triss_merigold6
15.07.08, 20:07
W ostatnich "WO" był pseudoartykuł o bezdzietnych z wyboru z
przeglądem antydzieciowych uzasadnień - lifestyle, powody natury
estetycznej, niechęć do hałasu, uwiązania etc. dający obraz
beznadziejnie stereotypowy.
Z obserwacji rodziny i znajomych własnych oraz cudzych uważam, że
powody są RÓWNIEŻ inne i te inne wystepują znacznie częściej:
- bardzo niefajne wzorce z domku rodzinnego - do tego stopnia, że
wizja życia małżeńskiego + dzieci jawi się jako horror
- skazanie w dzieciństwie na intensywną opiekę nad młodszym
rodzeństwem
- strach przed biedą - bo dzieci słyszały w domu non stop ile
kosztują, że trzeba wydawać, na wszystko brakowało
- brak odpowiedniego partnera - takiego, który daje poczucie
bezpieczeństwa - ryzyko, że mu odbije, że będzie kasę wyliczał, że
nie weźmie na siebie części obowiązków etc.
- strach przed uwziązaniem w chałupie, izolacją, samotnością +
wkodowany obowiązek sprostania mitowi idealnej matki Polki
- brak partnera w ogóle - to zwłaszcza 30+ letnie wykształcone,
zamożne, zadbane singielki
Ale generalnie jak rozmawiam to zazwyczaj wszystko sporowadza się do
wielopokoleniowej ch...ni w domku rodzinnym. Odwiecznej,
powiedziałabym.
Nie dziwię im się.