cytrynka55
18.02.08, 22:47
Zawsze chciałam mieć więcej niż jedno dziecko. I tak na
razie "dorobiłam się" jednego synka 6latka. Chciałabym urodzić
jeszcze jedno dziecko, ale odkładam to na dalszą przyszłość, bo na
razie nie mam stałej pracy (umowa na czas określony), wynajmujemy
mieszkanie, poza tym chciałabym dokończyć studia i wreszcie mieć
satysfakcjonującą, lepiej płatną pracę, a na końcu wreszcie musze
zadbac o swoje zdrówko, bo ostatnio jakoś kiepsko się
czuję..Tymczasem latka lecą i co raz trudniej się zdecydowac na
dziecko..Synek ma już 6 lat, wiec róznica wieku między dziećmi i tak
byłaby już spora..Mój dylemat polega na tym, czy nie zrobiłabym
synkowi "krzywdy" gdyby nie miał rodzeństwa (w razie gdybyśmy sie
jednak nie zdecydowali) albo gdyby to nastapilo za pare lat (różnica
wieku byłaby duza)..Czy synek nie wyrośnie na "egoiste" (choc wiem,
że wiele zalezy od wychowania przez nas rodziców),już teraz jest
troche rozpuszczony i rozpieszczony szczególnie przeze mnie..Poza
tym duza roznica wieku pomiedzy rodzenstwem powoduje, ze pozniej nie
ma sie takiego dobrego kontaktu ze soba, jak w przypadku mniejszej -
znam to z autopsji-z siostra starsza o 2 lata łącza mnie bardzo
bliskie stosunki-dzwonimy do siebie prawie codziennie,wspolnie
jezdzimy na wakacje, spedzamy sylwestra..natomiast z bratem o 9 lat
mlodszym nie mam zbyt wielu wspolnych tematow i jestesmy jakby
z "innej bajki"..Podsumowujac-wiem, ze i tak sama musze podjac
decyzje-ale chcialabym wiedziec, jak wy sie zapatrujecie na te
sytuacja- a moze ktoras ma podobne dylamaty?? Dodam, że
finansowo "stac" nas na drugie dziecko, ja tez chce je miec-tylko
moze nie "juz"-bo jak pisalam chce zrobic cos dla siebie
(studia,lepsza praca), ale z drugiej strony lata leca (mam niecala
30-tke) a synek rosnie..Troche chaotycznie, ale pisalam co mysle, a
natłok mysli krazy mi po glowie..pozdrawiam