Dodaj do ulubionych

Mam już dosyć...

05.05.08, 18:52
Ostatnio mam chwię zwątpienia, co się stało z moim zyciem, co jest
ze mną nie tak?Pierwsze dziecko syna urodziłam w wieku 16 lat, 2
lata później wzięłam ślub, po 12 latach urodziłam kolejne dziecko,
córkę, a niedawno rozwiodłam się, eks mąż znalazł sobie kobietę
która urodziła mu dziecko i mnie zostawił samą z dziećmi. Na dzieci
płaci alimenty razem 400 zł, to mało, zwłaszcza, że córka często
łapie infekcje, ostatnio zapalenie oskrzeli, nie wspomnę o lekach
które mnie dużo kosztują. No i nerwy, na czas rozwodu byłam na
tabletkach bo inaczej chyba bym nie funkcjonowała normalnie. Pracuję
na zmiany i jest mi bardzo ciężko, chodzę chwilami nieprzytomna, a
tu córkę trzeba odprowadzić i przyprowadzić z przedszkola, ugotować,
wyprać, poprasować, posprzątać itd.d.d.Gdyby nie pomoc sąsiadki
(czasami zostaje z córką) nie dałabym rady. Najgorzej jest z synem.
Od czasu rozwodu stał się agresywny dosłownie. Wagaruje, przeklina
(do mnie też), zaczepia młodsze dzieci, wraca nad ranem. Ostatnio
zaczął się ze mną szarpać, bo zwróciłam mu uwagę, żeby posprzątał po
sobie. Tak jest ze wszystkim, muszę mu o wszystkim przypominać,
buntuje się jako nastolatek, ale boję się o córkę, raz ją popchnął
(bo kazałam mu iść do sklepu, tymczasem córka nadbiegła, pewnie
popchnął by mnie) tak mocno, że poleciała na szafę i uderzyła o
kant, na szczęście nic poważnego się nie stało. Wiem, że jeśli bym
go w nerwach uderzyła to by mi oddał. Z byłym już rozmawiałam, i
stwierdził, że rozmawiał z nim. Tyle, że nie dotarło bo żadnych
zmian jak narazie, dalej to samo. Powiedział, że nie chce żeby syn z
nimi zamieszkał bo jest małe dziecko a on dużo pracuje i jego nowa
żona ma dużo obowiązków (ciekawe spostrzeżenie). I co ja mam dalej
robić?Najchętniej wyjechałabym gdzieś daleko aby mieć spokój i nie
patrzeć już na to wszystko...
No to wyżaliłam się. Jest mi już o niebo lżej.
Obserwuj wątek
    • marychna31 Re: Mam już dosyć... 05.05.08, 19:46
      Tu na forum nikt nie rozwiąże Twoich problemów. A masz ogromny
      problem z synem. Koniecznie idź z nim do psychologa (dobrego).
      Popytaj o namiary np. na forum regionalnym (nie wiem skąd jesteś).
      Jeśli rozwiążesz ten problem ( a im sybciej tym lepiej) to reszta
      też zacznie się lepiej układać. Powodzeniasmile
      • lilka69 Re: Mam już dosyć... 06.05.08, 00:08
        syn moze nie zechce isc do psychologa zatem choc ten zrob pierwszy krok i idz
        sama!bo sytuacja sama z siebie sie nie zmieni. ktos spojrzy z dystansem na twoja
        sytuacje. i podpowie jakie sa mechanizmy by rozwiazac problemy.
    • gku25 Jesteś trollem... 06.05.08, 00:43
      Kami, nudzisz się? Troll streścił wam opowiadanie z tejże właśnie gazety. Tytuł
      "Kata sobie wychowałam". Jak nie wierzycie, to sprawdźcie, powinna być jeszcze w
      kioskach. Z "Życia wzięte", 10/2008.
      • weronikarb Re: Jesteś trollem... 06.05.08, 08:01
        Gku dokladnie tak, dzisiaj wlasnie to opowiadanie przeczytalam smile

        Idealnie zerżnięte, tylko tam bylo ze pobil matke, siostre pchnal ze
        znalazla sie w szpitalu i po wezwaniu karetki oklamal ze to matka
        ich katuje w co uwierzyl nawet eks maz i zabral ich do siebie,
        pozbyl sie zludzen jak syn pobil jego partnerke/zone nowa smile
        • gku25 Re: Jesteś trollem... 06.05.08, 09:59
          Właśnie. Ale już nie chciało mi się tego dopisywać, więc odesłałam
          zainteresowane foremki do gazety. Pozdrawiam
          • semijo Re: Jesteś trollem... 06.05.08, 10:07
            Bez przesady. Takie historie zdarzają sie wszędzie. Mało to 18-19
            latków którzy wyładowują swoją złość na rodzinie. Posądzasz ja o
            trolowanie, bo przeczytałaś jakąś opowieść w głupiej gazetce. No
            ludzie
            • gku25 Re: Jesteś trollem... 06.05.08, 10:21
              Przeczytaj najpierw to opowiadanie, a potem oceniaj. Poza tym nie pierwszy raz
              coś takiego się tu dzieje. Nie wiem po co.
    • lilka69 troll?nie moge uwierzyc 06.05.08, 21:12
      przeciez moga byc podobne syt. zyciowe. nie czytalam gazety ale tak sobie o tym
      mysle.
      ciekawe czy kami jeszcze sie odezwie.
      no bo po prostu nie moge zrozumiec PO CO by tak robila?
      • gku25 Lilka... 06.05.08, 23:42
        Z nudów? Z chęci zaistnienia na forum? Nie raz i nie dwa zdarzały się
        "alarmujące" posty, których autorki nagle gdzieś znikały. I zapewne śmiały się z
        burzy, którą wywołały. Ale akurat ta historia była na żywca ściągnięta z tej
        gazety, praktycznie każdy szczegół się zgadzał.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka