest mniejszy lub większy(głównie rano).W tym roku(drugi rok
      przedszkola)byl tak naprawdę chory(temperatura i kaszel)około
      tygodnia.Posiedzial tydzień w domu,i poszedl do
      przedszkola.Antybiotyk przyjmowal 2 razy w swoim 5 letnim życiu,więc
      nie jest tak żle..
    • justi54 Re: nie bo sama do nich należę n/t 21.11.07, 10:06

    • melka_x Re: Wkurzaja Was takie matki? 21.11.07, 10:06
      Zależy od gilawink. Bezbarwny jest nieszkodliwy, są dzieci, które
      długimi miesiącami chodzą z gilem i póki nie jest zielony niech
      sobie chodzą. Zielony znaczy, że dziecko rozsiewa bakterie i takiego
      dziecka nie powinno się posyłać do przedszkola czy innych skupisk
      dzieci, żeby nie zarażało innych.
    • mijaczek Re: Wkurzaja Was takie matki? 21.11.07, 10:08
      Tez kiedys mialam takie zdanie... dopoki nie przeprowadzilam sie do Holandii...
      Na poczatku praktycznie non stop zamiatalam szczeka podloge ze zdziwienia jaki
      "zimny chow" stosuje sie w Holandii, jak to zasmarkane i kichajacego dzieci
      puszczane sa do przedszkola czy na plac zabaw...
      No i chodzilam taka oburzona az do czasu kiedy poszlam z Emka do lekarza a ta mi
      wytlumaczyla, ze nie da sie kazdego dziecka odizolowac od swiata za kazdym razem
      gdy ma katar, kaszel lub kicha, bo nie da sie go uchronic przed wirusami i
      zarazkami, a poza tym dziecko w ogole nie chodziloby do przedszkola, bo albo by
      bylo chore albo by zdrowialo...i tak w kolko...
      Emka jeszcze kilka miesiecy temu dosc ciezko przechodzila byle katar... pierwsze
      kilka nocy bylo wyjete z zycia, bo sie meczyla... teraz widze, ze sie
      uodparnia...owszem, zasmarkana chodzi praktycznie non stop, ale ten katar juz
      nie jest uciazliwy...widze, ze jej organizm ladnie sobie radzi z kolejnymi
      infekcjami...
      Oczywiscie, nie da sie uniknac powazniejszych chorob, w piatek Emma zachorowala
      na infekcje ucha, ale w poniedzialek byla juz gotowa pojsc do przedszkola... czy
      zarazila kogos? tak, ale zanim wiedzielismy, ze jest w ogole chora... weekend w
      domu wystarczyl, zeby wydobrzala na tyle, ze mogla wrocic do przedszkola...
      Oczywiscie, jesli dziecko jest ciezko chore, ma temperature, przepisane
      antybiotyki to powinno zostac w domu... ale jesli ma tylko katar, kicha i kaszle
      to lepiej nauczyc, zeby kichalo i kaszlalo w zgiecie w lokciu [a nie w raczke
      jak to zazwyczaj robimy, bo wtedy zarazki laduja na wszystkich zabawkach i
      przedmiotach, ktore dziecko dotknie] bo te drobne infekcje teraz pomoga dziecku
      uodpornic sie na rpzyszlosc....
      • anulka.p Re: wkurzają 21.11.07, 10:13
        Mowią tu o tych, ktore wysyłają naprawdę chore dzieci do
        przedszkola. Widzialam mamuśkę jeszcze w szatni pakujacą w dziecko
        ibufen, bo ma wysoką gorączkę.
        Jak się czuje człowiek z gorączką wie każdy, jak można takiego
        malutka w takim stanie do przedszkola zaprowadzać, brak wyobraźni i
        prawie znęcanie sie nad dzieckiem.
        • moofka Re: wkurzają 21.11.07, 10:25
          anulka.p napisała:

          > Mowią tu o tych, ktore wysyłają naprawdę chore dzieci do
          > przedszkola. Widzialam mamuśkę jeszcze w szatni pakujacą w dziecko
          > ibufen, bo ma wysoką gorączkę.
          > Jak się czuje człowiek z gorączką wie każdy, jak można takiego
          > malutka w takim stanie do przedszkola zaprowadzać, brak wyobraźni
          i
          > prawie znęcanie sie nad dzieckiem.

          dokladnie tak
          z gilem dziecko posle
          z goraczką nigdy
          kaszel przy infekcji kataralnej trwa dosc dlugo
          nie bardzo widze dwu-trzy tygdniowe zwolnienia bo sie smarcze
          zreszta po zwolnieniu pijdzie i znow sie zasmarcze
          fakt - mnie tez jeza matki, ktore odprowadzają przedszkolaka z
          sincami pod oczami z upiornym kaszlem z niemowleciem na reku - z
          ktorym zaraz wroci do domu
          czyli w sumie moglaby wcale nie wylazic
          dla pracujacych matek mam wiecej zrozumienia
    • kotbehemot6 Re: Wkurzaja Was takie matki? 21.11.07, 10:12
      Owszem wkurzaja. Już pomjam dyskusj e na temat rozsiewania zarazków , wirusów ,
      i bakterii. Swoja droga zielony gil to bakteria ale przezroczysty to typowy
      wirus(chyba,ze alergia) i też rozsiewa. Ale.. jakże paskudnie czuje sie
      zaziębiony duży człowiek, to sadzicie,ze mały czuje sie lepiej?????...i dlatego
      zostawiam młoda w domu. raz że zaraża, dwa a po grzyba ma cierpiec w szkole, sie
      jeszce namęczy z życiu.
    • loola_kr Re: Wkurzaja Was takie matki? 21.11.07, 10:20
      Kiedy moja córka chodziła do przedszkola takie mamy doprowadzały
      mnie do szału. A do jeszcze większego rzędy buteleczek z syropami i
      panie ganijące, żeby ten syrop dać. Zrobiłam awanturę i syropy się
      skończyły. Ale nie kaszlące dzieci. Chodziło mi o dzieci,
      które "wypluwały" płuca a mamuski nic.
      W pierwszym roku córka 1 tydzień chodziła potem dwa albo trzy
      tygodnie była w domu. I nie mogłam jej posłać, bo jak może iść
      dziecko z anginą albo zapaleniem oskrzeli/płuc/gardła/ucha do
      przedszkola?
      Może "na zachodzie" posyła sie przeziębione dzieci do przedszkoli
      ale na pewno nie z 39 stopniową gorączką i poważna chorobą.
      Więc NIGDY chorej córki do przedszkola nie posyłałam.
      • mijaczek Re: Wkurzaja Was takie matki? 21.11.07, 10:31
        oczywiscie, kazde przedszkole ma zasade, ze dzieci z temperatura wyzsza niz 38
        stopni nie moga przyjsc.
        wyznaje zasade, ze kiedy dziecko naprawde czuje sie zle nie da sie tego nie
        zauwazyc... dzieci po prostu sa oslabione i wygladaja na chore...jesli natomiast
        dziecko ma mnostwo energii i nie wyglada na chore to mozna je puscic do przedszkola
        ale macie racje, pakowanie w dziecko paracetamolu, zeby "jakos przezylo"
        przedszkole i zostawianie nauczycielkom zestawu buteleczek z medykamentami to
        juz hipokryzja.
    • e_r_i_n Re: Wkurzaja Was takie matki? 21.11.07, 10:25
      Morgen, sa dzieci, ktore na chlod i suche powietrze reaguja kaszlem
      i katarem. Nic sie im nie dzieje, osluchowo czyste, gardlo w
      porzadku. Taka uroda. Sama mialam takie dziecko (chodzilam z nim co
      tydzien do lekarza, zeby miec czyste sumienie). Po prostu tak
      reagowal na powietrze (zimne na dworze, suche od kaloryferow w
      pomieszczeniach). Izolacja niczego by nie zmienila.
      • jdylag75 Re: Wkurzaja Was takie matki? 21.11.07, 20:46
        Ja, stara baba, tak mam, a ile sie natłumaczę, ze nie zarażam, co jest
        potwierdzone przez lekarzy od ogólnego po pulmonologa... chodzę i kaszlę
    • kicia031 Wkurzaja 21.11.07, 10:27
      jest to dla mnie przyklad obrzydliwego egoizmu - moje dziecko jest
      juz chore, wiec co mi szkodzi, ze zarazi inne dzieci? Tylko ze takie
      rozumowanie obraca sie przeciw durnym rodzicom, bo za chwile inne
      chore dziecko przyprowadzone do przedszkola czy na zajecia zaraza
      inne dzieci.
      Zawsze zwracam takim osobom uwage, a na prywatnych zajeciach
      uprzejmie prosilam prowadzaca, by odeslala dziecko do domu, albo
      sama wychodzilam.

      A co do zachodnich dzieci, ktorymi rodzice sie nie przejmuja -
      pracuje z anglikami i wiem jakimi problemami zdrowotnymi w doroslym
      wieku placi sie za taka niefrasobliwosc. I ja dziekuje, nie bede
      moich dzieci narazac na cos takiego.
      • sadida Re: Wkurzaja 21.11.07, 11:03
        Ja tez nie mam dobrego zdania o mamach które puszczeja kaszlące
        dzieci do przedeszkola. Mój synek co prawda nie kaszle ale bardzo
        szybko pojawnia mu się ropa w gardle i zielony katar. Takiego nie
        puszczam - panie w przedszkolu twierdzą, ze mam lekkiego bzika
        (czasami sama się zastanawiam czy mi nie odbiło) ale jak pomyślę o
        zeszłej zimie i chyba 6 -7 antybiotykach to włos mi się jerzy. W tym
        roku miał jeden jakieś 3 tygodnie temu ale obecnie jest w domu z
        katarem (lekko zielonym) boję się pójść do lekarza bo da antybiotyk.
        Paranojasad(
      • hancik5 Kiciu 21.11.07, 11:29
        Kiciu, jeśli możesz, napisz coś więcej na ten temat, który frapuje mnie już od
        dłuższego czasu.
        Bo przecież niedoleczone, czy bagatelizowane choroby mogą powodować liczne
        powikłania w dorosłym wieku.
        Mój ojciec na przykład zawsze był lekko niedosłyszący, bo w dzieciństwie nie
        doleczono mu ucha (ale to były dawne czasy), a teraz tu już prawie nic nie
        słyszy bez dobrego aparatu.
        Pozdrawiam
    • weronikarb Re: Wkurzaja Was takie matki? 21.11.07, 11:16
      No to ja naleze do takich mam smile

      Maly idzie z kaatrem i kaszlem do przedszkola.
      Katar mija po tygodniu i jest spokoj na jakis miesiac

      Kaszel to ma taki ze jakby mial pluca wypluc - od wrzesnia i jak
      powiedzial lekarz do czasu az beda grzac CO

      Pediatra widzi malego ok. 1 raz w miesiacu, aby go osluchac, czy cos
      sie nie przypaletalo powazniejszego.

      Od wrzesnia byl tydzien jak byl przeziebiony z goraczka i 5 dni jak
      mial grype jelitowa smile

      Jak inne dzieci niewiem, ale nawet jak chodza chore to moj jakos nie
      lapie - odpukac.

      Ja tez chodze do pracy jak jestem przeziebiona.
      • joanna.gr Re: Wkurzaja Was takie matki? 21.11.07, 11:43
        Ta, ta...
        "Po mnie choćby i potop".
        Dla rodziców, którzy widzą tylko czubek własnego nosa powinni stworzyć jakieś
        oddzielne placówki.
        • bea.bea Re: Wkurzaja Was takie matki? 21.11.07, 12:13
          aaa, na forum przedszkola, była taka propozycja, by skrzyknąc sie i stworzyc
          przedszkole tylko dla zdrowych dzieci ( zdrowych czyli takich bez katarów i
          kaszli)...

          ale padło tam tez takie zdanie , zeby zatrudnic lekarza coby je spawdzal....
          i tu mi sie nasuwa takie spostrzezenie, , ze mamy chca sie skrzyknąc, ale juz na
          starcie nie wierza sobie...
          smile))
          bo skoro takie porzadne to po co im lekarz???>>>tongue_out
    • bea.bea nie...ja też do nich naleze 21.11.07, 11:17
      jesli w grupie 15 osobowej prycha 12...i jest to wiekszośc..i im to nie
      przeszkadza...to moze niech te 3 zdrowe zostana w domu...smile

      dyskusja powraca jak bumerang....
      • majmajka To dobrze, ze dyskusja wraca jak bumerang 21.11.07, 12:01
        Zawsze jest jakas nadzieja, ze ktos sie zmieni. No chyba, ze ktos jest wybitnie niereformowalny i dalej: Ibufen pod pache, dziecko pod druga i w droge.
        • bea.bea Re: To dobrze, ze dyskusja wraca jak bumerang 21.11.07, 12:10
          z moich obserwacji wynika, ze zlośc na te matki mija z czasem...
          z czasem to znaczy, ze gdy dziecko jest w maluchach, to złośc jest
          straszna.....( bo i dzieci wiecej chorują)
          kiedy jest w sredniakach , to juz jest ta złośc mniejsza.....
          a kiedy jest w starszakach , czy w zerówce, to po prostu przychodzi z katarem...smile

          pomijam złość mam których dziecko zaczyna kariere, bycia w duzej grupie dzieci
          dopiero w zerówce...smile
          • kicia031 Re: To dobrze, ze dyskusja wraca jak bumerang 21.11.07, 13:41
            > z moich obserwacji wynika, ze zlośc na te matki mija z czasem...
            > z czasem to znaczy, ze gdy dziecko jest w maluchach, to złośc jest
            > straszna.....( bo i dzieci wiecej chorują)
            > kiedy jest w sredniakach , to juz jest ta złośc mniejsza.....
            > a kiedy jest w starszakach , czy w zerówce, to po prostu
            przychodzi z katarem..
            > .smile

            Nietrafione zupelnie. Moje starsze dziecko ma 15 lat, a mlodsze
            jeszcze nie chodzi do przedszkola.
    • honda1998 Re: Wkurzaja Was takie matki? 21.11.07, 11:58
      Nie zawsze katar i kaszel do choroba. Poza tym ja zawsze pytam się
      lekarza czy może chodzić do przedszkola. I prawie nigdy nie ma
      przeszkód. Ja sama katar mam cały rok i nie jest to alergiczny
      katar. Nie znam jego przyczyny a poza katarem czuję się dobrze.
      Z gorączką lub na wyraźne zalecenie lekarza dziecka bym do
      przedszkola nie puściła. Z katarem chodzi.

      pozdrawiam,
      -----------------
      Eliza mama
      Bartka (08.02.01)
      i Tomka (27.02.05)
      • saszanasza Re: Wkurzaja Was takie matki? 21.11.07, 12:21
        Prawda jest taka, że z reguły dzieci zarażają, kiedy jeszcze nie
        występują u nich typowe objawy. Jeśli jednak rodzice dalej puszczają
        do przedszkola, świadczy to jedynie o ich głupocie, ponieważ
        niedoleczone przeziębienia mogą być przyczyną poważniejszych chorób
        czy schorzeń ICH WŁASNYCH DZIECI.
        Generalnie nie da się do końcA odizolować dzieci chorych od zdrowych.

        Moje dziecko od 3 tygodni ma mokry głęboki kaszel, właściwie nie
        wiadomo od czego (osłuchowo normalnie). Aktualnie bierze antybiotyk
        (miał też bakteryjny katar). O ile katar minął, kaszel mokry
        pozostał. Dziś już po raz 4 idziemy na konsultację do pediatry.
        Jeżeli uzna że dziecko można od poniedziałku puścić do przedszkola,
        tak też zrobię.
        Ale nie mam pewności, czy jakaś przewrażliwiona mamusia, czy
        dyrekcja nie zwróci mi uwagi, że posłałam chore dziecko do
        przedszkola.

        Jakiś czas temu, syn zachorował na ospę (miał naprawdę wielki
        wysyp). Po 4 tygodniach wrócił do przedszkola, po czym zadzwoniła do
        mnie dyrektorka, z pretensjami, że przyprowadziłam dziecko z ospą
        (miał jeszcze ślady - zresztą jeszcze chyba z 1 m-c). Tak się
        wk......, że poszłam do lekarza po zaświadczenie, że dziecko zdrowe,
        i takowe otrzymałam.
        Szkoda, że swoim kaszlącym na umór przedszkolankom uwagi nie chce
        zwrócić!

        Reasumując, ja także zawsze pytam się lekarza, czy dziecko może iść
        do przedszkola, czy nie. Nie posyłam z bakteryjnym katarem, z
        gorączką i ogólnym osłabieniem.
        • saszanasza Re: dodam jeszcze.... 22.11.07, 11:55
          że byłam z wizytą u lekarza i niestety czeka nas 4 tydzień w domu -
          moje dziecko - które jeszcze tydzień temu było osłuchowo "czyste",
          ma zapalenie płuc. A przez ten tydzień brał antybiotyk (na zielony
          katar)i nie wychodził z domu.
          Jak to możliwe? - nie wiem, lekarz twierdzi że wydzielina z nosa
          zaczęła nagle spływać (po antybiotyku?) i niestety...

          Podziwiam matki, które puszczają swoje dzieci przeziębione do
          przedszkola, i nie kontrolują stanu ich zdrowia, bo jak się okazuje
          dziecko przez kolejne 3 wizyty (jak w moim przypadku)może być
          osłuchowo czyste, a po paru dniach mieć już zapalenie płuc (przy
          dokładnie takich samych objawach).
    • nataliak9 Re: Wkurzaja Was takie matki? 21.11.07, 12:06
      mnie raczej taka sytuacja wkurzyłaby. jak pracowałam i w biurze ktoś
      kichała i ptychał to było prawie pewne, że ja będe nastepna.
      niestety od czasów wczesnego dziecinstwa jestem bardzo poddatna na
      takie przekazywanie bakterii, nie zycze nikomu, własnemu dziecku tym
      bardziej.
      • zebra51 Re: Wkurzaja Was takie matki? 21.11.07, 12:30
        wkurzają, również charkający za plecami i do wspólnych telefonów
        współpracownicy. Mamy takiego jednego, co to już raz 70% załogi
        załatwił niedoleczoną jelitówką.... Masakra!!
        I jeszcze jedna niekonsekwencja, mamunia z brzuniem (ew. z dzidzią
        pod serduszkiem) to zaraz po pączęciu leci na L4, zeby ja ktoś nie
        zaraził, a juz urodzonego przedszkolaka wysyła z temp. do
        przedszkola, niech się maluch uodparnia.

        Któraś napisala o tym, jak to jej dziecko już miesiąc chodzi z
        gilam, ale, luzik - przecież się uodparnia. Śmiech na sali. Mój
        Ojciec zmarł w wyniku powikłań po niedoleczonej grypie. Więc, jak
        ktoś pisze takie farmazony, to trafia mnie nerw.
        • kea100 Re: Wkurzaja Was takie matki? 21.11.07, 12:39
          W przedszkolu często jest tak,że dziecko przychodzi zdrowe
          (teoretycznie) a w czasie tych kilku godzin coś go zaczyna
          rozbierać.Byłam świadkiem jak w grupie mojego syna panie dzwoniły po
          rodziców bo dziecko dostało temperatury 39,a przyprowadzony był bez
          żadnych objawow.No i co? i przez ten czas napewno zdążyl zarazić
          kilkoro dzieci prawda?Czy naprawdę nie chodzicie z dziećmi do
          sklepów,kina,teatrzyku?Wszystko w granicach rozsądku...
    • gosika78 Re: Wkurzaja Was takie matki? 21.11.07, 12:32
      Kichanie i kaszel to nic.
      Mnie wkurzają matki puszcające do żłobka dziecko na antybiotyku, faszerujące rano lekami przeciw gorączce, żeby panie nie miały podstaw do odesłania dziecka do domu. To jest przegięcie. I poważne narażanie zdrowia własnego dziecka.
    • b.bujak wkurzają! 21.11.07, 12:40
      i nie przekonuje mnie to, ze takie zjawisko uznaje się za normę i
      już; nie przekonują mnie lepsze i gorsze katary i kaszle; nie
      przekonują mnie kryteria że dziecko dobrze się czuje (po tym, jak
      widzialam po swoim synu, ze w świetnej kondycji, z energią, apetytem
      i jedynie lekkim kaszlem mozna przechodzić zapalenie płuc);
      piszecie o tym, jak to wyglada w innych europejskich krajach a ja
      pracuję z Japończykami! oni tez nie siedzą w domach z chorobą, ale
      szanują zdrowie innych ludzi i maseczka ochronna na twarzy osoby
      chorej nikogo tu nie dziwi....
      co do dzieci to inna historia, bo tam praca kobiet (matek) ma jednak
      inny charakter...
    • mateoeasy Re: Wkurzaja Was takie matki? 21.11.07, 12:55
      proponuje maseczki dla kaszlacych i kichajacych lub ewentualnie
      szkoly specjalne dla tych co wirusy rozsiewaja.!ludzie!przeciez zeby
      uodpornic organizm trzeba troche pokichac i pokaszlec.mnie wkurzaja
      matki ,ktore dmuchaja na swoje pociechy przy zwyklej chrypce..
    • adsa_21 Re: Wkurzaja Was takie matki? 21.11.07, 14:48
      moje dziecko z reguly jak zaczyna kichac i kaslac jest to oznaka ze
      cos niedobrego z nim sie dzieje i trzeba isc do lekarza. Czesto ma
      infekcje oskrzeli i pluc wiec dostaje antybiotyk i siedzimy w domku.
    • ally a tacy ojcowie was nie wkurzają? 21.11.07, 15:01
      • wieczna-gosia celnie :)) 21.11.07, 20:59
        ale zdrowie dziecka jest matki obowiazkiem i pelnic go nalezy z silom i
        godnosciom osobistom smile

        stary jest mniej wiecej 10 razy bardziej wrazliwy niz ja na dolegliwosci wieku
        dzieciecego. Ja do goraczki w zasadzie nie reaguje. Pojawia sie goraczka lub
        zielony gil- zostawiam.
        • kattkak Re: celnie :) 21.11.07, 21:12
          moje dziecko zaczyna smarkać w październiku a kończy w marcu-
          kwietniu.
          Do tego kaszle.
          Osłuchowo czysty,gorączki zero, gile nie zielone.
          Według niektórych, jak widzę, mój syn miałby siedzieć w domu i nie
          chodzić do przedszkola.
          • dyzurna Re: celnie :) 21.11.07, 22:39
            hmm to co ja mam powiedziec ? mieszkam w Brukseli corka od 3
            miesiecy chodzi do zlobka. no i oczywiscie wraz ze zlobkiem zaczely
            sie choroby.na dodatek alergik jak sie patrzy.
            jak dzwonie rano powiedziec ze milenka chora i nie przychodzimy to
            juz slysze westchnienei w glosie, znowu?? dla pan przedszkolanek nie
            wazne jest czy dziecko chore czy zdrowe ma byc w zlobku i juz.
    • mathiola Re: Wkurzaja Was takie matki? 21.11.07, 22:53
      Mnie też bardzo wkurzają mnie matki, które posyłają chore dzieci do przedszkola,
      szkoły i wszędzie tam, gdzie są inne dzieci.
      Tylko hmmm... jak odróżnić dziecko kaszlące z alergii od dziecka kaszlącego z
      choroby? Bo mój na przykład na jesieni kaszle i prycha jak głupi, a nie zaraża z
      pewnością, po prostu ma alergię na grzyby alternaria (i kilka innych).
    • novembre Re: Wkurzaja Was takie matki? 21.11.07, 23:18
      Wkurzaja.
      Tak jak wkurzaja mnie ludzie kichajacy w autobusie, na mnie i moje dziecko.

      Tak jak wkurzaja mnie rodzice zabierajacy dzieci do hipermarketow, najlepszego
      miejsca zeby sie zgrzac, dac na siebie 'nakichac' wink, wyjsc na chlod czy mroz,
      potem do samochodu, ogrzewanie na fula.. A potem placz, ze dziecko chore.

      Nie na wszystko mamy wplyw, pragne zauwazyc.
      Mysle, ze kazda matka potrafi rozroznic zwykly katar czy kaszel od powazniejszej
      historii, gdzie dziecko jest niemrawe, leci przez rece, poklada sie, ma szkliste
      oczy itp.

      Mlody pol zlobka przechorowal, goraczka, infekcje, antybiotyki, ospa.. Wyrosl.
      Teraz puszczam go z katarem lub kaszlem do przedszkola. Nie zauwazylam z tego
      powodu jakiegos specjalnego spustoszenia w przedszkolu.

      Poza tym wiele zalezy od odpornosci dziecka. Moj mlody w drugim roku chodzenia
      do zlobka zachorowal, uwaga uwaga, pierwszego wrzesnia wink

      Ehh..
      Majmajka, wychoruje Ci sie dziecko i wyrosnie.. a lepiej wczesniej niz pozniej,
      tu dopiero jedna matka plakala, ze dziecko poszlo do zerowki i ciagle choruje,
      do zlobka i przedszkola nie chodzilo..

      Pozdrawiam,
      novembre
      • majmajka Re: Wkurzaja Was takie matki? 22.11.07, 08:05
        Oni, ci moi, to juz sie nachorowali. I mam nadzieje, ze wychorowali. Ale i tak bezmyslnosc niektorych mnie oslabia. I juz sie przyzwyczailam, ze katar to nie choroba i ze niektorzy nie maja wyjscia. Ale sa mamy, ktore nie tylko z Ibufenem pod pacha , ale rowniez z Zinnatem gnaja z dziecmi wszedzie. I to mnie najbardziej wkurza.
    • laminja Re: Wkurzaja Was takie matki? 22.11.07, 09:12
      szkoda mi takich chorych dzieci. Nie dość, że muszą walczyć z własną infekcją to
      jeszcze z wirusami, które dostają od innych chorych dzieci. Potem się dziwimy,
      że są mutacje i ciężko dziecko doleczyć. Można też dojść do nadkażenia i zwykłe
      przeziębienie zamienia się np. w zapalenie płuc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka