de.nicol
18.07.08, 13:20
Wspólna grupa moich i męża znajomych zaproponowała nam fajny wypad 3-
dniowy w terminie moich urodzin. Z pewnych powodów nie mogę
skorzystać z ich propozycji w tym czasie, ale mój mąż mógłby jak
najbardziej pojechać - do czego go zachęcam. No ale... w tym czasie
wypadają moje urodzny, więc facet ma skrupuły (no miłe to jest). Dla
mnie jednak nie ma problemu - jesteśmy razem kupę lat, urodzi i
imienin nie wyprawiamy, a świętować wspólnie zawsze możemy kiedy
indziej. No i w zasadzie chyba pojedzie, a ja z synkiem w tym czasie
między innymi będę musiał wpaść na jedną imprezę rodzinną. No i bedę
bez mężą. No i oczywiście chór zaawansowanych wiekiem cioć i babć
zacznie śpiewać : "jak on mógł ci to zrobić ", "w takim dniu
zostawił cię samą z dzieckiem", a znając możliwośći
najkonserwatywniejszych członkiń rodu może być i pieśń : "on cię już
chyba nie kocha", " Bóg raczy wiedzieć czy on aby z inną kobietą się
nie zadał", "Oj biedna ty biedna i co ty sama z dzieckiem
poczniesz". No i chodzi o to, że mogę cały wieczór zapeniać, że
wszystko jest ok, albo... mogę się nie użerać i raz, krótko acz
dobitnie zamknąć temat. Tylko jak, bo moje pomysły oscylują między
dość niewybrednymi słowami - a takich nie mogę zastosować. Czy macie
zatem miłe panie jakiś pomysł na trafną odpowiedź co by była cięta a
jednak kulturalna, ba a może i z klasą nawet ?!
(Acha, i nie chcę chrzanić, że niby służbowo wyjechał czy leży w
40stopniowej gorączce... Acha, teściowa z braćmi męża już na mnie z
prezentem czekają więc tematu urodzin nie da się pominąć
milczeniem...)