18.09.03, 16:36
A propos postu Różnice w braku wykształcenia.
Poznałam swojego męza gdy miałam 16 lat. Ja z inteligenckiej rodziny, Ą Ę ,
on z robotniczej z malego miasta.8 lat różnicy wieku. On studiował, ja w
liceum. Gdy go pierwszy raz zobaczyłam pomyślałam, że fajny, bardzo ciepły
człowiek, szkoda że nie mam szans bo on student a ja taka siksa... Po trzech
spotkaniach z okazji wspólnego zajęcia okazał mi swoje zainteresowanie. Mój
pierwszy mężczyzna, wielki zawrót głowy, od razu chciałam z nim być cały
czas, nie mogliśmy się sobą nacieszyć. Jakoś od początku mieliśmy w
perspektywie małżeństwo. Reakcja rodziny? od razu ocena - prowincjonalny( bo
pocałował moją mamau w dłoń), źle ubrany, zawraca mi głowę. I komentarze
zobaczysz znajdziesz sobie kogoś innego, wartościowego itd .Nawet nie
starali się go poznać . Zdarzyła się także historia z policją po prostu mama
nie chciała żebyśmy się spotykali i przedstawiła to w sposób: jakiś pan nas
nachodzi. Ale, że charakterek to ja mam - ucieczki z domu,kilkumiesięczne
mieszkanie razem z nim w akademiku .Słowem romantic z przebojami. 18 lat mi
wybiło i w wakacje wzięłam swoje ciuchy z domu rodzinnego wyjechałam do
obcego miasta ( tam życie tańsze) pozałatwialiśmy sobie prace naukę i
wzięliśmy slub. Do końca rodzina odgrażała się że na ślub nie przyjadą, że
zaraz będzie rozwód, inni pewni byli to że to ciąża nas przypiliła. Także
mezalians świadomie popełniłam i jestem bardzo szczęśliwa jesreśmy razem 7
lat mamy dwójkę maluchów i nasza niechciana miłość kwitnie sobie w najlepsze
( może emocje nie tak intensywne jak na starcie ale dalej nam figle w głowie)
Trudno i smutno było nie raz lawirować pomiędzy tymi którym należy się
dziecięcy szacunek a najważniejszym ukochanym.
i tak trzymac!
Obserwuj wątek
    • milorzab Re: mezalians 18.09.03, 20:29
      Piękna historia. Pozdrawiam Was. Skąd rodzice czerpią siłę, żeby wiedzieć
      lepiej? Mój tata też wiedział lepiej ode mnie, teraz wie lepiej od mojej
      siostry. Tak bardzo bym chciała nie wiedzieć lepiej od moich dzieci. Asia
    • bebejot Re: mezalians 18.09.03, 22:30
      A więc takie story real life i z happy endem.
      (przepraszam za ten język obcy)
      ...bo życie płata figle tym co zawsze wiedzą lepiej...

      Pozdrawiam i życzę szczęśliwego pożycia w "mezaliansie"
      Beciek mama Ludka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka