Mam do Was mam pytanie

Z powodów zdrowotnych jestem wegetarianką (w
zasadzie nie jem mięsa, jadam natomiast jajka i ryby). W najbliższym czasie
planujemy z mężem dziecko. Ponieważ moje dziecko zostanie obiążone nie za
bardzo ciekawymi genami (będzie prawdopodobnie obciążone skł, chciałabym aby
również nie jadało mięsa. Jednak zastanawiam się, czy nie zaszkodzę
maluchowi narzucając mu taką dietę. Dlatego mam prośbę do mam, które
wychowują swoje dzieciaczki "bezmięśnie" - czy mogłybyście opisać mi, czy i
jakie macie problemy z taką dietą, czy maluchy rosną zdrowo, czy widzicie
jakieś zalety właśnie tej diety (czytałam że dzieci mniej chorują) itd.
Prośba jest o tyle gorąca, że przeciwniczką mojego zamierzenia jest moja
mama, która uważa, że jednak dziecko musi trochę mięska dostawać np.
drobiowego - więc w dyskusjach z nią chciałabym się podeprzeć prawdziwymi
doświadczeniami.