listekklonu
09.11.08, 07:03
Wczoraj byłam w kinie na Bondzie. Tuż za mną rozsiadła się rodzinka -
mama,tata i dwoje dzieci. Młodsze z nich miało tak na oko jakieś cztery lata.
No i zaczęłam się zastanawiać, czy film w którym co chwilę się kogoś
morduje(strzela, dusi, podrzyna gardło, spycha z wysokiego budynku, rozjeżdża
samochodem i tak dalej) rzeczywiście jest najlepszym rodzajem rozrywki dla
czterolatka. Muszę przy tym dodać uczciwie, że dziecko zachowywało się bardzo
grzecznie, prawie nie gadało w czasie seansu i w ogóle nie przeszkadzało innym
osobom oglądającym.
Jakie jest Wasze zdanie na temat pokazywania małym dzieciom filmów
przepełnionych przemocą? Czy ja jestem niedzisiejsza uważając, że dzieci w tym
wieku powinny oglądać bajki, a nie filmy sensacyjne?