Dodaj do ulubionych

Ciężko mi :(

31.07.08, 09:29
Witam wszystkie mamuśki! Ja mama jestem od 12 dni... Nie moge sie
odnalezc w nowej sytuacji... Czy tez przez to przechodziłyscie?
Ciagle mi sie płakc chce... Prawie nie spie... Kazdy cos ode mnie
wymaga... Tescowa przychodzi i marudzi NIE NARZEKAJ ZE CZASU NIE
MASZ... A tu sprzatanie, gotowanie, prasowanie, koło siebie tez cis
musze zrobic... Czy ta handra mi minie? Zero wyrozumiałosci...
Kocham moje dziecko, ale przeraza mnie to czy poradze sobie, bo małe
dziecko to taka odpowiedzialnosz... Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • noddy Re: Ciężko mi :( 31.07.08, 09:35
      Minie, minie!
      Teraz się wyluzuj i pamiętaj, że nic się nie stanie jak
      nie posprzątasz czy też wyprasujesz ubranek.
      Przy pierwszym dziecku człowiek się stresuje bardzo, przy
      drugim macha się ręką na wiele rzeczy, które były 'mega ważne'
      przy pierwszym.
      Głowa do góry!
    • kocianna Re: Ciężko mi :( 31.07.08, 09:36
      Chandra minie, to fizjologiczny baby-blues. Teściową, o ile nie pomaga, a
      wyłącznie marudzi, grzecznie wywal za drzwi. Jeśli mimo wszystko przynosi
      obiadek albo wyprasuje bodziaki, puszczaj niemiłe uwagi mimo uszu. Olej
      sprzątanie, jak ci się nie chce albo nie masz siły.
      Uszy do góry, będzie dobrze big_grin


      PS. Ja w okolicach drugiego tygodnia życia mojego dziecka oświadczyłam na
      e-mamie, że mam ochotę wywalić je przez okno smile Jak widać, do tej pory obie mamy
      się dobrze...
    • moninia2000 Re: Ciężko mi :( 31.07.08, 09:37
      Witaj! Poszukaj, juz bylo wiele watkow na ten temat, wlasnie
      ostatnio tez pare..
      Kochana!To calkiem normalne i wiekszosc z nas przez to przechodzi..
      Ja mialam b.ciezko, bylam sama z mala, maz w pracy, wracal, gdy mala
      kladlismy spac, wychodzil, zanim wstalysmy...i tak przez pierwsze 9
      mcy. mialam blisko rodzicow, ale pomocy nie, wiec radzilam sobie
      sama, nie dojadajac, nie dosypiajac, ryczac co chwile z tego
      obciazenia organizmu i braku snu..
      Jednak bylo to przez pierwsze tygodnie, bo wiadomo, najtrudniej
      wtedy, uczycie sie siebie z dzieckiem, rzeczywiscie na nic czasu nie
      masz (jak sie ma taka corcie jak moja, to prawie oddychac nie
      zdazysz hihi), ale....potem sa te chwile, gdy spi przy Tobie,
      karmisz ja piersia, gdy usmiechnie sie po raz 1, gdy zlapie za
      palec...Tysiace, miliony chwil, a czas mija stopniowo (i b.szybko!),
      az nagle ockniesz sie, zeby lapac kazda chwilunie, bo mala rosnie i
      rosnie i zaraz zacznie pyskowac hihi, zeby z imprezy pozniej wrocic:-
      ))
      nAPRAWDE, DASZ RADE, JESLI BARDZO cI ZLE I CZUJESZ, ZE WPADASZ W
      DEPRESEJE ratuj sie, rozmawiaj z kims, kto wie na temat. Na pewno
      nie zwracaj uwagi na tesciowa, jakos jest cos takiego, ze z czasem
      zapominamy jak to bylo i umniejszamy wielkie rzeczy, bo dla Ciebie
      teraz to wszystko jest wielkie, a tesciowa chyba niewrazliwa
      kobieta, skoro takie teksty puszcza..
      Oprzyj sie na osobach kochajacych Cie, jesli masz pomoc skorzystaj i
      wyspij sie(!!!), jesli nie...tez dasz rade, jak wiele z nassmile
      I w momencie, gdy dziecko zacznie ladniej spac, czy stanie na nozki
      czy usmiechnie sie czy....(wstaw co chcesz)...poczujesz jak cudne
      jest zycie!smile))))))))
      Poczatki przeszlam trudno, choc dzielnie, lecz w zyciu nie
      zaminilabym tamtego czasu na zaden inny...
      • moninia2000 Re: Ciężko mi :( 31.07.08, 09:39
        No i jeszcze jedno: nie prasuj, kobito, nie gotuj jak czasu nie masz
        czy sil czy nawet checi!!! Jesli ktos moze Ci pomoc cudownie, jesli
        nie, wykorzystaj czas, gdy maz zajmie sie dzieckiem na minimalne
        czynnosci (jak np.ugotowanie sobie zupy na pare dni, mozesz mrozic),
        bo odzywiac sie dobrze by bylosmile
        Ale domem sie nie martw, z czasem nauczysz sie organizowac, poza
        tym, ze nie musisz tylko Ty sprzatac! Masz teraz kupe pracy przy
        dziecku..
    • moninia2000 ten watek tez na temat 31.07.08, 09:44
      O tu zlapalam ten watek na Twoj tematsmile
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=82748339
      • uno.due Re: ten watek tez na temat 31.07.08, 10:08
        ja miałam tak samo,a może jeszcze gorzej.depresja poporodowa,ciągle chciało mi się płakać,wszystko było takie obce,mimo że dobrze znane.nie pamiętam dokładnie ile to trwało,chyba ok.2 tygodni,może dłużej.to był okropny okres,ale to mija.pozdrawiam gorąco.
    • karolcia86 Re: Ciężko mi :( 31.07.08, 10:15
      Przede wszystkim olej wszelkie prace domowe. Ewentualnie nastaw
      pranie, ale broń Boże nic nie prasuj: mąż ma dwie ręce (i niech Ci
      jeść zrobi), a dziecko może chodzić w pogniecionym. Rób cokolwiek
      TYLKO wtedy jak masz ochotę. A teściową za drzwi jak powoduje u
      Ciebie poczucie winy.
      I koniecznie idź spać razem z dzieckiem jak tylko masz możliwość:
      ono będzie spokojniejsze a ty odpoczniesz i od razu humor Ci się
      poprawi.
    • moofka Re: Ciężko mi :( 31.07.08, 10:24
      pogon tesciowa w cholere
      jestes kobieta w pologu
      12 dni po to mnie jeszcze dupsko po porodzie bolalo
      masz prawo byc marudna, placzliwa, zmeczona, oslabiona i obolala
      wiec powiedz mamusi, ze jesli chce ci pomoc to niech ci obiad ugotuje, albo
      poprasuje
      a jesli pomoc ogranicza sie do "dobrych rad" to tam za drzwiami i tego nie
      potrzebujesz

      a ty sobie poradzisz, spokojnie
      zajmij sie soba i dzieckiem
      a jak komus przeszkadza nieumtya podloga to niech ja sobie sam umyje
      sie zastanwiam skad sie biora takie podle baby, przeciez tez rodzila i wie jak
      to jest
    • gooochab Re: Ciężko mi :( 31.07.08, 11:06
      Nie wpuszczaj tesciowej i śpij jak najwięcej. Nie wymagaj od siebie zbyt dużo,
      dopiero od 12 dni jesteś mamą!!! Śpij z maluszkiem, nie prasuj, gotuj rzeczy
      najprostsze- np. zupy: kup mrożonki warzyw w paczkach i jakiegoś gnata-
      zaoszczędzony czas!!! Wszystko rób po najmniejszej linii oporu! Dziecko nie musi
      być kąpane codziennie, wystarczy je dosłownie opłukać. Korzystaj z tego czasu,
      nie powtórzy się!!!

      A teściowej i jej durnych uwag nie słuchaj. Pamietaj, że świat się nie zawali,
      jeśli nie odkurzysz, czy nie wypierzesz, zawsze może to zrobić ktoś inny, a
      jeśli nie, to i tak będzie dobrze! Tylko nie załamuj się, oglądnij czasem swój
      ulubiony program w TV kosztem szorowania wanny!

      Mój malutki ma njuż 5 miesięcy i to, co napisałam sprawdza sięsmile
      • dlania Re: Ciężko mi :( 31.07.08, 11:10
        Niestety, to normalne. Dobra wiadomośc - to mijawink tak jak radzą dziewczyny:
        olej sprzatanie, dużo spij, "dobre rady" teściowej i innych puszczaj mimo uszu.
        Acha - w tych trudnych pierwszych dniach jestes zwolniona z bycia grzeczna i
        uprzejmą - jak cie ktos wnerwi to go zwyzywajwink
    • lucerka Re: Ciężko mi :( 31.07.08, 11:14
      > MASZ... A tu sprzatanie, gotowanie, prasowanie, koło siebie tez cis
      > musze zrobic...

      Daj spokoj ze sprzataniem i prasowaniem. Skoncentruj sie na SOBIE I dziecku.
      Tesciowa zapros dopiero za miesiac albo zaproponuj, ze nastepnym razem to ty ja
      odwiedzisz..

      Minie ci, nic sie nie martw.
    • jo-asiunka Re: Ciężko mi :( 31.07.08, 11:34
      kto od Ciebie ciągle wymaga? Dziecko - rozumiem, maż też - nie można o nim
      zapomnieć. a reszta niech spada na razie na drzewo.

      Ja nie prasuję żadnych praktycznie rzeczy, grunt to ladnie rozwiesić na sznurku
      i jakoś moje dziecko nie wygląda jak fleja. Prasowalam przez pierwsze dwa
      miesiące chyba.
    • ez-aw Re: Ciężko mi :( 31.07.08, 11:36
      Kochana, pierwsze dwa miesiące prawie nie gotowałam. Mąż wracając z pracy
      kupował obiad po drodze i jedliśmy w domu. Zakupy zwal na męża, pranie nastawiaj
      idąc na spacer, nie prasuj. Ja do dziś prasuję tylko to co mam na grzbiet
      włożyć, dziecku nic nie będzie jak będzie miało body pogniecione. Śpij jak
      najwięcej, to naprawdę pomaga. Tu jest wątek, jak sobie zorganizować czas - mam
      nadzieję że będzie dla ciebie przydatny
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=82771895. Pozdrawiam i głowa do
      góry -
    • kasiaba1 Re: Ciężko mi :( 31.07.08, 12:40
      Minie.
      Trzy razy miałam depresję jak Himalaje.
      Przy trzecim dziecku zaczęłam płakać lekarzom w szpitalu że nie
      umiem karmić, mieli nieźle osłupiałe miny tym bardziej że mały
      przyssał się jakby robił to sto lat i wszystko było dobrze,
      przybierał jak mały słonik.
      Z perspektywy to nawet śmieszne.
      Potem mi się wydawało ze "wogóle sobie nie radzę" a dom tymczasem
      chodził jak w zegarku.
      Poradzisz sobie na pewno, trzeba troszkę czasu żeby uspokoiły się
      hormony, ułożyć sobie nową rutynę no i niektóre dzieci delikatnie
      mówiąc nie ułatwiają mamie życia (ja się cieszę że ciut ogarnęłam
      właśnie ogródek, a mój syn ma 8 miesięcy), no i czasem trzeba trochę
      przymknąć oko na odrobinę kurzu w kącie.
      Ach- teściowe to chodzące ideały wg ich własnych słów, to niemożliwe
      ale jakbyś ją zobaczyła kiedy miała małe dziecko pewnie były ubaw po
      pachy wink Trochę im się już chyba pozapominało jak to było.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka