Zainspirował mnie wątek na forum humorum o wzruszeniach.
Rzeczywiście kiedy zostałyście matkami, poziom przy którym lejecie
łzy z byle powodu drastycznie się podniósł?

Tak słyszałam
Ja w każdym razie robię się coraz bardziej płaczliwa z wiekiem i to
mnie, cholera, martwi. Zdarza mi się płakać na reklamach
komercyjnych (na szczęście na niewielu), reklamach społecznych i
reportażach o chorych dzieciach. Ryczę też na zdjęciach pokazujących
dziką przyrodę, a jeszcze jak jest dobry podkład muzyczny, to
normalnie wyję.
Był kiedyś puszczany na Animal Planet krótki filmik, taki przerywnik
między programami przedstawiający ptaki drapieżne w locie, w tle
boska muzyka smyczkowa. Dzikość, wolność, piękno tych ptaków... O
dżizas.. Jak ja wyłam... już mi się oczy szklą ;P
Aha, mąż płacze podczas reportaży czy materiałów historycznych, o
powstaniu, cichociemnych, lotnikach, a ja oczywiście razem z nim, co
mnie wkurza, bo ileż można? Od razu widzę, kiedy mu się zaczyna -
robi się najpierw czerwony, zaczyna mu się marszczyć czoło, a jak
próbuje coś powiedzieć, to mu się głos łamie w tak zabawny sposób,
że płaczę i śmieję się jednocześnie

D