Dodaj do ulubionych

Mąż zagranicą, ja sama

13.07.08, 10:53
Od pewnego czasu jestem "sama" mąż od 6 miesięcy pracuje zagranicą a
ja borykam się z trudnościami i obowiązkami, ale zarazem z
przyjemnościami wychowania 3 latka.
Mój synek to ŻYWE srebro, kocham go nad zycie, ale czasami mam dość.
24h pobytu samej z dzieckiem mnie przerasta, jestem zmęczona,
apatyczna i brak mi już sił.
Znajomi s, ale mają swoje obowiązki, rodziny, pracę itd.
Czasami nie mam do kogo otworzyć ust.
Jak mam podołać temu wszystkiemu? Obowiązki domowe i wychowanie
dziecka całkowicie samemu i do tego brak bliższych kontaktów z
ludzmi.... "masakra"!!!!:}
Pomóżcie, poradzcie, wesprzyjcie.
Pozdrawiam wszystkie Mamy
Obserwuj wątek
    • kropkacom Re: Mąż zagranicą, ja sama 13.07.08, 11:56
      Nie macie możliwości żeby wyjechać razem? A może warto pomyśleć o przedszkolu na
      parę godzin (chociaż w to chyba w tej chwili raczej trudne).
      • elske Re: Mąż zagranicą, ja sama 13.07.08, 13:12
        Ja po 11 mies takiego zycia dojechalam do meza.ale my od razu uzgodnilismy ze po
        roku,gora 2 latach alboja z dzieckiem dojade do niego albo on wraca do Polski.
    • kaja_p Re: Mąż zagranicą, ja sama 13.07.08, 13:27
      Współczuję ci, naprawdę. A skąd jesteś?
    • przeciwcialo Re: Mąż zagranicą, ja sama 13.07.08, 13:29
      Mam męza pracującego w Polsce ale przez większośc tygodnia jestem
      sama z trójka dzieci. Cięzko jest ale da się wytrzymac.
    • mama-123 Re: Mąż zagranicą, ja sama 13.07.08, 14:12
      Mi pomaga myslenie o tych w takich sytuacjach o tych, ktorzy maja
      ciezej ode mnie.
    • rozamund Re: Mąż zagranicą, ja sama 13.07.08, 14:38
      Może to banalnie zabrzmi, ale wszystko zależy od Ciebie, jak sobie czas zorganizujesz. Z 3-latkiem można dużo zrobić: jeśli nie chodzi do przedszkola, zapisać go na zajęcia rozwijające, na basen. Tam poznasz inne mamy z dziećmi w tym wieku. Poszukaj internetowej grupy wsparcia z Twojego regionu. Idź na plac zabaw i spróbuj zawrzeć jakieś znajomości.
      Na pewno jest Ci trudno i jesteś zmęczona - odpuść sobie niektóre sprawy, np. codzienne sprzątanie czy pranie. Zamiast tego, poczytaj książkę albo idź z synkiem na spacer.
      Ja zostawałam sama z synkiem na długo, a teraz zostaję już z dwójką, długo mieszkałam w mieście, gdzie w ogóle nie miałam znajomych - to było miasto rodzinne męża, a ja nie chodziłam do pracy i po prostu nikogo nie znałam. Pomogła mi grupa internetowa, fora regionalne, no i oczywiście place zabaw smile
      Pozdrawiam i trzymaj się.
    • mma_ramotswe Re: Mąż zagranicą, ja sama 13.07.08, 14:53
      Podziwiam.
      Równeiż jestem samodzielna i wiem, że w sytuacji opisanej przez
      Ciebie poradziłabym sobie. Ale jednocześnie...wcale nie chcę sobie
      radzić. Lubię być wspierana, czasem wręcz wyręczana, nie cierpię jak
      wszytsko jest na mojej głowie.
      Trzymaj się, czas szybko leci
      • owies8 Re: Mąż zagranicą, ja sama 13.07.08, 19:28
        Serdecznie dziękuje za wsparcie.
        Owszem chodzę z synkiem na place zabaw, na spacery itd., ale czasem
        mam już dość.
        Mam nadzieję, że się jakoś ulozy do czasu kiedy pojedziemy do mężą,
        a to już niedługo, skoro tyle wytrzymałam to chyba wytrzymam
        więcej:}}
        Pozdrawiam i dziękuje.
    • sir.vimes No to jest niestety "koszt" 13.07.08, 19:35
      modelu rodziny nuklearnej - tzn takiej, w której nie ma grupy - kuznów, babć ,
      ciotek itp kręcących się po okolicy.

      W wielopokoleniowej rodzinie nie było opcji by dorosły był "jedynym" dorosłym...
      Czasem wydaje mi się, że współczesny model rodziny zniewala kobiety bardziej niż
      dawny. Do wszystkich obowiązków , którym zawsze trzeba było podołać dochodzi
      poczucie winy- że nie jest się zachwyconym 24 h sam na sam z dzieckiem.

      Poszukaj jakiś zajęć dla matek z dziećmi wspólnie - z pewnością znajdziesz
      dziewczyny w podobnej sytuacji, bardzo chętne do wspólnego spędzania czasu.
    • ik_ecc Re: Mąż zagranicą, ja sama 13.07.08, 19:48
      Nie mozesz zorganizowac sobie jakiejs pomocy, chocby na kilka godizn
      dziennie? Teraz wakacje, moze chociaz jakas wzglednie odpowiedzialna
      nastolatka zajelaby sie synkiem na pare godzin, nawet niekoniecznie
      sam na sam, tylko z Toba na spole na poczatku dopoki sie lepej nie
      poznacie.
      Inne mamy z dziecmi w podobnym wieku? Z zaprzyjaznionymi mozna
      sie "wymieniac" opieka.
      Jakies zajecia dla dziecka? 3-latek, nawet nieprzedszkolny, moze juz
      pojsc na jakies zajecia bez Ciebie chocby na godzine.

      Kiedy moja corka miala 2 lata, wiedzialam ze za wszelka cene musze
      wyjsc do ludzi, musze sobie zorganizowac jakichs doroslych dla
      siebie i dzieci dla mlodej. Przez ostatni rok (moja corka ma tez 3
      lata) calkiem niezle mi to wyszlo - ale staralam sie rzeczywiscie
      intensywnie. Teraz mamy na prawde sporo znajomych - tyle zeby
      wypelnic caly tydzien i bardzo rzadko zdarzaja nam sie dni kiedy
      nikogo nie widzimy (jesli juz to z wyboru). Z 3 mamami wymieniamy
      sie opieka (czyli mam dobrych kilka godzin luzu za zupelnie darmo),
      zaprzyjaznilam sie tez z sasiadami, co jest fantastyczne na nagle
      wypadki. Mam tez sporadyczna nianie, ktorej place grosze a mam ze 2-
      3 godziny dla siebie.

      Dziecka nie wychowuje sie samemu...
      • paris4 Re: Mąż zagranicą, ja sama 13.07.08, 22:12
        Jestem w podobnej sytuacji. Mam męża weekendowego. Ja z dwójką
        dzieci przez tydzień sama na placu boju. Kiedy decydowaliśmy się na
        taką sytuację to od razu zaznaczyłam, że muszę mieć nianię na kilka
        godzin w tygodniu bo oszaleję. No i mamsmile dzięki temu poświęcam ten
        czas wyłącznie sobie. i jakoś to wszystko działa bez większych
        zgrzytów, nie narzekam.
    • elenarka_21 Re: Mąż zagranicą, ja sama 13.07.08, 23:53
      owies8 napisała:

      > Od pewnego czasu jestem "sama" mąż od 6 miesięcy pracuje zagranicą
      a
      > ja borykam się z trudnościami i obowiązkami, ale zarazem z
      > przyjemnościami wychowania 3 latka.
      > Mój synek to ŻYWE srebro, kocham go nad zycie, ale czasami mam
      dość.
      > 24h pobytu samej z dzieckiem mnie przerasta, jestem zmęczona,
      > apatyczna i brak mi już sił.
      > Znajomi s, ale mają swoje obowiązki, rodziny, pracę itd.
      > Czasami nie mam do kogo otworzyć ust.
      > Jak mam podołać temu wszystkiemu? Obowiązki domowe i wychowanie
      > dziecka całkowicie samemu i do tego brak bliższych kontaktów z
      > ludzmi.... "masakra"!!!!:}
      > Pomóżcie, poradzcie, wesprzyjcie.
      > Pozdrawiam wszystkie
      Mamy

      z kad jesteś jeśli mozna ?? ja mam tak samosmile ale da sie wytrzymac
      trzeba smile mi duzo nie zostało bo od wrzesnia bede juz z M. big_grin
      pozdrawiam
    • asia.asz Re: Mąż zagranicą, ja sama 14.07.08, 10:48
      ja jestem sama z dzieckiem prawie 2,5 letnim i w ciazy, maz w usa,
      daje sobie rade bo musze, na szczescie maly ma zlobek a ja prace
      zastanow sie nad tym (tzn zlobkiem i praca chocby na pol etatu)
      poza tym moze jednak wyjechalabys do meza, ja gdyby nie praca
      (wlasiciwe studia ktore koncze niedlugo) nie myslalabym dlugo i
      jechala, zawsze latwiej razem, poza tym nie wiem jakie przeszkody
      stoja ci na drodze zeby wyjechac, nie napisalas nic o tym,
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka