lena216
10.02.08, 19:01
wlasnie ze lazami w oczach uspalam swoja 7 miesieczna coreczke
jest dla nas calym swiatem urodzila sie jako wczesniaczek ale bez
wiekszych problemow dopiero po miesiacu okazalo sie ze ma wzmozone
napiecie miesniowe asymetrie a w pozniejszym czasie stwierdzono tez
krzywice i za szybko zarasta jej ciemie wlasciwie to juz go nie ma
moj maz z racji ze pracuje za granica jest wlasciwie caly czas
nieobecny i tu wlasnie tkwi problem
jestem sama do tej pory jakos sobie radzilam i pewnie radzic bede
sobie dalej ale musze sie komus wygadac
z mala oczywiscie caly czas musimy latac po lekarzach niestety maz
choc bardzo by chcial nie moze mi pomoc wiec wszedzie chodze sama
mala ma rehabilitajce kilka razy w tygodniu na ktore tez chodzimy
same zeby wyjsc z domu musze zapakowac mala do nosidla poczym zniesc
ja z 3 pietra do piwnicy zostawic ja tam wytarabanic wozek wyniesc
mala schowac nosidlo zamknac piwnice i wtedy mozemy wyjsc tyle ze to
strasznie dlugo trwa te same czynnosci powtarzam jak wracam jestem
tym cholernie zmeczona
ale to moj najmniejszy problem
dzisiaj melka zaczela kaszlec strasznie sie boje nie ma goraczki ale
ten kaszel wyraznie jej przeszkadza jutro z samego rana lece do
lekarza i tu tez jest mi strasznie przykro nie ma nikogo z nami nie
ma nikogo kto by chociaz powiedzial nie martw sie wszystko bedzie
dobrze...
boje sie o nia ten kaszel jest bardzo brzydki
nie wiem co robic