Dodaj do ulubionych

" Mam szare posladki"

17.12.08, 20:35
Tak mi wczoraj kolezanka powiedziala. Nie moglam zakumac o co jej chodzi, wiec powiedzialam tylko " tak? No to ok..." . Ona widzac moja mine, kazala mi dotknac, skoro nie wierze i samej sie przekonac. Stwierdzilam, ze jeszcze dotykiem nie nauczylam sie kolorow rozrozniac, i wtedy biedna zakumala, czemu tak na nia patrzetongue_out Chodzilo jej o szorstkie, nie szaretongue_out Ale mozna jej wybaczyc, bo ona nie polka, choc dosc dlugo juz tu mieszka.
A wy macie jakies takie anegdotki?
Obserwuj wątek
    • dorcia1234 Re: " Mam szare posladki" 17.12.08, 20:38
      może nie takie, ale pamietam jak koledze obcokrajowcowi tłumaczyłyśmy co to jest napletek- nie mógł się kumpli zapytać tylko nas trafił smile
      • 18_lipcowa1 Re: " Mam szare posladki" 17.12.08, 20:53
        tak, z ostaniej chwili
        kolezanka poszla kupic haczyki na bombki co by je na choince powiesic
        no a ze mozna na nie powiedziec hanger, a mozna tez hook
        to pomieszalo jej sie i zapytala w sklepie o glass bulb HOOKER wink
        • hellious Re: " Mam szare posladki" 17.12.08, 20:59
          Haha, Lipcowa big_grinbig_grinbig_grin Dobrebig_grinD
          • roksanaa22 Re: " Mam szare posladki" 17.12.08, 21:03
            Nie z tej beczki ale o obcokrajowcach...
            Moja mama wioząc do pl dwóch Austryjaków wcisnęła im po drodze,że w
            Polsce nie ma nawet papieru toaletowego-uwierzylitongue_out
    • zoofka Re: " Mam szare posladki" 17.12.08, 21:06
      mój nauczyciel angielskiego - irakijczyk poszedł do sklepu z
      zamiarem kupienia czapki (zimno mu było).
      Po długich negocjacjach w sklepie zadzwonił zrozpaczony do znajomego
      i zapytał czemu uparcie odsyłają go do innego sklepu. Okazało się,
      że prosił o SZAFKĘ smile
      dla niego czapka i szafka to dwa słowa nie do odróżnienia smile
    • moninia2000 Re: " Mam szare posladki" 17.12.08, 21:08
      Hahaha, dobresmile))
      Ja sama wiele takich powiedzonek "popelniam"smile
      Jak bylam pol roku w Hiszpanii na stypce, mimo iz mowilam po
      hiszpansku, na poczatku tak strasznie sie wstydzilam, ze wciaz
      zakupy robilam tylko w markecie. Ktoregos dnia zdecydowalam
      usamodzielnic sie jezykowo i wybralam do sklepu miesnego.
      Wchodze..kolejka spora, a za lada dwoch facetow, ognistych Hiszpanow
      hehe, to znaczy jeden zdecydowanie ognisty, mlody, sliczny chlopak.
      Zaczelam wyliczac ludzi w kolejce kto na ktorego goscia przypada do
      obslugi, bo az sie cala zaczerwienilam, gdyz chlopak co jakis czas
      usmiechal sie do mnie, a ja do niesmialych naleze.
      Hm..nadchodzi moja kolej i przypadl mi chlopakuncertainPyta co chce.
      A ja, calkiem powazna i mrugajac szybko rzesami, z bijaym serduchem
      mowie glosno (bo zawsze tez za ciho mowe):
      -Dos cachitos de ternura, por favor

      Ludzie w kolejce w smiech, facet obok chlopaka klepie go w plecy, a
      chlopak sie czerwieni hahaha. Mysllam, ze pod ziemie sie zapadne,
      gdy zdalam sobie sprawe, iz zamiast "Dos cachitos de ternera"(dwa
      kawalki wolowiny)powiedzialam pewna siebie "Dwa kawalki czulosci
      prosze"...
      • hellious Re: " Mam szare posladki" 17.12.08, 21:11
        I co dalej bylo z tym hiszpanem?wink
      • gacusia1 Boska jestes,Moninia!!!!!!!! 17.12.08, 21:21
        Usmialam sie w glos!!! Dobre!
        No to mi sie przypomina jak przylecialam do Kanady i jezyk znalam
        tylko z piosenek i folmow w TV. Bylam w ciazy i z cora poszlysmy do
        malla(centrum handlowe).Umowilam sie z mezem,ze sie spotkamy przy
        wyjsciu ze sklepu przy stoisku z bielizna. No i juz taka
        spanikowana,bo mam problem z orientacja w terenie ,-) pytam
        ekspedientki "excuse me,where is the EXCITE(eksit) near bras?" Pani
        na mnie wielkie oczy i dziwny usmieszek,wskazala droge. Ja lekko
        zmieszana nie wiedzialam o co chodzi,wsiadam do auta imowie mu co i
        jak a on w brecht. No to juz zla,pytam-co powiedzialam??? A on ze
        smiechu sie prawie nie posikal,bo powiedzialam zamiast EXIT(egzit)-
        wyjscie- "Przepraszam,gdzie jest *podniecac* blisko stanikow?"
    • amoreska Re: " Mam szare posladki" 17.12.08, 21:23
      Z pierwszej ręki, czyli ze mnie: sur ma table de Noel est un poison(!)- podczas opowiadania w szkole o zwyczajach bożonarodzeniowych w moim domu.( Na moim bożonarodzeniowym stole znajduje się TRUCIZNA). Mały niuans: poison - trucizna,poisson - ryba wink
      • usia-1984 [...] 17.12.08, 22:02
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • cathy1976 Re: " Mam szare posladki" 17.12.08, 21:44
      Nasz kolega ożenił się z Hiszpanką.
      Mieszkają w Polsce od 7 lat i ona cały czas dokształca
      jezykowo, ale mimo, że jest bardzo inteligentna chyba talentów
      jezykowych nie ma.
      Ostatnio powiedziała:
      jak byłam w ciąży Rafał mnie OPIEKAŁ
      ja: ?????????????????????????????//
      ona: no zajmował się mną!

      znaczy opiekowałsmile
      • doral2 Re: " Mam szare posladki" 17.12.08, 22:20
        mamunia mnie poprosiła, żebym otworzyła drzwi swoimi kluczami, bo ona musi kucać
        i pogrzebać....
        w torebce, w poszukiwaniu kluczy, ofkors big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
    • gku25 Re: " Mam szare posladki" 17.12.08, 22:23
      Swego czasu spotykałam się z Niemcem, który w Polsce studiował medycynę(w
      Szczecinie jest na AM wydział dla anglojęzycznych). No i siedzimy sobie kiedyś w
      saunie my dwoje i jeszcze jacyś dwaj mężczyźni. Marcus powiedział, że chciałby,
      żebym nauczyła go, jak się wypowiada części ciała po polsku. No więc wiadomo:
      ręka, noga, palec, nos itd. I on w pewnym momencie do mnie mówi (a panowie
      słuchają dialogu intensywnie jak się okazało), że słyszał kiedyś takie słowo i
      nie jest pewien co ono oznacza. Spytałam co to za słowo i co usłyszałam? "Ch*j".
      W tym momencie panowie tak zaczęli się śmiać, że mało nie pospadali z ławki. Ja
      się zaczerwieniłam jeszcze mocniej i musiałam mu wytłumaczyć co to znaczy, bo
      nie kleił czemu się śmieli.

      Druga historyjka to już w Holandii. Jeden z polskich mechaników (kolega z mojej
      fabryki)był zdenerwowany tym, że pewien pracownik firmy do której go
      oddelegowano zamiast go uczyć, ciągle mu przeszkadza i chce się namiętnie uczyć
      polskiego. Na kolejne pytanie dotyczące jak po polsku rzec "dzień dobry"
      odpowiedział że "sp*******j". Chłopak się ucieszył, zaczął dalej powtarzać, aż
      trafił na naszego prezesa. No i skończyło się naganą dla naszego mechanika.
    • jowita771 Re: " Mam szare posladki" 17.12.08, 22:33
      Kiedyś obcojęzyczny kolega uczył mnie, jak sobie radzić z namolnymi facetami w
      jego kraju. I nauczył mnie jednego słówka (niestety juz nie pamiętam), które
      znaczyło spier..laj. I podał drugie słówko, ale nie znał polskiego odpowiednika,
      chwilę myślał, jak by mi przekazać o co mu chodzi i w końcu wymyslił, że to
      drugie słówko znaczy po polsku "spier..laj, proszę".
      • tabakierka2 Re: " Mam szare posladki" 18.12.08, 07:28
        Koleżanka chodziła na angielski. Miała zajęcia z native speakerem.
        Facet opowiadał, jak kiedyś, jeszcze nie posługując się zbyt
        sprawnie językiem polskim, pojechał z żoną Polką na wakacje na tzw.
        działkiwink Żona akurat coś gotowała i potrzebowała pieczarek ( miała
        ich za mało) i wysłała męża do sklepu ( chyba takiego na wiosce).
        facet całą droge powtarzał co ma kupic ( "pieczarki, pieczarki...")a
        jak doszedł do sklepu, to mu wyleciało z głowy big_grin stoi w tym
        sklepie, patrzy po półkach, ale pieczearek nie widzi i mówi do
        ekspedientki" no ja bym chcial takie, takie...< ekspedientka bardzo
        wyrozumiała od razu zczaiła, że obcokrajowiec> no to jest takie
        białe" - "mleko?" pyta pani, "nie, nie mleko...takie białe i
        gładkie" - "może biały ser???" "nie, nie ser.."....no to jest
        takie...białe i małe" "to może pan pokaże??" big_grin obeszli sklepik, ale
        pieczarek nie widać, zauważył natomiast grzybki w słoikuwink i mowi,
        że to takie, ale białe... Pani myślała, myślała... Kalambury trwały
        dość długo. W reszcie pani mówi " to może pieczarki???" Pan
        uradowany! "tak, tak!!! PIECZARKI!" "przykro mi, nie ma" big_grin big_grin big_grin
    • madame_zuzu Re: " Mam szare posladki" 18.12.08, 07:24
      rok temu próbowałam kupic 5 jajek..i zamiast powiedzieć pende awga, powiedziałam
      pende archidia big_grin koleś w sklepie smiał się, i tłumaczył, że on ma tylko dwa big_grin

      awga-jajka
      archidia- jądra/jaja big_grin
      • hellious Re: " Mam szare posladki" 18.12.08, 09:09
        Zuzu, ale chetny byl, zeby swoje oddac?tongue_out
    • woland76 Re: " Mam szare posladki" 18.12.08, 09:48
      Niemiecka koleżanka mojej mamy wynajmowała mieszkanie w Polsce.
      Zepsuł jej się kran w kuchni, zawezwała hydraulika.
      Traf chciał, że w czasie kiedy czekała na fachowca, do drzwi zadzwonił inny
      gość-inkasent czy inny czytacz liczników.
      Kobita przyjrzała mu się dość wnikliwie po czym, komentując puste ręce i brak
      torby za sprzętem zapytała: pan tak bez narządów????


    • tylna.szyba Re: " Mam szare posladki" 18.12.08, 10:22
      Kiedys romansowalam z pewnym Niemcem i przy wymianie emailowych
      czulosci zamiast "caluje cie w oba policzki" napisalam "caluje cie w
      oba posladki"...oczywiscie przez pomylke smile Ucieszyl sie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka