Dodaj do ulubionych

kazirodztwo?????

23.10.08, 15:28
Dobrze,że kończe dziś już pracę,bo za moment zwarjuję. Od trzech dni
słucham opowieści koleżanki i może to ja przesadzam? Jej syn (17
lat) na weselu poznał/spotkał dziewczynę. Dla matki problemem jest
BLISKIE (wg niej) pokrewieństwo. Głupia zainteresowałam się i teraz
mowi głównie do mnie. Babcia chłopaka i pradziadek dziewczyny byli
rodzeństwem. Młodzi umówili sie i ok. matka popada już w histerię.
Może to ja jestem zbyt optymistyczna i nie widze problemu. Czy na to
są jakieś paragrafy. Teraz nawija coś o prawie kononicznym. A
myślałam do tej pory że jest ok matką.
Obserwuj wątek
    • elf1977 Re: kazirodztwo????? 23.10.08, 15:34
      Chyba martwi się na zapas, z tego co wiem, to prawo nie zezwala na
      małeństa w pierwszej linii pokrewieństwa, natomiast Kościół (bez
      dyspensy oczywiście) w drugiej (kuzynostwo - dzieci braci i sióstr).
      Tak dalekie pokrewieństwo nie jest przeszkodą w zawarciu małżeństwa.
      • margotka28 Re: kazirodztwo????? 23.10.08, 15:36
        dokładnie
    • mama-tyma Re: kazirodztwo????? 23.10.08, 15:38
      To nie jest pokrewieństwo wykluczające małżeństwo. Znam osobiście
      starsze małżeństwo, których dziadkowie byli rodzeństwem. Pozdrawiam.
      • figa771 Re: kazirodztwo????? 23.10.08, 15:57
        O ile sie nie myle to od trzeciego pokolenia juz hulaj dusza, piekła
        nie ma big_grin
    • fergie1975 Re: kazirodztwo????? 23.10.08, 17:16
      jest zbyt bliskie, nie ma 4 pokolen wstecz, nie wiem jak prawo, ale z punktu
      widzenia genetyki jest to zbyt bliskie pokrewienstwo i moze byc przyczyna
      ujawnienia sie chorob o podlozu genetycznym.
      tak jakby Twoj wnuczek ozenil sie z prawnuczka Twojego brata/siostry.
      • marina2 Re: kazirodztwo????? 23.10.08, 19:23
        kazirodztwo to nie jest,ale genetycznie bardzo licha sytuacja
      • a.nancy Re: kazirodztwo????? 23.10.08, 21:04
        mowimy o nastolatkach. a wy od razu malzenstwo, genetyka... 17-latek z wielkim
        prawdopodobienstwem umowi sie jeszcze z dziesiatkami dziewczyn.
        jakby zaliczyli wpadke albo postanowili sie pobrac, to mozna zaczac sie
        zastanawiac. podejrzewam, ze istnieja jakies badania, mogace oszacowac
        niebezpieczenstwo.
    • galela Re: kazirodztwo????? 23.10.08, 19:31
      Żadne kazirodztwo. Ślub mogą brać osoby po 4 stopniu pokrewieństwa
      (tak nas uczyli na religii). A liczy się te stopnie bez wspólnego
      przodka. Czyli w przypadku tych młodych:
      1 st. chłopak
      2 st. jego matka/ojciec
      3 st. jego babcia/dziadek
      wspólny przodek (pradziadek/prababka chłopaka,
      prapradziadek/praprababka dzieczyny)
      4 st. pradziadek dzieczyny
      5 st. dziadek/babcia dzieczynyy
      6 st. matka/ojciec dzieczyny
      7.st. dziewczyna.
      Daleeeka rodzina.
    • kasper68 Re: kazirodztwo????? 23.10.08, 21:11
      Mam takie samo pokrewieństwo z mężem tj. siódmy stopień. Nikt nie robił
      problemów, rodzina też nie - byli wręcz zadowoleni, szczególnie moja teściowa. W
      końcu znała mnie od dzieckasmile
    • patrycja25.live Re: kazirodztwo????? 23.10.08, 21:23
      Znam historie, gdzie kuzyn z kuzynka zakochali sie w sobie i nie dało rady ich rozdzielic, a duzo osob probowalo im przeszkodzic. Ona chyba zaszła w ciaze i sie pobrali (musieli miec pozwolenie od biskupa, nie znam dokladnych szczegółów). Mają zdrowe dzieci i sa nadal kochajacym sie malzenstwe. Wydaje mi sie, ze twoja kolezanka przesadza. Powiedz jej delikatnie co o tym myslisz i po sprawie.
    • martynika_1 Re: kazirodztwo????? 24.10.08, 12:06
      Jak dla mnie masz nerwową koleżankę - chłopak ma 17 lat!!! Poznał dziewczynę,
      owszem , ale nie znaczy, że zamierza z nią dzielić życie.
      • amgi Re: kazirodztwo????? 27.10.08, 10:13
        Koleżanka nerwowa na punkcie syna jednak jest. Czy ktoś słucha czy
        nie to namy w pracy ciąg dalszy...
        Dziękuje za wypowiedzi uczerstników forum.
    • mathiola Re: kazirodztwo????? 27.10.08, 10:47
      Mój szwagier (a siłą rzeczy również moja siostra i ja) mieliśmy tą
      samą prababcię.
      Nie... nie prababcię, porąbałam coś.... nasze prababki były
      siostrami smile Zawsze utrzymywaliśmy rodzinne stosunki.
      Na teściową mojej siostry od zawsze mówię "ciociu", na jej
      teścia "wujku" a szwagierka mojej siostry to moja najukochańsza
      kuzynko-przyjaciółka smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka