pyszotka4
13.06.08, 12:19
Mój mąż pracuję, ja zajmuję się dziećmi i domem. Jednak on uważa, że ja cały
dzień siedzę przed telewizorem i nic nie robię. Chyba myśli, że obiad sam się
gotuje, koszule same prasują, a podłoga sama myje. Ciągle mi dokucza,
sprawdza, czy kurze są starte. A ja naprawdę się staram. Dzieci są szczęśliwe
(młodszy ma 8 mies., starszy 3 lata), obiad z dwóch dań codziennie, dom
schludny. Do tego wylicza mnie z każdego grosza, sprawdza paragony ze sklepu.
A jak chcę coś kupić sobie, to muszę brać od rodziców, bo on mi nie da. Nie
chodzę do fryzjera, nie oglądam modnych ciuchów, o życiu towarzyskim nie wspomnę.
Jest mi źle, ale strasznie go kocham i nie wyobrażam sobie życia bez niego.
Tak chciałam się wyżalić, bo nie mam komu...
Dzięki