Mały kilka dni temu miał wypadek, starsza podczas walki o zabawkę
popchnęła go na ścianę, uderzył nosem. Efekt taki, że wygląda jakby
go ktoś pobił. Buzia spuchnięta, nos też, oko podbite.
Pojechaliśmy na prześwietlenie do szpitala. Lekarz nieprzyjemny,
założył od razu, że dziecko pewnie bite, bo prześwietlenie zlecił
takie, żeby sprawdzić co z okiem, mimo że tłumaczyłam, że nosem
uderzył.
Zastanawiam się teraz kiedy pojawią się panie z opieki sprawdzić czy
to ojciec czy matka katują dzieciaka

. Mówię Wam, strach się
pojawić z dzieckiem po urazie w szpitalu.