29.10.08, 12:03
czy w też po rozmowach z personelem wszelkiego rodzaju infolinii macie ochotę zatłuc lub tłuc wszystko co się pod rękę nawinie????
wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr
Obserwuj wątek
    • poli-mama Re: Infolinie 29.10.08, 12:06
      takie same odczucia ma ten z drugiej strony...
      np ja...
      wink
      • ib_k Re: Infolinie 29.10.08, 12:19
        to tym gorzej, niestety!
        Ale może poradzisz mi JAK z wami rozmawiać?
        Czy przełącznie w nieskończoność i konieczność kilkakrotnego powtarzania swoich danych i opisywania problemu to straregia na zmęczenie klienta? Czy powszechne w tym fachu jest kłamanie (z resztą nieumiejętne)i dawanie rad w stylu "proszę wyłącztć i włączyć urządzenie"?
        Czy normalne jest bełkotanie swego nazwiska lub podawanie nieprawdziwego?
        No JAK ROZMAWIAĆ Z PERSONELEM INFOLINII?
        • bswm Re: Infolinie 29.10.08, 12:43
          Myślę, że przede wszystkim miło, po drugiej stronie są też ludzie...
          Jeśli jesteś zła, wkurzona, zblazowana czy cyniczna, nic nie uzyskasz, a jeśli
          miła, uwierz mi, że jeśli ktoś nie jest traktowany z góry, ma motywację i może
          dużo pomóc wink
        • andziulec Re: Infolinie 29.10.08, 13:55
          To nie strategia na zmęczenie klienta tylko podział w call center na
          tych co się zajmują różnymi rzeczami i jak ich problem nie dotyczy
          to przełączają. tez mnie to irytuje tym bardziej jako pracownika
          takiej firmy ale nie mozemy zajmowac sie wszystkim i niczymbig_grin
          A rozmawiaj z nami miło, nerwy do niczego nie prowadzą oprócz
          obustronnej irytacji. ty możesz jej sie poddać nam nie wolno.
        • zoofka Re: Infolinie 29.10.08, 14:46
          po pierwsze: jeśli siedzę na infolinii mleka, a zostanie mi połączony ktoś kto
          pyta o kawę to nie mam wyjścia. Muszę skierować go do działu zajmującego się
          kawą. Sama nie mogę pomóc inaczej, jak tylko skierować osobnika tam, gdzie
          uzyska konkretną informację na wybrany temat.
          Nie powinnaś podchodzić do tego tak, jakby przełączanie Ciebie było robione
          specjalnie by cie wkurzyć!
          A powiedz jak ma zareagowac taki bogu ducha winny pracownik infolinii mleka, do
          którego trafia klient z buzią że jest łączony? czy to jest jego wina że omyłkowo
          połączono klienta do niego? czy to jest jego wina że on jest akurat oddelegowany
          do infolinii mleka a o kawie nie ma pojęcia?
          wczuj się trochę w jego sytuację
        • lola211 Re: Infolinie 29.10.08, 16:28
          Nie dzwonie za czesto, czasem na tepse i do firmy ubezpieczeniowej-
          nie mam zadnych zastrzezen.

          Natomiast wiem jak czesto klienci sa tępi, nieuprzejmi i od razu
          startuja z pyskiem- ludzie pracujacy na infolinii naprawde maja
          niewdzieczna robote.
        • poli-mama Re: Infolinie 30.10.08, 06:54
          przyznam bez bicia, że pracuje na infolinii tp i naprawdę jest to
          trudna, niewdzięczna robota wymagająca ogrrromnej cierpliwości.. i z
          tej strony jest troche inaczej - po odbyciu 70 rozmów z których
          każda jest inna - gdzie dzwonią ludzie pijani, opowiadający wiersze,
          o polityce, czy rozhisteryzowane baby to sama jestem nabuzowana ale
          nie mogę dać upustu swoim emocjom tylko wysłuchwiać, wczuwac się itd
          choć zaciskam pięści i gotuje sie do czerwoności .. i to normalne,
          że każdy ma swój określony dział, kompetencje dlatego przełączanie
          polega na skierowanie osoby do doradcy, który naprawde pomoże (albo
          powinien) - po to jest automat który mówi wcisnij 1 jeśli cos tam,
          wcisnij 2.. trza po prostu słuchać a jeśli nic nie daje rady prosić
          kierownika - musi umieć.
          Jeśli chodzi o podawanie nazwiska nigdy nie spotkałam się z tym co
          piszesz.
          a więc więcej cierpliwości życze
          Pozdrawiam wink
          • ib_k Re: Infolinie 30.10.08, 08:48
            Dzięki ,już mi lepiej, nareszcie dzisiaj doczekałam się reakcji, po 3 dniach i niezliczonej liczbie telefonów, uffff.
            smile)
      • zoofka Re: Infolinie 29.10.08, 14:41
        o witam w klubie poli-mama smile
    • luxure Re: Infolinie 29.10.08, 14:04
      Nie, ponieważ zawsze traktuję innych tak jak sama chciałabym być
      traktowana. Nie jestem furiatką więć żyje mi się latwiej.
      Mniej agresji...
    • ewapoznan Re: Infolinie 29.10.08, 14:16
      Po części to nie wina personelu ale pracodawcy który oszczędza na
      szkoleniach dla pracowników i żeby było taniej zatrudnia studentów
      bez żadnego doświadczenia, żadnej identyfikacji z firmą, którzy
      popracują 1-2 miesiące i uciekają kiedy znajdą lepszą pracę,dziś tu
      jutro tam...
      Co nie zmienia faktu, że też się czasem wku..smile
      • babcia47 Re: Infolinie 29.10.08, 15:00
        to moze wkurzyć, a zdarzałp mi sie , że miałam wiecej wiedzy "w
        temacie" niz pracownik infolinii tyle, ze za jego nauke to ja
        płaciłam (za połaczenie) a nie firma..wkurzało mnie też gdy nie
        wiedział, ze po podaniu przeze mnie pewnych danych (byłam
        współpracownikiem firmy) odmawiał mi podania informacjid do których
        miałam prawo dostępu i zamiast sprawdzić u współpracowników upierał
        sie i narazał mnie na koszt dzwonienia na "normalny numer"..a juz
        najbardziej mnie "cieszy" gdy aby połaczyć się z "fizycznym
        pracownikiem" muszę podać jakieś dane, których nie mam z róznych
        powodów np. w przypadku gdy chciałam się dowiedzieć coś na temat
        mojego kredytu automat "upierdliwie" dopominał sie o numer (część
        numeru)karty kredytowej, której nie przyjęłam, bo nie chciałam,
        zamiast np. o numer umowy..ale żeby przejść dalej musiałam go
        podać ..błędne koło..czasem wpuszczają coś w system chyba bez
        sprawdzenia, narażaja ludzi na dodatkowe koszty a potem sie dziwią,
        ze ludzi emocje ponosza
        • roksanaa22 Szanujmy ludźi pracujących "z telefonem":) 29.10.08, 15:15
          pl.youtube.com/watch?v=gxaHicYIojs
        • ib_k Re: Infolinie 29.10.08, 16:22
          Oj babciu, właśnie w przedstawiony przez ciebie sposób byłam spuszczana dzisiaj na drzewo.
          Sorry jak kogoś obraziłam swoim postem, ja rozumiem traktuj ludzi tak jakbyś sam chciał być traktowany ale czasami NIE DA SIĘ, od 3 dni próbuję dowiedzieć się dlaczego nie mam opłaconej usługi i za każdym razem jak dzwonię (w sumie coś koło10 rozmów)muszę od początku opowiadać o sobie i problemie, przecierz wklepują wszysstko w komutery, wyświetla im się o co chodzi ale nie wciąż od nowa muszą mnie weryfikować i sprawdzać.
          No i nerwy puszczają....a tak zawsze chciałam być prawdziwą damą ZAWSZE opanowaną, eh!

          • lola211 Re: Infolinie 29.10.08, 16:33
            przecierz wklepuj
            > ą wszysstko w komutery, wyświetla im się o co chodzi ale nie wciąż
            od nowa musz
            > ą mnie weryfikować i sprawdzać.

            Widocznie takie sa procedury.Watpie, aby pracownik celowo wciaz na
            nowo cie wypytywal- on chcialby tez jak najszybciej miec ciebie z
            glowysmile- ale niestety musi trzymac sie wytycznych.
            • ib_k Re: Infolinie 29.10.08, 16:55
              Rany dopiero w cytatach widzę jakie orty strzelam!

              Ja wiem że oni mają procedury i o to mi właśnie chodzi, o te procedury. Sądzę że są specjalnie tak przemyślane aby zniechęcić klienta, podziwiam tych z infolinii że mają tyle cierpliwości, asertywności,blabla, ale większość z nas przy kolejnym telefonie i braku możliwości porozmawiania z osobą mającą WIEDZĘ, zacznie się wściekać.
              Ileż razy można wybierać kolejne cyferki na klawiaturze telefonu, i oczekiwać na połączenie z konsultantem, który NIC NIE WIE.
    • angazetka Re: Infolinie 30.10.08, 10:21
      Z miesiąc temu był bardzo ciekawy reportaż w Dużym Formacie, o tym,
      jak działają infolinie. Z jednej strony o horrorze, jaki pracownikom
      tychże fundują niektórzy klienci, a z drugiej o tym, że ludzie z
      infolinii nie mają w zasadzie nikomu pomóc, a tylko wysłuchać
      problemów i uspokoić klienta, by nadal myślał dobrze o marce.
      • poli-mama Re: Infolinie 30.10.08, 10:55
        nie wiem skąd ten pomysł uncertain
        ale podstawowym problemem ludzi dzwoniących jest przekonanie, że ja
        rozwiąze od razu każdy problem - przyjadę podnieść słup, zainstaluje
        im neta itd - faktycznie wysłuchuje, uspokajam i jedyne co mogę
        zrobić to przyjąć zgłoszenie i pchnąć je dalej i tak to działa.
        wrrrr drażniący temat.. ale dlatego ze nie cierpie swojej pracy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka