Dodaj do ulubionych

Chorujące dzieci - jak sobie radzicie ?

01.03.08, 07:46
Piszę do mam , które siedzą w domu z maluszkami .
Moje maluchy stale chorują i mam już dość tych chorób. Jak sobie radzicie -
nerwowo no i w domu .
Obserwuj wątek
    • wobbler Re: Chorujące dzieci - jak sobie radzicie ? 01.03.08, 08:45
      Mam to samo.Wiecznie coś.Stale łażę z Małą po lekarzach.
      Wydaję majątek na prywatne wizyty,taksówki no i oczywiście w aptece.
      Jak sobie radzę?Nie radzę sobie.Beczeć mi się chce jak tylko
      usłyszę-ehu,ehu-pokasływanie,bo już wiem co zaraz będzie...Na dodatek Młoda ma
      alergie na różne pyłki,więc do jesieni będzie przerąbane.Zimą za to zapalenie
      gardła,ucha itp.Oszaleć można.
      Czasem mam tego tak dosyć,że najchetniej uciekłabym do Kenii,albo nawet na
      któryś Biegun,byleby tylko mieć spokój.Toteż się wydzieram jak wariatka,za
      chwilę mam wyrzuty sumienia i płakać mi się chce...Wariactwo.
      • dlania Re: Chorujące dzieci - jak sobie radzicie ? 01.03.08, 08:51
        To jednak matki pracujące radzą sobie z chorobami dzieci stanowczo lepiej - chcą
        czy nie chca, musza sobie wszystko zorganizowac, nie maja czasu na roztkliwianie
        sie nad sobą, płacze i pierdoły.
        Zdrówka zyczę.
        • dlania Re: Chorujące dzieci - jak sobie radzicie ? 01.03.08, 08:55
          A propos chorób - niw wie ktos może, ile trwa "epidemia" rota-wirusa? W złobku
          jest od 2 tygodni, ile to jeszcze potrwa?
          • sylwiawkk Re: Chorujące dzieci - jak sobie radzicie ? 01.03.08, 09:05
            normalnie starsza to lubi brac leki wiec nie ma problemu wysmarkac
            nosa tez juz umie porządnie wiec nawet w nocy nie musze wstawac
            tylko stawiam jej pudełko chusteczek i drzwi mam otwarte i czuwam
            czy wszystko ok
            a młodsza to nie marudzi tak przy chorobach ,ale katar wyciagam jej
            gruszka i tylko wtedy drze sie jak opetana i wyrywa sie
            nie jedna noc spedzilam na wycieczkach od jednego łózka do drugiego
            na zmiane co pół godz bo sie budzily
            i czekam aż wyrosną bo przeskoczyć sie tego nie da
            do przychodni mam 10 min, samochodem 2, apteke naprzeciwko przchodni
            a leki za darmo
            ale one tak czesto mi nie chorują może jednak coś w tym angielskim
            wychowaniu bez czapeczki jest

        • wobbler Re: Chorujące dzieci - jak sobie radzicie ? 01.03.08, 09:08
          Dlania,to nie roztkliwianie,ale jak tydzień po chorobie masz znowu następną,a
          później jeszcze jedną i za 2 miesiące powtórkę z rozrywki,to trudno takie coś
          spokojnie znieść.
          Mimo moich poglądów-myślisz że ja bym nie poszła do pracy na jakieś pół
          etatu?Finansowo wcale nie mamy najlepiej...Ale Mała po prostu nie może iść do
          przedszkola,bo ma bardzo niską odporność.
          • dlania Re: Chorujące dzieci - jak sobie radzicie ? 01.03.08, 09:20
            wobbler napisała:

            > Dlania,to nie roztkliwianie,ale jak tydzień po chorobie masz znowu następną,a
            > później jeszcze jedną i za 2 miesiące powtórkę z rozrywki,to trudno takie coś
            > spokojnie znieść.
            > Mimo moich poglądów-myślisz że ja bym nie poszła do pracy na jakieś pół
            > etatu?Finansowo wcale nie mamy najlepiej...Ale Mała po prostu nie może iść do
            > przedszkola,bo ma bardzo niską odporność.

            No to faktycznie, to bardzo kiepska odpornośc. A co robicie dla jej poprawy?
            Moje aktualnie wcinają Groprinosin (2 tura), jedzą tran w kapsułkach, no i
            pilnujemy, żeby temp . w domu nie była wyzsza niz 20 19-20 stopni.
            Ja absolutnie nie twierdze, że moja reakcja na chorobe dziecka jest lepsza, może
            własnie wręcz przeciwnie. Po prostu skupiam sie na tym, jak to organizacyjnie
            rozegrac, żeby w pracy z urlopami i zwolnieniami nie przeginac, babci za bardzo
            nie wykorzystywac, ale tez na wpół wyleczonego dziecka do żlobka nie posyłac.
            Aby normalnie funkcjonowac staram sie tez nie myslec o tym, jak sie dziecko pod
            opieka taty czy babci czuje - musze im zaufac i nie martwic sięwink
            • kropkacom Re: Chorujące dzieci - jak sobie radzicie ? 01.03.08, 09:47
              Dla mnie większym stresem niż zwykła choroba (np. grypa, nawet nawracająca) była
              by świadomość że muszę dzieckiem żaglować miedzy opiekunką czy rodziną albo sama
              brać ciągle urlopy. Kiedy maluchy miały osiem miesięcy pracowałam w biurze
              (zastępstwo) i niby miałam zapewniona opiekę ale i tak był stres bo jedna i
              druga babcia co rusz wymiękała.
            • wobbler Re: Chorujące dzieci - jak sobie radzicie ? 01.03.08, 09:57
              Moja też je ten tran.I moc przeróżnych witamin i pierwiastków.
              Na alergie ma Claritine i Ketotifen.
              Tej zimy było już lepiej.Te makabryczne dane dotyczyły poprzedniej. smile
              Od września spróbujemy z przedszkolem.Może jakoś to będzie...
            • majmajka Re: Chorujące dzieci - jak sobie radzicie ? 01.03.08, 09:57
              Ale z tym Groprinosinem to ostatnio przekonalam sie, ze dziala. Wszyscy w chacie mielismy grype, 40 goraczki i takie tam. Mlody jeszcze przed wystapieniem objawow zaczal brac Groprinosin i efekt byl taki, ze my padalismy, a on ledwo 38 i jakis tam lekki katarek.
              Corka chodzila 2 tygodnie do szkoly i dzis rano bolalo ja gardelkosad, na razie tylko to...Mnie zreszta tez cos cmi. Tez mam dosyc jak slysze lub widze , ze cos nie tak. Zawsze sie denerwuje. Taki juz los, nas - mam...
              • nefri77 Re: Chorujące dzieci - jak sobie radzicie ? 01.03.08, 14:41
                Groprinosin trż podaje , nie zawsze działa .
                Synek ma 7 lat i choruje od początku póscia do przedszkola ( wcześniej też , ale
                mniej ) .Odkąd poszedł do przedszkola to jest tydzień poza domem trzy w domu
                .Ciągle zapalenie oskrzeli , płuc ).
                Odkąd jest córcia 3 latka to łapie od niego .Oboje alergicy z podejrzeniem astmy
                .Więc proszę mi nie pisać że się rozczulam , bo ja już czasami mam ochotę wyć
                .Kaloryfery zakręcone , preperaty uodparniające roślinne podawałam chyba
                wszystkie , przeróżne badania robione ( nawet robaki wyszły ujemne - ale i tak
                odrobaczam po wakacjach ) ostatnio podawałam rybomunyl i luivac .Hartowanie też
                przerabiałam .
                więc jak mam iśc do pracy z chorymi dziećmi , opieki do nich też nie mam a po
                częstotliwości uczęszczania dziecka do szkoły to nawet ja bym takiego pracownika
                wywaliła .Ja poprostu szukam sposobu jak pomóc dzieciakom i samej nie zwariować .
                • majmajka Re: Chorujące dzieci - jak sobie radzicie ? 01.03.08, 15:02
                  Nikla to pociecha, ale wiekszosc z nas ma podobnie. Pociesz sie tym, ze z czasem infekcji bedzie mniej, a czas miedzy nimi zacznie sie wydluzac. Odpornosc to jest cos co dziecko ma w miare rozwinieta w wieku 10-11 lat.
                  • hancik5 Re: Chorujące dzieci - jak sobie radzicie ? 01.03.08, 20:19
                    Szczerze Wam współczuję, wiem coś o tym, naprawdę można zwariować. Ale na
                    pocieszenie Wam powiem, że mój chorusek w drugiej klasie chorował RAZ i to trzy
                    dni i to bez antybiotyku !! Czasem chrzaka i pokaszluje, ale nic się dzieje, a
                    dawniej choroba murowana.
                    Podaję jej od kilku miesięcy balsam kapucyński, o którym przeczytałam na forum o
                    alergiach, no i nie wiem, ale jest wspaniale. Ale nie można go podawać małym
                    dzieciom, niestety.
                    Pozdrawiam !!!!!!!
    • edycia274 Re: Chorujące dzieci - jak sobie radzicie ? 02.03.08, 22:47
      przedszkola potem mamy jeszcze wizytę w klinice. Niestety jej odporność spada,
      choruje coraz bardziej, leki na podnoszenie odporności nic nie dają. Lekarze
      wysyłają Nas do kliniki na dłuższy pobyt. Jak dla mnie to mega wielki stres sad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka