amgi
23.10.08, 15:28
Dobrze,że kończe dziś już pracę,bo za moment zwarjuję. Od trzech dni
słucham opowieści koleżanki i może to ja przesadzam? Jej syn (17
lat) na weselu poznał/spotkał dziewczynę. Dla matki problemem jest
BLISKIE (wg niej) pokrewieństwo. Głupia zainteresowałam się i teraz
mowi głównie do mnie. Babcia chłopaka i pradziadek dziewczyny byli
rodzeństwem. Młodzi umówili sie i ok. matka popada już w histerię.
Może to ja jestem zbyt optymistyczna i nie widze problemu. Czy na to
są jakieś paragrafy. Teraz nawija coś o prawie kononicznym. A
myślałam do tej pory że jest ok matką.