Dodaj do ulubionych

Pogoda ducha

10.11.08, 02:23
Mimo bardzo późnej pory, gęba mi się śmieje - kątem oka oglądałam
Uwagę a w niej reportaz o prof. Miodku.

Jakim cudownym darem jest pogoda ducha!
Patrzyłam na niego i bezwiednie uśmiech mi się rozszerzał.
Tacy ludzie to dla mnie sól ziemi i kwintesencja człowieczeństwa.

A na koniec usłyszałam coś, co mi się bardzo spodobało - podobno
ojciec powiedział kiedyś do małego wówczas Miodka: "synu idź do
ludzi z pogodną twarzą".

Jakże lżej się żyje w otoczeniu takich ludzi.

I w tym miejscu chciałabym oddać ukłon w stronę jednego z moich
wykładowców, panu mgr Ryszardowi Kotli - ma dokładnie tę samą cechę
pogodę ducha i nieziemską wręcz wyrozumiałość dla ludzkich uchybień.
Obserwuj wątek
    • morgen_stern Re: Pogoda ducha 10.11.08, 09:41
      Nie chwaląc się, ale właśnie ja należę do osób uśmiechniętych i pogodnych,
      malkontentów nie lubię.
      Oczywiście to nie wyklucza tego, że czasem się powyżalam przyjaciółce, ale
      przeważnie gęba mi się śmieje wink
    • mathiola Re: Pogoda ducha 10.11.08, 09:48
      prof. Miodka uwielbiam.
      Pogodę ducha staram się zachowywać, choć czasem to trudne smile
      • paris4 Re: Pogoda ducha 10.11.08, 12:42
        Też lubię takich ludzi mieć dookoła siebie. Choć u mnie z pogodą
        ducha raczej na bakierwink
        A lila mgr Kotla był też moim wykładowcą - i popieram - super
        człowieksmile
    • deodyma Re: Pogoda ducha 10.11.08, 12:50
      ja tez z tych, co to sie ciagle smieja od ucha do uchasmile moze to wlasnie dlatego
      przyjaciele i rodzina lubia przebywac w moim towarzystwie? lubie smiac sie,
      zartowac. od czasu do czasu mam zly dzien, ale kto ich nie masmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka