chce sie wyzalic

10.02.08, 19:01

wlasnie ze lazami w oczach uspalam swoja 7 miesieczna coreczke
jest dla nas calym swiatem urodzila sie jako wczesniaczek ale bez
wiekszych problemow dopiero po miesiacu okazalo sie ze ma wzmozone
napiecie miesniowe asymetrie a w pozniejszym czasie stwierdzono tez
krzywice i za szybko zarasta jej ciemie wlasciwie to juz go nie ma
moj maz z racji ze pracuje za granica jest wlasciwie caly czas
nieobecny i tu wlasnie tkwi problem
jestem sama do tej pory jakos sobie radzilam i pewnie radzic bede
sobie dalej ale musze sie komus wygadac
z mala oczywiscie caly czas musimy latac po lekarzach niestety maz
choc bardzo by chcial nie moze mi pomoc wiec wszedzie chodze sama
mala ma rehabilitajce kilka razy w tygodniu na ktore tez chodzimy
same zeby wyjsc z domu musze zapakowac mala do nosidla poczym zniesc
ja z 3 pietra do piwnicy zostawic ja tam wytarabanic wozek wyniesc
mala schowac nosidlo zamknac piwnice i wtedy mozemy wyjsc tyle ze to
strasznie dlugo trwa te same czynnosci powtarzam jak wracam jestem
tym cholernie zmeczona
ale to moj najmniejszy problem
dzisiaj melka zaczela kaszlec strasznie sie boje nie ma goraczki ale
ten kaszel wyraznie jej przeszkadza jutro z samego rana lece do
lekarza i tu tez jest mi strasznie przykro nie ma nikogo z nami nie
ma nikogo kto by chociaz powiedzial nie martw sie wszystko bedzie
dobrze...
boje sie o nia ten kaszel jest bardzo brzydki
nie wiem co robic
    • justbe86 Re: chce sie wyzalic 10.02.08, 19:14
      Mogę Ci tylko powiedzieć, że Cię rozumiem bo też jestem sama, mąż
      jest tylko na weekendy, wiem jak to ciężko cokolwiek załatwić z
      dzieckiem jak nie ma niczyjej pomocy, ja się pocieszam tym, że
      będzie lepiej i cieszę się każdą szczęśliwą chwilą. A tak w kwestii
      organizacyjnej: czy nie lepiej i bezpieczniej najpierw znieść wózek
      a potem dziecko?
      Życzę Twojej małej (jak sądzę moja i Twoja córka to imienniczki i są
      w tym samym wiekusmile dużo zdrowia, napewno z dnia na dzień będzie
      lepiej.
      --
      Amelka
    • saha_ra Re: chce sie wyzalic 10.02.08, 19:17
      nie załamuj się. Dużo nas tu. Takich mam które albo są same, albo z
      mężem który czasowo czy na stałe pracuje zagranicą. No jest ciężko.,
      nie da się ukryć. Nie może być w takiej sytuacji łatwo i masz prawo
      żalić się, płakać, mówić że ci źle. Moja rada - jeśli to możliwe
      angażuj do pomocy kogo się da. Rodzinę bliższą i dalszą, krewnych,
      znajomych, z czasem może i jakąś poleconą opiekunkę, może panią
      sprzątającą. Nie jestes cyborgiem i zwłaszcza przy dziecku
      wymagajacym rehabilitacji nie możesz i nie powinnać robić i
      załatwiać wszystkiego zawsze sama, nie mieć ani chwilki dla siebie.
      Ja musiałam niemal walczyć o to, żeby czasem ktoś mnie odciążył. I
      walczę dalej, powolutku. Będzie dobrze!
      A kaszel to nie koniec świata. Oczywiście wizyta w przychodni
      konieczna, ale spokojnie. Idź do dobrego pediatry, przejrzyj potem
      też forum Zdrowie dziecka. Trzymajcie się smile))
    • aneta78c Re: chce sie wyzalic 10.02.08, 19:18
      Witaj Leno. Nie martw się będzie dobrze.
      Jeżeli ten kaszel tak Cię niepokoi to może idź na pogotowie.
      A rodzice albo teście nie pomagają Ci?
      Jeżeli będziesz chciała pogadać to moje gg 4104106, wesprę Was jak tylko będę
      potrafiła.
      Pozdrawiam.
      • lena216 Re: chce sie wyzalic 10.02.08, 19:27
        naprawde tego potrzebowalam zwyklego dobrego slowa bardzo wam
        dziekuje
    • osa551 Re: chce sie wyzalic 10.02.08, 19:25
      Rozumiem Cię w pełni jak moja córka była mała, to mój mąż tyle
      pracował że mało co go widziałam. Standardem było wychodzenie na
      spacer z wózkiem i 50kg psem. Najpierw trzeba było wejść z tym
      wszystkim do windy, potem zjechać wiele pięter w dół a na końcu
      pokonać podwójne drzwi. Dylemat się zaczynał, wieczorem jak dziecko
      spało. Wtedy psa wychodzili wyprowadzać znajomi.

      Mała była tak absorbująca, że zdarzało mi isę, że o 12 w południe
      byłam jeszcze nie do końca ubrana i nie zdążyłam się umyć. Nikt tego
      nie rozumiał, włącznie z moją własna matką. Wszystkim się wydawało,
      że jak siedzę na urlopie wychowawczym, to mam czas na fryzjera i
      kosmetyczkę i jeszcze mieszkanie powinno błyszczeć, gotowanie
      obiadów pomijam.

      Teraz w drugiej ciąży już przeszłam przez jedno USG sama, ale jestem
      trochę mądrzejsza. Opiekunkę mam już zamówioną wcześniej, kupiłam
      nowe nosidło z lekkim stelażem, który bez problemu wsadzę do
      bagażnika. No i oczywiście nie mam żadnych skrupułów w angażowaniu
      rodziny.

      Nie przejmuj się, to wszystko minie. Więcej takich męczących dni
      jest za Tobą niż przed Tobą.
      • 100krotka9 Re: chce sie wyzalic 10.02.08, 21:38
        Wszystko będzie dobrze. Zobaczysz.
        Ja też taszczę góre z wózka z 3 piętra na parter udało się i stelaż wózka
        zapinam takim zapięciem od rowera do barierki. Klatka jest zamykana więc jak na
        razie nic się nie dzieje. Może można u Was gdzieś zapiąć wózek.
        A kaszel minie. Zobaczysz będzie dobrze. Głowa do góry.

        Pozdrawiam
    • hanulllka Re: chce sie wyzalic 10.02.08, 22:18
      Nic się nie zmieniłeś przez te parę lat smile Muszę Cię normalnie zaprosić do
      znajomych... na W&T raczej nie tongue_out, może jak mała trochę podrośnie, ale to już
      raczej w celach rekreacyjnych. Pozdrawiamy Cię serdecznie kiss
    • hanulllka Re: chce sie wyzalic 10.02.08, 22:20
      Jesteś bardzo dzielna! Trzymaj się, zobaczysz wszystko będzie dobrze. I zdrówka
      życzę dla córeczki!
    • margaretnet Re: chce sie wyzalic 10.02.08, 23:51
      Witaj dzielna mamusiu,

      Na pocieszenie powiem Ci, że ja nie spię od 10 miesięcy, bo moja
      sliczna córcia ma AZS sad i cały czas jest niespokojna.
      Teraz też ma kaszel i goraczke, bo zabkuje (górne jedynki)!!!
      Daję jej Eurespal i Cebion i jest duża poprawa.
      Lekarze twierdzą, że przy ząbkowaniu gorączka, kaszel i katar to
      norma.
      Ale podobno z czasem zapomina się o wszelkich troskach.
      Co do męża to hmmm.... czasem mam wrażenie, że oni nie pomagaja a
      przeszkadzają wink "gdzie kucharek sześc ta nie ma co jesc" tak więc
      głowa do góry i aby di WIOSNY!!! jescze kilka miesięcy, a dzidzia
      zacznie chodzic i nie bedziesz musiała zabierac na spacery wózka wink
      Pozdrawiam serdecznie
      M.
      • lena216 Re: chce sie wyzalic 11.02.08, 07:22
        jeszcze raz bardzo dziekuje to byl dla mnie jeden z ciezszych dni i
        nerwy mi puscily
        • margo_kozak Re: chce sie wyzalic 11.02.08, 08:57
          Sluchaj a dlaczego nie kupisz sobie jakiejs lekkiej spacerowki?
          Ja tez mieszkam na 3 pietrze i jak Jas miał 3 miesiace to pozbyliśmy
          się głębokiego na rzecz 8-kilowego wozeczka.
          Wozek znosze sama, biore na biodro i wychodze. Wnosze tez na
          biodrze.
          Byloby ci sporo lzej. Przemysl zakup lekkiego wozeczka
          • lena216 Re: chce sie wyzalic 11.02.08, 13:42
            bylam u lekarza mala ma zapalenie oskrzeli niestetysad
    • lena216 Re: chce sie wyzalic 11.02.08, 13:48
      jesli chodzi o wozek to nie ma wiekszwej roznicy czy jest to
      spacerowka czy gleboki i tak musze go wstawiac za kazdym razem do
      piwnicy a zreszta melka juz jezdzi w spacerowce
    • mamamaja30 Re: chce sie wyzalic 11.02.08, 15:57
      Strasznie Cię rozumiem. Mój mąż często w delegacji, a jak wraca to
      też z pracy prawie nie wychodzi, takie życie. Przestałam się nad
      sobą użalać, bo jak tylko zacznę, to sytuacja się pogarsza. Użalałam
      się, kiedy mąż po narodzinach córki wrócił do pracy. Zostałam z
      noworodkiem i żywiołowym 6-latkiem daleko od domu, bez pomocy
      rodziny. Myślałam, że nie dam rady, ale myliłam się, syn złamał rękę
      i miałam już w domu dwoje dzieci, które są niesamodzielne. Zdążyłam
      się przyzwyczaić i okazało się, że z ręką wymaga intensywnej
      rehabilitacji, która zajęła kolejne trzy miesiące. Mąż w delegacji,
      a ja dalej sama i ćwiczenia co pół godziny. Na domiar wszystkiego
      mała też zaczęła chorować, znowu badania, szpital itp. Na szczęście
      widać koniec tego wszystkiego. Wybrałam się na ferie do mamy
      i "luzuję się". Jak już nie mam siły i wydaje się, że więcej nie
      udźwignę, to myślę sobie, że moja babcia w czasie wojny miała czworo
      malutkich dzieci, w tym bliżniaki...
    • ithilhin Re: chce sie wyzalic 12.02.08, 23:47
      hej!
      nie martw sie bedzie odbrze, mala bedzie zdrowa. jutro pojdziesz do lekarza i on
      Cie uspokoi.
      w kwestii dzwigania wozka: czy mozesz nosic dziecko w chuscie i czasem na spacer
      wyjsc bez wozka? chodzi mi o chusta wiazana, dluga, taka, ktora rozkalada ciezar
      na 2 ramioan a dziecko mozna w roznych pozycjach ulozyc.
      ale musialabys zapytac rehabilitanta jak sie to ma do problemow zdrowotnych
      Twojej corki. na forum chustowym forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44603
      jest kilka mam, ktorych dzieci mialy rozne problemy rehabilitacyjne i nosily w
      chustach za przyzwoleniem rehabilitantow.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja