lila1974
10.11.08, 02:23
Mimo bardzo późnej pory, gęba mi się śmieje - kątem oka oglądałam
Uwagę a w niej reportaz o prof. Miodku.
Jakim cudownym darem jest pogoda ducha!
Patrzyłam na niego i bezwiednie uśmiech mi się rozszerzał.
Tacy ludzie to dla mnie sól ziemi i kwintesencja człowieczeństwa.
A na koniec usłyszałam coś, co mi się bardzo spodobało - podobno
ojciec powiedział kiedyś do małego wówczas Miodka: "synu idź do
ludzi z pogodną twarzą".
Jakże lżej się żyje w otoczeniu takich ludzi.
I w tym miejscu chciałabym oddać ukłon w stronę jednego z moich
wykładowców, panu mgr Ryszardowi Kotli - ma dokładnie tę samą cechę
pogodę ducha i nieziemską wręcz wyrozumiałość dla ludzkich uchybień.