Dodaj do ulubionych

życie e-mamy a życie bezdzietnej

29.06.08, 19:43
Dzisiaj byłam u brata i bratowej, którzy mają dwoje dzieci i przyjrzałam się,
jak wygląda u nich życie na co dzień(wcześniej też widziałam).Wróciłam,
odetchnęłam i stwierdzam,że nie docenia się tego szczęścia, jak się jest
niezależną i nieuwiązaną wink boszsze... chyba jeszcze dłuuuugo nie założę
rodziny. Ja jako bezdzietna i niezależna robię i żyję jak chcę. Kiedy mam
ochotę, lecę na wczasy lub na weekend, kiedy chcę, idę do kina, na zakupy,
jadę na narty bądź śpię lub czytam książkę. Nie chce mi sie gotować- nie
gotuję i nie czuję presji. Kasę wydaję na co chcę. Bratowa natomiast na nic
nie ma czasu, jej zycie to tylko praca, dzieci i dom, (brat podobnie-ale piszę
o kobietach), żadnej spontaniczności, ciągle narzeka, że zmęczona, nic nie
czyta, nie ogląda. Jedyna ulga jak dzieci idą spać, ale wtedy ona znowu musi
myśleć o obiedzie i następnym dniu, dla siebie nie ma czasu. Widzę jaka jest
wykończona. I myślę sobie: czy każda matka po porodzie myśli wyłącznie o
dzieciach? dlaczego z nią nie można o czym innym porozmawiać oprócz zupek,
zabawek, pieluch? dlaczego jest taka nudna ? Dlaczego każdy temat- zmiana
tematu na ciekawszy i tak sprowadza się do dziecka, tego czy usiadło, czy
potknęło się czy zesikało i i tak nie da się z kims takim rozmawiac , bo nie
słucha, bo cała uwaga na dziecku się skupia? to jest koszmar. Niestety z
innymi matkami podobnie, więc nie wiem czy ja na takie trafiam czy po porodzie
kobieta zaczyna mieć wąskie horyzonty?
I dlaczego narzeka? po co decydowała się w wieku 26, 27 lat na dziecko, skoro
wiadomo, że to już koniec niezależnosci? Ja choć jestem w podobnym wieku nie
wyobrażam sobie teraz zakładania rodziny, wchodzenia w pieluchy, jak mogę
jeszcze się uczyć, robić studia podyplomowe, zwiedZić kawał świata... nie
zrozumcie mnie źle, lubię dzieci, zajmuję się nimi, ale nie mogę pojąć,
dlaczego matki mają tak małe zainteresowania i o niczym innym nie rozmawiają
oprócz dzieci? czy nie czują , że to nietakt w stosunku do osoby, która ma też
inne zainteresowania? ja mając dziecko, tym bardziej nie chciałabym zatracić
się w domu i wyłącznie przy dziecku, wolałabym, żeby miało bardziej świadomą i
obytą matkę.
Obserwuj wątek
    • mama_kotula Zieeeeeeeeeew 29.06.08, 19:52
      ..ale to już byyyyyłooooo... <nuci>
      • tyssia Re: Zieeeeeeeeeew 29.06.08, 19:56
        i..nie wróci znowu...tongue_out haa
        • tyssia Re: Zieeeeeeeeeew 29.06.08, 19:57
          Mialo byc Wróci
      • dlania Re: Zieeeeeeeeeew 29.06.08, 19:57
        Zuzia, czy jak ci tam: to nie nasza wina, że masz ograniczoną i ukurowioną
        bratową, tudziez koleżankiwink))
    • zonka77 Re: życie e-mamy a życie bezdzietnej 29.06.08, 19:56
      Dla Ciebie szczęściem jest być wolną i niezależną. Dla mnie szczęściem jest mieć
      dzieci. Nie rozumiem Ciebie tak samo jak ty nie rozumiesz swojej bratowej. Ale
      nie rozumiem Ciebie nie dla tego że nie masz dzieci, tylko dla tego że nie
      potrafisz pojąć że inni CHCĄ je mieć.
      Czy to tak trudno załapać? Ja CHCĘ mieć dzieci więc mam. Ty nie chcesz - nie masz.
      • elf1977 Re: życie e-mamy a życie bezdzietnej 29.06.08, 20:00
        Aaale beton. Szcęka mi opadła, dyskutować nie bedę, bo wstydzę się
        wąskich horyzontówsad
      • wiktorka_24 Re: życie e-mamy a życie bezdzietnej 29.06.08, 20:04
        Nie. Nie rozumiem jedynie tego, dlaczego mając dzieci kobiety przestaja miec
        jakiekolwiek inne horyzonty. Mówią tylko o jednym i to mnie przeraża- że
        mogłabym sie tak kiedyś uwstecznić. I zastanawiam dlaczego tak jest. Nie piszę
        tego, abny kogoś obrazić, ale z tego co widzę, te kobiety nie wiedzą co się na
        świecie dzieje jak mają dzieci.
        • gryzelda71 Re: życie e-mamy a życie bezdzietnej 29.06.08, 20:09
          Wiktorka,to powiedz dlaczego moja bezdzietna koleżanka mówi tylko o swojej
          pracy,tak jakby poza jej firmą nic innego na świecie nie istniało.Jakakolwiek
          próba zmiana tematu nie zdaje rezultatu.
          • wiktorka_24 Re: życie e-mamy a życie bezdzietnej 29.06.08, 20:12
            hmmm...może to praca ambitna, która ja wiele uczy? to rozumiem. może osiągnęła w
            niej wiele, rozwija się? ale żeby o domu i pieluchach mówić? Wstyd! big_grin
            • gryzelda71 Re: życie e-mamy a życie bezdzietnej 29.06.08, 20:13
              Ale co znaczy jej praca dla innych,niezwiązanych z jej firmą osób?Nic.Nudę i tyle.
            • kali_pso Re: życie e-mamy a życie bezdzietnej 29.06.08, 20:24
              Monotematyczność jest zabójcza dla kontaktów międzyludzkich- niezależnie czy
              dotyczy matki dzieciom czy lekarza.
        • kali_pso Re: życie e-mamy a życie bezdzietnej 29.06.08, 20:12
          ale z tego co widzę, te kobiety nie wiedzą co się na
          świecie dzieje jak mają dzieci.



          A miały pojęcie o świecie kiedykolwiek?
          Z moich obserwacji wynika, że te, których nic nie interesowało przed ciążą, po
          ciąży tez mają mały apetyt na wiedzę.
          Natomiast inne, nawet pomijając okres pierwszych tygodni po przyjściu na świat
          dziecka, kiedy rzeczywiście życie płynie trochę inaczej, nie zatracają
          ciekawości świata, swoich planów, marzeń, ambicji i zainteresowań- no
          przynajmniej ja takich nie znam.
          Znam natomiast takie panie, których macierzyństwo niczego nie pozbawiło, bo i
          wcześniej pustym dzbanem byływinkP
        • e_r_i_n Re: życie e-mamy a życie bezdzietnej 30.06.08, 11:09
          A dlaczego kobiety bezdzietne maja ususzone jajniki, sa
          pracoholiczkami i maja anoreksje?
    • bea.bea Re: życie e-mamy a życie bezdzietnej 29.06.08, 20:00
      no to powiedziałas wszystko co myslisz o macierzyństwie...podoba mi sie twoje
      podejscie...tak trzymaj...

      a swoja droga to kazda forma zycia ma swoja cene...
      samotne wieczory z ksiazka ,
      miły wieczór z przyjaciółmi w pabie...ale samotna niedziela....

      owszem , co noc inny facet...ale skrywana pustka ..bo brak bliskosci....

      itd...

      nie znaam szczęsliwej samotnej, niezaleznej kobiety....choc kazda się na
      szczesliwa kreuje....

      • jk3377 a ja mam czas.....:))) 29.06.08, 20:05
        pewnie ze nie tyle co kiedys i inaczej, ale
        chodze do fryzjera
        kosmetyczki
        czytam,zjadam ksiazki
        ogladam wiele
        siedze na forum duuuuzowink)))
        spotykam sie z innymi
        chodze do teatru i kina
        pracuje(teraz wakacje)
        jemy obiady nawet wiesz?

        pprostu gdy masz wiecej obowiazku jestes bardziej zorganizowana i
        wydajna...

        ale jak bea powiedziala kazdy robi co uwazasmile))))
      • enigmatic2 Re: życie e-mamy a życie bezdzietnej 29.06.08, 20:07
        ja już się nabyłam samotnie. moje życie zaczyna się naprawdę od pierwszego
        porodu. jeny, nie zamieniłabym to na powrót do 'poprzedniości' wink ja tobie nie
        zazdroszczę, bo jesteś sama. tak, to już było... nudna jesteś. smile
      • wiktorka_24 Re: życie e-mamy a życie bezdzietnej 29.06.08, 20:07
        Wiesz, jeśli jest się puszczalską, to co noc inny wink ja znam kobiety same,
        szczęśliwe i się na takie wcale nie kreują, wręcz te zamężne i dzieciate chcą im
        wmówić, że są nieszczęśliwe. Owszem, bycie niezależną ma swoje wady, ale wolę
        niedzielę z przyjaciółmi -singlami (właśnie, dlaczego samtoną?wink niz niedzielę
        przy garach i pieluchach, gdzie nie mam kiedy wypocząć.
        • bea.bea Re: życie e-mamy a życie bezdzietnej 29.06.08, 20:13
          to tak zyj...
          nie wiem tylko co chcesz osiagnac ta dyskusja....

          kazdy ma swoje szczęscie....

          jestes szczesliwa to super...ja to rozumiem...wyszłam za mąz majac 35 lat..a do
          tego czasu bylam wolną, puszczalska , niezależna kobieta....i na swoj sposób
          szczesliwa
          teraz jestem mezatka i matka i zaznaje innego szczescia...

          kazdy wybiera wlasna droge....co nie znaczy że droga innych jest gorsza...
        • gryzelda71 Re: życie e-mamy a życie bezdzietnej 29.06.08, 20:18
          wiktorka_24 napisała:
          Owszem, bycie niezależną ma swoje wady, ale wolę
          > niedzielę z przyjaciółmi -singlami (właśnie, dlaczego samtoną?wink niz niedzielę
          > przy garach i pieluchach, gdzie nie mam kiedy wypocząć.

          Dzieci,o czym możesz jeszcze nie wiedzieć,nie noszą całego swego życia
          pieluch.Nie ma też obowiązku mając dzieci stać przy garach.No,ale możesz jeszcze
          tego nie wiedzieć.
      • paliwodaj Re: życie e-mamy a życie bezdzietnej 30.06.08, 04:57
        oj swieta prawda!!!....kazda samotnica jest taka cool, tak jej
        fajnie, ma takie ambicje, plany, jest 100x madrzejsza od tej nie-
        samotnej i za cholere nie pojmie po co sa te rozdarte dzieci na
        dodatek to jeszcze kosztuje.
        Ciekwe co Wiktorka chce przeczytac tu na emamie???

    • kali_pso Re: życie e-mamy a życie bezdzietnej 29.06.08, 20:03
      Uważaj, bo odmóżdżenie pociążowe jest zaraźliwewinkP
      Atakuje zwłaszcza te nieuwiązane i niezależne z braku odporności na dzieciowy
      model życia...
      Jak się czyta te Twoje wyrazy zatroskania o samopoczucie bratowej to ma sie
      wrażenie, że nader często przebywałaś w "złym" towarzystwiewink
      • dlania Re: życie e-mamy a życie bezdzietnej 29.06.08, 20:07
        I przyszłaś to nam powiedzieć, nam – matkom Polko? O, dobra kobieto! Jak ci
        jesteśmy wdzięczne. Jak zapewne widzisz w wątkach poniżej, faktycznie, głowny
        nasz temat to dzieci (szczególnie te płci żeńskiej o imieniu Mariola i płci
        męskiej o nazwisku Pióro)
    • lucerka Re: życie e-mamy a życie bezdzietnej 29.06.08, 20:05
      Niestety z
      > innymi matkami podobnie, więc nie wiem czy ja na takie trafiam czy po porodzie
      > kobieta zaczyna mieć wąskie horyzonty?

      Pierwsze miesiace po porodzie byly od kupki do kupki.
      Rodzicielstwo jest takie jakim je sobie "ustawisz". Tez mialam czas przemeczonej
      matki z waskimi horyzontami - przeszlo mi. Dalej zwiedzam swiat, nie
      zrezygnowalam z podrozy. A i z ksztalcenia tez nie. To zalezy od osoby.
      Ja nie chcialam miec dziecka z tych samych wzgledow co ty. Los zdecydowal
      inaczej. Podazam za swoimi celami...idzie troszke wolniej (jestem sama) ale
      zawsze do przodu. Jedyne z czego musze trezygnowac to np. taki roczny pobyt w
      Afryce, bo boje sie o ptysia smile
      • wiktorka_24 Re: życie e-mamy a życie bezdzietnej 29.06.08, 20:11
        Fajnie, że choć jedna kobieta potrafi napisać mądry i obiektywny post smile ale co
        najśmieszniejsze, jak napisałam, że jestem bezdzietna- matki tu obecne
        zasugerowały, że jestem na pewno samotna.Ha,ha,ha. Z moim chłopakiem się nieźle
        uśmialiśmy. Można mieć chłopaka, a być niezależną bez dzieci i robic co się
        chce- zwłaszcza, że mój chłopak jest nowoczesny i wie, że potrzebuje czasami
        sama gdzieś lecieć na weekend. Naprawdę, tutaj "spaliłyście"tongue_out
        • bea.bea Re: życie e-mamy a życie bezdzietnej 29.06.08, 20:16
          oj..to nie jestes niezalezna....

          chłopak moze i wyrozumiały....ale wolna to ty juz nie jestes choc tak moze ci
          sie wydawac....
          facet to ograniczenie...i to spore..tongue_out
        • kropkacom Re: życie e-mamy a życie bezdzietnej 29.06.08, 20:16
          > Fajnie, że choć jedna kobieta potrafi napisać mądry i obiektywny post smile

          Chyba post zgodny z Twoim punktem widzenia smile)
          • wiktorka_24 Re: życie e-mamy a życie bezdzietnej 29.06.08, 20:31
            własnie....dlatego mądry
        • dzoaann Re: życie e-mamy a życie bezdzietnej 29.06.08, 20:24
          nudzisz sie, czy co?
          nie rozumiesz, że wiekszośc z nas juz przerabiala to co Ty nazywasz szczęściem?
          Że byłysmy wolne i niezależne, szczęśliwe bardziej lub mniej. A teraz przyszedł
          czas na bycie matkami obok całej reszty. OBOK nie zamiast u większośći, bo
          faktycznie sa i takie, ktorym dziecko zapewniło poprzednia pustkę. I co z tego?
          może to taki etap?
          A Ty jak się boisz uwstecznic i macierzyństwo jawi Ci się jako pasmo smutnych
          przezyć, to sie w nie nie pakuj. A swymi przemysleniami podziel sie na forum dla
          bezdzietnych z wyboru. Tam znajdziesz wieksze zrozumienie niż na emamie.
          • kropkacom Re: życie e-mamy a życie bezdzietnej 29.06.08, 20:33
            > A Ty jak się boisz uwstecznic i macierzyństwo jawi Ci się jako pasmo smutnych
            > przezyć, to sie w nie nie pakuj.

            No, właśnie. Przecież wiadomo ze dziecko narzuca życiu jakiś rygor i pewne
            ograniczenia. Co jednak nie oznacza zawężenia horyzontów. Jak ktoś miał wąskie
            przed urodzeniem dziecka to macierzyństwo nic tu nie zmieni i na odwrót. Także
            uważaj bo możesz mieć sama ten problem ...
          • sonnenschein02 Re: życie e-mamy a życie bezdzietnej 29.06.08, 20:34
            Ja moge tylko o sobie pisac. Mam coreczke prawie dwa lata, bede
            konczyla studia bedzie ze mnie lekarz, (dla niemowlat i wczesniakow,
            nadal duzo czytam, chodze na zakupy,ide do kina itd. tylko jedno sie
            zmienilo ze przyjezdza wtedy babcia do wnuczki i sie nia zajmuje,
            oraz to ze musze troche planowac, ale mi to nie przeszkadza. A z
            drugiej strony uwielbiam robic mnustwo zeczy z moja coreczka i
            mezem. Przed dzieckiem duzo podrozowalam, mam dziecko i tez bylam
            dwa razy w tym roku na urlopie i bylo super. Z mna mozna na
            wszystkie tematy rozmawiac, bo wiele mojich kolezanek nie ma dzieci,
            takze co ich interesuja pieluchy.
            Ja chcialam miec tak szybko dzieci zeby potem robic kariere, i jak
            narazie sie udaje wszystko.

            Takze sa takie mamy co i po porodzie sa interesujace, ale i sa takie
            co istnieje tylko dziecko dla nich (znam osobiscie).

            Z jednej strony ciebie rozumiem bo masz swoja "zupelna" wolnosc,a z
            drugiej strony nie wiesz jeszcze jak to jest miec "swoje"dziecko i
            ze wtedy ci to nie przeszkadza ze nie mozesz isc o tak do kina tylko
            potrzebujesz babcie albo nianie.

            Zycze Wam milego weekendu!

            (sorki za bledy ale polski to nie jezyk co na codzien uzywam)
            • wiktorka_24 Re: życie e-mamy a życie bezdzietnej 29.06.08, 20:37
              to gratuluję i podziwiam za dobra organizację wink) życzę samych sukcesów
    • ania.silenter Re: życie e-mamy a życie bezdzietnej 29.06.08, 20:40
      Tak, tak odkąd mam dzieci skończyło się dla mnie wspaniałe życie i zaczął sie
      koszszszszmartongue_out. Samej siebie mi żalbig_grin. Tylko dlaczego przymierzamy się z mężem
      do trzeciej pociechy? Hm, dziwnebig_grin.
      • gryzelda71 Re: życie e-mamy a życie bezdzietnej 29.06.08, 20:43
        żebyś mogła dalej bezkarnie gadać o zupkach i kupkachwink)))jak to każda matka
        • ania.silenter Re: życie e-mamy a życie bezdzietnej 29.06.08, 20:45
          gryzelda71 napisała:

          > żebyś mogła dalej bezkarnie gadać o zupkach i kupkachwink)))jak to każda matka

          Oooo, super, że się podłożyłaś Gryzelda bo może wiesz co znaczy jak kupa jest
          taka no wiesz takabig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
      • kropkacom Re: życie e-mamy a życie bezdzietnej 29.06.08, 20:44
        Jest tylko jedno wytłumaczenie - masochistka jesteś smile

        A tak poważnie, autorka wątku ma wąskie horyzonty i już nie raz to udowodniła
        więc co by jej nie pisał to i tak nie zrozumie.
        • ania.silenter Re: życie e-mamy a życie bezdzietnej 29.06.08, 20:48
          kropkacom napisała:

          > Jest tylko jedno wytłumaczenie - masochistka jesteś smile
          >
          > A tak poważnie, autorka wątku ma wąskie horyzonty i już nie raz to udowodniła
          > więc co by jej nie pisał to i tak nie zrozumie.


          albo BzW (ale co robi na emamie?tongue_out) albo troll
          tak czy inaczej jeśli się lepiej poczuje wygarnąwszy nam jakie to mamy straszne
          życie to herzlich willkommenwink na naszym forum
          • bea.bea Re: życie e-mamy a życie bezdzietnej 29.06.08, 20:52
            a ja mysle, ze ma doła..smile
            i walac innych po glowie próbuje udowodnic sobie jaka jest szczęsliwa..smile

            bo to troche tak...jak nam wytknie wszystkie minusy..smile..to u siebie zobaczy
            same plusy..smile

            i dobrze..niech sie dziewczyna cieszy i bawi, zanim ja ten jej ukochany chłopak
            do garów nie zagoni...smile
            • bea.bea Re: życie e-mamy a życie bezdzietnej 29.06.08, 20:53
              bo na razie tolerancyjny jest..smile
              • gazdziikowa Re: życie e-mamy a życie bezdzietnej 29.06.08, 21:01
                jeżeli bratowa jest taka szczęśliwa to dlaczego narzeka, na to że nie ma czasu
                dla siebie. Niektórzy dopiero jak mają dzieci przekonują sie, ze to jednak nie
                to, niestety o wiele za późno.
                • gryzelda71 Re: życie e-mamy a życie bezdzietnej 29.06.08, 21:14
                  Bo single to przenigdy nie czuły sie nieszczęśliwe prawda?Zawsze na wszystko
                  mają czas,jak chcą rzucają robotę w diabły i lecą do Brazylii,słowem zero
                  ograniczeń.
                  • gazdziikowa Re: życie e-mamy a życie bezdzietnej 30.06.08, 10:54
                    gryzelda71 napisała:

                    > Bo single to przenigdy nie czuły sie nieszczęśliwe prawda?Zawsze na wszystko
                    > mają czas,jak chcą rzucają robotę w diabły i lecą do Brazylii,słowem zero
                    > ograniczeń

                    ale chodzi o to, że część matek nie jest szczęśliwa z powodu macierzyństwa, złe
                    dni ma każdy, ale od obowiązków rodzicielskich trudno sie uwolnić. Dzieci to są
                    wyrzeczenia, jeżeli bratowa wiktorki ma dwókję dzieci i ledwo powłóczy nogami
                    ze zmęczenia, sama twierdzi, że nie ma czasu dla siebie, bo 24 h trzeba
                    obsługiwać dzieci to wniosek sam się nasuwa, nie dla każdego macierzyństwo to miód.
                    • gryzelda71 Re: życie e-mamy a życie bezdzietnej 30.06.08, 11:08
                      Tak jak część singli bywa nieszczęśliwych,Taki lajf.
              • ika_mama Re: życie e-mamy a życie bezdzietnej 29.06.08, 21:30
                .....dziecko-cud ... !!!! nie rozumiem jak ktos porownuje sukcesy zawodowe czy wyjscie z przyjaciołmi z macierzyństwem ... jak dla mnie to egoizm
                • dyzurna Re: życie e-mamy a życie bezdzietnej 29.06.08, 22:14
                  Wiktorio zadna podroz, zadne wyjscie do pubu, zadny rozwijajacy
                  spektakl nie zastapi ci spojrzenia swojego dziecka i uslyszenie
                  Kocham Cie Mamo!
                  A macierzynstwo zrozumiesz jak po prostu kiedys zostaniesz matka. ot
                  co. zycie lubi platac figle-pamietaj.
                  • wiktorka_24 Re: życie e-mamy a życie bezdzietnej 29.06.08, 23:23
                    "Wiktorio zadna podroz, zadne wyjscie do pubu, zadny rozwijajacy
                    > spektakl nie zastapi ci spojrzenia swojego dziecka i uslyszenie
                    > Kocham Cie Mamo!"

                    Jaaaasne.....dlatego od wielu matek-koleżanek słyszałam, jak mam super, że znowu
                    lecę gdzie chce , ile one by dały , zeby móc ot tak polecieć na wyspę lub w inne
                    ciekawe miejsce...mimo, że kochają swoje dzieci, brakuje im tego i mają czasem
                    dość. Nie, nie wychodząć i nie wyjeżdzając w ukochane miejsca nie wyobrażam sobie wink
                    • bea.bea Re: życie e-mamy a życie bezdzietnej 29.06.08, 23:25
                      masz slabą wyobraźnie..smile
                    • dyzurna Re: życie e-mamy a życie bezdzietnej 29.06.08, 23:32
                      wiki napisala

                      Jaaaasne.....dlatego od wielu matek-koleżanek słyszałam, jak mam
                      super, że znowu> lecę gdzie chce , ile one by dały , zeby móc ot tak
                      polecieć na wyspę lub w inne ciekawe miejsce...

                      nie rozsmieszaj mnie, bo niby co to takiego na wyspe sie przeleciec.
                      ma sie kase to sie lata. kolezanka z pracy, mama rocznej dziewczynki
                      wlasnie jedzie w delegacje do francuskojezycznej czesc Afryki no i
                      co z tego??

                      Dzieki do Bogu bycie matka nie jest obowiazkowe.

                      www.youtube.com/watch?v=6PEoGEYxj1o&feature=related
                    • paliwodaj Re: życie e-mamy a życie bezdzietnej 30.06.08, 05:09
                      ale jak wnioskuje po nicku masz dopiero 24 lata, na dzieci masz
                      jeszcze czas dziewcze mlode.
                      kazda z nas miala okres zycia niczym nieograniczony, dzis juz
                      wiekszosc kobiet nie rodzi dzieci w wieku 18 lat.

                      Tak,tak, masz super- lepiej ci?, dowatrosciowalas sie, to "lec"
                      dalej, omijajac edziecko, bo to nie dla ciebie!
                      Prowokacyjny Trolu jeden!!!
                    • ja1ja1 Re: życie e-mamy a życie bezdzietnej 30.06.08, 08:14
                      wiktorka_24 napisała:

                      > "Wiktorio zadna podroz, zadne wyjscie do pubu, zadny rozwijajacy
                      > > spektakl nie zastapi ci spojrzenia swojego dziecka i uslyszenie
                      > > Kocham Cie Mamo!"
                      >
                      > Jaaaasne.....dlatego od wielu matek-koleżanek słyszałam, jak mam super, że znow
                      > u
                      > lecę gdzie chce , ile one by dały , zeby móc ot tak polecieć na wyspę lub w inn
                      > e
                      > ciekawe miejsce...mimo, że kochają swoje dzieci, brakuje im tego i mają czasem
                      > dość. Nie, nie wychodząć i nie wyjeżdzając w ukochane miejsca nie wyobrażam sob
                      > ie wink


                      myślenie się zmienia jak urodzisz, narazie nie masz pojęcia.
                    • cora73 Re: życie e-mamy a życie bezdzietnej 30.06.08, 16:22
                      To zmien kolezanki!........ Jest wiele szczesliwych, wychodzacych,
                      wyjezdzajacych itp matek.
    • lucerka Re: życie e-mamy a życie bezdzietnej 29.06.08, 21:17
      A jeszcze jedno mi sie przypomnialo. Takie fazy skupienia na jednym temacie ma
      kazdy. I nie tylko chodzi o dzieci ale czasem czlowiek tez sie cieszy z nowego
      auta, z dalekiej podrozy itd. i tylko o tym opowiada, czy o dmu, ktory wlasnie
      buduje. To zalezy wkolo czego kreci sie zycie osoby w danym momencie. Dzieci
      przykuwaja (przykluwaja?) ta uwage na dluzej niz np. nowa bryka a pierwszy rok
      rozwoju dziecka jest bardzo absorbujacy dlatego tez sie o tym tak duzo opowiada.
    • deela Re: życie e-mamy a życie bezdzietnej 29.06.08, 21:19
      ziew kolejny nudny temat o tym samym
      nie masz nic ciekawego do powiedzenia
      tak tak udowodnilas nam swoja wyzszosc
      ziew
      • wiktorka_24 Re: życie e-mamy a życie bezdzietnej 29.06.08, 23:26
        Nikomu nie udowadniam swojej wyższości. Nie czuję się wyższa. Piszę jedynie o
        tym, jak ja widzę pewne sprawy
        • kicia031 Nie jestes wyzsza 30.06.08, 11:34
          jestes tylko infantylna. Zycie to takze obowiazki, a nie wieczna
          zabawa.

          Zycze ci tylko, zebys dorosla, zanim bedziesz miala dzieci.
          • gazdziikowa Re: Nie jestes wyzsza 02.07.08, 09:14
            kicia031 napisała:

            > jestes tylko infantylna. Zycie to takze obowiazki, a nie wieczna
            > zabawa.
            >
            > Zycze ci tylko, zebys dorosla, zanim bedziesz miala dzieci.
            >

            czy tylko matki mają obowiązki? Bo chyba osoby bezdzietne również, tylko, że one
            maja więcej czasu na pasję, które bawią?
            Co masz na myśli pod pojęciem wieczna zabawa w przypadku, takich osób, jak wiktorak?
    • mathiola Re: życie e-mamy a życie bezdzietnej 29.06.08, 21:24
      Na jakiś dziwny przykład trafiłaś...
      Ja mam 3 dzieci i nawet połowy tych zmartwień o któych piszesz. O
      obiedzie myślę wtedy, kiedy jest czas na obiad, na pewno nie wtedy,
      kiedy dzieci idą spać. Wtedy to ja gadam z mężem, oglądam filmy,
      siedzę na emamie, piję piwo, robię kąpiele relaksacyjne itp smile
      Dzieci to obowiązek, koniec niezależności, ale nie koniec normalnego
      życia, na Boga! Tylko trzeba przy tym być normalnym człowiekiem, a
      nie Matką Polką Cierpiącą...
    • siasiuszek Re: życie e-mamy a życie bezdzietnej 29.06.08, 22:01
      och ja niesczęśliwa, dziekuje że mi to napisałaś. Od dzisaj spojrze
      na swoje życie innaczej i oddam dziecko do sierocińca.
    • moofka Re: życie e-mamy a życie bezdzietnej 29.06.08, 22:19
      > I myślę sobie: czy każda matka po porodzie myśli wyłącznie o
      > dzieciach?

      nie kazda, ja oprocz dzieciach zastanawiam sie rowniez, kiedy sie
      wreszcie poszytym zadem bede mogla rozsiasc wygodnie i na dlugo ;P
      • mathiola O Moofka! :) 29.06.08, 22:32
        Nawet myślałam ostatnio o tobie czy już się rozdwoiłaś wink
        I jak tam maleństwo? (skoro poszyty zad to mniemam iż już jest?)smile
        • moofka Re: O Moofka! :) 29.06.08, 22:43
          oo dzieki za pamiec wink
          jest juz malenstwo, dzisiaj 10 dni skonczylo
          drugi synek wink
          • mathiola Re: O Moofka! :) 29.06.08, 22:46
            oooo, to dawno już! I dopiero teraz się chwalisz?? wink Gratuluję
            mocno!!
            • moofka Re: O Moofka! :) 29.06.08, 22:59
              dzieki smile
              synio jest kochany
              ale horyząta coraz to wężejsze
              no i ten zadek cerowany dokucza .. tongue_out
              • ania.silenter Re: O Moofka! :) 29.06.08, 23:02
                moofka napisała:

                > dzieki smile
                > synio jest kochany
                > ale horyząta coraz to wężejsze

                jeszcze ze dwójka i całkiem Ci zniknąsmile
                • moofka Re: O Moofka! :) 29.06.08, 23:04
                  > jeszcze ze dwójka i całkiem Ci zniknąsmile
                  >

                  nie, no rzeczonej bratówce juz przy dwójeczce zanikły wink
          • czajkax2 Re: O Moofka! :) 29.06.08, 23:01
            Moofka gratulujesmile Oby maluch chował sie zdrowo.
      • denea Re: życie e-mamy a życie bezdzietnej 30.06.08, 08:25
        moofka napisała:

        > > I myślę sobie: czy każda matka po porodzie myśli wyłącznie o
        > > dzieciach?
        >
        > nie kazda, ja oprocz dzieciach zastanawiam sie rowniez, kiedy sie
        > wreszcie poszytym zadem bede mogla rozsiasc wygodnie i na dlugo ;P

        O, jak miło Cię widzieć big_grin !
        Szczere gratulacje i dużo zdrowia życzę !
        A jak było ? Mam nadzieję, że dobrze będziesz wspominać...
        • net79 moofka 30.06.08, 10:23
          koffana gratuluję i ściskam nie za mocno, co byś mnie mlekiem nie opryszczyłasmile
          Poprosimy o foto dzieciola- najlepiej na tle stada książek, albo przy
          fototapecie z widokiem na Hotel w Dubajuwink
          Jeszcze raz buziaki dla dzielnej mamy z pocerowanym zadem i buziol w całodniową
          stópkę potomkawink
    • wieczna-gosia Re: życie e-mamy a życie bezdzietnej 29.06.08, 22:51
      nie rozumiem dlaczego koncentracja na czyms co pochlania 24 na 7 musi byc czyms
      zlym. Skoro mam malutkie dzieci i stanowia one wiekszosc mojego roboczego dnia
      to dlaczego mam udawac ze tak nie jest?
      Kolezanka kota kupila- gada o ttymkocie ciagle i kazdy kto wchodzi do biura pyta
      sie "jak kot" i ona uszczesliwiona o tym kocie opowiada i ma radoche. A ja
      opowiadam anegdotke o dzieciach a kolega co za 4 tygodnie zostanie ojcem-
      opowiada o USG 3D.
      WIADOMO ze kazde z nas jest osobnym bytem ale tez wiadomo ze kazdemu z nas
      przydarzylo sie cos co nas pochlania i jest to kot, 5dzieci i jedno za to w
      brzuchu zony smile

      podziekuj bratowej dowartosciowalas sie za darmo ze jestes ach ach niezalezna i
      wszechstronna i horyzonty u ciebie szerokie. To cudownie smile
      • mathiola Wieczna 29.06.08, 22:55
        przypomniałaś mi o dawno niewidzianej koleżance.... Najpierw wzięła
        do domu kota i nie było w palarni innego tematu, tylko KOT. Potem
        kupiła samochód i nie było innego tematu w palarni, tylko SAMOCHÓD.
        A potem zaszła w ciążę i nie było innego tematu - już nie w palarni,
        bo nie paliła - tylko CIĄŻA.
        Tak to już jest z niektórymi, że to co ich w danym momencie
        fascynuje, staje się udziałem całej reszty smile
    • czajkax2 Przeklejone przez moderatora - autor deela 29.06.08, 22:55
      życie emamy ażycie bezdzietnej v 2.0
      Autor: deela
      tak tak dziekujemy regularnie uswiadamiajacym nas bezdzietnym ze
      przypominaja
      a czesto uswiadamiaja nas ze nasze zycie jest do du.py i jest jedna
      wielka
      obroza z kolczatka :F
    • mamaemmy Re: życie e-mamy a życie bezdzietnej 29.06.08, 23:25
      Do dzieci trzeba dorosnąćsmile
      Kiedys tez cieszyło mnie zycie niezobowiązujące tongue_out
    • szyszunia11 Re: życie e-mamy a życie bezdzietnej 30.06.08, 02:31
      myślę, że jeśli ktoś sobie w życiu robi bożka z własnej niezalezności, to prędzej czy później srodze się roczaruje.
      Po pierwsze dlatego, że ta niezależność wcale nie daje szczęścia i nie jest taka super jak by się wydawało, po drugie - że jest ułudą i w wielu momentach życia przyjdzie się o tym przekonać.
    • szyszunia11 Re: życie e-mamy a życie bezdzietnej 30.06.08, 02:49
      aleśmy się z mężem a potem z mamą pośmiali z tego wątkusmile ależ ludzie mają problemysmile)) "kiedy trzeba przestać chodzić/kąpać się nago przy dziecku??" - jakby ta nagość w obecności dziecka była czymś bardzo waznym, bardzo dobrym, bardzo przyjemnym - prawie jak "długie karmienie piersią"...tongue_out a cóż w tym chodzeniu nago po domu jest takiego wspaniałego?? szczerze mówiąć pierwszy raz w życiu słyszę o traumie (!!) na którą narażone są dzieci, których rodzice szczędzą im swojej nagości (do chodzenia nago w obecności męża już się nie odwołuję bo to nie ten temat, ale wyobraziłam sobie faceta biegającego po domu z dyndającym przyrodzeniem i babkę gotującą obiad jak ją Pan Bóg stworzył...cuuudna wizjasmile)
      Zawsze zdawało mi się, ze wychowywana byłam normalnie, tzn. przy innych chodzi się generalnie W UBRANIU, ale jak ktoś wejdzie do kogos przypadkiem do łązienki i mignie mu nagość to nikt z tego problemu nie robi. A tu się okazuje, że takie podejście, o którym myslałam, że jest mocno umiarkowane w obie strony (szczerze mówiąc, to nawet nigdy wczesniej o nim nie myslałm, takie normalne do szpiku kości mi się wydawało) jest zacofane a nawet groźne dla dzieckasmile))))) i że dziecko potrzebuje jakichs specjalnych sesji oswajania z nagością... no i kto tu tę nieszczęsną nagość demonizuje??
      dziewczyny - dzięki za przednią zabawęsmile
    • szyszunia11 sorki - mój ostatni post to nie ten wątek:) 30.06.08, 02:52
      a watek o nagości polecam szczerze przy okazjismile
    • nombrilek Kazdy ma inny temat i to normalne 30.06.08, 08:36

      Tak to jest że to co pochłania wiekszą częśc naszego czasu jest dla
      nas najwazniejsze i absorbujące i tylko o tym gadamy.
      Wcześniej mialam ukochanego psa, który odszedl rok temu crying, to
      zawsze duzo o nim mowiłam, znajomi zawsze pytali o niego a ja
      gadalam i gadalam, poszłam do nowej pracy to o pracy,
      przygotowywalam sie do slubu to byl to temat nr 1, potem ciąża i
      usg, a teraz dzidziuś, ale nie zmienia to faktu, że mam czas dla
      siebie i męża, wychodze do kina, do kolezanek, chodze na wieczory
      panienskie, do fryzjera, rajd po sklepach, czytam artykuly w obcych
      jezykach coby nie zapomniec itd. Nic sie nie zmienilo, poza tym ze
      jestem na macierzynskim i nie pracuje, mam tylko
      jeden ,NAJWAZNIEJSZY i najkochanszy obowiązek więcej, a moze nawet
      bardziej przyjemnosc niz obowiązek.Moze w tym roku nie pojade na
      drugi koniec swiata, bo malenstwo jest za male, ale za rok to czemu
      nie
    • denea Re: życie e-mamy a życie bezdzietnej 30.06.08, 08:46
      wiktorka_24 napisała:
      I myślę sobie: czy każda matka po porodzie myśli wyłącznie o
      > dzieciach? dlaczego z nią nie można o czym innym porozmawiać
      oprócz zupek,
      > zabawek, pieluch? dlaczego jest taka nudna ? Dlaczego każdy temat-
      zmiana
      > tematu na ciekawszy i tak sprowadza się do dziecka, tego czy
      usiadło, czy
      > potknęło się czy zesikało i i tak nie da się z kims takim
      rozmawiac , bo nie
      > słucha, bo cała uwaga na dziecku się skupia? to jest koszmar.
      Niestety z
      > innymi matkami podobnie, więc nie wiem czy ja na takie trafiam czy
      po porodzie
      > kobieta zaczyna mieć wąskie horyzonty?

      Chyba trafiasz... A może to ja nie trafiam ? Jakoś wśród znajomych
      tego nie zauważyłam.
      Teraz sama mam dziecko, ale moje najlepsze kumpele są bezdzietne i
      nie mam problemu z tematami do rozmowy. O dziecku oczywiście też
      mówię - jak zapytają.
      Pojawienie się dziecka nie sprawiło, że przestałam się interesować
      tym, czym wcześniej, pamiętam nawet okres karmienia piersią jako
      duuużo czasu na smakowite lektury wink) Nie czuję się zaklatkowana,
      może dlatego, że nigdy nie byłam typem imprezowym, natomiast
      macierzyństwo jakoś mnie tak.. wyprostowało wewnęrznie, czuję się
      dużo silniejsza niż kiedyś, bardziej spokojna, mam inaczej ustawione
      priorytety.
      Szerze mówiąc przez te prawie dwa lata raz pozazdrościłam singlom:
      kiedy dwa dni przed Wigilą leżałam na dywanie w środku
      sprzątaniowego rozpi..u a syn domagał się mojej aktywności w
      zabawie. Miałam jelitówkę i marzyłam o tym, żeby sobie cichutko
      zdechnąć w jakimś kącie wink)
      Co kto lubi po prostu, ale osobiście nie zgodzę się że urodzenie
      dziecka automatycznie powoduje odpieluszkowy zanik funkcji mózgu tongue_out
      • ela82 Re: życie e-mamy a życie bezdzietnej 30.06.08, 09:47
        Kolejny watek majacy udowodnic wyzszosc bezdzietnosci nad
        dzietnoscia. I kolejny raz jalowa dyskusja i proba udowodnienia, ze
        z dziecmi nie jest tak zle jak sie bezdzietnym wydaje.
        Dyskusja o tylez bezsensowna, ze osoba bezdzietna nie pojmie (pewno
        ma zbyt waski horyzonty), ze majac dzieci mozna pracowac zawodowo,
        na wysokim stanowisku, podrozowac (niekoniecznie z dziecmi), dbac o
        siebie oraz sledzic sytuacje w gospodarce i polityce (taki przyklad
        zainteresowan pozapieluchowych), czytac ksiazki, chodzic do kina i
        teatru itd.
        • wieczna-gosia Re: życie e-mamy a życie bezdzietnej 30.06.08, 11:07
          osobiscie bardzo lubie robic mase rzeczy z dziecmi np. podrozowac i bym nie
          powiedziala ze to zaweza moje horyzonty a nawet wrecz przeciwnie smile
        • denea Re: życie e-mamy a życie bezdzietnej 30.06.08, 22:29
          Masz rację. Udowadniamy że nie jesteśmy wielbłądami, jakby się było
          z czego tłumaczyć. Dałam się zwieść kulturalnemu tonowi, tom i
          napisała, co myślę i czuję - dopiero potem zajarzyłam, że to nie
          pierwszy taki wątek tej autorki, programowo jakoś bardzo ją boli ta
          kwestia wink
          No ale dobra, poszło w eter...
    • net79 Re: życie e-mamy a życie bezdzietnej 30.06.08, 10:08
      Nie masz pojęcia o czym prawisz dziewczyno, mimo całej uprzejmości , którą noszę
      w sobie, nie wytrzymam... puste to takie za każdym razem...może jakiś bardziej
      kreatywny post... czy Ty nie masz innych zainteresowań niż matki dzieciom???
      Rozumiem, że bywasz nianią, czy kimś tam, ale, żeby ciągle o tym samym, Ty i bez
      dziecka załapałaś pieluszkowe zapalenie mózgu, tylko jakieś zmutowane... Myślę,
      że czas przewartościować w tym wieku życie i nie koniecznie dać się zapłodnić,
      ale chociaż pomyśleć jakoś bardziej empatyczne i znaleźć priorytety... odetnij
      się od tych koleżanek co to już zaciążyły i świata po za dziećmi nie widzą, to
      może w końcu przestaniesz nas zanudzać.... O ja durna, nie potrafię zapamiętać
      Twojego cholernego nika, coby w te głupkowate wątki nie wchodzić! To pewnie
      przez to, że mi dzieci resztę świata przesłoniły,no albo Altzheimer, jedno z
      dwóch, bo przecież innej możliwości nie ma , prawda??...
      • net79 gwoli jasności 30.06.08, 10:18
        nudnych wywodów autorki
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=79026886&a=79138747
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11154&w=77001331&a=77371484
        • sir.vimes Racja, nick zdawał się znajomy 30.06.08, 13:30
          a to ta panna co swoje życie prowadzi pod dyktando Zenka z biurka obok i Staśka
          z księgowości wink I innym paniom paluszkiem wygraża, ze ich zycie by się, ojoj,
          Staśkowi nie spodobało...
          • liwilla1 Re: taaaaaakie horyzonty 01.07.08, 20:18
            lol po prostu wymieklam
            no no wiktorko, masz powazne ambicje, do collAgu (buhahahaha) co chcesz w
            stanach studiowac? chyba dzierganie serwetek ze sznureczkow, albo krecenie
            lodow. bosze, jakie to mlode, jakie naiwne... rece opadaja...
        • denea Re: gwoli jasności 30.06.08, 16:04
          Aaaa, to dobrze kojarzyłam ! Ino mi wyszukiwarka nie objawiła ale
          już widzę czemu.
          No to pani jakąś manię chyba ma ?
      • wiktorka_24 Re: życie e-mamy a życie bezdzietnej 30.06.08, 11:09
        Prawdasmile
        • mama9876 Re: życie e-mamy a życie bezdzietnej 30.06.08, 12:40
          A mi sie wydaje , ze twoi znajomi troche pomarudza , troche sie pochwala, a ty
          slyszysz to co chcesz.
          Z dzieckiem jest podobnie jak z absorbujaca praca, ktora uwielbiasz. Nawet jesli
          robisz to co lubisz czasem jestes zmeczona i na nic nie masz sil.
          Z tego co piszesz jestesmy mniej wiecej w tym samym wieku i ja z racji swojego
          zawodu tez zajmowalam sie cala gromada obcych dzieciakow. I naprawde je
          uwielbialam,ale nie ma to zadnego porownania z miloscia jaka czujuesz do
          wlasnego dziecka.
          Emamy moglyby tu 1000 postow napisac, a ty i tak tego nie zrozumiesz.
          Synek nie zawezil moich horyzontow,podrozowac mozna z dzieckiem, pierwszy raz
          lecielismy z nim samolotem gdy maly mial 2 miesiace, niedlugo wracam do pracy,
          planuje kolejne studia.
          Ja jezeli dobrze sie zorganizuje moge robic wszystko to co ty, ale ty nie mozesz
          spedzic takiego cudownego poranka jaki ja wlasnie spedzilam z moim malym.
          I jeszcze jedno synus jest nasza mala niespodzianka, nie planowalismy go, a ja
          juz mysle o kolejnym dziecku smile
          • gazdziikowa Re: życie e-mamy a życie bezdzietnej 30.06.08, 13:58
            wam dzieci nie zawęziły horyzontów, ale są ludzie, którzy z utęsknieniem wracją
            do czasów kiedy byli bezdzietni, bo mogli sobie na więcej pozwolić, a obowiązków
            było mniej.
            • gryzelda71 Re: życie e-mamy a życie bezdzietnej 30.06.08, 13:59
              Przynajmniej mają do czego wracać,a takie single hehehe
    • karola1008 Re: życie e-mamy a życie bezdzietnej 30.06.08, 13:11
      Eeeeee..., uuuu...., yyyyy..... Napisałabym cos, ale po porodzie
      mózg skurczył mi się o 30% i do tej pory nie wrócił do normy. A to
      co mi zostało, to w połowie zajęte jest przez zupkę, a w połowie
      przez kupkę. Nawet na siusiu nie ma miejsca w moim mózgu, cóż
      dopiero na dyskusje o eee..., yyy..., jak on się nazywał? No
      ten...no...
    • aluc Re: życie e-mamy a życie bezdzietnej 30.06.08, 16:10
      jak byłam w twoim wieku, nie miałam takich problemów, zadawałam się
      bowiem wyłącznie z niedzieciatymi i rozrywkowymi

      może pora zmienić środowisko?
    • lilka69 Re: wiktorka-troll to opiekunka do dzieci 30.06.08, 21:10
      tak jej sie dzieci nie podobaja a miala wyjechac do usa jako opiekunka do
      dzieci? no i jak wyjechalas?

      kiedys zaczela watek o swoich kolegach z pracy co to nie lubia kur domowych. ha
      ha - pamietam cie wiktorko
    • semida Re: życie e-mamy a życie bezdzietnej 30.06.08, 21:31
      Oj Wiktorka biedactwo Ty moje...
      Chciałaś wywoła kontrowersje-wywołałaś.
      Tylko co Ci to dało?Chciałaś uśmia się z kobiet które mają dzieci i twierdzą że są szczęśliwe??
      Myślisz że jesteś nieomylna,że masz rację i znalazłaś sposób na szczęście??
      Jeśli tak-powodzenia w dalszym życiu i nie ograniczaj się.
      Tylko-po co wchodzisz na forum dla MATEK???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka