Dodaj do ulubionych

Nagość w domu. Norma czy wynaturzenie?

11.10.08, 20:53
"Lepiej nie chodzić nago" - czyli pruderia, chodzić nago, też źle. No to w końcu jak? Bo kompletnie nie wyjaśnił tego artykuł. To nie jest tak, że nakładając tabu na sprawy cielesne tworzymy istotę społeczną, która zaprzecza swojej biologicznej naturze? To nie stąd się biorą ludzie, którzy na przejawy seksu gdziekolwiek niemal plują z obrzydzeniem, podczas gdy w zacisu własnej łazienki czy sypialni robią sobie dobrze otazając sie sprośnościami? Hipokryci seksualni. Nie wiem jak postępować. Moja matka to chodząca pruderia. Gdyby nie to że ma dwoje dzieci, to pomyślałabym o niej, że jest dziewicą. Nawet reklama bielizny wywoływała w mojej matce oburzenie. Dlaczego lepiej odizolować nagie ciało od oczu dziecka? Zbyt drastycznie natura nas skonstuowała, żeby dziecka psychika sobie z tym poradziła? uncertain
Obserwuj wątek
    • bocian4 Nagość w domu. Norma czy wynaturzenie? 17.10.08, 15:02
      Myślę że do czasu kiedy na dziecku nagosc rodziców nei robi
      wrażenia, synek nei zaczyna sie interesować częściami ciała mamusi a
      córeczka tatusia, można chodzić nago. A dzieci moga chodzić nago w
      domu tak długo jak sie same nie zaczna wstydzić. Poza domem unikał
      bym nagości dziecka w momencie startu kontaktu w równieśnikami tylko
      dlatego ze nei wiem w jakim środowisku wychowywany jest równieśnik.
      A to moze mieć kolosalne znaczenei dal jego reakcji na widok nagosci
      moich dzieci.
      MOja 3 latka uwielbia biegać nago po całym domu krzycząc ze "jestem
      strasny golas!" i śmiejąc sie w głos. JAk zaczyna mnei zaczęsto
      pytac o "ogonek" to powoli myślę o przestaniu pradowac nago przed
      nią.
      • ledzeppelin3 Re: Nagość w domu. Norma czy wynaturzenie? 17.10.08, 15:23
        Myślę że do czasu kiedy na dziecku nagosc rodziców nei robi
        > wrażenia, synek nei zaczyna sie interesować częściami ciała mamusi
        a
        > córeczka tatusia, można chodzić nago.

        No tak, jak dziecko zobaczy, że tatuś ma siusiaka, a mama cipkę, to
        dostanie spazmów.
        Zainteresowanie jest normalne, jeśli dziecko zobaczy, że tatuś ma
        siusiaka, to nie będzie uważać ciała ludzkiego za coś wynaturzonego.
        Grunt to nie epatować seskualnością przy dziecku.
        • kretynofil Nie do konca tak, ledzeppelin3... 18.10.08, 08:54
          Wydaje mi sie, ze po prostu powinno byc tak jak rodzice czuja sie miedzy soba,
          albo jak czuli sie przed urodzeniem dziecka.

          Zwroc uwage, ze jesli ktos byl zawsze bardziej wstydliwy, ale po pojawieniu sie
          dziecka "w imie postepu" bedzie chodzil po domu nago, to dzieciak natychmiast
          intuicyjnie wyczuje jego wstyd i to moze rodzic chora fascynacje.

          Tak samo, jesli rodzice przed ciaza lazili po domu na golasa i czuli sie z tym
          dobrze, to nie powinni tego zmieniac - bo ponownie, dziecko wyczuje jakies
          niezdrowe napiecie i domysli sie z czasem o co chodzi.

          Od razu zastrzegam ze dzieci nie mam i nie chce miec, wiec to czysta teoria,
          poparta wlasnymi empirycznymi doswiadczeniami z dziecinstwa.

          Ogolnie - mam wrazenie, patrzac na znajomych, ze oni dzieci nie doceniaja, nie
          rozumieja tego ze dzieciak naprawde widzi, czuje i rozumie znacznie wiecej niz
          jest w stanie wyrazic...
          • 4g63 Re: Nie do konca tak, ledzeppelin3... 29.10.08, 11:21
            tak, inteligencja dzieci nie jest doceniana, to fakt, często dzieci uznaje się za jakieś niedorozwinięte umysłowo istoty, w gruncie rzeczy, dzieci znacznie szybciej się uczą i są o wiele bardziej spostrzegawcze od dorosłych. I faktycznie, konsekwencją sztucznych zachowań, mogą być problemy w późniejszym życiu takiego dziecka.

            Kretynofil, czemu nie chcesz mieć dzieci??
        • pklimas Pani Paulina lepiej niech siedzi cicho 18.10.08, 09:03
          W obecnych czasach przy nagonce na pedofilii jeszcze zafundowałaby
          rodzicom paroletnią odsiadke w wiezieniu. Zachowania jak opisuje sa
          mozliwe tylko w zacofanej Polsce. W USA ojciec kąpiący swoja corke
          wylądował w woezieniu za dotykanie nagiej córki gąbką podczas
          kąpieli.
          • gandhi79 Re: Pani Paulina lepiej niech siedzi cicho 18.10.08, 10:58
            A ile lat miała córka? Pięć czy piętnaście?
          • blackdog71 Re: Pani Paulina lepiej niech siedzi cicho 18.10.08, 13:19
            To nie Polska ale USA jest chorym krajemsad
            • pszeszczep666 Re: Pani Paulina lepiej niech siedzi cicho 20.10.08, 19:35
              są pewne granice. ten facet w USA, notabene polak, trafił do więzienia za to, że mył córke między nogami nie gąbką ale bezpośrednio ręką. można sobie poczytac. to już była przesada, zwłaszcza, że był konkubentem i nie był ojcem dziecka. ja jestem w podobnej sytuacji, moja narzeczona ma dwie córki i reguły niepokazywania się nawet w samych majtach przestrzegam bezwzględnie. wychodzę z założenia że mi sie nic nie stanie jak się ubiore zaraz po wstaniu z łoża a taka zasada zero tolerancji może pomóc zapobiegać wielu sytuacjom kiedy konkubenci bądżź rodzice przekraczają te delikatną granice pod pretekstem, że to przeciez nic takiego. gdzi się kończy "nic takiego"?
              • babaqba Re: Pani Paulina lepiej niech siedzi cicho 28.10.08, 20:15
                Te granice wyznaczane są przez zdrowy rozsądek. Tam, gdzie wchodzi w
                rachubę głupie prawo i polityczna poprawność, wtedy występują
                zachowania takie, jak Twoje: pruderia ze strachu przed więzieniem.
                Pytasz, gdzie się kończy "nic takiego"? Ja uważam, że miejsce, gdzie
                zaczyna się "coś" zostało przysunięte do samej ściany przez
                pruderyjnych oszołomów. Uważam, że to, co robi się współcześnie z
                seksualnością jest równie szkodliwe (zaburzenia, depresje, problemy we
                współżyciu etc.) a może nawet bardziej od tych zachowań, które chce
                się w ten sposób wyeliminować. To chore.
      • szymczak.piotr Re: Nagość w domu. Norma czy wynaturzenie? 18.10.08, 22:18
        Ja nie mam dzieci, ale jak już będe miał myślę że nagość nie będzie problemem smile
    • marriuu Nagość w domu. Norma!!! 18.10.08, 08:09
      Od zawsze, gdy żyje z nami córka (6 lat), nie krempowaliśmy się nagością. Dla
      córki to normalne, więc wogóle nie zwraca uwagi na to, że tata czy mama chodzą
      po domu, po kompieli, nago. Uważam, że czynienie z ciała chorego tabu prowadzi
      właśnie do chorej ciekawości, realizowanej przez porno filmy i świerszczyki. W
      XXI wieku wiedza, oświecenie i humanizm powinny być linią postępu. Religie i
      inne totalitaryzmy cofają nas w rozwoju i jako takie powinny być zwalczane...
      • kropkacom Re: Nagość w domu. Norma!!! 18.10.08, 08:16
        Nie epatujemy zbędnie nagością ale też nie robimy z tego sensacji. Dzieci
        widziały nas jak się ubieramy czy wychodzimy z kąpieli.
      • t1950 Re: Nagość w domu. Norma!!! 18.10.08, 09:25
        A może zamiast chodzić nago, poczytać słownik ortograficzny?
        • aro7 ta jest! min. 1h dziennie słownika ortograficznego 18.10.08, 10:08
          , na kolanach przed ikoną prof. Miodka. a do której strony doszłaś? jak wzrosło
          twoje IQ??
          a czy można ten słownik nago czytać?
          • easier_to_fly Re: ta jest! min. 1h dziennie słownika ortografic 18.10.08, 10:39
            Miodek nie jest koniecznoscia, to juz wyzszy stopien wtajemniczenia. tutaj mamy
            do czynienia z brakiem podstaw.
        • marriuu Re: Nagość w domu. Norma!!! 20.10.08, 16:09
          cósz, teraz się postaram i ze słownikiem w renku odpowiem.
          dziękuję bardzo za zwrucenie mi uwagi na błendy ortograficzne.
          cósz, tak się zdarza…
          Oprócz słownika czytać jeszcze należy opracowania psychologów, którzy tłumaczą
          fenomen popełniania podstawowych błędów ortograficznych w przekazach
          elektronicznych przez osoby, które takich błędów nie popełniłyby podczas pisania
          ręcznego.
          Z drugiej strony myślę, że to nie Twoja sprawa jak forumowicze piszą. Nie
          pierwszy raz spotykam się z błędami w teksach na forach, jednak nigdy nie
          zniżyłem się do tego by kogokolwiek wyśmiewać za to, że popełnił błąd. Liczy się
          to, co ktoś chciał wyrazić. Może to być nawet ktoś, kto skończył podstawówkę.
          To, co powie może wzbogacić nawet profesora filologii polskiej.
          Życzę wielu miłych chwil ze słownikiem ortografii.

          t1950 napisał:

          > A może zamiast chodzić nago, poczytać słownik ortograficzny?
          • mysterieux Re: Nagość w domu. Norma!!! 12.11.08, 18:57
            Popieram Cię zupełnie - literówki przy pisaniu na klawiaturze komputera są
            wszechobecne, z czego nie należy czynić problemu. Mnie również dziwi, jak często
            ludzie na forach reagują na te ortografy lub zwyczajną dysleksję, a istota jest
            przecież treść. Nie rwijmy szat z tego powodu.
      • easier_to_fly Re: Nagość w domu. Norma!!! 18.10.08, 10:38
        dzwinie sie czyta pseudo madrosci naladowane bledami ortograficznymi.
      • anty-kler Re: Nagość w domu. Norma!!! 18.10.08, 10:45
        marriuu , zgadzam się prawie w 100%,gdyby nie twój post teraz by to zostało
        przez mnie napisanesmile
        Co do zwalczania idei w które nie wierzymy,nie przychylę się do tak radykalnego
        stanowiska.Każdy ma prawo do wyrażania własnych przekonań,o ile nie są one
        traktowane jako wyznacznik społeczny.
        Trzeba szerzyć wiedzę, ale nie poprzez negację wiary.
        • marriuu Re: Nagość w domu. Norma!!! 20.10.08, 16:16
          zupełnie masz rację...
          Niestety, najłatwiej jest poddać się emocjom i pójść drogą negacji. Zwłaszcza,
          gdy ta druga strona stosuje chwyty poniżej pasa (kościół). Wtedy budzi się
          nienawiść i chęć radykalnych działań i wypowiedzi.
          Było to bardzo skrótowe ujęcie tego, że w społeczeństwie, samym w sobie, nie ma
          takich dążeń by nagość czynić czymś złym. Jedynym walczącym z nagością,
          seksualizmem i wszystkim, co związane z ciałem człowieka elementem naszej
          rzeczywistości jest ten bandycki KK. Dlatego wplotłem religię w moją wypowiedź.

          anty-kler napisał:

          > marriuu , zgadzam się prawie w 100%,gdyby nie twój post teraz by to zostało
          > przez mnie napisanesmile
          > Co do zwalczania idei w które nie wierzymy,nie przychylę się do tak radykalnego
          > stanowiska.Każdy ma prawo do wyrażania własnych przekonań,o ile nie są one
          > traktowane jako wyznacznik społeczny.
          > Trzeba szerzyć wiedzę, ale nie poprzez negację wiary.
      • alicjads Re: Nagość w domu. Norma!!! 18.10.08, 11:02
        Sorry, ale nie mogę sie się powstrzymać- nieznajomość ortografii tez
        powinna byc zwalczana!!!Szczególnie wśród tak postępowych grup
        społecznychwink.
        • marriuu Re: Nagość w domu. Norma!!! 20.10.08, 16:18
          Masz rację. Dlatego obiecuję poprawę i już nigdy nie ujrzysz u mnie żadnego błędu.

          alicjads napisała:

          > Sorry, ale nie mogę sie się powstrzymać- nieznajomość ortografii tez
          > powinna byc zwalczana!!!Szczególnie wśród tak postępowych grup
          > społecznychwink.
    • artur737 Nagość w domu. Norma czy wynaturzenie? 18.10.08, 08:14
      beznadziejny artykul, tyle powiem
      • marriuu Re: Nagość w domu. Norma czy wynaturzenie? 20.10.08, 16:20
        Ale się wysiliłeś. Tyle to każdy potrafi powiedzieć. Jeśli ci się nie podobał,
        to, kogo to obchodzi? Gdybyś napisał, dlaczego, to wzbogaciłbyś dyskusję. A tak
        jesteś malkontentem i krytykantem. Co za beznadziejny gośc…

        artur737 napisał:

        > beznadziejny artykul, tyle powiem
    • ch3heg psycholożka? 18.10.08, 08:29
      Przez całe lata kobiety używały nazw męskich i nie tylko im to nie przeszkadzało, ale wręcz były z tego dumne. Ba, tzw. żeńskie derywaty z przyrostkiem -ka uważano powszechnie za trywialne, nielicujące z powagą, rangą i pozycją społeczną osób, do których się odnosiły. Nikt nie odważył się zwrócić do pani profesor uniwersytetu słowami pani profesorko, do pani doktor w szpitalu pani doktorko, a do pani mecenas w kancelarii – pani mecenasko.
      Co dalej? Górniczka, spawaczka, strażaczka?
      • kinlej Re: psycholożka? 18.10.08, 09:26
        prezydentka
      • kihooj Re: psycholożka? 18.10.08, 10:50
        ch3heg napisał:
        > Co dalej? Górniczka, spawaczka, strażaczka?
        Kolejny krok to zabranie męskim nazwom zawodów żeńskich końcówek -a, przecież
        np. sędzia to kobieta. Niech będzie sędź, kierowiec, poborzec, nadzorzec i
        znawiec. Nie wiem tylko co z doradcą.
        • mooz 10/10 [n/t] 18.10.08, 11:44
        • kadanka Re: psycholożka? 18.10.08, 13:50
          czemu wam, panowie, tak ta psycholozka przeszkadza? nie macie
          wiekszych problemow?
          • omlet.schabowy Mamy. Architektkę. 18.10.08, 17:35

            • wilma1970 Re: Mamy. Architektkę. 18.10.08, 19:47
              Przerwa-Tetmajer.
          • wymiatator1 Re: psycholożka? 17.11.08, 10:22
            Przeszkadza nam gdyż nie ma takiego słowa w języku polskim. To durny wymysł
            jeszcze bardziej durnych feministek.
        • mysterieux Re: psycholożka? 12.11.08, 19:02
          doradziec
      • angazetka Re: psycholożka? 18.10.08, 10:51
        > Co dalej? Górniczka, spawaczka, strażaczka?

        A co w tym złego? Jakoś
        słowa "nauczycielka", "lekarka", "dyrektorka" nawet nie wzbudzają
        tyle emocji. Jaki zatem problem z psycholożką czy wręcz strażaczką?
        • mooz Re: psycholożka? 18.10.08, 11:44
          Bo brzmi ordynarnie?
          Bo mnie (i wiele innych osób) drażni?
          • angazetka Re: psycholożka? 18.10.08, 12:52
            "Nauczycielka" też Cię drażni i brzmi ordynarnie? Przecież to ta
            sama konstrukcja słowotwórcza.
            • hd.78 Re: psycholożka? 18.10.08, 13:39
              'psycholozka' czy 'socjolozka' brzmi koszmarnie i zawsze mam
              wrazenie ze osoba podpisujaca sie w ten sposob ma jakas nieprzemozna
              potrzeba zaznaczenia statusu wlasnej plci (z tego co pamietam -
              kilka pism kobiecych w tym celuje). Chociaz w Polsce psychologia
              akurat nie ma akurat najlepszej opinii, wiec moze to dobry chlopiec
              do bicia a temacie koncowek smile '-ka' brzmi w wielu przypadkach dosc
              zabawnie - proponuje sprobowac - np.
              'kominiarka' (nie chodzi o czapke!), 'ortopedka' (bo brzmi tak
              dziewczeco), 'prezydentka'(np.Irlandii) czy 'kanclezka' (Niemiec).
              • angazetka Re: psycholożka? 18.10.08, 15:25
                > a temacie koncowek smile '-ka' brzmi w wielu przypadkach dosc
                > zabawnie - proponuje sprobowac - np.
                > 'kominiarka' (nie chodzi o czapke!), 'ortopedka' (bo brzmi tak
                > dziewczeco), 'prezydentka'(np.Irlandii) czy 'kanclezka' (Niemiec).

                Już spróbowałam, nawet pracę magisterską na ten temat popełniłam wink
                Owszem, formu typu "prezydentka" czy "kanclerka" brzmią dziś
                śmiesznie, ale raptem 120 lat temu Prus w listach musiał tłumaczyć,
                kim jest "studentka", bo to był neologizm. Język się zmienia. A w
                tym, że kobieta chce zaznaczyć, że nie jest mężczyzną, nie widzę nic
                niestosownego.
                • pamejudd W tym przypadku kobieta chce zaznaczyć... 13.11.08, 09:51
                  ...że nie jest psychologiem. Jak to w przypadku większości "autorytetów" z gazeta.pl - słusznie.
          • kadanka Re: psycholożka? 18.10.08, 13:51
            mooz, wez do reki slownik jezyka polskiego i zapoznaj sie z
            definicja slowa ordynarny. bo chyba nie rozumiesz, co to slowo
            oznacza
            • mooz Hę? 18.10.08, 19:20
              Proszę bardzo:
              1. «wulgarny i prostacki»
              2. «pospolity, w złym guście»

              Doskonale znaczenie tego słowa rozumiem i użyłem go jak najbardziej świadomie.
      • ril Re: psycholożka? 18.10.08, 10:59
        "Przez całe lata kobiety używały nazw męskich i nie tylko im to nie przeszkadzało"
        W zasadzie skąd to wiesz, skąd wiesz, że nie przeszkadzało?
        • pamejudd Bo tym, którym przeszkadzało... 13.11.08, 09:55
          ...przeszkadzały również setki innych rzeczy, jak wszystkim neurotykom i innym czubkom.
    • ylemai Re: Nagość w domu. Norma czy wynaturzenie? 18.10.08, 08:49
      jaka stronnicza ankieta. Nie ma w niej opcji - nikogo i niczego się wstydzę,
      robię co mi się podoba.
    • mathiola Re: Nagość w domu. Norma czy wynaturzenie? 18.10.08, 09:27
      Już mnie nużą te roztrząsania na temat nagości.
      Nagośc jest normalna, dopóki jest normalnie traktowana.
      Latać z gołym dupskiem cały dzień w obecności dzieci jest
      przegięciem, ale też pokazanie się bez ubrania nie spowoduje u
      dziecka traumy, no ludzie.
      Zresztą zauważyłam, że dziecko w pewnym momencie samo zaczyna
      wyznaczać granice intymności. Mój 6-latek od jakiegoś czasu zakrywa
      się, kiedy widzę go nago i nie wchodzi do łazienki, kiedy ja jestem
      nago. Młodsze nadal traktują to jak coś normalnego.
    • dejourent U nas nagość w domu jest zupelnie czyms normalny. 18.10.08, 09:51
      Mamy 9 letnia corke. Nie chodzimy co prawda godzinami nago po
      mieszkaniu, ale wtedy gdy sie przepieramy, lub idziemy do lazienki,
      bierzemy prysznic, lub sie kapiemy jestesmy oczywiscie nago. Czasami
      bierze nasza corka prysznic razem z jednym z nas. Jest to zupelnie
      normalne.
      • gandhi79 Re: U nas nagość w domu jest zupelnie czyms norma 18.10.08, 11:01
        Przepieranie się może być niepraktyczne, proponuję zwykłe mycie.
        • mysterieux Re: U nas nagość w domu jest zupelnie czyms norma 12.11.08, 19:06
          dobresmilesmile - łatwo chwytać za słowa...smile ale dobresmile
    • dziedzicznacytadelafinansjery Znowu jakieś dewiacje ten organ promuje? 18.10.08, 10:05
      Napierw zażarta dyskusja czy zakładać synowi różową sukienkę i co zrobić, jak
      zacznie kiedyś chodzić w wysokich obcasach. Teraz znowu "zwalczanie pruderii".
      A czy wy nie możecie pisać o normalnym wychowywaniui normalnych dzieci? Tylo
      na okrągło jakieś odchyły. "Gazeta Zboczona" niech się to nazywa.
      A ciemny lud zamiast powiedzieć NIE uprawia wielce uczone i zaangażowane
      duskusje, na tematy, w w których nie ma co dyskutować.
    • vibe-b Re: Nagość w domu. Norma czy wynaturzenie? 18.10.08, 10:06
      nie chce mi sie czytac artykulu, ale podobnie jak czesc uwazam, ze
      normalni ludzie wyczuwaja intuicyjnie, gdzie lezy granica nagosci. I
      to tak wzgledem dziecka jak i nawet wspomalzonka. Owszem, maz mnie
      widuje nago smile ale gdybym miala chodzic calymi dniami nago to bym
      sie czula lekko hm..smiesznie. Przypomina mi sie jeden odcinek Sex
      in the city gdzie maz tej czarnulki calymi dniami chodzil nago a ta
      nie mogla zniesc jak siadal golym dupskiem na pieknych meblach tongue_out.
      A co do dziecka jeszcze- jednym z elementow ochrony dziecka przed
      pedofilami jest zakodowanie mu, ze miejsca intymnie sa intymne. Ze
      nalezy je zakrywac. Mam niejasne wrazenie ze rodzice chcacy na
      sile "uniknac pruderii" i wtlaczajacy dziecku na sile te nagosc,
      pozbawiaja je poczucia granicy intymnosci i tym samym sprawiaja ze
      dziecko moze nie zareagowac na ewentualne podjazdy pedofila.
    • mjslon "ona nie ma wacka :( " 18.10.08, 10:16
      pozniej slychac "-czemu jej nie lubisz? -bo ona nie ma wacka sad "
    • jasio.4 Nagość w domu. Norma czy wynaturzenie? 18.10.08, 10:44
      Gdy wygrają zwolennicy nagości, to gdzie będzie miejsce dla mody? Ciekawość i
      fascynacja płcią przeciwną, na szczęście, są jeszcze żywe. Zwierzęta chodzą
      nago, ale mają okres rui więc wystarcza im własne futerko. Wyjątkiem są chyba
      małpy. Jak można zobaczyć w ZOO, to dobry
      wzorzec dla bezpruderyjnych ludzi. Ale co z modą?

    • alicjads Nagość w domu. Norma czy wynaturzenie? 18.10.08, 11:08
      A co, kiedy dziecko przestaje byc dzieckiem? Jak dziewczyna ma 14
      lat i jest juz fizycznie kobietą, czy to tez jest normalne,że ogląda
      ją ojciec, ona ojca, czy to nie może prowakować jakichś niezdrowych
      sytuacji, lub choćby mysli?
      Może się wypowie ktoś, kto ma takie doświadczenia?
      • indianski Re: Nagość w domu. Norma czy wynaturzenie? 18.10.08, 13:31
        a 14-latkowie nie chodza na plaze naturystow ? Dla kogos wychowanego na r.
        maryja nagosc bedzie grzeszna niezaleznie od wieku
      • rs_gazeta_forum Re: Nagość w domu. Norma czy wynaturzenie? 22.11.08, 23:18
        alicjads napisała:
        > A co, kiedy dziecko przestaje byc dzieckiem? Jak dziewczyna ma 14
        > lat i jest juz fizycznie kobietą, czy to tez jest normalne,że
        > ogląda ją ojciec, ona ojca, czy to nie może prowakować jakichś
        > niezdrowych sytuacji, lub choćby mysli?
        > Może się wypowie ktoś, kto ma takie doświadczenia?

        A co jest nienormalnego w nagości 14-letniej dziewczyny?
        Niezdrowe myśli nie zależą zaś od ubrania, zaryzykuję tezę, że może być wręcz
        odwrotnie.
        Nagość na co dzień jawi mi się wynikiem istnienia między rodzicami i dziećmi
        porozumienia i zaufania. Nie jest to stan pojawiający się sam przez się, należy
        już w momencie urodzenia dziecka zacząć proces wychowawczy, który do niego
        doprowadzi. Często mylimy dziecinną uległość z zaufaniem - nic więc dziwnego, że
        po minięciu takiego progu własne dzieci zaczynają się od nas izolować, co
        wizualnie przejawia się w izolowaniu swojej nagości.
        Moje córki "olewają" mnie, chodząc przy mnie nago, kiedy akurat im tak wygodnie.
        Ja czasami komplementuję ich wygląd, bo toż to radość dla ojca, że ma takie
        ładne córki, a swoich uczuć nie muszę ukrywać w myśl poprawności obyczajowej
        "pod sąsiadów". One chwalą się swoimi chłopcami i doskonale wiedzą, jaka jest
        różnica między takim chłopcem a mną i co to są zachowania seksualne, bo były o
        tym informowane przez nas (czyli żonę i mnie) od kołyski.

        P.S.
        Od czasu do czasu zabierają mnie na swoje imprezy. Fakt, nie zauważyłem tam
        innych rodziców.
    • six_a Nagość w domu. Norma czy wynaturzenie? 18.10.08, 11:12
      ja rozumiem, że temat aktualny, ale cytowanie wypowiedzi z wywiadu
      zrobionego dwa lata temu to chyba przesada?
      kompilujecie artykuły z archiwum???

      kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53663,3734898.html
    • seth.destructor Re: Nagość w domu. Norma czy wynaturzenie? 18.10.08, 11:24
      To naprawdę zależy od rodziny i wychowania. Z mojego doświadczenia
      wiem, że to kobiety częściej mają fisia na punkcie nagości i
      zakrywania swego ciała i przekazują to swoim dzieciom. Na przykład
      często dziecko rozbierające się na plaży jest gromione przez
      rodzicielkę, która w panice zasłania jego nagość. W ten sposób
      introdukuje się nie tyle wstyd, co WSTYD. A dziecku zostaje
      zakodowane, że to coś złego i później samo będzie miało negatywny
      stosunek do nagości.
      Wstyd u dziecka nie jest czymś naturalnym, ale jest objawem strachu
      przed rodzicami. Jeśli sześciolatek nagle zaczyna się krępować przy
      rodzicach, to znaczy, że kłamie też w innych sprawach, nie może
      powiedzieć rodzicom wszystkiego, gdyż boi się kary. A np. może mieć
      erekcję, co się zdarza. Poranna erekcja u chłopców jest naturalna i
      jeśli rodzicielka to przyuważy i zacznie łajać dziecko, kojarząc ją
      tylko z erotyzmem i masturbacją - wtedy chłopiec zacznie to
      traktować jako coś złego i się wstydzić.
      Nagość jest neutralna i tylko jeśli ktoś myśli wyłącznie w
      kategoriach seksualnych, staje się tematem tabu.
      • syfek17 Re: Nagość w domu. Norma czy wynaturzenie? 18.10.08, 12:13
        wypełnij test:

        pedofilia to taki sex kiedy
        1.dzieci są na oczach
        2.dzieci nie sa na oczach
        3.inne
      • rumpa Re: Nagość w domu. Norma czy wynaturzenie? 18.10.08, 12:37
        czy masz dzieci?
        bo moi synowie to erekcję mieli co najmniej od 6 miesiąca życia
        (komicznie im pieluszki sterczały) i nie wiem jak głupia musiałaby byc
        matka żeby to się jej z seksem kojarzyło albo masturbacją
        • waclaw_grzyb Re: Nagość w domu. Norma czy wynaturzenie? 18.10.08, 16:16
          ja miałem erekcję już jak się rodziłem i sie zahaczyłem wyjść nie mogłem
          • mysterieux Re: Nagość w domu. Norma czy wynaturzenie? 12.11.08, 19:14
            widzę, że niektórzy z Was mają całkiem niezłe poczucie humoru. A można by
            sądzić, że Polak zawsze będzie wściekły i ponury, a tutaj proszę - cytuję:
            Jurek, jak tam na śmietniku, albo właśnie ten tekst I jak się nie śmiać?smile tak
            trzymać
    • adamdark01 Nagość w domu. Norma czy wynaturzenie? 18.10.08, 12:45
      Wszystko jest uzależnione od poziomu ,powiedział bym,psychologicznego
      rodziców,dużą rolę tu odgrywa szczerość każdego rodzica,dziecko jest
      naiwne i bez silne,wszystko co czynią rodzice dla dziecka jest przyjęte jako
      nauka,są dzieci,że rodzice nawet nie pomyślą,że ich dziecko już odczuwa
      przyjemność w dotyku nie których miejsc u ojca czy u matki, dlatego uważam,że
      nie należy byś nago przed dziećmi, w każdym wieku,nie warto byś za mądrym i
      ulegać słabościom pod świadomym,
      pozdrawiam przyjaciół,
      adamdark.
    • krakus24a To wynaturzenie świadczące o skrzywieniu 18.10.08, 12:56
      takich 'rodziców'. Mała dziewczynka ma się bawić penisem ojca? Chory
      obłąd zboczeńców.
      • zigzac1 Jakie tam wynaturzenie?? 18.10.08, 13:29
        Nagosc to najbardziej naturalny stan czlowieka.
        Moi rodzice nigdy nie ukrywali przede mna swojej nagosci i jestem i za to ogromnie wdzieczna. Udalo mi sie uniknac idiotycznego okresu pytan i dywagacji, zagladania innym dzieciom do majtek i zabawy w lekarza. Z tak zachowywal;y sie inne dzieci w przedszkolu.
        Pozwolilo mi to tez miec normalny stosunek do nagosci moich mezczyzn i ( moim zdaniem) bardziej cieszyc sie seksem. W kazdym razie nie pozwolilo to ograniczac mnie wstydowi.
        Jesli chodzi o zachowania spoleczne - dziecko nie jest kretynem. Jako dzieciak doskonale rozumialam, ze nagosc jest sprawa domowa i nie rozbieralam sie na forum publicznym.
        Normalnosc, normalnosc i jeszcze raz normalnosc.
        Glupi wstyd czyni szkody w zyciu.
        Pozdrawiam.
      • wolf69 wczoraj homoseksualizm , dzisiaj pedofilia! 18.10.08, 13:34
        wszystko się rozwija według planu.
        Kiedyś gej czy lesbijka to był człowiek chory, ale było głosowanie i
        już homoseksualiści są "zdrowi".
        Dzisiaj pedofil to człowiek chory, ale... Są już przykłady , że mała
        dziewczynka wskakuje do łóżka i "podziwia" (???) patrzy na członka
        swojego ojca. Jutro może się nim (tym członkiem) bawić,
        a "postępowi" i "tolerancyjni" będą mówić, że przecież to normalne,
        bo nikt nikomu krzywdy nie wyrządza...
        I tym sposobem pedofilia będzie 4 a może nawet 5 orientacją
        seksualną a nie zboczeniem i dewiacją.
        • marriuu Re: wczoraj homoseksualizm , dzisiaj pedofilia! 27.10.08, 07:12
          zapraszam, o ile potrafisz, poczytać prace Zygmunta Freuda. Można z jego pomocą
          pozbyć się mitologii i demonów, jakie w naszej zaściankowej rzeczywistości,
          wokół seksualności funkcjonują. Nie chodzi tu o zachwalanie pedofilii lecz o to,
          że seksualizm nie rodzi się w nas równo z granicą określoną przez prawo. Dzieci
          również odczuwają przyjemność z "seksu". Jeśli dla ciebie odczucia
          przyjemnościowe to wyłącznie drażnienie penisa to żal mi Ciebie. Ciekawe co
          robisz z kobietami? Wiesz, że całe ciało uczestniczy w odczuwaniu przyjemności?
          Tak jest również z dziećmi. Wmawianie dzieciom, że seksualność to coś złego to
          przekleństwo nadane nam przez religie. Niech ją diabli...

          wolf69 napisał:

          > wszystko się rozwija według planu.
          > Kiedyś gej czy lesbijka to był człowiek chory, ale było głosowanie i
          > już homoseksualiści są "zdrowi".
          > Dzisiaj pedofil to człowiek chory, ale... Są już przykłady , że mała
          > dziewczynka wskakuje do łóżka i "podziwia" (???) patrzy na członka
          > swojego ojca. Jutro może się nim (tym członkiem) bawić,
          > a "postępowi" i "tolerancyjni" będą mówić, że przecież to normalne,
          > bo nikt nikomu krzywdy nie wyrządza...
          > I tym sposobem pedofilia będzie 4 a może nawet 5 orientacją
          > seksualną a nie zboczeniem i dewiacją.
          • wolf69 Re: wczoraj homoseksualizm , dzisiaj pedofilia! 29.10.08, 10:38
            zapraszam, o ile potrafisz, poczytać prace Zygmunta Freuda. Można z
            jego pomocą
            > pozbyć się mitologii i demonów, jakie w naszej zaściankowej
            rzeczywistości,
            > wokół seksualności funkcjonują

            hahaha, jesteś widać niezbyt rozgarnięty intelektualnie.
            U podstaw teorii Freuda zachowane zostały pewne metafizyczne - a
            zatem niesprawdzone bądź niesprawdzalne — przeświadczenia na temat
            ludzkiej natury. Jedną z recept Freuda na impotencję był stosunek
            seksualny z własną matką. Rozumiem, że dla ciebie wielkie nazwiska
            są niczym bożkowie(bo pewnie sam nie potrafisz lodicznie i
            samodzielnie myśleć), ale wraz z rozwojem medycyny i ogólnie -
            nauki, trzeba weryfikować poglądy.

            napisałeś :
            Dzieci również odczuwają przyjemność z "seksu"

            JESTEŚ PEDOFILEM?
            • bea.bea Re: wczoraj homoseksualizm , dzisiaj pedofilia! 29.10.08, 11:17
              odczuwanie przyjemnosci.....???

              pojecie szerokie...

              weżmy naprzykład głaskanie po głowie....
              jest ok...

              ale moze być seksem....to zalezy chyba od uczuc jakie towarzysza "dawcy" i biorcy"

              weźmy pod uwagę sytuacje gdy widzimy osobe głaszcząca po głowie dziecko...scena
              sielankowa....prawda?

              ale czy ten głaszczący ma tylko uczucia czulosci, czy porzadania to wie tylko on....

              a dziecko?

              czy odbiera to głaskanie jako czułośc...czy moze ( choc nie wie jeszcze co to
              uczucie znaczy) ma motylki w brzuchu...?

              jest taka przypowieśc de, mella o siedzacym przed domem czlowieku i trzech
              przechodniach

              jeden pomyslał ...ten to jest leń ...nic nie robi tylko siedzi...
              drugi, pomyslał, pewnie odpoczywa po pracowitym dniu

              trzeciego niestety nie pamietam....

              więc chyba oceniamy wiele sytuaci w sposób który jest nam najblizszy...smile

              wiec jesli tobie sie wszystko kojarzy z seksem i zgorszeniem ...to ..???
              • wolf69 Re: wczoraj homoseksualizm , dzisiaj pedofilia! 29.10.08, 14:43
                bea.bea napisała:

                > odczuwanie przyjemnosci.....???
                >
                > pojecie szerokie...
                >
                > weżmy naprzykład głaskanie po głowie....
                > jest ok...
                >
                > ale moze być seksem....to zalezy chyba od uczuc jakie
                towarzysza "dawcy" i bior
                > cy"

                JAK ZMIERZYSZ I OKREŚLISZ UCZUCIA PEDOFILA, KTÓRY WYKONUJE CZYNNOŚCI
                SEKSUALNE NA 8LETNIM DZIECKU?
                PEDOFIL MÓWI, ŻE TO Z MIŁOŚCI, A DZIECKO MOŻE POWIEDZIEĆ , ŻE "TO"
                JEST PRZYJEMNE.

                > weźmy pod uwagę sytuacje gdy widzimy osobe głaszcząca po głowie
                dziecko...scena
                > sielankowa....prawda?
                >
                > ale czy ten głaszczący ma tylko uczucia czulosci, czy porzadania
                to wie tylko o
                > n....
                >
                > a dziecko?
                >
                > czy odbiera to głaskanie jako czułośc...czy moze ( choc nie wie
                jeszcze co to
                > uczucie znaczy) ma motylki w brzuchu...?
                >
                > jest taka przypowieśc de, mella o siedzacym przed domem czlowieku
                i trzech
                > przechodniach
                >
                > jeden pomyslał ...ten to jest leń ...nic nie robi tylko siedzi...
                > drugi, pomyslał, pewnie odpoczywa po pracowitym dniu
                >
                > trzeciego niestety nie pamietam....
                >
                > więc chyba oceniamy wiele sytuaci w sposób który jest nam
                najblizszy...smile

                PEDOFILE MÓWIĄ WPROST, ŻE KOCHAJĄ DZIECI I TO JEST ICH OCENA RELACJI
                Z DZIECKIEM. WIĘC MAJĄ RACJĘ?

                > wiec jesli tobie sie wszystko kojarzy z seksem i
                zgorszeniem ...to ..???

                SKORO UWAŻASZ, ŻE MOŻESZ SPAĆ ZE SWOIM 7-LETNIM SYNEM NAGO W JEDNYM
                ŁÓŻKU I TO JEST W PEŁNI NORMALNE, TO PRZYZNAJ SIĘ O CZYM MYŚLISZ
                PARADUJĄC NAGO PRZED WŁASNYM SYNEM. I DLACZEGO WYBIERASZ SOBIE NA
                OBIEKT SWOJEJ PARADY (A MOŻE WSPÓLNEJ KĄPIELI) WŁAŚNIE SYNA?
            • tetsujin Re: wczoraj homoseksualizm , dzisiaj pedofilia! 13.11.08, 11:59

              > hahaha, jesteś widać niezbyt rozgarnięty intelektualnie.
              > U podstaw teorii Freuda zachowane zostały pewne metafizyczne - a
              > zatem niesprawdzone bądź niesprawdzalne — przeświadczenia na temat
              > ludzkiej natury. Jedną z recept Freuda na impotencję był stosunek
              > seksualny z własną matką. Rozumiem, że dla ciebie wielkie nazwiska
              > są niczym bożkowie(bo pewnie sam nie potrafisz lodicznie i
              > samodzielnie myśleć), ale wraz z rozwojem medycyny i ogólnie -
              > nauki, trzeba weryfikować poglądy.
              ???
              1. ORT!
              2. Przeczytaj może, nawet najprostszą, książkę przybliżającą teorię
              psychoanalizy nim się wypowiesz, co?
              >
              > napisałeś :
              > Dzieci również odczuwają przyjemność z "seksu"
              >
              > JESTEŚ PEDOFILEM?
              A co to ma do rzeczy??? Tylko pedofil może mieć wiedzę na temat seksualności dzieci?

              Powoli to wszystko zaczyna zakrawać na jakąś komedię. Jedni mówią tak, a drudzy
              od razu lecą ad absurdum...
    • serduszek66 Nagość w domu. Norma czy wynaturzenie? 18.10.08, 14:32
      obrzydliwe , aby dotykać i bawić się członkiem swojego ojca , to chore i
      zboczone.....fuj !
    • opty_mist Nagość w domu. Norma czy wynaturzenie? 18.10.08, 14:42
      ja czasami kąpię się ze swoim dwulatkiem. kiedy chciał dotykać moich
      piersi powiedziałam mu, że odkąd zrezygnował z jedzenia mamy mleka
      piersi mamy są mamy intymną sprawą i że kiedyś będzie mieć żonę,
      której piersi będą ich wspólną intymną sprawą i będzie ich dotykać.
      zadziałało. możemy kąpać się razem, ale nie narusza mojej
      intymności. za to uczy się sam sobie myć włosy, dzięki temu, że
      polewa moją głowę wodą i myje szamponem - a do niedawna z myciem
      jego włosów był dramat. myślę (i widzę), że nawet maluchom wiele
      można wytłumaczyć.
    • shroeder1970 psycholożka? 18.10.08, 14:53
      To dlaczego dalej jest "psychoterapeuta Ośrodka Terapii Psychoanalitycznej" - też kobieta? A może kapitanka, poruczniczka, kapralka, strażaczka? Adwokatka radca prawna? Może z mężczyzny w mianowiniku zronimy dla odmiany "sędź" żeby się sądzia nie obraziła? A architektktktka? Ech... wojujący feminizm...
      • angazetka Re: psycholożka? 18.10.08, 15:28
        Już wyżej w tym wątku jest dyskusja na ten temat wink
        BTW: część kobiet (dziś już niewielka) podpisuje się Kowalowa, część
        Kowal. Jedne chcą być psycholożkami, inne - psychologami. Problem?
        • pamejudd Pozostaje mi wierzyć, że... 13.11.08, 09:53
          ...sama dostrzeżesz nieintencjonalne samoośmieszenie w słowach "Jedne chcą być psycholożkami, inne - psychologami".

          Problem, bo większość "psycholożek" to nieuki które dbają głównie o właściwą odmianę nazwy profesji.
    • merivel Zdrowe granice. 18.10.08, 16:26
      Ludzie, czy Wy jestescie goli w obecnosci swoich doroslych
      znajomych? Jezeli nie, to dlaczego dziecko nie zasluguje na taki
      sam szacunek? To nie jest pruderyjnosc, to sa zdrowe granice. Male
      dzieci lataja nago do pewnego wieku, potem to im przechodzi. No,
      chyba ze maja rodzicow ekshibicjonistow. Rodzice powinni uczyc
      dzieci, ze pokazywanie swojej nagosci jako nastolatek/dorosly innej
      osobie nie jest czyms codziennym, ze nalezy te osobe najpierw
      poznac, zaufac, a nie wskakiwac w lozko kazdemu staremu dziadowi bez
      zastanowienia, bo tatus nago chodzil! Dzieci zasluguja na zdrowe
      granice, na szacunek, a nie na to, zeby starzy na nie przelewali
      swoje ideologie, bo mieli pruderyjne matki! Dorosnijmy juz w koncu!
      • agastrusia Re: Zdrowe granice. 24.10.08, 21:59
        Po pierwsze nie zrównywałabym znajomych z członkami rodziny, i po drugie
        chodzenie nago przy domownikach nie ma nic wspólnego z brakiem szacunku względem
        nich - wręcz odwrotnie - domownicy dają poczucie bezpieczeństwa.
        Poza tym nie wiem skąd ci się wzięło wskakiwanie do łóżka każdemu staremu
        dziadowi i nie wiem co to ma wspólnego z nagim ojcem.
        • bea.bea Re: Zdrowe granice. 29.10.08, 11:03
          smile))))
          smile))

          mój ojciec nie chodził przy mnie nago, ani matka....

          ja chodziłam na plaże naturystów, i nie mam problemów z kapaniem sie nago pod
          prysznicem na basenie..smile...ale nie wskakuje do łózka każdemu staremu
          dziadowi...smile)))

          ale chyba tylko to mnie uratowało, ze nie widziałam nagiego tatusia..smile))

          ale w zwiazku z tym , ze mój syn widzi mnie nago...to bedzie pukał wszystkie
          stare baby???????????tongue_out
          • chavez6 Re: Zdrowe granice. 05.11.08, 15:03
            zastępujecie realny problem jakimiś bzdurami..... Przebierać się/ szpanować
            nago/ balansować na granicy erotyzmu w domu to można jak się jest ze swoją
            kobietą, samemu, albo ze zwierzakami psem/kotem itp... łażenie po domu bez gaci
            przy dzieciach to traktowanie ich jak zwierząt, a związane z tym poczucie
            bezpieczeństwa to bzdura... jak przychodzę to się zawsze przebieram
            (spodnie/koszula), ale na miłość boską, dzieci chcą, aby je traktować serio,
            podobny problem był niedawno poruszany w artykule gdzie opisano "bajerowanie
            dzieci", opowiadanie im bajek o realnym życiu, które mają im pozornie/fałszywie
            wytłumaczyć rzeczywistość.....

            .... a co do pukania starych babek, to nie tak... u Wojewódzkiego był redaktor
            nacz. Playboya i mówił że starzy chodzili u niego po domu na golasa.... więc
            wydaje mi się, że dziecko jak dorośnie, może przesadzać z niektórymi sprawami...
            i nie chodzi tu, o to, że znikną tematy tabu "radiomaryja", tylko jakaś jego
            cecha, która była eksponowana w dzieciństwie, może być potem jeszcze bardziej
            pożądana... sam mam parę dobrych wspomnień z dzieciństwa, bynajmniej nie są to
            piersi matki, ani członek ojca <rotfl>
            • skrzydlate Re: Zdrowe granice. 16.11.08, 19:57
              ciekawe rzeczy wypisujecie, tak jakby mozna sie bylo ustrzec przed zyciem, moi
              rodzice nigdy nie chwalili sie swoimi wdziękami a jednak mialam okazje zobaczyc
              tatkę w swojej pełnej krasie, przypadkiem ... moja mamę widywałam czasem, czasem
              ktoras z nas sie przebierala specjalnie sie nie chowając, moj syn .. hmmm.. nie
              latalam przed nim na golasa, no moze jak byl niemowlakiem, karmilam go, czasem
              kapałam sie z dzieciakami w wannie, bo tak bylo wygodniej, ale odkad jego
              patrzałki zaczęły bystro pogapiac sie tu i tam, chodziłam ubrana, chyba nie
              widzial mnie nigdy nagiej, dopiero z tydzien temu sie zapomnial i nie zapukal do
              pokoju, ale jest dorosły... no i co? nic, dokładnie nic, zreszt ana plazy ja w
              toplesie... niezaleznie od tego kto obok, syn, synowa, corka czy kolega, wisi mi to

              specjalnie nie wiem o co tu niektorzy sie goraczkuja, rodzina ma to do siebie,
              rodzina i wspólne mieszkanie ze rózne rzeczy sie moga zdarzyć.. znam takie
              rodziny, gdzie wszyscy biegali na gołe plaże i chodzili nago a dzieci w
              majtkach, bo tak i już, i wszyscy to szanowali, nikt sie nie dziwił, moze poza
              jednym naturystycznym działaczem porządkowym, który się przyczepił, ze dzieci w
              tekstyliach, oszołom jakiś..



              nagość jest piękna, niewinna i czysta, dzieci o tym wiedzą dobrze, nawet kiedy
              się bawia w doktora, a co najważniejsze, można się na nią zdecydować lub nie,
              wolny wybór.... na resztę powinno się leczyć ludzi (zwłaszcza na podglądactwo)..
              ja zawsze toples, kiedyś mnie aresztują i będę sławna wink
    • mearulezz ja chodze nago po domu:) 18.10.08, 19:55

      moj maz nigdy.
      podczas mojej kapieli dziewczynki czesto mi towarzysza.
      nie wywoluje to w nich emocji, czasami starsza pochwali moj biustwink
      mozna wiec stwierdzic ze polowa rodziny jest pruderyjna a polowe niesmile
    • babaqba Nagość w domu. Norma czy wynaturzenie? 28.10.08, 20:10
      "ciało i seksualność to najbardziej problematyczne dziedziny naszego
      życia." tylko tam, gdzie fobie chrześcijan czy muzułmanów mają duże
      znaczenie. Normalni udzie nie traktują tych spraw z takim natężeniem
      emocji, frustracji, poczucia winy i reszty głupot, które wiernym
      wdrukowała do mózgu religia. Wyzwólcie się spod władzy bajeczek o
      jezusku a świat stanie się piękny, nie tak groźny i nieprzyjazny.
      • wolf69 Re: Nagość w domu. Norma czy wynaturzenie? 29.10.08, 10:41
        skoro chodzisz nago przy dziecku, to dlaczego nie chodzisz nago przy
        ludziach dorosłych?
        skoro seks jest piękny , to dlaczego nie seksisz się np. na ulicy?
        • bea.bea Re: Nagość w domu. Norma czy wynaturzenie? 29.10.08, 10:50
          bo oprócz swiatopogladu sa jeszcze normy zwyczajowe, obyczajowe i kulturowe...

          u nas bieganie nago po ulicy jest ( nie grzechem) ale powiem tak...nienormalne...
          ale za to np w w jakims plemieniu afrykańskim juz zupełnie ok...

          ja uwazam ze wstyd nagosci nie jest tylko zwiazany z pogladami religijnymi, ale
          tez "tradycją" czy jak to nazwać obyczajnościa domowa...
          ja choc w moim domu nagośc nie jest taby...i zupełnie swobodnie wykapie sie z
          moim 5cio letnim synem.....on na basenie kapie sie z nagimi 20sto latkami i
          nic..smile...( a fajne są))
          nie rozbiore sie przed moja marką, bez uczucia zarzenowania, za to z tesciowa
          moge nago na basenie debatowac pod pryszniecem...
          ale to jest róznica swiatopogladu i postrzegania nagosci...a nie religijności
          • wolf69 pedofile się już chyba cieszą 29.10.08, 14:34
            podobnie powie pedofil, że ta parszywa nagonka na niego za to , że
            wykonywał "czynności seksualne" na 8 letnim dziecku ,... to wszystko
            efekt religii (w domyśle katolickiej) oraz tradycji (w domyśle
            zaściankowości).
            On (pedofil) będzie mówił o swoim postrzeganiu nagości i
            seksualnośći a jak będzie miał jeszcze dowód swojej "dobroczynności"
            w postaci zapewnienia samego dziecka, że "to" było przyjemne , to
            już nie będzie pedofilii, ale poznamy nową, już 5 orientacje
            seksualną -pedofilie. I tak jak kiedyś homoseksualista był uważany
            za człowieka chorego, a dzisiaj np. fryzjer-gej to jest
            super "trendy" znajomość, tak pedofil będzie kimś nie
            tylko "normalnym" ale wręcz człowiekiem o odmiennej , cudownej
            wrażliwości.
            • bea.bea Re: pedofile się już chyba cieszą 29.10.08, 19:28
              tak dokładnie o odczuciach pedofila..moze pisac tylko pedofil..smile

              69...to takie aseksualne..smile

              a jak pedofil patrzy na slonia ..to co widzi..tongue_out
              • wolf69 Re: pedofile się już chyba cieszą 30.10.08, 09:22
                no tak 69 to takie aseksualne dla ciebie i co jeszcze?
                dziura w ścianie, to też zboczenie?
                a 88 to pewnie faszysta...

                ps.
                dalej sypiasz nago ze swoim 7 letnim synem?
                • efciaeb Re: pedofile się już chyba cieszą 10.11.08, 13:07
                  Jakoś wcale nie chciałabym mieć z dzieciństwa wspomnienia, że jako 7-latka
                  spałam nago ze swoim tatą i może jeszcze nad ranem obudziłam się przytulona do
                  jego członka w stanie erekcji? Nie, dziękuję za taka naturalność.
                  • grodek75 Re: pedofile się już chyba cieszą 16.11.08, 21:34
                    efciaeb napisała:

                    > Jakoś wcale nie chciałabym mieć z dzieciństwa wspomnienia, że jako
                    7-latka spałam nago ze swoim tatą i może jeszcze nad ranem obudziłam
                    się przytulona do jego członka w stanie erekcji? Nie, dziękuję za
                    taka naturalność.

                    Jesteś chora i wszystko ci się jednoznacznie kojarzy...
            • krytykk pedofile się już cieszą, zwłaszcza ci w sutannach 13.11.08, 00:47
              Im juz nie wystarczą 8-letnie dziewczynki ubierane w białe sukienki
              i pełne erotyzmu jak panny młode w dniu ślubu. Najwięcej zboczeńców
              jest w kościele katolickim.
    • lubie_gazete Re: Nagość w domu. Norma czy wynaturzenie? 13.11.08, 05:24
      Może jeszcze nago przyjmujmy gości,co? W końcu jesteśmy we własnym domu uncertain.
    • pamejudd Psycholożka vs. stolarka! 13.11.08, 09:49
      To dopiero byłoby starcie!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka