Dodaj do ulubionych

najstarsza mama...

04.06.08, 10:21
deser.gazeta.pl/deser/1,83453,5276030,Najstarsza_matka_swiata__sensacyjne_zdjecie_z_corka.html
rozumiem pragnienie posiadania potomstwa wbrew wszystkiemu
ale kurde sa pewne granice...
babcia przegapila wiek na rozrod i tak na starosc se fundnela laleczke do
zabawy...
lekarz jak dla mnei to nieetyczny idiota...

powinna zostac okreslona gorna granica wieku do ktorej mozna robic takie
manipulacje mysle ze powinien byc to sredni wiek menopauzy u kobiet ponad nie
powinno sie zapladniac staruszek...
no sorry
Obserwuj wątek
    • prologica Re: najstarsza mama... 04.06.08, 10:27
      skrajny egoizm...
    • minerallna Re: najstarsza mama... 04.06.08, 10:36
      Kurka,to mumie są zdolne do rozrodu?
      • ibulka Re: mineralnna, pojechałaś po bandzie... n/t 04.06.08, 12:19

        • minerallna Re: mineralnna, pojechałaś po bandzie... n/t 04.06.08, 22:27
          Może w moim poście brakuje uśmieszków,ale niestety tak sądzę.Nie te lata na
          pierwsze dziecko i nikt mi nie wmówi,że to jest normalne.
          I jak już w wątku ktoś pisał,ze ta pani wygląda,jakby nad grobem stała.
          Wpadka podczas menopauzy?Zdarza się.Ale to co ona zrobiła to czysta
          perfidia,kaprys i egoizm.
          • ibulka Re: mineralnna, pojechałaś po bandzie... n/t 04.06.08, 23:31
            no tak, ale dość chamskie było to co napisałaś, stąd moja reakcja. w reszcie -
            zgadzam się z tobą.
            • minerallna Re: mineralnna, pojechałaś po bandzie... n/t 04.06.08, 23:50
              Czyli nie jest źle.W końcu ktoś mnie rozumie smile))
              • ibulka Re: mineralnna, pojechałaś po bandzie... n/t 04.06.08, 23:57
                no ba, ja zawsze przynajmniej się staram smile)
      • deela Re: najstarsza mama... 04.06.08, 20:14
        big_grin
    • moofka Re: najstarsza mama... 04.06.08, 12:25
      dokladnie tak samo uwazam
      nieetyczne i niemoralne
      pamietam jak urodzila tez o niej pisali
      ale ze to juz 3 lata minelo?
    • przeciwcialo Re: najstarsza mama... 04.06.08, 12:30
      Elza- jak ja kiedyś w dyskusji o in vitro tez mówiłam o stawianiu
      granicy dopuszczalnosci zabiegu to na mnie skoczono.
    • mma_ramotswe Re: najstarsza mama... 04.06.08, 12:33
      Uważacie to za nieetyczne...Ale dlaczego? Jeżeli in vitro uznajecie
      za ok, to skąd ta dyskryminacja ze względu na wiek?
      • moofka Re: najstarsza mama... 04.06.08, 12:34
        mma_ramotswe napisała:

        > Uważacie to za nieetyczne...Ale dlaczego? Jeżeli in vitro uznajecie
        > za ok, to skąd ta dyskryminacja ze względu na wiek?

        ze wzgledu na wiek wlasnie
      • prologica Re: najstarsza mama... 04.06.08, 12:35
        mma_ramotswe napisała:

        > Uważacie to za nieetyczne...Ale dlaczego? Jeżeli in vitro
        uznajecie
        > za ok, to skąd ta dyskryminacja ze względu na wiek?

        IMHO in vitro powinno byc wykonywane do momentu kiedy fizycznie
        kobieta moglaby miec dzieci.
      • koza_w_rajtuzach Re: najstarsza mama... 04.06.08, 12:36

        > Uważacie to za nieetyczne...Ale dlaczego? Jeżeli in vitro uznajecie
        > za ok, to skąd ta dyskryminacja ze względu na wiek?

        nie dyskryminuję jej ze względu na wiek, ale to dziecko może w niedługim czasie
        zostać sierotą.
        70-letnie kobiety są przeważnie już prababciami.
      • mama_kotula Re: najstarsza mama... 04.06.08, 12:37
        mma_ramotswe napisała:

        > Jeżeli in vitro uznajecie
        > za ok, to skąd ta dyskryminacja ze względu na wiek?

        In vitro wg mnie jest alternatywą dla kobiet, które mogłyby mieć dziecko, ale z
        jakichś powodów go nie mają. Czyli - są w wieku rozrodczym.
        Wiek jest tu znaczącym kryterium wg mnie.
        70-latka ma większe szanse na przedwczesne zejście śmiertelne niż np. 30-latka.
        (Taa, wiem, zaraz się pojawią argumenty, że 20-letnia matka może wpaść pod
        trawaj i wyzionąć ducha zostawiając dziecko samo naz ziemskim padole...)
    • koza_w_rajtuzach Re: najstarsza mama... 04.06.08, 12:34
      No córka całkiem do niej podobna.. egoizm. Przecież to dziecko niedługo może
      zostać sierotką!
      Ona jest w takim wieku, że powinna być prababcią tej dziewczynki, a nie jej matką!
      • przeciwcialo Re: najstarsza mama... 04.06.08, 12:36
        Tym bardziej że dawca nasienia był jakis anonim.
        • beniusia79 Re: najstarsza mama... 04.06.08, 12:42
          dla mnie to nieetyczne i niemoralne. jesli w dzisiejszych czasach
          majc kase, mozna spelniac swoje marzenia o macierzynstwie w wieku
          grubo powyzej 60-ciu lat, to co bedzie dzialo sie za 10-20 lat? 80-
          cio latki beda z brzuchami chodzily??
          a swoja roge, widzialam juz niejedna 70-cio letnia pania, ktora
          duzo lepiej prezentowala sie od tej pani na zdjeciu. ta pani
          wyglada, jakby juz teraz byla jedna noga w grobie...
          • andaba Re: najstarsza mama... 04.06.08, 14:37
            Manipulacje mi się nie podobają - ale z drugiej stony - powinno być zabronione rodzenie dzieci po trzydziestce. Kilka moich znajomych odeszło, zostawiając dzieci 8-12 letnie... Gdyby urodziły je mając 18-20 lat, dzieci byłyby pełnoletnie. A tak? A niedawno w sąsiedniej wsi urodziła kobieta po 50. Nie wiem ile dokładnie ma lat (słyszałam, że 56, ale nie wierzę), ale sporo, nie uważacie? Natura też nie zawsze wszystko robi z głową...
            • ibulka Re: najstarsza mama... 04.06.08, 14:43
              a jeśli kobieta zajdzie w ciążę podczas menopauzy, koło 50tki, co często się
              zdarza? to co wtedy? aborcja?
              • andaba Re: najstarsza mama... 04.06.08, 14:52
                ibulka napisała:

                > a jeśli kobieta zajdzie w ciążę podczas menopauzy, koło 50tki, co często się
                > zdarza? to co wtedy? aborcja?
                >


                No właśnie to miałam na myśli.
                • ibulka Re: najstarsza mama... 04.06.08, 15:21
                  a widzisz, z aborcją nie tak prosto, niektórzy ludzie mają pewne przekonania, na
                  przykład religijne, i aborcja w grę nie wchodzi. prędzej oddanie dziecka do
                  adopcji, małżeństwu, które tego berbecia pragnie najbardziej na świecie, i które
                  będzie w stanie zapewnić mu dobre życie.
                • nangaparbat3 Re: najstarsza mama... 04.06.08, 17:51
                  andaba napisała:

                  > ibulka napisała:
                  >
                  > > a jeśli kobieta zajdzie w ciążę podczas menopauzy, koło 50tki, co często
                  > się
                  > > zdarza? to co wtedy? aborcja?
                  > >
                  >
                  >
                  > No właśnie to miałam na myśli.

                  Znaczy jak? Przymusowo?
              • moofka Re: najstarsza mama... 04.06.08, 14:58
                miedzy menopauza a siedemdziesiatka jest jakies 20 lat
              • beniusia79 Re: 50 04.06.08, 18:40
                a prawie 70 to duza roznica. mowimy tu o manipulacji a nie o
                nturalnym zajsciu w ciaze. tez slyszalam, ze wiele kobiet zachodzi
                w ciaze w trakcie menopalzy-taki wybryk natury. dlatego uwazam, ze
                lekarze powinni przekwitajace kobiety uswiadamiac i przypominac im
                o antykoncepcji...
                • nangaparbat3 Re: 50 04.06.08, 19:02
                  Sugerowałabym raczej obowiazkową kastracje kobiet po ukończeniu - no nie wiem -
                  45? - roku życia.
                  Bo w tym wieku wiele ma juz na tyle rozwinieta miazdżycę, ze o antykoncepcji nie
                  sa w stanie pamiętac, starowinki.
                  • mariolka55 Re: 50 04.06.08, 19:08
                    nangaparbat3 napisała:

                    > Sugerowałabym raczej obowiazkową kastracje kobiet po ukończeniu -
                    no nie wiem -
                    > 45? - roku życia.
                    > Bo w tym wieku wiele ma juz na tyle rozwinieta miazdżycę, ze o
                    antykoncepcji ni
                    > e
                    > sa w stanie pamiętac, starowinki.


                    sama sie wykastruj!!!
                  • mariolka55 a miałam wyrzuty sumienia ze 04.06.08, 19:11
                    odkładałam ciaze do 30 roku zycia smile
                    • nangaparbat3 Re: a miałam wyrzuty sumienia ze 04.06.08, 23:16
                      Mariola, to był sarkazm.
        • isma Re: najstarsza mama... 04.06.08, 15:15
          Nie tylko nasienia. Komoorki jajowej tez. Pani dziewiec lat
          pracowala hormonalnie na ten rekord, zeby ciaze jako-tako donosic.
          Nie wspomne juz o tym, ze wszczepiono jej trzy zarodki, z ktorych
          zdaje sie do przedwczesnego porodu dotrwalo dwoje dzieci, z ktorych
          jedno zmarlo...
    • limonka_3 Re: najstarsza mama... 04.06.08, 15:10
      ojej, ale ona zapragnęła dostać sie do Księgi Rekordów A poza tym
      zdobyć sławę, a w tym wieku o to już niełatwo!
    • e5121 Re: najstarsza mama... 04.06.08, 15:34
      Wieszacie na niej psy. A obok w innych wątkach opłakujecie kobietę,
      która zaszła w ciążę wiedząc,że jest chora i to bardzo. Pytam po
      cholerę? Żeby kogoś po sobie zostawić? Egoistyczne nie uważacie?
      • ibulka Re: najstarsza mama... 04.06.08, 15:45
        nie każdy wiesza psy na tej staruszce.
        • croyance Re: najstarsza mama... 04.06.08, 19:14
          Ja nie wieszam. Jej dziecko ma wszelkie szanse na to, zeby byc
          szczesliwe w zyciu, tak jak i kazde inne. Zycie jest
          nieprzewidywalne.
      • maga_luisa Re: najstarsza mama... 04.06.08, 18:21
        Racja.
    • qunegunda Re: najstarsza mama... 04.06.08, 16:01
      Chaplin rozmnażał sie jako rówieśnik tej babci.
      Ciekawe co byście powiedziały jakby dziecko miało 40 lat młodszego
      tatusia smile
      • syriana Re: najstarsza mama... 04.06.08, 16:08

        > Chaplin rozmnażał sie jako rówieśnik tej babci.

        gdyby miało zdrową, w pełni sił mamusię, to bym słowa nie rzekła
        Chaplin rozmnażał się z kobietami grubo młodszymi od siebie, a ta kobieta
        ordynarnie strzeliła sobie dzieciaka z nieznanym plemnikiem, bo czuła się
        samotna na starość!

        oczywiście, że powinny istnieć granice in vitro
        niekoniecznie sakramentalne, ale wiekowe, zdrowotne jak najbardziej
        • bi_scotti Re: najstarsza mama... 04.06.08, 16:41
          Wlasnie zmarla siatkarka, ktora mimo ciezkiej, smiertelnej choroby
          zdecydowala sie miec dziecko. Egoizm? Miala 26 lat - nigdy nie
          wiadomo, co komu pisane i w jakim wieku. Jest mozliwe, ze 70-letnia
          dzis Rumunka przezyje niejedna z nas. Dzieci ZAWSZE ma sie z
          egoizmu, w kazdym wieku - kto ma z innych powodow, oszukuje sam
          siebie.
          Nie mam przekonania do matek w wieku emerytalnym ale uwazam, ze
          skoro spoleczenstwa zyja dluzej, skoro prawa kobiet w kazdej
          dziedzinie rownane sa wreszcie z prawami mezczyzn to nie ma powodu
          do wieszania psow na tej akurat kobiecie. Jej corka moze byc bardzo
          szczesliwa dziewczynka majaca wyksztalcona, niezwykla matke o silnym
          charakterze i ewidentnie wielkiej woli zycia. Ja tam Ja w jakims
          sensie podziwiam - mnie by sie juz zwyczajnie nie chcialo a jestem
          jednak sporo od Niej mlodsza smile
    • ma_dre Re: najstarsza mama... 04.06.08, 17:04
      "Na tych fotografiach panna Iliescu wygląda jak babcia 3-letniej Elizy. Ale jest
      jej matką(...)"
      nie prawda! nie jak babcia ale jak prababcia! Babcia moich dzieci wyglada o
      wiele mlodziej od tej pani, a nie rodzilam ich w podstawowce bynajmniej.
      Co do oceny moralnej... hm... jeszczez sie zastanowie.
      • szyszunia11 Re: najstarsza mama... 04.06.08, 17:08
        dokładnie... jak na 70 lat ta kobieta wygląda strasznie!
      • ma_dre Re: najstarsza mama... 04.06.08, 17:11
        ah! przypomnialo mi sie, Sara, zona Abrahama, miala 90 lat jak za wola boza
        urodzila Izaaka, tak jest napisane w Starym Testamencie. Tak wiec pani Iliescu
        jeszcze te pare lat brakuje do bycia najstarsza matka swiata... nie mnie
        komentowac wole boza...
        • ibulka Re: najstarsza mama... 04.06.08, 17:18
          rotfl big_grinDDDD
        • moofka Re: najstarsza mama... 04.06.08, 17:34
          to nie byla wola boza, tylko eksperymenta nieetycznego lekarza
          ktory przede wszystkim ma nie szkodzic
          tu zapladniajac starowinke ryzykowal bardzo duzo
          i nie chodzi o ewentualne osierocenie malego dziecka
          tu niestety nikt nie zna dnia ani godziny i pewny byc nie moze
          a mieszanie do tego zmarlej dzisi siatkarki dla udowodnienia, ze staruszeczka
          miala swiete prawo strzelic sobie maskotke na starosc jest w ogole dla mnie tak
          wstretne ze nie do skomentowania
          tu chodzi o narazanie zycia
          starowinki, dzieci - zdaje sie ze jedno dziecko z tej ciazy zmarlo, o ile
          kojarze te sprawe sprzed jakiegos czasu kiedy bylo glosno jak urodzila
          ryzykowal wiec zycie i zdrowie nie jednej i nawet nie dwoch osob
          dla eksperymentu


          • maga_luisa Re: najstarsza mama... 04.06.08, 18:24
            Jakieś dziecko jest wychowywane przez kobietę, która bardzo go pragnęła.
            Nic mi do tego, w jaki sposób do tego doszło. Skoro współczesna medycyna potrafi
            to zrobić i nie jest to niezgodne z prawem, to powtarzam - NIC NAM do tego.
            • moofka Re: najstarsza mama... 04.06.08, 18:32
              nic nam do tego, oczywiscie ze tak
              ja jej tego dziecka odbierac nie bede
              ani robic jej manifestacji pod oknem
              ale swoje zdanie miec moge
              forum jest z definicji dyskusyjne
              i mozna dyskutowac zarowno o kolejnosci wrzucania warzyw do zupy jak i sztucznym
              zapladnianiu siedemdziesieciolatek
              w mojej - i widze ze nie tylko mojej - ocenie to jest nieetyczne
              moge miec swoje zdanie czy mi nie pozwalasz?
      • beniusia79 Re: widzialam juz kilka razy 04.06.08, 18:48
        wywiad w TV z ta pania w przeciagu tych 3 lat, wierzcie mi-ona
        ledwie chodzi i sprawia wrazenie niezbyt sprawnej osoby, ba-wyglada
        na schorowana. niejedna 70-cio latka jest bardziej zywotna i
        obrotna niz ta pani! moja babcia dozyla 94 lat. w wieku 70-ciu lat
        biegala jak 18-tka i jezdzila po swiecie w odwiedziny do swych
        zieci. babcia majac 90 lat byla sprawniejsza i duzo lepiej
        wygladala od tej pani, dlatego tez nie uwierze, ze ona ma jeszcze
        duzo lat zycia przed soba..
        • maurra Re: widzialam juz kilka razy 04.06.08, 18:53
          zacznijmy z urzędu sterylizować wszystkich niepełnosprawnych, poruszających się
          na wózkach, czy świeżo po zdiagnozowaniu nieuleczalnej choroby
          • elza78 Re: widzialam juz kilka razy 04.06.08, 19:39
            maurra ale jaka sterylizacja przeciez ta babcia w zyciu naturalnie w ciaze by
            nie zaszla bo natura postarala sie juz o eliminacje jej zdolnosci rozrodczych big_grinDDD
            • maurra Re: widzialam juz kilka razy 04.06.08, 20:01
              no więc zaszła nienaturalnie no i co się strasznego stało?
              ja też zaszłam nienaturalnie, natura usiłowała wyeliminować moje zdolności
              rozrodcze, na szczęście lekarz był mądrzejszy :p
              • syriana Re: widzialam juz kilka razy 04.06.08, 20:08
                masz 70 lat?
                łał, czyżbyś była matką rekordzistką wśród Polek, o której jeszcze nie słyszeliśmy?


                tiny.pl/kggn
                z tego artykułu wnioskuję, że przypadek tej pani raczej w gabinecie psychologa powinien znaleźć rozwiązanie, a nie u ginekologa

                kobieta nie ma rodziny, znajomych, za jedyną bliską osobę uważa lekarza, który jej pomógł - no kurde, czy tylko ja tam widzę chęć wypełnienia pustki i samotności?
                • rita75 Re: widzialam juz kilka razy 04.06.08, 21:15
                  kobieta nie ma rodziny, znajomych, za jedyną bliską osobę uważa
                  lekarza, który
                  > jej pomógł - no kurde, czy tylko ja tam widzę chęć wypełnienia
                  pustki i samotno
                  > ści?

                  nie o to chodzi....po prostu zrozumiala, ze zycie bez pozostawienia
                  potomka, to zycie bez celu.
                  • syriana Re: widzialam juz kilka razy 04.06.08, 21:19
                    no, całkiem sporo czasu i bólu poświęciła by ten cel osiągnąć
                    po trupach do celu - literalnie rozumiane, jak nic pasuje do sytuacji
                    • rita75 Re: widzialam juz kilka razy 04.06.08, 21:24
                      > no, całkiem sporo czasu i bólu poświęciła by ten cel osiągnąć


                      ale dlaczego Cię to az tak boli? Dziecko udane, wybitnie
                      inteligentne, matka szczesliwa. Bolu, cerpienia-
                      piszesz...zrobilabym to samo.
                      • syriana Re: widzialam juz kilka razy 04.06.08, 21:28
                        boli? nie, bulwersuje po prostu

                        bo nic nie jest jak powinno
                        dziecko ma tylko jednego rodzica, który z braku innych pomysłów na życie,
                        próbuje wypełnić pustkę dzieckiem

                        paskudne wypaczenie idei in vitro, tyle
                        • rita75 Re: widzialam juz kilka razy 04.06.08, 21:30
                          > dziecko ma tylko jednego rodzica, który z braku innych pomysłów na
                          życie,
                          > próbuje wypełnić pustkę dzieckiem


                          ale tu nie chodzi o wypelnienie pustki- tylko o spuscizne PO SOBIE.
                          • syriana Re: widzialam juz kilka razy 04.06.08, 21:32
                            ale ona zostawia po sobie spuściznę!
                            napisała książki, pracowała zawodowo całe życie tak intensywnie, że przespała
                            czas na dziecko!
                            • rita75 Re: widzialam juz kilka razy 04.06.08, 21:35
                              > ale ona zostawia po sobie spuściznę!
                              > napisała książki, pracowała zawodowo całe życie tak intensywnie,
                              że przespała
                              > czas na dziecko!

                              moze uznala, ze spuscizna intelektualna to nie wszystko- ja ją
                              rozumiem
                              • syriana Re: widzialam juz kilka razy 04.06.08, 21:40
                                a ja nie rozumiem, bo w życiu nie można mieć wszystkiego i kobieta w jesieni
                                życia już powinna takie rzeczy kumać

                                przespałaś czas na rozród - sory bejbe, znajdź sobie inny cel w życiu i inny
                                pomysł na spuściznę
                                • ibulka Re: widzialam juz kilka razy 04.06.08, 21:42
                                  skoro ta kobieta jest taka stara i sama, to co się stanie z dziewczynką po
                                  śmierci tejże?
                                • rita75 Re: widzialam juz kilka razy 04.06.08, 21:45
                                  > przespałaś czas na rozród - sory bejbe, znajdź sobie inny cel w
                                  życiu i inny
                                  > pomysł na spuściznę


                                  wiec wez sie do roboty , bo i ty przespisz- "ironia losu" lubi
                                  dopasc bez ostrzezenia wink
                      • elza78 Re: widzialam juz kilka razy 04.06.08, 22:00
                        rita sukces reprodukcyjny to pozostawienie po sobie spuscizny nie jedynie w
                        postaci garnituru genetycznego z ktorego polowa bedzie nasza wlasnoscia, to
                        opieka nad dzieckiem do czasu kiedy zdola sie ono usamodzielnic aby podejmowac
                        dojrzale decyzje co do swojego zycia, nijak sie ma chec pozostawienia po sobei
                        dzieciaka ktory puszczony smaopas po smierci matki inteligentnie wyladuje w
                        poprawczaku... wierz mi znam taka sytuacje z podworka prawie, gdzie umiera osoba
                        opiekujaca sie dzieckiem - nastolatkiem i nastepuje wielka klapa wychowawcza...
                        zaklad poprawczy i dalej spirala "resocjalizacji" koszmar...
                        mnie babka kretynka nei obchodzi debili na tym swiecie jest wielu, i drugie tyle
                        pewnie jak widac nastepnych zdolnych za kase spelniac ich najglupsze zachcianki...
                        zastanawia mnei postepowanie lekarza i w to bilam, potrzebne sa scisle
                        wyznaczone granice odpowiedni akt prawny ktory bedzie regulowal fanaberie
                        staruszek...
                        i nei stawiajmy inwalidow oraz ludzi posiadajacych stalych partnerow i
                        starajacych sie o dziecko od lat na rowni ze stara baba rekordzistka bo nijak
                        sie ma kaprys babulenki do przytoczonych przykladow, mysle ze spora wiekszosc
                        obrazilaby sie za takie porownanie...
                        • rita75 Re: widzialam juz kilka razy 04.06.08, 22:10
                          nijak sie ma chec pozostawienia po sobei
                          > dzieciaka ktory puszczony smaopas po smierci matki inteligentnie
                          wyladuje w
                          > poprawczaku...

                          I to wszytsko wysnulas na podstawie tego artykulu?
                          Myslisz, ze ile jest w nim prawdy? A moze anonimowym dawca spermy
                          jest ten debil- lekarz?
                          • elza78 Re: widzialam juz kilka razy 04.06.08, 22:19
                            chyba mnie nei zrozumialas z deka
                            z reszta niewazne nie interesuja mnie pobudki tej staruszki,
                            powinna byc granica prawnie okreslona od ktorej za takie wyczyny bedzie sie
                            karac lekarza czy bylby on anonimowym dawca spermy czy nie...
                            • rita75 Re: widzialam juz kilka razy 04.06.08, 22:21
                              > chyba mnie nei zrozumialas z deka

                              po prostu zadziwila mnie twoja nomen omen plodnosc....hm literacka
                              • maurra Re: widzialam juz kilka razy 04.06.08, 22:26
                                mnie z kolei łatwość, z jaką przychodzi wyzywanie od debili i kretynów w
                                sytuacji gdy - jak słusznie zgaduję - o niemożności urodzenia dziecka nie ma się
                                bladego pojęcia
                                • rita75 Re: widzialam juz kilka razy 04.06.08, 22:29
                                  > mnie z kolei łatwość, z jaką przychodzi wyzywanie od debili i
                                  kretynów w
                                  > sytuacji gdy - jak słusznie zgaduję - o niemożności urodzenia
                                  dziecka nie ma si
                                  > ę
                                  > bladego pojęcia

                                  to tez...zalosne w sumie, ze pewnie te osoby maja w jednym paluszku
                                  tyle intelektu, co wiekszosc z nas w glowie.
                                • elza78 Re: widzialam juz kilka razy 04.06.08, 22:47
                                  maura jest jedna roznica miedzy wiekszoscia ludzi ktorzy korzystaja z
                                  dobrodziejstw invitro a ta pania...
                                  ona dzieci miec mogla, tylko jej sie w odpowiednim czasie nie chcialo, zachcialo
                                  sie jak juz powinna zostac babcia i sobie zrobila bo tkai kaprys miala...

                                  co do podlosci ja nikomu nie zycze zle, napisalam tylko to co obserwuje pod
                                  nosem, a niestety zycie takie ze dzieciaka trzeba pokierowac zeby na ludzi
                                  wyszedl, czasem duzo dluzej jak do 18 roku zycia...
                                  babci pod 90 jakos w tej sytuacji nei widze, dlatego spelnianie kaprysow takich
                                  kobiet to dla mnei podlosc...
                                  podlosc wzgledem dzieciaka
                        • maga_luisa Re: widzialam juz kilka razy 04.06.08, 22:32
                          "Stara baba rekordzistka", itp itd
                          Ileż w tym pogardy sad
                          • elza78 Re: widzialam juz kilka razy 04.06.08, 22:51
                            nie no rzeczywiscie, nobel sie jej nalezy za ten wyczyn...
                            i ogolny poklask spoleczny, niech kazda babcia sobie fundnie curosie na starosc
                            bedzie jej mial kto pampki zmieniac jak zaniemoze...
                            przeciez to jest zachowanie warte pogardy biecie rekordow w poznym rodzicielstwie
                            koszmar jakis big_grin

                            • maga_luisa Re: widzialam juz kilka razy 04.06.08, 22:55
                              elza78 napisała:

                              > nie no rzeczywiscie, nobel sie jej nalezy za ten wyczyn...
                              > i ogolny poklask spoleczny,


                              Między Noblem a inwektywami jest jeszcze sporo innych możliwych opcji


                              niech kazda babcia sobie fundnie curosie na starosc
                              > bedzie jej mial kto pampki zmieniac jak zaniemoze...

                              Mówimy o tej konkretnej, a nie "każdej", prawda?


                              > przeciez to jest zachowanie warte pogardy biecie rekordow w poznym rodzicielstw
                              > ie

                              Ona chciała pobić rekord, czy też chciała mieć dziecko?


                              > koszmar jakis big_grin
                              >

                              Ależ to dla Ciebie emocjonujący temat...
                              • elza78 Re: widzialam juz kilka razy 04.06.08, 23:00
                                doczytaj artykul, sa juz nasladowcy staruszki z artykulu smile
                                co do chcenia dziecka to np geje tez chca miec i nie moga, czemu staruszki nagle
                                maja miec zielone swiatlo ?
                                ciekawe czemu nie adoptowala ??
                                bo zaden na swiecie osrodek adopcyjny nei dal by dziecka babce po 60...
                                • maurra Re: widzialam juz kilka razy 04.06.08, 23:09
                                  elza78 napisała:
                                  > doczytaj artykul, sa juz nasladowcy staruszki z artykulu smile
                                  > co do chcenia dziecka to np geje tez chca miec i nie moga, czemu staruszki nagle
                                  > maja miec zielone swiatlo ?

                                  Bo świat sie zmienia Elza, czy Ci sie to podoba czy nie
                                  już na przykład się gejów o pierdla nie wsadza, a niektórzy to nawet mają dzieci
                                  strrrrraszne:p
                                • maurra Re: widzialam juz kilka razy 04.06.08, 23:13
                                  > ciekawe czemu nie adoptowala ??
                                  > bo zaden na swiecie osrodek adopcyjny nei dal by dziecka babce po 60...
                                  A czemu ty nie adoptowałaś? jesteś młoda, zdrowa, na pewno by ci dali
                                  • elza78 Re: widzialam juz kilka razy 05.06.08, 09:10
                                    wiesz maura twoje wypowiedzi sa idiotyczne i nie trafiaja zupelnie w kontekst -
                                    czmu nie adoptowalam bo mam swoje bo sobie zrobilam kiedy byl na to czas, gdybym
                                    nie mogla z powodu jakiejs choroby to zrobilabym invitro ale w czasie kiedy jest
                                    pora w zyciu kobiety na dzieci a nie jako starowinka tongue_out
                                    tak swiat sie zmienia niekoniecznie na lepsze jesli popatrzysz naokolo tongue_out tyle
                                    ze do niektorych to nei dociera tongue_out
                                    • maurra Re: widzialam juz kilka razy 05.06.08, 10:03
                                      Idiotyzmem to jest rzucanie ordynarnymi wyzwiskami w ludzi tylko dlatego, że się
                                      ich zachowanie w twoim ciasnym rozumku nie mieści.
                                      Cała reszta twoich dywagacji jest teoretyzowaniem kogoś, kto trudne sprawy czy
                                      wybory zna z plotkarskich gazetek.

                                      Powodzenia w tropieniu kolejnych bulwersujących staruszek życzę

                                      • elza78 Re: widzialam juz kilka razy 05.06.08, 11:12
                                        mysle ze wiele osob ma rozumek mniej rozlegly w takim razie jak twoj big_grin
                                        ostojo tolerancji smile
                                        jako osoba ktora trudne wybory ma juz za soba powinnas byc przeciwko "produkcji"
                                        dzieci dla rozglosu na starosc za wszelka cene nawet cene zycia jednego z nich ...

                                        jak dla mnei EOT, nie ma sensu dyskusja z toba
                                        powodzenia we wmawianiu ludziom ze czarne jest biale a biale jest czarne big_grin a
                                        babcie jak dzierlatki sa stworzone do tego aby biegac z brzuchem i piastowac
                                        dzieci big_grin

                            • nangaparbat3 Re: widzialam juz kilka razy 05.06.08, 00:11
                              elza78 napisała:

                              > nie no rzeczywiscie, nobel sie jej nalezy za ten wyczyn...
                              > i ogolny poklask spoleczny, niech kazda babcia sobie fundnie curosie na starosc
                              > bedzie jej mial kto pampki zmieniac jak zaniemoze...
                              > przeciez to jest zachowanie warte pogardy biecie rekordow w poznym rodzicielstw
                              > ie
                              > koszmar jakis big_grin
                              >
                              cały problem w tym, ze między pogardą a poklaskiem jest jeszcze cale spectrum
                              najróżniejszych reakcji - a Ty zdajesz sie znac tylko te dwie.
                              • elza78 Re: widzialam juz kilka razy 05.06.08, 09:13
                                pisze ze dla mnei to nieetyczne postepowanie, mam prawo wyrazac wlasne zdasnie
                                na forum, tak jak ty masz prawo wyrazac seoje... babcia z brzuchem nie jets dla
                                mnie czyms normalnym niestety i mysle ze dla wielu osob normalne to nie jest...
                                tak pogardzam ludzmi ktorzy z czystego egoizmu dla kaprysu robiac sobie dobrze
                                unieszczesliwiaja innych...
                                zaraz sie sypna teksty o tym ze dziecko szczesliwe, to szczesliwe, jedno zmarlo,
                                zeby babcia sobie mogla swoj chory kaprys spelnic...
                                gardz eosobami ktore zycie i zdrowie wlansnych dzieci maja w glebokim powazaniu...
                                • nangaparbat3 Re: widzialam juz kilka razy 05.06.08, 16:21
                                  Możesz wyrażac swoje zdanie, ale warto by to robic taktownie. A grubym nietaktem
                                  jest - niestety powszechne - nazywanie starszej pani "babcią". Podobnie malo
                                  taktowne jest sformulowanie "z brzuchem" zamiast "w ciaży". Ty stosujesz dwa w
                                  jednym.
                                  Okreslasz czyjes pragnienie, byc moze niefortunne, byc moze niebezpieczne - jako
                                  "chory kaprys".
                                  Co słowo, to agresja i pogarda.
                                  Mam prawo powiedziec, że mi sie to nie podoba.
                                  • elza78 Re: widzialam juz kilka razy 05.06.08, 16:37
                                    babcia z brzuchem i chory kaprys to rzeczywiscie inwektywy na maksa big_grinDDD
                                    z reszta ja taktowna nei jestem kazdy ci to na forum powie i dla mnie ta
                                    "starsza pani" powinna sie udac do specjalisty od glowy a nie od narzadow rodnych...
                                    • nangaparbat3 Re: widzialam juz kilka razy 05.06.08, 17:19
                                      elza78 napisała:

                                      > babcia z brzuchem i chory kaprys to rzeczywiscie inwektywy na maksa big_grinDDD
                                      > z reszta ja taktowna nei jestem kazdy ci to na forum powie i dla mnie ta
                                      > "starsza pani" powinna sie udac do specjalisty od glowy a nie od narzadow rodny
                                      > ch...

                                      Ale Ty tez powinnas sie tam udac.
                                      Z takim potenacjalem agresji bedzie Ci w zyciu ciezko. I Twoim bliskim.
                                      • ibulka Re: babcia z brzuchem 05.06.08, 20:35
                                        nie rozumiem, co złego jest w tym stwierdzeniu?

                                        ja też jestem teraz kobietą w ciąży, i nie obrażam się o nazwanie mnie 'kobietą
                                        z brzuchem' big_grinDDDDDDD
                                        • elza78 Re: babcia z brzuchem 05.06.08, 20:39
                                          wlasnie tez nie rozumiem, ale ze mnie jest cham i bydle wink
                                          • ibulka Re: babcia z brzuchem 05.06.08, 22:26
                                            wychodzi na to, że ze mnie też tongue_outPPP
                                      • elza78 Re: widzialam juz kilka razy 05.06.08, 20:39
                                        ja ci radze zadbaj lepiej najpierw o swoich bliskich a potem sie przejmuj moimi
                                        bo u mnie wszystko w porzadku tongue_out
                                        • nangaparbat3 Re: widzialam juz kilka razy 05.06.08, 21:38
                                          elza78 napisała:

                                          > ja ci radze zadbaj lepiej najpierw o swoich bliskich a potem sie przejmuj moimi
                                          > bo u mnie wszystko w porzadku tongue_out

                                          Ja sie nie przejmuje Twoimi. To Twoja dzialka.
                    • rita75 Re: widzialam juz kilka razy 04.06.08, 21:26
                      > no, całkiem sporo czasu i bólu poświęciła by ten cel osiągnąć

                      powiedz to kobietom leczonym na bezplodnosc
                      • syriana Re: widzialam juz kilka razy 04.06.08, 21:30
                        ale co mam powiedzieć?
                        że przygotowania hormonalne bolą i wymagają wielkiej motywacji czasami?

                        pomysł na włożenie w moje usta przekonania, że leczenie hormonale jest złem,
                        jest śmiesznym pomysłem
                      • beniusia79 Re: widzialam juz kilka razy 04.06.08, 21:36
                        jest roznica miedzy mloda kobieta leczona na nieplodnosc, a kobieta-
                        babcia "leczona na nieplodnosc" co ta kobieta zaoferuje swojej
                        corce? bedzie z nia pilke kopala, jezdzila na rolkach, biegala-mam
                        dalej wypisywac? malo tego, pojdzie do szkoly i bedzie wysmiewana
                        przez dzieci, a dzieci potrafia byc brutalne. ile lat pozostalo tej
                        pani? gdy jej dni sie skuncza, jej mala corcia zostanie sama jak
                        palec na tym swiecie...
                        moja mama urodzila mnie przed 40-zawsze mialam wrazenie, ze
                        pojawilam sie zbyt pozno. nie chce wiedziec, co bedze czula ta
                        dziewczynka za kilka lat.
                        • rita75 Re: widzialam juz kilka razy 04.06.08, 21:39
                          co ta kobieta zaoferuje swojej
                          > corce? bedzie z nia pilke kopala, jezdzila na rolkach, biegala-mam
                          > dalej wypisywac?

                          czyli co, kastrowac inwalidów?
                          a o co chodzi- napisalam wyzej.
                        • nangaparbat3 Beniusiu 05.06.08, 00:18
                          Starsza pani starszej pani nierówna. Moja babcia miala prawie 70 lat kiedy
                          zrobiła prawo jazdy. Po Tobie spodziewam się siedzenia w oknie i obgadywania
                          sąsiadów.
                          • beniusia79 Re: nangaparbat3 05.06.08, 08:02
                            chyba piszesz o sobie?
                            • nangaparbat3 Re: nangaparbat3 05.06.08, 16:24
                              Trudno byc wlasna babcią, prawo jazdy mam.
                              Ale mam pomysł - własnie sie dowiedzialam, ze na kursie szybowcowym zdarzaja sie
                              osoby po 60. Wiec nawet jak juz przyjdzie emerytura, nie bede sie nudzic. Mam
                              córke, wiec licze na to, ze kiedys zostane babcią - ale jesli już, to latajacą.
              • elza78 Re: widzialam juz kilka razy 04.06.08, 21:10
                maura lekarz tej pani do madrych nei nalezal smile
                • maurra Re: widzialam juz kilka razy 04.06.08, 22:12
                  ryzykowne zabiegi są wpisane w zawód lekarza jak w żaden inny

                  ten lekarz nie poszedł siedzieć, nie odebrano mu prawa wykonywania zawodu, nie
                  spotkał się z ogólnospołecznym ostracyzmem
                  jest szczęśliwa matka i zdrowe, szczęśliwe dziecko

                  teraz tylko trzymać kciuki, żeby zwolennicy jedynie słusznego, tradycyjnego
                  modelu prokreacji, rodzicielstwa czy instytucji małżeństwa nie zatruli
                  dziewczynce życia

    • umasumak A ja myślę 04.06.08, 17:43
      Że wszystkie powinnyśmy wstrzymać sie od komentarzy. 3 lata temu
      miałam mieszane uczucia, chociaż nie byłam tak skłonna do krytyki
      jak niektóre forumowiczki, jednak teraz, kiedy dziewczynka ma 3
      lata, świetnie sie rozwija i wygląda na szczęśliwą, można by dać tej
      rodzinie spokój?
      Właśnie ze względu na to dziecko.
      • maurra Re: A ja myślę 04.06.08, 18:00
        brawo uma
        jak wam tak szkoda dziecka po prostu przestańcie jedna z drugą nakręcać spiralę
        nietolerancji i pogardy wobec matki dziewczynki
        • nangaparbat3 Re: A ja myślę 04.06.08, 19:06
          Nie przestaną.
          Nic nie nakręca takiej spirali zbiorowej nienawisci kobiet jak przekroczenie
          przez inna kobietę reguł zwiazanych z rozrodczoscią.
          Mnie sie wtedy zawsze przypomina "Grek Zorba".
      • elza78 Re: A ja myślę 04.06.08, 19:41
        no tak zostawmy rekordzistke w spokoju smile wez uma nie rozsmieszaj mnie, zostawic
        w spokoju mozna kogos kto tego spokoju pragnie hehe
        • umasumak Re: A ja myślę 04.06.08, 19:45
          Napisałam Elza, zostawmy tę RODZINĘ w spokoju. RODZINĘ, a nie
          rekordzistkę. Ze względu na tę małą chociażby. Myślę, że ona jest
          szczęśliwa i nie zastanwaie sie nad tym, żema starą mamę, my też nie
          powinniśmy.
        • maurra Re: A ja myślę 04.06.08, 22:44
          elza78 napisała:
          > zostawic
          > w spokoju mozna kogos kto tego spokoju pragnie hehe

          no tak, pani się pewnie codziennie na flesze Pudelka wystawia a dziecku tournee
          po kraju organizuje

          • elza78 Re: A ja myślę 04.06.08, 22:53
            ta pani zrobila sobie to dziecko wlasnie po to aby pobic rekord...
            • umasumak Re: A ja myślę 04.06.08, 23:14
              Powiedziała Ci?
              • elza78 Re: A ja myślę 05.06.08, 09:16
                gdyby to bylo z innych pobudek kochana to nie wiedzialabys ze tkaie dziekco
                istnieje...
                wiesz ze zyje w stanach dziecko 3 osob?
                to dopiero jest hit no nie czysta manipulacja genetyczna big_grinDD
                a slyszysz o tym w mediach??
                nie - bo rodzice nie chca aby ujawnic ich tozsamosc...
                a staruszka najwyrazniej pragnie rozdmuchiwania swojego sensacyjnego
                macierzynstwa puki jeszcze moze czerpac z tego zyski...
            • beniusia79 Re: sama sie prosi o to 05.06.08, 08:06
              by nie dawac jej spokoju. co jakis czac na wywiad przyjezdzaja
              gazety czy telewizja. czy dla was jest to normalne? o czym to
              swiadczy wg was? gdyby chciala miec spokoj, to by nikogo nie
              wpuszczala i dala normlanie zyc dziecku. ta pani pcha sie na
              pierwsze strony gazet.
      • syriana Re: A ja myślę 04.06.08, 19:48
        a co my ją napadamy na ulicy, czy co?
        to zdjęcie któraś z nas zrobiła?
        sprawy bulwersującej nie wolno komentować?
        śmieszne

        dziecko może i wyrośnie na super dziewczynę, szczęśliwą i spełnioną, nie
        przesądzam, że nie
        paskudnie nieetyczne wydaje mi się tylko takie naginanie możliwości medycyny do
        spełnienia zachcianki (która jest tylko zachcianką, a nie poprawieniem komfortu
        życia, o jego ratowaniu już nie mówiąc) jednej osoby
        • elza78 Re: A ja myślę 04.06.08, 21:49
          wlasnie ona nie ma ani meza, ani rodziny nikogo, to kaprys starej ekscentryczki,
          nie naturalna chec posiadania dziecka kiedy ma sie partnera z ktorym go miec
          naturalnie nie mozna
        • umasumak Re: A ja myślę 04.06.08, 23:21
          Paskudnie nieetycznych jest wiele rzeczy, które nie dają szczęścia
          nikomu, a wręcz krzywdzą wielu, natomiast tutaj mamy aż dwie
          szczęśliwe istoty, które chyba tylko tym wadzą ludziom, że ich
          szczęście powstało w nie przyjęty przez ogół sposób.
    • 18_lipcowa1 ej no chwila 04.06.08, 19:28

      w koncu dzieci to blogoslawienstwo dlaczego odbieracie kobiecie
      prawo do poznania macierzynstwa??????????????????
      • blanka_32 Re: ej no chwila 04.06.08, 20:11
        Przegięcie. Nigdy w życiu nie zrozumiem kobiet, które urodziły
        dzieci po 45 r.ż.
        • rita75 Re: ej no chwila 04.06.08, 20:14
          Nigdy w życiu nie zrozumiem kobiet, które urodziły
          > dzieci po 45 r.ż.

          No coż, wspolczuje waskich horyzontów.
        • maga_luisa Re: ej no chwila 04.06.08, 22:35
          Może zrozumiesz, gdy przekroczysz czterdziestkę.. a może nie. Może po prostu
          jesteś mało empatyczna.
        • umasumak Re: ej no chwila 04.06.08, 23:24
          A to jakaś sztywna granica? Tzn, że jak urodzą w wieku 44 lat i 11
          misiecy to zrozumiesz?
          • beniusia79 Re: niejdena 45-cio latka 05.06.08, 08:16
            jest w lepszej kondycji i lepiej wyglada od niektorych 20 latek-
            tak, tak. nie porownujcie prosze kobiety czterdziestoparoletniej do
            siedemdziesieciolatki! bo to spora roznica, gdy taka 45-cio latka
            bedzie miala 70 lat to jej dziecko juz daaaawno dorosle, ba bedzie
            pewnie miala juz wnuki.
            • moofka Re: niejdena 45-cio latka 05.06.08, 08:24
              no wlasnie tez nie wiem, skad w dyskusji 45-latka obok 70-ki
              czterdziestka dzisiaj to w gruncie rzeczy mloda kobieta
              zdolna jeszcze donosic i urodzic dziecko
              ja i pania adriane dzieli roznica caleeeego pokolenia
              45 latka z 3-letnim dzieckiem nie dziwi i nie bulwersuje
              70-ka z trzyletnim dzieckiem to jakies wynaturzenie
        • iwles Re: ej no chwila 04.06.08, 23:25

          blanka_32 napisała:

          > Nigdy w życiu nie zrozumiem kobiet, które urodziły
          > dzieci po 45 r.ż.



          Nie musisz !
    • miminko strasznie duzo tu pogardy 04.06.08, 23:46
      dla samotnych, starych, brzydkich, pomarszczonych. niektóre z was to by się
      dobrze w Sparcie odnalazły albo i jeszcze gorzej.
      jest duże prawdopodobieństwo, niezależnie od tego ile lat miały wasze matki
      kiedy was powiły, że i tak będziecie się musiały opiekować nimi w niedołęstwie.
      każdy z nas kiedyś będzie stary.

      ciekawe ile dzieci wychowuje się z babciami w jej wieku. podejrzewam, że niemało.

      całkiem prawdopodobne, że jej mała wyrośnie na genialną kobietę, o ile tylko nie
      zabraknie po śmierci matki ludzi, którzy będą się nią mądrze opiekować.

      ja widzę coś bardzo prawdziwego, ludzkiego w tej kobiecie. słabość i siłę,
      determinację jednocześnie. jakoś mnie wzrusza, bardziej niż odpycha.

      ps. skórę ma owszem, pomarszczoną (może się dużo opalała?), ale niech mnie rekin
      powącha - chciałabym mieć tak gęste włosy.
      • ibulka Re: strasznie duzo tu pogardy 04.06.08, 23:58
        za rekina masz u mnie plusa, dławię się ze śmiechu big_grinDDD
      • minerallna Re: strasznie duzo tu pogardy 05.06.08, 00:01
        miminko napisała:
        chciałabym mieć tak gęste włosy.

        Jak rozumiem chodzi Ci o te gęste,czarne włosy ze zdjęcia?

        Nie żartuj.
        Jeśli nie widzisz tej peruki na zdjęciu to się zastanów nad własnym wzrokiem.
        A swoją drogą,może istnieją prawdziwe babcie z kruczoczarnymi włosami?
        • miminko Re: strasznie duzo tu pogardy 05.06.08, 00:09
          www.dailymail.co.uk/femail/article-1023792/The-girl-mummy-aged-70-says-lot-give.html
          myslisz, ze to peruka? ja nie jestem taka pewna.
          • minerallna Re: strasznie duzo tu pogardy 05.06.08, 00:27
            Może ja i też...Ale farbowanewink?
            • ibulka Re: strasznie duzo tu pogardy 05.06.08, 00:40
              albo peruka, albo farbowane - niemożliwe jest, żeby kobieta w tym wieku miała
              kruczoczarne włosy wink))

              strasznie wysokie czoło ma ta dziewczynka.
              • miminko Re: strasznie duzo tu pogardy 05.06.08, 01:01
                farbowane czy nie, ktos kto ma takie wlosy musi byc raczej dobrego
                zdrowia.

                swoja droga, mlode matki rodza dzieci zdrowsze, starsze - bardziej
                inteligentne. i to wlasnie po matce dziedziczy sie inteligencje, o
                ile sie nie myle.

                mam nadzieje, ze po tych wszystkich publikacjach obie otrzymaja duzo
                pomocy.

                pomijajac takie ekstremalne sytuacje, spoleczenstwa sie starzeja,
                dzieci rodza sie coraz pozniej i obawiam sie, ze niektore z
                forumowiczek musza zaczac zmieniac swoje nastawienie wobec starosci,
                ktorej mimo wszystko zycze im by dotrwaly.

                a gdyby okazalo sie, ze wasze dzieci traca was, rodzicow, czy wg was
                wasi (zalozmy zdrowi) szescdziesiecioparoletni rodzice byliby jednak
                zbyt sprochniali i pomarszczeni,by zajac sie waszymi dziecmi?
                • isma Re: strasznie duzo tu pogardy 05.06.08, 08:08
                  Po matce to moze i tak 9chociaz to dosyc oryginalny pomysl). Tylko
                  kto jest ta matka, po ktoirej sie dziedziczy? Ta, ktora urodzila,
                  czy ta, ktora dala komorke jajowa? Bo ta pani to tylko urodzila...
              • croyance Re: strasznie duzo tu pogardy 05.06.08, 11:04
                Nie gadaj: moja babcia zaczela siwiec okolo 70-stki wlasnie - jej
                syn, moj ojciec, ma 56 lat i ani jednego siwego wlosa (czarne
                wlosy!). Jego siostra zaczela znajdywac pierwsze siwe pasma w wieku
                lat 60-ciu.
          • nangaparbat3 Re: strasznie duzo tu pogardy 05.06.08, 00:39
            Tez myślalam, ze peruka, ale na ostatnim zdjeciu widac, ze nie - i widac tez
            siwe nitki.
            A wiecie, co mnie najbardziej ruszyło? Porownanie wypowiedzi z tego watku z
            wypowiedziami internautow pod art. cytowanym przez Miminko - Brytyjczyków i
            Amerykanów.
            Maja najrózniejsze poglady, ale nie ma w ich wypowiedziach zadnej pogardy,
            zadnej nienawisci, zadnej wsciekłości - jest - czasem - smutek, niepokój, niezgoda.
            Wstydziłabym się - patetycznie bedzie - jako Polka, gdyby przeczytali watek, w
            którym własnie piszę. Na szczeście pewnie nie znaja polskiego.
      • koza_w_rajtuzach Re: strasznie duzo tu pogardy 05.06.08, 09:21
        > ciekawe ile dzieci wychowuje się z babciami w jej wieku. podejrzewam, że niemał
        > o.

        Chyba z prababciami.
      • croyance Re: strasznie duzo tu pogardy 05.06.08, 11:03
        Glowe daje, ze za jakies 20 lat corka tej pani pojawi sie w talk-
        showie i powie: bardzo kochalam moja mame i uwazalam jej wiek za
        najnormalniejsza sytuacje; nawet kiedy zmarla, nie widzialam w tym
        nic dziwnego, bo tata Grety z mojej klasy tez umarl, chociaz mial 30
        lat. Jedynym cieniem mojego dziecinstwa byli niezyczliwi ludzie,
        ktorzy gapili sie na nas na ulicy i uwazali, ze nigdy nie powinnam
        sie urodzic.
        Byc moze nie podjelabym takiego wyboru, jak mama, ale ciesze sie, ze
        ona tak zrobila: inaczej nie byloby mnie tu dzisiaj z Wami.
    • bozenna1979 Re: najstarsza mama... 05.06.08, 00:45
      Lepsza taka matka niz zadna.... <lol> ale u mnie rodzenie dziecka po 40 budzi niesmak, a po 60 to nawet slow mi brak. ale kazdy ma swoj rozum i wolna wole.
      • minerallna Re: najstarsza mama... 05.06.08, 01:04
        bozenna1979 napisała:
        ale kazdy ma swoj rozum i wolna wole.

        Każdy ma wolną wolę powiadasz.
        Cóż,ja znam takiego osobnika który twierdzi,że ludzie takiej nie mają.Ja go
        rozumiem.Wolna wola?
        Jak ona niby wygląda,bo nigdy czegoś takiego nie widziałam.
        • clas_sic Re: najstarsza mama... 05.06.08, 07:59
          a na tym zdjęciu ona wcale nie wygląda na okaz zdrowia:

          www.bbc.co.uk/radio4/today/gallery/gallery_mother.shtml?select=05#gallery

          a co do jej włosów to może po prostu po terapii hormonalnej je się poprawiły?
          Zdecydowanej większości kobiet po menopauzie włosy się przerzedzają, i
          najnormalniej w świecie zaczynają (najczęściej od czubka głowy) wypadać.
    • jkk74 Re: najstarsza mama... 05.06.08, 08:34
      Ale chyba te granice zapłodnień in vitro są ustalone, tyle że nie wszyscy sie
      ich trzymają.
      Tam był "znajomy" lekarz stąd nie dziwi mnie, że dał się przekonać. Jednak
      takich drastycznych odstępstw nie ma zbyt wiele.
      A że i natura czasem figle płata to fakt. Tyle, że natura figle płata tam gdzie
      płatać może (zazwyczaj panie zachodzące naturalnie w ciążę w wieku mocno
      dojrzałym są silne, zdrowe itp).
      Dla mnie takie postępowanie jak w opisanym wyżej przypadku to skrajny egoizm.
      Kobieta jest od zawsze samotna, żadnego męża czy stałego partnera, zachciało się
      jej towarzystwa do pogadania, zabaweczki albo niańki na stare lata.
      Może mam brutalne podejście ale takie jest MOJE zdanie.
      • inia33 Re: najstarsza mama... 05.06.08, 10:18
        jkk74 napisała:



        > Dla mnie takie postępowanie jak w opisanym wyżej przypadku to skrajny egoizm.
        > Kobieta jest od zawsze samotna, żadnego męża czy stałego partnera, zachciało si
        > ę
        > jej towarzystwa do pogadania, zabaweczki albo niańki na stare lata.
        > Może mam brutalne podejście ale takie jest MOJE zdanie.

        popieram, moje zdanie jest identyczne
        >
      • croyance Re: najstarsza mama... 05.06.08, 11:09
        Moze i masz racje, ale w tej chwili dziecko juz jest, wiec za pozno
        na takie dywagacje. Jesli chcemy, zeby mialo jak najlepsze zycie,
        mysle, ze powstrzymanie sie od niezyczliwych komentarzy jest
        najlepszym do tego sposobem. Bo potem okaze sie, ze trauma dla
        dziewczynki nie byla stara mama, ale ludzie, ktorzy uwazali, ze nie
        powinna sie nigdy urodzic.
        • jkk74 Re: najstarsza mama... 05.06.08, 11:18
          Owszem dziecko jest. I konkretnie tej rodzinie należy dać spokój. Co nie zmienia
          faktu, że o sprawie jako takiej mówić można (może nawet trzeba?). Ja tej pani
          nie obrażam, nie sypie inwektywami. Nie zamierzam w żaden czynny sposób jej
          atakować. Oceniłam jedynie jej postępowanie (szeroko opisane w mediach różnych)
          zgodnie z WŁASNYMI przekonaniami.
          Inna sprawa, że zarówno mama jak i córka zapewne jeszcze nie raz pojawią w
          mediach, i to jak sądzę z własnej nieprzymuszonej woli. No ale to już tylko moje
          dywagacje.
          • croyance Re: najstarsza mama... 05.06.08, 11:21
            W tym oczywiscie masz racje.
    • karola1008 Re: najstarsza mama... 05.06.08, 09:18
      Gdyby Bóg chciał, aby staruszki rodziły dzieci, nie wymyśliłby
      menopauzy.
      • iwles Re: najstarsza mama... 05.06.08, 09:28

        karola1008 napisała:

        > Gdyby Bóg chciał, aby staruszki rodziły dzieci, nie wymyśliłby
        > menopauzy.



        W takim razie wytłumacz mi (skoro wszystko zależy od "widzimisię"
        Pana Boga) po co Pan Bóg wymyślił bezpłodność ????????????????
        • ibulka Re: najstarsza mama... 05.06.08, 22:30
          na tak postawione pytanie, znajomy ksiądz odpowiedział: 'Po to, żeby sieroty
          mogły znaleźć dom i rodzinę.'
      • croyance Re: najstarsza mama... 05.06.08, 11:10
        'Gdyby Bog chcial, zeby Pani corka zyla, nie dawalby jej bialaczki.'-
        moze powiedziec ktoregos dnia lekarz, odmawiajac rozpoczecia
        leczenia.
    • jkk74 tak się jeszcze zastanawiam dlaczego... 05.06.08, 11:41
      Dlaczego nikt nie wiesza psów na lekarzu? Bo gdyby nie jego hmmm mało etyczne (w
      MOIM przekonaniu) postępowanie całej sprawy w ogóle by nie było.
      Proszę to potraktować jako wsadzanie przysłowiowego kija w mrowisko smile

      Ja zacznę - uważam, że do tego zabiegu w ogóle nie powinno dojść. Lekarz
      powinien kategorycznie odmówić. Każdy inny również.
      Nie jej jajeczka, sperma od anonimowego dawcy. Na początku trzy zapłodnione
      jajeczka, dwa dotrwały do przedwczesnego porodu, jedno dziecko żyje (przytaczam
      za wypowiedzią jednej z emam).
      Lekarz sie zlitował nad starą samotną kobietą. Ale czy powinien? Czy miał do
      tego prawo?
      • croyance Re: tak się jeszcze zastanawiam dlaczego... 05.06.08, 12:21
        Wcale nie wiadomo, czy sie zlitowal. Moze wlasnie chcial zaistniec i
        jeszcze ja namawial.
        • jkk74 Re: tak się jeszcze zastanawiam dlaczego... 05.06.08, 12:32
          Hmmm faktycznie, to też jest możliwe. Ba nawet wielce realne.
          Wprawdzie nie mówi sie za wiele o samym lekarzu, ale też może być tak, że nie
          chodziło o sławę medialną, ale branżową i ściągniecie do siebie innych kobiet.
          • ibulka Re: tak się jeszcze zastanawiam dlaczego... 05.06.08, 22:31
            matko, nie wiecie co kierowało tym lekarzem, więc nie snujcie domysłów... smile
      • nangaparbat3 Re: tak się jeszcze zastanawiam dlaczego... 05.06.08, 16:30
        Ten lekarz został chrzestnym ojcaem dziewczynki, byc moze traktuje to poważnie,
        jako zobowiazanie.
    • sakada Re: najstarsza mama... 05.06.08, 16:41
      Dla mnie to przegięcie. Babka sobie szuka laleczki na starość. Odpowiedzialna matka myśli o dziecku. Nawet jeśli jej optymistyczne prognozy się sprawdzą to śmierć matki, gdy dziecko ma 20 lat jest czymś potwornym. Ja mam 25 lat - mamę w dobrym zdrowiu i życia sobie bez niej nie wyobrażam. 20 latka bez matki i żadnych bliskich osób to tragedia. Nie chciałabym nigdy być na miejscu tego dziecka. Starowinka jest zwykłą egoistką a palant lekarz umożliwił tej kobiecinie zabawy w matkowanie na starość. Smutne.

      PS: Argument, że każda mama może umrzeć młodo jest bez sensu. Wypadków tragicznych nie można brać pod uwagę - one się po prostu zdarzają. Niezależnie od woli. Ta babcia świadomie powołała do życia dziecko wiedząc, że wcześnie je osieroci. To się nazywa świństwo.
      -
      I'm MIGHTY! big_grin
    • kicia031 Re: najstarsza mama... 05.06.08, 21:42
      Zbsolutnie. A starszych panow powinno sie kastrowac profilaktycznie, zeby czegos
      przypadkiem nie splodzili.

      A jak ktos sie nie dostosuje, to do obozu koncentracyjnego, w koncu jest jedynie
      sluszny wiek na rozrod, prawda?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka