Dodaj do ulubionych

do mam szukających pracy (pracujących też)

05.05.08, 14:31
Mój syn ma 2,5 roku i od początku jestem z nim w domu. Od jakiegoś czasu
szukam pracy, ponieważ chcę, chcę i jeszcze raz chcę pracować, poza tym
również powinnam, żeby odciążyć męża i wprowadzić jakąś równowagę w układy w
domu. Ponieważ ostatni rok pracowałam trochę w domu, mały chodzi do żłobka na
kilka godz. dziennie, już nie choruje tyle, co na początku, zaaklimatyzował
się, lubi to.
Teraz stoję przed trudnym wyborem, bo mam ofertę pracy bardzo ciekawej,
zgodnej z moim wykształceniem itd. itp, i bardzo chętnie bym ją przyjęła,
gdyby nie godziny pracy. Jakoś tak się zafiksowałam na tym, że najlepiej
byłoby pracować od tej 8-16 (a jeszcze lepiej 7-15), bo ja chcę nadal spędzać
z dzieckiem więcej czasu, niż godzina przed snem. Ale z drugiej strony - o
pracę nie łatwo itd. Dziecko byłoby odbierane o normalnej godzinie przez
tatę, bo mąż pracuje krótko (branżówka).
Napiszcie, czym się kierowałyście, lub kierujecie, szukając pracy i mając małe
dziecko??
Obserwuj wątek
    • gonia28b Re: do mam szukających pracy (pracujących też) 05.05.08, 14:45
      ja się cieszyłam, że w ogóle była praca - fakt miałam luksusik bo
      pracowałam w godzinach 7-15, chociaż jak dla mnie lepiej by było 8-16
      do szału doprowadzały mnie jednak nadgodziny, a trzebabyło wówczas
      pracować od 6 do 16 - ale cóż... zaciskałam zęby i pracowałam...
      aktualnie jestem bez pracy.
      a Tobie jakie godziny pracy są proponowane?
      • huanitaszimena Re: do mam szukających pracy (pracujących też) 05.05.08, 14:51
        No więc ja właśnie też cały czas kieruję się kryterium godzinowym i jak na razie
        dwie propozycje odrzucilam właśnie ze względu na godziny pracy (w jednej
        system zmianowy, w drugiej 10-18 plus dojazdy), tyle, że to nie były
        jakieś propozycje rewelacyjne. Natomiast ta oferta pracy zakłada godziny 10-18
        ale na 100% może się to przesuwać w jedną i drugą mańkę (zawód artystyczny).
        Zanim dojadę będzie 19-20, a dziecko o 21 najpozniej spi, w życiu sobie tego nie
        wyobrażam, mimo, że byłby z tatą. sad
        • ja1ja1 Re: do mam szukających pracy (pracujących też) 05.05.08, 22:45
          myślałam ze to ja jestem dziwna...
          Też szukałam pracy 7-15 gdzies z dojazdem, albo 8-16 koło domu. Zeby zdązyc do
          przedszkola. Mąz pracuje od rana do nocy. Więc zdana tylko na siebie. Znalazłam,
          ale nie wypał. Teraz mam od 7-15 też tylko kawał drogi, muszę wyjsc 1,5 godziny
          wczesniej. I też nie wyobrażam sobie dziecko z tatą(gdyby pracował krócej np)
          chcę wraca i odbierac dziecko(bo innego wyjścia nie mam) ale inaczej bym nie
          chciała.
    • aurinko Re: do mam szukających pracy (pracujących też) 05.05.08, 14:45
      Szukając pracy kierowałam się przede wszystkim godzinami pracy i możliwością
      pracy na pół etatu. To, czy w moim zawodzie czy w innym znalazłabym pracę nie ma
      większego znaczenia, bo dla mnie nauczyć się czegoś nowego to żaden problem.
      Moje drugie dziecko ma 10 miesięcy, pierwsze jest nastolatkiem, nie wyobrażam
      sobie pracy np. po 12h dziennie przez 6 dni w tygodniu, to nie dla mnie. Jestem
      zbyt wygodna i za bardzo lubię spędzać czas tak, jak mam na to ochotę, żeby pół
      dnia przesiadywać w pracy. Obecnie pracuję około 20h tygodniowo, czasem więcej,
      czasem mniej, ale w ogólnej skali miesiąca jest to nie więcej niż 80h; w czasie,
      gdy jestem w pracy, z dziećmi jest mój facet, w czasie gdy on pracuje, z dziećmi
      jestem ja; każde z nas ma możliwość odpoczynku w pracy od domu i w domu od
      pracy. Jeśli nie znalazłabym pracy odpowiadającej moim wymaganiom godzinowym, to
      w ogóle bym nie poszła do pracy.
    • e_r_i_n Re: do mam szukających pracy (pracujących też) 05.05.08, 14:45
      U mnie praca 8-16 była jedynym kryterium (odpowiednie stanowisko
      oczywiscie pomijam smile).
      Tak sie dobrze zlozylo, ze w jednej, mimo 'przepisowych' godzin
      pracy 9-17 dopuszczono moja 8-16, w kolejnej biuro w ogole pracuje 8-
      16.
      Warunek taki narzucony był przez fakt, iz:
      - to ja odbieram dziecko;
      - odpada opiekunka (bo nie chce takowej);
      - nie ma nikogo, kto dziecko moglby odebrac przed zamknieciem
      przedszkola o 17.
      Jesli Twoje dziecko odbierane byloby przez tate, nie mialabym
      watpliwosci i przyjela oferte (interesujacej) pracy.
    • huanitaszimena PS 05.05.08, 14:52
      i jeszcze do tego dochodzi fakt, że jestem w trakcie procesów rekrutacyjnych w
      innych firmach, może nie wymarzonych, ale z pracą w godzinach prorodzinnych.
    • lilka69 Re: do mam szukających pracy (pracujących też) 05.05.08, 14:57
      sprobuj wynegocjowac 3/4 lub 7/8 etatu. to 6 lub 7 godz dziennie. pensji nie
      jest duzo mniej a z takim wymiarem byloby ci latwiej.
      ja tak planuje od zimy a mam dziecko w tym samym wieku, teraz jestem na
      wychowawczym i chce spedzac z nim nadal sporo czasu. a nie godzine przed snem.
      powodzenia!
      • gonia28b Re: do mam szukających pracy (pracujących też) 05.05.08, 15:01
        no właśnie to chciałam napisać: że w ogóle pracując na pełny etat
        mało czasu spędza się z dzieckiem, a wiem to z doświadczenia.
        godziny 10-18 to faktycznie dość kiepska sprawa, bo nawet nie ma się
        ani odrobiny czasu dla siebie samej...

        Również powodzenia życzę! smile
    • anadien Re: do mam szukających pracy (pracujących też) 05.05.08, 15:53
      Miałam "okazję" (tak to można nazwać gdyż pracowałam tylko 3 m-ce w tej firmie
      smile ) pracować do 17.30 na wymarzonym stanowisku i ten okres uważam, za wyjęty z
      życia jeśli chodzi o mój kontakt z dzieckiem... Do tego w tej firmie trzeba było
      wyrabiać kosmiczne ilości nadgodzin (o czym nie wiedziałam przyjmując ofertę)
      więc podziękowałam i... znalazłam pracę z godzinami 8-16 - może nie taki ideał
      jak ta pierwsza, ale przynajmniej przyjazna matkom, bez nadgodzin (a jeśli się
      trafią można odebrać) i... lepiej płatna. Jeśli chodzi o tę twoją ofertę to
      upewnij się czy są tam nadgodziny - jeśli tak - to może się okazać, że dziecka
      prawie widzieć nie będziesz... Po mojej nauczce to dla mnie jedno z ważniejszych
      kryteriów + godziny pracy rzecz jasna.
    • corkaswejmamy Re: do mam szukających pracy (pracujących też) 05.05.08, 16:13
      Jestem polonistą i chodź w rezultacie pracuję z dziecmi do 6 roku życia zawsze
      chciałam pracować w charakterze nauczyciela. Również z powodów godzinowych(choć
      to powód raczej marginalny).
      • huanitaszimena Re: do mam szukających pracy (pracujących też) 05.05.08, 21:59
        Dzięki dziewczyny za odpowiedzi. Ułatwiłyście mi przemyślenie sprawy i jednak
        doszłam do wniosku, że sprawą kluczową w mojej przyszłej pracy są godziny.
    • kotbehemot6 Re: do mam szukających pracy (pracujących też) 05.05.08, 22:04
      powie ci krótko -bierz tą prace bo bedziez sobie w brode pluć. ta
      godzina róznicy nie uczyni az tak wieliego spustosznia w waszych
      relacjach, natomisat takie propozycje dwa razy rzdko kiedy sie
      trafiają. A tak nawiasem spróbowaz zawsze możesz gyby sie okazało że
      ci wogóle ta sysem nie odpowiada to możesz w kazej chwili
      zrezygnować...bierz i nie zastanawiaj się
      • ja1ja1 Re: do mam szukających pracy (pracujących też) 05.05.08, 22:48
        kotbehemot6 napisała:

        > powie ci krótko -bierz tą prace bo bedziez sobie w brode pluć. ta
        > godzina róznicy nie uczyni az tak wieliego spustosznia w waszych
        > relacjach, natomisat takie propozycje dwa razy rzdko kiedy sie
        > trafiają. A tak nawiasem spróbowaz zawsze możesz gyby sie okazało że
        > ci wogóle ta sysem nie odpowiada to możesz w kazej chwili
        > zrezygnować...bierz i nie zastanawiaj się


        a tam nie doradzaj dziewczynie, godziny pracy do d...y.
        Nie obraź się, ale takich prac biurowych 9-17, 8-18 miałam w brud, których
        podjąc się nie da przy dziecku. Niech szuka, napewno znajdzie takie godziny,
        wiem po sobie. Jestem uparta i znalazłam.
        • kotbehemot6 Re: do mam szukających pracy (pracujących też) 05.05.08, 23:01
          Autorka napisała,że praca odpowiada jej pod każdym względem oprócz
          godzinnej róznicy w jej trwaniu. naparwde nie ilośc spędzanego czasu
          sie liczy a jakośc , ja wiem,że w tym momencie forumce wydaje się,że
          dzecko jest najwazniejsze i jej czas tylko dziecku sie należy-to
          piękne podejście ale..życie jest życiem, a dzieci bardzo szybko
          rosna i coraz miej maminego czasu potzrebują,zwłaszcza w sytuacji
          kiedy jest tata, a propozycje pracy, dobrej pracy, która nam
          odpowiada, nie powtarzaja się często. tak nawiasem to w sytuacji gdy
          dzieckiem może opiekowac se tata, to tem czas niby z dzieckiem
          spedzany jest potzrebny bardziej mamom niz dziecku
          • huanitaszimena kotbehemot6 06.05.08, 08:18
            Dziękuję ci za odpowiedź. Ale ja nigdzie w swoim pierwszym poście nie napisałam,
            że jest to godzinna różnica - napisałam, że chciałabym pracować 8-16 albo
            najlepiej 7-15, a oferowana mi atrakcyjna praca to godziny średnio 10-18 a tak
            naprawdę specyfika tej pracy wymaga nad wyraz często pozostania dużo dłużej. I
            nikt nie płaci od nadgodzin, bo system naliczania jest zupełnie inny.
            • gonia28b Re: kotbehemot6 06.05.08, 09:59
              odrzuciłabym tę ofertę głównie ze względu na przesiadywanie po
              godzinach
              tak jak napisałam wyżej zadarzało mi się pracować po 10 godzin i
              uważam, że dla matki chcącej chociaż trochę czasu spędzić jeszcze z
              dzieckiem jest to stanowcza przesada.
            • kotbehemot6 Re: kotbehemot6 06.05.08, 11:10
              To przepraszam źle przeczytałam-jezeli chodzi o godziny. Wiodzisz mierze swoja
              miarka i z perspektywy upływu czasy ,bardzo żałuję,ze nie zrobiłam pewnych
              rzeczy , których wtedy nie zrobienie wydawało mi sie słuszne-głównie z powodu
              przebywania z dzieckiem. ja zdaję sobie sprawę,ze czas spędzony z dzieckiem jest
              bezcenny i należy do najpiękniejszych, chciałabym tylko zebyś sie zasatanowiła
              czy taka sama oferta ,czy tez lepsza, ma szanse sie powtóryzc w przyszłości,
              jeśłi tak -to ok ,zostań z dzieckiem...a jeśłi nie , to gwarantuje Ci ,ze mimo
              poczucia spełnienia misjai(umowna nazwa) bycia z dzieckiem bedziesz żałowała
              utraconej szansy włsnego rozwoju zawodowego.dzieci rosną bardzo szybko i mając
              kochającego tatę u boku nie wydaje mi sie zeby bardzo emocjonalnie cierpiały, to
              mamy bardziej cierpiąsmile
              Musisz rozważyć za i przeciw. Wnioskowałam z twojego postu ,ze jet to oferta dla
              ciebie atrakcyjna , jeżłei tak nie jest, to nie ma o czym mówić, a jeżełi tak,to
              czasem oprócz dziecka trzeba pomyśłeć o sobie...ale o sobie za lat kilka , kiedy
              to dziecko będzie w przedszkolu czy szkole, a ty bedziesz dopiero zaczynac
              szukanie pracy, a w sumie przez ten czas mogłaś juz sobie wypracowac pewien staż
              i pozycję. Przebywanie z domu równiez wytrąca z obiegu...Bardzo bym sie
              zastanowiła, zwązywszt to,ze nie zostawiasz dziecka na psatwe losu tylko z
              włąsnym ojcem
              • huanitaszimena do kotbehemot6 i innych dziewczyn 07.05.08, 14:14
                Dzięki Wam wszystkim jeszcze raz za odpowiedzi. Kotbehemot - Twoja wypowiedź
                byla bardzo rozsądna, jestem przekonana, że masz rację - dlatego właśnie
                założyłam ten wątek i miałam wątpliwości.
                Jednak - dzisiaj byłam w tej pracy, próbowałam negocjować godziny pracy, ale
                niestety - właściciel lojalnie mi powiedział, że potrzebują poświęcenia i dużej
                elastyczności. 10-18 to standard, ale nad wyraz często siedzi się tak długo, jak
                trzeba. To praca w redakcji gazety codziennej. Owszem, dałaby mi ogromną
                satysfakcję, ale (być może za kilka lat będę uważać inaczej) zabrałaby mi czas
                dla rodziny.
                Szukam dalej, priorytetem są dla mnie godziny pracy, mam nadzieję, że się uda.
                Gdzie wy pracujecie, że macie takie przyzwoite godziny??
    • triss_merigold6 Re: do mam szukających pracy (pracujących też) 06.05.08, 08:27
      Interesowały mnie godziny 8-16 + dobry dojazd. Inne godziny w
      wymiarze pełnoetatowym nie wchodziły w grę, ponieważ musiałbym mieć
      kogoś do przyprowadzania/odprowadzania dziecka z przedszkola.
      • aguskin Re: do mam szukających pracy (pracujących też) 06.05.08, 08:55
        system godzin 8-16 i blisko przedszkola, w razie tel. mogłam być
        przy dziecku w krótkim czasie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka