Dodaj do ulubionych

Polacy w UK.

12.12.08, 22:25
wiadomosci.onet.pl/1879596,28350,wiadomosceu.html

To bzdura. Onet klamie.
Wiekszosc moich znajomych leci/jedzie na swieta, z prezentami, nie
ma dla nich znaczenia po ile stoi funt. I to nie jedni znajomi ale
naprawde wiele osob,z kazdego zakatka Anglii.
Tak samo nieprawda jest to ze bilety sa drogie.
Na dzien dzisiejszy bilet z Luton do Gdanska, w dwie strony w
okresie swiatecznym to £170-200. Te £170-200 to jest jedna
tygodniowa pensja jak sie zarabia najnizsza krajowa.
Z ryanaira £150.
To jakas paranoja jest i klamstwo z tym ze sie emigrantom pogarsza z
powodu upadku funta, z powodu recesji, z powodu drogich biletow.
Obserwuj wątek
    • e_r_i_n Re: Polacy w UK. 12.12.08, 22:39
      Lipcowa, ale jaki procent emigrantów stanowią Twoi znajomi?
      I gdzie pracują przede wszystkim?
      A bilety za 3 tys to chyba nie tanimi liniami?
      • 18_lipcowa1 Re: Polacy w UK. 12.12.08, 22:43
        e_r_i_n napisała:

        > Lipcowa, ale jaki procent emigrantów stanowią Twoi znajomi?
        > I gdzie pracują przede wszystkim?
        > A bilety za 3 tys to chyba nie tanimi liniami?


        Osobiscie znam tu mnostwo osob z kazdego zawodu- sprzatacz,
        kierowca, pracownik biurowy, supervisor.
        Pracuja wszedzie, w biurach, sklepach, na tasmach.
        No ja nie wiem, ja nie sadzilam ze emigranci lataja business klasa w
        LOCIe ( nie wiem czy dobrze napisalam, pilam wino i mam PMS)
        • iwoniaw Re: Polacy w UK. 12.12.08, 22:45
          "Według danych polskiego konsulatu w Londynie na Wyspach mieszka 800 tys.
          Polaków. Co piąty polski emigrant nie wróci do kraju w grudniu."

          Może znasz pozostałe 80% wink
          • 18_lipcowa1 Re: Polacy w UK. 12.12.08, 22:47
            iwoniaw napisała:

            > "Według danych polskiego konsulatu w Londynie na Wyspach mieszka
            800 tys.
            > Polaków. Co piąty polski emigrant nie wróci do kraju w grudniu."
            >
            > Może znasz pozostałe 80% wink


            Nie,nie znam. Ale moge smialo sie wypowiedziec jako taki sredniej
            klasy emigrant - zyje dobrze ale nie odkladam za wiele. Nie jest tak
            jak pisza.
            • iwoniaw Re: Polacy w UK. 12.12.08, 22:51
              > zyje dobrze ale nie odkladam za wiele. Nie jest tak
              > jak pisza.

              Ale o co ci właściwie chodzi? W sumie piszą, że _mniejszość_ nie jedzie na
              święta, możliwe, że to ludzie akurat nie z twojego kręgu znajomych. Co z
              twardych danych, jakie się w artykule pojawiają, jest twoim zdaniem nieprawdą?
              A że "dziennik" od razu daje komentarz katastroficzny nijak się mający do tego,
              co sam pisze w tym samym artykule? Nie on jeden ma styl sensacyjnego brukowca.
          • justyna_w24 Re: Polacy w UK. 12.12.08, 23:53
            iwoniaw napisała:

            > "Według danych polskiego konsulatu w Londynie na Wyspach mieszka
            800 tys.
            > Polaków. Co piąty polski emigrant nie wróci do kraju w grudniu."


            a może zwyczajnie nie wróci, czy na święta nie poleci bo nie chce?

            bo my, jak i wielu naszych znajomych zostajemy z własnego wyboru
          • m0nalisa nie czepiaj sie lipcowej 13.12.08, 00:54
            prawde mowi- ja tez mam sporo znajomych. lataja tanszymi liniami zarabiaja tyle
            ile lipcowa mowi i wiecej. dla nich kurs nie ma znaczenia. i wcale nie jest
            gorzej. podwyzki byly ale nie az tak bolesne
          • rita75 Re: Polacy w UK. 13.12.08, 10:45
            >Co piąty polski emigrant nie wróci do kraju w grudniu.

            mozliwe powody braku przyjadu do Polski: w czasie swiat lepiej
            wypoczac niz tluc sie samolotami na pare dni, moze tez nie maja
            urlopow to wykorzystania badz, jak w przypadku sprzataczy, za prace
            w swieta otrzymaja wyzszą stawke placową...
            • 18_lipcowa1 Re: Polacy w UK. 13.12.08, 11:23
              rita75 napisała:

              > >Co piąty polski emigrant nie wróci do kraju w grudniu.
              >
              > mozliwe powody braku przyjadu do Polski: w czasie swiat lepiej
              > wypoczac niz tluc sie samolotami na pare dni, moze tez nie maja
              > urlopow to wykorzystania badz, jak w przypadku sprzataczy, za
              prace
              > w swieta otrzymaja wyzszą stawke placową...



              Dokladnie tak, moja firma jest w swieta zamknieta a szef nam placi.
              I moge jechac ale nie jade, bo mi sie zwyczajnie nie chce.
              Niemniej rok i dwa lata temu pracowalam w firmie w ktorej byl zakaz
              urlopow od listopada, bo wtedy wlasnie firma miala najwieksze 'busy'.
              Iwonia sie czepia, zeby sie czepiac po prostu.
              • 18_lipcowa1 Re: Polacy w UK. 13.12.08, 11:26
                poza tym kupa ludzi jezdzi autami, mnostwo, moi znajomi- wszyscy,
                poza tym na promach, stacjach benzynowych i w trasie widze mnostwo
                Polakow zmierzajacych do Polski
                Polakow w UK stac na dobre auta, bezpieczne a nie jakies gruchoty i
                po prostu jezdza nimi
                Ja tez w wiekszosci jezdze do PL autem, a onet ma wyliczenia zdaje
                sie tylko z lotow?
                • kropkacom Re: Polacy w UK. 13.12.08, 11:32
                  > Ja tez w wiekszosci jezdze do PL autem, a onet ma wyliczenia zdaje
                  > sie tylko z lotow?

                  Lipcowa, odpuść. Gazety nadal będą pisać głupie artykuły i wyciągać bzdurne
                  wnioski. Nie ma rady. A jak ktoś w to wierzy to już trudno. Moja mama wraca
                  dopiero w drugie święto bo w Wigilie pracuje a w pierwsze święto nie ma
                  samolotu. My (co prawda nie w UK) ale też nie jedziemy do Polski na święta bo
                  mąż nie dostał urlopu. Tylko że mi to akurat pasuje smile
                  • 18_lipcowa1 Re: Polacy w UK. 13.12.08, 11:52
                    W UK swietuja 25-26, wiec w Wigilie zawsze sie tu pracuje, ja tez
                    pracuje tylko pol dnia, ale za to potem do pracy dopiero 5go
                    stycznia ide.Hurrra!
    • roksanaa22 Re: Polacy w UK. 12.12.08, 22:42
      Ja tam się co do opłat za przeloty wypowidac nie będe bo sie nie
      znam ale,że Polakom za granica sie pogorszyło to fakt.O ile ktoś
      żyje "na dwa domy".Inaczej żyje ten,który rzeczywiście żyje tam(jak
      Ty) a inaczej ktoś kto ma w PL rodzinę i utrzymuje dwa domy...
      • 18_lipcowa1 Re: Polacy w UK. 12.12.08, 22:45
        roksanaa22 napisała:

        > Ja tam się co do opłat za przeloty wypowidac nie będe bo sie nie
        > znam ale,że Polakom za granica sie pogorszyło to fakt.O ile ktoś
        > żyje "na dwa domy".Inaczej żyje ten,który rzeczywiście żyje tam
        (jak
        > Ty) a inaczej ktoś kto ma w PL rodzinę i utrzymuje dwa domy...


        Mozliwe, jesli funt spadl to na pewno zyje sie gorzej komus kto te
        funty dostaje tutaj, wymienia i zyje.
        Ale tutaj sie nic nie zmienilo, ja nie zarabiam kokosow -ale odkad
        jestem w UK a przyjechalam w rozkwicie a jest ponoc kleska to tego
        nie czuje, moi znajomi tez nie ( Londyn, Szkocja, Kornwalia, )
    • mathiola Re: Polacy w UK. 12.12.08, 22:50
      właściwie to mogę potwierdzić, połowa mojej rodziny żyje w UK i nie
      widzę u nich przerażającego upadku finansowego. Większość stać na
      swobodne przeloty z różnych okazji - w tym rówież święta. Że o
      prezentach nie wspomnę wink
      • igooska Re: Polacy w UK. 12.12.08, 23:03
        Ja tez mieszkam w uk i jakoś nie jest źle.Nie obchodzi mnie kurs funta wzg
        złotego bo tez złotówek nie wydaje.A onet to przoduje w wiadomościach jak to
        jest na wyspach źle jak słabo Polacy zarabiają i jak dużo nas wraca.Po prostu
        już nie czytam.Tu jest jak wszędzie i bogatsi i biedniejsi,głupsi i nie.
      • bebe52 Re: Polacy w UK. 12.12.08, 23:04
        Ja również się pod tym podpisuje i jestem przeciwna temu co piszą,nie zauważyłam
        jakoś żeby było gorzej z funtem itd. my nie oszczędzamy w sumie w ogóle żyjemy
        na bieżąco nie odmawiając sobie niczego a mój M nie zarabia bóg wie jakiś
        pieniędzy i gdybyśmy chcieli lecieć do Pl na święta to od ręki możemy kupić
        bilety dla siebie i dzieci bez problemu smile
    • dag_dag Re: Polacy w UK. 12.12.08, 23:03
      Ja nie widzę zupełnie żadnej różnicy między tym co jest teraz, a co było rok
      temu. Może trochę jedzenie podrożało, ale za to cena benzyny mniejsza i vat
      spadł. Nie zauważyłam żeby nikomu się pogorszyło...
      Nie znam też nikogo, kto by tu zostawał na święta. My lecimy dzisiaj w nocy, za
      3 osoby w obie strony ze wszystkimi bagażami zapłaciliśmy 170£. Drogo? Ha, ha,
      półtora dnia pracy męża. Pozostali znajomi wylatują w przeciągu tygodnia, też za
      śmieszne pieniądze.
      Mi osobiście się wydaje, że onet od jakiegoś czasu wypisuje różne głupoty na
      temat emigrantów...
    • igooska Re: Polacy w UK. 12.12.08, 23:10
      A my nie lecimysmileBo stwierdziłam jak mam dać 1200 f za latanie od jednej matki
      do drugiej w święta(mieszkają obok siebie)i te kłótnie u której śpimy itd itp to
      sobie pierwszy raz wigilie sama zrobię.A za ta kasę NM telewizor nowy
      zaplanował.Z jednej strony trochę szkoda a z drugiej mam spokój.
      • jvstys Re: Polacy w UK. 12.12.08, 23:17
        w onecie zapomnieli napisać a tych którzy do pl przyjadą samochodem. Moja rodzinka właśnie dziś o 22 wsiadła na prom jutro ok 13 będą w domciu już nie mogę się doczekać.No i przede wszystkim moja rodzinka wybrała taki rodzaj transportu ponieważ zawsze mają tyle bagażu"prezentów" że w samolot nie są w stanie się spakować chyba że wyczarterowanywink
        • 18_lipcowa1 Re: Polacy w UK. 12.12.08, 23:22
          jvstys napisała:

          > w onecie zapomnieli napisać a tych którzy do pl przyjadą
          samochodem. Moja rodzi
          > nka właśnie dziś o 22 wsiadła na prom jutro ok 13 będą w domciu
          już nie mogę si
          > ę doczekać.No i przede wszystkim moja rodzinka wybrała taki rodzaj
          transportu p
          > onieważ zawsze mają tyle bagażu"prezentów" że w samolot nie są w
          stanie się spa
          > kować chyba że wyczarterowanywink



          Ja zazwyczaj jezdzilam autem. Lubie jezdzic,jestem niezalezna, moge
          sie zatrzymac, zjesc , moge zabrac ile chce, prom tani no i jak sie
          ma auto w dieslu ( passat b5 wzial na cala droge jeden bak - okolice
          Brighton - Koszalin ) to czego wiecej chciec???????
    • butelnia Re: Polacy w UK. 12.12.08, 23:15
      Lipcowa masz u mnie 10/10.
      Może rozwiejemy parę mitów na temat emigracji?
      Zacznę od siebie.Mam dwoje dzieci,nie pracuję,mąż po zawodówce
      zarabia na tyle dobrze,że stać nas praktycznie na wszystko.Nie mówię
      oczywiście o poziomie życia gwiazd czy milionerów,ale przeciętnego
      człowieka.Uważam,że w Pl istnieje mit emigranta,ktory mieszka w 10
      na 20m,jada w lidlu i odkłada do skarpety małą fortunę.Są tacy,ale
      to wyjątki.Ludzie,ktorzy żyją tu z rodzinami,mieszkają
      normalnie,ubierają się normalnie,jedzą normalnie.Zrozumcie,że nawet
      jak w Pl zarabiacie dobrze po ok.5 tyś na głowę i tak tutaj żyje się
      lepiej i latwiej.Wypasione wakacje nie są żadnym problemem,ja na
      przykład w pazdzierniku lecę na Malediwy(na 30-stkę).Nie mówię już o
      sprzecie RTV,drogich ciuchach czy zabawkach,bo to wszystko kupuje
      się tu w promocjach.żyłam w PL i za 1000zl i za 8tyś(wlasne
      mieszkanie,bez opłat) i wiem jak jest.Nawet mając te 8 koła,ciężko
      jest być dobrze ubranym,mieć fajnie w chacie i jechać na super
      wakacje.Podam przykład:Moje dziecko chce zabawkę interaktywnego
      dinozaura,pomyślałam,że naciągnę dziadka.I tu zonk,w Pl on kosztuje
      1680zl,to jest spory koszt,a tu mogę go dostać za 219 funtów,co jest
      częścią wypłaty mojego męża(tygodniowej).W lipcu bylam w PL,poszłam
      kupić body corce,koszt 20zł(nie wiem kto ma tam tyle na
      godzinę),tutaj w tesco za 7 funtów mam 10szt,a mąż ma grubo ponad 7
      na godzinę.Pomyślcie same.
      • 18_lipcowa1 Re: Polacy w UK. 12.12.08, 23:21
        Tutaj - co kazdy chyba wie, zycie jest tansze, po prostu.
        Inaczej liczy sie zlotowki, inaczej funty.
        To chyba kazdy powie, rzeczy dla dzieci - wszystko od ubranek,
        poprzez kosmetyki, konczac na jedzeniu i sprzetach typu wozki,
        foteliki do auta sa tanie w porownaniu do zarobkow.

        Niemniej ja sie zastanawiam nad powrotem, ok - w Polsce moze na
        poczatku zarobie mniej ale nie bede komus kieszeni nabijac, bo place
        600 funtow za wynajem mieszkania, gdzie w Polsce za 200 zl mam swoje.
        • butelnia Re: Polacy w UK. 12.12.08, 23:24
          ja właśnie sprzedaję swoje mieszkanie i kupuję tutaj dom(trochę
          pożyczę od bankuwink),ale przynajmniej będę splacać swoje.
      • kropkacom Re: Polacy w UK. 12.12.08, 23:28
        A ja myślę że lepiej żeby o emigrantach w ogóle nie pisali bo robią to na
        żenującym poziomie i onet i gazeta. Raz że wracają a potem że nie. Że im się
        pogorszyło a następnie że kryzys lepiej przeczekać poza Polską. Itd. Ktoś kto w
        życiu nosa poza kraj nie wystawił i tak nic się o emigracji nie dowie prawdziwego.
        • mathiola Re: Polacy w UK. 12.12.08, 23:30
          Ktoś kto w
          życiu nosa poza kraj nie wystawił i tak nic się o emigracji nie
          dowie prawdziwego.

          O tototo. To tak sao jak artyści zabrali sie za robieie filmu o
          prawdziwej Pradze (rezerwat). Żenada i tyle.
          • phantomka Re: Polacy w UK. 12.12.08, 23:38
            A z kolei moi znajomi i znajomi znajomych w wiekszosci nie
            przylatuja na swieta do kraju. Czy mam wyciagnac wnioski, ze sa za
            biedni na to? Bynajmniej. Wiekszosci po prostu sie nie chce. I moze
            wnioski z onetu nie sa wcale rzetelne.
    • anias29 Re: Polacy w UK. 13.12.08, 10:04
      Bo to są artykuły równie bezsensowne, jak te o sytuacji kredytobiorców po
      wzroście kursu franka. Czytałam te redaktorskie wypociny o tym, jak to ktoś
      płacąc 1200zł raty kredytu hipotecznego żył "normalnie", a teraz płaci 1500zł i
      nie ma co do garnka włożyć hehe. Przecież jak kogoś stać na ratę 1200zł, to
      dodatkowe 300zł raczej nie zrujnuje jego budżetu domowego hehe.
    • hanalui Re: Polacy w UK. 13.12.08, 13:47
      Ja co prawda nie z UK..ale tez emigracja. I tez na zadne swieta do
      Polski nie latam...i tak juz od 5 lat smile. I nie dlatego ze nas nie
      stac, ale dlatego ze sie nam zwyczajnie nie chce. Moj dom jest
      tutaj. Nie mam ochoty pedzic od jednej rodziny do drugiej i z
      jednego miasta do drugiego z ozorem na brodzie by sie ktos nie
      obrazil ze go nie odwiedzilismy. ( Rodzina w 3 rozych miastach,
      odleglosc jakies 3 godz samochodem).
      Wole albo zaprosic kogos do siebie albo wybrac sie gdzies na wczasy.
      Od 3 lat Boze Narodzenie spedzamy w cieplych krajinach, pluskamy sie
      wtedy w morzu, opalamy...i jakos za mrozem, plucha i szarymi,
      wybloconymi ulicami polskimi nie tesknie big_grin
      Czemu onet nie napisze artykulu o np poznaniakach zamieszkujacych
      obecnie w Przemyslu i % tych ktorzy nie wroca na swieta do domu big_grin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka