Zamknij pysk!!!!

15.07.08, 11:55
JAkis czas temu pisałam ze mam klopoty wkontaktach z matka. No tak
jest nadal tylko wczoraj cos we mnie peklo. CZuje sie rozdarta ale
nie mam innego wyjscia jak sie postawic i zaniechac z nia kontaktow.

Zaczely sie wakacje i zabralam do siebie na kilka dni corke mojej
siostry . Mala jest malomowna i raczej trzeba sie nia zajmowac niz
ona sama wymysli jakas zabawe. Przyszla moja mama wmomencie gdy
starsze dziecko siedzialo z nia na husdawce i sie kolysaly nic do
siebie nie mowiac.
No i sie zaczelo, -dlaczego do niej nic nie mowisz, dlaczego sie nia
nie zajmiesz?dlaczego sie z nia nie bawisz?
Dziecko odpowiedzialo ze mala tez nic nie mowi , jakby chciala to by
przemowila no i sie zaczelo od zamknij sie po zamknij pysk. Ostatnio
zauwazylam ze ona tak odzywa sie juz nie tylko do najstarszego z
dzieci ale i do sredniego. A siednie to dziecko ktore jest uparte,
konsekwentne ale nigdy nic nikomu nie robi zlego, nie pyskuje . A na
dodatek jest bardzo ale to bardzo cieple. ON nie umie sie bronic, i
kiedy go atakuje to patrzy wielkimi oczyma i nic nie mowi. Wlasnie
to sprawilo ze sie zlamalam. Nie pozwolilam wyzywac moich dzieci
nigdy i za nic nie zgodze sie by traktowala MOJE dzieci tak jak
kiedys mnie i siostre.

NIE pozwole. Dla mnie to niedopuszczalne by babcia tak traktowala
wnuki.

A najbardziej mi wstyd gdy pomysle ze tesciowa nawet zupe w domu
ugotuje i przyniesie bo one(wnuki) ja lubia a moja matka jest taka
okropna dla moich dzieci.

Czuje bol i zlosc.Po wczorajszym jej zachowaniu. PO tym ze zawsze
szuka winy w dzieciach, a najwiekszym ich przewinieniem jest ze nie
sa tresowanymi malpkami. Ktore robia cos tylko gdy ona pozwoli lub
chodza po scianach by nie wejsc jej w droge.

Dzis nie odzywa sie demonstracyjnie do MOICH dzieci, bo z
siostrzenica gaworzy.

NIc nie zdalo egzaminu ,ani przetrzymanie dystansu, ani udawanie
gluchej. Pora sie odsunac. Czuje sie zla corka ale gdybym sie nie
postawila bylabym tez okropna matka.

PIsze to bo mi zle. Bo boje sie ze dzieci ja tez przestana
tolerowac nawet. NIe chce by ja pamietali jako zolze. A taka dla
nich jest.

Ona nie ma sobie nic do zarzucenia. Uwaza ze to dzieci wina, ze one
powinny jej ustapic a nie ona rozumiec ze np. wola bawic sie z
innymi dziecmi a nie same z soba jedynie. (i to tez jest zle bo
ganiaja po podworku).

Mam w do niej zal. A w glowie haos .

POwiedzcie mi tylko czy wiecie moze co zrobic by dzieci nie
postrzegaly jej jak jedzy pomimo ze jest dla nich jedza. JAk nauczyc
ich ignorancji dla jej zachowan , tak by nie bolalo je zachowanie
babci.


Ona nie chce nnic rozumiec a rozmow bylo juz za duzo i nie ma sensu
na kolejna bo nigdy nic nie zwniosly.

    • widokzwenus Re: Zamknij pysk!!!! 15.07.08, 12:08
      Obawiam się że jeśli moja matka powiedziałaby tak do mojego dziecka,
      to pierwszy raz w życiu chyba bym uciekła się do przemocy fizycznej.
      W tej sytuacji pozostaje Ci albo krótka i treściwa rozmowa z matką
      albo faktycznie odcięcie jej od wnuków.

      Co do dzieci - nie ma dobrej metody chyba na wytłumaczenie im co
      jest nie tak. Jakiś żal zawsze pozostanie, chyba że też mają w sobie
      zakodowaną niechęć do babci.
      • e.logan Re: Zamknij pysk!!!! 15.07.08, 12:19
        Widzisz tez sie tego boje.Boje sie ze kikiedys strace cierpliwosc i
        zlapie ja zakudly i wurzuce za drzwi. Bylam dzieckiem bitym, dlatego
        nigdy bym nie ponizyla tak mojego dziecka. Jednak boje sie ze przy
        nst. jej takim wystepie strace ta bariere.I stane sie nia. Bronie
        ich przed nia sama i czasami ,jak jest z nami to czuje sie jak mur
        pomiedzy dziecmi i nia. MAm dosc tej wiecznej gotowosci bojowej bo
        wystarczy jedno zle powiedziane z formulowane zdanie a zaczyna sie
        jej histeria i trzaskania drzwiami. Sama tak zylam jako dziecko
        bite przez ojca szantazowane emocjonalnie prze matke. I nie chce
        tego dla dzieci.

        Wczoraj moj maz powiedzial ze ostatni raz pozwala mi zalatwic samej
        taka sprawe to jego dzieci i dosc wyzywania sie babci.

        No i bedzie wojna a ja pomiedzy nimi. I chociaz jestem pewna ze
        stane po stronie meza to tak samo jestem pewna ze matka odwroci kota
        ogonem a ja zostane winna.
        • lila1974 e.logan 15.07.08, 12:53
          Nosisz w sobie nadzieję, ze Twoja matka wreszcie się opamięta, że da
          swoim wnukom ciepło, którego nie dała córkom ... czasami
          rzeczywiście tak się dzieje, ale to widac od razu. Skoro Twoja mama
          nadal wykazuje się wrednym i trudnym charakterem, to chyba czas
          wyzbyć się poczucia winy za to, że nie jestes warta jej miłosci -
          tyle, że sama się z tym problemem nie uporasz. Wydaje mi się, że
          byłoby dobrze zgłosić się do psychologa, by z jego pomocą uporać się
          z duchami przeszłości.


          Zrobiłas już dobry krok - nie pozwoliłas mamie na szarganie twoich
          dzieci. Teraz tylko nie pozwól, by zżarły cię z tego powodu wyrzuty
          sumienia. Twoja mama jest nieszczęśliwym człowiekiem, ale to nie
          powód, by Twoja rodzina cierpiała z tego powodu.

          I nie sil się na wybielanie dzieci w oczach babci. To wcale nie jest
          potrzebne. Dzieci oszukac się nie dadzą, one czują, czy są dla babci
          wazne i kochane.

          mają kochajacą babcię (teściową) i to do niej będą lgnęły i nikt
          tego nie zmieni ... no, chyba że twoją mamę oświeci.

          A następnym razem jak się tak po chamsku odezwie do wnuków, to ją
          wyproś i kategorycznie zabroń takich odzywek. I nie daj się złamac
          na przez jej utyskiwania.
        • attiya Re: Zamknij pysk!!!! 15.07.08, 13:27
          e.logan napisała:

          >
          > Wczoraj moj maz powiedzial ze ostatni raz pozwala mi zalatwic
          samej
          > taka sprawe to jego dzieci i dosc wyzywania sie babci.
          >
          > No i bedzie wojna a ja pomiedzy nimi. I chociaz jestem pewna ze
          > stane po stronie meza to tak samo jestem pewna ze matka odwroci
          kota

          nie rozumiem problemu - przecież to także jego dzieci - z postu
          wynika, że nie od wczoraj znosi zachowanie Twojej matki, więc się
          nie dziwię, że chce te sprawę w końcu załatwić....Pomyśl, jak On
          musiał się czuć przez te lata, kiedy ty nie reagowałaś na zachowanie
          matki? I jeszcze się zastanawiasz po czyjej stronie stanąć? Wiem,
          wiem....to twoja matka itd. ale chyba nie chcesz także miec teraz
          problemów jeszcze z mężem.....niestety, czasem trzeba wybrać którąś
          opcję - i chyba lepije zrobisz stając po stronie swoich dzieci i
          męża. Dla dobra swojego, dzieci i Waszego małżeństwa.
          > ogonem a ja zostane winna.
          • lila1974 Re: Zamknij pysk!!!! 15.07.08, 13:32
            O tak! Ta kwestia mi umknęła.

            Porozmawiaj z mężem, by nie robił chamskich dymów, ale jak
            najbardziej ma prawo powiedzieć teściowej, ż enie życzy sobie
            takiego traktowania swoich dzieci.

            Ma bezapelacyjnie rację!
        • osa551 Re: Zamknij pysk!!!! 15.07.08, 20:03
          > Wczoraj moj maz powiedzial ze ostatni raz pozwala mi zalatwic samej
          > taka sprawe to jego dzieci i dosc wyzywania sie babci.

          I wcale mu sie nie dziwię. Nigdy nie pozwoliłabym nikomu na bezkarne wyzywanie
          moich dzieci, nawet mojej własnej matce.

          > No i bedzie wojna a ja pomiedzy nimi.

          a niby dlaczego masz być między nimi. Dziewczyno, ktoś robi krzywdę TWOIM
          dzieciom, a Ty masz go jeszcze bronić

          jestem pewna ze matka odwroci kota
          > ogonem a ja zostane winna.

          A co ci zależy? W tym wypadku ważne są twoje dzieci a nie matka.

          Dziwię się, że nie zrobiłaś z tym porządku za pierwszym razem. Jak można komuś
          pozwolić tak bezkarnie krzywdzić własne dzieci. Nie jest ważne czy to matka,
          babka czy obca osoba.
        • osa551 Re: Zamknij pysk!!!! 15.07.08, 20:06
          Boje sie ze kikiedys strace cierpliwosc i
          > zlapie ja zakudly i wurzuce za drzwi.

          Dlaczego się boisz? Ja bym tak właśnie zrobiła.
    • deodyma Re: Twoja matka juz sie nie zmieni... 15.07.08, 12:14
      i chyba rzeczywiscie zadne rozmowy z nia nie maja najmniejszego sensu. moja
      przyjaciolka ma taka babke. gdy byla dzieckiem, matka zawsze wozila ja na wies,
      do swojej matki. mowila mi, ze wyjazdy na wies do babki, byly dla niej
      koszmarem. babka byla dla niej wyjatkowo perfidna. odzywala sie podobnie do niej
      i do innych wnukow, jak Twoja matka do swoich a nawet jeszcze gorzej. gdy byla
      starsza i matka ja zabierac na wies, ona zaczela sie buntowac i po prostu
      przestala tam jezdzic. dzis ma 32 lata i pomimo tego, ze babka ma blisko 80 lat,
      nadal sie nie zmienila. jest coraz gorsza. przyjaciolka calkowicie sie od niej
      odciela i jesli jezdzi na wies, nawet babki nie odwiedza bo nie czuje takiej
      potrzeby.
    • mustardseed Re: Zamknij pysk!!!! 15.07.08, 12:15
      Bardzo mi przykro, ze masz taka matke, a Twoje dzieci taką babcię.
      Dobrze, ze widzisz problem i chcesz dzieci chronić.
      Dla mnie takie zachowanie byłoby niedopuszczalne. Najlepszej recepty
      na radzenie sobie z taka babcią pewnie nie mam, powiem Ci, co ja bym
      próbowała w takim przypadku zrobić:
      - wytłumaczyłabym dzieciom, że nikt nie może na nie krzyczec/
      wyzywać/ tarmosić etc włącznie z babcią
      - jesli babcia będzie robic powyższe - mają odejsć od niej i zgłosic
      jej zachowanie mnie, a ja natychmiast reaguję, żeby dzieci
      wiedziały, ze ja staję w ich obronie
      - generalnie (niestety) radzę dzieciom, by unikały babci. Tak. Bo
      dzieci są tutaj najwazniejsze. Babcia ma problem ze sobą, to
      wiadomo. Jak nie jest "współpracująca", to trzeba dzieci od niej
      odsunąć.
      Skoro babcia jest jędza, to po co dzieciom tłumaczyć, że tak nie
      jest?
      Uwaga! Jeśli nauczysz dzieci ignorancji jej zachowań bez
      wcześniejszego wytłumaczenia,ze babcia ma problem, to mogą w
      przyszłości przełożyc tą ignorancję na inne osoby.
      A babci postawiłabym jasno sprawę, że jak będzie się tak w stosunku
      do dzieci zachowywać, to wszyscy będą ją obchodzić szerokim łukiem.
      Pozdrawiam!
    • iwoniaw Re: Zamknij pysk!!!! 15.07.08, 12:15
      > POwiedzcie mi tylko czy wiecie moze co zrobic by dzieci nie
      > postrzegaly jej jak jedzy pomimo ze jest dla nich jedza.

      A niby dlaczego Ty masz wmawiać dzieciom, że nieprawdą jest to, co przecież
      widzą, słyszą i czują? Wiem, że to niełatwe, ale poweidziałabym matce, że w MOIM
      domu i wobec MOICH dzieci albo stosuje się do MOICH zasad, albo droga wolna.
      • dlania Re: Zamknij pysk!!!! 15.07.08, 12:21
        Daj spokój z próbami ratowania tego kontaktu - robisz krzywdę sobie i dzieciom.
        jak to wytłumaczyć dzieciom - hmmm... powiedziec, że babcia ma nerwicę i nie
        potrafi rozmawiac z dziećmi i dorosłymi, że krzyczy na nie i robi im tym
        krzywdę. Nie zabraniac kontaktu, ale i nie zmuszać.
        Ufff.... te matki to są....
    • sebaga Re: Zamknij pysk!!!! 15.07.08, 12:29
      żal mi Ciebie i maluchów. Ty byłaś i jesteś szantażowana emocjonalnie, zdajesz
      sobie z tego sprawę i bardzo dobrze. Zadbaj o to by dzieci nie wpadły w te same
      sidła. Twoja matka jest głupią osobą (przepraszam, ze tak ostro) i ma problem ze
      sobą. Zerwij kontakty nie zważając na to jaką ofiarę robi z siebie Twoja matka,
      bo tak własnie bedzie. Dzieci są najważniejsze, a ich psychika chłonie jak gąbka..

      POwiedzcie mi tylko czy wiecie moze co zrobic by dzieci nie
      > postrzegaly jej jak jedzy pomimo ze jest dla nich jedza. JAk nauczyc
      > ich ignorancji dla jej zachowan , tak by nie bolalo je zachowanie
      > babci.
      dzieci czują więcej niz nam się zdaje, same wyrobią sobie zdanie na temat babci
      jak podrosną. Póki co, tak jak ktoś wyżej napisał, tłumacz im, ze nikomu nie
      wolno krzyczeć, ubliżać.
    • mamamonika Re: Zamknij pysk!!!! 15.07.08, 12:50
      Rozumiem, że mieszkacie z kochaną babcią razem?
      Ja bym postarała sie jak najbardziej rozdzielić wasze sfery wpływów.
      Czy macie możliwość jakiegoś wydzielenia mieszkania dla babci, gdzie
      by mogła siedzieć nie łażac Wam po głowach? I żebyście Wy w razie
      czego mogli powiedzieć - tu nasze, tu babci, spotkajmy się jak obie
      strony będą tego chciały... Bo przypuszczalnie bardziej radykalnych
      rozwiązań na razie nie dopuszczasz z różnych względów. A nie-
      mieszkanie z mama byłoby najlepszym możliwym rozwiązaniem, które by
      Was ochroniło przed zwariowaniem. Nie wiem, jak można uzdrowić taką
      chorą sytuację...
      Gdyby ktoś wyskoczył z takim tekstem do mojego dziecka, znalazłby
      się za drzwiami z prędkościa światła. Niezależnie od stopnia
      pokrewieństwa, kompletności ubioru tej osoby, temperatury na dworze
      i późniejszych konsekwencji. Aż mi to krew zagotowało, brrrr....
    • eilian Re: Zamknij pysk!!!! 15.07.08, 12:55
      I chociaz jestem pewna ze
      stane po stronie meza to tak samo jestem pewna ze matka odwroci kota
      ogonem a ja zostane winna.

      Ty chyba jeszcze nie otrząsnęłaś się z toksycznego wpływu matki, bo nadal się
      tym przejmujesz, nadal boisz się, że ona zrobi to czy tamto, że powie coś złego
      na Twój temat. A przecież jesteś dorosła, rozsądną i poukładaną kobietą, masz
      swoją (szczęśliwą chyba) rodzinę i naprawdę, czas już najwyższy, żebyś w pewnym
      sensie "pożegnała" się ze swoją matką. Możesz podjąć próbę rozmowy, namówienia
      jej do zmiany, ale jak znam życie, to ona jest typem niereformowalnym i to
      zwyczajnie nic nie da a wobec tego jedynym wyjściem jest odizolowanie się, bo
      szkoda Ciebie i dzieci.
      I przestań hodować w sobie to poczucie winy! To nie Ty jesteś odpowiedzialna za
      to jak wyglądają Twoje stosunki z matką i jej z wnukami. Ona też jest dorosła i
      powinna ponosić konsekwencje swoich działań. Nie broń jej, nie usprawiedliwiaj,
      nie lituj się, nie bój się jej przeciwstawić i powiedzieć do myślisz, odetnij
      się. A ona niech sobie gada co chce, niech Cię to nie rusza. Bądź ponad to,
      slup się na własnej rodzinie.
      (piszę też trochę na podstawie własnego doświadczenia, choć u mnie nie było aż
      tak źle)
    • margotka28 Re: Zamknij pysk!!!! 15.07.08, 13:33
      Odetnij toksyczną pępowinę. Twoja matka i tak się nie zmieni, a ty
      poczujesz się lepiej. Dzieciom powiedz, że babcia jest chora i że
      nie będziecie się teraz widywać. Zrozumieją. Tak jak moje kiedyś
      zrozumiały.

      Uszy do góry.
      • bea.bea Re: Zamknij pysk!!!! 15.07.08, 14:22
        nic dodac nic ując....

        ona sie nie zmieni...

        • e.logan Re: Zamknij pysk!!!! 15.07.08, 14:57
          DZiekuje za wsparcie ale sytuacja nawet dla mnie jest bardziej
          zawila niz bym chciala.

          Nie umiem sie uwolnic na chwile obecna z pewnych zachowan, np. z
          wzbudzania poczucia winy. Np. dzis pojechalam z dziecmi na farme
          strusi i danielow. Nie zabralam jej bo dzieci wola wyjezdzac tylko
          ze mna podobnie jak ja. MAm dosc stresow i nerwow w domu po co
          dokladac sobie. Wracamy a ona juz od drzwi dlaczego jej nie
          zabralysmy.Wiec odpowiedzialam z prawda ze nie chcialam . No i sie
          zaczela jej projekcja.Ze ona jest tylko dobra do roboty (?) do
          sprzatania i prania( sprzata swoje rewiry) . Ze jak wol kosi trawe a
          my jej nawet nigdzie zabrac nie chcemy. Mowie spokojnie ze trawy
          kosic nie musiala przeciez jej mowilam ze jak wrocimy to skosimy
          ale ona upierala sie ze chce bo sie nudzi.

          Trzasnela drzwiami i jezszcze u siebie wygadywala jakies bzdury jak
          ona tyra.Ale ona nie robic nic za mnie czy dla mnie. Zawsze jak robi
          cos w ogrodzie to bo chce i wyglada to tak ze ja podlewam np. 1h a
          ona 10 minut. My np. powiesimy pranie ona idzie poprawic na linke bo
          to nie tak powinno byc. (kolorami, i za duza zakladka).
          A potem taka zmeczona i z tyrana.

          I nie umiem chyba sobie wytlumaczyc ze jest dorosla a ja nie musze
          zapewniac jej rozrywki ,ze mam prawo wyjechac tylko z dziecmi
          chodzby po zakupy ale mam prawo pojechac z nimi sama.

          A ona czasami chce byc moim kolejnym dzieckiem .I tak mnie
          przywiazala.

          CZy jestem zlym czlowiekiem ze po tym wszystkim nie mam ochoty
          wyjezdzac z nia ze wole byc poza domem sama. Ze nie MUSZE jej
          ciagnac przez zycie na swoich plecach?

          • lila1974 Re: Zamknij pysk!!!! 15.07.08, 15:12
            Wiesz, jeśli od samego początku macie między sobą niewyjasnione
            sprawy, to one urastają do góry lodowej, o którą rozbijają się Wasze
            wzajemne relacje.

            Może spróbuj resztką dobrej woli pogadac z kobitką, wyjasnić jej, że
            Twoje działanie nie jest w nią wymierzone, że po prostu prowadzisz
            nieco inny tryb życia. I chętnie ją ze sobą gdzies zabierzesz, ale
            bez ciążącego na Tobie przymusu.

            No, po ludzku pogadaj ... taka ona straszna?
          • widokzwenus Re: Zamknij pysk!!!! 15.07.08, 15:15
            Cięzko niewątpliwie cos doradzić jak ona z wami mieszka. Jednak mimo
            wszystko kategorycznie powiedziałabym co myślę. Dzieci są
            zdenerwowane bo ty jesteś zdenerwowana. Masz na głowie dom i jęczący
            wyrzut sumienia - i tak uważam że jesteś za łagodna jak na ten
            moment.
            I szczerze mówiąc jeśli matka niszczy ci życie rodzinne to znaczy że
            ona tej rodziny nie ceni i nie szanuje. Wolisz miec jedną osobę
            więcej w domu tylko dlatego że to MATKA? Czy wolisz miec
            pomniejszona nieco szczęśliwą rodzinę? Rada przykra - pozbądź się
            tej kobiety z domu i powiedz jej konkretnie dlaczego się jej
            pozbywasz. Ty a nie mąż.
            Jestem pewna że kiedy zobaczysz jak zmieni sie nastrój w domu
            pozbędziesz się wyrzutów sumienia. Teraz najważniejsze są dzieci.
    • zjawa1964 Re: Zamknij pysk!!!! 15.07.08, 15:20
      NIGDY nie rob dzieciom wody z mozgu.
      Widza, slysza i czuja, jaka osoba jest babcia.
      NAJGORSZE co mozesz zrobic, to dawac im sprzeczne sygnaly w temacie babci.
      Tego nie wolno robic.
      Wiem, ze prawda o Twojej matce i jej zachowaniu Cie zawstydza i boli.
      Mnie prawda o moim ojcu tak samo.
      Ale to nie Ty masz sie czuc zla corka.
      To Twoja mama zachowuje sie agresywnie i obrazliwie w stosunku do mniejszych i
      slabszych czyli swoich wnukow.
      Jedyne co mozesz zrobic to niestety ograniczyc lub calkiem uciac kontakty dzieci
      z babcia.
      Dobrze w tej sytuacji byloby wsluchac sie w dzieciaki i dzialnia dostosowac do
      ich potrzeb w tej trudnej sytuacji.
      I jesli nie beda chchialy sie konaktowac albo udawac sympatii dla babci to to
      USZANOWAC. Nie pozwolic im na obrazanie babci ale na negatywne odczucia w
      zwiazku z nia - TAK.
      I nazywac rzeczy po imieniu, jak babcia jest agresywna slownie to nie udawac, ze
      babcia jest mila inaczej tylko chronic dzieci przed agresja.
      Wiem jak Ci ciezko pisac tak o wlasnej mamie, ale ona taka jest i jesli dotad
      sie nie zmienila przez tyle lat, to nie ma co liczyc na cud.
      Zawsze mozesz powiedziec sobie, dzieciom i mamie, ze bardzo swoja mame kochasz,
      ale jej zachowan nie akceptujesz. Dzieci musza czuc sie chronione i miec
      pozwolenia na obrone przed niefajnymi zachowaniami babci, a jednoczesnie
      swiadomosc, ze ja mimo tego kochasz - bo czuje, ze tak jest.
      Prosze CIe - nie uprawiaj gry pozorow przed dziecmi.
      Jako dziecko z rodziny, gdzie uprawiano taka gre pozorow, nie mowiono szczerze o
      tym, co sie czuje, wiem jak bardzo to obciaza i jaki to ciezki bagaz z
      dziecinstwa, ktory chcac niechcac niesie sie w doroslym zyciu.
      Wiem jak bardzo potem trudno jest zaufac w to, co sie czuje i ze jest to
      wlasciwe i ma sie do tego prawo.
      Twoje dzieci i TY macie prawo miec negatywny stosunek do zachowan babci.
      Jesli babcia tego nie chce zrozumiec i zmienic - jej prawo do takiego wyboru.
      Niestety- czesto nasi rodzice sa dalecy od bycia wspierajcymi emocjonalnie i
      akcepujacymi swoje dzieci rodzicami.
      Dobrze, my ich dzieci mamy swiadomosc pewnych rzeczy i mozemy przerwac ten
      zaklety krag.
      Powodzenia.
    • jowita771 Re: Zamknij pysk!!!! 15.07.08, 17:53
      Ja bym w takiej sytuacji starała się tylko o samopoczucie dzieci, żeby jak
      najmniej je bolało, jak babcia sie do nich odnosi. Co do tego, żeby nie
      postrzegały babci jako jędzy - a jak mają ją postrzegać, jeśli ona JEST jędzą?
      Tu bym odpuściła, Twoje dzieci maja pełne prawo nie lubić takiej babci i tyle.
      • sheer.chance Re: Zamknij pysk!!!! 15.07.08, 18:10
        Ja tylko dodam, ze wmawiajac dzieciom, ze babcia jest tak naprawde zupelnie OK,
        wzbudzasz w nich poczucie winy. No bo jak to, mama mowi, ze babcia fajna, a ja
        jej i tak cosik nie lubie...
        I kolejne pokolenie nie bedzie kobiety lubilo (i slusznie) i bedzie im z tym zle.
    • mearulezz terapia szokowa 15.07.08, 18:37
      a nie mozesz jej powiedziec "to ty kooorwa zamknij morde a jak jeszcze raz sie
      takdomoich dzieci odezwiesz to szczeke wyplujesz starucho!!!"


      czy naprawde warto byc zawsze i wszedzie taka kulturalna osobą???
      mysle ze od czasu do czasu nalezy uwolnic zwierze inaczej człówiek moze sie
      udusic od złych emocji w nim nagromadzonych.
      • jowita771 Re: terapia szokowa 15.07.08, 18:46
        Zgadza się. Zaplujesz sie od tłumaczenia, a cham i tak nic nie zrozumie, bo
        mówisz w obcym języku.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja