matulasynula
19.09.08, 14:24
Ten problem jest czesto poruszany na tym forum....
Ja tez wlasnie mam problem z moja rodzicielka

Mieszkamy od siebie 30 km .
Mam synka ktorego ona widzi dwa trzy razy w roku zawsze z mojej inicjatywy.Moja matka nie przepada za moim facetem:/Gdy zaszlam w ciaze to probowala mnie z nim rozdzieliec i wmawiala mi ze mi pomoze itp i zebym tylko sie z nim nie wiazala ,nie brala slubu.Gdy jej to sie nie udalo zaczela sie do mnie dziwnie odnosic i powiedziala cos co mnie bardzo zabolalo , a mianowicie zeby moje dziecko sie nie urodzilo bo po co.po tym incydencie dlugo sie nie odzywalismy az nadszedl moment chrzcin io pojawila sie na nich i poznije bylo niby ok .przeprosiny i itp.obietnica czestszych wizyt.Tylko ja jezdzilam mimo ze synek byl maly i im latwiej bylo autobusem dojechac.na dzien dzisiejszy jest tak ze jak ja nie zadzwonie to oni nigdy pierwsi sie nie odezwa nie zadzwonia zeby spytac co z malym

Olewka totalna

Teraz moja siostra jest w ciazy i stosunek do niej ich jest inny ,najchetniej by ja na rekach nosila. Chwali ja cieszy sie ze bedzie dzidzius , ze bedzi e babacia( takj jakby ja jaeszcze nie byla)wogole smutne

Moj synek nawet jak ja widzi nie mowi babcia do niej , do tesciowej to bez przerwy..Smutno mi i musialam sie wygadac