O ja wredna...

05.08.08, 12:05
Teściowa mojego brata powiedziala mi ostatnio, ze jestem wyjątkowo wredna, bo nie oddaje bratowej WSZYSTKICH ciuszkow po moim malym, tylko mam czelnosc częsc sprzedac na allegro i jeszcze im o tym mowic. Przepraszam bardzo, to ja juz nie mam prawa dysponowac swoimi rzeczami wedle mojego uznania? Oni mojemu malemu po starszym tez nie dali nic ladnego, tylko pare szmat, ja oddalam im kuuupe ciuszkow, a sprzedalam raptem trzy rzeczy..Rece opadajasmile
    • purpurowa_komnata Re: O ja wredna... 05.08.08, 12:13
      To teraz przynajmniej wiesz,że takim osobom nie daje się ubranek-i
      miej ich "w nosie".
    • doral2 Re: O ja wredna... 05.08.08, 12:13
      strasznie jesteś wredna wink) i do tego przejmujesz się opinią teściowej swojego
      brata...
      kaszanka nie wędlina, teściowa ne rodzina wink)))
      • beatrix_75 do doral 05.08.08, 13:51
        kaszanka nie wędlina, teściowa ne rodzina wink)))

        super - nie znałam tego powiedzenia

        słyszałam inne -ze macocha i tesciowa kochaja " widłami "
    • andziulec Re: O ja wredna... 05.08.08, 12:17
      To teraz tym bardziej nie dawaj tylko sprzedaj na allegrosmile
    • przeciwcialo Re: O ja wredna... 05.08.08, 12:28
      A po co sie tłumaczysz?
    • kasiaba1 Re: O ja wredna... 05.08.08, 13:20
      A nie op... cię że ciuszki używane jej dajesz, albo że mają plamy?
      Ja już praktycznie oddaję znajomym bo się spotkałam z obgadywaniem
      za plecami jak wyżej. Wolę do pojemnika na ciuchy wrzucić.
    • mama_frania Re: O ja wredna... 05.08.08, 13:24
      To chyba normalka u tesciowych. ja ostatnio usłyszałam, ze jej
      przykro bo po dudniowym pobycie u niej pojechałam z dzieckiem do
      mojej mamy też na dwa dni- no przeciez mogliśmy u niej zostać...
      Tyle że wcześniej ostrzegała, ze mamy się wynieść po dwóch dniach bo
      ona jest zmęczona... Szkoda gadać.
      Teściowe zawsze mają najwięcej do powiedzenia. Moja jest też
      absolutnie przeciwna byśmy kupowali nowe auto (dodam, ze za
      całkowicie własne pieniądze)- przeciez stare jeszcze jest dobre- ma
      20 lat, pali 16 litrów paliwa i od początku roku wydaliśmy 5000 na
      częsci....
    • emwu55 Re: O ja wredna... 05.08.08, 13:29
      ja po ostatnim obmówieniu przez poniekąd dobrych znajomych, że
      ubranka ode mnie były poplamione i porozciągane oddaję obcym, którym
      sie gorzej powodzi. Po rękach mnie całują ze szczęścia a rodzinę w
      tym momencie mam gdzieś.
    • deodyma Re: no a bratowa zaznaczyla, ze chce ja spowrotem? 05.08.08, 13:31

      • hellious Re: deodyma 05.08.08, 13:37
        co bratowa ma chciec?
        • kawad Re: deodyma 05.08.08, 13:39
          No, to więcej już by ubranek ode mnie nie dostali. Sprzedałabym na
          Allegro lub oddałabym ludziom, którzy naprawdę ich potrzebują (co
          zresztą często robię).
          • hellious Re: deodyma 05.08.08, 13:45
            Ja im ubranka bede oddawac nadal, bo nie oni maja do mnie pretensje, tylko szanowna mamusia bratowej smileIm sie nie przelewa- szanownej mamusi owszem, ale jakos nie kwapi sie zeby ubranka wnukom pokupic. Ale ja MUSZE wedlug niej oddac wszystko to, czego moj maly juz nie uzywa. Bratowa przeprasza za brak kultury jej mamy, przeciez rodzicow sie nie wybiera smile
          • madame_zuzu Re: deodyma 05.08.08, 13:45
            Moja strasza siostra rozdawała ciuszki po swojej córce ( mała miała mase
            ciuchów, w większośc nie chodziła nawet...) Wiec siostra tak je rozdawała,
            nowiuskie z metkami.. na wyraźna prosbe swojej kolezanki odłożyła same
            dzinsy...no i kolezanka przyszła i zaczęło sie "przekładanie" Wybrała dla swojej
            córki tylko te "markowe" tych "nie markowych" nie chciała. Wróciła po nie za 2
            dni. Tydzień poźniej w lokalnej gazecie było jej ogłoszenie, że sprzeda komplet
            dzinsów dla dziewczynki (w wieku jej córki)!!!

            To już było przegięcie pały.
        • deodyma Re: no niby te ubranka. 05.08.08, 14:27

          • hellious Re: no niby te ubranka. 05.08.08, 14:28
            Ale ja nie sprzedaje JEJ ubranek, tylko wlasne, kupione przeze mnie osobiscie. I nie bratowa je tak bardzo chce, tylko jej mamusia smile
            • deodyma Re: no teraz doczytalam:) 05.08.08, 14:30
              nie wiem czemu zrozumialam, ze ona oddaje Ci ubranka, ktore Ty potem sprzedajesz
              na allegrosmile ale ze mnie sierota! no to faktycznie Twoja sprawa, co robisz z
              ubrankami i nic nikomu do tego.
    • bea.bea Re: O ja wredna... 05.08.08, 13:58
      powiedzialabym, jej, że to co robie z MOIMI rzeczami to moja sprawa, wiec niech
      sie ciesza , że cokolwiek dostali,

      jak pani tak zalerzy na tych rzeczach, to moge pani sprzedac, w promocji
      • schiraz Re: O ja wredna... 05.08.08, 14:25
        Ja oddawałam znajomej do momentu jak nie usłyszałam po wręczeniu całej
        reklamówki ciuszków komentarz: "eee tam, a piżamki jakiejś nie masz po Małym?".
        Znajoma jest sąsiadką nie na tyle bliską żeby móc pozwolić sobie na takie
        komentarze, zrobiło mi się głupio, że piżamki nie było w reklamówce i teraz
        zanoszę do kościoła lub do opieki, na zmianę. Nie oczekuje żadnej wdzięczności a
        przynajmniej nikt mi nie robi wyrzutów, że wyprawka niekompletna.
    • luxure Re: O ja wredna... 05.08.08, 14:30
      Po takim "występie" tej pani na pewno już nic więcej bym nie dała.
      • hellious Re: O ja wredna... 05.08.08, 14:35
        Tejh pani to ja w zyciu nic nie dalam. ani to zadna moja rodzina ani nawet jej nie lubie. Dalam i dawac bede jej corce dla jej wnukow smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja