03.05.08, 13:45
Latwo sie wzruszacie? Ze mna to cos okropnego normalnie... Czytam lekture z corka, jak Wojtus uratowal dziecko i glos mi drzy...O dziewczynce z zapalkami nie wspomne, ogladam bajke "Moj brat Niedzwiedz" i na koniec, kiedy niedzwiadek zegna sie ze swoja mama sila powstrzymuje sie od lez... Dzisiaj uslyszalam piesn "Jak dlugo na Wawelu..."i tez mi sie jakos dziwnie zrobilo...A kiedy bylam na pierwszym przedstawieniu w przedszkolu z okazji Dnia Matki to juz normalnie myslam, ze nie wyrobie...
Obserwuj wątek
    • mathiola Re: Lzy 03.05.08, 13:52
      dziewczynki z zapałkami synkowi nie doczytałam jeszcze ani razu,
      strasznie przy tym płaczę smile

      Ze wzruszenia to tak średnio się marzę, ale ze złości i bezsilności
      zamiast ciskać przekleństwami, często płaczę, co mnie denerwuje
      niemiłosiernie.
    • mearulezz Re: Lzy 03.05.08, 23:10
      bardzo mi to przykro mowic ale z wiekiem mam coraz "grubsza skore".
      kiedys zal mi bylo rumunskich dzieci -teraz mam ochote dac kopa zeby sie
      odwalilo i nie tarasowalo chodnika,
      dobrych kilka lat temu plakalam na filmach -teraz mam to w nosie praawie nic
      mnie nie wzrusza
      jeszce jakis czas temu po sprzeczce ze slubnym czekalam placzac na jego gest,
      przeprosiny -a teraz mam to w doopie i albo gdzies wychodze albo ide spac.
      no tragedia jaki ze mnie burak sie robisad
    • carola889 Re: Lzy 05.05.08, 12:12
      Tez tak mam, moge ryczec z byle powodu. Po urodzeniu corki stalam
      sie taka wrazliwa. Wczesniej nic mnie nie ruszalo, a teraz szkoda
      gadac. Ogladalam ostatnio pokaz sukni slubnych i juz mialam kluche w
      gardle, bo sobie pomyslalam, ze moze z moim nieslubnym sie
      zdecydujemy i ja tak niedlugo wystapie
    • hexella Re: Lzy 05.05.08, 12:23
      W wzruszających chwilach dochodzę jedynie do etapu "klucha w
      gardle", co przy czytaniu książek jest równie upierdliwe jak łzy,
      zwłaszcza jeśli to czytanie na głos. Łez nie ronię z przyczyn
      praktycznych- chronię makijazsmile
      I mam wrażenie, że zrobiłam się bardziej miekka kiedy odzieciałam,
      wcześniej niewiele mnie wzruszało.
      • aguskin Re: Lzy 05.05.08, 13:00
        czasem się zdarzy zwłaszcza jak starszy gdzieś występuje i wszyscy
        mu brawo biją lub dostaje jakieś nagrody,
        i widok rodzących się dzieci wzrusza mnie do łez, choć przy swoich
        nie płakałam,
        choc teraz z czasem starzenia sie cześciej płacze z wkur....,
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka