Dodaj do ulubionych

Domowe biuro ;-)

23.08.08, 09:39
Jak wygląda u was zarządzanie i archiwizowanie domowymi rachunkami i
dokumentami? Jak sobie z tym radzicie? Starannie poopisywane segregatory czy
swobodny chaos? wink

Ja mam jedno i drugie - segregatory i chaos heheh czyli wiecznie leżący stos
papierzysk i czekający na włożenie do odpowiednich segregatorów. Wstyd, wstyd,
bo mam podobną pracę, ale jak wiadomo, szewc bez butów chodzi.. W związku z
tym czasem zdarza mi się "zapomnieć" o zapłaceniu czegoś czy szukać z obłędem
w oczach jakiegoś ważnego papieru.

Ale mam jeden fajny patent - kupiłam przezroczystą teczkę z 12 przegródkami,
opisałam te przegródki nazwami miesięcy i wkładam tam rachunki prognostyczne,
czyli za prąd i gaz. Rozpaczliwie usiłuję walczyć z własną kiepską pamięcią.
Jak macie fajne patenty, to dawajcie.
Obserwuj wątek
    • mathiola Re: Domowe biuro ;-) 23.08.08, 09:44
      segregator z moimi ważnymi dokumentami (trochę się rozpadł i
      wylatuje wszysto dnem wink)
      wielkie pudło ze śmieciami, zdjęciami, papierami, starymi gazetami i
      ważnymi dokumentami mojego męża wink)
      pudełko z aktualnymi rachunkami i fakturami - zapłaconymi
      półka z rachunkami odłożonymi do zapłacenia smile
      • madame_zuzu Re: Domowe biuro ;-) 23.08.08, 13:51
        Niezapłacone rachunki- magnes i na lodówkę- przynajmniej wiem ile i co mam do
        zapłacenia. Zapłacone- na półkę- odczekać muszą swój czas i nabrać "mocy
        urzędowej"* po czym do segregatora.

        *mocy urzędowej w domu nabierają czasami po jednym dniu, czasem po miesiącu- w
        zależności kiedy sobie przypomnę o nich i posprzątam smile
    • redmiss Re: Domowe biuro ;-) 23.08.08, 09:44
      podobnie smile segregatory i chaos... do segregatorów zaglądałam
      ostatnio z pół roku temu i to po to, by coś znaleźć, a nie włożyć z
      kupki... bo chaos mam podzielony na kupki smile na jednej zapłacone, na
      drugiej do zapłaty... poza tym niech żyją stałe zlecenia! smile
      • guderianka Re: Domowe biuro ;-) 23.08.08, 09:47
        Francja elegancja: Specjalna szafka gdzie
        1 półka : Segregatory sztuk kilka , ładnie opisane do których
        regularnie wkładam : dokumenty związane z mieszkaniem i umowami,
        zapłacone rachunki do drugiego, w innym dokumenty zwiazane z dz.g, w
        kolejnym dokumentacja medyczna starszej córki. Potem są teczki a w
        nich : PITy, dokumentacja medyczna nasza, dokumentacja mdyczna
        młodszej, teczka na sprawy związane ze szkoła
        2 półka- wszelkie swiadectwa, dyplomy szkolny, ksiązeczki zdrowia,
        materiały ze studiów które moga się przydać
        3 półka- deklaracje przystąpienia do ofe i zwiazane z tym dokumenty,
        dokumenty bieżące itp
    • dlania Re: Domowe biuro ;-) 23.08.08, 09:45
      Matko, a co ty tam wkładasz? Ja mam jedna kupke rachunków. Jak któryś zapłace to
      go drę na pół, żeby czasem drugi raz przelewu nie puścić, i do kosza. Mam
      jedynie odłozone 3 (przedarte na półwink) faktury za internet, bo sobie 3
      miesiące temu uświadomiłam, że mi skarbówka może do 5 lat nalot na te fakturki
      zrobićwink)
      Księgi wydatków nie prowadzę - a może skoda, bo w cholere kasy rozpieprzam. Ale
      był taki czas, że każde 50 groszy musiałam liczyć, więc teraz sprawia mi
      przyjemnośc lekka rozrzutnoścwink
      Natomiast bałagan mam w papierach pracowniczych. Ostatnio podzieliłam je
      tematycznie i poupychałam do teczek - i na razie wystarczy tych porządkówwink
      • morgen_stern Re: Domowe biuro ;-) 23.08.08, 09:56
        Opłacam dwa mieszkania - jedno na Śląsku, moją własną krwawicą wykupione, które
        teraz wynajmuję komuś tam i to obecne, wynajmowane, gdzie mieszkam, więc wierz
        mi, trochę tych rachunków jest i można się stracić tongue_out
        • dlania Re: Domowe biuro ;-) 23.08.08, 10:05
          E, to insza inszośćwink ja od kiedy mam swoje, a nie wynajmuję to super luz z
          rachunkamiwink
          No ale uświadomiły mi dziewcyny swoimi postami, że faktycznie,musze sie wziąc za
          te papiery, bo wszystkie wymienione (świadectwa pracy, pity, zdrowotne, itp) mam
          wszystkie razem w wielkiej tekturowej tece i nigdy tam nie moge nic znaleźć.
          jedyna yuporządkowana teczkę to mam z papuierami do kredytu mieszkaniowego, bo
          to świeża sprawawink A, i poskanowałam sobie przy okazji częśc tych papierów
          (świadectwa pracy, wypisy z KW, dowody) i mam je pieknie uporządkowane w plikuwink
    • mruwa9 Re: Domowe biuro ;-) 23.08.08, 10:42
      Dobrze, ze u nas zajmuje sie tym moj luby, dzieki temu jakos nad tym
      panuje, wszystko posegregowane w opisanych segregatorach, splywajace
      rachunki- od razu robi zlecenie przelewu przez internet i potem ,
      opisane, chowa do odpowiedniego segregatora. ja jestem, niestety,
      slabiej zorganizowana w tej materii i zwykle takie papiery odkladam
      na stosik "na pozniej", potem zapominam, a jesli ktos przysypie owe
      rachunki np. reklamami, latwo o przypadkowe wyrzucenie lub
      zapomnienie sad Sama chyba bym zginela. Moja domena to za to
      odnotowywanie w kalendarzu planowanych zajec(wizyt u lekarza etc),
      bibliotek itp, calkiem sporo tego.Jakos hula, odpukac.
    • babcia47 Re: Domowe biuro ;-) 23.08.08, 11:02
      bieżące stoja spięte takim duuzym spinaczem klamrowym na pułeczku
      miedzy starym młynkiem a moździerzem..jak przychodzi czas płacę,
      opisuje kiedy puściłam i chowam do segregatora..za net osobno, bo
      potrzebne do rozliczenia rocznego..na biężąco jak przychodza
      dopisuje do listy na korkowej tablicy, co jest do zapłacenia i po
      wysłaniu wykreślam..to głównie dla małza, który swego czasu sie
      dziwił gdzie sie podziewa kasa..ma na oczach i głupich pytań juz nie
      zadaje..mi tez się przydaje coby czegoś nie zapomnieć..gorzej jak
      poczta zagubi jakis rachunek (zdarzyło sie za śmieci w zeszłym roku)
      i przychodzi monit po długim czasie sad(
      • zales239 Re: Domowe biuro ;-) 23.08.08, 12:27
        U nas bałagan w papierach.Cztery szuflady zawalone
        papierami,zdjęciami luzem,dokumentacją zdrowotną,świadectwami
        dzieci,ich dyplomami.
        Ten bałagan jest kontrolowany tylko ja wiem że na pewno to czego
        szukam tam jest.
        U męża w firmowych papierach i domowych też bałagan.
        Jedna rozlatujaca się teczka z rachunkami do zapłaty plus sterta
        papierów u księgowej.
      • babcia47 Re: Domowe biuro ;-) 23.08.08, 13:12
        a pozostałe dokumentosy mają swoje "domki"..swiadectwa, dyplomy,
        certyfikaty, sprawy firmowe, net, komureczki, dom,
        samochody,fundusze, akcje i kazde konto bankowe, rozliczenia z US
        nasze i osobno synów, i wszelkie "wieksze" sprawy jak np. związane z
        moim wypadkiem, wyniki, zdjecia, decyzje..wyciągam teczke lub
        segregator..i mam..ale mam do tego specjalna szafkę, w której małż
        mi nie miesza..
    • asiam10 Re: Domowe biuro ;-) 23.08.08, 12:03
      U mnie jak w pudełeczku- 1 teczka na dyplomy, certyfikaty itp, 2
      teczka na skarbówkę, 3 segregator na gwarancje i instrukcje, na
      każdy sprzęt koszulka, 4 teczka na wyciągi- do 3 lat, bo tyle trzeba
      przechowywać potwierdzenia za rachunki; zapłaconych rachunków nie
      trzymam, bo płacę tylko przelewami, 5 segregator na akty notarialne,
      OFE, wyniki badań itp. Rachunki bieżące wkładam do kalendarza, po
      zapłaceniu- aut. A te z prognozami, żeby nie zapomnieć za kilka
      miesięcy zapłacić, też w kalendarzu, z tym, że wpisuję pod
      odpowiednią datą zapłacić... Żyję z kalendarzem w ręku, więc nie
      zapominam.
      • zales239 Re: Domowe biuro ;-) 23.08.08, 12:31
        Niezapomniane są chwile grozy kiedy szukamy jakiejś BARDZO WAŻNEJ
        KARTKI.
        Mąż się wścieka ,że przecież TU była,dzicz w oczach echsmile)
      • elske Re: Domowe biuro ;-) 23.08.08, 12:38
        Kiedy mieszkalam w Pl,sama zajmowalam sie rachunkami.Mialam segregator z
        dokumentami swoimi,drugi z dokumentami meza i 2 segregatory na wszystkie
        rachunki (poukładane w opisanych koszulkach).
        A teraz maz sie tym zajmoje.Wszystkie rachunki placimy przez internet,w dniu
        wyplaty.Ale maz dopiero niedawno zrobil porzadek w dokumentach,jak sie okazalo
        ,ze czegos nie zaplacil,a inny rachunek poszedl 2x.Ja za to pilnuje zeby
        regularnie robil przelewy na polskie konto (z ktorego konczymy splacac kredyt i
        oplacamy rachunki za cyfrwa telewizje).
    • kasulka79 Re: Domowe biuro ;-) 23.08.08, 12:46
      A u mnie super szuflada, w której miałam super porządek (tzn skoroszyty pięknie
      opisane z pięknie powpinanymi dokumentami wszelkimi) teraz przypomina raczej
      zbiorowisko śmieci bo te moje uporządkowane skoroszyty juz dawno zasypałam
      stertą luźnych kartek, karteczek, rachunków, dokumentów i innych pism. Ale
      obiecałam sobie, że dzisiaj się tym zajmę ... od dwóch dni przekopuję ten mój
      stosik na wszystkie sposoby i szukam pewnych dokumentów ... no cóż amba zjadła
      więc, chcąc nie chcąc mam motywację do przywrócenia ładu w moim papierowym
      bałaganie smile
    • mama_frania Re: Domowe biuro ;-) 23.08.08, 13:47
      co jakis czas archiwizujemy rachunki (te zapłacone) i inne papiery do
      odpowiednich segregatorów. Na co dzień wszystko trafia do jednego pudełka i gdy
      zaczyna się wysypywać, przystępujemy do archiwizacji. rachunki do zaplacenia
      leżą na wierzchu na półce w korytarzu ale i tak zawsze zapominamy zaplacić w
      terminie...
    • gagunia Re: Domowe biuro ;-) 23.08.08, 14:38
      Mam segregatory. Każdy członek rodziny ma swój na swoje dokumenty. Na rachunki
      jest jeden podzielony na pół: do zapłacenia/zapłacone. Co miesiąc wyjmuję z I
      cześci, płacę i przekładam do II. Osobny segregator mam na rzeczy typu:
      gwarancje, umowy itp.
      Kilka miesięcy temu Młody wywalił mi wszystko z segregatora rachunkowego i mam
      tam totalny bajzel. Tzn rachunki zapłacone wrzuciłam tam bez ładu i składu, z
      lat 2006-2008. Planuję uporządkować i zarchiwizowac te papierzyska, ale odkładam
      to z miesiąca na miesiąc...
    • osa551 Re: Domowe biuro ;-) 23.08.08, 22:11
      Mam segregatory z ważnymi dokumentami, ale wkładanie WAŻNEGO DOKUMENTU do
      segregatora potrafi mi zająć pół roku w ciągu którego to czasu ów dokument wala
      się po całym domu.

      Rachunki kiedyś składałam w segregatorach (nie wiem po co), potem jak miałam
      konto w BPH to prognostyczne wrzucałam do koszyka z przyszłą datą płatności,
      teraz płacę natychmiast po otwarciu koperty (nawet prąd na pół roku do przodu) i
      rachunek wyrzucam. To sprawdza się najlepiej.
    • luccio1 Re: Domowe biuro ;-) 23.08.08, 22:27
      Rachunki oczekujące na zapłacenie leżą u mnie na jednym z dwóch biurek pod
      obciążeniem.
      Zapłacone - wędrują do stosownej koperty A-5 (C-5) opisanej wg roku i
      tematycznie (prąd, gaz , telefon etc.).
      Koperty roku bieżącego leżą w teczce bieżącej. Zwykle pod koniec stycznia odbywa
      się opisywanie kopert na rok nowy - koperty z roku starego wędrują do teczki
      (grubej), gdzie są lata poprzednie.
      Taki system prowadzę od 7 lat.
      Poprzednio, w domu rodzinnym zgodnie z tradycją podtrzymywaną przez Rodziców,
      była jedna teczka skupiająca dość chaotycznie rachunki poprzedniego
      dwudziestolecia (te starsze - głębiej).
      • kocianna Re: Domowe biuro ;-) 23.08.08, 22:33
        Cztery szufladki z takiej komódki z IKEI - w jednej sprawy medyczne i
        legitymacje ubezpieczeniowe i RMUA, w drugiej świadectwa pracy, dyplomy studiów
        i tak dalej, w trzeciej pity, jeśli jest sezon na pity, a jak nie, to wszystko,
        co nie pasuje gdzie indziej, w czwartej rachunki zapłacone, nie posegregowane.
        Rachunków mało, bo gdzie mogę, tam robię polecenie zapłaty. Niezapłaconych nie
        przechowuję, płacę wszystko naraz (również prognozy z terminem płatności za pół
        roku) bo inaczej zapomnę.

        Jak się nie mieści do szufladek, to jest segregowane do specjalnych
        segregatorów, ale przez ostatnie 8 lat były tylko 2 takie akcje...
        • luccio1 Re: Domowe biuro ;-) 24.08.08, 01:19
          Żeby płacić z góry rachunki prognozowane - na razie nie wyrabiam.
          • babcia47 Re: Domowe biuro ;-) 24.08.08, 20:43
            bo to bez sensu, szczególnie jak ma się otwarty limit kredytowy..ja
            tam puszczam dwa dni przed terminem płatnosci (niektóre firmy
            potrzebują aż dwóch dni na zaksięgowanie wpłaty) nawet wtedy gdy mam
            kasę..a co mi bedą naliczać odsetki od debetu? niech leży i
            pomniejsza..a niektóre ROR-y mają juz nawet "przystojne" odsetki od
            salda powyzej zera..to niech kasa zarabia na np. opłatę za konto..
    • truscaveczka Re: Domowe biuro ;-) 24.08.08, 07:29
      Mam męża po zarządzaniu tongue_out Tego by brakowało, żebym musiała rączki kalać wink
    • balbina.x Re: Domowe biuro ;-) 24.08.08, 09:08
      U nas porządkowanie dokumentów jest moim obowiązkiem, bo to jest taki trochę mój
      fetysz - uwielbiam się tym zajmować tongue_out Wszystkie papiery mam skrupulatnie
      poukładane w czterech teczkach z foliowymi koszulkami. Jedna teczka jest dla M,
      jedna dla mnie, jedna dla syna i jedna dla domu. W mojej trzymam swój NIP,
      PESEL, paszport, numer ubezpieczenia zdrowotnego, kontrakt od pracodawcy,
      wydruki z kont bankowych itp. Podobnie wygląda teczka M. W teczce syna trzymam
      jego PESEL, alt urodzenia, paszport, historię szczepień itp. W domowej teczce
      przechowuję kontrakt (wynajmujemy mieszkanie), dane właściciela mieszkania no i
      wszystkie rachunki. Nie mam ich za wiele, bo większość przychodzi kwartalnie. Za
      internet na przykład w ogóle nie przychodzą, bo mamy stałe zlecenie ustawione.
      Raz w roku przychodzi tylko pismo potwierdzające.
      Rachunki płacę od ręki, więc nie dzielę na zapłacone i niezapłacone.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka