wczoraj bylam na zakupach ciuchowych. za niedlugo wakacje,
poczulam potrzebe zakupu nowego stroju kapielowego

oprocz stroju
kupilam sobie pare innych drobiazgow na lato. po wyjsciu ze sklepu
zorientowalm sie, ze chyba cos za malo zaplacilam... okazlo sie, ze
pani nie policzyl mi za szorty. hmmm. zignorowalam to i poszlam
sobie dalej... co zrobilybyscie na moim miejscu?