Dodaj do ulubionych

jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziecmi???

23.05.08, 00:53
ku.... ja juz nie wiem co sie dzieje.
dzisiaj z mama rozmawialam, ostatnio ciagle sie slyszy o tym ze gdzies pobli
maluszka, male dziecko.
juz 2 ofiary smiertelne na przelomie kliku dni. teraz czytam ze kolejne
2miesiaczne niemowle zostalo skatowane.

dziewczyny!!!! jak o tym mysle to mi skacze cisnienie, serce mi wali jak
oszalale- ja tego nie rozumiem, i nie wiem czy chce juz rozumiec, ale moje
pytanie jest co mozna z tym zrobic? teraz co MY moglbysmy zrobic zeby takie
rzeczy sie nie powtarzaly?

ludzie- sasiedzi- czesto swiadkowie awantur pijackich, nie wiem, boja sie,
obawiaja sie ze strachu- dzwonic na policje czy tez do pomocy spolecznej- ze
maja podejrzenia ze tu gdzies obok za sciana jest malenkie dziecko
najprawdopodobnie bite!

ja juz nie wiem sama, chodza mi rozne myslip o glowie- bo ja juz nie moge tego
wszystkiego sluchac- i pozniejszych komentarzy dzienikarzy czy tragedii mozna
bylo zapobiec.
JA jako jedna jednostka nie moge nic. moge wyjsc pod blok i wykrzyczec cala
swoja zlosc ze tak sie dzieje.
ale do cholery! ja nie wierze ze nie da sie niczego zrobic!
nie wiem, jakies ulotki- roznoszone w poradniach dzieciecych, u lekarzy, nie
wiem, w kosciolach, cholera go wie gdzie jeszcze. Dlaczego ludzie udaja ze nie
widza ze takie tragedie sie dzieja za scianami? nie wierze ze ten chlopiec
ktorego matka juz martwego przyniosla na pogotowie nie plakal, nie krzyczal
gdy go tak katowali.
Moze trzeba stworzyc jakis program uswiadamianie ludzi?

nie macie wrazenie ze to jakas obledna moda wsrod rodzin patologicznych na
zabijanie dzieci?

nie moge, poprostu kurde juz nie moge stac wobec tego faktu bezczynnie.

dziewczyny, co dwie glowy to nie jedna, co trzy to nie dwie.
ja nie wierze ze jestescie wobec tego obojetne.

to jest moj protest, moj osobisty protest wobec tego co sie dzieje.
ja wiem ze ja sama nie uratuje zapewne zadnego dziecka, ale moze jednak da sie
cos zrobic zeby ludzie zaczeli bardziej widziec oczami i sluszec uszami i nie
bac sie zawiadamiac odpowiednie sluzby o takich znecaniach sie nad dziecmi.

sory, ale nikt nie dal nikomu prawa do zabijania wlasnych dzieci!!!!

mi po glowie chodza juz rozne pomysly od ulotek do wielkich bilbordow
pokazujacych pobite dzieci,z eby te nasze pieprzone spoleczenstwo zaczelo
myslec! a nie tylko uwazac ze placzace dziecko za sciana to nie ich sprawa!!!!

cholera jasna!!!!!!!!!!!!
chce mi sie ryczec normalnie!
Obserwuj wątek
    • brak.polskich.liter Legalna aborcja i sterylizacja n/t 23.05.08, 01:10


      • kichigai_ushi Re: Legalna aborcja i sterylizacja n/t 23.05.08, 01:13
        tak, to tez. ale ja mowie o tym co sie teraz dzieje, a nie o tym co moze sie
        wydarzyc lub nie za pare lat.
        te dzieci juz sa. i byc moze jest ich miliony bite w domu codziennie.

        nie splycaj problemu.
        • denea Re: Legalna aborcja i sterylizacja n/t 23.05.08, 07:44
          Mam podobne odczucia - nie ja jedna. Wejdź na forum Małe Dziecko,
          jest tam wątek "Dość przemocy" i wpisują się osoby, które chciałyby
          uczestniczyć w jakiejś akcji. Narazie sprawa stoi w miejscu, ale mam
          nadzieję, że coś się ruszy.
          Ja też sporo o tym myślałam, bo od tego, że sobie w domu popłaczę i
          pochodzę struta nic się nie zmieni uncertain Wydaje mi się, że rzeczywiście
          najbardziej sensowna w tym momencie byłaby taka akcja, jak piszesz,
          uświadamiania ludziom, że mają moralny obowiązek zgłaszać jeśli
          podejrzewają, że dziecko za ścianą jest bite, że mogą także
          anonimowo.
          Do Rzecznika Praw Dziecka - nowego jeszcze nie ma, ale Biuro działa
          przecież - o podjęcie działań w tej sprawie.
          Do Ministerstwa Opieki Społ o usprawnienie systemu i zwiększenie
          liczby kuratorów.
          Do episkopatu - żeby przestał pie.rzyć o polityce i dla odmiany
          poświęcił trochę uwagi już narodzonym dzieciom, kto ma apelować do
          sumień społeczeństwa, jeśli nie oni ? Aż się prosi o ostry głos kk
          że bicie maluchów jest niedopuszczalne i udawanie głuchego również.
          Do Prokuratora Generalnego - o postawienie zarzutów sąsiadom w spr.
          niedopełnienia obowiązku poinformowania właściwych instytucji o
          podejrzewanym przestępstwie - nie chodzi nawet o surowe kary ale sam
          fakt, który roztrąbiony w mediach dałby paru osobom do myślenia.
          Przyznaję ze wstydem, że od kilku dni się do tego zabieram ale po
          prostu w dzień nie mogę znaleźć czasu, żeby spokojnie się skupić i
          porządnie coś napisać, a wieczorem nie mam już siły sad Dziś też
          raczej mi się nie uda, źle mi z tym bardzo.
    • morgen_stern Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 23.05.08, 08:57
      Bardzo wyraźnie wg mnie jest słyszalna ta głucha cisza ze strony
      kościoła. Nie pada z ambony ani jedno słowo o szkodliwości bicia
      dzieci, księżulom to po prostu przez gardło nie przechodzi.
      Dlaczego? No bo przecież rózgą Duch Boży bić dziateczki każe czy
      jakoś tak..
      A jeśli chodzi o instytucje państwowe, to czego się spodziewać,
      skoro tylu posłów bez żenady przyznaje się, że uważa bicie dzieci za
      normalny element wychowawczy.
      • anulka.p Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 23.05.08, 09:08
        > A jeśli chodzi o instytucje państwowe, to czego się spodziewać,
        > skoro tylu posłów bez żenady przyznaje się, że uważa bicie dzieci
        za
        > normalny element wychowawczy.
        >

        Najgorsze, że nie tylko posłów. Wiekszość społeczeństwa uważa, że
        bicie dzieci to coś zupełnie normalnego i wręcz wskazanego, a kto
        nie bije dziecka to jakiś oszołom, co to "bezstresowo wychowuje".
        I jest przyzwolenie na bicie, niefajnie się robi tylko na chwilę,
        jak skatowane dziecko wyląduje w szpitalu.
        Jak to zmienić to głęboko zakorzenie przeświadczenie o potrzebie
        bicia? Czy jakaś akcja społeczna pomoże? Watpię.
        Ileż razy slyszałam, czytałam (także tu na forum) - słynne "mnie
        rodzice bili i wyrosłem na normalnego (ta, akurat) człowieka".
        Przydałaby się jakaś ogólna terapia dla narodu, ale przecież to
        niewykonalne.
        • bro-wn Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 23.05.08, 09:14
          www.zobacz-uslysz-powiedz.pl/
          Dziewczyny, proszę, wpisujcie się na "Małe dziecko",-"Dość
          przemocy".Mam nadzieję,że gdy wpisów będzie baaardzo dużo,coś się
          ruszy dalej.
          • l.e.a Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 23.05.08, 09:50
            Jakiś czas temu, ludzie z forum gazety, po śmierci skatowanego
            Oskarka założyli stowarzyszenie przeciw przemocy dzieciom.
            W siecie jest bardzo dużo adresów fundacji i stowarzyszeń, które
            działają przeciw przemocy, jeżeli chcesz, możesz podjąc współpracę z
            nimi, podzielić się swoimi pomysłami, napewno każda pomoc się
            przyda. Stowarzyszenie Patkub to właśnie wspomniane stowarzyszenie,
            które min trzyma pieczę nad skatowanymi dziećmi.

            www.patkub.com.pl
            tpd_bb.free.ngo.pl/
            www.przeciwprzemocy.free.ngo.pl/
      • jusytka Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 23.05.08, 09:39
        Wydaje mi się, że aby wydać taka ocenę należałoby bywać w kościele...
        Kościół nie popiera znęcania się nad dzieckiem, wręcz przeciwnie.
        Nie wiem skąd ci taki jadowity komentarz przyszedł do głowy?
        • lola211 Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 23.05.08, 09:49
          > Kościół nie popiera znęcania się nad dzieckiem

          Ale co robi, by temu zapobiegac, no co?

          Jakos media nie donosza o akcjach przez kosciol organizowanych na
          ten temat, moze jaki apel hierarchow by sie przydal? Zamiast tokowac
          o aborcji i in vitro powinni glosno i dobitnie upominac swoje
          owieczki bijace dzieci?A MOZE PO PROSTU KOSCIOL JEST NADZWYCZAJNIEJ
          W SWIECIE nieskuteczny? Skoro mimo iz tylu Polakow co niedziela
          chadza do kosciola,przemoc w polskich domach ma sie dobrze?
          • jusytka Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 23.05.08, 09:56
            Tak jak sama napisałaś media lubią donosić o najbardzie drastycznych
            przypadkach, a co jest pasjonujuącego w tym, że kościół pomaga
            ofiarom przemocy w rodzinie?
            • triss_merigold6 Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 23.05.08, 09:59
              A pomaga? Śledzę informacje dotyczące KK ponieważ nie znoszę tej
              instytucji i poza sporadycznymi działaniami społeczników pasjonatów
              to niewiele się dzieje.
              KK nigdy jednoznacznie z ambony, listem pasterskim czy inną
              oficjalną wypowiedzią nie potępił karania dzieci biciem.
            • lola211 Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 23.05.08, 10:06
              To za malo.Kosciol ma moralny obowiazek przeciwdzialac, a nie tylko
              pomagac tym, ktorzy tej przemocy juz doswiadczyli.Prewencja.
              Nielegalnosc aborcji potrafil przeforsowac? Religie do szkol
              wprowadzic? Jesli tej instytucji na czyms zalezy to potrafi cala
              energie wykorzystac , by dopiac celu.To niech w tak samo skuteczny
              sposob oduczy swoich parafian bicia dzieci.No ale na tym polu to
              jakos srednio widac mu idzie.
              • mam_to_w_nosie Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 23.05.08, 12:47
                lola211 napisała:

                > To za malo.Kosciol ma moralny obowiazek przeciwdzialac, a nie tylko
                > pomagac tym, ktorzy tej przemocy juz doswiadczyli.Prewencja.
                > Nielegalnosc aborcji potrafil przeforsowac? Religie do szkol
                > wprowadzic? Jesli tej instytucji na czyms zalezy to potrafi cala
                > energie wykorzystac , by dopiac celu.To niech w tak samo skuteczny
                > sposob oduczy swoich parafian bicia dzieci.No ale na tym polu to
                > jakos srednio widac mu idzie.

                No i niestety jakby na to nie patrzeć jest to prawda, w sprawie
                przemocy wobec dzieci jakoś nie słychać ... Nie tak dalej jak wczoraj
                było Boże Ciało, procesje, rozważania przy ołtarzach i co? Aborcja,
                wyjazdy za granicę, marsze tolerancji, nierodzenie dzieci ... Takie
                tematy były poruszane.
                A o przemocy w rodzinie jakoś nie słyszałam.

                Napisałam na górze niestety, bo póki co instytucja KK mogłaby w Polsce
                w tym temacie wiele dobrego zrobić, ale jakoś im niespieszno, ciekawe czemu ...
            • jowita771 jeszcze jedno 24.05.08, 07:39
              nie czuje się katoliczką, ale kiedyś działałam w kk dość aktywnie. Dziś się
              wstydzę tego, że kogokolwiek przekonywałam do tej instytucji. Błąd młodości.
              • lola211 Re: jeszcze jedno 24.05.08, 08:39
                Ludzka rzecza bladzic.Nie wstyd popalniac bledy, tylko sie do nich
                nie przyznawac.
        • denea Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 23.05.08, 14:55
          jusytka napisała:

          > Wydaje mi się, że aby wydać taka ocenę należałoby bywać w
          kościele...
          > Kościół nie popiera znęcania się nad dzieckiem, wręcz przeciwnie.
          > Nie wiem skąd ci taki jadowity komentarz przyszedł do głowy?

          ??
          Nie popiera sensie nie zachęca chyba ? Bo tylko z tym się mogę
          zgodzić uncertain
          I wcale nie trzeba bywać w kościele, żeby wiedzieć, co i przy jakich
          okazjach się mówi, bo w naszym katolickim kraju media o tym
          obszernie donoszą...
          Może i pojedynczy księża z ambon coś wspominają, ale wczoraj był
          idealny wręcz dzień na KRZYK. Nie na pitolenie ogólników o godności
          polskiej rodziny (co to w ogóle ma znaczyć ?), ochronie życia
          poczętego czy tam większej roli społecznej kk (a tu z kolei aż boję
          się domyślać). Pora na ostry, dramatyczny apel, na tłuczenie wiernym
          do łbów, że nie tylko bicie najmniejszych jest haniebne, ale i
          udawanie głuchego !
          Czy Ciebie naprawdę nie przeraża to, że tyle z nas, anonimowych,
          zwykłych kobiet kombinuje, co by tu zrobić, żeby zapobiec choć
          jednemu takiemu przypadkowi, jak sensownie spożytkować naszą
          energię... a dostojnikom nadal tylko demografia zaprząta głowę ?
          Co uznałabyś za ważne mając do dyspozycji setki tysięcy, jeśli nie
          miliony słuchaczy - zwłaszcza po tej ostatniej czarnej serii ??
        • jowita771 Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 24.05.08, 07:34
          mnie przyszło do głowy to samo. A to dlatego, że kilka razy słyszałam czy
          czytałam o biciu dzieci przez księży-katechetów. Kościół nigdy nie potępił
          takiego zachowania, zawsze bliżej mu w takim przypadku do bronienia sprawcy np.
          przed mediami niz do obrony ofiary. Dlatego poparcia kk w tej sprawie bym sie
          nie spodziewała. A jeśli jednak poprze, to myślę, że tylko w wypadku, gdy bijący
          dzieci nie będzie funkcjonariuszem KK.
          • jowita771 link 25.05.08, 10:35
            i jak ma kk zakazać bicia dzieci? Swoja droga, gdyby księżulo uderzył moje
            dziecko, to bym mu nie podarowała.

            pl.youtube.com/watch?v=iQz-mj07080
    • jusytka masowe? 23.05.08, 09:33
      Kiedyś na ćwiczeniach z komunikacji medialnej wykładowca zapytal
      nas: Co jest potrzebne do wybuchu epidemii ptasiej grypy?
      Odpowiedź: Dwa przypadki i dziennikarze !
      Nie przesadzajmy więc z tą "masowością"
      Aczkolwiek rzeczywiscie naglośnione ostatnio w mediach przypadki
      rzeczywiscie bulwersują, sczególnie nas - rodziców sad
      • lola211 Re: masowe? 23.05.08, 09:53
        Do mediow przedostaja sie tylko najbardziej drastyczne przypadki,
        cala reszta odbywa sie w 4 scianach tysiecy domow i nigdy nie ujrzy
        swiatla dziennego.Smiem twierdzic, ze przemoc w Polsce wobec dzieci
        jest masowa.To tradycja- wychowywanie z uzyciem przemocy.
        • jusytka Re: masowe? 23.05.08, 09:55
          Na podstawie czego tak twierdzisz?
          To że kiedys bicie dzieci było normą w polskich domach nie oznacza,
          że nic się w tej kwesti nie zmienia ....
          • lola211 Re: masowe? 23.05.08, 10:02
            A owszem, COS sie zmienilo, co nie zmienia faktu, ze dzieci SIE
            BIJE, wyzywa, poniza.To słychac na ulicy, u sasiadów mojej matki
            mieszkaja przynajmniej 4 takie rodziny.Na 20 mieszkan.Malo?Dzieci
            juz dorosły, jeszcze ze 4 lata temu moja matka interweniowala w tej
            sprawie, narazajac swoje wlasne bezpieczenstwo.
            W swoim zyciu kilkukrotnie bylam swiadkiem bicia i wyzwisk dzieci.
            Przemoc wobec dzieci to fakt i nie ma co udawac, ze to marginalna
            sprawa.Nie dziwne- w tak katolickim kraju? Kosciol widac nie umie
            sobie z tym poradzic albo po prostu ma to gdzies.
          • demonii.larua justyka 23.05.08, 12:52
            to co Lola piszę jest prawdą, wystarczy zobaczyć ile niebieskich kart jest
            pozakładanych - z sufitu sie biorą???
            Przypadki nagłaśniane przez media to tylko te najbardziej tragiczne.
            Problem jest i to bardzo duży.
            • lola211 Re: justyka 24.05.08, 08:43
              Wczoraj w tv podano, ze ROCZNIE toczy sie -uwaga-30 tysiecy sledztw
              w sprawie znecania sie nad dziecmi.30 tysiecy! A drugie albo i
              wiecej tyle przypadkow nie jest policji zglaszanych.I to nie jest
              masowe zjawisko??
      • yoggi87 Re: masowe? 24.05.08, 02:06
        No dla mnie to juz raczej masowe, gdyby taki przypadek zdarzal sie
        raz na 5 lat, mozna by rzec, ze dzieje sie to sporadycznie,
        niestety, jakas katastrofa po prostu.

    • triss_merigold6 Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 23.05.08, 09:48
      Sterylizować patologię. Zalegalizować skrobanki i zachęcać patologię
      do usuwania przypadkowych ciąż.
      Zachęcić KK aby tyle uwagi co poczętym poświęcał żywym dzieciom.
      Jakby każdy księżulo i katechetka na lekjach religii i z ambony
      podkreślali co tydzień, że bicie dzieci jest przestępstwem, grzechem
      i złym uczynkiem to jest szansa, że do ludzi by cokolwiek dotarło.
      • kawka74 Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 23.05.08, 10:33
        > Sterylizować patologię. Zalegalizować skrobanki i zachęcać patologię
        > do usuwania przypadkowych ciąż.

        Plus pomagać kobietom, które jednak decydują się urodzić (bez względu na
        legalność skrobanek) i oddać do adopcji (a jest ich sporo); w świadomości tych
        nieszczęsnych kobiet dobrowolne oddanie dziecka do adopcji to policja, kryminał,
        sądy i Bóg jeden wie, co jeszcze.
      • jowita771 Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 24.05.08, 07:44
        Triss, gdyby ojciec Rydzyk powiedział to głosno przez swoje radio - że trzeba
        zgłaszać, nie wolno pozwalać na przemoc za ścianą, to by było coś. Chyba napiszę
        do niego list, poważnie.
    • rita75 Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 23.05.08, 13:06
      to nie jest tak, ze katowanie dzieci to znak naszych czasów-
      rzeklabym, ze dopiero w naszych czasach (nowozytnych) dzieci zaczely
      byc traktowane w humanitarny sposob.
      20 lat temu nie katowano dzieci? Katowano- tylko tego nie
      naglasniano. Teraz sie naglasnia - to dobrze
      • jowita771 Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 24.05.08, 07:47
        zgadzam sie z Ritą. Byłam bitym dzieckiem. Moja mama wychodziła z założenia, że
        kablem krzywdy mi nie zrobi i chodziłam z pręgami na udach. I to ja sie
        wstydziłam na lekcjach w-f. Kiedy powiedziałam mamie, że potrzebuję dłuższych
        spodenek, żeby to zakryć, to uważała, że to ma być widać i dalej JA się
        wstydziłam
    • figrut Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 23.05.08, 15:11
      Nie powstrzymasz znęcania się. Społeczeństwo nastawione jest na tłuczenie dzieci
      i większość głośno o tym mówi. Owszem, mój średniak dostał kiedyś sporo klapsów
      ode mnie, za notoryczne wybieganie na ulicę i ja również głośno o tym mówię, nie
      kryjąc się z tym na publicznym forum. Przyznam też, że absolutnie nie mam z tego
      powodu wyrzutów sumienia, a uważam, że po nie wiem jakiej ilości tłumaczeń, że
      na ulicę wybiegać nie wolno, dopiero po tych SOLIDNYCH klapsach na tyłek,
      wybieganie na ulicę się skończyło. Było to nieco ponad trzy lata temu, ale było
      i fakt jest faktem, a świętej, aby uniknąć linczu nie mam zamiaru z siebie
      robić. Dzieci nie biję (pomijając tamten fakt) i w moim małym miasteczku jestem
      uważana pod tym względem za dziwoląga, bo tu zdecydowana większość daje klapsy
      dzieciom co najmniej raz w tygodniu.
      Co do niebieskiej karty - ja mam ją założoną i muszę Wam powiedzieć, że nie
      zawsze "niebieska karta" = znęcaniu nad dziećmi. Dzieci u mnie w domu karane są
      łaskotkami i wygląda to mniej więcej tak, że w zabawie łaskotki ich
      rozśmieszają, a kiedy jest to forma kary, łaskotki doprowadzają dzieci niemal do
      płaczu. Jak widać, nie z faktu, że to bolesne, ale dla tego, że wiedzą, iż jest
      to forma kary.
      • m.nikla Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 23.05.08, 15:18
        No...jestem pod wrażeniem...naprawde...łapy opadaja...
      • demonii.larua Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 23.05.08, 15:43
        Jasne, że niebieska karta= równa się znęcaniu nad dziećmi, ale jeśli w domu
        gdzie jest niebieska karta, bo np. mąż używa przemocy wobec zony, dzieci też
        cierpią... przemoc to nie tylko bicie. Niebieska karta dotyczy przemocy w
        rodzinie, a to normalne zdaję się nie jest.
        • demonii.larua nie zawsze miało być n/t 23.05.08, 15:44

      • rita75 Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 23.05.08, 21:11
        uważam, że po nie wiem jakiej ilości tłumaczeń, że
        > na ulicę wybiegać nie wolno, dopiero po tych SOLIDNYCH klapsach na
        tyłek,
        > wybieganie na ulicę się skończyło

        widocznie tlumaczenie kiepskie
        • figrut Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 24.05.08, 01:26
          Możesz sobie klepać, że tłumaczenie kiepskie. Masz odwagę przyznać się do
          czegoś, co nie jest dobrze widziane przez dziewczyny na tym forum ? Ja mam.
          Zakładam, że Twoje dziecko (dzieci) nigdy nie dostało klapsa, nigdy na nie nie
          krzyknęłaś, nigdy nie zaklęłaś pod nosem na stresującą dla Ciebie sytuację z
          dzieckiem, nigdy też nie dałaś dziecku frytek, nie powiedziałaś czegoś złego
          przy dziecku na jego ojca, babcię itp., nigdy nie podniosłaś ręki na dziecko w
          pierwszym odruchu zupełnej bezsilności. Jeśli spełniasz te wszystkie warunki,
          wpisz się do wątku, jaki jeszcze niedawno widniał tutaj na emamie "Matka
          idealna" czy coś w tym stylu. O ile pamiętam, nie było tam ani jednej idealnej
          matki. Masz okazję być tą pierwszą.
          • rita75 Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 24.05.08, 10:43
            Masz odwagę przyznać się do
            > czegoś, co nie jest dobrze widziane przez dziewczyny na tym
            forum ? Ja mam.

            no po prostu na kolana motłochu, ze sie przyznalas do czegos- co
            jest w wielu krajach przestepstwem.

    • figrut Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 23.05.08, 16:02
      Nie, moje Drogie. Dzieci absolutnie nie muszą uczestniczyć w awanturach
      dorosłych. U mnie takie ekscesy toczyły się zwykle w nocy, kiedy dzieci już śpią
      w pokoju za zamkniętymi drzwiami, lub kiedy są u babci na dole. Niebieska karta
      nie równa się też nadużywaniu alkoholu - więcej piwa ja wypiję, niż mój facet
      (zdarza się jemu pół puszki na miesiąc). Nie oceniajcie zbyt pochopnie, jeśli
      nie znacie sytuacji od podszewki, bo opinia będzie bardzo nie trafiona.
      • kawka74 Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 24.05.08, 08:42
        Dzieci absolutnie nie muszą uczestniczyć w awanturach
        > dorosłych. U mnie takie ekscesy toczyły się zwykle w nocy, kiedy dzieci już śpi
        > ą
        > w pokoju za zamkniętymi drzwiami, lub kiedy są u babci na dole.

        Rozumiem, że dzieci nigdy nic nie słyszały?
        Moi rodzice kłócili się wtedy, kiedy spałam w pokoju za zamkniętymi drzwiami. To
        znaczy - wydawało im się, że śpię.
      • lola211 Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 24.05.08, 08:55
        Twoje dzieci maja wielka szanse słyszec wasze klotnie, wierz mi.
        Co do klapsów- tak, sama 3 razy dziecku dalam- z chwilach calkowitej
        bezradnosci.Nie pochwalam tego, stalo sie, po kazdym takim
        wydarzeniu juz na spokojnie tlumaczylam dziecku dlaczego i w dodatku
        przeprosilam.Nie powinnam tak sie zachowac, ale jestem tylko
        czlowiekiem.3 epizody w trakcie 10 letniego zycia dziecka nijak sie
        maja do sytuacji permanentnego znecania sie nad dziecmi- tu
        okladanie reka, szarpanie, ponizanie, wyzwiska sa na porzadku
        dziennym.I zero wyrzutów sumienia.
        Nie mnie oceniac twoja sytuacje, sama jednak przyznasz, ze powinno
        byc inaczej i zalozenie karty juz swiadczy o sporych
        nieprawidlowosciach.
        • figrut Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 24.05.08, 15:25
          Masz rację Lola, że założenie Niebieskiej Karty to sygnał, że nie jest dobrze.
          Nie mniej jednak, awantur przy dzieciach (tych mocnych awantur, nie mylić z
          potyczkami słownymi) nie ma. Dla mnie akurat założenie Niebieskiej Karty miało
          tylko jedno na celu - jeśli nie skutkowały tłumaczenia, że powinien leczyć się
          psychiatrycznie, uderzyłam z grubej rury, aby to sąd wysłał go na przymusowe
          leczenie psychiatryczne. U mnie sytuacja dość daleko odbiega od typowych rodzin
          w których jest przemoc. Mamy pieniądze, mamy mieszkanie, mamy dochodowy interes
          (nawet trzy interesy), nie ma problemu alkoholowego, na co dzień sytuacja w domu
          nie odbiega od tych, które są w zwyczajnych domach bez przemocy. Nie mniej
          jednak jest problem choroby psychicznej + moja depresja, która jest wynikiem tej
          sytuacji. Wygląda to mniej więcej tak, że dwa, trzy miesiące, pół roku jest
          błogi spokój, później następuje atak i jest koszmarna awantura z rękoczynami.
          Mam troje dzieci - 18 letnią córkę i dwóch synów 6 i 4 lata. Starszy syn dostał
          te klapsy tylko w jednej konkretnej sytuacji, kiedy notorycznie wybiegał na
          ulicę. Było to już spory kawał czasu temu, ale ja jednak nie żałuję tego co
          zrobiłam. Dla mnie bezcenne jest życie moich dzieci i gdyby miał mieć nawet na
          pośladkach siniaki, mniejszym byłoby to złem, niż gdyby już go nie było na tym
          świecie. Co niektórzy widzę, że wyobrażają sobie mnie jako chodzący koszmar,
          który nie szanuje dziecka, bo skoro młody dostał lanie, to z całą pewnością
          szarpię, drę się i poniżam dzieci. Guzik prawda. W tej chwili pewnie dużo mniej
          krzyczę na dzieci, niż zdarza się to w tzw. normalnych rodzinach. Nawet nie
          pamiętam, kiedy ostatni raz na nich krzyczałam.
          Troje dzieci i raz bicie to chyba nie jest patologia, prawda ?
    • sakada Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 24.05.08, 07:50
      Powinni puścić jakiegoś spota w telepudle. Coś o tym, że zgłaszający pozostaną anonimowi + jakieś drastyczne obrazki. Przeciętni niezgłaszający przemocy wobec dzieci sąsiedzi to debile - forum GW na 100% nie czytają. I to tchórze przede wszystkim. Gdzieś w przerwie pomiędzy "Plebanią", "Klanem" czy "M jak miłość" jakiś spocik? Może w ten sposób coś by dotarło do tych pustych jak bęben łbów.
      • denea Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 24.05.08, 22:04
        sakada napisała:

        > Powinni puścić jakiegoś spota w telepudle. Coś o tym, że
        zgłaszający pozostaną
        > anonimowi + jakieś drastyczne obrazki. Przeciętni niezgłaszający
        przemocy wobec
        > dzieci sąsiedzi to debile - forum GW na 100% nie czytają. I to
        tchórze przede
        > wszystkim. Gdzieś w przerwie pomiędzy "Plebanią", "Klanem" czy "M
        jak miłość" j
        > akiś spocik? Może w ten sposób coś by dotarło do tych pustych jak
        bęben łbów.

        Aha, najlepiej w TVP w dobrych godzinach. I drastyczne.
        Mam podobną wizję. Siedzi rodzina przed tv a zza ściany słychać
        odgłosy awantury, coś upada, głuche uderzenia, w końcu rozpaczliwy
        płacz dziecka. Mężczyzna kręci głową i podgłaśnia pudło. Kolejna
        scena: pobite dziecko wynoszone przez sanitariuszy do kareetki. Albo
        i gorzej sad I hasło w stylu: Twoje działanie może ocalić życie.
        Możesz pozostać anonimowy. Koniec.

        Były i owszem kampanie społeczne, ale wydaje mi się, że miś szarpany
        przez dziewczynkę jest niestety zbyt lightowy dla polskiej
        mentalności sad((
    • kol.3 Re:ustawa antyaborcyjna, becikowe, edukacja 24.05.08, 08:52
      To co się dzieje z katowaniem i uśmiercaniem dzieci to spóźniona
      aborcja. Dodatkowo kobiety z marginesu rodzą, biorą becikowe (dla
      nich 1000 zł. to niewyobrażalna kasa), przepijają je, po czym
      dziecko staje się niepotrzebne.
      Do tego kompletny brak edukacji seksualnej, prymitywne,
      konserwatywne społeczeństwo. Perspektyw na poprawę nie widzę.
    • szyszunia11 Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 24.05.08, 14:29
      popieram autorkę wątku jeśli chodzi o potrzebe przeprowadzenia kampanii społecznej odnośnie przemocy wobec dzieci - jak najbardziej, tego niegdy za mało.
      to dobrze, że są ludzie , którzy tak bardzo się przejmują losem krzywdzonych dzieci, naprawde mnie ten post zdudował, jak go czytałam... szkoda tylko, ze niżej okazało się, że ta sama osoba popiera aborcję... szoksad jak może być tak wybiórczo wrażliwym na krzywdzenie/uśmiercanie niewinnych??

      co do stwierdzeń, o (a jakże) winie Kościoła. No cóż:
      dużo bym tu mogła pisać, ograniczę się do kilku stwierdzeń.
      Kosćiół głosi wiarę chrześcijańską - ona jest przeciwna przemocy.
      Dla człowiek aktóry do kościoła chodzi, prawda ta jest oczywista i bezdyskusyjna. Człowiek wierzący, uzywający sumienia, po prostu wie, że przemoc jest zła, ze bicie jest złe, że krzywdzenie i poniżanie jest niedopuszczalne... Powiem więcej, te prawdy są wpisane w serce człowieka na podstawie tzw. prawa naturalnego, dlatego wszyscy, niezaleznie od wyznania (bądź jego braku) mamy je intuicyjnie zakodowane.
      Trudno mi wyobrazić sobie człowieka, który nagle otrzyma informację (a wczesniej o tym nie wiedział?) że przemoc wobec dzieci jest złem i grzechem, dozna olśnienia, zreflektuje się...
      Żeby do kogoś w ogóle przemawiało pojęcie "grzech", to musi być to człowiek wierzący, mający Boga na względzie. A nie wierzę, by on nie umiał ocenić maoralnie przemocy wobec dzieci, by jego sumienie było aż tak zwichrowane. natomiast jesli ktoś nie wie, że Bóg potępia przemoc, nie słyszł o tym, w ogóle jest to dla niego nowosc, to nie wierzę, by jakikolwiek ksiądz go skutecznie oświecił. Przede wszystkim on nie będzie miał szansy tego księdz ausłyszeć, bo do koscioła nie chodzi. Po drugie dla takich ludzi pojęcie grzechu nie jest istotne, a wywody księdza będą tylko "gadaniem jakiegoś księżula" - zero autorytetu. Ewangelizacji a w konsekwencji i przemiany człowiek anie zaczyna się od moralizowania, bo to jest totalnie nieskuteczne.

      Niekórzy oburzają się, że Kosciół tak dużo i wyraźnie mówi o abrocji w stosunku do innych tematów.
      A to własnie dlatego, ze jak widac nawet w tej dyskusji - bicie i katowanie dziecka narodzonego nas gorszy , przeraża i oburza, natomias dziecko, które jeszcze jest w łonie matki wg tych samych osób może a nawet czasem powinno zostac zabite. Dyskusja o aborcji jest tak naprawde dyskusją światopoglądową. Osoba niewierząca zawsze sobie to jakoś wytłumaczy. Ale Kosciół szczególnie mocno MUSI bronić tego, co szczególnie zagrożone. Jak widać po wypowiedziach, dzieci nienarodzone sa bardzij zagrożone niż narodzone, pewnie dlatego, ze łatwiej skrzywdzić rękami lekarza, łatwiej - bo nie widać...
      • kawka74 Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 24.05.08, 14:50
        Wniosek z tego, że kościół katolicki albo ma zerową siłę perswazji, albo słabe
        argumenty, albo wiernych do kitu. Albo wszystko razem.
        Myślę, że nie ma co odwracać kota ogonem. Łatwo jest powiedzieć, że 'kościół
        naucza, żeby nie używać przemocy, więc proszę jej nie używać' i, wzorem Piłata,
        umyć ręce, a - co widać po ostatnich wydarzeniach, nie tylko za dziećmi
        nienarodzonymi nie ma się kto ująć.
        Gwoli sprawiedliwości dodam, że cieszy mnie, że istnieją prowadzone przez
        kościół domy samotnych matek, w których schronienie znajdują także samotne
        ciężarne, ale to nie tylko kropla w morzu potrzeb, ale i kropla w morzu
        problemów, którymi zajmuje się kościół, bo palmę pierwszeństwa zdecydowanie
        dzierżą sprawy wymaglowane do wymiotów.
        • szyszunia11 Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 24.05.08, 15:02
          Zgadzam sięsmile Kosciół nie ma perswadować bo perswadowaniem, moralizowaniem, przekonywaniem i karceniem wiele nie zdziała, a ludziom będącym z dala wyda się tylko jeszcze bardziej śmieszny.
          Jedynym zadaniem Koscioła jest ewangelizacja. Działalność charytatywna, społeczna, edukacyjna tylko jest środkiem towarzyszącym, owocem. Natomiast nie celem.
          Kosciół ma umożliwiać ludziom spotkanie z zywym Bogiem. Człowiek, który doświadczył osobiście miłości Boga, zrozumie i pokocha tez grzeszny i niedoskonały Kosciół (sam poczuje się jego częścią) i wyrzeknie się WSZELKIEJ przemocy. Oczywiście taki człowiek niegy nie stanie się ideałem, ale myślę, że zrozumienie pewnych wymagań moralnych przyjdzie mu łatwiej. Odwracanie kota ogonem, to stawianie samych wymagań bez pokazania ich źródła, sensu, Osoby, którą mozna się zafascynowac i ze względu na którą można się zmienić.
          Ja osobiście nie byłabym skołonna zmienić czegoś w swoim życiu tylko dlatego że ksiądz mi tak każetongue_out motywacja musi być silniejsza.
          Niestety księża często popełniają błąd - tzn. rozpoczynaja ewangelizacje od stawiania takich czy innych wymagań. A kogo obchodzą wyrwane z kontekstu wymagania??

          pozdrawiamsmile
          • kawka74 Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 24.05.08, 15:19
            > Jedynym zadaniem Koscioła jest ewangelizacja.

            Kościół jest doskonale świadom, czego powinien wiernych nauczać, ale nie ma
            pojęcia, jak. A, jak by na to nie spojrzeć, przedstawiciele tej instytucji są
            pośrednikami między wiernymi a Bogiem, co oznacza de facto niebagatelny wpływ na
            tychże wiernych.

            Działalność charytatywna, społecz
            > na, edukacyjna tylko jest środkiem towarzyszącym, owocem.

            Ale ma biblijne podstawy i raczej trudno się jej wyprzeć. wink
            IMO każdy - od skromnego księdza do arcybiskupa i prymasa - powinien zapoznać
            się z hierarchią potrzeb Maslowa. Myślę, że to zdecydowanie ułatwiłoby
            ewangelizację.
            • szyszunia11 Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 24.05.08, 15:30
              smile
              znam hierarchię potrzeb Maslowasmile tylko w tą piramidkę nijak się Pan Bóg nie da zaszufladkowaćsmile

              a co do "wypierania się" dzieł miłosierdzia towarzyszących ewangelizacji - to ja o to Kościoła nie posądzam, a jeśli ktoś tak robi - nie popieramsmile

              że księża nie zawsze umieją przekazać to, co powinni - zgadzam się (jestem bardzo krytyczna niestety...tongue_out)
              zwłaszcza częsty błąd to kolejność, o czym napisałam w poprzednim poście tzn. moralizowanie zamiast ewangelizowania.
              tzn. przykazania, wymagania , zakazy i nakazy chyba jeszcze nikogo do Boga nie przyciągnęły... natomiast głoszenie żywego słowa Bożego, jego miłości - tak , owszemsmile i dopiero wtedy człowiek azaczyna interesować moralność i wyamagania i to interesować z serca, autentycznie.
              • kawka74 Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 24.05.08, 15:49
                > znam hierarchię potrzeb Maslowasmile tylko w tą piramidkę nijak się Pan Bóg nie da
                > zaszufladkowaćsmile

                Jak to nie - jest na samym szczycie smile
                Ty znasz tę hierarchię, ale czy kościół jest świadomy, że żeby realizować się w
                górnych rejestrach piramidki, najpierw trzeba mieć ciepłe ubranie i pełny brzuch?
                Wracając do tematu dzieci - myślę, że zarzuty wobec kościoła biorą się głównie z
                dysproporcji między poświęcaniem uwagi tak zwanemu życiu poczętemu, a nikłym
                zainteresowaniem życiem już narodzonym, tak, jakby jemu ochrona i troska nie
                była już potrzebna. Za cel główny obiera się doprowadzenie do narodzin za
                wszelką cenę, po czym dla obiektu tej walki, kiedy już pojawia się na świecie,
                traci się zainteresowanie. Jest to zwyczajnie nie fair i zasłanianie się
                ewangelizacją niewiele zmieni.

                i dopiero wtedy człowieka zaczyna interesować moralność i wyamagania i
                > to interesować z serca, autentycznie.

                Jeśli pogłębianie związku człowieka z Bogiem przebiega w ten sposób, to tylko
                gratulować.
                • szyszunia11 Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 24.05.08, 16:00
                  "doprowadzenie do narodzin za wszelką cenę" - Ty to tak widzisz.
                  A czy obrona bitego i maltretowanego dziecka to idąc tym tokiem myślenia nie chęć "doprowadzenie do jego przezycia za wszelką cenę?" a może lepiej , żeby jednak umarło? lepiej późno niż wcale?

                  nawiasem mówiąc dwano nie słyszałam z ambony szerszych rozpraw o aborcji... może to jakies kolejne niedopatrzenie ze strony Koscioła krakowskiego?

                  zresztą nie słyszałam w Polsce o środowiskach dażących do zalegalizowania zabijania narodzonych dzieci np. z powodu braku środków finansowych na dalsze wychowywanie, co do zaś nienarodzonych - jak najbardziej są takie zapędy - więc Kosciół ma obowiązek zająć oficjalne stanowisko. To stanowisko jest bardzo proste i czytelne, można je ująć w jednym zdaniu.

                  Myślę, ze jeśli jesteś w jakimś Kosciele chrześcijańskim, a faktycznie odczuwasz luke odnośnie nauki tegoż Koscioła o przemocy w rodzinie i sądzisz, ze przydałaby się solidna katecheza na ten temat - powinnaś zainterweniować w tej sprawie na poziomie swojej parafii lub - diecezji.


                  • kawka74 Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 24.05.08, 16:23
                    Z kościoła - szczęśliwie dla obu stron - wyprowadziłam się już wieki temu,
                    natomiast staram się śledzić jego poczynania.

                    > "doprowadzenie do narodzin za wszelką cenę" - Ty to tak widzisz.
                    > A czy obrona bitego i maltretowanego dziecka to idąc tym tokiem myślenia nie ch
                    > ęć "doprowadzenie do jego przezycia za wszelką cenę?" a może lepiej , żeby jedn
                    > ak umarło? lepiej późno niż wcale?

                    Po pierwsze mamy zupełnie inny stosunek do spraw tak zwanego życia poczętego;
                    odpowiedź na Twoje pytanie wymagałaby długiej dygresji z mojej strony, na co nie
                    ma miejsca ani czasu.
                    Po drugie - skoro kościół angażuje się w utrzymanie przy życiu nienarodzonych,
                    to czemu nie angażuje się w utrzymanie przy życiu dziecka, które różni się od
                    życia poczętego miejscem zamieszkania? Jaka jest różnica dla tegoż kościoła
                    między trzymiesięcznym płodem a dwumiesięcznym niemowlakiem, przecież jedno i
                    drugie ma podobnie zerowe możliwości obrony?
                    A propos środowisk dążących do zalegalizowania aborcji - poczynań kościoła nie
                    nazwałabym zajmowaniem stanowiska wobec tych środowisk, tylko zmuszeniem do
                    zajęcia tego samego stanowiska nawet tych, którzy do kościoła i życia poczętego
                    mają taki sam stosunek jak ja.
                    Wiem, że patrząc na kościół z zewnątrz mam zupełnie inny obraz tej instytucji
                    niż Ty, ale cóż...
                    • szyszunia11 Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 24.05.08, 16:32
                      Tak, masz rację, będąc NA ZEWNĄTRZ niemożliwym jest byś miała taki stosunek jak ja. Rozumiem to i szanuję. Dlatego nie będę dalej dyskutować.
                      Zgadzam się z Tobą w jednym - Kosciół błędy popełniał, popełnia i popełniac będzie, bo tworzą go grzeszni ludzie jak ja i Ty (mam na myśli błędy w sposobie działania, nie w doktrynie).

                      Szczerze Ci życzę rozpoczecia fascynującej przygody z Bogiem w Twoim życiu.

                      pozdrawiam
                      • kawka74 Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 24.05.08, 16:39
                        > Tak, masz rację, będąc NA ZEWNĄTRZ niemożliwym jest byś miała taki stosunek jak
                        > ja. Rozumiem to i szanuję. Dlatego nie będę dalej dyskutować.

                        Myślę, że tak będzie najrozsądniej. Dla każdej z nas są pewne punkty, co do
                        których z całą pewnością się nie zgodzimy.

                        > Zgadzam się z Tobą w jednym - Kosciół błędy popełniał, popełnia i popełniac będ
                        > zie, bo tworzą go grzeszni ludzie jak ja i Ty (mam na myśli błędy w sposobie dz
                        > iałania, nie w doktrynie).

                        Dlatego właśnie jest mi to instytucja obca.

                        >
                        > Szczerze Ci życzę rozpoczecia fascynującej przygody z Bogiem w Twoim życiu.
                        >
                        Dzięki, ale zapomniałaś o jednym - bycie poza kościołem, jakimkolwiek, nie
                        wyklucza obecności Boga w życiu smile

                        > pozdrawiam
                        Pozdrawiam również.
                        • szyszunia11 Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 24.05.08, 16:42
                          nie zapomniałam o tym, życzenia podtrzymuję, bo tego życze każdemu, także i sobiesmile
            • szyszunia11 Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 24.05.08, 15:39
              oczywiście głupim byłby ksiądz stojący nad głodnym bezdomnym i głoszący...dlatego powstają noclegownie, kuchnie Brata Alberta...smile

              ale zaraz zaraz - cały czas mówimy o Kosciele tylko jako o duchownych...nie możemy na nich zrzucać całej odpowiedzialności.
              Oni sa pasterzami, ale nie można przecenić roli świeckich w kościele. I to jest bardzo na temat, bo może ksiądz nie dotrze do jakiejś meliny lub innej patologii za sciana w bloku, ale mieszkający tam świecki - jak najbardziej. A wezwanie policji może być wysokim wyrazm miłości bliźniego.
              • kawka74 Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 24.05.08, 15:50
                > ale zaraz zaraz - cały czas mówimy o Kosciele tylko jako o duchownych...nie moż
                > emy na nich zrzucać całej odpowiedzialności.

                Tak jak napisałam - duchowni na każdym poziomie swej posługi są pośrednikami
                między Bogiem a wiernymi. Dlatego jednak odpowiedzialność w dużej części
                spoczywa na nich.
                Co do roli świeckich - oczywiście masz rację.
      • kol.3 Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 24.05.08, 17:48
        Nie oburzaj się Szyszunia, tylko pomyśl. Nikt nie popiera aborcji
        jako takiej. Natomiast lepiej usunąc półcentymetrowy zarodek niż
        topić 4 letniego chłopca w worku w Wiśle.
        Aborcja była, jest i będzie. Nikt tego nie zwalczy. Obecnie gdy jest
        zabroniona przez prawo, dodatkowo stała się bardzo dochodowym
        interesem. I to jest dopiero paranoja.
        Tylko edukacja seksualna i polepszenie warunków życia a nie zakazy i
        nędza mogą zmniejszyć liczbę sztucznych poronień.
        • szyszunia11 Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 24.05.08, 18:12
          Natomiast lepiej usunąc półcentymetrowy zarodek niż
          > topić 4 letniego chłopca w worku w Wiśle.
          >

          no właśnie dla chrześcijanina fakt zabicia istoty mniejsezej gabarytowo (0,5 cm) nie jest oceniany łagodniej z punktu widzenia moralności niż istoty większej (czterolatek).
          • lola211 Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 24.05.08, 19:21
            Pieknie tu teorie wykladasz, widac mocno w temacie siedzisz.Tylko ze
            to jest jedynie teoria, a zycie - zyciem.
            Prawda jest taka, ze kk jest NIESKUTECZNY w tym temacie.A to co
            ksieza z ambony glosza, jeden z drugim ma za bezsensowne
            farmazony.Moze pora na zmiane taktyki i srodkow? Cos zamiast
            nudnych i nic nie dajacych kazan? Szkoda pradu jak widac.
          • kol.3 Re: Szyszunia 25.05.08, 07:40
            Przestań się grzać ideologią, pomyśl o tym dziecku. Po prostu
            półcentrymetrowy zarodek mniej czuje, niż 4 letni chłopiec wrzucany
            w worku do zimnej rzeki przez własną matkę.
            • szyszunia11 Re: Szyszunia 25.05.08, 13:37
              życie można odebrać w bardziej humanitarny sposób niż wrzucanie do wody w worku. Bo rozumiem, że własciwie o to głównie chodzi - by ofiara nie cierpiała?
              moje poglądy wynikają z mojej wiary, są przemyślane i jestem do nich przekonana. Ale najpierw wiara, a optem poglądysmile
              pewnie bez wiary kombinowałabym równie mocno jak Wysmile
              bo człwiek za wszelką cenę sam chce być Bogiem zamiast uznać Boga nad sobą. A są 2 opcje: albo ja jestem Bogiem, albo Onsmile
              zresztą jak każdy ja cierpię pewnie na to samo w innych dziedzinach, tylko moze dzieki takim a nie innym kolejom zycia zdaję już sobie z tego sprawęsmile

              pzdr i to ostatni post w tym wątku.
              Bóg jest wazniejszy niż dyskusja o aborcji, eutanazji, kościele i bogatych, rozpustnych księżach, ajk równiez wyprawach krzyżowych, inkwizycji itp. Mam na te tamaty wyrobione zdanie, jestem z wykształcenia historykiem i wiem że Kosciółowi daleko bywało do doskonałości, zresztą i dziś doskonały nie jest.
              Ale Kościół jest święty - nie dlatego, ze jest doskonały tylko dlatego że mieszka w nim Bóg, mimo wszystkich naszych niedociągnięć i upadków.
              Broń mnie Boże, bym ciągnęła kogoś siłą do kościoła, walczyła o swoje poglądy by odnieść tryumf w szermierce słownej... to nie są cele.
              Najważniejszy jest Jezus - on dokona reszty, tak jak Sam będzie chciałsmile
              • kol.3 Re: Szyszunia 25.05.08, 16:25
                Nie wypowiadaj się za Boga. Jeśli istnieje to z KK nie ma nic
                wspólnego, bo po co.
              • mary_boo Re: Szyszunia 26.05.08, 13:41
                oj, twoja wypowiedź trąci średniowieczem.
                Wyłania z niej się Bóg jako bezwzględny sędzia, który złych okrutnie
                karze, zimny i uznający tylko jeden sposób postepowania - zgodnie z
                prawdami objawionymi.
                Ja mam inną wizję Boga - kochającego WSZYSTKICH ludzi, bez względu
                na błędy, jakie popełniają. Bóg jest W NAS, a nie PONAD NAMI.
                A KK to tylko organizacja, która nie zawsze dobrze wypełnia swoje
                zadania.
                Ale - mam wrażenie, że dziewczynom w tym wątku chodzi o coś zupełnie
                innego. Nie chodzi o to, że bijący dzieci po wysłuchaniu kazania
                mieliby doznać oświecenia, tylko o to, żeby księża otworzyli ludziom
                oczy i uświadomili im, że obojętność to też jest grzech. Czy na tym
                Bóg ucierpi? Czy to będzie mniej "ewangeliczne" niż napuszona
                ideologia?

                Ja też uważam, że jeżeli tylko coś można zrobić, to trzeba działać.
                Zwłaszcza, że dziłania rządu pogłębiają patologie (becikowe, a
                zwłaszcza podwójne becikowe), opieka społeczna to jeden wielki
                dramat - też sprowadza się do ładowania kasy tam, gdzie jest zaraz
                przepijana.
                Czytałam kiedyś, że w takich Czechach pracownik opieki społecznej
                CALY DZIEN siedzi u swoich podopiecznych, tłumacząc im, dlaczego
                powinni kupić marchewkę dzieciom, a nie piwo itd. A u nas pokaże się
                na chwilę i znika, do wypłacenia zasiłku wystarczy.

      • lola211 Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 24.05.08, 19:13
        To calkowicie normalne i rozsadne-wieksza troska nalezy sie
        dzieciom, ktore juz sa na tym swiecie, bo one sa, zyja, czuja.W
        przeciwienstwie do 2 cm zalazka, ktory pozbawiony jest mozgu i
        SWIADOMOSCI, a ktory nawet ksiaza nie uznaja za czlowieka, bo
        sie "temu czemus" pogrzebu nie wyprawia(chyba ze moze ostatnio cos
        sie juz w tej kwestii zmienilo).Tu nie ma zadnego porównania-
        wazniejsze jest zycie i zdrowie juz istniejace niz to
        potencjalne,ktore organizmem dopiero bedzie.Dziecko a zygota to
        zupelnie inne byty.
        3 latek miesiacami bity, cierpiacy, konajacy w meczarniach a zlepek
        komorek bez systemu nerwowego- no faktycznie, zadnej roznicy nie ma..

        A tak w ogole po co aborcje ruszasz? Temat zastepczy?


        --------------------------------------------------------------
        Jędza zjadła księdza, krew wypiła, tylko kości zostawiła
        • szyszunia11 Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 24.05.08, 21:36
          Ty uważasz, że dziecko poczęto dopiero osobą będzie - ja - ża nią już jest i ma takie samo prawo do zycia i godność osoby jak Ty i ja. W tym róznica.
          "nawet księża nie uznają za człowieka" - nie wiem, o jakich konkretnie księżach mówisz, (ja takowych nie znam) ale jeżeli faktycznie nie uznają, tzn. są to księża, którzy sprzeciwiają się magisterium Kościoła w tej sprawie.
          Temat zastępczysmile a jesli nawet to co? nie wolno?tongue_out nie musiałaś odpisywaćtongue_out
          wiesz, jeśli watek jest nazwany tak jak jest to moim zdaniem usmiercanie dzieci nienarodzonych mozna pod to podciągnąć, ale to nie ja temat zaczęłam, tylko już wcześniej jak zwykle okazało się, ze wszystko co złe to wina Kościoła.
          pzdr
          • lola211 Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 24.05.08, 23:01
            nie wiem, o jakich konkretnie księżach
            > mówisz, (ja takowych nie znam) ale jeżeli faktycznie nie uznają,
            tzn. są to k
            > sięża, którzy sprzeciwiają się magisterium Kościoła w tej sprawie.

            To popytaj matek bardzo wczesnych wczesniakow czy poronionych
            wczesnych ciaz- czy maja te zalazki dzieci czy plody pochowane na
            cmentarzach z ceremonia kropidla nad trumna.skoro to zycie od chwili
            polaczenia jaja z plemnikiem, to gdzie kurcze sie podzialy po
            poronieniu?

            jak zwykle okazało się, ze wszystko co złe to wina Kościoła.
            > pzdr
            Nie, nie wszystko, ale kwestia przemocy w rodzinie- jak najbardziej
            TAK.Kk sam ma krew na rekach jak uczy historia, wiec moze po prostu
            nie jest w stanie byc powazanym autorytetem w tej materii? To tak
            samo jak pochwala ubostwa gloszona przez utuczonego kleche wozacego
            tylek najnowszym merolem- ot, obrazek z mojego podwórka- a ze
            mieszkam nieopodal wielce waznej kurii to i duzo widze.
            • szyszunia11 Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 24.05.08, 23:31
              pozwól, że zacytuje samą siebie z innego wątku:

              Dla osób, które nie zafascynowały się dobrem, jakie jest w Kosciele - a chodzi mi ni mniej ni więcej tylko o Boga osobowego, zawsze droge do światyni zastawi jakiś lśniący mercedes księdza, zajdzie jego konkubina lub zabiegnie dziecko, albo zagrodzi sterta butelek wódki - tez własność księdzawink

              tak, jak już kiedyś pisałam na tym forum:

              rezygnować z dobra, jakie daje Kosciół z powodu nagłośnionych, gorszących (nazwijmy to wprost) zachowań niektórych duchownych, to tak, jak odmówić przyjecia milionowego spadku w banku, bo kasjer okazał sie nieuprzejmy... smile
              ale to już temat na inna dyskusjęsmile
              pzdr
              • lola211 Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 25.05.08, 09:34
                He he, swietnie wytlumaczenie sodomy i gomory w kk.
                Bardzo im na reke.Smieja sie w kułak z glupich parafian.
                KK robi Bogu krecia robote- poprzez swoje dzialania odsuwa od niego
                mase ludzi.
                Ale jak ktos jest slepo wpatrzony w ta instytucje to i tak nie
                zrozumie.
            • denea Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 25.05.08, 07:35
              Nie tylko poronione ciąże:
              wyborcza.pl/1,81388,5214825,Dziecko_Oli.html
              Do ludzi nie dociera "magisterium Kościoła" tylko praktyka, takie
              sytuacje. Poza tym kompletnie nie rozumiem, jak w tak
              zhierarchizowanej instytucji, w której nie ma miejsca na
              indyzidualizm poglądów w zakresie doktryny to możliwe - magisterium
              sobie, prowincjonalni księża sobie ?
              • lola211 Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 25.05.08, 09:49
                "Kapłan z jej parafii długo zastanawiał się, czy dziecko bez mózgu
                mogło mieć w ogóle duszę. Może to ciało, istotka, a nie prawdziwy
                człowiek?"

                wystarczy za caly komentarz..
                • denea Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 25.05.08, 21:26
                  Przyznam, że mną trochę wstrząsnęło. Szczególnie w kontekście
                  namawiania do utrzymania ciąży.
    • deodyma Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 24.05.08, 17:59
      o wielu wypadkach znecania sie na dziecmi nie wiemy, nieststysad a
      ci, ktorzy wiedza, to sie boja lub maja to po prostu gdzies bo to
      przeciez nie ich sprawa. pozniej wszystko wydaje sie przez
      przypadek...
    • szyszunia11 Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 24.05.08, 21:43
      to ciekawe zjawisko, że osoby będące poza Kosciołem Katolickim dużo lepiej znają księzy, dużo więcej są w stanie powiedzieć na temat treści kazań (!tongue_out) i życia tegoż Koscioła i duzo śmielej wysuwają pewne ryzykowne delikatnie mówiąć stwierdzenia, niż ci co w tym Kościele są (z przekonania) przez wiele , wiele lat i maja nieustanny kontakt także ze srodowiskiem księży.
      Duzo błędów mogłabym duchownym wytknąc i potrafię być wobec nich baaardzo krytyczna, ale wypowiedzi niektórych z Was naprawde mocno zahaczją o świat fantazjismile
      • lola211 Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 24.05.08, 23:03
        Tak sie sklada, ze ja mam nieustanny kontakt z 3 klechami.Czasu by
        zbraklo na opisanie tego co wyprawiaja.
        • verdana Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 24.05.08, 23:26
          A ja jestem przekonana, że akurat aborcja nie ma nic do rzeczy.
          leja dzieci nie ci, co maja dzieciz wpadki, a rezta rodzicow jest
          idealna. Leja i ci, co wpadli, i ci, co planowali dziecko i bylo ono
          marzeniem ich zycia.
          I uwazam, ze jest o wiele lepiej, nie gorzej. Wrażliwość spoleczna
          bardzo sie zwiększyla- dzis matka nie odwazyłaby się posylac dziecka
          do szkoły, tak by było widać pregi po kablu. Rodzice biją, ale
          jednak chyba mniej. I właśnie dlatego, ze mniej, media moga
          wykorzystac oburzenie, gdy dziecko zostaje pobite.
          Znalazłam kiedys czytankę w XIX wiecznym elementarzu. Jaś i Wacek
          kradli jabłka. Gospodarz złapał Jasia i pobił tak, ze Jaś zostal
          kaleką - i dobrze zrobił, bo był kaleką, ale wyrosł na uczciwego
          czlowieka. A Wacek uciekł, został złodziejem i gnije w wiezieniu.
          A kilkanascie innych elementarzy zaczynało się od takiego wierdzyka
          "Rózeczką Duch Świety dziateczki bic radzi
          Rózeczka bynajmniej zdrowiu nie zawadzi,
          Rózeczka popedza rozumu do glowy,
          Uczy paciorka, a broni złej mowy
          Rózeczka gdy dziecie będzie matka siekła,
          Wybawi pewnie duszę jego z piekła(...)
          Matka, gdy różczki na dziecie żaluje,
          Życie nieszczęsne pewnie mu gotuje,
          Blogoslaw Boze Mistrza i te Matki,
          Ktore scinaja różczka małe dziatki"
          i dlugo jeszcze w tym duchu...

          I jak tu mowic, ze teraz masowo bije się dzieci?
          • blanka_32 Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 24.05.08, 23:51
            Tego się nie da powstrzymać. Dlaczego? Zobaczcie - istnieje urząd
            RPD, RPO, Komitet ochrony praw dziecka i inne różnorodne organizacje
            pozarządowe. Niby bronią praw dziecka, organizują akcje w walce o
            prawa dziecka, piszą petycje itp.
            Ale czy aby napewno coś do daje? Chyba nie, bo gdyby to coć dawało,
            że nie słyszelibyśmy codziennie o tym, że ktoś zabił bądź pobił
            dziecko.
            Gdyby teraz żył Janusz Korczak, to myśle, że sytuacja dzieci
            wyglądałby inaczej.
          • wieczna-gosia Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 25.05.08, 06:59
            zgadzam sie z verdana w calej rozciaglosci i szerokosci. Jestem dzieckiem
            planowanym i chcianym ludzi o wyzszym wyksztalceniu i bylam bita. I nie byly to
            klapsy.
            teraz, jak juz temat bicia sie pojawia- ludzie czuja potrzebe tlumaczenia sie ze
            bija, czyli juz maja poczucie ze cos jest nie halo. Klimat sie zmienia i to na
            lepsze.
            • anulka.p Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 25.05.08, 12:19
              wieczna-gosia napisała:

              >
              > jak juz temat bicia sie pojawia- ludzie czuja potrzebe
              tlumaczenia sie z
              > e
              > bija, czyli juz maja poczucie ze cos jest nie halo. Klimat sie
              zmienia i to na
              > lepsze.

              Czy ja wiem? Wystarczy przeczytać post powyżej
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=79955062
              w ktorym śigają się w wypowiedziach typu:
              "ja sama jako dziecko nie bylam swieta i kazdego dnia
              dostawalam wpi..dolsmile innej rady na mnie nie bylo, niestetysmile i
              zyje. nie umarlam a wiem, ze mi sie nalezalo"

              Nie umarłam, a więc jest ok. Dopóki dziecko nie kończy w kostnicy,
              znaczy nalezy mu się i może dostawac wp...ol.

              "Bili nas z rodzeństwem, a wyrośliśmy na porządnych ludzi","trzeba
              pobić 4latka, to jedyny sposób, żeby znał swoje miejsce" , "matka
              mnie biła po pysku i nie mam o to do niej żalu" - i tak dalej, i tak
              dalej, to wszystko z jednego wątku.
              Sorry, ale rzygać mi się chce, jak to czytam.

          • lola211 Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 25.05.08, 09:41
            Verdano, masz racje, jest lepiej.Tyle ze od czasow owych czytanek
            ludzkosc poczynila niesamowity postep, mamy XXI wiek, ludzie maja
            dostep powszechny do edukacji, otwarty swiat, a jednoczesnie
            zachowuja sie jak troglodyci.I to cala masa ludzi.Tysiace rocznie.
            Za duzo tego.
            • verdana Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 25.05.08, 14:30
              Za duzo, ale coraz mniej. I to dobrze. Obawiam sie, że nadmierny
              nadzór nad rodzina moze doprowazic do nie mniejszych, ale mniej
              idocznych tragedii.
              W tym wypadku media podkreslaja, ze matka miała odebrane prawa do
              starszych dzieci - potem probowala wyprostowac swoje zycie,
              przestala pis, wyremontowała mieszkanie - i dano jej dziecko. Ogólna
              opinia "jak mozna bylo???".
              I już widze, jak dzieci, ktoe moglyby wrocic do matek, sa
              przetrzymywane latami w DD "na wszelki wypadek". Bo ich nieszczęścia
              nikt nie zobaczy, nikt nie będzie rozliczany z tego, ze moglybymiec
              dom, a nie maja. Tego sie bardzo boję.
    • olek1609 Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 25.05.08, 22:29
      Sama czułam to samo co ty.Mam pięcioro dzieci i bardzo je
      kocham .Będąc małym dzieckiem często byłam tak samo bita jak
      BARTUŚ .Kabel ,policyjna pałka,kij od miotły .Mając 16l uciekłam z
      domu.Nie rozumiem jak można bić tak bezbronne maleństwa.Gdyby mój
      mąż uderzył dzicko ,odeszłabym od niego do domu samotnych matek.
    • las.vega Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 25.05.08, 22:30
      Myślę, że to jest kwestia otoczenia - sąsiadów też o takich rzeaczach trzeba
      dawać znać odpowiedni władzom!
    • olek1609 Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 25.05.08, 22:35
      Znam pewną panią z niebieskiej linii ,porozmawiam znią może da jakiś
      pomysł.
      • denea Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 25.05.08, 22:48
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=79750847
        • scalla Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 27.05.08, 01:50
          jeśli kobieta jest zmuszona urodzić dziecko którego nie chciała,
          którego nie była w stanie pokochać, którego twarz przypomina jej o
          NIM(ojcu dziecka), które wciąż uswiadamia jej życiową porażkę
          (niezrealizowane inne plany), którego w koncu w głebi duszy
          nienawidzi.............chociaż sama stara się przekonać siebie, że
          jest inaczej...

          czy wy naprawdę myślicie ze każda kobieta ma instynkt macierzyński?
          ze każda ustawowo kocha swoje dzieci?
          ze każda jest w koncu normalna i powinna je mieć?

          wydaje mi się, że wiekszość społeczeństwa tak właśnie uważa... i
          daltego takie tragedie nie są dla mnie niczym dziwnym
          • demonii.larua Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 27.05.08, 08:24
            Ale jaki problem oddać do adopcji, jeśli już to niechciane dziecko sie urodzi??
            No jaki, mało to kołysek powystawianych w szpitalach??
            Co ma do tego instynkt macierzyński ?? Nie chce ciąży, nie zachodzę - jeśli
            zajdę jest wiele innych rozwiązań niż zatrzymanie dziecka przy sobie i okładanie
            go czym popadnie, nie zabijanie.
            Tłumaczysz w ten sposób zatłuczenie dziaciaka na śmierć?
          • iwles Re: jak powstrzymac masowe Znecanie sie nad dziec 27.05.08, 09:15

            > czy wy naprawdę myślicie ze każda kobieta ma instynkt macierzyński?


            ma więc alternatywę - instynkt mordercy, tak ?
    • tjoanna www.zobacz-uslysz-powiedz.pl 11.06.08, 21:07
      Nie czytałam całego wątku, może ten adres już się pojawił, ale warto pod niego zajrzeć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka