Dodaj do ulubionych

wszystko nie tak

06.08.08, 20:35
Moje życie jest takie banalne
wstawanie-przedszkole-praca-wyjście z pracy-odbiór z
przedszkola-zakupy-obiad-zabawa-lulu bejbisia
a w międzyczasie
brudne pranie do kosza-z kosza do pralki-z pralki na balkon-z balkonu do
szafki- z szafki do prasowania i do polek
i tak od nowa
zaczynam odliczać dni cyklami prania
buuu
no nie wiem co mi jest
wszystko robie z myślą że kiedyś będzie lepiej
studia, kursy, inwestycje
a ja chcę żeby to kiedyś było już dziś
buu

taki przygnębiający post
ciociucesiu chodź ponarzekamy i pobuczymy razem
moofuniu wkrocz ze swoim optymizmem

i najgorsze
nie ma dziś dr house'a
a mi sie tak ciepło w maj... znaczy kapcioszkach robi jak go widzę
tak sobie wzdycham że zapuka do moich drzwi i spierze mnie swoją laską...
Obserwuj wątek
    • roksanaa22 Re: wszystko nie tak 06.08.08, 20:37
      O,jesssuuuu...
      Jaka fantazjatongue_outPP
    • dlania Re: wszystko nie tak 06.08.08, 20:40
      banusiu, nie bucz, tylko ściągnij sobie House'a z netuwink A jak nie umiesz, to
      ja ci swoje 4 serie przegram i juz zawsze będziesz szczęśliwawink
      naprawde ci przegram - chcesz?
      • madziaaaa Re: wszystko nie tak 06.08.08, 21:14
        Dlaniu-kim jest dr House????
        Bunny, tulę mocno.
        • dlania Re: wszystko nie tak 06.08.08, 21:35
          Madziu, to taki wredny typek, który potrafi faktycznie poprawić humorwink Mozna
          go obejrzeć m.in. na dwójce bodajże w poniedziałki, wtorki, środy o 20.00. A
          dzis mecz - chlip, chlip - i House'a nie ma;-(
      • mcdza Re: wszystko nie tak 07.08.08, 14:46
        aa jak sie ciesze że mam sciągnietego dr Housa ale czasu jakoś nie moge
        wygospodarować żeby to wszystko obejrzeć ehh
    • biedro_neczka Re: wszystko nie tak 06.08.08, 21:15
      przyłączam się...... sad(((
    • sir.vimes Bunny, nie prasuj:) i nie łam się 06.08.08, 21:25
      kup sobie i bejbisiowi lody jutro wracając z przedszkola i nie spiesz się.

      > a ja chcę żeby to kiedyś było już dziś

      wtedy będzie inne kiedyś do dążenia smile

      I kup sobie kwiatki.
      Postaw koło wanny, a do wody wlej własnoręcznie zaparzone zioła. Albo wrzuć
      musującą kulkę - od jednej nie zbankrutujesz a fajnie tak czasem poodurzać się
      syntetycznymi zapachami. Do tego sterta gazetek i od razu jest mniej
      przygnębiającosmile
      • black_memento Re: Nie było House'a?? 06.08.08, 21:28
        JJjessst!!! Bo akurat u dĘtysty siedziałam i martwiłam się,że nie
        obejrzęsmile)) To specjalnie dla mnie. Dziękuję Ci doktorzebig_grin
    • black_memento Re: wszystko nie tak 06.08.08, 21:29
      Acha,bunny nie łam się. Mam taaak samooo jjjak tyyyy...big_grin
    • demarta Re: wszystko nie tak 06.08.08, 21:35
      podobno wszystko się kiedyś kończy, bunny... teraz masz trening
      cierpliwości, a to "kiedyś" i tak przyjdzie. nagle i nieoczekiwanie.
      wtedy się nie pozbierasz ze szczęścia i natłoku wrażeń! wink))
      • rauxa cykle prania... taaak 07.08.08, 14:38
        zawsze moze byc gorzej jak mówia zyczliwe przyjaciólki.. np. opierac
        6 osób, w tym jedno dziecko zmieniajace ciuchy 5 razy dzienniesmile))
        i pózniej wyciagac te ciuchy z pralki, wkladac do suszarki, wyciagac
        z suszarki, ukladac, niektóre prasowac a nastepnie wkladac je w
        odpowiednie szafy...
        oprócz tego praca i cala masa innej dzialalnosci domowej..
        pocieszam sie wieczorami "Rzymem" i "Gotowymi na wszystko" zamiast
        seksusmile)
        zycie jest wspaniale...
        • andaba Re: cykle prania... taaak 07.08.08, 14:44
          A czy ty myślisz, że jesteś jedyna? Założę się, że z 80% tych co tu
          siedzą, ma równie monotonny rozkład dnia jak ty. Tylko niektórzy
          mają więcej prania smile
          • cora73 Re: cykle prania... taaak 07.08.08, 14:53
            Jak ja lapie takie doly to sie zawsze sama pocieszam (wiem ze to nie
            za fajniesmile ze inni maja jeszcze bardziej przewalone! Jakos mi potem
            lepiej.........pomysl se ze ci pralka wysiada i nie masz tak od razu
            na nowa, i cale to pransko musisz w rekach prac, plukac itdsmile i co
            lepiej troszke?
    • m.fiorella Re: wszystko nie tak 07.08.08, 14:48
      ja też mam taki dzień świstaka codziennie
      nie tylko jeśli chodzi o pranie

      a dr House uwielbiam
    • demonii.larua Re: wszystko nie tak 07.08.08, 14:58
      A po co Ty tak prasujesz? smile
      • liwilla1 Re: tez nie rozumiem 07.08.08, 15:35
        po co w ogole prasowac. strata czasu. nawet zelazka nie mam i zyje smile

        a dr ktos-tam, ostatnio widzialam go w jakims filmie - mam na mysli aktora - co
        to bylo....? Street Kings! big_grin nie polecam, film nudny i tendencyjny.
    • mathiola Re: wszystko nie tak 07.08.08, 15:07
      kobieto nie narzekaj.... albo ponarzekajmy sobie razem....
      moje życie ostatnio jest wyznaczane cyklami prania, wieszania,
      składania i wkładania do szafek... oraz karmienia, usypiania,
      całowania rozbitych głów i kuku na nogach, rozdzielania walczących,
      ścierania rozlanej wody, zupy, soku, zbierania rozdeptanych chrupek
      i parówek, wycierania rozmazanego masła, skubania okruszków.... nie
      chce mi się nawet na spacer wychodzić. Przechodzę mega kryzys a moje
      zmęczenie fizyczne i psychiczne osiągnęło ostatnio apogeum. Mam
      myśli samobójcze ;P
      Niech mnie ktoś zabierze na długie wakacje żebym mogła przypomnieć
      sobie jak wygląda cisza. Nawet miałam założyć taki właśnie post, ale
      nie chciało mi się zbierać na głowę gromów od matek doskonałych ;PP
      Mam wrażenie że przeżywam Dzień Świstaka dzień po dniu. Też bym
      chciała żeby to kiedyś było już dziś. W dodatku nie lubię oglądać
      dr. Hausa. Znaczy nie wiem czy nie lubię bo nigdy nie próbowałam smile
      • ania.silenter Re: wszystko nie tak 07.08.08, 15:24
        mathiola napisała:

        > kobieto nie narzekaj.... albo ponarzekajmy sobie razem....
        > moje życie ostatnio jest wyznaczane cyklami prania, wieszania,
        > składania i wkładania do szafek... oraz karmienia, usypiania,
        > całowania rozbitych głów i kuku na nogach, rozdzielania walczących,
        > ścierania rozlanej wody, zupy, soku, zbierania rozdeptanych chrupek
        > i parówek, wycierania rozmazanego masła, skubania okruszków....

        ale za to jesteś ze swoimi dziećmi

        nie
        > chce mi się nawet na spacer wychodzić. Przechodzę mega kryzys

        ja też ale z powodu dokładnie odwrotnego. Marzę aby pobyć w spokoju z moją
        rodziną a nie biec bez przerwy do pracy, z pracy, na angielski, z angielskiego,
        do domu...chcę iść z dziewczynkami na karuzelę, jechać nad wodę, jechać do mojej
        mamy i do teściów a nie gnać między domem a pracą. Ech.
        • mathiola Re: wszystko nie tak 07.08.08, 15:28
          Jesssu, weź z tą karuzelą... byłam wczoraj, jedno wpadłoby pod
          ciuchcię, bo uciekało, drugie chciało na łańcuchową, chociaż ma
          dopiero 2 lata, trzecie chciało jeszcze raz na koguta, a kolejka do
          kasy półkilometrowa.... uchetałam się jak głupia żeby to towarzystwo
          utrzymać w ryzach...
          Ja też bym chciała w spokoju posiedzieć z rodziną... ale ja nie mam
          spokoju i nie mam rodziny, bo mężowskie godziny pracy weszły już w
          stan schizofreniczny....
          Ale wiem też, że pracując w obecnej sytuacji miałabym jeszcze
          gorzej... dlatego mnie wszystko przygnębia i przeczekuję najgorsze.
          Wiem, że minie. Tylko KIEDY?? Kiedy mi te dzieci zmądrzeją?? wink
          • ania.silenter Re: wszystko nie tak 07.08.08, 15:45
            mathiola napisała:

            > Jesssu, weź z tą karuzelą... byłam wczoraj, jedno wpadłoby pod
            > ciuchcię, bo uciekało, drugie chciało na łańcuchową, chociaż ma
            > dopiero 2 lata, trzecie chciało jeszcze raz na koguta, a kolejka do
            > kasy półkilometrowa....

            Moje też były wczoraj. Z nianią. Duśka podobno podczas jazdy cały czas stała
            (!), machała do niani krzycząc: "Ania, ja jadę!" My wybieramy się z nimi w
            weekend. A w przyszłym tygodniu - urlopsmile.

            > Wiem, że minie. Tylko KIEDY?? Kiedy mi te dzieci zmądrzeją?? wink

            Patryk już jest mądry jak Salomon, a maluchy pewnie pójdą jego ślademsmile. Nie
            wymagaj od nich niemożliwego, mają dopiero 2 lata.
        • agamamaoli Re: wszystko nie tak 07.08.08, 15:35
          Też tak mam : cykl pobudka 5.30, przedszkole Oli, praca, zakupy,
          obiad, zabawa z dziećmi, usypianie dwójki, prasowanie, sprzatanie,
          czasu mi brakuje.
          No cóż takie życie. Naprawdę inni mają gorsze.
    • iwoniaw Słusznie Ci mówią, 07.08.08, 16:13
      żebys przestała tak prasować. To męczące jest, czasochłonne i nieekologiczne,
      no! Zaoszczędzony czas przeznacz na regenerację i będzie ok.

      > zaczynam odliczać dni cyklami prania
      > buuu
      > no nie wiem co mi jest

      No ale popatrz na to z tej strony - masz czyste ciuchy, a mogłabyś mieć doła w
      stercie brudnych. Ja co prawda nie mam doła, ale wróciłam z wakacji i już 2 dni
      piorę i piorę i końca nie widać, dobrze, że gorąco, to przynajmniej schnie w
      miarę szybko...
      • dlania Re: Słusznie Ci mówią, 07.08.08, 19:52
        A mnie dzis w drodze z pracy do domu uciekł autobus. Do nastepnego miałam 40
        minut, jasny gwint! Zaglądam sobie do mojego rodzinnego, małego kościółka i
        nagle... jaki czad! organista zaczął grać w pustym kościele, ale jak grać!!! Nie
        pieśni maryjne, ale takie mega kawałki, bardziej mroczne niż Wagner i Bach razem
        wzięci, bardziej klimatyczne niż Dead Can Dance i HIldegarda von Bingen,
        normalnie jak soundtrack do "Opowieści z krypty"! Piekne to było tak, że omal
        nie spóżniłam sie na następny autobuswink
        A siedząc z tym autobuie widziałam jeszcze wiszących na rurach robotników,
        którzy całe kombinezony i chustki na głowach mieli upaćkane... rózową farbąwink
        Nie wiem, co wczesniej malowali, ale wyglądali uroczowink
        Życie codzienne jest fajowskie, tylko tzreba sie otworzyć na przyjemnościwink
        Bunny, usmiechnij się!
        • bunny.tsukino Re: Słusznie Ci mówią, 07.08.08, 20:09
          Się już uśmiechnęłam.
          dobre to rady ze ściąganiem z netu oraz z lodami i kąpielą.
          Ha.
          Pozytyw też jest.
          rozmiar 40 zaczyna mi z tyłka zjeżdżać smile
          a jeszcze nie dawno było 44. Jupi...niech te autobusy częściej uciekają....
        • mijaczek Re: Słusznie Ci mówią, 07.08.08, 20:36
          Nie moze byc az tak zle...
          Ja tez widze tylko kolejne prania i modle sie, zeby i tym razem
          zeszly Emkowe plamy z moich ulubionych ubranek...
          Ja wstaje o 5.30...wychodze jak Emka i Erik jeszcze spia, najpierw
          autem trza z gor zjechac 15 min, potem zlapac autobus, tym
          autobusem 45 min do downtown Denver, potem drugi autobus zlapac i w
          koncu po 1,5 h jestem w pracy...a potem, o 17.00 powtorka z rozywki
          i powrot do domu dwoma autobusami i samochodem...wracam okolo 18.30
          i co mi zostalo? 2h zanim Emka pojdzie spac... dzieki temu, ze
          roznica wysokosci miedzy Denver a tam, gdzie mieszkam wynosi 600 m
          codziennie po pracy jestem po prostu wyarabana i nie chce mi sie
          palcem kiwnac...
          ale coz... nie bede narzekac...
          aaa... a to, ze znowu mieszkam z tesciami to pomine juz milczeniem...
          • agatar-m a odliczaj nie od prania tylko od dr hausa:) 07.08.08, 22:09
            wiesz znajdź optymizm w pesymiźmie, nie licz od prania do prania,
            licz od dr hausa do dr hausa..i pomyśl...juz w poniedziałek
            zasiadziemy, dzieci nieważne, pranie niewazne, kotlety w lodówce nie
            ważne...tylko on i my...on i my.....smile))))))))))))))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka