dlania 04.08.08, 16:49 17 razy była w ciązy (czyli właściwie bez przerwy), miała chorobe weneryczna, zdradzała króla na prawo i lewo, a i tak ja kochał jak szalony. Dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
semida Re: Marysieńka Sobieska 04.08.08, 23:15 O cholera,ja też zołza,i też erotycznie rozbuchana...hmm... Odpowiedz Link Zgłoś
hexella Re: Marysieńka Sobieska 04.08.08, 16:55 bo to zołza była. A faceci głupieja przy zołzachI do tego erotycznie rozbuchana- czego chcieć więcej? Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: Marysieńka Sobieska 04.08.08, 16:56 Kurcze, to ja sie musze chyba erotycznie rozbuchać Bo na razie to musze cięzko pracować intelektualnie na miłośc męża Odpowiedz Link Zgłoś
hexella Re: Marysieńka Sobieska 04.08.08, 16:58 no widzisz? wybrałaś ciężką drogę. I niepewna, bo faceci ponoć nie lubią zbyt mądrych kobiet Odpowiedz Link Zgłoś
hexella Re: Marysieńka Sobieska 04.08.08, 17:03 no widzisz, Twój zboczony, a Sobieski normalny facet i wiedział, co cenić w kobiecie. Hmmm... 17 ciąż i wzięcie u facetów- ciekawe standardy onegdaj panowały Odpowiedz Link Zgłoś
rotera Re: Marysieńka Sobieska 04.08.08, 17:05 nie 17, ale 16 razy była w ciąży, Zamoyska z pierwszego męża, z 4 dzieci (może już któreś Sobieskiego bo romansował z mężatką) w międzyczasie kochankowie, w tym papież Klemens (nie pamiętam ale dziatwe też z nim jakąś miała) a z Sobieskim to co sex to złoty strzał, bo z korespondencji jasno wynika, że rzadko go dopuszczała, ale za to sam Jan wspomina że co i rusz coś nowego wymyśla i nie może się doczekać co mu tym razem zrobi widać się w tej Fancji podszkoliła zresztą krótko po nim płakała bo po jego śmierci do Klemensa papieża znów pojecha, ale po śmierci wróciła do Jana Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: Marysieńka Sobieska 04.08.08, 17:19 rotera napisała: > nie 17, ale 16 razy była w ciąży, Ja tam jej pod kiecke nie zagladałam, to sie kłócic nie będę W wikipedii podają, że 7 (4+13 z królem), z programu z serii "Taka miłośc sie nie zdarza" na TVN Style (widziałam fragment, ale chyba cały jest ciekawy) wynika, że 18. W zwykłej encyklopedii pomijaja ten szczegolik (!) i nie podaja żadnej liczby. Odpowiedz Link Zgłoś
rotera Re: Marysieńka Sobieska 04.08.08, 17:30 a ja nauczyciela od histori w ogólniaku miałam takiego właśnie co to szczegóły i szczególiki podawał i jak nie mogłam sobie na maturze przypomnieć to on do mnie - wiesz ten co kark skręcił jak z panna z siana schodził..., no ale to było ponad 20 lat temu zresztą np malarstwo przekłamuje, bo po uchwaleniu konstytucji świta przeszła mostkiem pomiędzy budynkami, a nie wyległa na ulice itp. podoba mi się fragment z Małgorzaty, gdzie biskup mówi 'wiary nie można kupić' a Małgorzata na to 'wystarczy poczytać historie' Odpowiedz Link Zgłoś
tanczacy.z.myslami "Marysieńka" to tylko dla męża, miłe panie :) 05.08.08, 12:46 Po pierwsze primo, nie "Marysieńka" bo tak to tylko mąż do niej mówił. Lubiłybyście, gdyby szef w pracy albo ekspedient w sklepie mówił do Was "skarbie", "myszko" czy inna "żabciu", jak tam mąż do was czule przemawia? Więc proszę bardziej oficjalnie: Królowa Maria Kazimiera de la Grange d'Arquien d'Artois, primo voto Zamoyska, Sobieska. A co... rotera napisała: > Zamoyska z pierwszego męża, z 4 dzieci (...) Zamoyskiemu urodziła trzy córki, wszystkie zmarły. A tak w ogóle, to zdaje się, że miała kłopoty ze zdrowiem już jako panna. Pierwszy mąż zaraził ją wenerycznie, co te kłopoty spotęgowało. > w międzyczasie kochankowie, w tym papież Klemens (nie pamiętam ale > dziatwe też z nim jakąś miała) Nie "kochankowie, w tym papież" tylko "podejrzenia o romans z nuncjuszem papieskim". Podejrzenia akcentowane o ile dobrze pamiętam, przede wszystkim przez Boya-Żeleńskiego, który tak jakoś Marysieńki nie lubił. > widać się w tej Fancji podszkoliła Raczej nie zdążyła. Przyjechała do Polski jako dziecko, księżniczka Maria Ludwika de Gonzaga zabrała ją do Polski gdy jechała do męża Władysława IV. To chyba przez grzeczność, bo matka Marii (Kazimiery) była przez jakiś czas guwernantką Marii (Ludwiki). Z dzieci Sobieskich do dorosłości przeżyli: Jakub, Teresa, Aleksander i Konstanty. Synek Jaś zmarł chyba w wieku 7 lat. Pozostałe córki (2 x bliźniaczki) zmarły tuz po urodzeniu, były tez jakieś poronienia, więc ze zdrowiem rzeczywiście nietęgo u niej było. > zresztą krótko po nim płakała bo po jego śmierci do Klemensa papieża > znów pojecha, > ale po śmierci wróciła do Jana Po śmierci króla Maria Kazimiera nigdy nie zdjęła żałoby. Wyjechała (za zgodą Sejmu) do Rzymu w towarzystwie synów Aleksandra i Konstantego, gdzie zamieszkała na zaproszenie i za zgodą papieża., Stamtąd po śmierci synów wybyła do Francji do Blois, w towarzystwie wnuczki. Zmarła we Francji, ale jest faktycznie pochowana u boku króla. Podrzucę Wam natomiast jako temat do plotek ciekawostkę, że po śmierci króla rozważała (krótko) możliwość ponownego wyjścia za mąż, za hetmana Jabłonowskiego. Zanim ją potępicie, przypomnijcie sobie, że poprzednia królowa, Ludwika Maria (w Rzeczpospolitej używała takich imion) tak właśnie zrobiła: po śmierci Władysława IV wyszła za jego brata Jana II. Zresztą - na szczęście jego i Rzeczpospolitej, bo w polityce i rządzeniu była lepsza niż obaj bracia razem wzięci. Dziękuję za uwagę, kłaniam się Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: "Marysieńka" to tylko dla męża, miłe panie :) 05.08.08, 14:39 anczacy.z.myslami napisał: > Po pierwsze primo, nie "Marysieńka" bo tak to tylko mąż do niej mówił. Lubiłyby > ście, gdyby szef w pracy albo ekspedient w sklepie mówił do Was "skarbie", "mys > zko" czy inna "żabciu", jak tam mąż do was czule przemawia? > [...]który tak jakoś Marysieńki nie lubił. Albo jesteś jej mężem, albo brak Ci konsekwencji. Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: "Marysieńka" to tylko dla męża, miłe panie :) 05.08.08, 14:43 Jowitko, żabciu, a emotke po cytowanym przez ciebie tekście widziałaś? Odpowiedz Link Zgłoś
tanczacy.z.myslami Re: "Marysieńka" to tylko dla męża, miłe panie :) 05.08.08, 15:00 jowita771 napisał: > > Lubiłybyście > > gdyby szef w pracy albo ekspedient w sklepie mówił do Was "skarbie" > , "mys > > zko" czy inna "żabciu", jak tam mąż do was czule przemawia? > > > [...]który tak jakoś Marysieńki nie lubił. > Albo jesteś jej mężem, albo brak Ci konsekwencji. Posądzasz mnie o włóczenie się po tym ziemskim łez padole w charakterze ducha króla Jana?! Pierwsza część to była moja wypowiedź osobista; po prostu nie lubię jakoś tekstów typu "Marysieńka" bez zaznaczenia, że to jej mąż tak zwykł do niej mawiać (zamiennie z "Astrea"). A to drugie, to chodziło mi o to, że Tadeusz Boy-Żeleński jakoś za Marią Kazimierą nie przepadał. A że zatytułował tak książkę to inna sprawa. Czyż nie ładniejsze jest inne określenie, które posłużyło również za tytuł książki o niej: "Królowa o błyszczących oczach" ? Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: "Marysieńka" to tylko dla męża, miłe panie :) 05.08.08, 16:58 Żeleński rzeczywiści nei darzył Marysi wielkim uznaniem, bo ile sobie przypominam, uważał ją za osóbkę płytką intelektualnie, a on lubił bystre babki. Ale chyba trochę lubił Marysieńkę, skoro napisał o niej sympatyczną książkę. Cenił jej babski spryt, wdzięk niewieści, temperament. Tak mi się kojarzy po latach od lektury. A jeśli chodzi o romanse to chyba nie posądzał jej o nie jednoznacznie. Raczej ostrożnie przytaczał krążące plotki. Odpowiedz Link Zgłoś
rotera Re: "Marysieńka" to tylko dla męża, miłe panie :) 05.08.08, 19:32 > widać się w tej Fancji podszkoliła <Raczej nie zdążyła.> a czy ona (o ile dobrze pamiętam) tej choroby wenerycznej właśnie we Francji nie leczyła? chyba była tam ok roku Odpowiedz Link Zgłoś
mathiola Re: Marysieńka Sobieska 04.08.08, 17:19 a mi się wydaje że po prostu miała bogate wnętrze. Albo dobre serce. Albo jedno i drugie. I dlatego ją tak kochał Odpowiedz Link Zgłoś
hexella Re: Marysieńka Sobieska 04.08.08, 17:23 ona to raczej zewnętrze miała bogate, bo kasę ciągnęła jak odkurzacz Oj do koła gospodyń wiejskich, to ona by się nie nadawała. Odpowiedz Link Zgłoś
bea.bea Re: Marysieńka Sobieska 04.08.08, 17:26 bo takie były >>>ito doslownie >>kurew....skie czasy polecam ksazke, aukcjewp.wp.pl/show_item.php?item=399321583 i wszystko jasne Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: Marysieńka Sobieska 04.08.08, 18:11 TRUDNO POWIEDZIEĆ....MOŻE JAKAŚ WYUCZONA PRAKTYKA ŁÓZKOWA (WYNIESIONA Z PIERWSZEGO MAŁŻEŃSTWA), bo sama królowa maria nie była szczególnie ani wyrobiona politycznie ani zbyt mądra..... Odpowiedz Link Zgłoś
kontaminacja Re: Marysieńka Sobieska 04.08.08, 20:50 Ale za to jak rodzicow kochala, choc opuscila rodzine w wieku 4 lat . Krol Jan mial na pewno tesciunia dosc, bo Marysience kazdy tytul dla tatuncia byl za podly. Marysienka zdradzala, ale Sobieskiemu tez sie to zdarzalo . Takie czasy... Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Marysieńka Sobieska 04.08.08, 21:06 bo mu sie kila na mozg rzucila a tak poza tym- chowala te dzieci? nie. Jesli dobrze miala poprowadzone porody to sie macica za nia nie wlokla, pewnie yla luzniejsza ale ktora wtedy nie byla. Byla za to wypachniona, wyedukowana po kochankach i przy krolowej- no czego ten Sobieski mogl chciec? Panne sluzebna od tylu brac przy piecu? (zapewne bral i tak tyle ze bez uczuc). Odpowiedz Link Zgłoś
marina2 Re: Marysieńka Sobieska 04.08.08, 21:17 przyuczona w tzw . stajni we Francji do swego fachu uwodzenia : była szkolona by być żóną ,kochanką dla arystokratów.a chorobsko miała od Jana Z. Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: Marysieńka Sobieska 04.08.08, 22:45 wieczna-gosia napisała: > Byla za to wypachniona, wyedukowana po kochankach i przy krolowej- no czego ten > Sobieski mogl chciec? No co do tego wypachnienia: a to nie Sobieski pisał do Marysienki, żeby się nie myła, bo wraca za kilka dni? A może to Napoleon do Walewskiej, nie wiem Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Marysieńka Sobieska 04.08.08, 22:55 Jeśli chodzi higienę Maria biła na głowę i Polki i Francuzki tamtych czasów. Ona brała kąpiel codziennie!!! Bez względu na warunki. Podróż, połóg, choroba - kąpiel musiała być. Prośby o zachowanie dla niego naturalnych kobiecych zapachów wystosowywał Napoleon do swojej pierwszej żony Józefiny de Beauharnais de la Pagerie. Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: Marysieńka Sobieska 04.08.08, 22:57 Postaram się zapamietać to trudne nazwisko. A wiesz, że jak szukałam w necie informacji, która to miała sie nie myć, to mi wyskoczyło, że i Marysieńka, i Walewska... Ech, ploty Odpowiedz Link Zgłoś
minerallna Re: Marysieńka Sobieska 05.08.08, 01:53 aandzia43 napisała: > Jeśli chodzi higienę Maria biła na głowę i Polki i Francuzki tamtych > czasów. On a brała kąpiel codziennie!!! Bez względu na warunki. >Podróż, połóg, choroba - > kąpiel musiała być. To że ona kąpać się chciała to jedno. A to że jej Sobieski w listach pisał,żeby się nie myła,bo niedługo wraca,to inna kwestia.To nie moje zdanie,tylko historyków. I może faktycznie się nie myła na wyraźną prośbę? Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Marysieńka Sobieska 04.08.08, 21:25 Ciąże udowodnione, bo w dokumentach zapisane, miłość Jasia i syfilis też (listy), ale ci kochankowie to w dużej mierze złośliwe domysły współczesnych przez potomność, jak widać, powielane. Dziewczyna nie była uosobieniem przeciętnej siedemnastowiecznej Polki, to i miło się było po niej przejechać. Nie jest równiż uosobieniem współczxesnej Polki. Była seksowną, nieco drapieżną kobitką, no to trzymała chłopa w napięciu długie lata. To niezła wskazówka. Dla współczesnych też. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes I jeszcze na siłę uczyła się chlac 04.08.08, 21:33 by zatrzyma pierwszego męża, alkoholika, przy sobie w domu. Raz nawet całą szklankę wina wypiła podobno. Odpowiedz Link Zgłoś
mearulezz na Targowku 04.08.08, 21:54 mieszkala kiedys P Wanda- wspolczesny odpowiednik Marysienki - pomijajac oczywiscie kwestie finansowe. Babka byla mala, brzydka gruba o malo subtelnej urodzie a i intelektualnie nie wspiela sie nigdy na wyzyny... dzieci miala bez liku- poutykane po bylych kochankach by mamusi w podbojach nie przeszkadzały. ale jakiez ta kobieta miala powodzenie u mezczyzn--NIEPRAWDOPODOBNE!!! i wyksztalceni i przystojni - naprawde niezli faceci....-oczywiscie Wanda nie wzgardzila zadnym ..... Naprawde trudno mi bylo zrozumiec na czym polegal jej ....fenomen........moze to FEROMONY?????)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: na Targowku 04.08.08, 22:22 > mieszkala kiedys P Wanda- wspolczesny odpowiednik Marysienki - pomijajac > oczywiscie kwestie finansowe. Babka byla mala, brzydka gruba o malo subtelnej > urodzie a i intelektualnie nie wspiela sie nigdy na wyzyny... Marysieńk to byla piekna kobieta z charakterem...porownanie delkatnie mawiac- obrazliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
mearulezz Re: na Targowku 04.08.08, 22:41 no nie wiem czy obrazliwe??? łaczylo je zamilowanie do zmiany partnerow, wielorodztwo, obie uwielbialy panow. -rozkochiwały ich w sobie. obie byly piekne[chociaz ja tego u zadnej nie widze] Jesli zas chodzi o charakter to Miss WandA takowy posiadała.. nie rozumiem dlaczego obrazliwe--bo marysie dmuchali dygnitarze, papiez,krol itd itp a Wande syfem zarazali zwykli szarzy smiertelnicy??? Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: na Targowku 04.08.08, 22:48 Wielce wątpliwe, by Marysię tak gremialnie dmuchali ci wszyscy dygnitarze. Z wielu powodów. Zaiteresowanych odsyłam do ksiązki Boya-Żeleńskiego. Przestań powtarzać gazetowe ploty. A jednak ona nie pasuje do rzeczywistości na Wisłą. Czy to XVII czy XXI wiek Syfem zaraził ją jej pierwszy mąż. Dużo starszy od niej, mocno juz zdegenerowany rozpustnym zyciem koleś. Przypuszczalnie jej pierwszy partner. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: na Targowku 04.08.08, 22:43 W czym to podobna była p. Wanda z Targówka do Marysieńki Sobieskiej? Poza sporą liczbą porodów (bo nie dzieci - 2/3 potomstwa M. wymarło w wieku niemowlęcym) nie widzę żadnych podobieństw. Odpowiedz Link Zgłoś
mearulezz Re: na Targowku 04.08.08, 22:59 tak z wygladu to chocby iloscia zebowMarysience powypadaly na skutek przyjmowania rteci- ktora to podawano jej by zniszczyc kiłe. Obie zle sie prowaziły. Mialy one skomplikowane charaktery ktore negaywnie wplywaly na ich partnerow. No a poza tym naprawde uwazasz ta dworke za wyjatkowa kobiete-why????? Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: na Targowku 04.08.08, 23:30 Za wyjątkową zdecydowanie nie (chyba dość pospolita osobowość). Ale i nie za wycirucha. A co do zebów - większość pań po trzydziestce miała wówczas poważne kłopoty z uzębieniem. Ona nie stanowiła wyjątku. Brak zębów, to taki ówczesny cellulit Odpowiedz Link Zgłoś
demarta Re: Marysieńka Sobieska 05.08.08, 07:59 bardziej ciekawi, cy gdyby sytuejszyn miała miejsce dziś, to czy też by tak kochał... wtedy, co tam 17 ciąż, co tam defekt weneryczny, kto się tym przejmował do cna, a, że zdradzała... za odpowiednią opłatą ksiądz jej pewnie odpuszczenie grzechów organizował ) Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: Marysieńka Sobieska 05.08.08, 08:32 kto się tym > przejmował do cna, a, że zdradzała... Że zdradzala, to podobno plotki. Co do Sobieskiego- tez lubil stuknac ktorąś na lewo. Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 co do liczby porodow... 05.08.08, 08:38 Kobiety w tamtych czasach tyle rodzily, chyba , ze wczesniej umarly podczas pologu lub porodu wlasnie. kobiety po to byly, by rodzic- szczegolnie w królewskich rodach, bezplodne oddalano. Odpowiedz Link Zgłoś
agatar-m Re: co do liczby porodow... 05.08.08, 08:42 kurka..jakby w tych czasach zyła to by niezłą EMAMA byla1!! hehehe Odpowiedz Link Zgłoś
karola1008 Re: Marysieńka Sobieska 05.08.08, 14:04 Zasięgnęła informacji u źródła. Mam przed sobą publikację Działu Edukacji Muzeum Pałac w Wilanowie pt. "Dawne stroje. Materiał y edukacyjne dla gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych". Jest to oczywiście książeczka o strojach, a do tego dla nieletnich, więc syfilisie i skokach w bok nie ma w niej mowy. O Marysieńce napiano za to, że była kobietą słynną z urody, niezwykle elegancką, w jej garderobie wisiały najmodniejsze suknie, często sprowadzane z Paryża. Słynęła nie tylko z urody, ale i z zamilowania do czystości i to w czasach, gdy w Europie powzechnie uważano, że częste mycie skraca życie, a smród zwalcza się perfumami. Reasumując: jesli chodzi o ciążę i syfilis to nie odbiegała od ówczesnej średniej krajowej, a jednoczesnie dysponowała dodatkowymi atutami-pIękna i czysta była. Sądząc z lektury listów p. Sobieskich-świetnie im było w łóżku. No i czego chcieć więcej? A tak naprawdę-myślę, że było cos więcej. Marysieńka była kobietą niewykle ambitną/ Wtrącał się w politykę, choć z relizacją jej planów różnie bywało.Niewątpliwie potrafiła zrezygnować we właściwym czasie ze swoich zamiarów (przenosiny do Francji) dla kariery męża. Patrzę własnie na reprodukcję jej portretu, pędzla nieznanego francuskiego malarza. Jest to jeden z moich ulubionych obrazów. Spogląda na mnie kobieta o łagodnych rysach twarzy, migdałowych oczach, jakby trochę sennych, lekko przysłoniętych powiekami. KObieta o kruczoczarnych włosach, nizbyt dużych piersiach, delikatnej cerze. Lekko, leciutko się uśmiecha. Chyba kochała perły, bo na wielu portretach nosi biżuterię z pereł. Piękny portret pięknej kobiety. W zbiorach muzeum na Wawelu jest portret Marysieńki jako pokutującej Marii Magdaleny. Równie piękny, przedstawia Marysieńkę jako młodziutką dziewczynę. Dlania, a co Cię tak naszło? Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: Marysieńka Sobieska 05.08.08, 14:20 Co mnie naszło? Raz, fragment programu o Marysience, gdzie o tych ciążach akurat usłyszałam. Po drugie - lubie niestereotypowych ludzi, a Maria Kazimiera nawet jak na ówczesne czasy stereotypowa nie była. No i w ogóle temat życia codziennego dawnych czasów uważam za fascynujący, ze szczególnym wskazaniem na stosunek do czystości, spółkowania, wydalania i mieszkania Odpowiedz Link Zgłoś
karola1008 Re: Marysieńka Sobieska 05.08.08, 14:33 heh, rozumiem, moja historyczka z liceum zawsze mawiała, że historia widziana od strony kuchni, sypialni i łazienki jest znacznie ciekawsza niż to co się na salonach działo ))). Coś w tym jest. Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: Marysieńka Sobieska 05.08.08, 14:37 Dobrze prawi ten historyk Nie mówiąc juz o tym, że o wiele łatwiej zapamietać i zrozumieć fakty historyczne, jesli są one osadzone w konkretnych okolicznościach przyrody A zycie codzinne ciesy sie wielka popularnościa wśród historyków: http://www.allegro.pl/search.php?string=%C5%BCycie+codzienne&category=46376&buy=0&new=0&pay=0&personal_rec=0&search_type=1&location_radio=1&selected_country=1&category_radio=1&order=t&st=gtext&listing_sel=2&listing_interval=7 Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Marysieńka Sobieska 05.08.08, 14:51 Po prostu czuję, że Marysieńka to byłaby moja bratnia dusza! Gdybym żyła za jej czasów to na bank byłabym jej ulubioną dwórką P Odpowiedz Link Zgłoś
tanczacy.z.myslami Re: Marysieńka Sobieska 05.08.08, 15:02 morgen_stern napisała: > Gdybym > żyła za jej czasów to na bank byłabym jej ulubioną dwórką P Lepiej nie. Podobno w nerwach rzucała w dwórki czym popadnie. Odpowiedz Link Zgłoś
karola1008 Re: Marysieńka Sobieska 05.08.08, 15:10 Czytałam kiedyś bardzo dobrą książkę Cata-Mackiewicza "Dom Radziwiłłów." Sporo miejsca poświęcono w niej, co zrozumiałe, Barbarze Radziwiłłównie. Historia miłości jej i Zygmunta Augusta, a zwłaszcza to, że król dla swojej małżonki gotów był zrezygnować z tronu, zawsze budziło we mnie ambiwalentne uczucia. Bo z jednej strony, ach, jakże on ją kochał! Z drugiej, to od rasowego polityka tamtych czasów, zajmującego nie jakiś piździasty stołeczek, ale tron jednego z najpotężniejszych królestw ówczesnej Europy, jedynego po mieczu potomka potężnej dynastii,to doprawdy oczekiwałabym większej troski o dobro państwa. Naprawdę, czasem mam wrażenie, że Bona Sforza miała większe jaja niż jej syn. Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: Marysieńka Sobieska 05.08.08, 15:23 Wyobraź sobie, że jesteś jedynym synem i następcą tronu na dworze pełnym kobiet- apodyktyczna, zakochana w jedynaku matka, siostry i rozpieszczające go dwórki, obdarzone gorąca krwią- Włoszki- który facet nie straciłby jaj w takim środowisku?P Zygmunt August był inteligentny, wykształcony, kochliwy i rozpuszczony- prawdziwy człowiek renesansu..duzo odziedziczył po swych włoskich przodkach i byłby świetnym książatkiem jakiegoś włoskiego państewkaP Odpowiedz Link Zgłoś
tanczacy.z.myslami Ach, te polskie królowe... 05.08.08, 15:29 karola1008 napisała: > Naprawdę, czasem mam wrażenie, że Bona > Sforza miała większe jaja niż jej syn. Bona - większe niż jej syn (ale nie większe niż małżonek) Ludwika Maria - większe niż obaj jej mężowie Eleonora Habsburżanka - o niebo lepsza niż Michał I Maria Kazimiera - patrz cały dłuuugi wątek Potem to już gorzej. Ale trafiło nam się trochę niezłych królowych... Odpowiedz Link Zgłoś
karola1008 Re: Ach, te polskie królowe... 05.08.08, 23:36 Tanczący i Kali_pso, coś w tym jest, co piszecie)). Chociaż królowie też nie byli najgorsi-przynajmniej do pewnego momentu. Co do Bony i Zygmunta Starego, to mam wrazenie, że ona mu jeździla po glowie jak chciała. W "Polityce" był kiedyś fajny artykuł o królowych. Oczywiście nie umiem wkleić linka. Odpowiedz Link Zgłoś