Dodaj do ulubionych

jestem upierdliwa czy jednak mam rację???

13.11.08, 13:38
poszlam dzis z mała na spacer żeby jednak dostać się w jakieś miłe i
ustronne miejsce tzreba sie przespacerować dosć ruchliwą ulicą.idę
sobie grzecznie chodnikiem a tu znowu jakiś palant zaparkował na
całej szerokości chodnika!!!w tym miejscu łatwo o wypadek jak
pomyślałam ,ze ja mam mijać dziada drogą bo panisko sobie tak
zaparkowało to mnie krew zalała.zadzwonilam dzwonkiem do domu pod
ktorym stał samochód i poprosilam stanowczo o jego przeparkowanie.i
usłyszałam wiązankę jakie to jesem głupie i upierdliwe babsko facet
się zamknął jak mu o policji wspomniałam...

już kiedyś w tym miejscu ochrzaniłam aceta ,ale tamten miał nieco
więcej kultury bo przeprosił i samochód przestawił.
moze gdybym szla sama to by mnie krew nie zalała ale byłam z
dzieckiem a wiem ile tam jest wypadków...nie chcę narażac małej bo
ktoś sie obawia o lakier na swoim samochodzie...

jaka byłaby wasza reakcja?
Obserwuj wątek
    • ib_k Re: jestem upierdliwa czy jednak mam rację??? 13.11.08, 13:44
      Jak jeszcze byłam wózkowa, miałam na takie okazje klucz w kieszeni, przechodzisz wolniutko koło samochodziku jedną ręką prowadząc wózek a drógą dekorując autko. Na mojego sąsiada podziałało, za drugim razem.
      • gaskama Re: jestem upierdliwa czy jednak mam rację??? 13.11.08, 14:06
        Nie, no rozwaliłaś mnie swoim pomysłem. Jednak chamstwo to jedno a
        odpowiedź na nie większym chamstwem i do tego łamaniem prawa, to ...
        brak mi słów. Mam nadzieję, że sąsiad to widział i podał Cię do sądu.
        • ib_k Re: jestem upierdliwa czy jednak mam rację??? 13.11.08, 14:12
          Nie, nie widział, a jeżeli nawet to nie powiedział. Dla mnie najważniejsze było że powiedział innym co mu się przytrafiło (mnie też), jacy to ludzie okropne chamy, na wcześniejszą uwagę że nie powinno się tak parkować stwierdził, że przecież przejść można (zostawił łaskawca 50cm z żywopłotem z drugiej strony. Ja z takimi ludźmi nie dyskutuję, szkoda czasu. Z resztą często stosowałam klucz też na parkingu gdy zaparkowałam na szerokim miejscu dla "fotelikowców" a jakiś kretyn wpychał się między 2 samochody bo nie chciało mu się przejść kilku metrów. Taki lajf, całe życie się uczymy zachowań w społeczeństwie.
          • gaskama Re: jestem upierdliwa czy jednak mam rację??? 13.11.08, 14:19
            Boszeee, to jednak nie był kiepski dowcip, tylko bezgraniczne
            chamstwo.
            • babcia47 Re: jestem upierdliwa czy jednak mam rację??? 13.11.08, 23:29
              mieszkam przy wąskiej uliczce wewnątrzosiedlowej bez chodnika tzn.
              na nią wychodzi furtka wyjsciowa z mojej posesji i brama wyjazdowa z
              garazu (niezbyt szeroka). naprzeciwko sąsiadka prowadziła biuro
              rachunkowe, dość popularne i jej klienci "z uporem maniaka"
              zastawiali mi nie tylko wyjazd z garazu ale również umiemozliwiali
              mi wręcz wyjście na uilicę przez furtkę, ustawiali w ten sposób
              swoje samochody(10-20cm od furtki), ze musiałabym i czasami
              musiałam, przeskakiwac przez płot w innej części działki (na
              szczeście niewysoki).. telefon do sąsiadki z prośba by klient
              przestawił samochód lub dzwonienie do drzwi (kiedy przeskoczyłam
              płot z narazeniem całości mojego odzienia), bo musiałam wyjechać
              samochodem z garażu spiesząc się do pracy było wręcz lekceważone,
              słyszałam "za chwilę", która trwała i pół godziny a mój pracodawca
              jakoś nie miał tyle zrozumienia dla moich spóźnień..aż kiedyś
              odwiedziła mnie koleżanka z dzieckiem w wózku i kiedy ją
              odprowadzałam do wyjscia (wpadła przy okazji, po zarejestowaniu u
              lekarza, bo mieszkam blisko przychodni i miała na okresloną godzinę
              wyznaczona wizytę)i znów okazało się, że nie da się wyjść, bo ktoś
              tak stanął samochodem, że nie było szansy wyprowadzić wózka a
              reakcją na moją osobista prośbę by przestawić było
              oczywiście "zaraz" i że znów się "czepiam"..po pietnastu minutach i
              na granicy spóźnienia przeniosłysmy wózek z dzieckiem po masce
              samochodu z koleżanką..obie byłyśmy w "szpilkach"..od tamtej pory
              przestałam mieć takie problemy..czasem na chamstwo niestety trzeba
              zareagować podobnie, bo niestety nie każdy grzeczną prośbę bierze
              poważnie a czyjeś elementarne prawa ma "głeboko w poważaniu"
              • gaskama Re: jestem upierdliwa czy jednak mam rację??? 14.11.08, 10:27
                Babcia, to zachowanie było ok. Moim zdaniem. Też bym przeszła po
                samochodzie, jakbym nie miała innego wyjścia. Ale chwytanie za
                gwóźdź, by komuś porysować specjalnie lakier. Takiej osobie życzę z
                całego serca, by właściciel samochodu skopał jej tyłek i to nie w
                przenośni, albo urwał koło od wózka dziecka.. Moim zdaniem byliby
                kwita.
        • mammajowa Re: jestem upierdliwa czy jednak mam rację??? 13.11.08, 14:35
          parkowanie z zastawieniem chodnika też jest niezgodne z prawem.
    • minerallna Re: jestem upierdliwa czy jednak mam rację??? 13.11.08, 13:46
      Gwoździem po lakierze...big_grin
    • bri Re: jestem upierdliwa czy jednak mam rację??? 13.11.08, 13:46
      Trochę upierdliwe to było, ale rację masz.
    • dirgone Re: jestem upierdliwa czy jednak mam rację??? 13.11.08, 13:52
      Wziąć wzmocniony jakimś żelastwem wózek. Włożyć do niego lalkę. Do ręki wziąć
      laskę i założyć ciemne okulary. Rozpędzić się. Z wielkim impetem walnąć wózkiem
      w samochód. Szkody poczynić o wiele większe, niż gwoździem.

      Ostatnio widziałam niewidomą kobietę prowadzącą (a raczej ciągnącą) wózek z
      dzieckiem, stąd ten pomysł.
    • exotique Re: jestem upierdliwa czy jednak mam rację??? 13.11.08, 13:52
      nos aparat, rob zdjecie i przesylaj o tu:
      parkujejak.blogspot.com/
      jak masz opcje drukarki, wydrukuj parkuje jak ci... i wloz za wycieraczke z
      adresem strony big_grin
    • osa551 Re: jestem upierdliwa czy jednak mam rację??? 13.11.08, 13:58
      Masz rację. Najprościej jest zadzwonić do straży miejskiej. Mają obowiązek
      przyjechać. Najlepiej jeszcze powiedzieć, że poczekasz aż przyjadą, żeby być
      pewną, że naprawdę to zrobią.

      Moi sąsiedzi tak robią, wiem to od strażników miejskich. Mnie się kiedyś też
      dostało, bo nigdy tam nie parkuję, ale podjechałam kiedyś po chore dziecko,
      zdążyłam wejść na górę, nakarmić i ubrać dziecko. Jak wyszłam to już miałam
      wezwanie za wycieraczką.
      • kwirynia Re: jestem upierdliwa czy jednak mam rację??? 13.11.08, 14:04
        >Najprościej jest zadzwonić do straży miejskiej<

        Przed przejściem do szkoły moich dzieci ciągle parkują samochody.
        Dziecko przechodząc ulicę nie widzi nadjeżdzających pojazdów (ja
        czasami również, choć jestem od dziecka wyższa).
        Kiedyś zagadnęłam straż miejską i usłyszałam - "Ale musi pani mieć
        więcej wyrozumiałości, przecież oni nie mają gdzie parkować" (bez
        komentarza).
        Najbardziej boję się, że ktoś pójdzie po rozum do głowy dopiero
        wtedy, gdy wydarzy się tragedia.

        Kwirynia
        • lola211 Re: jestem upierdliwa czy jednak mam rację??? 13.11.08, 14:17
          O, jaka wyrozumiala straz.
          Ja sie spotkalam odstatnio z odwrotna sytuacja- na czas remontu
          sasiedniej ulicy przez nasza przejezdza wiecej aut.Wiec postawiono
          znak zakazu zatrzymywania sie- ze wzdluz ulicy- to rozumiem,
          sensownie, ale dlaczego na chodniku, skoro on ma 4 m szerokosci?
          Ano dlatego, ze tam sobie zrobili droge dla pieszych i rowerow(moze
          2 dziennie przejada).Na pytanie, gdzie w takim razie mieszkancy maja
          parkowac auta, straznik miejski machnal reka wskazujac: ulice
          sasiednia(rozumiem, ze mam wysiudac z tamtego miejsca sasiada)badz
          ciemny zaulek w parku.Postukalam sie znaczaco w glowe, zeby
          wiedzial, co mysle o tym poronionym pomysle.
          No i teraz parkuja mieszkancy po drugiej stronie chodnika, a ludzie
          sie przeciskaja.Dla mnie to dowod na bezmnyslnosc urzedasów.
    • smerfetka8801 Re: jestem upierdliwa czy jednak mam rację??? 13.11.08, 14:00
      ha ha smile to jednak mogłam zrobić panu coś gorszego smile i zrobię ten
      numer ze stronką jak go jeszcze raz zobacze w tym miejscu.swoją drogą
      już ostatnio było tam blisko do wypadku z naszym udziałem.jechałam
      oczywiście po chodniku ale pan śmieciarą wyprzedzał tira a z
      naprzeciwko jechało tico dobrze że babka w tico nie spanikowała bo by
      było po nas.zdąrzyłam zapamiętać rejestrację śmieciary zanim
      odjechała i napisałam oficjalną skargę do mpo...
    • gaskama Re: jestem upierdliwa czy jednak mam rację??? 13.11.08, 14:08
      Moim zdaniem nie jesteś upierdliwa, uważam, że zachowałaś się
      asertywnie. Na miejscu byłoby też zadzwonienie po straż miejską.
      Pomysły innych Pań na oskrobanie komuś lakieru ... cóż, zakłaam, że
      to nie bezgraniczne chamstwo, tylko cienki dowcip.
    • lola211 Re: jestem upierdliwa czy jednak mam rację??? 13.11.08, 14:09
      nie chcę narażac małej bo
      > ktoś sie obawia o lakier na swoim samochodzie...
      >
      Tzn on tak parkuje, zeby nie stawiac wzdłuz jezdni?
      • smerfetka8801 Re: jestem upierdliwa czy jednak mam rację??? 13.11.08, 14:16
        tzn zamiast zaparkowac tak by było przejście(czyli jakieś2/3
        samochodu na drodze) zajmuje cały chodnik.moze 20 kg anorektyczka by
        sie zmiescila między ogrodzeniem a samochodem ...już sobie obiecałam
        dzwonić po straż miejską bo w tym miejscu jest to nagminne...
        • lola211 Re: jestem upierdliwa czy jednak mam rację??? 13.11.08, 14:35
          >bo w tym miejscu jest to nagminne...

          Pytanie - dlaczego tak sie dzieje.Nie ma miejsca do parkowania?

          Pisalas cos o obawie o zarysowanie lakieru- czyli jesli zaparkuje
          inaczej to jest duza szansa na uszkodzenie auta?
          Pytanie - dlaczego tak sie dzieje.Nie ma miejsca do parkowania?
          • kropkacom Re: jestem upierdliwa czy jednak mam rację??? 13.11.08, 14:40
            > Pytanie - dlaczego tak sie dzieje.Nie ma miejsca do parkowania?

            Ale powiedz sama, czy to że jest mało miejsc parkingowych powinno ulżyć pani z
            wózkiem która chce przejść normalnie po chodniku a nie może?
            • lola211 Re: jestem upierdliwa czy jednak mam rację??? 13.11.08, 14:47
              Nie.Moze jedynie pomoze w zrewidowaniu pogladow pt. "PANISKO SOBIE
              ZAPARKOWAłO".

              W zyciu nie zaparkowalam na cala szerokosc chodnika, jednakze wiem z
              jakimi problemami borykaja sie kierowcy chcacy w niektorych
              miejscach zaparkowac wedle przepisow.Krew czlowieka moze zalac.To
              wina infrastruktury, nieprzygotowanej na ilosc samochodow w naszym
              kraju.
              • kropkacom Re: jestem upierdliwa czy jednak mam rację??? 13.11.08, 14:53
                > Krew czlowieka moze zalac.

                Wiem że trudno o miejsca parkingowe ale chyba jednak muszą być jakieś
                ograniczenia w tym kierunku. No cóż, kto powiedział że kierowca ma mieć podane
                wszystko na tacy (sami mamy auto żeby nie było).
                • lola211 Re: jestem upierdliwa czy jednak mam rację??? 13.11.08, 15:01
                  No cóż, kto powiedział że kierowca ma mieć podane
                  > wszystko na tacy (sami mamy auto żeby nie było).

                  wystarczy, zeby warunki byly dostosowane do oczywistego faktu, ze
                  ludzie jezdza samochodami i musza gdzies je parkowac.
                  Reszte kierowca załatwi sobie sam.
                  • kropkacom Re: jestem upierdliwa czy jednak mam rację??? 13.11.08, 15:11
                    Samochodów jest coraz więcej a miejsca żeby powstały nowe parkingi coraz mniej.
                    Pewnych rzeczy nie przeskoczysz.
                    • lola211 Re: jestem upierdliwa czy jednak mam rację??? 13.11.08, 15:17
                      Dalo by sie miejsca wygospodarowac, tylko checi brak.Patrz moj
                      przypadek ze sciezka dla ludnosci(powyzej moj post)- o szerokosci 4
                      m i zakaz parkowania.
                    • kropkacom Re: jestem upierdliwa czy jednak mam rację??? 13.11.08, 15:19
                      Poza tym oprócz miejsc parkingowych ważne są też inne rzeczy. U nas był pomysł
                      żeby zlikwidować plac zabaw i przeznaczyć to miejsce na parking. Ne przeszło. I
                      bardzo dobrze.

                      PS. Sami nie zawsze możemy postawić samochód bezpośrednio pod domem.
                      • lola211 Re: jestem upierdliwa czy jednak mam rację??? 13.11.08, 15:27
                        Ja moglam, do czasu idiotycznego zakazu.
                        • kropkacom Re: jestem upierdliwa czy jednak mam rację??? 13.11.08, 15:30
                          Widocznie stwierdzono że stawianie samochodów pod domem zakłóca ruch pieszych.
                          Czasami trzeba spojrzeć dalej niż czubek własnego nosa.
                          • lola211 Re: jestem upierdliwa czy jednak mam rację??? 13.11.08, 15:34
                            Ja tu mieszkam i chyba wiem lepiej.Widze cos, vczego zaden urzednik
                            nie ma szans zobaczyc, siedzac za biurkiem.
                            Tu jest ruch pieszych w ilosci 5 na godzine plus 2 rowery.jak
                            zaparkuja samochody to swobodnie zostaje 2,5 m na wedrówki ludu.
                            Nie ma mowy o przeszkadzaniu.
                            • kropkacom Re: jestem upierdliwa czy jednak mam rację??? 13.11.08, 15:40
                              > Ja tu mieszkam i chyba wiem lepiej.

                              To napisz pismo i pozbieraj podpisy poparcia od sąsiadów. Skoro to takie
                              oczywiste powinnaś odnieść sukces.
                              • lola211 Re: jestem upierdliwa czy jednak mam rację??? 13.11.08, 15:43
                                Nie mam czasu na bieganie po sasiadach.
                                • ally Re: jestem upierdliwa czy jednak mam rację??? 13.11.08, 18:49
                                  > Nie mam czasu na bieganie po sasiadach.

                                  no to masz problem, co za pech.
                                  • lola211 Re: jestem upierdliwa czy jednak mam rację??? 13.11.08, 20:43
                                    Nie da sie ukryc.
                                    Tak zapewne mysla tez urzednicy i straz miejska- w koncu coz ich tam
                                    mieszkancy ..
                                    • ally Re: jestem upierdliwa czy jednak mam rację??? 13.11.08, 21:03
                                      ale tacy debile robią co chcą m.in. dlatego że mieszkańcom nie chce się zorganizować
              • smerfetka8801 Re: jestem upierdliwa czy jednak mam rację??? 13.11.08, 16:05
                miejsca na parkowane nie ma ale jest brama wjazdowa i podwórko...a
                nie podjechał cieć na chwilę bo jescze usłyszałam,że kawy spokojnie
                wypić ie może bo się babsko czepia
    • seniorita_24 Re: jestem upierdliwa czy jednak mam rację??? 13.11.08, 14:38
      Ty nie przesadziłaś, ale pomysły z gwoździem i rysowaniem - no comment. Ciekawe
      jakby się tłumaczyła taka wandalka gdyby sąsiad dowiedziałby się, kto był
      sprawca zniszczenia jego mienia. Pewnie z przyjemnością pokryłaby niemały koszt
      lakierowania samochodu.
    • kasulka79 Re: jestem upierdliwa czy jednak mam rację??? 13.11.08, 14:43
      Ja po jednej podobnej akcji przestałam rozmawiać z właścicielami aut i dzwonię
      po straż miejską. W moim przypadku była to dość ruchliwa ulica, wąski chodniczek
      ja z szerokim wózkiem a po drugiej stronie żywopłot. Pan którego poprosiłam o
      przeparkowanie (jak dochodziliśmy to akurat wysiadał) tak się awnaturował, że
      zadzwoniłam po straż miejską jak tylko zniknął mi z oczu (samochodu oczywiście
      nie przestawił). Ależ to satysfakcja widzieć jak zakładają blokadę na koło
      takiemu wałowi ... a przypadkiem zobaczyć jeszcze jego minę na ten cudny widok
      ... BEZCENNE big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
      • ib_k Re: jestem upierdliwa czy jednak mam rację??? 13.11.08, 14:49
        Ależ to satysfakcja widzieć jak zakładają blokadę na koło
        > takiemu wałowi ... a przypadkiem zobaczyć jeszcze jego minę na ten cudny widok


        No i kicha, bo blokada nie zmienia faktu że TY dalej nie możesz przejść, nie mówiąc o tym że o 18.00 blokadę zdejmą i facet może dalej użytkować swój samochodzik.
        Jeżeli już to powinni taki samochód odholować

        Nie będę uczyć ludzi zasad współżycia w społeczeństwie, jeżeli zapłacą za lakier nauczą się i zapamiętają lepiej niż gadki wk...nych mam lub kalek na wózku.
        Nikt mnie nie złapał za rękę, oczywiście mój czyn był karalny ale nadstawianie drugiego policzka i czekanie aż ktoś zacznie respektować moje prawa- to nie na mój charakter.
        • kasulka79 Re: jestem upierdliwa czy jednak mam rację??? 13.11.08, 15:49
          <o 18.00 blokadę zdejmą i facet może dalej użytkować swój samochod
          > zik.

          hymmm ... wydawało mi się, że to nie takie proste no i że zdjęcie blokady
          kosztuje i to nie mało, bo setka czy dwie za niwłaściwe parkowanie to jednak
          trochę wink
          • ib_k Re: jestem upierdliwa czy jednak mam rację??? 13.11.08, 16:32
            kasulka79 napisała:
            .....

            No ale nie, zdjęcie blokady kosztuje w godzinach urzędowania straży do 18, potem mają obowiązek zdjąć blokadę ponieważ nie pracują na drugą zmianę, a nie mogą zablokować samochodu bez możliwości odblokowania, takie przepisy
            oczywiście mogą zostawić mandat za wycieraczką, może trafią na frajera co zapłaci..
        • hanalui Re: jestem upierdliwa czy jednak mam rację??? 13.11.08, 18:44
          ib_k napisała:

          >
          > No i kicha, bo blokada nie zmienia faktu że TY dalej nie możesz
          przejść, nie mó
          > wiąc o tym że o 18.00 blokadę zdejmą i facet może dalej użytkować
          swój samochod
          > zik.

          A przerycie auta gwozdzikiem spowodowalo ze to auto ci z drogi
          zniknelo? NO i wlasciciel czy z rysa czy bez tez autko moze
          uzytkowac. Zachowalas sie bardziej chamsko niz ten cham co zle
          zaparkowal, bo on niczyjego mienia nie niszczy co najwyzej lamie
          przepisy, a ty zrobilas i jedno i drugie. Mam nadzieje ze kiedys cie
          zlapia i bekniesz za to. Co jeszcze zycze ci by twoje auto jesli je
          posiadasz bylo tak ryte....nie tylko bo zle parkowane, ot tak for
          fun, bo ktos ma kretynski pomysl machniecia sobie na nim graffiti

          > Nie będę uczyć ludzi zasad współżycia w społeczeństwie,

          A czego ty chcesz nauczyc? Samowoli w wymierzaniu kary? Linczow?
          Wandalizmu? Ty nie masz czego uczyc, sama sie do przeszkolenia
          nadajesz...ba powinni cie zamknac cobys otrzezwiala bo chyba dziecko
          ci na glowe uderzylo skoro pozwalasz sobie na takie czyny jak
          opisujesz i na dodatek jestes jeszcze z nich dumna.

          > jeżeli zapłacą za lakie
          > r nauczą się i zapamiętają lepiej niż gadki wk...nych mam lub
          kalek na wózku.

          Serio ;O? Zaplaci za to ubezpieczalnia o ile sie nie myle, po to sie
          placi.
          • ib_k Re: jestem upierdliwa czy jednak mam rację??? 13.11.08, 20:21
            hanalui na twoje pytania odpowiedziałm w poprzednich swoich postach, no ale nie rozumiesz co czytasz więć powtórzę

            NO i wlasciciel czy z rysa czy bez tez autko moze
            > uzytkowac.

            Oczywiście że może ale już wie że parkowanie zbyt blisko płotu powoduje szkodę a że gadatliwy to powiedział wszystkim co mu się przytrafiło, problem z przepychaniem się z wózkiem, na moim odcinku, zdecydowanie zmalał

            Mam nadzieje ze kiedys cie
            > zlapia i bekniesz za to

            JA mam nadzieję że nie złapią

            Co jeszcze zycze ci by twoje auto jesli je
            > posiadasz bylo tak ryte....nie tylko bo zle parkowane, ot tak for
            > fun, bo ktos ma kretynski pomysl machniecia sobie na nim graffiti

            za parkowanie?byłqbym wściekła ale na siebie a dla hobby? to rzeczywiście chamstwo

            > A czego ty chcesz nauczyc?

            respwktowania prawa, tylko. czy to zbty dużo?

            > Serio ;O? Zaplaci za to ubezpieczalnia o ile sie nie myle, po to sie placi.

            Jeżeli je mają, w PL niestety ludziska oszczędzają na autocasco, a tacy co TAK parkują odnoszę wrażenie że szczególnie są oszczędni, przecież zarkując na chodniku chronią autka przed zarysowaniem przez przejeżdżające samochody

            Metoda rzeczywiście bandycka ale jeżeli prawo zawodzi trzeba sięgnąć po inne metody
            Zdaje się, że mieszkasz w kraju który szczyci się takim podejściem do rzeczy
            • hanalui Re: jestem upierdliwa czy jednak mam rację??? 13.11.08, 21:07
              ib_k napisała:
              > rozumiesz co czytasz więć powtórzę

              Niestety nie rozumiem bo w glowie mi sie nie miesci zeby matka z
              wozkiem lazila i rysowala innym samochody tylko dlatego ze sa zle
              zaparkowane.
              Musisz byc z jakiegos meliniarstwa by takie samowolne metody
              wymierzania kary stosowac. Rozumiem tez ze jak jakies dzieci na
              podworku beda zaklocac cisze nocna to wyciagniesz giwere i bedziesz
              do nich strzelac bo taki masz kaprys i uwazasz ze prawo nie dziala
              tak jak trzeba i wtedy kiedy ty masz na to kaprys i ochote.

              >
              > JA mam nadzieję że nie złapią

              A ja naiwnie wierze ze zlo do ludzi wraca wczesniej czy pozniej ze
              zdwojona sila...tylko czekaj i rozgladaj sie uwaznie wink
              >
              > za parkowanie?byłqbym wściekła ale na siebie a dla hobby? to
              rzeczywiście chamstwo

              Serio...chamstwo surprised? Jednym przeszkadzaja zle zaparkowane samochody,
              innym kolor a innym marka, bo za dobra to trzeba utrzec nosa
              wlascicielowi a innym ze w ogole to samochod big_grin. No wiec czemu nie
              wymirzyc wlascicielowi kary? wink

              > > A czego ty chcesz nauczyc?
              >
              > respwktowania prawa, tylko. czy to zbty dużo?

              Niesamowity sposob...lamiac prawo uczymy innych go przestrzegac.
              Wspolczuje jedynie serdecznie

              > Metoda rzeczywiście bandycka ale jeżeli prawo zawodzi trzeba
              sięgnąć po inne metody

              Ciekawa jestem po jakie jeszcze metody siegnelas...bo dziewczyny tu
              mowily o wielu jak pisanie szminka na szybie, karteczki, upomninia
              sasiada, dzwonienia do strazy, na policje itp....a ty o niczym nie
              wspominalas...jedynie o gwozdziu

              > Zdaje się, że mieszkasz w kraju który szczyci się takim podejściem
              do rzeczy

              Taaaaaaak...ja we wszystkich innych krajach w ten sposob sprawy
              zalatwiaja chamy i margines spoleczny, a nie cywilizowani ludzie. No
              moze jeszcze gangi...ale to chyba inna kategoria niz zle parkowanie
    • sanna.i Re: jestem upierdliwa czy jednak mam rację??? 13.11.08, 14:48
      Często zdarza mi się ten problem. Albo wzywam straż,albo wkładam za wycieraczkę
      karteczkę typu: taki z ciebie kierowca jak z koziej d...y trąba. Jak coś takiego
      znajdziecie za wycieraczką,to moje!smile
      No,ale emamy na pewno tak nie parkują wink
      • zoofka Re: jestem upierdliwa czy jednak mam rację??? 13.11.08, 14:52
        blokada jest - ale przejść chodnikiem nadal sie nie da...
        • kajak75 Re: jestem upierdliwa czy jednak mam rację??? 13.11.08, 15:19
          tym razem sie nie da, ale jak wyjmie z kieszeni pare zlotych to sie zastanowi
          nastepnym razem.
          W ojej okolicy byl zwyczaj, ze w tak zaparkowanych samochodach skladalo si
          elusterka boczne i unosilo wycieraczki. Niestety na prawdziwych chamow to nie
          dzialasmile
      • ib_k Re: jestem upierdliwa czy jednak mam rację??? 13.11.08, 14:54
        > No,ale emamy na pewno tak nie parkują wink

        Rzeczywiście odkąd zostałam matką z wózkiem zrozumiałam na czym polega problem, było to wiele lat temu ale pamiętam do dziś.
        I nawet jeżeli zdarza mi się parkować idiotycznie (ale nigdy na miejscach dla inwalidów) to modlę się aby nie trafić na cholerę z podobnym do mnie charakterem.
      • zoofka Re: jestem upierdliwa czy jednak mam rację??? 13.11.08, 15:02
        Czy straż miejska wam w takich przypadkach pomaga?

        Mnie ostatnio na al.Szucha zastawił samochód firmy kurierskiej - nie mogłam
        wyjechać. Ja stałam prawidlowo.

        Zadzwoniłam do firmy kurierskiej - podałam numer wozu, numer rejestracyjny,
        poprosiłam o podanie telefonu do kuriera - nie mogli podać. Poprosiłam o
        skontaktowanie sie z nim z ich strony - nie maja takiej możliwości...

        Zobaczyłam samochód straży miejskiej - kiwnęłam - podjechali i co usłyszałam?
        oni nie maja uprawnień żadnych żeby tym się zająć na czas nieobecności kierowcy.

        Powiedziałam: dobrze - jak ja stoje jak kretyn to postoją panowie ze mną i
        poczekają na delikwenta. Po pół godzinie przylazł i... dostal słowne upomnienie,
        że za takie cos grozi mandat!

        W takich przypadkach na serio myślę o gwoździu smile
    • ewcia1980 Re: jestem upierdliwa czy jednak mam rację??? 13.11.08, 14:58
      Ja mieszkam w domku przy wejsciu na ogródki działkowe.
      Tu to dopiero mozna sie naogladac jak ludzie parkuja.
      Oczywiscie "najlepiej" jest w sezonie letnim jak multum samochodów a
      miejsc do parkowania brak.
      parkuja na drózce na działki gdzie jest ZAKAZ parkowania i tak
      obstawiaja mi brame, ze przejsc sie nie da.
      Mało tego z raz w miesiacu jakis super-kierowca potrafi zastawic mi
      brame wyjazdowa.

      Co robie - w tej chwili juz nic.
      Długo walczyłysmy z działkowcami (najpierw przez wiele lat moja
      mama, potem ja) - niestety to walka z wiatrakami.
      Juz nawet specjlanie sie tym nie denerwuje bo to nie ma sensu.
    • figrut Re: jestem upierdliwa czy jednak mam rację??? 13.11.08, 16:30
      Gratuluję asertywności smile Miałaś rację z tym parkowaniem. Nie pamiętam dokładnie
      ilości cm. jaką w razie parkowania na chodniku trzeba zostawić, ale jest to albo
      150 albo 120 cm. czyli tyle, aby można było swobodnie bez manewrowania
      przejechać wózkiem bliźniaczym, fotelem dla inwalidów itp. . Jeśli ktoś myśli,
      że zostawienie swobodnego przejścia dla jednego człowieka jest wystarczające, to
      jest w wielkim błędzie. Jednak Lola również ma rację, bo w większych miastach
      miejsc parkingowych jak na lekarstwo. Nie bardzo rozumiem dla czego miasto nic z
      tym nie zrobi. Jest wiele miejsc, gdzie takie miejsca do parkowania zrobić
      można, ale po co, skoro lepiej zakaz postawić i po problemie. Takie miejsce jest
      np. w Poznaniu przy lotnisku. Jeżdżę tam często. Wybetonowane parkingi są płatne
      (dość słono jak ktoś długo tam czeka), ale jest taki pas ziemi z resztką trawy
      przy ulicy, gdzie raz za parkowanie nikt się nie przyczepi, innym razem komuś
      zaczyna to przeszkadzać i trafiają się mandaty.
      • ally Re: jestem upierdliwa czy jednak mam rację??? 13.11.08, 18:49
        > Gratuluję asertywności smile Miałaś rację z tym parkowaniem. Nie pamiętam dokładni
        > e
        > ilości cm. jaką w razie parkowania na chodniku trzeba zostawić, ale jest to alb
        > o
        > 150 albo 120 cm.

        150 cm.
      • lola211 Re: jestem upierdliwa czy jednak mam rację??? 13.11.08, 20:50
        Figrut- ten kraj jest pelen paradoksow.Od kiedy u nas postawiono
        zakaz straz miejska codziennie przyjezdzala wlepiac mandaty.Miala na
        to czas i ludzi.Dziwnym trafem nie potrafila sobie tak skutecznie
        poradzic z grupa meneli nieopodal pijacych dniami i nocami wińsko,
        pod samym przedszkolem.Tu juz tacy skuteczni i wyrywni nie byli.
        Obserwuje tez taki "myk"- niedaleko pobliskiej galerii nie ma
        pionowego znaku zakazu parkowania, tylko pasy namalowane na
        jezdni.Parkowac nie wolno, o czym mowia przepisy, ktore trzeba by
        dokladnie posprawdzac.Codziennie ustawia sie tam rzad samochodow i
        codziennie zabieraja auta na lawete.Wystarczyloby postawic znak,
        ktory kierowcy od razu kojarza.Ale nie- lepiej liczyc na niewiedze
        kierowcow i nabijac kase UM i laweciarzowi.Tu nie chodzi o
        bezpieczenstwo, tylko o wyciaganie kasy od kierowcow, bo tak jest
        najłatwiej.
    • mearulezz hahahaha 13.11.08, 17:43

      wlasnie niedawno wracajac ze spaceru zadzwonilam pod 997 z info o zle
      zaparkowanych autach.
      stoja 30 cm od sciany budnku, musze chodzic z wozkiem ulica i szlag mnie trafiasmile
      moga tam parkowac -ale pokazane jest na znaku ze wzdluz ulicy NIE KURNA
      --------parkuja inaczej!!!!!
      to niech placasmile
    • jana111 Re: jestem upierdliwa czy jednak mam rację??? 13.11.08, 18:15
      Dobrym pomysłem jest napisanie słowa-dwóch prawdy na przedniej
      szybie- tłustą, trudno zmywalną szminką.
      • jomamma Re: jestem upierdliwa czy jednak mam rację??? 13.11.08, 18:34
        Tak, ja tak właśnie robiłam, szminką za 3,50 czerwień strażacka! Koniecznie
        przednia szyba! Bo ja wiem, czy działało...? Problem notorycznie wracał.
        Przeprowadziłam się, nie mam tego już na głowie.
        Ale pamiętam tę lekką satysfakcję smile No zawsze coś, bonie chciałoby mi się
        czekać ze strażą miejską każdorazowo na delikwenta.
    • mathiola Podziwiam 13.11.08, 18:54
      Za to, że ci się chciało i że miałaś odwagę. Bardzo dobrze zrobiłaś.
      Pomysł z gwoździem natomiast przychodzi mi do głowy za każdym razem,
      kiedy wyjeżdżam ze swojej uliczki osiedlowej, a tam obydwie strony
      zastawione autami tak, że nie widać NIC. Ale to naprawdę nic. Nie
      wiem czemu ale zazwyczaj stoją tam busy albo terenówki. Po prostu
      trzeba wyjeżdżać na czuja, najlepiej z zamkniętymi oczyma.
      I tak sobie obiecuję, że w końcu wezmę za telefon i zadzwonię do
      straży miejskiej, ale pamiętam o tym tylko jak wyjeżdżam i klnę, a
      potem znowu zapominam.... Przypomnijcie mi jutro wink
      • emilly4 Re: Podziwiam 13.11.08, 21:58
        Bardzo dobrze zrobilas!!
        Z jakiej racji jakis debil ma parkowac na chodniku, a ja z wozkiem mam isc
        ulica?? I zawsze w takich momentach zaluje, ze nie nosze glanow, bo jak bym
        przywalila.... wink
        • hanalui Re: Podziwiam 13.11.08, 22:10
          emilly4 napisała:
          >I zawsze w takich momentach zaluje, ze nie nosze glanow, bo jak bym
          > przywalila.... wink

          A ja zawsze myslalam ze ta znieczulica i niechec, a czesem nienawisc
          do matek z wozkiem, matek z dzieckiem jest troche przesadzona i
          przejaskrawiona przez matki...
          czytajac ten post (mam nadzieje ze tylko tak myslisz i nie
          zamierzasz niczego takiego wprowadzac w zycie jak kolezanka z
          malunkami gwozdziem) i kilka podobnych tutaj to wydaje mi sie ze
          zwyczajnie coniektore zasluguja by je wlasnie tak traktowac, a jesli
          nie zasluguja to inne kolezanki matki bardzo dobrze nad tym pracuja
          by tak wlasnie bylo.

          Jak teraz bede kiedykolwiek podczas mojego pobytu w kraju widziec
          matke z wozkiem to bede ja mijac szerokim lukiem...tak na wszelki
          wypadek...bo nie wiadomo co takiej do glowy moze strzelic, w
          autobusach tez bede gapic sie w szybe i jeszcze zaloze sluchawki na
          uszy coby niczego procz muzyki nie slyszec smile Meza i znajomych tez
          uprzedze coby zawozkowane baby omijac big_grin
          • kawka74 Re: Podziwiam 13.11.08, 22:16
            Ale to nie jest problem tylko matek, niestety. Czasem samochody parkują tak, że
            nawet mój niskogabarytowy mąż musi się przeciskać między autem a barierką. Wózek
            to chyba musiałby fruwać.
            Miejsce pieszych jest na chodniku, miejsce samochodów na parkingu albo - owszem
            - również na chodniku, ale z zachowaniem odpowiedniej odległości i miejsca dla
            tych, którzy chcieliby przejść, a nie fruwać, przeciskać się albo przedzierać
            przez trawnik pełen psich gówien. Sama mam ochotę w takich miejscach wyciągnąć
            klucze i przejechać po lakierze.
            • hanalui Re: Podziwiam 13.11.08, 22:19
              kawka74 napisała:
              > Sama mam ochotę w takich miejscach wyciągnąć
              > klucze i przejechać po lakierze.

              Nie watpie...tylko jest roznica miedzy "mam ochote" a wykonaniem
          • deodyma Re: Podziwiam 14.11.08, 10:26
            e tam. nie przesaadzajsmile ja co prawda zawozkowana, ale nie jestem z
            tych, co to sie na innych w szale rzucajasmile mnie nie musisz sie
            obawiacsmile nie zrobie Ci krzywdysmile
          • mathiola to i niepełnosprawnych omijaj 14.11.08, 10:27
            Bo oni też tacy szybcy i wściekli mogą być przez źle zaparkowane
            samochody
            • deodyma Re: to i niepełnosprawnych omijaj 14.11.08, 10:29
              tez prawdasmile zreszta niektorzy niepelnosprawni to i agresywni
              bywaja. sama mialam juz do czynienia z takimi.
    • kawka74 Re: jestem upierdliwa czy jednak mam rację??? 13.11.08, 22:01
      Wezwałabym policję, bo jestem cięta na tych kierowców z bożej łaski.
      Kiedyś próbowaliśmy z mężem wezwać w tej intencji straż miejską (zresztą na
      rondzie Babki Radosława, gdzie samochody parkowały gęsto na chodniku, ale teraz
      postawili słupki), ale gdzie tam, dodzwonić się nie szło.
      U nas na osiedlu było tak, że samochody parkowały na trawnikach. Kiedy trawniki
      ogrodzono, parkują na wszystkich możliwych i niemożliwych chodnikach; gdyby
      mogli, wjechaliby tymi autami na klatkę schodową.
      Jeśli nie uda mi się znów dodzwonić na straż miejską, wyciągnę szminkę i napiszę
      DUPA A NIE KIEROWCA na przedniej szybie - to znakomity pomysł.
      Droga pożarowa zastawiona non stop, chociaż po przeciwnej stronie bloku jest
      parking, o kierowcach jadących jak szatany i trąbiących na pieszych NA
      CHODNIKACH to już nie wspominam.
    • deodyma Re: jestem upierdliwa czy jednak mam rację??? 14.11.08, 10:23
      u mnie ns osiadlu tez tak parkuja swoje auta, niestety. juz nie raz
      tak bylo, ze idac po chodniku z wozkiem niejednokrotnie bym
      porysowala lakier samochodu a dwa razy malo nie oberwalam lusterka.
      na ulice schodzic nie bede i nawet nie mam takiego zamiaru,. w koncu
      chodnik jest dla pieszych. policja czesto jezdzi po naszym osiedlu i
      dupa. kierowcy jak parkowali auta na chodnikach, tak parkuja.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka