24.01.08, 10:25
wpadłam i chciałam ponarzekać. niech mnie ktos przytuli bo sie
cieszyc nie umiem w ogóle
Obserwuj wątek
    • mama_kotula Re: wpadka!!! 24.01.08, 10:26
      ciociacesia napisała:

      > wpadłam i chciałam ponarzekać

      A do czego wpadłaś? wink))
    • m.nikla Re: wpadka!!! 24.01.08, 10:27
      ...hm...jak to brzydko brzmi...a taki cud...najwspanialsze co moze
      spotkać...człowieka...z tym ,ze nie egoistę...
      • mama_kotula Re: wpadka!!! 24.01.08, 10:28
        m.nikla napisała:

        > ...hm...jak to brzydko brzmi...a taki cud...najwspanialsze co moze
        > spotkać...człowieka...z tym ,ze nie egoistę...

        M.nikla, ale my jeszcze nie wiemy, gdzie wpadła autorka wątku wink))
        Skąd wiesz, że to cud? tongue_outP
        • m.nikla Re: wpadka!!! 24.01.08, 10:29
          AAA bo domniemywam, ze nie do szambatongue_out
          Bo jesli do szamba...to niech sie żali dziewczyna...a co
      • gryzelda71 Re: wpadka!!! 24.01.08, 10:28
        m.nikla napisała:

        > ...hm...jak to brzydko brzmi...a taki cud...najwspanialsze co moze
        > spotkać...człowieka...z tym ,ze nie egoistę...

        Ze jak????
        • m.nikla Re: wpadka!!! 24.01.08, 10:31
          gryzelda- której częci wypowiedzi nie zrozumiałaś?? uncertain
          • gryzelda71 Re: wpadka!!! 24.01.08, 10:33
            To były części?
            Zdecydownie całości,tego płynnego przejścia od cudu do egoizmusmile
            • m.nikla Re: wpadka!!! 24.01.08, 10:36
              inną mentalność mamy widocznie...i chyba nie podejme się dyskusji....szkoda prądu
              • mama_kotula Re: wpadka!!! 24.01.08, 10:38
                m.nikla napisała:

                > inną mentalność mamy widocznie...i chyba nie podejme się dyskusji....szkoda prądu

                Znaczy, zabrakło argumentów big_grinDD

                To ja w takim razie poproszę o informację zwrotną, niklu droga: rozumiem, że
                człowiek, który nie cieszy się z nieplanowanego zajścia w ciążę (bo to, zdaje
                się miałaś na myśli) to zwyczajny egoista? Przypominam, że powody "niecieszenia
                się" mogą być różne: zła sytuacja materialna, kiepska sytuacja rodzinna i tak dalej.
              • gryzelda71 Re: wpadka!!! 24.01.08, 10:43
                Ale nie umiesz wytłumaczyć?Piszesz tak bo ładnie wg ciebie brzmi?
                • m.nikla Re: wpadka!!! 24.01.08, 11:58
                  mam wrazenie ,ze sie zafafluniłaś już na mysl samą o jadce jaką wywołaszsmile nic z
                  tego
                  • moofka Re: wpadka!!! 24.01.08, 12:00
                    no szkoda, ja tez uwielbiam jaDki smile
                  • mama_kotula Re: wpadka!!! 24.01.08, 12:00
                    m.nikla napisała:

                    > mam wrazenie ,ze sie zafafluniłaś już na mysl samą o jadce jaką wywołaszsmile

                    Co to jest "jadka"?
                    • ciociacesia jadka 24.01.08, 13:08
                      jadka to taka jatka ale z duza iloscia jadu smile
                  • gryzelda71 Re: wpadka!!! 24.01.08, 12:06
                    Co zrobiałam?Zafaluniłam?
                    Liczyłam,ze napiszesz coś więcje poza słowami kluczowymi:cud,egoizm.
      • driadea Re: wpadka!!! 24.01.08, 16:05
        m.nikla napisała:

        > ...hm...jak to brzydko brzmi...a taki cud...najwspanialsze co moze
        > spotkać...człowieka...z tym ,ze nie egoistę...

        Bez przesady. Kocham moją córkę najbardziej na świecie, ale wcale nie uważam
        posiadania dziecka, macierzyństwa, ciąży i tego wszystkiego za cud (zwłaszcza
        ciąży - coś okropnego!). Bywa cudownie, ale to nie to samo... I obawiam się, że
        człowieka może spotkać wiele fajnych rzeczy, niekoniecznie tylko dzieci.
      • mathiola M.NIkla 25.01.08, 14:02
        Pozwolisz że się z tobą nie zgodzę. Wpadka (TA wpadka) w moim przypadku to
        zdecydowanie nie byłby cud tylko wybitne nieszczęście.
        Więc... Egoistka? Może, może. Wolę egoizm niż megawielodzietność smile
        • m.nikla Re: M.NIkla 25.01.08, 14:07
          dla mnie ciąza, narodziny dziecka- to cud...ja dzieci miałam nie mieć - okazało
          sie ze zaszłam w ciąze...choc było to prawie nie mozliwe- patrząc medycznie
          ..ale i tak są tu bardzo mądre dziewczyny, które oceniają i wyzywają kogos nie
          mając pojęcia do kogo i oczym mówią...takze bron boze nazwac ciąze cudem ;/ a
          ludzi , którzy najpierw muszą sie dorobić fanego odkurzacza- egoistami...
          • driadea Re: M.NIkla 25.01.08, 14:13
            Jasne, ty za to wiesz dokładnie co przeżyły dziewczyny na forum, która mogła
            mieć dzieci, która jest egoistką, która ciężko choruje, która już nigdy nie
            urodzi, która, która, która...
            Dla ciebie ciąża to cud, dla mnie nie. Bez ideologii.
          • gryzelda71 Re: M.NIkla 25.01.08, 14:15
            Nie uwazasz,ze twoje przezycia są ździebo inne?U ciebie cud,bo miało nie być;u innych wpadka bo też miała nie być.Ale ty chciałaś,inni nie.
          • mathiola Re: M.NIkla 25.01.08, 14:18
            No dobrze, w twoim przypadku to był cud. Za drugim razem pewnie tez byłby cud
            (bo mniemam, że na razie jedną ciążę przeszłaś?). W trzecim również...? W którym
            momencie okazałoby się, że ciąża to nie cud tylko kłopot? Za czwartym razem,
            piątym?
            Skąd wiesz, że dla innych wszystkie ciąże to cud? Że w każdym punkcie życia
            należy się cieszyć, niezależnie od sytuacji?
            Dlaczego odmawiasz komuś prawa do biadolenia z powodu zaciążenia? Dlaczego
            twierdzisz, że każda inna reakcja niż twoja, to egoizm?
            Egoizmem (czy może egocentryzmem) jest wierzyć że jedynie twój punkt widzenia
            jest prawidłowy, słuszny i prawdziwy.
            Ja powtarzam jeszcze raz: gdybym teraz zaszła w ciążę, na forum napisałabym tak:
            dramat, jestem w ciąży, pocieszcie. I wtedy ty co - wystąpiłabyś i powiedziała:
            ale jesteś egoistką, ciąża to cud, bo ja zaszłam, chociaż nie mogłam.
            • m.nikla Re: M.NIkla 25.01.08, 14:25
              Pierwszy post , który tu napisałam powstał z mojego osobistego punktu widzenia-
              szkoda ,ze tego nie rozumiecie...albo wsumie nie szkoda- zwisa mi to, nigdzie
              nikomu nie wmawiałam inaczej- nie uważam ,że każdy musi myślec tak jak ja,
              zasugerowałam tylko ,ze nie jest to powód do rozpaczy...nie warto myśleć tylko o
              sobie...nie zaatakowałam nikogo personalnie, nie pisałam o nikim personalnie-
              pisałam o ludziach, kobietach po prostu. KONIEC

              ps. rozumiem ,ze pierwszy moment moze byc szokiem
              • ciociacesia Re: M.NIkla 25.01.08, 15:09
                pierwszy moment po przeczytaniu twoje posta, na pewno smile
                ale i tak mniejszym niz pytanie czy to aby nie do szamba wpadłam smile
                • m.nikla Re: M.NIkla 25.01.08, 15:12
                  wyluzuj kobieto, bo Ci zaszkodzi jeszcze...
                  • ciociacesia Re: M.NIkla 25.01.08, 15:23
                    alez ja jestem luźna jak nieprzymierzając kupa niemowlaka smile
                    • m.nikla Re: M.NIkla 25.01.08, 15:26
                      buahaha...uncertain
                      • ciociacesia Re: M.NIkla 25.01.08, 15:34
                        nie błahahuj nie błahahuj, chyba ze bez krzywych uśmiechów tongue_out
                        bo napadłaś i sie nie wyprzesz tongue_out
                        • m.nikla Re: M.NIkla 25.01.08, 15:36
                          nie wypieram.
                          powodzenia
                          cześć
                          • ciociacesia Re: M.NIkla 25.01.08, 16:19
                            no co ty, kobiecie w ciązy nie ustąpisz? twoje słowo musi byc
                            ostatnie? tongue_out
    • majmajka Re: wpadka!!! 24.01.08, 10:37
      No to niezaleznie od tego gdzie wpadlas to zycze szczesliwego zakonczenia i zdrowiasmile
    • ciociacesia jak niewiele potrzeba 24.01.08, 10:38
      zeby człowiekowi sie lepiej zrobiło smile kochane jestescie smile
      • m.nikla Re: jak niewiele potrzeba 24.01.08, 10:39
        i już??big_grin no to fajnie...
        • ciociacesia i tak sie bede martwic przez najblizsze 30 lat 24.01.08, 10:42
          ale tak, lepiej mi tongue_out niemała w tym twoja zasługa smile
          • mama_kotula A co to za magiczna liczba: 30? 24.01.08, 10:45
            jeśli wolno spytać... tongue_out
            • ciociacesia Re: A co to za magiczna liczba: 30? 24.01.08, 10:48
              nie wiem, mam nadzieje ze jak te 30 lat uda sie mu/jej szczesliwie
              skonczyc to juz bedzie miec zycie jakos ułozone, a ja głupia
              przestane sie zamartwiac smile bo mam tendencje do zamartwiania sie o
              sprawy na ktore nie mam wpływu. na zasadzie zaklecia ze jak sie
              pomartwie to sobie w tym martwieniu pocierpie wiec w nagrode złe sie
              nie wydarzy a ja bede mogla powiedziec po co sie głupia matrwiłas.
              jak widac snuje dalekosiezne plany smile
              • lubie.garfielda Dalekosiężne? 24.01.08, 10:57
                To i tak masz mocne nerwy jak po 30 latach przestaniesz się martwić!
                Po znanych mi rodzicach z dłuższym stażem widze, że zamartwiają się
                nadal po 35, 40, 50... Czyli praktycznie tak długo jak żyją.
                • mama_kotula Re: Dalekosiężne? 24.01.08, 11:00
                  lubie.garfielda napisała:

                  > To i tak masz mocne nerwy jak po 30 latach przestaniesz się martwić!
                  > Po znanych mi rodzicach z dłuższym stażem widze, że zamartwiają się
                  > nadal po 35, 40, 50... Czyli praktycznie tak długo jak żyją.

                  No proszę cię, my mieliśmy pocieszać ciocięcesię, a nie dobijać suspicious
    • mademoiselle.m [...] 24.01.08, 10:46
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • gryzelda71 Re: wpadka!!! 24.01.08, 10:55
        Moze zapobiegała cudowismile)Egoistkawink
        • ciociacesia ej dziewczyny 24.01.08, 11:01
          skad w was tyle jadu?
          chciała dobrze kobieta. uswiadomiła mi ze to cud, ze cieszyc sie
          wypada i nalezy i zem jest egoistka smile no i sama mi sie geba cieszy
          kiedy dowiaduje sie o tej powinnosci smile
    • moofka Re: wpadka!!! 24.01.08, 10:52
      nowe dziecko? big_grinDDDDDD
      fajowo, gratuluje
      jak ochloniesz, bedziesz sie cieszyc
      sa i plusy mania dzieci ;D
      • ciociacesia Re: wpadka!!! 24.01.08, 10:56
        musze ci wierzyć moofko, wszak masz w tym temacie wiecej
        doswiadczenia. ze wczesniejszych odpowiedzi wiem ze dziecko to cud,
        a słowa wpadka uzywa tylko egoista, wiec przynajmniej wiem na czym
        stoje.
        • mama_kotula Re: wpadka!!! 24.01.08, 10:59
          ciociacesia napisała:

          > musze ci wierzyć moofko, wszak masz w tym temacie wiecej
          > doswiadczenia. ze wczesniejszych odpowiedzi wiem ze dziecko to cud,
          > a słowa wpadka uzywa tylko egoista, wiec przynajmniej wiem na czym
          > stoje.

          Ale może umówmy się, żeby tych określeń używać zamiennie, jako synonimy? Od razu
          się lżej na duszy robi i nie trzeba się pilnować, aby przypadkiem się ta
          "wpadka" nie wyrwała, żeby sobie image'u nie-egoisty nie psuć? Bo nawet jak się
          wyrwie, można sprostować, że miało się na myśli cud, i od razu wszyscy zaczną
          sie uśmiechać... tongue_out

          Wpadka = cud. Cudem można przecież wpaść wink
          • ciociacesia wpadka=cud 24.01.08, 11:14
            cóż za światyła idea! i nawet przystająca do rzeczywistości, co
            światłym ideom nie tak często się zdaża

            ale mama rozerwie mnie na strzepy jak sie dowie. w dodatku wszyscy
            łacznie z potomkiem dojdą do mylnego wniosku ze ślub z jego powodu
            sie odbedzie. jezu jakie ja mam 'eMamowe' problemy. ale wole martwic
            sie tym niz tym ile alko wypiłam i roznych fajnych tabletek
            połknęłam przez te 8 tygodni.
            nie ma semnsu martwic sie tym czego nie mozna juz zmienic, prawda? i
            wszystko bedzie dobrze?
        • moofka Re: wpadka!!! 24.01.08, 11:08
          dupa tam nie egoista

          po swoim pierwszym pozytywnym tescie ryczalam jak bobr i zalewalam
          sie lzami przed dobry miesiac
          masz 9 miesiecy na to, a potem dlugie lata
          zeby swoj egoizm rozlozyc na dwoje smile)
          bedzie dobrze
          i to ja pisze, znowu w ciazy - wiem co mowie big_grin
          • ciociacesia moofko 24.01.08, 11:21
            moj egoizm jest nie do rozkładu. a skoro z faceta nie dało zrobic
            sie niewolnika, to zrobie sobie armie niewolników z dzieci. beda na
            mnie robic, a ja bede lezec przed kompem obrastac tłuszczem i czytac
            foruma smile

            tak mi sie własnie obiło o uszy ze ty i morgen szalejecie tu na orum
            pod wpływem hormonów ciążowych smile
            • moofka Re: moofko 24.01.08, 11:27
              a pewnie, juz trzylatka mozesz nauczyc zeby ci buty sciagal i sok
              przynosil smile
              czterolatek moze i kanapki matce zrobic tongue_out
              ale zanim podhodujesz do uslugowej uzytecznosci musisz troche
              upierdliwosci poznosic
              na razie czeka cie przyjemne kilka mieisecy kiedy wszyscy musza
              znosic ciebie z kazdym humorem i niedyzpocycja, BO TAK do cholery big_grinD
              to fajne jest
              ale ze i morgen nam sie szczesliwie rozmnozyla to ja jeszcze nie
              wiem, czy tak jest w istocie? morgen?
              • ciociacesia Re: moofko 24.01.08, 11:36
                z ta morgen to mi sie zdawało moze? ja ostatnio chyba widze rzeczy
                ktorych nie ma (luby próbował mi wmówic ze pasek na tescie tez mi
                sie zdawał, a w ogóle to test z przeceny, wiec sie nie liczy)

                nie mam za wielu doswiadczen w obsłydze dziecka małego, ale te
                najmniejsze zupełnie mnie rozczulają. wzruszam sie nawet kiedy
                płaczą i śmierdzą
                • morgen_stern Re: moofko 25.01.08, 16:34
                  Z morgen to wam się zdecydowanie zdawało i DZIĘKI BOGU tongue_out
                  Moja macica jest radośnie pusta hehehe

                  Pacz pani jak te ploty się tworzą wink
                  • ciociacesia Re: moofko 25.01.08, 19:23
                    konfabuluje taka ciężarna z braku epszego zajecia i wszedzie widzi sobie podobne smile
          • net79 Re: wpadka!!! 09.02.08, 08:15
            moofka kobieto Ty ciążysz??
            smile!!!!
      • m.nikla Re: wpadka!!! 24.01.08, 10:57
        ja nie warcze , to wy jakieś bojowo nastawione jesteście...
    • makurokurosek Re: wpadka!!! 24.01.08, 10:59
      jakoś to będzie, masz 9 miesięcy na przygotowanie sie . Dla mnie co prawda to
      było za mało i jeszcze dzień przed porodem byłam załamana, że jestem zbyt
      niedojrzała i nieodpowiedzialna do tak poważnej roli smile. Dwie godziny po
      porodzie, gdy Tosia leżała już przy moim łóżku ni z gruszki ni z pietruszki
      przez okno wskoczył mój instynkt macierzyński i został we mnie aż do dziś.
      Nie odważyłabym sie nazwać kogoś kto sie boi przyszłego macierzyństwa egoizmem,
      raczej dla mnie to zalążek dojrzałeś i świadomej matki. Matki która zdaje sobie
      sprawę z odpowiedzialności jaka na nią spadnie, która nie patrzy na dziecko jak
      na lalkę lecz jak na żywego człowieka posiadającego własne potrzeby . egoistami
      można nazwać słodkie idiotki skaczące pod niebo z powodu ciąży , a gdy przyjdzie
      do opieki nad dzieckiem to najchętniej zrzucają to na babcie lub szprycują
      roczniaka relanium bo nie daje im spać w nocy. Dziecko to odpowiedzialność, a
      strach i wątpliwości są całkowicie normalne.
    • mademoiselle.m Re: wpadka!!! 24.01.08, 11:02
      acha...zapomnialam dodac
      ze bedzie dobrze
      glowa do gory!!!!!
    • kate0012 Re: do autorki 24.01.08, 11:32
      czy jesteś już w 8 tyg.i dopiero teraz się zorientowałaś,że jesteś w
      ciąży?Pytam z czystej ciekawości,bo dla mnie to jakaś abstrakcja -2
      m-ce nie mieć okresu i nie zastanowić się nad przyczyną tego stanu
      rzeczy.
      A co z zabezpieczeniem?Też z czystej ciekawości,bo był tu ostatnio
      wątek na tema wpadek i dziwnych różnych rzeczy można się było z
      niego dowiedzieć
      • ciociacesia od autorki 24.01.08, 11:44
        wiesz miesiąc nie mieć okresu to raczej normalne i chyba wiekszosc
        kobiet tak ma wink 2 tygodnie opóźnienia to normalne u mnie, a
        dodatkowe dwa tygodnie to dlatego ze do apteki nie po drodze było,
        karty sie zapomniało, wysikało sie rano zapomniawszy pobrac 'próbke'
        i tak sie uzbierało. poza tym zawsze wychodziła jedna kreska, wiec
        po co sie spieszyc? i PMS miałam wiec odkładałam troche. wydaje mi
        sie ze 7-8tygodni to całkiem normalny termin coby sie dowiedziec
        ociazy. chyze ktos wg swojego cyklu zegarki ustawia smile
        watek na temat wpadek byl inspiracja dla tytułu tego wątka smile u mnie
        nie było zadnych dziwnych rzeczy
        i nawet nie rozpaczam. po prostu nie ciesze sie zbytnio (strasznie
        mnie to dziwi) i zamartwiam sie (co mnie wcale nie dziwi)
        • kate0012 Re: od autorki 24.01.08, 11:53
          nie wiem czy +/- 2 tygodnie to norma.Chyba raczej nie.Dla mnie
          spóźnienie może być najwyżej 2 dni.Tym bardziej,że wiem ile trwa
          moja faza lutelna od szczytu śluzu i mierzę temp.,więc gdyby nie
          było spadku temp.przed miesiączką (a w czasie ciązy go nie ma) to od
          razu wiedziałabym co się święci.Ale nie każdy musi i chce bawić się
          w obserwacje.
          Skoro się cieszysz to gratuluję.
          • makurokurosek Re: od autorki 24.01.08, 12:02
            skoro tak obeznana jesteś w naturalnych metodach, to chyba powinnaś być świadoma
            istnienia nieregularnych miesiączek oraz zapaleń pochwy powodujących
            przesunięcie miesiączki.
            • kate0012 Re: od autorki 24.01.08, 12:23
              wrzucę to na forum NPR-pośmieją się dziewczyny.

              • m.nikla Re: od autorki 24.01.08, 12:27
                Jatka...
            • kate0012 Re: od autorki 24.01.08, 12:27
              masz jeszcze jakieś rewelacje?wieszc w ogóle o czym piszesz?
          • kolorko Re: od autorki 24.01.08, 15:13
            Dla Ciebie spóznienie moze być najwyżej 2 dni, to nie znaczy ,że dla
            wszystkich, np moje cykle trwaja od 25 do 70 dni, nigdy nie miałam
            dwóch sąsiednich trwajacych tyle samo i podobno tak moja uroda (
            opinia kilku lekarzy).
    • demonii Re: wpadka!!! 24.01.08, 12:06
      O Ty niedobra smile Ty, Ty smile
      <grozi palcem>
      Cieszyć się proszę i skakać pod sufit - oj nie, bo to niebezpieczne tfu tfu smile)
    • m.nikla Re: wpadka!!! 24.01.08, 12:30
      widze ,ze duzo radości wam sprawiłamsmilejest na kogo poszczekać, co nie??
      • gryzelda71 Re: wpadka!!! 24.01.08, 12:35
        To prawdziwy cud,ze zaistniałaś w tym watkusmile
        • mama_kotula Re: wpadka!!! 24.01.08, 12:38
          gryzelda71 napisała:

          > To prawdziwy cud,ze zaistniałaś w tym watkusmile

          ...ale to jednocześnie egoizm, że tak domagasz się uwagi tongue_outPP
          • m.nikla Re: wpadka!!! 24.01.08, 12:39
            nigdzie nie mówiłam ,ze nie jestem egoistką...cudną do tego
            • gryzelda71 Re: wpadka!!! 24.01.08, 12:51
              Poza tymi słowami:cud i egoizm niewiele powiedziałaśsmile
              • m.nikla Re: wpadka!!! 24.01.08, 12:54
                liczyłaś na więcej...jw
                • gryzelda71 Re: wpadka!!! 24.01.08, 12:56
                  Liczyłam,ze umiesz rozwinąć swoja myśl.
                  • m.nikla Re: wpadka!!! 24.01.08, 13:02
                    Ja nie miałam zamiaru nikogo obrażac tym co napisałam..w przeciwieństwie do
                    Was-bo Wy próbujecie teraz obrazić mnie...
                    Nie napsiałam ,ze autorka wątku jest egoistką, w ogóle moje intencje zostały
                    źle odebrane....ale nic ...
                    • mama_kotula Re: wpadka!!! 24.01.08, 13:04
                      m.nikla napisała:
                      > Nie napsiałam ,ze autorka wątku jest egoistką, w ogóle moje intencje zostały
                      > źle odebrane....ale nic ...

                      No dobrze. Poprosiłam wcześniej o informację zwrotną, ale się nie doczekałam
                      (może za bardzo egoistycznie prosiłam).
                      Zatem M.Niklu - wyjaśnij proszę tępej foremce, jakie intencje kryją sie w tym
                      poście:
                      "...hm...jak to brzydko brzmi...a taki cud...najwspanialsze co moze
                      spotkać...człowieka...z tym ,ze nie egoistę..."

                      • m.nikla Re: wpadka!!! 24.01.08, 13:09
                        wpadka to dla mnie brzydkie słowo- moze dlatego ,ze moja ciąża była dla mnie
                        cudem, najpiękniejszą rzeczą jaka mnie w życiu spotkała itd.
                        Byc moze w moim tępym światopoglądzie- kobieta powinna się cieszyc z tego -tak
                        jak ja sie cieszyłam...wiele kobiet tego niegdy nie doświadczy- a bardzo by
                        chciała.... i to wsio.
                        • mama_kotula Re: wpadka!!! 24.01.08, 13:14
                          m.nikla napisała:

                          > wpadka to dla mnie brzydkie słowo- moze dlatego ,ze moja ciąża była dla mnie cudem, najpiękniejszą rzeczą jaka mnie w życiu spotkała itd. Byc moze w moim tępym światopoglądzie- kobieta powinna się cieszyc z tego -tak jak ja sie cieszyłam...wiele kobiet tego niegdy nie doświadczy- a bardzo by chciała.... i to wsio.

                          O proszę, postępy robimy tongue_out
                          Czyli innymi słowy - wyrażając swoją subiektywną opinię - generalizujesz, że ten, kto nie cieszy się z ciąży, myśli tylko o sobie, a nie medytuje nad tymi, które nigdy tego nie doświadczą - znaczy się jest egoistą? Uważam, że takim sposobem wyrażenia swojej subiektywnej opinii jednoznacznie oceniłaś autorkę wątku, mimo, że temu zaprzeczasz.
                          Koniec, kropka.

                          Ps. Ja to dopiero jestem egoistka. Zachodząc w drugą ciążę nawet przez myśl mi nie przeszło, że ktoś może byłby z tego powodu przeszczęśliwy, co więcej, takie gadanie mnie okrutnie wku..rzało i miałam gdzieś wszystkie panie, które w ciąże zajść nie mogą, liczyła się dla mnie wyłącznie moja osobista WPADKA.
                          • m.nikla Re: wpadka!!! 24.01.08, 13:15
                            miałaś prawo...cóż...
                            • mama_kotula Re: wpadka!!! 24.01.08, 13:19
                              m.nikla napisała:

                              > miałaś prawo...cóż...

                              Aućććć. To "cóż" takie wymowne wink
                              • m.nikla wiesz... 24.01.08, 13:26
                                Wiesz kotula...to jest moim zdaniem trudny temat...coś na tym samym poziomie-
                                jak aborcja np. której też jestem przeciwniczką...zapewne też zaraz ktoś mnie
                                zato zechce zlinczować...
                                Masz fajne dzieci- czytałam Twój blog kiedyś...żalu z posiadania młodszego tam
                                nie zauważyłam wiec widac w końcu człowiek jednak sie cieszy....

                                ps.sory,ze tak osobisćie
                                • moofka Re: wiesz... 24.01.08, 13:37
                                  w ogole nikla to jestes wredna
                                  dziewczyna jest skolatana ze swoja nowa ciaza nie w pore
                                  nie masz nic dobrego do powiedzenia to ić sobie gdzie indziej robic
                                  jadke

                                  kto krzywdzi kobiete w ciazy to go będa gryzly koty
                                  sio, i juz ciocicesi prosze nie denerwowac bo jej to na cud
                                  zaszkodzi tongue_out
                                • mama_kotula Re: wiesz... 24.01.08, 13:40
                                  m.nikla napisała:

                                  > Masz fajne dzieci- czytałam Twój blog kiedyś...żalu z posiadania młodszego tam
                                  nie zauważyłam wiec widac w końcu człowiek jednak sie cieszy...

                                  W końcu tak big_grin
                                  Co nie zmienia faktu, że na początku człowiek może być przerażony, zły,
                                  wściekły, smutny, rozżalony. I nie świadczy to wcale o tym, że jest egoistą. Ma
                                  prawo do negatywnych emocji.
                                  • e_r_i_n Re: wiesz... 24.01.08, 13:45
                                    mama_kotula napisała:

                                    > Co nie zmienia faktu, że na początku człowiek może być przerażony,
                                    > zły, wściekły, smutny, rozżalony.

                                    Moze? Uff, bo juz sobie szykowalam stryczek.
                                    • mama_kotula Re: wiesz... 24.01.08, 13:47
                                      e_r_i_n napisała:

                                      > mama_kotula napisała:
                                      >
                                      > > Co nie zmienia faktu, że na początku człowiek może być przerażony,
                                      > > zły, wściekły, smutny, rozżalony.
                                      >
                                      > Moze? Uff, bo juz sobie szykowalam stryczek.

                                      Eee tam, od razu stryczek. Wystarczy nalepka taka na czółko - "jestem egoistą" tongue_out
                                      • e_r_i_n Re: wiesz... 24.01.08, 13:57
                                        Nie! Napietnowanie gorsze od stryczka!
                                  • m.nikla Re: wiesz... 24.01.08, 13:47
                                    chciałam zasugerować tylko ,ze jest to powód do radości..ale wiedzę ,ze gdybym
                                    napisała jej np" oj biedactwo...do dupy ,ze jestes w ciąży-przerąbane masz..."
                                    było by lepiej przyjęte...

                                    Spotkałam sie kiedyś z tym ,ze moja koleżanka robiła wszystko żeby stracic
                                    ciążę...nie jadła np. a teraz mówi mi ,ze jest jej wstyd ,ze tak myślała o swoim
                                    dziecku....

                                    ja juz wycofuje sie z tej dyskusji...nie zrozumiemy sie chyba...a Wy mozecie to
                                    nazwac jak chcecie- barkiem argumentów, czy ...wie jak
                                    • mama_kotula Re: wiesz... 24.01.08, 13:49
                                      m.nikla napisała:
                                      > chciałam zasugerować tylko ,ze jest to powód do radości..ale wiedzę ,ze gdybym
                                      > napisała jej np" oj biedactwo...do dupy ,ze jestes w ciąży-przerąbane masz..."
                                      > było by lepiej przyjęte...

                                      Nie, nie nie.
                                      Sugerować można bez oceniania.
                                      A ty oceniłaś. Negatywnie. Wzbudzając poczucie winy co do posiadania negatywnych
                                      emocji.

                                      Zobacz, że inne dziewczęta w tym wątku umiały zasugerować, że będzie dobrze i
                                      pocieszyć, bez wzbudzania kontrowersji.
                                      • babsee Re: Kotula 24.01.08, 13:59
                                        Ja bardzo,z calego serca chcialam podziekowac ze nazwanie
                                        mnie "dziewczęciem" smile
                                        Bo wypowiedzialam sie tez w tym watku tak wiec mniemam ze i mniwe
                                        ten cudny zwrot dotyczył?no to dziekuje.Dziś-to miód na moje serce.
                                    • moofka Re: wiesz... 24.01.08, 13:49
                                      otoz nie w tym rzecz
                                      ty naskoczylas dziewczyne na to ze nazywa wpadke wpadką
                                      nosz do jasnej dupy, jak inaczej nazwac wpadke? big_grin
                                      • mama_kotula Re: wiesz... 24.01.08, 13:51
                                        moofka napisała:
                                        > nosz do jasnej dupy, jak inaczej nazwac wpadke? big_grin

                                        Cudem, Moofeczko, cudem tongue_out
                                        • m.nikla Re: wiesz... 24.01.08, 13:52
                                          "jak to brzydko brzmi"- w który miejscu tu jest atak personalny?? Bo może ja
                                          rzeczywiście głupia i wredna jestem....??
                                          • gryzelda71 Re: wiesz... 24.01.08, 13:54
                                            Jestes cudemsmile
                                            • m.nikla Re: wiesz... 24.01.08, 13:56
                                              Ty też w takim razie
                                        • moofka Re: wiesz... 24.01.08, 13:56
                                          aha wink
                                          to glosno i chorem:

                                          dzis wieeeeeeeeeeem
                                          wpadka cudem jeeeeeeeeeest
                                          • gryzelda71 Re: wiesz... 24.01.08, 14:05
                                            No bo jest.Myśli sobie babka nic nie będzie a tu jest.Cud.smile))
                                    • ciociacesia m.nikla 24.01.08, 13:56
                                      nie wykrecaj sie sianem kobieto.
                                      nie mam nic do mojej ciazy. nie spodziewałam jej sie w tym momencie,
                                      i jestem bardzo rozalona i smutna ze sie nie ciesze. ze facet sie
                                      nie cieszy ze nikt sie chyba nie ucieszy. ze teraz moj slub bedzie
                                      wygladal jak szopka pt. we trójke razniej. dlaczego ja sie nie
                                      ciesze? taka ze mnie kurna egoistka.

                                      ale jak sobie przypomne pytania z poczatku watku czy moze nie do
                                      szamba wpadłam to sie usmiecham smile

                                      niech mi ktps da namiar na jakiegos znachora obsługujacego sprzet
                                      usg, moze jak zobacze to pokocham
                        • gryzelda71 Re: wpadka!!! 24.01.08, 13:21
                          Kapuje.
                          Mam czuc tak jak ty.

                          • m.nikla Re: wpadka!!! 24.01.08, 13:27
                            nie - ja mam czuć tak jak ty...
                            • gryzelda71 Re: wpadka!!! 24.01.08, 13:32
                              O rany.pogubiłas sie juz?
                              • ciociacesia wszystko pomieszałyscie 24.01.08, 13:32
                                to przeciez ja mam czuć tak jak wy tongue_out
                              • m.nikla Re: wpadka!!! 24.01.08, 13:34
                                uncertain to była ironiczna odpowiedź
                                • gryzelda71 Re: wpadka!!! 24.01.08, 13:40
                                  Dobrze,ze dodałas o tej ironii.Poniewaz czuje inaczej niz ty nie wpadłabym na tosmile
                                • zebra12 M. NIKLA !!!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.01.08, 11:13
                                  ja wierzę, że nieplanowana ciąża może człowieka załamać, bo sama
                                  przez to przeszłam!
                                  Jak tu się cieszyć, gdy dziecko jest nr 3, gdy z meżem się rozwodzę,
                                  gdy nie mam własnego dachu nad głową, a praca nie jest na
                                  stałe????????
                                  No teraz powiedz JAK!
    • babsee Re: wpadka!!! 24.01.08, 12:43
      Eee..jak test byl z przeceny to sie nie liczy.
      Ja zrobilam 6-z kazdej mozliwej firmy.kazdy wychodzil tak samo i
      dopiero wtedy uwierzylam w ten "cud" co mnie doprowadzil do rozpaczy
      bezdennej i szlochów.
      Powiem Ci,ze obsluga noworodka nie jest specjalnie trudna.nieco
      męcząca ale da sie wytrzymac./A i dobrze Moofka prawi-moje dzieci
      (3,5 lat)pilota przynosi,kapcie zaklada Mamuni, i co najważniejsze!!
      garnie sie strasznie do odkurzania i mycia garów!!!biedulka mysli ze
      to dobra zabawa a ja ją w tym utwierdzam smileCoraz lepiej jej idzie smile
      Taka swinia ze mnie.
      Tak wiec-gratuluje!!!!
    • ciociacesia no jeszcze troche 24.01.08, 15:19
      poklepcie jescze troche po główce, bo jak mysle o kolejkach w
      przychodni to mi skóra na karku ciepnie.
      myslicie ze w przychodni zrobia mi usg czy lepiej wybrac sie
      prywatnie?
      • moofka Re: no jeszcze troche 24.01.08, 15:27
        zrobia, albo przynajmniej dadza skierowanie na bezpletne smile
        ja teraz tylko do przychodni chodze i jestem bardzo zadowolona
        opieka nie gorsza niz w pierwszej ciazy, kiedy to za wszystko
        musialam placic, nawet za glupia morfologie
      • lubie.garfielda Re: no jeszcze troche 24.01.08, 15:28
        Jeśli mają aparat to masz duże szanse się załapać na usg. Ale powiem
        ci szczerze, że osobiście wolałam w ciąży chodzić prywatnie do
        lekarza. Ci z kasy chorych doprowadzali mnie do szewskiej
        pasji...
        Właśnie moja droga, "zaprzyjaźnij" się z jakimś ginegologiem.
        Najlepiej z takim z usg w gabinecie. I dobrym podejściem do kobiet w
        ciąży.
        • ciociacesia chodzenie do lekarza - moje hobby 24.01.08, 16:15
          no po prostyu chora jestem jak do lekarza musze isc. do panstwowego
          nie mam zdrowia, bo brak mi siły przebicia (moofka wez sie podziel
          swoja przychodnia wink) do prywatnego jak chodze to boje sie
          bankructwa i kasy wywalonej w błoto kiedy cudowny kolejny lekarz
          rozczarowuje skutecznosci i madroscia. ja chce isc na usg sad
          • lubie.garfielda Re: chodzenie do lekarza - moje hobby 24.01.08, 16:32
            To się zdziwisz.
            Znalazłam namiary na prywatną przychodnie. Dzwonię i pytam o
            najszybszy termin. Panienka mówi: A pani chce prywatnie czy na
            fundusz? Bo przywatnie to za 2 tygodnie a na fundusz pojutrze...

            I tak trafiłam na fajny gabinet, nowoczesny sprzęt, darmowe badania.
            Tylko jakoś lekarz mi podpadł i musiałam szukać dalej.

            Zadzwoń do tych przywatnych i wypytaj czy przyjmują na fundusz. A
            nóż lepiej trafisz?
            • ciociacesia to tak prosto 24.01.08, 16:43
              brzmi a dla mnie urasta do rangi problemu nie z tej ziemi.
    • ciociacesia Re: wpadka!!! 25.01.08, 12:01
      podbijam bo nadal mi zle
      • denea Re: wpadka!!! 25.01.08, 15:02
        No bo to naprawdę cud smile Ino nie od razu się tak myśli, no.
        Daj sobie czas na ochłonięcie. Moja ciąża była planowana a też się
        poczułam jakbym obuchem w łeb dostała. Póki to jest w sferze
        wyobrażeń to se można lajtowo podchodzić, a tu nagle przytłacza
        ogrom odpowiedzialności tongue_out Toteż do końca niezupełnie w to
        wierzyłam, wiedziałam na rozum ale gdzieś było takie poczucie, że
        rany, niemożliwe, przecież ja się nie znam na dzieciach, aaaa !
        Dobrze będzie, zobaczysz. Ochłoniesz, zaczniesz się cieszyć,
        zakochiwać. Opieka nad noworodkiem to też nie jest jakieś straszne
        piekło, no chyba że ma się słodką wizję błogo śpiącego całą dobę
        dzieciątka wink Lepiej się nastawić na niewiadomo co i miło zdziwić smile
        Do gina chodziłam prywatnie z jednej prostej przyczyny: u nas w
        szpitalu trochę inaczej podchodzi się do prywatnych pacjentek
        lekarzy, którzy dyżurują na porodówce. Pewniej się czułam ze
        świadomością, że jakby co to będę mogła do mojej lekarki zadzwonić i
        ona przyjedzie, jeśli będzie trzeba.
        Zorientuj się jakie są u Was ceny wizyt i USG i zastanów, czy
        podołasz. Poza tym na początek możesz sobie pójść do przychodni, jak
        Ci się nie spodoba to zawsze będziesz miała czas się przenieść.

        Fajnie będzie, zobaczysz ! Będziesz mogła zakłądać wątki typu "Co za
        chamy, nie przepuścili mnie w kolejce" i rozpętywać namiętne
        dyskusje o świętych krowach winkwink
        A, i jeszcze jedno. Pomyśl sobie, że uniknęłaś uświęconego,
        podniosłego seksu w celu prokreacji ! Ze świadomością, że "ach, może
        to właśnie teraz się dzieje" - brrr !
        • ciociacesia podniosły sex 25.01.08, 15:20
          no wiesz co? mój seks zawsze jest podniosły. na koniec sa fanfary,
          kwiaty dyplomy i gratulacje smile
          do przychodni powiadasz? sie nawet wybieram (moze jakies badania za
          friko zrobia) ale musze sie i tak przepisac bo obecna to jeszcze z
          czasów studenckich i strasznie mi do niej nie po drodze... gdzie sie
          warto zapisac w warszawie? zeby potraktowali jak człowieka kiedy
          człowiek sie kłucic o swoje nie umie i nie chce?
          • denea Re: podniosły sex 25.01.08, 18:55
            Hehehe, ale właśnie nie chodzi o podniosłość euforyczną,
            orgiastyczną i niebiańskie chóry tylko raczej o uświęcenie takie
            matko-polkowe, bleee...
            W Wawie niestety nie mam pojęcia gdzie jest dobra przychodnia. Może
            na forum regionalnym ktoś coś podpowie ?
            A w ogóle jak Ci ?
            • edorka1 Re: podniosły sex 25.01.08, 19:04
              Na temat samej wpadki sie nie wypowiadam, bo akurat nie wpadłam,(aczkolwiek z
              doświadczeń koleżanek, które wpadły wynika, że wszystko się zazwyczaj układa
              dobrze)natomiast zafrapował mnie ten podniosły seks...ja rozumiem, że stosowny
              męski organ powinien być jak najbardziej wzniesiony ale żeby zaraz seks
              podniosły??? jaki to jest??? ten podniosły seks, znaczy????
              • denea Re: podniosły sex 26.01.08, 14:25
                Ale serio pytasz ? Bo ja sobie wyżej dowcipkowałam, ale fakt jest
                taki, że dla mnie było jakoś inaczej. Normalnie człowiek się kocha z
                miłości, dla satysfakcji, dla odprężenia itd. A jak staraliśmy się o
                dziecko to wiadomo, że po pierwsze nie wtedy, kiedy chcesz, więc to
                jakby spełnianie obowiązku a po drugie... no właśnie, ta świadomość,
                że może akurat teraz TO się dzieje... Ja wiem, że najlepiej byłoby o
                tym w ogóle nie myśleć, ale to jednak trudne. I tak mi się to
                właśnie kojarzyło z ołtarzem łoża małżeńskiego wink. Nie w sensie
                poświęcenia oczywiście, tylko z czymś takim podniosłym, symbolicznym
                i kurde, świętym nawet tongue_out
                Jakościowo tak samo dobrze, ale emocje całkiem inne.
            • ciociacesia Re: podniosły sex 25.01.08, 19:18
              jakos tak nijako. prawie mi sie udalo na dzis zaklepac usg, ale mi ktos numerek
              sprzed nosa swisnął i do poniedziałku bede siedziec i tkwic w tym marazmie.
              próbuje sie zmusic do zrobienia surówki z buraczków ale mi sie nie chce pozmywac
              a nie mam juz nic czystego. strach pomyslec co bedzie jak mi brzuch nie pozwoli
              do zlewu siegnąć wink
              • denea Re: podniosły sex 26.01.08, 14:15
                A, no widzisz ! Zupełnie zapomniałam o tak istotnej sprawie jak
                rewelacyjny pretekst, by nie robić tego, czego się nie chce !
                No i stoją gary, a myślisz, że ktoś śmiałby się czepić winkwink ?
                Poniedziałek już pojutrze, mam nadzieję, że USG rzeczywiście Ci
                dobrze zrobi.
                Pozdrawiam smile
                • ciociacesia wyrodny cud 28.01.08, 21:01
                  cuda jakis nie cud mi sie wykluł. wszystko wskazuje na to ze jest oszust 4
                  tygodnie młodszy niz powinien. w sumie sie ciesze - nie było go ze mną na
                  Sylwestrze tyle alko to by chyba nawet dziecko jego ojca nie wytrzymało bez
                  rzygania smile
                  • denea Re: wyrodny cud 28.01.08, 23:39
                    O, to mądry malec, taki mały a już wiedział, kiedy się zalęgnąć wink
    • ciociacesia teraz to juz zupełnie sie nie ciesze... 08.02.08, 14:51
      małe wygląda ze zdrowe, pikawa pika, 7 tydzeń, huraa, jak sie ciesze.
      ale jak mnie ktos spróbuje przekonywac ze ciaza to nie choroba, tylko cud i to
      najlepsza rzecz jaka mnie moze spotkac w zyciu to sie znów rozpłacze. przeciez
      nie mozna tak cały czas rzygac i sie cieszyc. nawet w nocy sie budze coby troche
      porzygac, ewntualnie pomeczyc sie z mdłosciami które spac nie dają. niech mnie
      ktos przygarnie na ten miesiac
      • moofka Re: teraz to juz zupełnie sie nie ciesze... 08.02.08, 15:07
        uu, biedactwo
        te to mialam
        do teraz mi sie zdarza, a to juz 5 miesiac ;/
        herbatke pij z imbiru i migdalki jedz smile
        • ciociacesia a to pomoze? 08.02.08, 15:32
          bo ja juz powoli wymiekam. i nie ma mi kto szklanki umyc, w zlewie rosnie
          sterta, zaczyna od niej brzydko pachniec, współlokator kopci jak lokomotywa,
          facet nie rozumie i mowi ze tez sie zle czuje, jak go prosze zeby mi szybko
          elektrolitów zrobił bo ze mnie zycie ucieka... szef wykazuje umierkowane
          zrozumienie, ale podejrzewam ze jemu przejdzie szybciej niz mi, zreszta w
          przyszłym tygodniu musze sie w pracy pokazac bo mi umowy nie przedłuza jak sie
          bede wylegiwac, tak mi zle, tak mi smutno. i dzieki za zrozumienie i dobre
          słowo. tylko troche mnie tym 5tym miesiacem zdołowałas, ja dni do końca 3ciego
          odliczam z nadzieją...
      • denea Re: teraz to juz zupełnie sie nie ciesze... 09.02.08, 07:37
        Oj, biedactwo...
        Ale to przejdzie, tego się trzymaj, zazwyczaj przechodzi wraz z I
        trymestrem albo i wcześniej smile
        Jak się budzisz rano to zamiast od razu wyskakiwać z łóżka poleż
        chwilę i zjedz w tym czasie kawałek chleba czy sucharka. Podobno
        uspokaja to żołądek i pomaga, tak słyszałam. Doświadczeń osobistych
        nie mam bo mi ni cholery nic nie było i wcale się z tego nie
        cieszyłam, no bo jak to - żadnych nudności, mdłości,
        dyskomfortu... ? To jak mam uwierzyć, że to ciąża ?!
        Sprawiedliwiej by było, gdybyśmy się mogły podzielić: Ty lekkie i ja
        też winkwink
        Wirtualnie klepię po plecach i trzymaj się smile
    • m.nikla Re: wpadka!!! 08.02.08, 14:59
      Ja też tak haftowałam w ciążytongue_out Mineło po 2 miesiącu ...
      Podobno tak się dzieje , jak masz duzo hormonów tych co potrzeba- ciąża się
      mocno trzyma...ale to nie jest fachowa opinia tylko paru kobiet...więc big_grin

      PS> Znów ja pierwsza odpowiadam tongue_out tongue_out tongue_out

      pozdro
    • nataliam2 Re: wpadka!!! 08.02.08, 22:09
      Nie martw się. Ja też wpadłam. I to w najmniej odpowiednim momencie.
      Ślub był ok, nic nie było widać. Na szczęście z moim chłopakiem (obecnym mężem),
      byliśmy 5 lat i i tak planowaliśmy ślub a że wyszło trochę wcześniej...... cóż,
      bywa.
      Mam bardzo nieregularny okres. Najpierw spóźniał mi sie 15 dni, zrobiłam test-
      wynik negatywny.W końcu dostałam. Następny był ok a kolejny znów się spóźniał-
      test pozytywny i okazało się, że jestem w 9 tyg.
      Chłopak się śmiał, że wiedział, że coś jest na rzeczy bo kto normalny pożera
      paczkę reni!!
      Jak lekarz potwierdził to mój luby wypalił paczkę fajek z tej radości.
      Oboje baliśmy się jak chole....
      Moja mama zareagowała dobrze, tata średnio, choć zraniły mnie słowa, że go
      zawiodłam. Teściowie, lepiej nie mówić.
      Na weselu tata się popłakał (jestem jego oczkiem w głowie), a wył jak bóbr na
      porodówce. Dziwię, się w ogóle, że przyjechał ale bardzo mnie to wzruszyło.
      Poczułam, że bardzo mnie kocha i przestałam w końcu mieć poczucie winy.
      To chyba dopiero wtedy narodził się we mnie instynkt macierzyński.
      Przez całą ciążę płakałam, jakoś nie mogłam się z tym pogodzić.
      A teraz..... marzę o kolejnym dziecku.
      Nie martw się, będzie dobrze.
      Rozumiem Twoje obawy i łączę się z Tobą w bólu, ale nie martw się, jak nie
      zaczniesz teraz się cieszyć, masz 9 miesięcy na oswojenie się.
      Każdy przeżywa to na swój sposób i ja to rozumiem. Powodzenia i dużo radości.
    • net79 Re: wpadka!!! 09.02.08, 08:08
      Jak to mi lekarz powiedział w pierwszej ciąży:
      Te Panie które na początku ciąży się nie cieszą, najczęściej są
      najbardziej zakochane w swoich potomkach i są cudnymi mamusiami,
      więc
      głowa do górysmile
      Takiej miłości nigdy jeszcze nie przeżyłaś, ciesz się, że będzie ci
      to
      dane. Zaczniesz się cieszyć jak zaakceptujesz swój brzuch wraz z
      partnerem i zaczniesz czuć, że tam rośnie kompan na wiele lat. Czeka
      cię najwspanialszy flirt świata,poważnie, wiem co mówię, mam trójkę
      flirciarzy;P
      I oczywiście tulę mocno i buziol w brzucho
      Stan w którym jesteś jest bardzo odkrywczy, tylko spokojnie wsłuchaj
      się w siebiesmile
      • net79 Re: wpadka!!! 09.02.08, 08:19
        łoj mój post coś nie na czasie,Ty już chyba zadowolonabig_grinDDD
        • ciociacesia zaraz tam zadowolona :) 09.02.08, 10:49
          wsłuchuje się w siebie, a muszla daje najlepsza akustykę w całym mieszkaniu smile
          • net79 Re: zaraz tam zadowolona :) 09.02.08, 13:03
            Niebawem zakończysz przyjaźń z muszlą, twój luby za to zaprzyjaźni się
            z muszlą, domestosem i szczotą, bo przecież nie możesz takiej chemii
            wdychać;P
            przyjdzie ten moment na pewno, że poczujesz się w błogosławionasmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka