miminko
01.06.08, 15:14
dziecko z tatą się dzieńdzieckuje a ja właśnie zakończyłam porządki. wszedzie
po domu walaly sie moje buty, bo moja dziecina je non-stop przymierza i w nich
spaceruje, co zresztą doprowadza do szału mojego narzecza, mnie czasem też
jeśli nie mogę znaleźć brakującej pary. no to policzylam układając w szafie.
40 par (+nowe dwie pary jeszcze w siatce z metkami, o ktorych zapomniałam).
czy powinnam się leczyć ? zdaje się, że odbijam sobie za peerelowskie
dzieciństwo w nędznych trzewikach i obowiązkowych juniorkach.