Bylam dzisiaj u pediatry po zaswiadczenie dla synka,ze moze
uczestnic w kursie nauki plywania.Maly ma 1.5 roku,uwielbia wode
wiec czemu nie,prawda?A i rodzice beda mieli mobilizacje

ale do
rzeczy...Pani dr uswiadomila mnie,ze wyrzadzam dziecku wielka
krzywde,ze na basen to on ma cale zycie jeszcze,a do tego moze sie
zarazic hivem.Rozumiecie to bo ja do tej pory jestem w mocno
zdziwiona,ze lekarz takie rzeczy opowiada.W basenie wirus HIV?? Moze
ja to powinnam zglosic do kierownika osrodka zdrowia,ze lekarz takie
rzeczy opowiada...A moze ja czegos nie wiem...