Dodaj do ulubionych

tesciowa per mamo

10.09.08, 19:06
Ja trochę dla odmiany obok tematu. Czy kiedy zdecydowalyscie sie mowic na
Pani do tesciowej czy mialyscie z tego powodu "klopoty" ze strony meza,
wlasnej rodziny czy samych tesciow?

Ostatnio przyjaciolka rok po slubie narzeka na swoja mame. Ma dosc
nieprzyjemna tesciowa ktora mimo ze okazuje synowej ze za nia nie przepada
(typ: dla synowej slodka za plecami obgaduje i nastawia syna przeciwko zonie).
Z racji tego Z. traktuje tesciowa poprawnie bo niby oficjalnie tesciowa nic
jej nie zrobila zlego, ale nie chce do niej mowic "mamo". Tesciowa jest z tego
powodu bardzo niezadowlona i zali sie jej rodzicom z awanturami o to wlacznie.
No i wlasnie mimo ze rodzice Z. wiedza jaka jest jej tesciowa ciagle susza jej
glowe ze jej powinnoscia jest mowic do niej "mamo". Nadziwniejsze jest to ze
sami niecierpia tej kobiety no ale "tak wypada". Nic nie doradze bo chyba sie
nie da...

Jakie sa wasze doświadczenia? Rodzice tez starali sie być tacy "akuratni" i
nie dawali wam zyc z tego powodu?
Obserwuj wątek
    • roksanaa22 Re: tesciowa per mamo 10.09.08, 19:30
      Mi też zwracali uwagę ale raczej humorystyczniesmile
      • semida Re: tesciowa per mamo 10.09.08, 19:40
        Mi zwracali uwagę,ale po jakiś 2 latach przestali,jak zrozumieli że i tak nic z tegosmile
        • tyssia Re: tesciowa per mamo 10.09.08, 20:48
          Mi też ale tylko na weselu , tak humorystycznie, ja wiem ze nigdy tak nie
          powiem, zwracam sie bezosobowo
    • e_r_i_n Re: tesciowa per mamo 10.09.08, 19:46
      W życiu nie zwrócili mi uwagi i jestem pewna, że nawet zamiaru nie mieli. M.in.
      pewnie dlatego, że moja mama do swojej teściowej też nie mówiła mamo. No i
      wiedzą, dlaczego jest jak jest. A teściowa się na pewno nie skarżyła - nie ten
      poziom zażyłości, widują się sporadycznie.
      Mąż akceptuje i nie naciska.
      A teściowie nic nie mówią, przynajmniej do mnie.
      Dla mnie w ogóle to mówienie 'mamo' jest bezsensowne i argument, że to niby
      tradycja, w ogóle do mnie nie przemawia.
      • tyssia Re: tesciowa per mamo 10.09.08, 20:50
        Mój mąż też nie ma nic przeciwko mu to obojętnesmile
    • malanuna Re: tesciowa per mamo 10.09.08, 21:39
      no wlasnie tez mi sie wydawolo to nietypowe...az sie zaczelam zastanawiac czy
      nie zasugerowac jej ze rodzice jeszcze nie odcieli pepowiny skoro az tak chca
      ingerowac w to jak mowi do tesciowej.

      a tej pani to juz zupelnie nie rozumiem nie lubi synowej i chce byc "mama" -
      jakbym ja nie lubila to by mnie to "mamo" od synowej skrecalo.

      ale to chyba po prostu "lepiej wyglada".
      • mammajowa Re: tesciowa per mamo 10.09.08, 22:01
        mówię bezosobowo i gdyby mi moi rodzice próbowali coś mówić (nierealne) to bym
        chyba awanturę zrobiła. w ogóle nie wiem co to ich obchodzi jak się zwracam do
        swoich teściów. zresztą ja uparty osioł jestem i jak nie jestem przekonana to
        nic mnie ie zmusi do zmiany decyzji.
        • aniulka8503 Re: tesciowa per mamo 10.09.08, 22:18
          Ja mówię "pani"...i tak będę mówić zawsze!!!i powinna się cieszyć,
          że w ogóle mówię do niej grzecznie...
          moi rodzice raz powiedzieli, że wypada mówić "mamo"...ale im
          powiedziałam, że nie zamierzam tak się zwracać do obcej baby, która
          w dodatku nie była na moim ślubie!!!
          jak mój syn będzie starszy i nauczy się mówić to też do niej będzie
          mówił "pani", bo przez 7 miesięcy widział ją przez 5 sekund i to
          przez przypadek...
          A mąż...mąż akurat nie ma nic do gadania...sam zwraca się do niej
          bezosobowo...
          No cóż, są "mamy" "mamusie" "teściowe" i "głupie
          baby"...moja "teściowa" zalicza się do tych ostatnich...i nawet mi
          to jest na rękę bo od ponad roku mamy od niej spokój!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka