ale jazda. moja malutka ma kolki. i to takie straszne że serce pęka jak
płacze. co ciekawe to ma je w dzień. noc przesypia całą z jedną pobudką na
jedzonko. za to w dzień to prawie cały czas trzeba ją nosić na rękach bo tylko
to pomaga. teraz testujemy kropelki z niemiec sub simplex. i w sumie wczoraj
już było dużo lepiej. mam nadzieję że tak już pozostanie bo ciężko patrzeć jak
się maleństwo męczy.
zawsze myślałam że kolki to są w nocy i to tak jest że parę godzin. dopiero
mnie lekarka i położna uświadomiła że każde dziecko inne i każda kolka też w
sumie inna.
dobrze że po 3 miesiącach to przechodzi. akurat pewnie jak nadejdzie
ząbkowanie..........

))
czy wasze dzieci mają kolki? co robicie?
ja daję teraz ten sub simplex. wcześniej dostawała debridat ale jakoś miałam
wrażenie że pogarsza sprawę i lekarka kazała odstawić i podawać dopiero jak
ten sub simplex nie pomoże.
do tego pomaga noszenie na rekach i leżenie w leżaczku z włączonymi
wibracjami..........

))
ja już mam zakwasy od noszenia małej bo już ma 5200g

ale i tak jest przekochana i wole ją nosić niż jak płacze.